Forum W oczekiwaniu na testowanie Ex-testerki. Cudzie trwaj
Odpowiedz

Ex-testerki. Cudzie trwaj

Oceń ten wątek:
  • JuicyB Autorytet
    Postów: 1160 1541

    Wysłany: 6 grudnia 2017, 11:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Podobno niestety godziny aktywności dzieciaczków w brzuchu zwiastują godziny aktywności po porodzie. Po kilku tygodniach to się normuje i aktywność dzienna wypiera nocną, ale ja już wiem, że o 23:00, 3:00 i 6:00 będziemy z synem tańczyć.

    Mnie mdłości męczyły do połowy 5 miesiąca. Ich intensywność i charakter się zmieniały, ale zawsze pomagały mi migdały (tylko uwaga, bo inni domownicy podkradają) oraz imbir, który razem z cytryną wrzucałam do herbat owocowych.
    Takie herbatki (jeszcze słodzone miodem) to też super sprawa na taką pogodę jak dziś. Bardzo łatwo o przeziębienie niestety :/


    age.png
  • Karolina90 Autorytet
    Postów: 3343 3119

    Wysłany: 6 grudnia 2017, 11:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bocianiątko wrote:
    Maja - na Madalińskiego takie rzeczy?! Chyba w takim razie zostaje św. Zofia... w enelu mam upatrzonego lekarza który tam pracuje ;)
    Mycha - termin terminem, a Uleczka czeka do mojego testowania żeby wyjść :D

    Ja też tak sobie planowałam, że będę wybierała między św. Zofią, a Madalińskiego. Do Madalińskiego mam sentyment, bo miałam tam kiedyś zabieg i prowadziła mnie extra lekarka, ale ona się zajmuje tylko patologiami w ciąży itd. ;/

    relgpx9idcwsnjby.png

    starania od I 2016
    M: morfo 1%
    Ja: rozjechane androgeny; mutacje PAI - 1 oraz V (R2) - (acard 75 mg); anemia, hiperinsulinemia (meta 1000);
    immuno - ok
    VII 2018 - histeroskopia - ok
    X 2018 - laparo + HSG - ok
    wrzesień 2020 - ICSI
    18.09.2020- punkcja
    23.09.2020 - transfer ET 5.1.1
    Mamy 4 ❄️
    7dpt - beta 83.4, progesteron <60ng/l
    9 dpt - beta 218
    12dpt - beta 1104
    22dpt - <3
  • JuicyB Autorytet
    Postów: 1160 1541

    Wysłany: 6 grudnia 2017, 11:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja na Madalińskiego się urodziłam i kiedyś daaawno temu myślałam, że i ja tam rodzić będę. Potem się zraziłam (po opiniach mojej siostry i kilku koleżanek). Wiem, że sporo się zmieniło, ale jakoś nadal nie wróciłam tam myślami.
    Jedna z położnych z mojej szkoły rodzenia tam przyjmuje i sporo dziewczyn z mojej grupy tam będzie rodzić.

    Ja już jestem zdecydowana na Żelazną. Podpiszę też umowę z położną, jesteśmy już dogadane. A jak się nie uda dostać (opieka położnej tego nie gwarantuje), to chyba pojadę do MSWiA lub na nowy oddział na Banacha (Żwirki).


    age.png
  • Kaczorka Autorytet
    Postów: 6598 9558

    Wysłany: 6 grudnia 2017, 11:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Juicy - u nas sporo dziewczyn jest z Warszawy i właśnie większość na Żelaznej rodziła :) zadowolone były :)

    Na mdłości nic nie poradzę. Miałam lekkie jak byłam głodna. I szybko się skończyły.
    A na zgagę pomagało zimne mleko/kakao i tabletki Rennie :)
    Za to masakra była po bananach i napojach gazowanych..

    Alicja <3
    eec7d99fbc.png
    Oleńka <3
    dbdedccc68.png
  • Bocianiątko Autorytet
    Postów: 5744 7053

    Wysłany: 6 grudnia 2017, 11:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    nie jestem w ciąży a się mądrzę :P mnie zależało na madalińskiego lub żelaznej bo na bank będę miała cc (zw względu na siatkówkę) a tylko tam tata może być w trakcie zabiegu i, co ważniejsze kangurować dziecko po porodzie... przynajmniej wg tych info które sprawdzałam kilka miesięcy temu....

    Karolina90 lubi tę wiadomość

    laUgp2.png
    3️⃣ IMSI Gameta 2021: 6 blastek! ❄❄❄❄❄❄ 🍍
    2️⃣ ICSI Oviklinika 2021: 1 blastka 3.2.3 ❌
    1️⃣ IVF/ICSI nOvum 2019: 3 trzydniowce❌
    🧪2x IUI 2018 ❌
    AMH 2.7 - stan zapalny endometrium wyleczony, endometrium prereceptywne, KIR Bx, alloMLR 33,9%
    PAI-1 4G homo, ANA 1:1280, rozsiana zaawansowana adenomioza, mięśniaki, silne skurcze macicy, Hashimoto, niedoczynność tarczycy, hiperinsulinemia, hiperprolaktynemia, rozjechane cytokiny
  • Karolina90 Autorytet
    Postów: 3343 3119

    Wysłany: 6 grudnia 2017, 11:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    JuicyB wrote:
    Ja na Madalińskiego się urodziłam i kiedyś daaawno temu myślałam, że i ja tam rodzić będę. Potem się zraziłam (po opiniach mojej siostry i kilku koleżanek). Wiem, że sporo się zmieniło, ale jakoś nadal nie wróciłam tam myślami.
    Jedna z położnych z mojej szkoły rodzenia tam przyjmuje i sporo dziewczyn z mojej grupy tam będzie rodzić.

    Ja już jestem zdecydowana na Żelazną. Podpiszę też umowę z położną, jesteśmy już dogadane. A jak się nie uda dostać (opieka położnej tego nie gwarantuje), to chyba pojadę do MSWiA lub na nowy oddział na Banacha (Żwirki).

    Na Żelaznej każdy poleca ten DOM NARODZIN :) ja to tez będę chciała mieć doulę, ale to chyba na podobnych zasadach działa jak położna :)

    Zresztą o czym ja pisze, skoro nawet dwóch kresek jeszcze nie zobaczyłam :D :D a już planuje, gdzie będe rodziła.

    relgpx9idcwsnjby.png

    starania od I 2016
    M: morfo 1%
    Ja: rozjechane androgeny; mutacje PAI - 1 oraz V (R2) - (acard 75 mg); anemia, hiperinsulinemia (meta 1000);
    immuno - ok
    VII 2018 - histeroskopia - ok
    X 2018 - laparo + HSG - ok
    wrzesień 2020 - ICSI
    18.09.2020- punkcja
    23.09.2020 - transfer ET 5.1.1
    Mamy 4 ❄️
    7dpt - beta 83.4, progesteron <60ng/l
    9 dpt - beta 218
    12dpt - beta 1104
    22dpt - <3
  • Lusesita Autorytet
    Postów: 1995 2563

    Wysłany: 6 grudnia 2017, 11:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aksamitna wrote:
    Myślicie ze to in zostanie po porodzie? Od 23 do 2 harce, potem od 14-19 :D

    Flo mi na mdłości nic nie pomagało, przeszło samo w 14 tygodniu. Teraz tylko coraz częściej pojawia sie zgaga.

    Całkiem możliwe że jakiś czas po porodzie tak właśnie będzie.
    Moja pierwsza córka zawsze odstawiala tance w brzuchu około 1 w nocy i 5-6 rano.
    No i po porodzie jak wrocilysmy do domu też po karmieniach w tych porach oczy miała szeroko otwarte i ani myślała spać dalej :-)
    Obecną dciewuszka idzie w ślady starszej siostry bo ulubiona pora na harce to między 0.00-1.00 I dziś wyjątkowo o 5 rano.

    f2wlbd3m7vs8avcj.png
    dxom8u698gwsp1q3.png
  • mi88 Autorytet
    Postów: 1826 2128

    Wysłany: 6 grudnia 2017, 11:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kochane, powiedzcie mi - jakoś od wczoraj delikatnie co jakiś czas boli mnie tak jakby cewka moczowa/pęcherz.
    Miewałam zapalenie pęcherza nie raz, ale wtedy było jednak inaczej. Na wszelki wypadek wcinam żurawinę i dużo piję (przez co w sumie jeszcze częściej czuję pęcherz...), ale sama nie wiem...

    Może to jakiś dziwny objaw ciąży? Miałyście tak?
    Może sobie mocz zbadam jutro na wszelki wypadek...

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 grudnia 2017, 11:47

    qb3c2n0a4q2qbkcb.png
    Dziewczynka <3 Dwie kreski 23.11.17 (19.08 cb)
    MTHFR 1298A-C homo, PAI-1 4G homo
  • Ruth Autorytet
    Postów: 823 540

    Wysłany: 6 grudnia 2017, 11:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Póki co mnie przeraża myśl o porodzie, bo będę miała cc..a u nas w szpitalach ciężko żeby nawet ze skierowaniem cc robili :/ ostatnio zrobili mi jak się skończył 43tydzień, a lekarz twierdził wciąż, że jeszcze miesiąc miałam chodzić w ciąży, mimo tego, pękła macica :/
    Jak Was czytam o tych ginekologach..to stwierdzam, że niestety więcej takich konowałów :-P

    f2w3rjjgkyeh1vkk.png
  • Lusesita Autorytet
    Postów: 1995 2563

    Wysłany: 6 grudnia 2017, 12:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ruth wrote:
    Póki co mnie przeraża myśl o porodzie, bo będę miała cc..a u nas w szpitalach ciężko żeby nawet ze skierowaniem cc robili :/ ostatnio zrobili mi jak się skończył 43tydzień, a lekarz twierdził wciąż, że jeszcze miesiąc miałam chodzić w ciąży, mimo tego, pękła macica :/
    Jak Was czytam o tych ginekologach..to stwierdzam, że niestety więcej takich konowałów :-P

    Kochana nie denerwuj się.
    Już teraz poszukaj szpitala w którym będziesz czuła się najbezpieczniej. <3

    Ruth lubi tę wiadomość

    f2wlbd3m7vs8avcj.png
    dxom8u698gwsp1q3.png
  • Bocianiątko Autorytet
    Postów: 5744 7053

    Wysłany: 6 grudnia 2017, 12:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karolina90 wrote:
    Na Żelaznej każdy poleca ten DOM NARODZIN :) ja to tez będę chciała mieć doulę, ale to chyba na podobnych zasadach działa jak położna :)

    Zresztą o czym ja pisze, skoro nawet dwóch kresek jeszcze nie zobaczyłam :D :D a już planuje, gdzie będe rodziła.

    tylko pamiętaj, że w domu narodzin nie dostaniesz znieczulenia i jak się zacznie to już nie masz odwrotu :P no chyba, że coś się dzieje... moja koleżanka tam rodziła i jak zaczął się ból to żałowała, że nie ma znieczulenia ale było za późno...

    ale ja mam tak samo! nigdy w życiu dwóch kresek nie zobaczyłam a wszystko już zaplanowane :P głupie to... :/

    Karolina90 lubi tę wiadomość

    laUgp2.png
    3️⃣ IMSI Gameta 2021: 6 blastek! ❄❄❄❄❄❄ 🍍
    2️⃣ ICSI Oviklinika 2021: 1 blastka 3.2.3 ❌
    1️⃣ IVF/ICSI nOvum 2019: 3 trzydniowce❌
    🧪2x IUI 2018 ❌
    AMH 2.7 - stan zapalny endometrium wyleczony, endometrium prereceptywne, KIR Bx, alloMLR 33,9%
    PAI-1 4G homo, ANA 1:1280, rozsiana zaawansowana adenomioza, mięśniaki, silne skurcze macicy, Hashimoto, niedoczynność tarczycy, hiperinsulinemia, hiperprolaktynemia, rozjechane cytokiny
  • Ruth Autorytet
    Postów: 823 540

    Wysłany: 6 grudnia 2017, 12:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bocianiątko wrote:

    ale ja mam tak samo! nigdy w życiu dwóch kresek nie zobaczyłam a wszystko już zaplanowane :P głupie to... :/


    To dobry krok w dobra stronę ;-) czuję, że już tu zostaniesz niedługo ;-)

    f2w3rjjgkyeh1vkk.png
  • Ruth Autorytet
    Postów: 823 540

    Wysłany: 6 grudnia 2017, 12:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lusesita wrote:
    Kochana nie denerwuj się.
    Już teraz poszukaj szpitala w którym będziesz czuła się najbezpieczniej. <3
    Póki co przeprowadzam wywiady;-)

    Bocianiątko lubi tę wiadomość

    f2w3rjjgkyeh1vkk.png
  • Karolina90 Autorytet
    Postów: 3343 3119

    Wysłany: 6 grudnia 2017, 12:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bocianiątko wrote:
    tylko pamiętaj, że w domu narodzin nie dostaniesz znieczulenia i jak się zacznie to już nie masz odwrotu :P no chyba, że coś się dzieje... moja koleżanka tam rodziła i jak zaczął się ból to żałowała, że nie ma znieczulenia ale było za późno...

    ale ja mam tak samo! nigdy w życiu dwóch kresek nie zobaczyłam a wszystko już zaplanowane :P głupie to... :/

    ooo tak? Nie wiedziałam, że tam nie ma znieczulenia :P chyba musze to przemyśleć :) ale tam chyba też nie nacinają :) a jak sobie pomyślę o porodzie to tylko to mnie właściwie przeraża.

    relgpx9idcwsnjby.png

    starania od I 2016
    M: morfo 1%
    Ja: rozjechane androgeny; mutacje PAI - 1 oraz V (R2) - (acard 75 mg); anemia, hiperinsulinemia (meta 1000);
    immuno - ok
    VII 2018 - histeroskopia - ok
    X 2018 - laparo + HSG - ok
    wrzesień 2020 - ICSI
    18.09.2020- punkcja
    23.09.2020 - transfer ET 5.1.1
    Mamy 4 ❄️
    7dpt - beta 83.4, progesteron <60ng/l
    9 dpt - beta 218
    12dpt - beta 1104
    22dpt - <3
  • Bocianiątko Autorytet
    Postów: 5744 7053

    Wysłany: 6 grudnia 2017, 12:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ruth wrote:
    To dobry krok w dobra stronę ;-) czuję, że już tu zostaniesz niedługo ;-)
    <3 :***

    laUgp2.png
    3️⃣ IMSI Gameta 2021: 6 blastek! ❄❄❄❄❄❄ 🍍
    2️⃣ ICSI Oviklinika 2021: 1 blastka 3.2.3 ❌
    1️⃣ IVF/ICSI nOvum 2019: 3 trzydniowce❌
    🧪2x IUI 2018 ❌
    AMH 2.7 - stan zapalny endometrium wyleczony, endometrium prereceptywne, KIR Bx, alloMLR 33,9%
    PAI-1 4G homo, ANA 1:1280, rozsiana zaawansowana adenomioza, mięśniaki, silne skurcze macicy, Hashimoto, niedoczynność tarczycy, hiperinsulinemia, hiperprolaktynemia, rozjechane cytokiny
  • Ruth Autorytet
    Postów: 823 540

    Wysłany: 6 grudnia 2017, 12:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karolina pamiętam jak w pierwszej ciąży zaczęły mi odplywac wody..pamiętam, że wtedy do mnie dotarło, że trzeba urodzić, a to był 37tydz :-D hihi...całą ciąże tak się martwiłam, że nie myślałam o tym, że finalnie trzeba rodzić :-P

    Karolina90 lubi tę wiadomość

    f2w3rjjgkyeh1vkk.png
  • Ruth Autorytet
    Postów: 823 540

    Wysłany: 6 grudnia 2017, 12:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bocianiątko wrote:
    <3 :***
    Poza tym pomyśl..tyle tu wirusów ciążąwych naokoło, że już na pewno coś złapałaś hihi <3

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 grudnia 2017, 12:43

    Bocianiątko, Maja84, Flowwer, emi2016 lubią tę wiadomość

    f2w3rjjgkyeh1vkk.png
  • Bocianiątko Autorytet
    Postów: 5744 7053

    Wysłany: 6 grudnia 2017, 12:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ruth wrote:
    Poza tym pomyśl..tyle tu wirusów ciążąwych naokoło, że już na pewno coś złapałaś hihi <3
    obyś miała rację! :) spełniłam wszystkie staraczkowe zabobony i łapię wiruski na każdym kroku! :)

    A jeszcze ta fl jest tak inna od poprzednich, że....
    no własnie, mam wrażenie że już kiedyś to mówiłam :P

    Ruth, mi88, Anna Stesia lubią tę wiadomość

    laUgp2.png
    3️⃣ IMSI Gameta 2021: 6 blastek! ❄❄❄❄❄❄ 🍍
    2️⃣ ICSI Oviklinika 2021: 1 blastka 3.2.3 ❌
    1️⃣ IVF/ICSI nOvum 2019: 3 trzydniowce❌
    🧪2x IUI 2018 ❌
    AMH 2.7 - stan zapalny endometrium wyleczony, endometrium prereceptywne, KIR Bx, alloMLR 33,9%
    PAI-1 4G homo, ANA 1:1280, rozsiana zaawansowana adenomioza, mięśniaki, silne skurcze macicy, Hashimoto, niedoczynność tarczycy, hiperinsulinemia, hiperprolaktynemia, rozjechane cytokiny
  • Kaczorka Autorytet
    Postów: 6598 9558

    Wysłany: 6 grudnia 2017, 12:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    CC jest spoko - nie czuję, że "rodziłam" ;) a u mnie młoda była ułożona miednicowo. Wody odeszły i nikt mi nie mógł odmówić :p

    Karolina - Ty się najbardziej boisz nacinania krocza a ja się najbardziej bałam hemoroidów :p bo już w ciąży się z nimi męczyłam a w czasie porodu SN zazwyczaj wyłazi ich jeszcze więcej..

    Karolina90 lubi tę wiadomość

    Alicja <3
    eec7d99fbc.png
    Oleńka <3
    dbdedccc68.png
  • Karolina90 Autorytet
    Postów: 3343 3119

    Wysłany: 6 grudnia 2017, 13:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ruth wrote:
    Karolina pamiętam jak w pierwszej ciąży zaczęły mi odplywac wody..pamiętam, że wtedy do mnie dotarło, że trzeba urodzić, a to był 37tydz :-D hihi...całą ciąże tak się martwiłam, że nie myślałam o tym, że finalnie trzeba rodzić :-P

    Haha :D podobno progesteron zalewa mózg :P wszystko przede mną :P

    relgpx9idcwsnjby.png

    starania od I 2016
    M: morfo 1%
    Ja: rozjechane androgeny; mutacje PAI - 1 oraz V (R2) - (acard 75 mg); anemia, hiperinsulinemia (meta 1000);
    immuno - ok
    VII 2018 - histeroskopia - ok
    X 2018 - laparo + HSG - ok
    wrzesień 2020 - ICSI
    18.09.2020- punkcja
    23.09.2020 - transfer ET 5.1.1
    Mamy 4 ❄️
    7dpt - beta 83.4, progesteron <60ng/l
    9 dpt - beta 218
    12dpt - beta 1104
    22dpt - <3
‹‹ 22 23 24 25 26 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Jak szybko zajść  w ciążę? Unikaj tych 7 rzeczy!

Na pierwszy rzut oka poczęcie dziecka wydaje się proste – wystarczy kochać się i potem tylko czekać na brak miesiączki. Dla potwierdzenia zrobić test ciążowy i załatwione! W rzeczywistości często wygląda to nieco inaczej. Dla wielu par podjęcie decyzji o powiększeniu rodziny i pojawienie się pozytywnego testu ciążowego nie następuje w tym samym miesiącu, kwartale bądź roku. Dlaczego? Przeczytaj, co może utrudniać zajście w ciążę i czego unikać, aby szybko zajść w ciążę. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Planowanie ciąży, czyli o tym jakie badania przed ciążą warto wykonać

Planowanie ciąży to ważny moment w życiu każdej kobiety. Zastanawiasz się jakie badania przed ciążą warto wykonać? A może warto pomyśleć o dodatkowych szczepieniach? Co zrobić, aby zwiększyć swoje szanse na zdrową, szczęśliwą ciążę? Przeczytaj, które szczepienia musisz zrobić jeszcze przed rozpoczęciem starań, a które spokojnie możesz zrobić nawet będąc już w ciąży. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Problemy z płodnością, brak owulacji? 3 przepisy na koktajle wspierające owulację.

Sprawdź jak pyszne i łatwe do zrobienia koktajle, mogą wesprzeć Twoje starania o ciążę. Działaj kompleksowo i wspieraj swoje starania w naturalny sposób. Poznaj 3 propozycje przepisów na pyszne koktajle propłodnościowe. 

CZYTAJ WIĘCEJ