X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum W oczekiwaniu na testowanie Ex-testerki. Cudzie trwaj
Odpowiedz

Ex-testerki. Cudzie trwaj

Oceń ten wątek:
  • Rucola Autorytet
    Postów: 9476 12463

    Wysłany: 26 września 2019, 21:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jeżowa myślę, ze każda zmiana początkowo generuje rozpierdol ;) ale potem jakoś idzie to poukładać. Najpierw w głowie a potem w realu. W pełni rozumiem obawy... na pocieszenie napisze Ci, że będziecie mieć chociaz wszystkie wspólne popołudnia w ciągu tygodnia a ja tylko 3 a czasem 2... Ja pracuję także popołudniami do 20 i jak Lewko zacznie żłobek to będą całe dnie, że Go nie będę widziec :(
    Justyna bardzo Ci współczuję... Ja wymioty Małego (jednorazowe) bardzo źle zniosłam psychicznie, ale On miał wtedy goraczkę i leciał mi przez ręce więc to na pewno inny rodzaj wymiotów niż u Ciebie. Jesli Ania jest pogodna to na razie bym ją obserwowała, ale jak bedzie spała to ulóż ją na boku i w miarę możliwości czuwaj. Jutro masz wolne (prawda?) to może jutro razem odeśpicie....

    #wegemama#wegerodzinawkomplecie
    Synek 💚 31.08.2018r.
    Córeczka i Synek 💜💙 7.01.2021
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 26 września 2019, 21:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Justyna bardzo Wam współczuję, pewnie to jakaś jelitowka mam nadzieję że szybko się z nią uporacie ! Nie mam doswiadczenia w tltym temacie.

    Summer ja nie wiem czy spanie w łóżeczku coś da. Tak jak u Jeżowej u nas nawet jak Zdarzają się noce kiedy Ania śpi w łóżeczku to od godziny 4.30-5.30 już Ania jest do mnie wręcz przyklejona do piersi. Mąż będzie jeszcze wczesniej wstawać żeby Anię odbierać jak najwcześniej że żłobka. Ech nie powiem cała ta sytuacja bardzo mnie stresuje.

    Jeżowa ej Ty jesteś do wszystkiego pozytywnie nastawiona więc prosze mi tu nie marudzić :* a tak na poważnie to początki będą bardzo trudne ale dacie radę ! Stres rozumiem w zupełności.

  • JustynaG Autorytet
    Postów: 4142 6356

    Wysłany: 26 września 2019, 21:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aga, a smecta nie jest na biegunkę?

    Mała zasnęła tuląc się do tatusia. Od godziny nie wymiotowała. Zobaczymy jak minie noc.
    Akurat dziś miałam wolne a jutro miałam iść do pracy.
    Zobaczymy, jeśli noc będzie dobra to będzie oznaczać, że coś stanęłona żołądku i już jest ok. A jeśli bęzie źle to idę do lekarza z rana.

    43kt3e5ee2053a1j.png

    43ktio4p46502aio.png
    https://ekstesterki.wixsite.com/dziecko
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 26 września 2019, 21:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Smecta przy wymiotach też pomaga. Ja bym podawała enterol do tego. Jak będzie bardzo wymiotować po wszystkim, to podawać trzeba choćby wodę, ale bardzo małymi łyczkami i bardzo często... Zdrówka!

    Yoselyn82, Aga9090 lubią tę wiadomość

  • Yoselyn82 Autorytet
    Postów: 14962 18888

    Wysłany: 26 września 2019, 21:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Michałek od południa dzisiaj nie spokojny jest, dwa razy mu się ulalo gęstym niestrawionym mlekiem. Coś go męczy bo cisnie, jest marudny, placzliwy, non stop noszenie na rękach.

    Już nie mówię o jakim kolwiek spaniu czy drzemcew dzień.

    Do tej pory nie śpi.

    A ja już ledwo żyję..

    Mój pierwszy cud - kochany Michałek ❤️❤️❤️

    Mój drugi cud - kochany Juluś♥️♥️♥️

    Nigdy się nie poddawaj chociaż byłoby to trudne! - Kiedy śmieje się dziecko - śmieje się cały świat
    ❤️❤️❤️
  • Yoselyn82 Autorytet
    Postów: 14962 18888

    Wysłany: 26 września 2019, 21:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    frezyjciada wrote:
    Smecta przy wymiotach też pomaga. Ja bym podawała enterol do tego. Jak będzie bardzo wymiotować po wszystkim, to podawać trzeba choćby wodę, ale bardzo małymi łyczkami i bardzo często... Zdrówka!

    Wysłałam zaproszenie 😀

    frezyjciada lubi tę wiadomość

    Mój pierwszy cud - kochany Michałek ❤️❤️❤️

    Mój drugi cud - kochany Juluś♥️♥️♥️

    Nigdy się nie poddawaj chociaż byłoby to trudne! - Kiedy śmieje się dziecko - śmieje się cały świat
    ❤️❤️❤️
  • Jeżowa Autorytet
    Postów: 3175 8800

    Wysłany: 26 września 2019, 21:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Justyna cieszę się, że Ani udało się zasnąć. Mój brat zazwyczaj ratował dzieci węglem ale nie wiem jak miałabyś namówić ją do wypicia czegoś takiego... Podobnie zresztą ze smectą :O oby noc była spokojniejsza. Jeśli to zatrucie pokarmowe to już może być po wszystkim, ale jeśli to jakaś jelitówka to nigdy nie wiadomo. No i trzymam kciuki żebyście wy nie złapali z mężem bo to dopiero byłby armageddon.

    Veritaserum słuszna uwaga :D jestem nastawiona pozytywnie, tylko już widzę ten okres od 17 do 20 każdego wieczoru jak próbujemy ogarnąć wszystkie obowiązki i jeszcze znaleźć czas dla Agatki :( strasznie ta doba się skurczy, zwłaszcza dla mnie...

    eUncp2.png
    8Vdcp1.png
  • summer86 Autorytet
    Postów: 8570 7936

    Wysłany: 26 września 2019, 22:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jeżowa, ja jestem w domu około 16:30.. Ogarnianie domu zostawiam na weekendy (większe porządki, jak Ania coś rozwali to staramy się na bieżąco ogarnąć), w tygodniu skupiam się nad tym aby zabrać Anię na dwór czy pobawić się z nią oraz zapewnić jedzenie dla Ani i męża. Duże zakupy robimy raz w tygodniu, codziennie kupuję tylko pieczywo. Staram się zawsze naszykowa ubrania dla mnie i dla Ani w zestawach na każdy dzień tygodnia, żeby wieczorem na zmęczeniu nie musieć tego robić na szybko. To tyle z rad, które u mnie trochę pomagają. Ale przyznam, że tygodnie są intensywne.

    Jeżowa, veritaserum lubią tę wiadomość

    3i49mg7yu2aqel15.png
    starania od 03.2016, 2IUI, CP, 18 cs szczęśliwy <3
    IO, stan przedcukrzycowy, MTHFR 677C-T,PAI-1(hetero), AMH 3,6, HSG 11.2016-jajowody drożne, długie i kręte
  • Lena21 Autorytet
    Postów: 2200 6393

    Wysłany: 26 września 2019, 22:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Justyna u nas wymioty były tylko raz (za to cała seria) - zaczęły się w środku nocy i rano pojechałam do lekarza. Ogólnie najważniejsze jest nawadnianie i obserwowanie dziecka, niestety takie maluszki bardzo szybko się odwadniają i trzeba na to mocno uważać - my byliśmy umowieni z lekarką, że jeśli do wieczora nie przejdą to jedziemy do szpitala (wypisała nam skierowanie), na szczęście było lepiej (No może poza tym, że pojawiła się biegunka - ale chociaż pił chętnie i zaczął jeść). Później jeszcze dwa tygodnie podawałam probiotyk, bo po kupkach było widać, że organizm długo dochodził do siebie

  • pilik Autorytet
    Postów: 4180 7486

    Wysłany: 26 września 2019, 22:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Justyna oby Ani już nie wracały wymioty, spokojnej nocy dla Was!

    Yos może coś nowego jadł? Mam nadzieję że da Ci pospać coś

    Nina to w ogóle jakiś dziwny typ... kupiłam smoczek w ciąży, miałam stosunek obojętny, no ale te smoczki lovi takie piękne! W szpitalu kazali przynieść smoczek, ale panienka go nie chciała 🤷‍♀️. Co jej dali - wypluwała. Wyrokowali że piersi też nie będzie chciała. Taaa... ja walczyłam cztery miesiące żeby nauczyć ssać smoczka. Niestety (choć teraz stety) bezskutecznie. Ani butli ani smoka nigdy nie ruszyła.
    Kciuki ani rączek też nigdy nie ssała.
    Przytulankę/kocyk dawałam tytule razy. wszystko wywala.

    Co do światła - ja nie umiem spać z lampką,
    Kupiliśmy super mini grającą i świecącą lampkę. Jak się włączy to gra/swieci 10 minut jak się nie rusza. Starczało nam to na zmianę pieluchy/przystawienie. Jak były noce gorsze to miałam lampkę taką malutką led przy łóżku i ją klikałam jak była potrzeba. Nie chciałam uczyć spania przy świetle. Chociaż nie wiem czemu ;).

    Jezowa często jak jest więcej do zrobienia paradoksalnie lepiej sobie radzimy, lepiej organizujemy czas. I wierzę że tak będzie i u Was! I mam nadzieję, że w pracy będziesz się spełniała

    ds022el.png

    u4uGp2.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 26 września 2019, 22:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Yoselyn82 wrote:
    Wysłałam zaproszenie 😀
    Przyjęte z szerokim uśmiechem!😁😘

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 26 września 2019, 22:59

    Yoselyn82, Achia lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 26 września 2019, 23:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Justyna na wymioty u dzieci też pomaga - sprawdzone😉

    A jeśli chodzi o wymioty to chyba mnie jelitowka dopadła wymiotuje i mam biegunkę 😪 masakra jak ja przeżyję.....

  • reset Autorytet
    Postów: 7226 13038

    Wysłany: 27 września 2019, 07:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Justyna- mam nadzieję, że po nocy lepiej! Na szkole rodzenia ostatnio nam mówili, że w przypadku jednorazowych wymiotów należy to zignorować, a jeśli epizod się powtarza to zacząć obserwację i przyjąć zasadę, że czym mniejsze dziecko, tym krócej zwlekamy z IP. Ale też położna zaznaczyła, że jeśli dziecko pije i nie ma gorączki (albo innych objawów, bo przypominała nam, że wymioty mogą być pochodną np. wstrząsu mózgu i że rodzice często nie wiążą upadku z wymiotami... dla mnie niepojęte, ale cóż) to ona zaleca obserwację i pobyt w domu.

    Jeżowa- z rad na ogarnięcie się (trochę teoretycznych, bo bez dziecka pewnie łatwiej) to polecam maksymalnie dużo zrobić wieczorem. Nieważne, czy rano będziesz wolała dospać czy tak jak piszesz - nakarmić Agatkę, ale czym spokojniej wyjdziesz do pracy, tym lepszy dzień w tej pracy powinnaś mieć. W moim przypadku nerwowe bieganie po domu rano kończy się warczeniem w robocie na wszystkich wokół... Wieczorem szykuję więc ubrania, dokumenty i laptopa, którego zabieram do pracy (inaczej zdarzyło się np. wyjść bez zasilacza), a także śniadanie (albo półprodukty pod śniadanie). Jeśli jem np. muffiny jajeczne to wieczorem wszystko do nich kroję, a rano mam tylko rozbełtać jajka i wrzucić do piekarnika; jeśli owsianka z podsmażonymi jabłkami, to jabłka robię też wcześniej (zresztą często robię je w ogóle hurtowo na kilka dni i albo są w lodówce albo w malutkich pojemnikach, z porcją 'na raz' w zamrażarce). I mnie bardzo pomaga bieżące utrzymanie ładu w domu, choć tego musiałam się nauczyć oraz czasem muszę się do tego zmusić. Jeśli sobie odpuszczam, bo np. źle się czuję to odgarnięcie potem wszystkiego zajmuje o wiele więcej czasu. Dlatego staram się zachowywać dyscyplinę typu: talerzyk od razu do zmywarki, okruchy z blatu zanim w ogóle siądę do jedzenia, łazienkę przecieram zazwyczaj przy okazji jak np. czekam aż wchłonie mi się krem/ odrobinę podeschną włosy do suszenia itp.

    Co do lampek - dziękuję za podpowiedzi. Chyba zdecyduję się na tego silikonowego misia i/lub cottonballsy. A i tak fanem spania przy świetle nie zostanę ;) No i w mojej lampce nocnej przedwczoraj musiałam wymienić żarówkę - perspektywicznie wzięłam więc słabszą, bo czytania w łóżku przy Julce nie przewiduję, więc teraz moja lampka nocna jest w kategorii 'nastrojowa, nie praktyczna'. :P

    P.S. 33 + 5! Juhuu <3 Do granicznego 34 tc. już tak blisko!

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 września 2019, 07:12

    sliweczka92 lubi tę wiadomość

    relgmg7ymfbmxgyl.png


    * 28.02 - 9 dpo: beta 6.47, 10 dpo: beta 11.5, 11 dpo: beta 25, 13 dpo: beta 88.7, 14 dpo: beta 159,8, 16 dpo: beta 549,4, 18 dpo: beta 1360,8, 21 dpo: beta 3272 <3
    * listopad - po laparoskopii: endometrioza - usunięte zrosty na jajniku, udrożniony jajowód, wyczyszczona macica, usunięte zrosty na jelitach. Działamy!
    * HBA 72% i 3% morfologii przy ogólnych b.dobrych wynikach nie mają klinicznego znaczenia!
    * PCOS, dodatnie ANA i ASA, ujemne AOA i APS, Euthyrox, Metformina, Bromergon, mutacje MTHFR i PAI1 - hetero.
  • Lunaaa Autorytet
    Postów: 407 704

    Wysłany: 27 września 2019, 08:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Justyna jak Aneczka?

    qm8sp2.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 27 września 2019, 08:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Właśnie Justyna jak Ania ? Mam nadzieję że lepiej.

    Summer dziękuję za rady ja na pewno z nich skorzystam. :)

  • Lunaaa Autorytet
    Postów: 407 704

    Wysłany: 27 września 2019, 08:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Summer ja robię dokładnie tak samo, żeby jak najwięcej czasu spędzać z dziećmi. System się sprawdza choć fakt, wieczorami jestem padnięta. Najważniejsze żeby nasze dzieci miały rodziców po pracy dla siebie, bałagan poczeka a one tak szybko rosną :) jestem straszną pedantką i robię generalne porządki w weekend/jak starsza w przedszkolu a mała ma drzemkę. Gotuję na szybko jak M wraca z pracy i się z nimi bawi lub wieczorami. Też na bieżąco ogarniam naczynia/pranie/mniejsze prasowanie/zbieranie zabawek itp żeby nie narosło za dużo :D

    qm8sp2.png
  • Jeżowa Autorytet
    Postów: 3175 8800

    Wysłany: 27 września 2019, 09:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzięki dziewczyny, też miałam w głowie taki plan :) niestety u nas wszelkie sprzątanie "codzienne" musi się odbyć zanim zaśnie Agata, bo sypialnia sąsiaduje zarówno z łazienką jak i kuchnią a Agata dość łatwo się budzi... Ale damy radę - w końcu nie mamy wyjścia. Nie jestem pedantką w żadnym znaczeniu tego słowa, ale nie lubię żyć w bałaganie... Tylko że sprzątać też nie lubię :P

    Również czekam na wieści o Ani.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 września 2019, 09:51

    eUncp2.png
    8Vdcp1.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 27 września 2019, 09:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny.... Florek ma katar... Muszę odwołać operację.... To jest ponad moje siły

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 27 września 2019, 10:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jakby Ania spała tyle że byłabym w stanie ogarnac mieszkanie to byłabym wniebowzięta. Ostatnio znowu śpi w cyklu max 40 minut dwa razy dziennie. ...

    Frez kurcze nie wiem co napisać. Wiem że sytuacja jest bardzo trudna ale dasz radę ! Kto jak nie Ty ?

  • Lunaaa Autorytet
    Postów: 407 704

    Wysłany: 27 września 2019, 11:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Frez cholernie mi przykro :( duży jest ten katar? Są inne objawy? Może mogłabyś skonsultować z lekarzem?

    Veritaserum Zuza też nie śpi więcej niestety. Pogodziłam się z tym, sprzątam na raty, staram się nie denerwować jak czegoś nie skończę. Teraz zamiast ugotować obiad podczas drzemki czytam sobie książkę, bo miałam na to ochotę, małej kupię słoiczek, ten raz się jej nic nie stanie, a mąż zamówi sobie pizzę. Wiem jak ciężko wygospodarować czas na sprzątanie/gotowanie/prasowanie. W tym wszystkim trzeba też myśleć o sobie. Staram się codziennie sobie powtarzac, że jak nie mogę czegoś zmienić to muszę to zaakceptować. Skoro Zuza mało śpi, nie zdążę posprzątać, ugotować to trudno, akceptuje to. Jeśli mam sporo pracy to trudno, muszę ją wykonać, a wówczas spędzę czas z córkami, który da mi mnóstwo przyjemności. Przy żadnej z nich nie miałam 'wolnego' od nauki i pracy po porodzie, taki zawód wybrałam i akceptuję ogrom obowiązków. Choć nie powiem, czasem czuję straszną frustrację, a nawet popłacze wiedząc, ile mam do zrobienia a jestem strasznie zmęczona.

    veritaserum, JustynaG lubią tę wiadomość

    qm8sp2.png
‹‹ 3474 3475 3476 3477 3478 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Ciąża po 40 - jak zwiększyć szanse na zajście w ciążę

Czy starania o ciążę po 40 roku życia różnią się? Na co zwrócić uwagę i jak zwiększyć swoje szanse? Przeczytaj 5 sprawdzonych sposobów na zwiększenie szans na zajście w ciążę po 40 roku życia. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Śluz płodny a owulacja i dni płodne - jak prowadzić obserwacje?

Na rynku dostępnych jest wiele pomocy w wyznaczaniu dni płodnych. Większość z nich działa na podobnej zasadzie – rozpoznaje zmianę hormonów w ciele kobiety i na tej podstawie wskazuje dni płodne. Czy wiesz, że jedno z takich „narzędzi” masz już w sobie? Twój śluz płodny, który pojawia się w czasie dni płodnych, czyli przed wystąpieniem owulacji!

CZYTAJ WIĘCEJ

Ciąża bliźniacza – wszystko co musimy o niej wiedzieć

Ciąża bliźniacza to rodzaj ciąży wielopłodowej, podczas której w macicy kobiety rozwijają się jednocześnie dwa płody. Ciąże bliźniacze stanowią około 1,25% wszystkich ciąż, czyli średnio jeden na sto porodów kończy się przyjściem na świat nie jednego, a dwójki dzieci. Współcześnie coraz więcej ciąż to właśnie ciąże bliźniacze. Przeczytaj i dowiedz się m.in. jak powstaje ciąża bliźniacza, jakie są jej rodzaje i jakie może powodować ryzyka. 

CZYTAJ WIĘCEJ