Forum W oczekiwaniu na testowanie Jak sobie radzicie z rozczarowaniem
Odpowiedz

Jak sobie radzicie z rozczarowaniem

Oceń ten wątek:
  • Kimka Ekspertka
    Postów: 259 97

    Wysłany: 18 kwietnia 2016, 17:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gdyby nie mój kot to bym się zgłosiła jako nowa właścicielka świnki kiedy już zaciążysz :) Świnki są super, jako dziecko miałam :) A poważnie to walnij męża po głowie za takie głupie pomysły jak pozbywanie się prosiaczka jeżeli nawet nie wiadomo czy dzidzia będzie alergikiem czy nie - może akurat okaże się że nie. A jak coś to ogolicie świnkę i po sprawie :P

    pierwsze icsi luty 2017 -cb
    2gie icsi czerwiec 2017 - :(
    Crio 2bb sierpień 2017 ???
  • LittleGirlBlue Autorytet
    Postów: 801 129

    Wysłany: 18 kwietnia 2016, 19:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczynki przyszla wredna @, chlipa:( czyli hsg niewiele dało... brzuch mnie boli i na razie jest plamienie. To juz chyba 15 cykl staran..powoli trace rachube:( mam doła a jutro badanie nasienia. Oby bylo wystarczajace do inseminacji... Ech jak inni to robia ze po pristu zachodza w ciaze??!

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 18 kwietnia 2016, 19:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kilka mam nadzieję że nie będę musiała jej oddac, ale dlatego nie wzięliśmy psa, a bardzo chcieliśmy. Uznaliśmy że ze świnka łatwiej się rozstać w razie czego.
    Littlegirlblue witaj w klubie rozpoczynających tak wspaniale tydzień. A mąż bral suplementy na własną rękę czy był u androloga? Może będzie wszystko dobrze :)
    Ja też mam dziś dola ale to bardziej przez pracę. Od samego rana miałam dziś tylko pretensje, skargi i na koniec jeszcze jakas kobieta zadzwoniła że skarga na kogoś zupełnie innego, a w efekcie chyba złoży skargę na mnie tylko dlatego że powiedziałam że nie pamiętam rozmowy z nią sprzed pół godziny bo w tym czasie miałam kilkanaście podobnych rozmow, a ona z pretensjami że to moja praca więc nie mogę narzekać że muszę odbierać telefony bo od tego tu jestem i że udzieliłem jej niepełnych informacji (które wg mni i tak nic by nie zmieniły). Jak ludzie doskonale wiedzą czym się zajmuje w pracy, mimo że to malutki mprocent tego co muszę robić. Wiem że ostatnio ciągle narzekań na pracę ale powiem wam szczerze że nie wiem co robić, mam dość i chciałabym zmienić a boje się że jak zmienie to zajde w ciążę i nie będę miała do czego wrócić a szuaknie później z dzieckiem na ręku wcale nie jest takie łatwe :(

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 18 kwietnia 2016, 19:52

  • ana1122 Autorytet
    Postów: 5997 2157

    Wysłany: 18 kwietnia 2016, 21:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    LittleGirlBlue wrote:
    Dziewczynki przyszla wredna @, chlipa:( czyli hsg niewiele dało... brzuch mnie boli i na razie jest plamienie. To juz chyba 15 cykl staran..powoli trace rachube:( mam doła a jutro badanie nasienia. Oby bylo wystarczajace do inseminacji... Ech jak inni to robia ze po pristu zachodza w ciaze??!
    Hej jak tak czytam twoje wypowiedzi to jak bym O sobie czytałam kilka miesięcy temu. Po hsg lipa. Mąż ciągle brał leki I nasienie kiepskie. Chcieliśmy podejść do iui i się okazało że nasienie jest zbyt kiepskie. Życzę ci Z całego serca żeby U ciebie końcówka była udana I żebyś doczekała się 2 kresek.

    Ana, 3 lata i 3 m ⭐❤♥️
    relgx1hp1ifsvmul.png
    uwo943r8h41ahwui.png
    "A mimo to cuda się zdarzają tylko trzeba uwierzyć że I wam się uda"
    12.11-niech szczęście trwa;-)
  • Eltrona Ekspertka
    Postów: 191 62

    Wysłany: 18 kwietnia 2016, 22:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Buko, Little wspolczuje wam bardzo, ze ten tydzien dla was nie laskawy. Mysle o was cieplo :) w koncu przyjdzie ten upragniony 9-miesieczny cykl :) Little nie licz cykli od tego tylko sfrustrowac się można
    dziewczyny jak ja bym sie miala rozstac z moim psiakiem to bym chyba wolala sie sama z domu wyprowadzic. dla nas to czlonek rodziny. rozstanie ze zwierzatkiem to straszna sprawa
    ana jak tak piszesz to mam wrazenie ze ty tak jak ja juz weteranką jesteś i wielu rzeczy juz probowalaś.

    Kwalifikacja w OAO
    Będę mamą :)
    Jestem mamá :)
  • ana1122 Autorytet
    Postów: 5997 2157

    Wysłany: 18 kwietnia 2016, 23:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Eltrona wrote:
    Buko, Little wspolczuje wam bardzo, ze ten tydzien dla was nie laskawy. Mysle o was cieplo :) w koncu przyjdzie ten upragniony 9-miesieczny cykl :) Little nie licz cykli od tego tylko sfrustrowac się można
    dziewczyny jak ja bym sie miala rozstac z moim psiakiem to bym chyba wolala sie sama z domu wyprowadzic. dla nas to czlonek rodziny. rozstanie ze zwierzatkiem to straszna sprawa
    ana jak tak piszesz to mam wrazenie ze ty tak jak ja juz weteranką jesteś i wielu rzeczy juz probowalaś.
    No te 3 lata to dały już mi W kość. Nabyłam trochę doświadczenia. Ale też już podchodzę do tematu na spokojnie. Kocham dzieci I cieszy mnie że mam 2 Chrześniakow bo Z nimi mogę poszaleć. Czasami też nadal pojawia się myśl czemu tak jest że jednym się udaje za pierwszym razem A inni nie mogą mieć dzieci. Ta myśl zawsze ze mną zostanie mimo że wiem że ten na górze ułożył dla mnie inną drogę W zyciu.

    Ana, 3 lata i 3 m ⭐❤♥️
    relgx1hp1ifsvmul.png
    uwo943r8h41ahwui.png
    "A mimo to cuda się zdarzają tylko trzeba uwierzyć że I wam się uda"
    12.11-niech szczęście trwa;-)
  • ana1122 Autorytet
    Postów: 5997 2157

    Wysłany: 18 kwietnia 2016, 23:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zastanawiam się dziewczyny nad jedny. O naszym problemie wie tylko najbliższa rodzina I moje dwie dobre koleżanki myślicie że warto w pracy powiedzieć że nie mogę mieć dzieci. Koleżanki cały czas mnie mordują gadaniem zrób sobie dziecko A nie czekasz nie wiadomo na co. Z drugiej strony boję się plotek I głupiego dopytywania A co wam jest? Jak myślicie?

    Ana, 3 lata i 3 m ⭐❤♥️
    relgx1hp1ifsvmul.png
    uwo943r8h41ahwui.png
    "A mimo to cuda się zdarzają tylko trzeba uwierzyć że I wam się uda"
    12.11-niech szczęście trwa;-)
  • LittleGirlBlue Autorytet
    Postów: 801 129

    Wysłany: 19 kwietnia 2016, 06:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Buko wrote:
    Kilka mam nadzieję że nie będę musiała jej oddac, ale dlatego nie wzięliśmy psa, a bardzo chcieliśmy. Uznaliśmy że ze świnka łatwiej się rozstać w razie czego.
    Littlegirlblue witaj w klubie rozpoczynających tak wspaniale tydzień. A mąż bral suplementy na własną rękę czy był u androloga? Może będzie wszystko dobrze :)
    Ja też mam dziś dola ale to bardziej przez pracę. Od samego rana miałam dziś tylko pretensje, skargi i na koniec jeszcze jakas kobieta zadzwoniła że skarga na kogoś zupełnie innego, a w efekcie chyba złoży skargę na mnie tylko dlatego że powiedziałam że nie pamiętam rozmowy z nią sprzed pół godziny bo w tym czasie miałam kilkanaście podobnych rozmow, a ona z pretensjami że to moja praca więc nie mogę narzekać że muszę odbierać telefony bo od tego tu jestem i że udzieliłem jej niepełnych informacji (które wg mni i tak nic by nie zmieniły). Jak ludzie doskonale wiedzą czym się zajmuje w pracy, mimo że to malutki mprocent tego co muszę robić. Wiem że ostatnio ciągle narzekań na pracę ale powiem wam szczerze że nie wiem co robić, mam dość i chciałabym zmienić a boje się że jak zmienie to zajde w ciążę i nie będę miała do czego wrócić a szuaknie później z dzieckiem na ręku wcale nie jest takie łatwe :(
    Buko ale ja w ogole nie rozumiem czemu trzeba oddac swinke kiedy bedzie dziecko..? Nie widze zwiazku, przeciez dziecko moze sie chowac ze swinka:)
    Mezowi suplementy zalecil moj gin od nieplodnosci.
    Na razie czekam az sie glupia @ rozkreci bo do tej pory mam tylko rozowo-brazowe podbarwienie w tym co ze mnie leci ze wzgledu na grzyba (przepraszam za opis:p) dobrze ze jutro ide do gina bo globulki bez recepty za bardzo mi nie pomogly:/
    A co do pracy to moze sprobuj w jakiejs korpo jesli masz mozliwosc? Tam raczej nie robi sie takich numerow ze kobieta nie ma do czego wracac. Poza tym duzo osob robi moze ja zastapic!

  • LittleGirlBlue Autorytet
    Postów: 801 129

    Wysłany: 19 kwietnia 2016, 06:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ana1122 wrote:
    Hej jak tak czytam twoje wypowiedzi to jak bym O sobie czytałam kilka miesięcy temu. Po hsg lipa. Mąż ciągle brał leki I nasienie kiepskie. Chcieliśmy podejść do iui i się okazało że nasienie jest zbyt kiepskie. Życzę ci Z całego serca żeby U ciebie końcówka była udana I żebyś doczekała się 2 kresek.
    Dziekuje Ci Ana:* no tak bo nie oszukujmy sie, po hsg nadzieja wzrasta wiec kolejne rozczarowanie jest podwojnie bolesne:(

  • LittleGirlBlue Autorytet
    Postów: 801 129

    Wysłany: 19 kwietnia 2016, 06:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Eltrona wrote:
    Buko, Little wspolczuje wam bardzo, ze ten tydzien dla was nie laskawy. Mysle o was cieplo :) w koncu przyjdzie ten upragniony 9-miesieczny cykl :) Little nie licz cykli od tego tylko sfrustrowac się można
    dziewczyny jak ja bym sie miala rozstac z moim psiakiem to bym chyba wolala sie sama z domu wyprowadzic. dla nas to czlonek rodziny. rozstanie ze zwierzatkiem to straszna sprawa
    ana jak tak piszesz to mam wrazenie ze ty tak jak ja juz weteranką jesteś i wielu rzeczy juz probowalaś.
    Eltrona masz absolutna racje! Zwierzak to czlonek rodziny, osobiscie niecsly rok temu stracilam mojego ukochanego psa po dlugiej walce z choroba i byl to koszmar i trauma. Tak bardzo za nim tesknie:( nie mam pojecia jak mozna oddac zwierzaka z wlasnej woli..

  • LittleGirlBlue Autorytet
    Postów: 801 129

    Wysłany: 19 kwietnia 2016, 07:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ana1122 wrote:
    Zastanawiam się dziewczyny nad jedny. O naszym problemie wie tylko najbliższa rodzina I moje dwie dobre koleżanki myślicie że warto w pracy powiedzieć że nie mogę mieć dzieci. Koleżanki cały czas mnie mordują gadaniem zrób sobie dziecko A nie czekasz nie wiadomo na co. Z drugiej strony boję się plotek I głupiego dopytywania A co wam jest? Jak myślicie?
    Odpowiedz im stanowczo tak zeby poczuly sie zawstydzone swoim brakiem empatii. Na pewno widza ze unikasz tematu a mimo to dalej pyraja..zgadza sie?

  • Zyzia Autorytet
    Postów: 3834 4854

    Wysłany: 19 kwietnia 2016, 07:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ana1122 wrote:
    Zastanawiam się dziewczyny nad jedny. O naszym problemie wie tylko najbliższa rodzina I moje dwie dobre koleżanki myślicie że warto w pracy powiedzieć że nie mogę mieć dzieci. Koleżanki cały czas mnie mordują gadaniem zrób sobie dziecko A nie czekasz nie wiadomo na co. Z drugiej strony boję się plotek I głupiego dopytywania A co wam jest? Jak myślicie?

    U mnie w pracy wiedzą, jeśli gadają za plecami to ich sprawa ale przynajmniej co chwila nie pytają "kiedy moja kolej".

    oZRmp2.png
    HGbIp2.png

    25.06.2016 - 088 cs Aniołek 10 tc
    27.07.2017 - 100 cs Aniołek 11 tc
    12.07.2018 - 102 cs Łucja ♡

    9 cs - ten z wczasami i przegapioną owulacją
    3+0 - beta 38,1; 3+2 - beta 113,6 ; 4+5 - pęcherzyk 8,7 mm; 6+5 - CRL 1,39 cm | jest ♡; 9+5 - CRL 4,22 cm; 11+0 - Pappa

    Ja: 37 lat, Hashimoto, Insulinooporność, Cukrzyca,
    PAI-1 hetero, MTHFR C677T hetero, MTHFR A1298C hetero
    Acard, Clexane, DHA, Duphaston, Euthyrox, Folian, Insulina, Jodid, Magnez, Wit D

    On: 39 lat, wyleczona Nekrozoospermia ✓, morfo 31% ✓
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 kwietnia 2016, 07:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Męża już przekonałam że jego pomysł na oddanie świnki był głupi, ale takie było nasze założenie na początku, że jeśli nasze dziecko będzie miało uczulenie to niestety pożegnamy się ze zwierzakiem, a na to jest duże ryzyko.
    A co do pracy, to u mnie nie wiedzą, ale jakoś szczególnie temat nie jest poruszany, czasem ktoś coś rzuci, ale to chyba dlatego, że kiedyś powiedziałam to co mówił mój brat jak ktoś pytał kiedy dziecko, czyli: "będzie jak się urodzi" :D
    Ja w swojej pracy powiedziałam tylko jednej osobie, ale to bardziej w kwestii problemów męża (pracuję z Urologami), ale wiem, że powiedzenie komukolwiek w takiej luźnej rozmowie skończy się tym, że wszyscy będą wiedzieć (tak się stało jak kiedyś powiedziałam, że mam dość i szukam innej pracy, następnego dnia kilka osób mnie spytało czy to prawda że odchodzę).
    I jeszcze odnośnie korpo, to koleżanka 2 lata pracowała na umowie zlecenie, potem na czas określony przez rok, i jak przedłużała umowę na czas nieokreślony to już była w ciąży i jak kilka dni po przedłużeniu umowy powiedziała o ciąży, to szefostwo uznało, że wymusiła umowę o pracę i zrobili jej tam taki sajgon że aż żal było tego słuchać i nikt nie wziął pod uwagę, że pracowała na tym stanowisku przez ponad 3 lata, więc poważnie się zastanawia czy będzie miała do czego wrócić.

  • Eltrona Ekspertka
    Postów: 191 62

    Wysłany: 19 kwietnia 2016, 18:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ana1122 wrote:
    Zastanawiam się dziewczyny nad jedny. O naszym problemie wie tylko najbliższa rodzina I moje dwie dobre koleżanki myślicie że warto w pracy powiedzieć że nie mogę mieć dzieci. Koleżanki cały czas mnie mordują gadaniem zrób sobie dziecko A nie czekasz nie wiadomo na co. Z drugiej strony boję się plotek I głupiego dopytywania A co wam jest? Jak myślicie?
    To zależy jakie macie relacje. Jak się lubicie, wspieracie to pewnie byłoby warto. Tym bardziej ze to niewiedza i ciekawość tworzy plotki, a jak będą wiedziały, to już nie bedzie o czym plotkować. Jak tobie będzie raźniej z tym ze iwedzą, myślą o tobie życzliwie i chcesz zeby rozumiały czemu czasami masz gorszy dzien to jasne ze tak. ale jesli macie relacje takie czysto pracownicze to pewnie zbyt intymna sprawa. tak naprawde to tak jak czujesz.

    Kwalifikacja w OAO
    Będę mamą :)
    Jestem mamá :)
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 kwietnia 2016, 18:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dokładnie. Zależy jakie masz relacje w parcy. Ja mam czysto pracownicze ale dzięki temu pewnie nikt tak nie dopytuje o ciążę. Za to mam na ten tydzień jednego dobrego newsa. Dostałam wyniki posiewow i wszystkie trzy są ujemne więc szykuje się w przyszłym tygodniu na hsg, jutro dr mi potwierdzi na kiedy mnie zapisała, ale wstępnie jest poniedziałek :D zamiast się bać to cieszę się jak głupia ;D tylko czemu tak mnie długo przetrzymali z tymi wynikami to nie wiem.

  • LittleGirlBlue Autorytet
    Postów: 801 129

    Wysłany: 19 kwietnia 2016, 18:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Buko super! Oby hsg pomoglo Tobie bardziej niz mi:) mam nadzieje se zdasz nam relacje?:)
    A u mnie nadal plamienie.. jutro mam gina w sprawie grzyba a pojutrze do profesora od nieplodnosci. Wczoraj to plamienie bylo lekkie roxowo-brazowe a dzis nie bylo go w zasadzie prawie wcale az do teraz. Teraz pojawilo sie troche brazowej krwi ale okresem nadal tego nazwac nie mozna.
    Podejrzewam u siebie niedomogę lutealną.. wszystko by sie zgadzalo, krotkie cykle (23-25 a ostatnio nawet 21 dni), faza lutealna ponizej 12 dni, plamienie przed okresem (ale nie zawsze). Postanowilam poprosic gina o progesteron na druga faze nastepnego cyklu. Czy ktoras z Was tak miala?:/ ech..

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 kwietnia 2016, 19:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Littlegirlblue mam nadzieję, zawsze hsg to jakiś krok do przodu. Mam nadzieję że u Ciebie jednak da ono jakiś efekt w kolejnych cyklach. Ja się trzymam tego co mówi moja gin czyli 3 cykle starań po hsg.
    Na niedomodze lutealnej ja się niestety nie znam ale sprawdzić warto :) a jesteś pewna że to plamienie rozkręci się w okres?

  • LittleGirlBlue Autorytet
    Postów: 801 129

    Wysłany: 19 kwietnia 2016, 20:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hm no pewna nie jestem ale w sumie dlaczego by sie mialo nie rozkrecic. Plamienie jest ewidentne niestety:/ zreszta tyle rzeczy ze mnie teraz wylatuje - upławy, resztki globulek, resztki żelu na poprawe pH - ze juz sama nie wiem co jest czym:P
    W kazdym razie plamienie jest juz krwawe-wczoraj bylo tylko rozowe:/
    Buko a robisz hsg prywatnie czy panstwowo i czy w znieczuleniu jakims?

  • LittleGirlBlue Autorytet
    Postów: 801 129

    Wysłany: 19 kwietnia 2016, 20:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Buko a jak dzisiejszy dzien w pracy? Lepiej..?

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 kwietnia 2016, 20:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Oj Little szkoda, alez drugiej strony teraz się @ rozkręci i zaczniesz nowe starania :) i obyś szybko pozbyla się infekcji.
    HSG robię państwowo, jeśli dobrze pamiętam jak mi tłumaczyła gin to chyba zastrzyk w pośladek mnie czeka, więc mam dostać znieczulenie miejscowe.

‹‹ 39 40 41 42 43 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Naprotechnologia - naturalna metoda podczas starania o dziecko i nie tylko.

Naprotechnologia (Natural Procreatice Technology, w skrócie: NPT lub NaPro) to metoda naturalnego wsparcia prokreacji. Ma wiele zwolenników, jak i całkiem sporo przeciwników, zanim wypowiesz swoją opinię, przeczytaj informacje jakie dla Ciebie zebraliśmy. Przeczytaj, na czym dokładnie polega naprotechnologia, czy jest przeznaczona tylko dla kobiet, czy również wspiera mężczyzn, w jakich przypadkach okazuje się najskuteczniejsza, a w jakich raczej się nie sprawdzi. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Ciążooporna - historia kobiety, która pragnie zostać Mamą ♡

Emilia mówi o sobie, że jest ciążooporna. Jej walka o bycie Mamą trwa już kilka lat, więc sama zaczęła nazywać siebie dinozaurem ciążooporności. Przeczytaj prawdziwą historię kobiety starającej się o dziecko. Kobiety, która pomimo wielu trudnych doświadczeń nie poddaje się i nie traci nadziei. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Zespół PCOS – czym jest i jak z nim walczyć?

PCOS to jedno z najczęstszych zaburzeń endokrynologicznych. Jak się objawa? Jakie są metody leczenia? Czy Zespół Policystycznych Jajników może utrudniać zajście w ciążę? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego