Forum W oczekiwaniu na testowanie Zabija mnie ciekawość
Odpowiedz

Zabija mnie ciekawość

Oceń ten wątek:
  • konfiturka24 Ekspertka
    Postów: 274 56

    Wysłany: 26 marca 2018, 14:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To maleństwo takie male a juz daje popalić :)
    Ale to takie miłe zmęczenie :*

    agniecha2101 lubi tę wiadomość

    1deb8d50e0cee6428ba9e060fcbc2094.png
    5 miesiąc starań
    TSH 2,89
    Prolaktyna 9,99 (4dc)
  • agniecha2101 Autorytet
    Postów: 3045 2058

    Wysłany: 26 marca 2018, 14:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wiecie co...tak myślałam, że nie będę pisać o jakiś takich rodzinnych problemach za dużo, ale taką mi wczoraj siostra przykrość sprawiła, że cały czas mnie to męczy i chyba muszę to z siebie wydusić, żeby mi lżej było...
    Muszę chyba zacząć od początku. Moja siostra żyje z facetem, który ma dwójkę dzieci z inną i w dodatku nie jest nawet z tamtą rozwiedziony (formalnie są nadal małżeństwem), ale chyba mojej sis to nie przeszkadza. Z tego też powodu trochę zwlekali z chrzcinami i mieli trochę z tym problem, ale w końcu znaleźli księdza, który nie widział problemu, żeby im dziecko ochrzcić i chrzest będzie w Poniedziałek Wielkanocny. Wczesniej jak siora była jeszcze w ciąży, to jak zapytałam czy myśleli nad chrzestnymi, to wypaliła tylko, że no na chrzestnego, to napewno brata będą prosić, a ne chrzestną, to może mnie jak bym chciała. No ale jak już się mała urodziła, to nic na ten temat do mnie nie wspominała, cały czas tylko gadka była w rodzinie, że brat chrzestnym, więc ja się nastawiłam na to, że jednak nie będę, że pewnie wybrali kogoś innego. Do mnie się nic w tym temacie dalej nie odzywała. Wiedziałam, że starają się ogarnąć, żeby chrzciny były w święta lub po, bo brat akurat tak wolne wziął w pracy i jedzie na półtora tygodnia do PL, bo miał coś tam jeszcze w tym czasie pilnego do załatwienia. Ja oczywiście oficjalnie dalej nic nie wiedziałam :-/ aż tu wczoraj dostaję wiadomość mniej więcej takiej treści: "Udało się nam dogadać z księdzem, chrzciny będą na drugi dzień świąt. Wy przyjeżdżacie na święta czy mam Karolinę na chrzestną brać?" (Karolina to nasza młodsza siostra). I co ja mam ku..a teraz sobie myśleć??? :-/ :-/ Ani nas tak naprawdę nie zaprosili, ani normalnie nie poprosiła mnie o to, żebym była chrzestną...:-( Ku..a żebym wiedziała wcześniej i żeby ona normalnie się w stosunku do nas zachowała, to bym zrobiła wszystko, żeby być...polecielibyśmy najwyżej samolotem na dzień czy dwa tylko, ale byśmy byli... Jest mi tak cholernie przykro :-( :-(
    A najlepsze jest to, że we wrześniu siostra mojego męża poprosiła mnie, żebym była chrzestną i prawie jej odmówiłam, bo byłam pewna, że moja siostra będzie mnie prosić, a pomyślałam, że ciężko będzie mieć dwóch chrześniaków z tego samego roku. Na szczęście się jednak zgodziłam i mam super chrześniaka, a tak nie miałabym ani chrześnicy, ani chrześniaka.

    qdkkx1hppzr9qlv8.png
    p19ucsqvh84pvyvi.png
  • konfiturka24 Ekspertka
    Postów: 274 56

    Wysłany: 26 marca 2018, 14:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    agniecha2101 wrote:
    Wiecie co...tak myślałam, że nie będę pisać o jakiś takich rodzinnych problemach za dużo, ale taką mi wczoraj siostra przykrość sprawiła, że cały czas mnie to męczy i chyba muszę to z siebie wydusić, żeby mi lżej było...
    Muszę chyba zacząć od początku. Moja siostra żyje z facetem, który ma dwójkę dzieci z inną i w dodatku nie jest nawet z tamtą rozwiedziony (formalnie są nadal małżeństwem), ale chyba mojej sis to nie przeszkadza. Z tego też powodu trochę zwlekali z chrzcinami i mieli trochę z tym problem, ale w końcu znaleźli księdza, który nie widział problemu, żeby im dziecko ochrzcić i chrzest będzie w Poniedziałek Wielkanocny. Wczesniej jak siora była jeszcze w ciąży, to jak zapytałam czy myśleli nad chrzestnymi, to wypaliła tylko, że no na chrzestnego, to napewno brata będą prosić, a ne chrzestną, to może mnie jak bym chciała. No ale jak już się mała urodziła, to nic na ten temat do mnie nie wspominała, cały czas tylko gadka była w rodzinie, że brat chrzestnym, więc ja się nastawiłam na to, że jednak nie będę, że pewnie wybrali kogoś innego. Do mnie się nic w tym temacie dalej nie odzywała. Wiedziałam, że starają się ogarnąć, żeby chrzciny były w święta lub po, bo brat akurat tak wolne wziął w pracy i jedzie na półtora tygodnia do PL, bo miał coś tam jeszcze w tym czasie pilnego do załatwienia. Ja oczywiście oficjalnie dalej nic nie wiedziałam :-/ aż tu wczoraj dostaję wiadomość mniej więcej takiej treści: "Udało się nam dogadać z księdzem, chrzciny będą na drugi dzień świąt. Wy przyjeżdżacie na święta czy mam Karolinę na chrzestną brać?" (Karolina to nasza młodsza siostra). I co ja mam ku..a teraz sobie myśleć??? :-/ :-/ Ani nas tak naprawdę nie zaprosili, ani normalnie nie poprosiła mnie o to, żebym była chrzestną...:-( Ku..a żebym wiedziała wcześniej i żeby ona normalnie się w stosunku do nas zachowała, to bym zrobiła wszystko, żeby być...polecielibyśmy najwyżej samolotem na dzień czy dwa tylko, ale byśmy byli... Jest mi tak cholernie przykro :-( :-(
    A najlepsze jest to, że we wrześniu siostra mojego męża poprosiła mnie, żebym była chrzestną i prawie jej odmówiłam, bo byłam pewna, że moja siostra będzie mnie prosić, a pomyślałam, że ciężko będzie mieć dwóch chrześniaków z tego samego roku. Na szczęście się jednak zgodziłam i mam super chrześniaka, a tak nie miałabym ani chrześnicy, ani chrześniaka.
    Powiem Ci szczerze, ze faktycznie dziwnie sie zachowała, skoro planowała, żeby wziąć Cie na matkę chrzestną to powinna trochę bardziej liczyć sie z tym, ze mieszkacie za granicą i informowanie Cie o chrzcinach kilka dni przed stanowi duży problem, bo musicie sie zorganizować, a o biletach lotniczych w swieta rezerwowanych na kilka dni przed juz nie wspomne, bo ceny są kosmiczne :(
    Nie powiem Ci niestety co masz robić, bo nie wiem tez jakie relacje łączą Cie z siostra, ale uważam, ze zachowała sie trochę niefair w stosunku do Ciebie :(

    1deb8d50e0cee6428ba9e060fcbc2094.png
    5 miesiąc starań
    TSH 2,89
    Prolaktyna 9,99 (4dc)
  • konfiturka24 Ekspertka
    Postów: 274 56

    Wysłany: 26 marca 2018, 14:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A Twój mąż co na to? :)

    1deb8d50e0cee6428ba9e060fcbc2094.png
    5 miesiąc starań
    TSH 2,89
    Prolaktyna 9,99 (4dc)
  • agniecha2101 Autorytet
    Postów: 3045 2058

    Wysłany: 26 marca 2018, 14:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    konfiturka24 wrote:
    W pierwsze święto jedziemy do moich rodziców, a drugie święto spedzamy w domu :)
    Do rodziców nie mam daleko, bo jakieś 15 km, także smykniemy raz dwa :)
    A Ty masz jakichś gości? W ogóle jak znosisz święta bez rodziców? Bo rozumiem, ze w te święta nie zjezdzacie do PL ;)
    To fajnie, że macie blisko :-) My zostajemy tutaj, zaprosiliśmy do siebie kolegę z dziewczyną. Mamy ją dopiero poznać ;-) On był świadkiem u nas na ślubie. Od jakiegoś czasu ma dziewczynę, która mieszka w Szwecji, ale zdecydowali się razem zamieszkać i ona przylatuje tu przed świętami w piątek i już tu zostaje :-)

    Jakoś mocno nie przeszkadza mi to, że święta spędzamy bez rodzicow... odkąd moi rodzice się rozstali, to tylko problem w święta, bo każdy by chciał, żebyśmy to u niegu/u niej/u nich byli. Wcześniej zawsze dzieliliśmy, że jeden dzień u moich rodziców, a jeden u teściów, na wigilie, to nawet dwie sié wyrabialiśmy, żeby pretensji nie było, ale teraz na 3 domy to już cieżko podzielić, za mało dni święta trwają :-(
    W wigilię może by było trochę smutno bez rodziny, ale Wielkanoc już jedną tu spędzaliśmy i nie jest źle ;-) może nawet lepiej ;-)

    qdkkx1hppzr9qlv8.png
    p19ucsqvh84pvyvi.png
  • konfiturka24 Ekspertka
    Postów: 274 56

    Wysłany: 26 marca 2018, 14:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    agniecha2101 wrote:
    To fajnie, że macie blisko :-) My zostajemy tutaj, zaprosiliśmy do siebie kolegę z dziewczyną. Mamy ją dopiero poznać ;-) On był świadkiem u nas na ślubie. Od jakiegoś czasu ma dziewczynę, która mieszka w Szwecji, ale zdecydowali się razem zamieszkać i ona przylatuje tu przed świętami w piątek i już tu zostaje :-)

    Jakoś mocno nie przeszkadza mi to, że święta spędzamy bez rodzicow... odkąd moi rodzice się rozstali, to tylko problem w święta, bo każdy by chciał, żebyśmy to u niegu/u niej/u nich byli. Wcześniej zawsze dzieliliśmy, że jeden dzień u moich rodziców, a jeden u teściów, na wigilie, to nawet dwie sié wyrabialiśmy, żeby pretensji nie było, ale teraz na 3 domy to już cieżko podzielić, za mało dni święta trwają :-(
    W wigilię może by było trochę smutno bez rodziny, ale Wielkanoc już jedną tu spędzaliśmy i nie jest źle ;-) może nawet lepiej ;-)
    To faktycznie skoro Twoi rodzice sie rozstali to ciężka sytuacja jak trzeba wybierać :)
    My w tym roku pierwszy raz Wigilię zrobiliśmy wspólną i moi rodzice przyjezdzali do nas, w sumie fajnie bo wczesniej tez jezdzilismy z jednej a druga i później był problem bo na jednej sie objedlismy, a ba drugiej nie zjedlismy nic :D

    agniecha2101 lubi tę wiadomość

    1deb8d50e0cee6428ba9e060fcbc2094.png
    5 miesiąc starań
    TSH 2,89
    Prolaktyna 9,99 (4dc)
  • agniecha2101 Autorytet
    Postów: 3045 2058

    Wysłany: 26 marca 2018, 14:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    konfiturka24 wrote:
    A Twój mąż co na to? :)
    Zachowała się jak świnia krótko mówiąc :-/ widocznie jej wcale nie zależało w ogóle nawet na tym, żebyśmy byli :-( Chociaż powiem Ci, że ja trochę jestem przyzwyczajona do takich jej zachowań. Mimo, że jest 6 lat ode mnie starsza, to zachowuje się czasem jak gówniara. Kiedyś miałyśmy dobre relacje, ale odkąd mi się zaczęło w życiu lepiej układać niż jej, to zrobiła się tak chorobliwie o wszytko zazdrosna...:-/ i teraz nasze relacje są słabe :-( nawet w przygotowaniach do ślubu mi w niczym nie pomogła i niczym się nie zainteresowała nawet, np jaką suknię wybrałam :-/
    Mężowi jest strasznie przykro, on jest dużo bardziej rodzinny niż ja, trochę inaczej z domu nauczony i bierze do głowy coś takiego mocno :-(

    qdkkx1hppzr9qlv8.png
    p19ucsqvh84pvyvi.png
  • konfiturka24 Ekspertka
    Postów: 274 56

    Wysłany: 26 marca 2018, 14:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    agniecha2101 wrote:
    Zachowała się jak świnia krótko mówiąc :-/ widocznie jej wcale nie zależało w ogóle nawet na tym, żebyśmy byli :-( Chociaż powiem Ci, że ja trochę jestem przyzwyczajona do takich jej zachowań. Mimo, że jest 6 lat ode mnie starsza, to zachowuje się czasem jak gówniara. Kiedyś miałyśmy dobre relacje, ale odkąd mi się zaczęło w życiu lepiej układać niż jej, to zrobiła się tak chorobliwie o wszytko zazdrosna...:-/ i teraz nasze relacje są słabe :-( nawet w przygotowaniach do ślubu mi w niczym nie pomogła i niczym się nie zainteresowała nawet, np jaką suknię wybrałam :-/
    Mężowi jest strasznie przykro, on jest dużo bardziej rodzinny niż ja, trochę inaczej z domu nauczony i bierze do głowy coś takiego mocno :-(
    Wiesz mam chyba podobne podejście jak Twój mąż, nie rozumiem zupełnie jak można zazdroscic siostrze, zawsze wychodzę z założenia, ze jeśli np brat mojego męża zarabia więcej, a mój brat kupił sobie nowe super auto to cieszę sie tym razem z nimi :)
    Chyba faktycznie jej nie zależało, skoro jak nie zdazylas nawet podjąć dezycji czy przyjedziecie, a ona juz zaproponowała, ze moze wziac na chrzestna młodszą siostrę :(
    Ciekawe jak zareaguje jak sie dowie, ze spodziewacie się malenstwa :)

    1deb8d50e0cee6428ba9e060fcbc2094.png
    5 miesiąc starań
    TSH 2,89
    Prolaktyna 9,99 (4dc)
  • agniecha2101 Autorytet
    Postów: 3045 2058

    Wysłany: 26 marca 2018, 14:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    konfiturka24 wrote:
    To faktycznie skoro Twoi rodzice sie rozstali to ciężka sytuacja jak trzeba wybierać :)
    My w tym roku pierwszy raz Wigilię zrobiliśmy wspólną i moi rodzice przyjezdzali do nas, w sumie fajnie bo wczesniej tez jezdzilismy z jednej a druga i później był problem bo na jednej sie objedlismy, a ba drugiej nie zjedlismy nic :D
    Też tak mieliśmy, że wciskaliśmy na musa w siebie już na drugiej wigilii, żeby teściowej przykro nie było :-P bo u mnie zawsze dogadywaliśmy się, że moja mama robiła wcześniej, żebyśmy mogli zdążyć do teściów, a u nich była później, bo mają gospodarstwo i najpierw ogarniali krówki itp i nam pasowało, a mieliśmy godzinę drogi od jednych do drugich. Ostatnia wigilia była już po rozstaniu rodziców i mama z młodszą siostrą były u matki obecnego partnera mamy na wigilii, tata z bratem właśnie u tej starszej siostry, a ja z M u jego siostry, bo zaprosiła całą rodzinkę do siebie na wigilię, bo teściowa już nie dała rady sama przygotować.
    A tak w ogóle to Ty masz rodzeństwo?

    qdkkx1hppzr9qlv8.png
    p19ucsqvh84pvyvi.png
  • konfiturka24 Ekspertka
    Postów: 274 56

    Wysłany: 26 marca 2018, 14:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mam tylko jednego brata dwa lata młodszego :)
    Ale zawsze marzyłam o tym, żeby mieć rodzenstwo, jednak rodzice mieli ciężką sytuacje finansową i nie zdecydowali sie juz na trzecie dziecko :)
    Dlatego tak marzę o dużej rodzinie, bo wiem jak mi tego brakowało :)
    A Was jest 4 aż? To ale fajnie macie, zazdroszcze :*

    1deb8d50e0cee6428ba9e060fcbc2094.png
    5 miesiąc starań
    TSH 2,89
    Prolaktyna 9,99 (4dc)
  • agniecha2101 Autorytet
    Postów: 3045 2058

    Wysłany: 26 marca 2018, 14:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    konfiturka24 wrote:
    Wiesz mam chyba podobne podejście jak Twój mąż, nie rozumiem zupełnie jak można zazdroscic siostrze, zawsze wychodzę z założenia, ze jeśli np brat mojego męża zarabia więcej, a mój brat kupił sobie nowe super auto to cieszę sie tym razem z nimi :)
    Chyba faktycznie jej nie zależało, skoro jak nie zdazylas nawet podjąć dezycji czy przyjedziecie, a ona juz zaproponowała, ze moze wziac na chrzestna młodszą siostrę :(
    Ciekawe jak zareaguje jak sie dowie, ze spodziewacie się malenstwa :)
    Wiesz podejście to ja mam takie jak Ty, ale się poprostu przyzwyczaiłam do tego jak ona się zachowuje. Moja mama powiedziała mi, że jak ona tylko dowiedziała się o naszym ślubie, to zaczęła się na siłę o dziecko starać jakby chciała zdążyć przed nami chociaż z tym, bo o ślubie nawet nie może marzyć. I to są słowa mojej mamy, więc chyba coś w tym jest. Ja jestem zupełnie inna niż ona, dlatego też ciężko mi się z nią było w sumie zawsze dogadać. Zawsze kiedyś cieszyłam się, że mam trójkę rodzeństwa, ale nie myślałam, że takie będę miała relacje z własną siostrą... czuję czasami jakby to była dla mnie obca osoba :-( lepsze stosunki mam z siostrą swojego męża.

    qdkkx1hppzr9qlv8.png
    p19ucsqvh84pvyvi.png
  • konfiturka24 Ekspertka
    Postów: 274 56

    Wysłany: 26 marca 2018, 15:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    agniecha2101 wrote:
    Wiesz podejście to ja mam takie jak Ty, ale się poprostu przyzwyczaiłam do tego jak ona się zachowuje. Moja mama powiedziała mi, że jak ona tylko dowiedziała się o naszym ślubie, to zaczęła się na siłę o dziecko starać jakby chciała zdążyć przed nami chociaż z tym, bo o ślubie nawet nie może marzyć. I to są słowa mojej mamy, więc chyba coś w tym jest. Ja jestem zupełnie inna niż ona, dlatego też ciężko mi się z nią było w sumie zawsze dogadać. Zawsze kiedyś cieszyłam się, że mam trójkę rodzeństwa, ale nie myślałam, że takie będę miała relacje z własną siostrą... czuję czasami jakby to była dla mnie obca osoba :-( lepsze stosunki mam z siostrą swojego męża.
    W ogóle powiem Ci szczerze, ze nie zdecydowałabym sie nigdy w życiu na miejscu Twojej siostr na związek z zonatym mężczyzna z dwójka dzieci, wydaje mi się, ze to ją faktycznie może boleć i przez to jest jaka jest, bo Ty masz poukładane życie, wzięłaś ślub, masz dom, a ten jej facet nie ma nawet rozwodu, wiec zwyczajnie jest zazdrosna :)

    1deb8d50e0cee6428ba9e060fcbc2094.png
    5 miesiąc starań
    TSH 2,89
    Prolaktyna 9,99 (4dc)
  • konfiturka24 Ekspertka
    Postów: 274 56

    Wysłany: 26 marca 2018, 15:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    W ogóle wychodzę z założenia, ze ślub jest na cale życie, na dobre i na złe i nawet jak jest w małżeństwie kryzys to nigdy nie zdecydowalabym się, żeby przekreslic małżeństwo :)

    1deb8d50e0cee6428ba9e060fcbc2094.png
    5 miesiąc starań
    TSH 2,89
    Prolaktyna 9,99 (4dc)
  • agniecha2101 Autorytet
    Postów: 3045 2058

    Wysłany: 26 marca 2018, 15:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak czwórka, ale nie wiem czy jest czego zazdrościć :-( dziwną mam rodzinę trochę:-/ Z bratem mam teraz w miarę dobrą relację, miał problemy, poprosił nas, udało mu się tu znaleźć pracę i jest od czerwca tamtego roku też tutaj. Ale z bratem jak to z bratem, nie to samo co siostra. On jest dość taki cichy, nieśmiały, też zupełnie inny niż ja :-P a młodsza siostra ma 21lat, studiuje, ma swoich znajomych, swój świat ;-) ale z nią mam dobre relacje w sumie :-)

    konfiturka24 lubi tę wiadomość

    qdkkx1hppzr9qlv8.png
    p19ucsqvh84pvyvi.png
  • agniecha2101 Autorytet
    Postów: 3045 2058

    Wysłany: 26 marca 2018, 15:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    W 100% się z Tobą zgadzam pod względem tego ca napisałaś na temat ślubu. I moją siostrę chyba właśnie rozgryzłaś wiesz, chyba właśnie o to dokładnie chodzi.

    qdkkx1hppzr9qlv8.png
    p19ucsqvh84pvyvi.png
  • konfiturka24 Ekspertka
    Postów: 274 56

    Wysłany: 26 marca 2018, 15:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    agniecha2101 wrote:
    Tak czwórka, ale nie wiem czy jest czego zazdrościć :-( dziwną mam rodzinę trochę:-/ Z bratem mam teraz w miarę dobrą relację, miał problemy, poprosił nas, udało mu się tu znaleźć pracę i jest od czerwca tamtego roku też tutaj. Ale z bratem jak to z bratem, nie to samo co siostra. On jest dość taki cichy, nieśmiały, też zupełnie inny niż ja :-P a młodsza siostra ma 21lat, studiuje, ma swoich znajomych, swój świat ;-) ale z nią mam dobre relacje w sumie :-)
    Ja z bratem mam to samo, strasznie skryty jest, aż mi czasem to przeszkadza, bo ja jak się widzimy od razu mówię co u nas itd, a z niego trzeba wszystko wyciągać, słowa nie można od niego kupić :)

    1deb8d50e0cee6428ba9e060fcbc2094.png
    5 miesiąc starań
    TSH 2,89
    Prolaktyna 9,99 (4dc)
  • konfiturka24 Ekspertka
    Postów: 274 56

    Wysłany: 26 marca 2018, 15:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wiesz, nie wiem jaka tam tez była sytuacja dokładnie, ale wychodze z założenia, ze skoro jakiś mężczyzna przekreśla żonę i dzieci to balabym się budować z nim coś poważniejszego, bo jaką ma gwarancję, ze za chwile jak przyjdzie jakiś kryzys to Noe zostawi jej z malenstwem? :(

    1deb8d50e0cee6428ba9e060fcbc2094.png
    5 miesiąc starań
    TSH 2,89
    Prolaktyna 9,99 (4dc)
  • agniecha2101 Autorytet
    Postów: 3045 2058

    Wysłany: 26 marca 2018, 15:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    konfiturka24 wrote:
    Ja z bratem mam to samo, strasznie skryty jest, aż mi czasem to przeszkadza, bo ja jak się widzimy od razu mówię co u nas itd, a z niego trzeba wszystko wyciągać, słowa nie można od niego kupić :)
    Z moim jest dokładnie tak samo :-P ostatnio jak zaczął więcej z nami przebywać, to jest ciut bardziej rozmowny ;-)

    qdkkx1hppzr9qlv8.png
    p19ucsqvh84pvyvi.png
  • konfiturka24 Ekspertka
    Postów: 274 56

    Wysłany: 26 marca 2018, 15:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    agniecha2101 wrote:
    Z moim jest dokładnie tak samo :-P ostatnio jak zaczął więcej z nami przebywać, to jest ciut bardziej rozmowny ;-)
    Mój się nawet nie pochwalil, ze ma dziewczynę dopiero po kilku dniach to z niego wydusiłam :D
    Ja znowu jestem inna, generalnie jestem niesmiala w stosunku do obcych, ale jak kogoś znam dobrze to jestem otwarta i ciągle nadaje :)

    1deb8d50e0cee6428ba9e060fcbc2094.png
    5 miesiąc starań
    TSH 2,89
    Prolaktyna 9,99 (4dc)
  • agniecha2101 Autorytet
    Postów: 3045 2058

    Wysłany: 26 marca 2018, 15:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    konfiturka24 wrote:
    Wiesz, nie wiem jaka tam tez była sytuacja dokładnie, ale wychodze z założenia, ze skoro jakiś mężczyzna przekreśla żonę i dzieci to balabym się budować z nim coś poważniejszego, bo jaką ma gwarancję, ze za chwile jak przyjdzie jakiś kryzys to Noe zostawi jej z malenstwem? :(
    Dokładnie tak samo uważam. On nawet się z tą byłą rozwieść nie potrafi. Nawet moja mama mówiła, że nie chce jej źle życzyć, ale z tego co widzi jak jest między nimi, to przyszłości dla tego związku nie widzi i też uważa, że na koniec to moją sis tak samo z dzieckiem zostawi jak swoją byłą.

    qdkkx1hppzr9qlv8.png
    p19ucsqvh84pvyvi.png
‹‹ 19 20 21 22 23 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Pierwsza wizyta w klinice leczenia niepłodności – jak się przygotować?

Nadszedł ten czas - przed Wami pierwsza wizyta w kierunku diagnostyki problemów z płodnością. Jak wygląda? Na co się przygotować? Czy przed wizytą warto wykonać wstępne badania? Jakie znaczenie mają obserwacje cyklu miesiączkowego podczas diagnostyki? Jak wygląda wywiad medyczny? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Kalendarz dni płodnych podczas starania o dziecko

Przeczytaj dlaczego coraz więcej lekarzy zaleca kobietom starającym się o dziecko prowadzenie kalendarza owulacji i obserwację własnego ciała. Kalendarz owulacji - czym jest, na czym to polega i dlaczego podczas starania o dziecko warto wiedzieć coś więcej o swoim cyklu niż czas jego trwania. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Diagnostyka problemów z płodnością - krok po kroku

Niepłodności nikt się nie spodziewa, a jednak dotyka ona około 1,5 miliona polskich par rocznie. To bardzo dużo! Jakie są najczęstsze przyczyny niepłodności? Kiedy warto rozpocząć diagnostykę i jakie badania zrobić na początek?

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego