Forum W oczekiwaniu na testowanie Zabija mnie ciekawość
Odpowiedz

Zabija mnie ciekawość

Oceń ten wątek:
  • agniecha2101 Autorytet
    Postów: 3045 2058

    Wysłany: 30 maja 2018, 17:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Golonat widziałam, że zaglądasz tu do nas czasem :-) Co u Ciebie?

    golonat lubi tę wiadomość

    qdkkx1hppzr9qlv8.png
    p19ucsqvh84pvyvi.png
  • werka93 Autorytet
    Postów: 805 237

    Wysłany: 30 maja 2018, 22:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    agniecha2101 wrote:
    Z lekkim opóźnieniem, ale w końcu zdaje relację z wizyty...

    Witajcie ciocie :-)
    https://naforum.zapodaj.net/thumbs/9013239148f3.jpg
    Mam 7.3 cm, NT 1,5mm, fikam i brykam i czuję się świetnie ;-)

    A oto ja w całej okazałości (no może prawie całej, bo co mam między nogami jeszcze się nie chwalę :-P)
    https://naforum.zapodaj.net/thumbs/f433bf291dc8.jpg

    Na wyniki krwi teraz musimy tydzień poczekać, ale jak narazie wszystko jest w porządku :-) Kolejna wizyta 4 lipca i jeśli się już uda, to będzie z badaniem połówkowym. Trochę mamy problem, bo akurat w terminie kiedy najlepiej byłoby je zrobić, pani doktor która miała badanie wykonać, ucieka na 3 tyg na urlop :-( Dlatego będziemy próbować wcześniej, a jak się nie uda, to skieruje do kogoś innego. Znów 5 tygodni oczekiwania na wizytę, ale już teraz nie będę się tak przejmować, bo najgorszy okres już minął.
    P.S. Mieliśmy mnóstwo fajnych ujęć, a pani doktor jakieś takie mało wyraźne wydrukowała, ale ważne że jest ;-)

    Do reszty odniosę się później, bo kiepsko z czasem teraz :-
    Piękny widok, warto było czekać Aguś :*
    Rosnijcie dalej zdrowo :*

    agniecha2101 lubi tę wiadomość

    qb3c9vvjanos7puq.png
    ckaidqk3a2bynsca.png
  • werka93 Autorytet
    Postów: 805 237

    Wysłany: 30 maja 2018, 22:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    agniecha2101 wrote:
    Najlepiej niech Ci gin poradzi co po kolei robić, jakie badania itp. Ja wiem tylko, że dobrze oprócz TSH jest zrobić FT3 i FT4.
    Dziewczyny, nie wiem czy jest sens iść w ogóle do tego ginekologa..
    Nie wiem czy nie będziemy musieli w ogóle z mężem przerwać naszych starań :(
    Jestem w kompletnej rozterce co mam robić...
    Jeśli teraz udałoby nam się zajść w ciążę to wiąże się z tym, ze nie zostanie przedłużona mi umowa w pracy (kończy mi sie w sierpniu 2019, więc nie zdążyłabym wrócić do pracy). Z jednej strony wiem, ze nie chcę czekać z dzieckiem, ale z drugiej zaczynamy zaraz budowę, co wiąże sie z kredytem, wydatkami, a nie chcę zostawiać wszystkiego na barkach mojego męża.. Wiem, ze budowa nie jest najważniejsza i mogłaby poczekać, ale z drugiej strony jak myślę o tym, ze miałabym się gnieździc u teściów z dzieckiem na jednym malym pokoju to tez mnie to trochę przeraża...
    Wiem, ze to decyzja moja i męża, ale powiedzcie mi proszę co zrobilybyscie na moim miejscu..
    Jeśli przerwiemy starania to będziemy mogli je zacząć dopiero za rok, a to bardzo długo :((
    Boję się, ze mogę tego zalowac...

    qb3c9vvjanos7puq.png
    ckaidqk3a2bynsca.png
  • werka93 Autorytet
    Postów: 805 237

    Wysłany: 30 maja 2018, 22:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    agniecha2101 wrote:
    To taka trochę praca, a trochę przysługa ;-)
    Kiedyś dorabiałam sobie w truskawkach, a w tym roku mają straszny problem z ludźmi i spytali czy nie pomogłabym przy ważeniu i sortowaniu, więc się zgodziłam, bo praca nie jest ciężka i tylko kilka godzin dziennie i pod dachem :-) dokładnie to stoję, przeważam szalki z truskawkami, żeby miały po 500gram i trochę przeglądam czy np nie wrzucił ktoś drugiej klasy do pierwszej lub jakiejś zgniłej truskawki :-)
    Uwielbiam takie prace, swego czasu pracowałam w Holandii przy zbiorach jabłek i gruszek, praca na świeżym powietrzu, nikt Cie nie poganial, zero stresu, bajka :)
    A i można sobie podejść co nieco, a przy truskawkach to juz w ogóle :D

    agniecha2101 lubi tę wiadomość

    qb3c9vvjanos7puq.png
    ckaidqk3a2bynsca.png
  • Magdoczka Autorytet
    Postów: 1298 447

    Wysłany: 31 maja 2018, 08:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    werka93 wrote:
    Dziewczyny, nie wiem czy jest sens iść w ogóle do tego ginekologa..
    Nie wiem czy nie będziemy musieli w ogóle z mężem przerwać naszych starań :(
    Jestem w kompletnej rozterce co mam robić...
    Jeśli teraz udałoby nam się zajść w ciążę to wiąże się z tym, ze nie zostanie przedłużona mi umowa w pracy (kończy mi sie w sierpniu 2019, więc nie zdążyłabym wrócić do pracy). Z jednej strony wiem, ze nie chcę czekać z dzieckiem, ale z drugiej zaczynamy zaraz budowę, co wiąże sie z kredytem, wydatkami, a nie chcę zostawiać wszystkiego na barkach mojego męża.. Wiem, ze budowa nie jest najważniejsza i mogłaby poczekać, ale z drugiej strony jak myślę o tym, ze miałabym się gnieździc u teściów z dzieckiem na jednym malym pokoju to tez mnie to trochę przeraża...
    Wiem, ze to decyzja moja i męża, ale powiedzcie mi proszę co zrobilybyscie na moim miejscu..
    Jeśli przerwiemy starania to będziemy mogli je zacząć dopiero za rok, a to bardzo długo :((
    Boję się, ze mogę tego zalowac...

    Kochana, rozumiem Cię, bo miałam podobną sytuację mieszkaniową. My z mężem jesteśmy pare ładnych lat po ślubie i dopiero teraz zdecydowaliśmy się na dziecko. Też mnie przerażało gnieżdżenie się z dzieckiem gdzieś u rodziny w bloku bez windy.. Zebraliśmy kasę na pół mieszkania, resztę na kredyt, i niedługo się przeprowadzamy na swoje :-D
    Jeśli chodzi o wizytę u lekarza - zdecydowanie idź, zrób badania. Na wypadek gdyby trzeba było wdrożyć jakieś leczenie, to ono raczej nie trwa miesiąc czy dwa. Oczywiście życzę Wam, żeby wszystko było dobrze, ale gdyby trzeba było brać jakieś leki czy badania, to będziecie mieli na to czas.
    Co do pracy - przez 52 tygodnie po porodzie płaci Ci ZUS. Nie jest to co prawda pełne 100%, no ale zawsze jakaś kasa jest.
    A gdzie Ty mieszkasz? Bo jeśli w większym mieście, to rynek pracy jest duży i ciężko znaleźć dobrego pracownika, więc pracodawom zdecydowanie zależy, by zatrzymać pracownika niż szukać nowego, szkolić go itp. Wiem to z własnego doświadczenia, bo czasem uczestniczę w procesach rekrutacji w mojej firmie i naprawdę nie jest łatwo..

    qdkk3e5eblysdnic.png
    f2w3csqvn2ulpo6j.png
  • werka93 Autorytet
    Postów: 805 237

    Wysłany: 31 maja 2018, 09:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Magdoczka wrote:
    Kochana, rozumiem Cię, bo miałam podobną sytuację mieszkaniową. My z mężem jesteśmy pare ładnych lat po ślubie i dopiero teraz zdecydowaliśmy się na dziecko. Też mnie przerażało gnieżdżenie się z dzieckiem gdzieś u rodziny w bloku bez windy.. Zebraliśmy kasę na pół mieszkania, resztę na kredyt, i niedługo się przeprowadzamy na swoje :-D
    Jeśli chodzi o wizytę u lekarza - zdecydowanie idź, zrób badania. Na wypadek gdyby trzeba było wdrożyć jakieś leczenie, to ono raczej nie trwa miesiąc czy dwa. Oczywiście życzę Wam, żeby wszystko było dobrze, ale gdyby trzeba było brać jakieś leki czy badania, to będziecie mieli na to czas.
    Co do pracy - przez 52 tygodnie po porodzie płaci Ci ZUS. Nie jest to co prawda pełne 100%, no ale zawsze jakaś kasa jest.
    A gdzie Ty mieszkasz? Bo jeśli w większym mieście, to rynek pracy jest duży i ciężko znaleźć dobrego pracownika, więc pracodawom zdecydowanie zależy, by zatrzymać pracownika niż szukać nowego, szkolić go itp. Wiem to z własnego doświadczenia, bo czasem uczestniczę w procesach rekrutacji w mojej firmie i naprawdę nie jest łatwo..
    Mieszkam w mieście ok 30tys. ludzi, generalnie z pracą nie jest źle, ale są jedynie dwie duże formy, które są warte uwagi i można tam naprawdę dobrze zarobić..
    Mam dobrą prace, składki odprowadzane od całości (o co w naszej miejscowości jest ciężko) wiec zależy mi na niej.. Tym bardziej ze wiem, ze następną umowę muszę dostać juz na czas nieokreślony... Mam taki dylemat, nie wiem co robić, nie chcę naciskać na męża, bo jesteśmy dla siebie partnerami i nie mogę pozwolić na to, zeby sam utrzymywał rodzinę, nie o to w tym chodzi :)
    Nie wiem czy jest jakieś dobre wyjście z tej sytuacji :)

    qb3c9vvjanos7puq.png
    ckaidqk3a2bynsca.png
  • Magdoczka Autorytet
    Postów: 1298 447

    Wysłany: 31 maja 2018, 12:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    werka93 wrote:
    Mieszkam w mieście ok 30tys. ludzi, generalnie z pracą nie jest źle, ale są jedynie dwie duże formy, które są warte uwagi i można tam naprawdę dobrze zarobić..
    Mam dobrą prace, składki odprowadzane od całości (o co w naszej miejscowości jest ciężko) wiec zależy mi na niej.. Tym bardziej ze wiem, ze następną umowę muszę dostać juz na czas nieokreślony... Mam taki dylemat, nie wiem co robić, nie chcę naciskać na męża, bo jesteśmy dla siebie partnerami i nie mogę pozwolić na to, zeby sam utrzymywał rodzinę, nie o to w tym chodzi :)
    Nie wiem czy jest jakieś dobre wyjście z tej sytuacji :)

    To prawda, nie ma idealnego wyjścia..
    Ale po pierwsze, ja bym poszła do lekarza, żeby dowiedzieć się, czy wszystko ok. Gdyby się okazało, że potrzebne jest leczenie, to będziecie mieć na to czas.
    Po drugie, zadałabym sobie pytanie: czy w moim wieku już bardzo chcę mieć dziecko, czy mogę jeszcze poczekać z półtora roku?
    Ja trochę poczekałam, bo nie spieszyło mi się do dzieci. Ale jak sobie pewnego dnia uświadomiłam, że 30-tka już dawno za mną, to postanowiłam ostro działać :-) Więc ja akurat jestem przykładem osoby, która odłożyła macierzyństwo i z perspektywy czasu widzę, że chyba była to słuszna decyzja. Inna kwestia, że przez długi czas po prostu nie czułam instynktu macierzyńskiego..
    A odnośnie pracy, to po powrocie z urlopu macierzyńskiego pracodawca może nas zwolnić mimo umowy na czas nieokreślony. Oczywiście, musi wskazać rozsądny powód, ale na upartego może znaleźć, np.likwidacja stanowiska, spóźnienia młodej mamy, itp. Ja, mimo umowy na czas nieokreślony, i tak będę się obawiała powrotu do pracy..
    Decyzja należy do Ciebie. Porozmawiaj też z mężem, co on myśli na ten temat. Myślę, że razem podejmiecie słuszną decyzję :-)

    qdkk3e5eblysdnic.png
    f2w3csqvn2ulpo6j.png
  • Oleczka94 Autorytet
    Postów: 2210 435

    Wysłany: 2 czerwca 2018, 13:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Co tak ucichłyscie dziewczyny? :-)

    10.09.2019 Marcel
  • werka93 Autorytet
    Postów: 805 237

    Wysłany: 4 czerwca 2018, 10:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny :*
    Co u Was? Ja jestem po długim weekendzie, w piątek wzielam sobie wolne, bo byłam na panieńskim, a dwa pozostałe dni odpoczywałam :D
    Dzisiaj dzwonie do mojego ginekologa kiedy mogę przyjsc na monitoring, dzisiaj mam 9dc, wiec podejrzewam, ze będzie kazał mi przyjsc najpóźniej w piątek :)
    A co u Was? :)
    Oleczka94 jak starania w tym cyklu? :*
    Magdoczka, Aguś jak sie czujecie? :*

    agniecha2101 lubi tę wiadomość

    qb3c9vvjanos7puq.png
    ckaidqk3a2bynsca.png
  • werka93 Autorytet
    Postów: 805 237

    Wysłany: 4 czerwca 2018, 12:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny juz prawie rycze w robocie, naczytalam sie znowu w internecie i jestem zalamana...
    Tak sie cieszyłam, ze mam dobre wyniki, a okazuje sie, ze TSH przy staraniach o dziecko powinno wynosić poniżej 2. Zobacze co ginekolog powie, ale chyba powtórze wyniki TSH i zrobię do tego FT3 i FT4. Myslicie, ze jeszcze cos zbadać?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 4 czerwca 2018, 14:30

    qb3c9vvjanos7puq.png
    ckaidqk3a2bynsca.png
  • Magdoczka Autorytet
    Postów: 1298 447

    Wysłany: 4 czerwca 2018, 17:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    werka93 wrote:
    Dziewczyny juz prawie rycze w robocie, naczytalam sie znowu w internecie i jestem zalamana...
    Tak sie cieszyłam, ze mam dobre wyniki, a okazuje sie, ze TSH przy staraniach o dziecko powinno wynosić poniżej 2. Zobacze co ginekolog powie, ale chyba powtórze wyniki TSH i zrobię do tego FT3 i FT4. Myslicie, ze jeszcze cos zbadać?

    Hejka :-)
    Ja TSH przed ciążą nie sprawdzałam. Ale przy pierwszych badaniach krwi na przełomie 5 i 6 tc miałam 2,71. Lekarz powiedział, że to ciut za dużo jak na ciążę i będziemy monitorować. Że niby powinno być max.2,5.
    Musisz zapytać lekarza, on Ci najlepiej powie. Trzymam kciuki za monitoring :-)

    Ja się czuję nieźle, wczoraj i dziś nawet nie rzygałam :-) Jutro po pracy idę na dodatkowe usg, bo nie jestem w stanie wytrzymać do wizyty w 12 tc :-) Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze.

    qdkk3e5eblysdnic.png
    f2w3csqvn2ulpo6j.png
  • werka93 Autorytet
    Postów: 805 237

    Wysłany: 4 czerwca 2018, 18:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Magdoczka wrote:
    Hejka :-)
    Ja TSH przed ciążą nie sprawdzałam. Ale przy pierwszych badaniach krwi na przełomie 5 i 6 tc miałam 2,71. Lekarz powiedział, że to ciut za dużo jak na ciążę i będziemy monitorować. Że niby powinno być max.2,5.
    Musisz zapytać lekarza, on Ci najlepiej powie. Trzymam kciuki za monitoring :-)

    Ja się czuję nieźle, wczoraj i dziś nawet nie rzygałam :-) Jutro po pracy idę na dodatkowe usg, bo nie jestem w stanie wytrzymać do wizyty w 12 tc :-) Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze.
    W piątek mam pierwszy monitoring, a w czwartek pójdę powtórzyć TSH i zrobię dodatkowo FT3 i FT4 :)
    Idź, będziesz spokojniejsza i daj znać koniecznie jak wizyta i czy wszystko u malenstwa w porządku :*

    agniecha2101 lubi tę wiadomość

    qb3c9vvjanos7puq.png
    ckaidqk3a2bynsca.png
  • Oleczka94 Autorytet
    Postów: 2210 435

    Wysłany: 5 czerwca 2018, 00:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie w porzadku. Test owu bordowy poprostu. :-) czekam na owulacje a Ty werka93 nie nastawiaj sie negatywnie. Skonsultuj wszystko z lekarzem a nie przejmuj sie na zapas... :-)

    agniecha2101 lubi tę wiadomość

    10.09.2019 Marcel
  • werka93 Autorytet
    Postów: 805 237

    Wysłany: 5 czerwca 2018, 08:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To super, owocnych starań Oleczka! Trzymam za Was kciuki :)
    Nie nastawiam sie, cieszę sie, ze ide do lekarza i sie wszystkiego dowiem z pierwszej reki :)
    Wczoraj sobie pogadalam z ciocia, wygadalam sie trochę i jest mi lepiej :*

    qb3c9vvjanos7puq.png
    ckaidqk3a2bynsca.png
  • Oleczka94 Autorytet
    Postów: 2210 435

    Wysłany: 5 czerwca 2018, 12:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mysl pozytywnie a bedzie dobrze!
    Ja nadal czekam na owulke :-) drugi dzien pozytywnego testu. :-)

    10.09.2019 Marcel
  • golonat Ekspertka
    Postów: 227 150

    Wysłany: 5 czerwca 2018, 16:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    agniecha2101 wrote:
    Golonat widziałam, że zaglądasz tu do nas czasem :-) Co u Ciebie?
    Ano zaglądam, kibicuję :). U mnie w końcu miesiączka - z jednej strony to mi smutno, bo wiadomo, zawsze to kolejny stracony cykl, z drugiej strony się bałam, że mi się po poronieniu wszystko znów "pozakręcało", ale chyba jest ok. Z opóźnieniem, ale do przodu. Właśnie zamówiłam kolejne testy ciążowe na allegro, owulaków mam jeszcze ze 45 :D więc jestem przygotowana do kolejnego cyklu na polu bitwy, oby tym razem było "z tarczą, a nie na tarczy" ;).

    Jeśli chodzi o TSH, na początku ostatniej ciąży mi wyszło jakoś koło 4,5 , a dosłownie trzy dni później, już po poronieniu niestety, spadło do 1,5 - nie wiem, jak to działa, ale ciekawa jestem, czy u Was też były/są takie skoki.

    Oleczka94 No to do boju! (bosh, co ja dziś z tymi wojskowymi skojarzeniami :D) Niechaj za dwa tygodnie będzie owoc w postaci drugiej kreseczki :).

    agniecha2101 lubi tę wiadomość

  • Oleczka94 Autorytet
    Postów: 2210 435

    Wysłany: 5 czerwca 2018, 19:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tez na to licze, a Tobie niech sie uda w tym cyklu! Powodzenia!:-)

    10.09.2019 Marcel
  • werka93 Autorytet
    Postów: 805 237

    Wysłany: 6 czerwca 2018, 07:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    golonat wrote:
    Ano zaglądam, kibicuję :). U mnie w końcu miesiączka - z jednej strony to mi smutno, bo wiadomo, zawsze to kolejny stracony cykl, z drugiej strony się bałam, że mi się po poronieniu wszystko znów "pozakręcało", ale chyba jest ok. Z opóźnieniem, ale do przodu. Właśnie zamówiłam kolejne testy ciążowe na allegro, owulaków mam jeszcze ze 45 :D więc jestem przygotowana do kolejnego cyklu na polu bitwy, oby tym razem było "z tarczą, a nie na tarczy" ;).

    Jeśli chodzi o TSH, na początku ostatniej ciąży mi wyszło jakoś koło 4,5 , a dosłownie trzy dni później, już po poronieniu niestety, spadło do 1,5 - nie wiem, jak to działa, ale ciekawa jestem, czy u Was też były/są takie skoki.

    Oleczka94 No to do boju! (bosh, co ja dziś z tymi wojskowymi skojarzeniami :D) Niechaj za dwa tygodnie będzie owoc w postaci drugiej kreseczki :).
    Cześć golonat, bardzo mi przykro z powodu Twojego poronieni, mam nadzieje, ze kolejne cykle okażą się szczęśliwe :*
    Ja TSH przy ostatnim badaniu miałam na poziomie 2,89 i myslalam, ze jest to dobry wynik, natomiast dopiero kilka dni temu doczytalam, ze przy staraniach o dziecko najlepszy jest wynik w granicy 1, ale myśle, ze to nie jest powodem naszych niepowodzeń (zaczynamy 7 cykl starań) :)
    Jutro idę powtórzyć TSH, FT3 i FT4, a w piątek idę do ginekologa :)
    Myślisz, ze powinnam zrobić jeszcze jakieś badania?

    qb3c9vvjanos7puq.png
    ckaidqk3a2bynsca.png
  • agniecha2101 Autorytet
    Postów: 3045 2058

    Wysłany: 6 czerwca 2018, 09:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    werka93 wrote:
    Dziewczyny, nie wiem czy jest sens iść w ogóle do tego ginekologa..
    Nie wiem czy nie będziemy musieli w ogóle z mężem przerwać naszych starań :(
    Jestem w kompletnej rozterce co mam robić...
    Jeśli teraz udałoby nam się zajść w ciążę to wiąże się z tym, ze nie zostanie przedłużona mi umowa w pracy (kończy mi sie w sierpniu 2019, więc nie zdążyłabym wrócić do pracy). Z jednej strony wiem, ze nie chcę czekać z dzieckiem, ale z drugiej zaczynamy zaraz budowę, co wiąże sie z kredytem, wydatkami, a nie chcę zostawiać wszystkiego na barkach mojego męża.. Wiem, ze budowa nie jest najważniejsza i mogłaby poczekać, ale z drugiej strony jak myślę o tym, ze miałabym się gnieździc u teściów z dzieckiem na jednym malym pokoju to tez mnie to trochę przeraża...
    Wiem, ze to decyzja moja i męża, ale powiedzcie mi proszę co zrobilybyscie na moim miejscu..
    Jeśli przerwiemy starania to będziemy mogli je zacząć dopiero za rok, a to bardzo długo :((
    Boję się, ze mogę tego zalowac...
    No napewno to powinna być Twoja i męża decyzja, ale ja bym raczej nie odkładała starań na tak długo. Może poprostu nie myśl tyle o tym wszystkim i zdaj się na los... Poprostu nie zabezpieczajcie się dalej i jeśli dzidzia będzie, to widocznie tak miało być... jeśli dalej nic z tego nie będzie wychodzić, to może faktycznie, to nie jest jeszcze odpowiedni czas dla Was...

    qdkkx1hppzr9qlv8.png
    p19ucsqvh84pvyvi.png
  • agniecha2101 Autorytet
    Postów: 3045 2058

    Wysłany: 6 czerwca 2018, 09:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    W sumie to i Magdoczka ma rację z tymi badaniami. Faktycznie może dobrze byłoby na tym etapie wykluczyć czy nie potrzebujecie jakiegoś dłuższego leczenia czy jakiejś suplementacji np.

    qdkkx1hppzr9qlv8.png
    p19ucsqvh84pvyvi.png
‹‹ 55 56 57 58 59 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

PMS, czyli zespół napięcia przedmiesiączkowego - przyczyny, objawy, leczenie

Zespół napięcia przedmiesiączkowego to ogólne określenie na objawy i dolegliwości, które odczuwają kobiety przed miesiączką. A jakie są najczęstsze objawy PMS? Co jest ich przyczyną? Czy i kiedy napięcie przedmiesiączkowe wymaga leczenia? 

CZYTAJ WIĘCEJ

"Nie mogę zajść w ciążę" - moja historia starania o dziecko

"Prawdziwe historie kobiet starających się o dziecko". Opowieść o kobiecie, która nie traci nadziei... "Nie mogę zajść w ciążę, ale nie tracimy nadziei..." - nieplodna_optymistka opowiada o swoich staraniach, drodze do macierzyństwa, leczeniu niepłodności i niegasnącej wierze w to, że się uda! 

CZYTAJ WIĘCEJ

6 składników, które mogą wesprzeć Twoją płodność i zwiększyć szanse na zajście w ciążę!

Dowiedz się, które składniki są ważne i istotne w kontekście płodności. Jakie produkty mogą zwiększać szanse na zajście w ciążę i tym samym przyśpieszać starania o dziecko? Poznaj proste i sprawdzone przepisy na zastosowanie 6 składników wspierających płodność!

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego