Forum W oczekiwaniu na testowanie Zabija mnie ciekawość
Odpowiedz

Zabija mnie ciekawość

Oceń ten wątek:
  • agniecha2101 Autorytet
    Postów: 3045 2058

    Wysłany: 22 lutego 2018, 10:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    konfiturka wrote:
    Dokładnie! Jak macie możliwość to sie z nie zastanawiajcie nawet!
    U nas ostatnio nawet ciężko o wolną chatę :D a tez by nam to dużo ułatwiło w staraniach :D
    Stwierdziłam ze zaczne ćwiczyć i zdrowiem jeść, bo wtedy przestanie ciągle myśleć o tym, a w staraniach tez to nie zaszkodzi :)

    No z tymi możliwościami to różnie, bo wiesz przez stan zdrowia teściowej, to jak na szpilkach teraz :-/ Nic za bardzo zaplanować nie można, bo nie wiadomo kiedy ktoś ze złą wiadomością zadzwoni :-/ No i mąż ma w sumie tylko 4 tygodnie urlopu w roku, a zawsze coś tam nam odpada, bo to na wesele czyjeś polecimy do Polski, to chrzciny, to pogrzeb, to na święta trzeba parę dni z urlopu dobrać, to tak coś wypadnie i z tego urlopu wiecznie nic nie zostaje :-/

    qdkkx1hppzr9qlv8.png
    p19ucsqvh84pvyvi.png
  • agniecha2101 Autorytet
    Postów: 3045 2058

    Wysłany: 22 lutego 2018, 10:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A z tymi ćwiczeniami i zdrowszym jedzeniem, to też mamsz rację :-) Też chyba muszę się trochę wziąć za siebie. Tylko z ćwiczeniami nie można przesadzić, bo będzie odwrotny skutek. Podobno nie można tak odrazu zacząć mocno intensywnie ćwiczyć, bo może się nawet owulacja zatrzymać.

    qdkkx1hppzr9qlv8.png
    p19ucsqvh84pvyvi.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 22 lutego 2018, 10:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ehh, szkoda :)
    Ale u Ciebie akurat jeszcze nic nie wiadomo, może ten cykl okaże sie szczesliwy :)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 22 lutego 2018, 10:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Na razie planuje po prostu zaczac sie więcej ruszać, bo poziom mojego lenistwa ostaga szczyt, przychodze z pracy i na nic nie mam siły :(
    Miałam taki okres ze cwiczylam codziennie i jakoś tej energii do wszystkiego było więcej wtedy :)

  • Tusia20 Koleżanka
    Postów: 50 16

    Wysłany: 22 lutego 2018, 13:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ćwiczcie puki możecie, ja od zawsze prowadzę tryb życia aktywny, jestem wegetarianka co drugi dzień na siłowni jem zdrowo (jadłam) codziennie biegam. I mimo okropnych problemów z hormonami (ginekolog przewidywał że skończy się na terapii i sztucznym zapłodnieniu) a ty taki szok że pierwszy cykl starań i BAM. Teraz lekko zwolniłam tempo ale nadal ćwiczę tylko dieta mi się posypała ;) a zarodek w 5 tyg miał 3 mm czyli duży bombelek, jutro zobaczymy się po raz drugi :) na prawdę polecam zaczynać starania od własnego ciała, pamiętajcie że w zdrowym ciele zdrowy duch. Ja doszłam do wniosku że tylko dzięki temu że na prawdę zdrowo żyje jutro usłyszę bicie serca mojego dziecka <3 gdyby nie to mój organizm nie miałby siły żeby przyjąć zarodek, taka prawda i jeszcze, cze nawodnianie jest ważne.

    konfiturka, agniecha2101 lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 22 lutego 2018, 13:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja niestety z nawodnieniem mam najwiekszy problem :(
    Pije bardzo malo wody w ciągu dnia, w ogóle nie odczuwamy pragnienia, a jeśli juz cos wypije to kawę albo herbate :((

  • agniecha2101 Autorytet
    Postów: 3045 2058

    Wysłany: 22 lutego 2018, 13:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Konfiturka
    Te ostatnie dni do spodziewanej @ ciągnął mi się w nieskończoność i jakoś nie mam za dobrych przeczuć :-/
    Ja jakoś ostatnio też na nic siły, ani chęci nie mam... Po części to pewnie trochę i przez okropną pogodę :-/ Ale muszę się wziąć za siebie w końcu, bo po rzuceniu palenia, to trochę mi kg przybyło :-/
    Do niedawna z nawodnieniem też miałam problem, podejrzewam, że nawet miałam mocno odwodniony organizm... Siusiu to chodziłam dosłownie 2 razy dziennie, piłam tylko kawę i czasem jakieś kolorowe napoje, żadziej soki. No ale od kilku tygodni kupuję wodę zgrzewkami i piję poprostu na siłę (tzn na początku to było na siłę, a teraz to już mi się nawet i chce tej wody), staram się wypijać chociaż butelkę 1,5l dziennie plus jakieś soki jeszcze popijam i herbate czasem.

    qdkkx1hppzr9qlv8.png
    p19ucsqvh84pvyvi.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 22 lutego 2018, 13:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czekam razem z Toba na sobotę i mam nadzieje, ze ujrzysz dwie kreseczki!:)
    Chyba tez muszę tez zacząć tak robic z ta wodą..
    Niestety tez przybyło mi kilka kilogramów :(

    agniecha2101 lubi tę wiadomość

  • agniecha2101 Autorytet
    Postów: 3045 2058

    Wysłany: 22 lutego 2018, 13:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tusia
    Napewno wezmę Twoje słowa do serca :-) Jest napewno dużo racji w tym co piszesz. A jak Ty się teraz czujesz? Masz jakieś typowe objawy już? albo nietypowe? ;-)

    qdkkx1hppzr9qlv8.png
    p19ucsqvh84pvyvi.png
  • agniecha2101 Autorytet
    Postów: 3045 2058

    Wysłany: 22 lutego 2018, 13:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    konfiturka wrote:
    Czekam razem z Toba na sobotę i mam nadzieje, ze ujrzysz dwie kreseczki!:)
    Chyba tez muszę tez zacząć tak robic z ta wodą..
    Niestety tez przybyło mi kilka kilogramów :(

    Dzięki za wsparcie :-) Bardzo bym chciała, ale zobaczymy jak to będzie.
    Wiesz ja wcześniej miałam naprawdę jakiś chyba uraz do zwykłej wody, piłam tylko te napchane chemią napoje gazowane :-/ ale przełamałam się. Musisz i Ty spróbować. Ja na początku założyłam sobie, że zacznę od jednej butelki na dwa dni, wyciskałam sobie sok z cytryn, mandarynek lub pomarańczy i dodawałam trochę do wody i jakoś poszło ;-) a teraz już i samą wodę piję i nie mam z tym problemu :-) W ogóle ostatnio mocno zaczęłam zwracać uwagę na to, co kupuję. Ciągle czytam etykiety :-P Nie mówię, że kupuję wszystko bio :-P ale staram się unikać chemii w jedzeniu. Chociaż chipsy zdaża mi się nadal podjadać :-P

    qdkkx1hppzr9qlv8.png
    p19ucsqvh84pvyvi.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 22 lutego 2018, 13:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    O mamo, chipsy ostatnio pochłaniam pąazkami <3
    Najgorsze jest to, ze im więcej je się tej chemii tym bardziej sie ma na to apetyt, mam tak samo ze słodyczami, jak zobacze czekoladę to glupieje :D

  • agniecha2101 Autorytet
    Postów: 3045 2058

    Wysłany: 22 lutego 2018, 14:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No ale chyba musimy sobie obiecać, że koniec z tym niezdrowym obżarstwej, jeśli chcemy zostać szczęśliwymi i zdrowymi mamami ;-) tylko jak tu nie skusić się na chipsa, jak maż wyciąga paczkę i zajada :-P ale w sumie skoro fajki udało mi się rzucić, to i z chipsami powinnam sobie poradzić :-P ehh...niedługo odbiorę sobie chyba wszystkie przyjemności już :-P
    A tak z innej beczki... z której części Polski jesteś? Jakie województwo?

    qdkkx1hppzr9qlv8.png
    p19ucsqvh84pvyvi.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 22 lutego 2018, 14:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Do wszystkiego można przywyknac, wiec jeśli sobie postanowiły, ze koniec z tym, to z czasem sie odzwyczaimy od podjadania :)
    Z Wielkopolski, a Ty? :)

  • agniecha2101 Autorytet
    Postów: 3045 2058

    Wysłany: 22 lutego 2018, 15:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Miałam okazję być kiedyś we Wrześni koło Poznania :-P Ja z Podlasia :-) Jak jedziemy samochodem do PL, to przez Twoje województwo przejeżdżamy ;-)

    qdkkx1hppzr9qlv8.png
    p19ucsqvh84pvyvi.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 22 lutego 2018, 15:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To drugi kobiec Polski praktycznie :)
    Fajnie, ze mozemy wymienić sie doświadczeniami :)

  • Tusia20 Koleżanka
    Postów: 50 16

    Wysłany: 22 lutego 2018, 16:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Heh objawy... Wszystkie, smaczka , rzygaczka, boli mnie wszystko poce się... Ogólnie nie za ciekawe ale muszę przetrwać :). Ćwiczę nadal ale inaczej, i zamiast 1,5 l wody dziennie pije teraz 2 l. Jem jak śmieciami więc na ten temat nie będę się wypowiadać, dieta u mnie poszła w zapomnienie i zamierzam z tego korzystać :D

  • Tusia20 Koleżanka
    Postów: 50 16

    Wysłany: 22 lutego 2018, 16:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A jak chodzi o dietę to pamiętajcie żeby po pierwsze zmienić talerze na mniejsze i pilnować żeby zawsze było na nim zdrowo czyli ryż albo jakaś kasza, białko (mięso ryby) i warzywa, dużo warzyw. A fajny sposób na wodę to mrożonki z owocami, pchacie do butelki zalewacie wodą i macie super chlodzony napój ;)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 22 lutego 2018, 16:33

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 23 lutego 2018, 09:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    I jak dziewczyny samopoczucie? Dwie kreseczki są? :)
    Ja dzisiaj udałam sie na poszukiwania termometru owulacyjnego i Panie w aptece patrzyły na mnie, jakbym sie z choinki urwała :)
    Pozostaje mi zamowic go przez internet i tu moje pytanie: jakiego termometru uzywacie? :)

  • agniecha2101 Autorytet
    Postów: 3045 2058

    Wysłany: 23 lutego 2018, 09:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tusia Współczuję samopoczucia, może niedługo będzie troszkę lepiej ;-) Dzięki za rady :-)

    Konfiturka Ja jeszcze nie testowałam, czekam dalej. W sumie to jutro termin @ dopiero . Czuję się nadal tak samo.
    Co do termometru, to dziwię się, że w aptece nie było i że w ogóle taka reakcja. Tutaj ostatnio nawet w większym markecie widziałam typowo owulacyjny termometr. Ale ja wcześniej tež przez neta zamawiałam, akurat leciałam do Polski tylko na 2 dni i zamówiłam sobie z Allegro, żeby jak zalecę, to już na mnie czekał ;-) Wcześniej używałam takiego zwykłego z jednym miejscem po przecinku i też się sprawdzał. A i ja mam z firmy Microlife (Zdziwiłam się jak się potem dowiedziałam, że to Szwajcarska firma, a ja na polskim allegro go zamówiłam :-P)

    qdkkx1hppzr9qlv8.png
    p19ucsqvh84pvyvi.png
  • Ika83 Ekspertka
    Postów: 291 95

    Wysłany: 23 lutego 2018, 10:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    konfiturka wrote:
    I jak dziewczyny samopoczucie? Dwie kreseczki są? :)
    Ja dzisiaj udałam sie na poszukiwania termometru owulacyjnego i Panie w aptece patrzyły na mnie, jakbym sie z choinki urwała :)
    Pozostaje mi zamowic go przez internet i tu moje pytanie: jakiego termometru uzywacie? :)


    Ja kupiłam w aptece dokładnie taki. Sprawdza się bardzo dobrze.
    https://naforum.zapodaj.net/c03e23b0b846.jpg.html

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 lutego 2018, 10:05

    Ika83
‹‹ 5 6 7 8 9 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

"Nie mogę zajść w ciążę" - moja historia starania o dziecko

"Prawdziwe historie kobiet starających się o dziecko". Opowieść o kobiecie, która nie traci nadziei... "Nie mogę zajść w ciążę, ale nie tracimy nadziei..." - nieplodna_optymistka opowiada o swoich staraniach, drodze do macierzyństwa, leczeniu niepłodności i niegasnącej wierze w to, że się uda! 

CZYTAJ WIĘCEJ

"Nie mogę zajść w drugą ciążę" - czym jest niepłodność wtórna?

Gdy wspomnienia z porodu zaczną blednąć, a pierworodny synek lub córeczka wyrosną z etapu pieluch i kaszek, pojawienie się myśli o dalszym powiększeniu rodziny najprawdopodobniej będzie tylko kwestią czasu. Niestety, nie każdej kobiecie udaje się zajść w ciążę po raz drugi. Dlaczego tak się dzieje? Czym jest niepłodność wtórna i jak sobie z nią radzić? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Koronawirus a starania o dziecko i ciąża

Czy kobiety w ciąży mają większe ryzyko zarażenia się koronawirusem? Czy są w grupie ryzyka? Z jakim zagrożeniem wiąże się dla matki i dla rozwijającego się dziecka, zakażenie koronawirusem? Czy matka może przekazać swojemu nienarodzonemu dziecku wirusa? Czy dziecko może być zagrożone wadami rozwojowymi?

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego