Zdziska i Elbieta
-
WIADOMOŚĆ
-
nick nieaktualny
-
marnut wrote:Ale z nią kłopot zaczął się jak synka na świecie nie było jeszcze
. Jadła ładnie (oprócz niezrozumiałego obrzydzenia do papek, wolała gryźć dziąsłami, ale gryźć) dopóki nie zaczęła ząbkować - bardzo boleśnie. Czyli gdzieś w 10m-cu życia zaczął się cyrk z jedzeniem - i tak zostało (syn pojawił się jak miała 18m-cy).
A sprawdzaliscie czy nie ma nic z tymi zebami? Moze dalej ja boli czy cos tam jest noe tak
amelia04072006 lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualnyTak podejrzewałam, więc machałam ręką póki nie miała wszystkich zębów, ale juz je ma... Co znamienne - te potrawy, które lubi wcina bez większych kłopotów. Kłopot pojawia się wtedy, kiedy trzeba czegoś nowego spróbować.amelia04072006 wrote:a nie zrazila sie do jedzenia?
chodzi o to czy jedzenie nie kojarzy jej sie z bolem ? -
marnut wrote:Tak podejrzewałam, więc machałam ręką póki nie miała wszystkich zębów, ale juz je ma... Co znamienne - te potrawy, które lubi wcina bez większych kłopotów. Kłopot pojawia się wtedy, kiedy trzeba czegoś nowego spróbować.
No to dobrze ze wogole je....moze im bedzie starsza, nedzie bardziej odwazniejsza...moze sie bezpiecznie czuje z tym co zna i tyle
marnut, Cwalinka lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualnyU stomatologa była 1szy raz kiedy miała 2 lata (słyszałam, że tak trzeba) i wtedy wyżynała się jej 5tka, reszta była ok. Żadnych znamion próchnicy, opuchlizny dziąseł (oprócz 5tki)itp.Asha wrote:A sprawdzaliscie czy nie ma nic z tymi zebami? Moze dalej ja boli czy cos tam jest noe tak
Później byliśmy, jak już wszystkie zęby wylazły - w sierpniu tego roku. Również bez próchnicy i już bez żadnej opuchlizny.
Moja córa to uparta wredna koza, co mnie do siwizny i zawału chce doprowadzić - ot co
!
mam nadzieję, że z wiekiem się "rozje". Ponoć mój ojciec i jego bracia byli takimi niejadkami w dzieciństwie, a teraz nie mogą się pochwalić szczupłą budową ciała
.
amelia04072006 lubi tę wiadomość
-
wiec kiedys uslyszalam jedna rade ktora wydaje mi sie w tym wypadku sensowana. niech je to co lubi , do oporu. kiedy rozciagnie sobie zoladek przez czeste jedzenie to bedzie potrzebowala tego wiecej. znudzi sie jedna potrawa , przejdzie na nastepna , wazne zeby jadla. u mnie cholera nic nie chce jescmarnut wrote:Tak podejrzewałam, więc machałam ręką póki nie miała wszystkich zębów, ale juz je ma... Co znamienne - te potrawy, które lubi wcina bez większych kłopotów. Kłopot pojawia się wtedy, kiedy trzeba czegoś nowego spróbować.
Asha, marnut lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
amelia04072006 wrote:wiec kiedys uslyszalam jedna rade ktora wydaje mi sie w tym wypadku sensowana. niech je to co lubi , do oporu. kiedy rozciagnie sobie zoladek przez czeste jedzenie to bedzie potrzebowala tego wiecej. znudzi sie jedna potrawa , przejdzie na nastepna , wazne zeby jadla. u mnie cholera nic nie chce jesc

Twoja czipsy ke
amelia04072006, Cwalinka lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualnyMam nadzieję, bo można zwariować. Żadne porady superniani ani to, czego się na studiach nauczyłam - nie działaAsha wrote:No to dobrze ze wogole je....moze im bedzie starsza, nedzie bardziej odwazniejsza...moze sie bezpiecznie czuje z tym co zna i tyle
. Czyli jak zwykle: trzeba czekać.
Dziękuję Asha i Amelia, że chciałyście się nad tym moim problemem pochylić
:*
Asha, amelia04072006, Cwalinka lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualnyPeklowaćamelia04072006 wrote:wiec kiedys uslyszalam jedna rade ktora wydaje mi sie w tym wypadku sensowana. niech je to co lubi , do oporu. kiedy rozciagnie sobie zoladek przez czeste jedzenie to bedzie potrzebowala tego wiecej. znudzi sie jedna potrawa , przejdzie na nastepna , wazne zeby jadla. u mnie cholera nic nie chce jesc

!
Cwalinka lubi tę wiadomość
-
amelia04072006 wrote:fast foodow je baaaardzo malo, smieciowego jedzenia typu chipsy sporadycznie. wiecej wciaga slodyczy i astanawiam sie czy nie bedzie miala grzybka ukladu pokarmmowegobo przy tym ma sie straszna ochote na slodkie
Ale masz wyobraznie
amelia04072006 lubi tę wiadomość
-
nie to jest zycie i problem ktory dotyka chyba kazdego rodzica.marnut wrote:Mam nadzieję, bo można zwariować. Żadne porady superniani ani to, czego się na studiach nauczyłam - nie działa
. Czyli jak zwykle: trzeba czekać.
Dziękuję Asha i Amelia, że chciałyście się nad tym moim problemem pochylić
:*
Cwalinka lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualny
Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH


.





