Strasznie jestem głodna, boli mnie głowa, krzyz i odcinek piersiowy oraz jajniki Olałam już na dziś pracę, chce już wyjść ( a tu jeszcze 1h20min)

No tak Święta minęły, chociaż właściwie to minął tylko wolny czas i duuużo za dużo jedzenia, bo te Święta powinny trwać w nas bez końca... Ten czas spędziłam bardzo rodzinnie. Aż dziw, że nie usłyszałam w te Święta pytania czy to aby nie czas na potomstwo. Ale muszę się przyznać, że przeszło mi przez myśl, że fajnie by było żebyśmy kolejne Święta spędzili już w Trójkę...

Owu nie potrafi zdecydować się na jedną konkretną datę owulacji ciągle tylko przestawia, a ja się nastawić nie umiem. W każdym razie na pewno jest już po owulacji i teraz trzeba czekać myślę, że do piątku 12 a może i dłużej. Staram się nie myśleć, ale myślę... Chcę czuć, że teraz się udało i tak czuję... Trzymajcie mocno kciuki, żeby się udało, żeby teraz pięknie wszystko się udało...

Dziesięć dni oczekiwania to tak niewiele, ale te ciągłe myśli krążące wyłącznie po orbicie Dziecko sprawiają, że dziesięć dni dłuży się jak dziesięć dekad... Wiem, że każda to przeżywa, wiem, że taka jest natura, a jednak ciągle się temu dziwię.

W pracy też posucha i niby powinnam się cieszyć, że nie ma dużo pracy, że się nie muszę przemęczać, ale praca pozwala mi wyłączyć myślenie o prywatność, a w prywatności nie istnieją inne myśli niż te o Małym Szczęściu...

Nie pozostaje nic innego jak oczekiwanie...

7 spaniałych tygodni z drugim bijącym we mnie serduszkiem. Kocham Najbardziej na świecie !!!

Dzisiaj ostatni dzień wolnego eMka. Dziś też cały dzień we dwoje i przytulaski. Takie nie produktywne bo nie ma na razie ovu ale lubię takie spontaniczne decyzje.

Od poniedziałku mała dietka czyli zero słodyczy i mniej tłuste jedzenie.

anja385 Czekając na II kreseczki ;) 2 kwietnia 2013, 13:09

Do tej pory nie wiem co myslec o tym.. wciaz mam nadzieje ale czuje ze @ coraz blizej ;(

DZIEKUJE KOCHANE :*uciekam spac b o padam ostatnio bardzooo wczesnie
buziak i dziekuje

Catherine 🩷 Zdążyć przed 40 🩷 23 kwietnia 2013, 10:17

http://dl9.glitter-graphics.net/pub/1428/1428569wlhrs2c1zm.gif

zaba25 walka o 2-gi cud :) 2 kwietnia 2013, 14:00

10dc. Nic sie nie dzieje, poza moim comiesiecznym plamieniem. Myslalam pare dni wczesniej , ze owulacja w tym cyklu tez bedzie wczesniej ale nic jej nie zapowiada narazie.. but who knows?!, moze bedzie i moze jutro cos sie zacznie dziac hm?! nie wazne i tak nie mierze tempki i sie nie stresuje, chyba odpuscila troche, od dzis zaczynamy starania i co drugi dzien bedziemy serduchowac wiec moze sie uda. Co do monitora niestety dostalam go pozno bo w 7 dni cyklu i dopiero o 8dc go uzywam, dziwnie pokazuje bo migaja figurki dzieciakow i nie wiem co to oznacza nie powinno tak robic, wiec ten cykl raczej nic nie da uzywanie monitora.Nigdzie tez nie moge wyczytac o tym, zreszat natknelam sie na troche informacji o nim i nie wiem co myslec. Eh bedzie co bedzie, moze jak pojedziemy na wakacje do PL w lipcu cos wiecej moj lekarz nam powie.

Kurcze chyba jestem po owulacji, ale niestety nie mieliśmy możliwości na "serduszkowanie". Kolejny cykl w plecy :(((

zaba25 walka o 2-gi cud :) 2 kwietnia 2013, 14:26

aaa.. co do monitora wycztyalam wkoncu, ze jak figurki migaja to jest dzien plodny niby, ale ze ja mierze dopiero od 7dc wiec wyniki moga byc zle interpretowane, wiec ten cykl z monitorem jest dla mnie nauka w przyszlym juz bede cos na jego temat wiedziec wiecej a teraz sie nie nastawiam na niego...
cwalinka wlasnie mam zamiar odpuscic ten cykl nic praktycznie bardzo nie obserwowac tylko zdac sie na nature, potrzebny mi spokoj bo do tej pory za bardzo sie tym stresowalam.

Mam dzisiaj ogromnego doła, płakać mi się chce, totalnie zdołowana jestem. :(
Przez ostatnie kilka dni mam temp. powyżej 37 st. i dziwne objawy, których wcześniej przed @ nie miałam.
W niedziele teoretycznie ma przyjść @, ale nie wytrzymałam i zrobiłam dzisiaj test.
Oczywiście negatywny, w sumie czego ja się spodziewałam. :(
byłabym chyba zbyt dużą szczęściarą, żebym za pierwszym razem zaszła w ciążę.
eh, rozpłakałam się, bo już nie miałam siły. poza tym mój M. dzisiaj jest bardzo irytujący.
Albo to ja mam jakiś zły dzień.

Święta minęły, pora wrócić do rzeczywistości...
Chyba powinnam się jak najszybciej umówić na wizytę do gin.

Witam dziewczyny już po śnieżnych świętach :)Ciąża daje się we znaki:P te mdłości i różne zachcianki. Ale znalazłam sposób :D na mdłości które u mnie występują cały boży dzień wcinam cukierki bądź gumy miętowe ulga prawie natychmiastowa. Co do zachcianek to maleństwo chyba potrzebuje dużo witaminek bo ciągnie mnie do owoców i warzyw-TYLKO! dla mnie słodycze to najgorsze zło świata,mięso też już mi nie podchodzi za to owoce i warzywa w szczególności arbuz,truskwki,kiwi,pomarańcze, ananasy,jagody, pomidory, ogórki szklarniowe itp mogły by być dla mnie jedynym pożywieniem. Jutro wizyta kontrolna u lekarze i za 4 tygodnie na usg :)Dzisiaj z narzeczonym byliśmy w urzędzie stanu cywilnego dowiedzieć się co trzeba żeby ustalić datę ślubu. Byliśmy również u jubilera i prawdopodobnie będziemy mieli taki model obrączek http://allegro.pl/wysokiej-jakosci-zlote-obraczki-333-lazur-i3120643263.html co myślicie? Jeszcze jeden nie typowy objaw ciążowy uwielbiam się przytulać do swojego narzeczonego, potrzebuje jego bliskości, w jego ramionacdh spokojnie i szybko usypiam. Oj chyba malec już potrzebuje jego bliskości :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 2 kwietnia 2013, 16:41

Paula Może po burzy przyjdzie słońce . 2 kwietnia 2013, 15:33

Padam ze zmęczenia.
Jutro czeka mnie szesnaście godzin w pracy . Dam radę , dam radę.
Ovu wykryło mi dziś , że 30 miałam owulacje ! Ale nie pokazało jej tego dnia tylko właśnie dziś :(. Mój kochany zrobił mi pyszny obiadek <3

dzięki inessa, ja również Ci życzę zielonej kropeczki. Pozdrawiam. :)

moja koleżanka jak dostała właśnie plamień takich brązowych to myślała że @ przyszła a okazało się że jest w 2 ciąży no ale wiesz no nie wiadomo jak to :)
ale trzymam kciuksy :*
u mnie co 2 w ciąży także trochę mogę o nich opowiadać :)

Taka dziwność od paru dni u mnie Ogólnie nie jadam słodyczy, sporadycznie w przypadku jakiś imprez A od 5 dni non stop mam ochotę na lizaki chupa chups ;)

Angie W oczekiwaniu na dwie kreseczki... 2 kwietnia 2013, 19:43

Odkąd pamiętam to miałam problemy z miesiączką, ale jako nastolatka nie przywiązywałam do tego zbytniej uwagi. Dopiero, gdy chciałam mieć dziecko zaczęły się problemy. Z początku to było bieganie od lekarza do lekarza, bo jakoś nie mogłam trafić na tego właściwego. Każdy jakoś mnie zbywał i mówił, że to się wszystko z czasem wyreguluje. W końcu trafiłam na lekarza, który naprawdę przejął się moim przypadkiem, była masa badań USG, badanie krwi i nadszedł wyrok PCO... Byłam przerażona, bo wiedziałam, że czeka mnie długa droga, żeby uzyskać oczekiwany efekt. Zmieniałam co chwilę tabletki, bo jakoś mój organizm nie tolerował tych hormonów. Coraz większe dawki, coraz gorsze samopoczucie i coraz większe skutki uboczne.
Zaczęłam brać Clo i przy podwójnej dawce w końcu udało się uzyskać owulację. Niby wszystko było w miarę dobrze, bo efekt uzyskany, ale do zapłodnienia nie dochodziło. Z każdą miesiączką moja nadzieja coraz bardziej umierała. W końcu mój lekarz prowadzący kazał zbadać nasienie męża i tu znowu była przykra niespodzianka, bo mężczyzna nie palący, uprawiający zdrowy i aktywny tryb życia miał złe wyniki. Okazało się, że ma żylaki powrózka nasiennego. Oczekiwanie na operację męża i czas rekonwalescencji był okropny, a kiedy szliśmy po wyniki kontrolne nasienia to czułam, że idziemy jak na skazanie, bo przecież operacja nie gwarantowała 100% wyleczenia. Na szczęście nasienie bardzo się poprawiło i lekarz dał nam nadzieję na dzidziusia. Mamy teraz pierwszy cykl z Clo, mąż nadal musi brać witaminy, ale mamy nadzieję, że wkrótce zobaczymy dwie kreseczki na teście :)

coliberek Działania..działania... 2 kwietnia 2013, 19:54

Martuskacz - bardzo, bardzo bym chciala zeby to wlasnie tak bylo ale przy tescie robionym w 18-19 dniu po spoznieniu raczej hiper marne szanse. Jak sie w koncu wbije bez kolejki do ginki to wszystko sie okaze, a poki co musze sie uzbroic w trudna do utrzymania cierpliwosc. tez ogladalam takie programy :) niesamowite, ze takie rzeczy sie dzieja! ..a tu gdzie mieszkam nie ma bety jako takiej :/

martuska507 - takie rzeczy faktycznie sie zdarzaja, najlepiej jednak zrobic tescik

maxi - kurcze, znowu malpiszon robi Ci psikusa. Zaczynam podejrzewac, ze chyba ten klimat nam nie sprzyja :) Wiem, wiem e szanse sa bardzo marne. Tak jak mowilas nadzieja umiera ostatnia, a moja w tym sloniowym cyklu umarla juz kilka razy

Po Prima Aprilis zauwazylam nowa, tegoroczna mode - wkrecanie ludzi pozytywnym testem. Ani jeden z tych dowcipow nie wywolal u mnie usmiechu a wrecz oblesne uczucie zazdrosci patrzac na te powalone 2 kreski. Wiem , ze nieladnie jest zazdroscic innym ale w tym temacie po prostu nie jestem w stanie sie pohamowac, no i sie rzecz jasna wstydze tego :)

to poczekaj do jutra kochaniutka :*

dunia1287 Będzie co ma być. 2 kwietnia 2013, 20:01

Dziś 19 dzień cyklu i @ nie ma SZOK...

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)