Tak sobie myślę że może na mojej karcie nie jest zapisane dzieciątko. Może nie sprawdzam się w roli matki.

Nulka Mama, żona, studentka 12 kwietnia 2013, 08:48

za 3 dni kończę drugie opakowanie tabletek i mam zamiar na tym poprzestać. Czuję się po nich z tygodnia na tydzień coraz gorzej o tym jak wyglądam chociażby na twarzy nie wspominając a mój lekarz ma mnie gdzieś więc albo się samo unormuje tak jak to miało miejsce przed ciążą albo pójdę prywatnie do innego lekarza...

zaba25 walka o 2-gi cud :) 11 kwietnia 2013, 09:27

19dc. owulacji dalej nie bylo, test dzis tez niby pozytywny, sluz, szyjka wysoko, pechcerzyk chyba nie pekl. Nic jesli do niedzieli nie peknie biore luteine na wywolanie okresu- troche mnie to dobilo, czasami mam tego dosc.

Mialam ciężko noc,za dużo myslalam o tym czy nam się teraz udało.. Rano po przebudzeniu znow strach czy @ już przybyla.. Bo wszystkie moje objawy wskazywałby ze zaraz się zjawi. Ale na razie o dziwo sucho!!! Mysle ze to zbyt piękne aby było prawdziwe:-((( Mam strach przed chodzeniem do toalety żeby się nie rozczarować...
Chociaz musze przyznać ze nigdy tak nie miałam ze bol miesiączkowy(który mam przeważnie nie do zniesienia) sam ustapil. Czy tak może być ze ja tak dużo o tym mysle i przez to opóźniam miesiaczke??? Chyba tak bo już raz tak miałam:-((
Mimo to nadzieja mnie nie opuszcza jeśli dziś do wieczora nie dostane @(a to będzie cud) to jutro rano testuje:-)))))
TRZYMAJCIE KCIUKI BARDZO PROSZE!!!!!

Dawno nie pisałam, bo nie miałam na to siły....
prawie miesiąc temu- 12 marca podczas USG połówkowego dowiedzieliśmy się, że będziemy mieli córcię:) Trochę czasu zajęło przestawienie myślenia o dziecku z syna na córkę, ale daliśmy sobie radę. Co więcej, lekarz zauwazył w trakcie badania kilka nieprawidlowości u małej : obustronne trobiele nerek, brak przegrody przeżroczystej mózgu i słabo uwidoczniony żołądek. Dodam, że kilka dni wczesniej byłam u swojej prowadzącej gin ( teraz to juz moja EX lekarka), która też robiła usg i wg niej nie dało sie jeszcze określić na 100% płci a obraz usg byl prawidłowy. Co do braku jej profesjonalizmu nie będę się rozwodziła, bo szkoda słów na tę kobietę.....
Sprawy potoczyły się szybko- następnego dnia po USG połówkowym wylądowałam na oddziale patologii ciązy Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego na dalszą diagnostykę. To było sześć baaaaaardzo długich dni, w czasie których kilka razy badało nas kilkunastu learzy, pięć razy miałam robione dokładne USG ( w tym USG w poradni genetycznej) aż podjęto decyzję o konieczności zrobienia amniopounkcji, aby wykulczyć wady gentyczne dziecka.
Na pierwszym usg na oddziale konsyluim lekarzy potwierdziło obecność torbieli w nerkach i nieprawidłowy obraz tylnego dołu czaszki... usłyszałam o torbieli tylnego dołu czaszki, na usg genetycznym gaenetycy rzucili hasło zespół Dandy Walkerka variant z hipoplazją ciała modzelowatego ....Zgodziliśmy się na amnioponkcję.
Zabieg był starszny. Mąż nie mógł być przy mnie, całe 20 minut lezała na koztece zaciskając ręce na jej brzegach i ryczałam , nie powiem że bolało bardzo, choć uczucie gdy gmerają wokół dziecka 15 cm igłami prez powłoki brzuszne nie jest przyjemne. Jednak w czasie badania w mojej głowie mieszało się tyle myśli, tyle złości na los, że musimy to przechodzić i tyle starchu o to co będzie dalej, że nerwy puściły i rozkleiłam się totalnie. Przeryczałam całe popołudnie, wieczór i noc... Jak tylko pomyślałam, że wynik może powiedzieć ,że dziecko jest uszkodozne genetycznie, coś mi się w główce przestawiło i zaczęłam " udawać" że nie mam brzucha, omijałam go myjąc się pod prysznicem, złościło mnie gdy maleństwo czując moje emocje niepokojąco poruszało sie po skórą....wypierałam z myśli że to moje dziecko, udawałam ze go nie ma, bo wiedziałam że przy dużym uszkodzeniu genetycznym nie zdecydujemy się na kontynuwanie ciąży.... Kiedy o tym pisze, wszystko wraca i znowu łzy kapią po klawiaturze....
Całe szczęście po tygodniu pojechaliśmy po wyniki i okazałoo się że nie doszło do żadnych mutacji- czekamy jeszcze na okreslenie dokładnego kariotypu małej, ale jest już teraz zupełnie inaczej. Co dwa- trzy tygodnie jesździmy na oddział na kontrolne USG- na razie jest dobrze, torbiele nie powiększają się ( a tego najbardziej obawiali się lekarze), mała rozwija się dobrze, ładnie przybiera w na wadze ( ostatnio miała 550 g), kręci się i wierci dają znać o swoim istnieniu:) Naszym lekarzem prowadzącym zostal dr , u kórego robiliśmy USG połówkowe, czeka nas jeszcze sporo wizyt i badań ( w tym po 30 tyg rezonans), konsultacje z neurologiem dziecięcym, ale jak powiedział ostatnio dr Kwiatkowski- wygląda na to że bedzie dobrze, choć nikt nie moze nam dokładnie powiedzieć , w jakim stanie urodzi się nasza Natalia. Na pewno u rodzi się w Szczecinie- bo tam zajmą się nią od razu neonatolodzy. Co do tej wady w budowie mózgu- to lekarze mówią, że ludzie często żyją z nią normalnie długie lata i dowiadują sie przypadkiem przy okazji jakichś badań, czasami częściej cierpią na bóle głowy... więc mamy ogromną na dzieję że będzie dobrze. Największym niebezpieczeństwem jest zaburzenie w przeływie płynu mózgowo rdzeniowego, co może doprowadzić do wodogłowia- dlatego trzeba to często kontrolowac na USG. Cieszymy się , że nic tam się na razie nie powiększa, ale marzymy żeby się te torbiele zaczęły obkurczać...
Po powrocie ze szpitala przez tydzień byłam jak zombie, nic mnie nie obchodziło, źle spałam, a czasami przesypiałam całe dnie. Musiałam na nowo nauczyć się cieszyć ciążą, długo mi zajęło nim odważyłam sie na uzupełnianie wyprawki...Całe szczęście miałam w tamtych dniach , no i mam teraz bardzo duże wsparcie mojego męża i rodziców, wszyscy bardzo to przeżywamy ale nastwiamy się na pozytywne myślenie i staramy się żyć norlmalnie.
Dziś zaczęłyśmy 26 tydzień naszej wpólnej wędrówki i z romarzeniem myślę, o dniu gdy będę mogła przytylić moją córeczkę. Dzięki nowemu lekarzowi mam komfort nie martwienia się o zwolnienie ( da czy nie da- jak poprzednia pani dr), jestesmy zadowoelni z jego opieki i pofesjonalizmu. Dużo spaceruję, kupuję ubranka dla małej, biorę dodatkową dwakę kwasów DHA i daję małej słuchac Mozarta ( lubi te nasze sesje ze słuchawkami na brzuszku:), ot co u nas słychać.....


Wiadomość wyedytowana przez autora 11 kwietnia 2013, 10:20

Olena Druga szansa, historia się powtarza. 11 kwietnia 2013, 11:32

Boję się bo znów mam płaczki w oczach. Patrzę na swój ostatni wykres i wciąż , często, prawie codziennie objaw - płaczliwość. Myślę, że zaczyna się źle dziać i to początek depresji. Tak bardzo nie chcę znów wpaść w tą czarną dziurę. Spróbuję dostać się do lekarza.

Dzisiaj nie zmierzyłam temperatury bo i tak mam @ to po co mi ta informacja????? Ogólnie dzień taki, że dno dna, same problemy i załamka .... Nie śpię już chyba czwarty dzień z rzędu. Jak tak dalej pójdzie to nie wiem co to będzie. Dzisiaj nie wierze w żadną ciąże bo jakim cudem ???? Zestresowana z zaburzeniami snu i problemami.

Karolina20 mogłoby się udać....!!! 11 kwietnia 2013, 11:43

witajcie, ale jestem głupia, spóźniłam sie do gin, chodź i tak urwałam się z pracy, na jedno się cieszę bo nie musiałam znowu oglądać tej wrednej baby... zapisałam się na przyszły piątek ale obawiam się czy to trochę nie za późno, ale nie było wcześniejszego terminu niestety. Martwię się czy mojemu dzidziusiowi nic się nie stanie gdy będę chodziła do pracy przez ten tydzień? dzisiaj też już byłam po urlopie ale uważam na siebie bardzo.

Karolina20 mogłoby się udać....!!! 11 kwietnia 2013, 11:46

moje wyniki nie wiem dokładnie jakie są bo od razu doktor je zabrała z laboratorium ale mówiła że wskazują na wczesną ciążę dzisiaj też nie udało dowiedzieć mi się wyników...:/

Zapomnialam dodac ze mam straszny wysyp syfow na twarzy plecach i we włosach. Zawsze mam z tym do czynienie ale nie tak dużo jak teraz.. Ale jeśli to by miało swiadczyc o tym ze się udało to nie ważne jak wyglądam!..Przeciez nikomu innemu już się nie musze podobać..
CIEKAWE JAK DLUGO TA SUSZA BEDZIE TRWALA??? OBY 9 MIESIECY:-)))

Karolina20 mogłoby się udać....!!! 13 kwietnia 2013, 08:15

i brzuch boli jak podczas okresu...

Dzieki dziewczyny!!! Czuje się nadal jakoś żle. Wzdęcie, zaparcia i ból pleców oraz bezsennosc. Ten cykl mam dziwny. Co prawda powinnam się cieszyć bo @ chyba już się skończyła. Ale to jakoś nie po mojemu zawsze min 8 dni. Ale od kiedy zaczęłam sie strać to cykle nieregularne i coraz krótsze krwawienia.


Jednak pomimo złego dnia, wróciła do mnie nadzieja i wiara w siebie.


Wiadomość wyedytowana przez autora 11 kwietnia 2013, 16:00

;)


Wiadomość wyedytowana przez autora 11 kwietnia 2013, 15:58

DZIEWCZYNY jakaś masakra
boli mnie łeb że aż musiałam wziąść gripex,bo nie miałam nic przeciwbólowego cały brzuch mam spięty, boli !jakiś wewnętrzny stres mnie dopadł chyba przez pracę, zawsze jak mam dużo roboty to jestem cała spięta ale dziś to przedobrzyłam aż odsuwałam się od komputera i oddychałam głęboko żeby mi ten stres puścił bo aż brzuch mnie boli tak mam wszystko spięte.
wieczorem temperatura 37.
boli mnie ta głowa i boli już kilka dni :(
za 3 dni @ ...

Gabbygirl Nasze starania o upragniony skarb 13 kwietnia 2013, 12:49

Dziś jedziemy do teatru na sztukę Bobiczek. Zobaczymy czy będzie dobra :)

natalli Brak wiary,że cuda się zdarzają 28 kwietnia 2013, 12:26

Jakby problemów było mało to mąż stracił pracę. Opadam z sił.

41dc i nadal cisza- jesli do konca tygodnia nie dostane @ to skonsultuje sie z ginem bo juz mam tego dosc

Gabbygirl Nasze starania o upragniony skarb 11 kwietnia 2013, 19:29

Jestem dzisiaj. Dziś owutesty wyznaczyły owulkę . Czas działań :)

Nawet nie myslalam ze będę potrafila się wyluzować a udało mi się:-)))) Nie mysle az tak intensywnie, nie szukam objawow ciążowych.. Nawet niemam w domu testow ciążowych a bedac w aptece ani mnie nie kusilo żeby je zakupić.. CZyli jest dobrze !!!
Zakupilam wczoraj mężusiowi ANDROVIT tylko żeby je chciał brac caly czas?.. Ale jego pragnienie posiadania dzidziusia jest wielkie wiec na pewno się poswieci(chociaż w zyciu nie bral zadnych tabletek).
Jakos przestalam robic to na sile. Przeciez nic by mi to nie dalo tylko dużo stresow i nie przespanych nocy..
Spokojnie przeczekam czas do 31 maja a poten się okaze????

Gabbygirl Nasze starania o upragniony skarb 12 kwietnia 2013, 04:31

Dziś owufriend wyznaczył owulkę. Jakoś tak dziwnie.Boli mnie brzusie na dole jakby jajniory nadal naparzały.

Dziś piąteczek i ostatni dzień w pracy przed weekendem


Miłego dnia dla poglądających:)

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)