okres powinnam mieć w Wielkanoc, a plamienie jest spore, takie skrzepy lecą
Pogoda za oknem juz troszkę lepsza ale zaczął delikatnie padać deszcz no ale w końcu może wszystko obudzi się do życia..:)Odliczam do środy wtedy jadę do lekarza zrobi mi usg i powie czy jestem juz po owulacji czy nie co i jak i zobaczymy co dalej ... starania już na dobre wprowadzone w życie tylko ,że inny termin owulacji był w prognozach i inny wykrył detektor po temperaturze. Całe szczęście ,ze tempka jest cały czas wyższa
oby tak dalej
... Kochane życzę wam milutkiego i owocnego weekendu
...
Łukasz odprawiony do pracy , a mi pozostaje czekać do dziewiętnastej , aż wróci i być może uda mi się go wyciągnąć na jakiś wieczorny spacerek.
Właśnie piję pyszną kawusię i czekam , aż maseczka mi się wchłonie.
Miesiączka się rozchulała sie na dobre , ale dzięki temu wiem , że wszytsko jest dobrze przyszła na czas.
Ten cykl będę traktowała na luzie zajmę się moim mężczyzną , sobą , domem i pracą.
W Maju czeka mnie kika dni urlopu w Polsce niestety znów samej ...
Muszę zamówić bilety na Osiemnastego Maja. Bo dziewiętnastego na jedenastą moja siostrzenica ma pierwszą komunię .
Pójdę do mojego ginekologa zrobię badania , może uda mi się spotkać z przyjaciółmi. Bo lecę tyko na dwa dni.
wiem ale ja nie mam żadnych badań przy sobie ani dowodu że mogę być w ciąży, ja sama nie wiem w 100% czy jestem bo lekarz nie powiedział mi tego... boję się ogromnie...
boję się bardzo, nie wiem co mysleć, co robić, chce mi się tylko płakać...
Dzisiaj 7 dc. @ zniknęła i jakże by było cudnie gdyby na długo nie powróciła 
Temperatura o godz. 5.00 - 36,3
Szyjka o godz. 20.00 - ...
Śluz - obserwacja niemożliwa po wczorajszym wieczornym serduszkowaniu
DOBRE I ZŁE NAWYKI (przed ciążowe i nie tylko)
Nie przygotowywuje się specjalnie do ewentualnej ciąży jedynie od stycznia czyli w tym momencie już 4 miesiąc łykam kwas foliowy (kryptoreklama - folik). Dodatkowo po ostatniej kuracji clotrimozolem w globulkach i maścią oraz 2 opakowaniami lacibios femina, staram się codzinnie zjadać jogurt naturalny (mały lub duży) żeby nie powitać kolejnej infekcji opóźniającej starania. Dodatkowo po stosunku i umyciu się lub jedynie po umyciu stosuję żel lacibios femina (narazie posiadam tylko bezpłatną próbkę ale spodobał mi się i zapewne kupię go w najbliższym czasie, czuję się bardzo komfortowo po nim).
Zrobiłam grupę krwi - 0 rh+ (nie mamy konfliktu)
Badanie tarczycy, narazie zwykłe ( 1,470 - czyli w normie)
Ogólne badania w styczniu kiedy rozpoczęliśmy starania - wszystko ok
Cytologię - ok
Do kolejnych badań narazie się nie przymierzam jednak daliśmy sobie jeszcze trzy miesiące z temperaturą i testami owulacyjnymi i jeżeli dalej nie zaskoczę to w pierwszej kolejności idzie badać swych żołnierzy mąż a potem ja przypatrzę się moim hormonom (mam jednak nadziję, że do tego nie dojdzie
)
Jedyne co nas nie pokoi to to, że od prawie 6 lat stosowaliśmy stosunek przerywany i nie zaliczyliśmy wpadki... Może to nic nie znaczy, ale ziarenko nie pewności zasiało.
DOBRE NAWYKI POZA STARANIOWE
Regularne ćwiczenia od ok 10 dni (około ponieważ były dwa dni przerwy w między czasie). To taki sposób na odreagowanie kolejnych @. Zakładam, że jeżeli mój brzuch nie chce się napompować to chociaż się wyrzeźbi. Ćwiczę z Mel B prawie codziennie wszystkie jej treningi, które w sumie mają ponad godzinę. Jestem zdeterminowana, ale szczerze, nie wiem jak długo wytrzymam. Narazie jest dobrze i co najfajniejsze widać już delikatne efekty
Jednak cudów nie ma i żeby pochwalić się rezultatem trzeba ok 90 dni.
Dbanie o siebie na co dzień. Poszukuję na internecie ciekawych rozwiązań co do makijażu (delikatne, świeże) i eksperymentuję. Śledzę ciekawostki modowe. Muszę powiedzieć, że poprawia mi to humor, zwłaszcza gdy znajdę w sklepie lub na bazarku jakiś ciuch w niskiej cenie, który podchodzi pod te "trendy" 
No i jeszcze I try improve my english bo gdzieś po drodze od szkoły średniej zaniedbałam go a wręcz zapomniałam <wstyd>, ale na naukę ponoć nigdy nie jest za późno
ZŁE NAWYKI : K A W A - piję 2 filiżanki dziennie to niby nie dużo wg badań naukowców, ale w poradach ovufrienda było żeby ją ograniczać albo wyeliminować podczas starań i co robić? co robić?
Więcej grzechów raczej nie mam, no może poza myśleniem o staraniach, o dziecku, czy się udało czy nie? Ale myślę, że to dotyczy akurat wszystkich z nas.......
plamienie jest coraz mocniejsze a ja mam do pracy na 13...
przed tą @ cycuchy mi urosły już chyba z 5 cm 
43 dc i nadal nic....
nie wiem co sie ze mna dzis dzieje jestem humorzasta, swojego ochrzanilam przez telefon za byle co.... nie wiem co ze soba zrobic... wyszlam na zewnatrz ale wiatr mnie wkurzyl i przyszlam spowrotem do domu, siedze na kompie ale nikt nie pisze i tez mnie to drazni, to mam na cos ochote potem mi przechodzi, czuje sie ociezala, brzydka i wogole, to plakac mi sie chce to zaraz sama nie wiem .KURCZE CO SIE ZE MNA DZIEJE !!!!!!!!!!!! ide zaraz wziasc goraca kapiel !!!!!!!!! moze mi przejdzie
Wiadomość wyedytowana przez autora 13 kwietnia 2013, 15:54
Myslalam ze uda mi się być twarda ale nerwy puscily i lezki poplynely. Dobrze ze kolo południa kuzynka zadzwonila ze nas dziś odwiedza bo bym chyba z lozka nie wyszla! Ale czy ja chce żeby oni tu akurat dzisiaj przyszli.Przeciez ich wcześniej zapraszałam..
Jestem sama w domu,moj ukochany jak zwykle w garażu:-(( Może i dobrze sama postaram się uspokoić i nastawić ze będzie dobrze. PRZECIEZ BEDZIE!
GLOWA DO GORY KILKA GLEBOKICH WDECHOW I ROZPOCZYNAMY NOWY CYKL
MIEJMY NADZIEJE ZE BEDZIE INNY NIZ TE POPRZEDNIE
witam dziewczynki, taka dzis piekna pogoda wiec postanowilismy z moim mezem wybrac sie na mała przejazdzke. miała byc mała, a wyszała calkiem długa, jakies 25 km minimum zrobilismy:) to dla zdrówka, teraz siedzimy i odpoczywamy. wieczorkiem ze znajomymi na kregle ruszamy. jutro mam dostac @, ale nie przejmuje sie tym. niech juz przychodzi i znow zacznie sie nowy cykl. nowy cykl nowe nadzieje. kiedys w koncu sie uda.
a tak to zycze wszystkim udanego weekendu:)
Szósta tableteczka łyknięta, więc teraz pas i czekamy od jutra na małpiatkę.
Dziwne te tabletki, albo to znowu mój mózg płata mi figle. Nie wiem czy to od tabletek czy to mój wymysł ale mam takie śmieszne, obrzmiałe piersi. Codziennie prawie cały dzień siedzę przy komputerze i sama się przestraszam jak dotknę się piersią o biurko.
Tzn nie mam piersi do pasa, albo nie jestem krasnoludkiem ale...mam wysokie biurko, zeby wszystko bylo wygpodnie i fizjologicznie dla oczu, karku i kregosłupa. 
Do tego mam ochotę na różne niecodzienności ale to pewnie właśnie ze względu na niecodziennie podwyższony progesteron, prawda? Na logikę rzecz biorąc tuż przed ciotką, lub na początku ciazy bolą piersi - więc prawdopodobnie ma to związek z podwyższonym progesteronem. Tuż przed ciotką też czasami miewa się różne apetyty i pewnie też to ma związek z progesteronem, który u normalnych osób (czyt. że ja nie jestem normalna) po owulacji, która 'normalnie' występuje, wzrasta...no i to się obserwuje robiąc badania krwi w 21-22 dniu cyklu.
Jeżeli gdzieś, w głębi ducha nadal podejrzewam że może jednak jestem w ciąży to szczerze, oficjalnie sobie współczuję. Współczuję, że jestem tak naiwna i tak niesamowicie zdesperowana, żeby w końcu spełnić nasze wspólne marzenie o posiadaniu dziecka. Jest to przecież oczywiste, że nie jestem w ciąży skoro 2 testy wyszły negatywne!! Ale z drugiej strony...wczoraj w pracy, zamiast pracować rozrysowałam sobie moje cykle jakieś 9-10 mies wstecz i wszystkie były jak w zegarku 27-29 dni, więc co się takiego wydarzyło w moim porąbanym organizmie, ze tak wszystko ześwirowało!
No nic, nie ma co się obwiniać i katować upierdliwymi myślami..Trzeba teraz cierpliwie czekać na ciotkę i trzymać wszystkie kciuki, żeby już w tym miesiącu udało się wkręcić na to badanie drożności HSG . Na szczęście w miejscowości w jakiej aktualnie mieszkamy chyba z 80% to geriatria
więc podejrzewam, że na HSG nie będzie takiej 'kolejki' jak do ginekologa. A do tego nie ukrywam, że chciałabym to już mieć za sobą.
W tym cyklu się nie staramy. Muszę sobie psychicznie odpocząć, poza tym mąż jest chory, bierze antybiotyk. Niech sobie facet odpocznie od staranek. W przyszły weekend wybieramy się do zakopanego. Odpocząć, pospacerować. Górskie powietrze działa na mnie kojąco, przy moich migrenach okropnych raz na jakiś czas wskazany taki wypad.
Zastanawiam się dziewczyny, czy macie jakies preferencje co do płci dziecka. Wiadomo będziecie się cieszyć z każdej. Ale nie oszukujmy sie chodzi po głowie chłopczyk lub dziewczynka. Mój mąż chce synka, ja chyba też. Ale mam przeczucie ze jak coś to będzie córka. Ja już mam synka i córkę.
Oczywiście ze to bez znaczenia. Tylko aby było zdrowe. Ja jak byłam w pierwszej ciąży to nawet nie pytałamna usg kim jest mieszkaniec. Potem synek chodził w kombinezonie z różem hehehhee ale jak dla moim zdaniem czy to jest ważne. Ale uważam że coś tam w głowie siedzi- na chłopca czy dziewczynkę.Jakieś przeczucia. w drugiej ciąży na usg postanowiłam się spytać, Ale od dnia poczęcia myślałam (przeczuwałam)tylko o dziewczynce. I nie z powodu że miałam już synka. Tak czułam. Na usg, każdym mówiono mi że to chłopak. A ja na stole operacyjnym jeszcze powiedziałam ze nie chyba córka będzie. 
Bliżniaki czemu nie, ale to szczerze napawa mnie strachem.
Znow wieczorem temp 37,37 szyjka wysoko a chwilami czuje jak by niedlugo okres mial przyjsc...
wg ovu @ miała być we wtorek wg mnie w poniedziałek ale na moje dzisiejsze tak straszne bóle i jajników i brzucha i całe samo poczucie to na pewno dziś mój ostatni dzień cyklu 
boże jak boli
dobranoc
Jesli owulacja tak sie objawia jak u mnie dzis to ja nie wiem:/ test extra mocny dzis, zle sie czuje nadety brzuch, bole jajnikow ciagniecie, bole plecow i jakies dziwne mrowienie w udach. Bol glowy - a moze to przez ta pogode - pada. A do tego maz dzis odmawia wspolpracy , pocielismy sie dzis ale ewidentnie jego wina
Wiadomość wyedytowana przez autora 13 kwietnia 2013, 20:59
Właśnie wróciłam z imprezy... Wszystkie koleżanki z dziećmi jedna nawet w 8 miesiącu ciąży.. dziewczyny wróciłam a cała drogę wyłam mój mąż powiedzial że mam coś z psychiką zero wsparcia
nie wiem jak to jest stracić dziecko jak to jest czuć że w Tobie rozwija się nowe życie
u mnie się nie rozwineło i dlatego tak nad tym ubolewam ;(
no i przyszła wredna @ !!!!
czułam tak to wczoraj że ona jednak dziś przyjdzie a nie jutro, jak dobrze znać swoje ciało!
z rana już lepiej, wczoraj i noc - masakra !!!
2 maja mam urodziny więc niech to będzie okres zagnieżdżenia w prezencie hehehe
buziaki!
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.