Dzisiaj robiłam sobie badania progesteronu i fT4 ( tyroksyna).
Mam dość. Moja psychika i żołądek z nerwów wysiada. Nienawidzę tej pracy jak małpa w klatce. Pewnie nie możemy mieć dziecka bo stres za duży w pracach obydwu
ehhh
Cały dzień boli brzuch. Małpa daje o sobie znać, znaczy zbliża się
W pracy świruje, nie jestem w stanie wykrzesać z siebie odrobiny chęci. Motywacja -10. Drażnią mnie wszyscy dookoła. Do 15 czerwca muszę podjąć decyzję co dalej. Wszystko we mnie krzyczy żeby rzucić tą robotę w cholerę, ale przecież nie mogę tak zrobić. I się męczę dzień w dzień. Potrzebuję pomyśleć, zatrzymać się. Zatracam się w tym, ciągle mam wątpliwości, pytania. Dlaczego życie jest tak skomplikowane?
o co tu chodzi bo ja juz sie gubie....ilez mozna uprawiac seks i dalej nic......ehhh to jest zenujace ze czlowiek albo chce tak wiele albo tak niewiele i Wielkie NIC...jak dlugo mozna wierzyc ze sie uda....jak dlugo mozna o to walczyc.......
hej dziewczyny!! dawno nie pisałam...to dlatego, że dałam sobie spokoj z wykresami, mierzeniem i chciałam przestac sie napalac, zalic i myslec...zagladałam tylko, żeby sie dowiedziec co u Was
i tylko zeby zaznaczyc
zeby wiedziec w razie czego kiedy moglam zajsc...no ale kolejny cykl i(z niedzieli na pon) przyszła @ ..spozniona o 2 dni..i trwała trzy dni- dzis juz nic nie widac praktycznie, jeden dzien mocniejszego krwawienia i tylko plamienie...ogolnie kuło mnie mocno dzis w nocy w prawym jajniku i strasznie bola mnie plecy, pierwszy raz przy @ miałam tak straszny boł krzyzy i plecow , jest do teraz!Szczerze mysłalam ,że jestem w ciazy bo od 2 tyg przed @ miałam caly czas gest kremowy śluz i byłam ciagle "mokra" a nigdy wczesniej nie miałam tak, no ale pomylilam się.
Wczoraj byłam u znajomej, która poradziła mi i tak zrobic test za tydzien , bo mowi ze tez tak miała , że starała sie juz 8 msc i własnie ten sam stan, że spoznil sie dwa dni dostala mocny okres ktory raz byl , potem nie...a po tyg zrobila test bo miała ciązowe objawy tj. wymioty ,ból piersi i wyszedl pozytyw...nie wiem czy brac to sobie do glowy..bo w sumie przy pierwszej ciazy @ znikła od razu! ale mam córeczke, a ona synka.
Czy któraś z was lub waszych znajomych miała podobny przypadek, co o tym myslicie?
Ogólnie moja mama ze mnie smiała sie wczoraj , że ja mam zachcianki jak kobieta w ciazy..
Nie wiem czy robic sobie bez sensu nadzieje?
Wczoraj juz rozmawialam z męzem, że moze lepiej nie decydowac sie teraz na dziecko....
Prosze doradzccie cos!!!!!
Ciesze się , że moge tu to napsiac!! zaraz mi lepiej...nie chce juz rozmawiac o tym z mezem i kims innym bo nie chce wychodzic na zdesperowana....
pozdraiwam WAs :*
Moje dziecko od niedzieli chore
Pierwszy raz w życiu a ma 18-miesięcy (prawie). Jakaś jelitówka w niedziele i poniedziałek było najgorzej. Żeby nam się tylko nie odwodnił...
Wczoraj spotkało mnie coś super miłego. Dostaliśmy od rodziców podarek finansowy. Moi rodzice są wspaniali (ale nie dlatego że mi dali kasę) Zawsze dzielą się wszystkim a wcale nie powodziło im się nigdy jakoś super. Teraz poprostu tatuś włożył troszkę zaoszczędzonych pieniążków na lokatę i podzielił się zyskiem.
Ogólnie strasznie ich kocham, są wspaniałym małżeństem od 40 lat i byli dla mnie zawsze wzorem. Nigdy nie dali mi odczuć że w domu brakuje czegoś.
Mają swoje wady, jak każdy ale co z tego. (Np jakby moja mama dowiedziała się że staramy się o dziecko to by pierw dostała zawału, a potem by mnie nękała aby mi wyperswadować ten pomysł. Ale z drugiej strony wiem że jak zajdę to góry będzie wstanie przenieść dla mnie i kolejnego wnuka)
W każdym razie dzięki temu podarkowi zrobimy albo remont łazienki albo spłacimy część kredytu mieszkaniowego( co o rok skróci nasze męki)
Wczoraj padłam, poszłam spać przed 22, widziałam tylko jak mąż pod nosem się cieszył że w końcu ide spać o normalnej porze i wyobraźcie sobie że wstałam przed 9 dopiero aż mnie szyja boli taaak długo spałam 11godzin. Cały dzień mogę prawie nic nie jeść dopiero wieczorem odkurzacz mi się włącza a wiecie co jest najlepsze
teraz oczywiście do ust żadnego alkoholu ani łyka piwa (a lubiliśmy z mężem czasem wieczorem siąść przy chipsach i piwku)i mężowi się znudziło picie piwa w samotności że mu towarzystwa nie dotrzymuje, więc jak jedzie do sklepu to kupuje karmi sobie i mi
cieszy mnie to niezmiernie
chociaż mi to karmi to na pare dni starcza, teraz pije hektolitry wody
Wiadomość wyedytowana przez autora 22 maja 2013, 08:43
Dawno nie pisalam, ale juz nadrabiam zaleglosci...
w 15 dc. byly widoczne na USG 2 duze pecherzyki (26 mm), ale poziom hormonow byl niski, wiec Pani Dr zalozyla ze same nie pekna i dala mi zastrzyk Ovitrelle. Zastrzyk dostalam we wtorek, we wtorek i srode wieczorkiem mielismy probowac, a od czwartku rano biore juz progesteron.
Po 4 dniach aplikowania progesterony ustaly dolegliwosci z zwiazane z endo. Od 4 lat mialam 1 dzien bez bolu, alez ja sie nim rozkoszowalam. Od soboty do wtorku bylo bosko czyli bezbolowo. Dzisiaj znow zaczal sie bol jak na @.... jest dokladnie7 dni po owulacji, wiec moze .... no ale mnie w sumie zawsze boli juz brzuch na tydzien przed @, takze nie robie sobie zbednych nadzieji.
Wczoraj jak szylismy spac, maz poglaskal mnie bo brzuchu i powiedzial: "maluchy zlapcie sie mamy i trzymajcie sie mocno - nie puszczajcie jej przez nastepne 9 miesiecy"... az mi sie lezki posypaly. Mam nadzieje, ze posluchaja.
28 kolejna wizyta u mojej pani ginekolog jestem tak strasznie ciekawa czy będzie widziała płeć dzidziuśka ♥
Bo już mi się zaczął szał na zakupy dla brzdąca a niestety nadal muszę zaciągać hamulec ręczny hahah
i się powstrzymywać

Właśnie wróciłam do domu. Jestem padnięta. Jutro znowu do pracy na 7. Co ja mam za życie. Praca od 7 do nocy. Ale korki sprawiają mi wielką przyjemność - nie zrezygnuję z nich.
Dzieciaki są świetne. To one mi dają radość życia. Dzięki im wiem, że będę wspaniałą mamą, jak będzie mi dane doczekać macierzyństwa.
Dziś słabiutko czułam jajniki. Jutro idę po pani psycholog. Jest to jedyna osoba, z którą rozmawiam o Gabrysi. Z mężem jak zaczynam rozmawiać o naszej kruszynce zaraz mamy łzy w oczach i kończymy rozmowę.
Dzisiaj spadek tempki i od wczoraj ból taki jak na okres. Prosze ciepło o Wasze kciuki!!!
Jak nie ten to następny cykl ale nadzieja jeszcze została.
Dzisiaj jakos nie mogę spać.
Pogoda okropna. Wczoraj dzień skończył się burzą i gradobiciem i tak zostało szaro i ponuro....
A z tą wczorajszą pogodą to trochę się działo...
Jak zawsze kiedy jest ładnie wypuszczam naszego królika na ogródek żeby pobiegał trawkę pojadł ,żeby był bardziej szczęśliwy . Wczoraj rano pięknie słonko bezchmurne niebo no i królik biegający po ogródku.
Pojechałyśmy na bierzmowanie mojej siostry no a królik został...
Nagle nie wiadomo skąd naszły takie chmury ,burza deszcz lał i ten grad. Masakra !!! No i trzeba ratować królika. Na szczęście mąż staną na wysokości zadania i pojechał ...
...a króliczek po cichutku siedział pod daszkiem i czekał 
Jutro kolejna beta ...mam nadzieje,że wszystko będzie ok.
17 maj 146,5
20 maj 482
39t 2d no maly wychodz bo jestes juz taki ciezki, wolalabym zebys sam zechcial wyjsc bez zadnej indukcji. Wydaje mi sie, ze jednak bez tego sie nie obejdzie nadal czuje, ze maly nie zszedl nizej, zgaga dokucza calymi dniami brr. Nie wiem tylko jak mi wywolaja porod w razie czego skoro nie moge dostac oksytocyny ze wzgledu na przebyta cesarke no i jak ja urodze byczka 4 kilowego
Wiadomość wyedytowana przez autora 28 grudnia 2014, 23:32
kolejne wyniki badań...
20 dc
Androstendion - 0,65 ng/ml (norma 0,57 - 2,63)
TSH - 3,89 ulU/ml (norma 0,25 - 5) - to mnie martwi, bo było już dobrze, a zaś poszło do góry.
Prolaktyna - 20,90 ng/ml (norma 5,0 - 35,0) - nie wiem czy to dobry wynik 
Progesteron - 9,83 ng/ml ( norma w fazie lutealnej - 1,5 - 20)
Testosteron - 0,24 ng/ml (norma 0,1 - 0,9)
teraz muszę umówić się do gin, czekam tylko na wyniki męża z badania nasienia.
poza tym czuję co minutę ból w lewym jajniku, rano jak stałam w kolejce po zakupy dopadły mnie nudności i musiałam uciekać do domu, bo nie wiedziałam czy wytrzymam 
dzięki dziewczyny za poprawienie mojego humoru :*
Od dziś zastrzyki
Znów złapał mnie straszny ból pleców. Zwolnienie lekarskie i codzienne wizyty w przychodni do przyszłej środy. Małpy jeszcze nie na ma, ale niestety plamienia nie ustały, więc pewnie jutro nadejdzie. Czy mogę mieć jeszcze nadzieję? Jak znaleźć siłę?
Mam jeszcze lekkie plamienie ciagle...dziwny ten "okres" w tym msc...no ale robiłam test i wciaż jedna kreska..wiec znow nic... dzis sie poklocilam z mezem i powiedzialam w zlosci , że juz wcale nie chce miec dziecka..ze teraz robie cos dla siebie(znow intensywne cwiczenia, bieganie itd) i że moze za jakis czas sie bedziemy starac ..ale na dzien dzisiejszy chce dac sobie spokoj!!! bo juz mnie drazni mowienie o tym...a moj M dzis do mnie wypalil tekstem, że jak juz jestem po @ to od dzis znow sie staramy i tym razem codziennie, albo co drugi dzien zeby nie zmarnowac ani jednej szansy...i dlatego mnie to zdenerwowalo, że nie chce o tym mowic i sie nastawiac bo juz mam dosc ...tej nadzieji co miesiac... a on wciaz o tym mowi i mowi... ;( a jak mu mowie zeby wtedy sam wyluzowal...bo ma duzo stresu w pracy ostatnio itd i że to moze dlatego jeszcze dziecka nie ma...to sie na mnie wscieka..i nie chce robic zadnych badan..;/ jestem mega rozdrazniona!!!!
Wiadomość wyedytowana przez autora 23 maja 2013, 10:12
http://brzuszek.net/6-tydzien-ciazy/ ale fajna strona jest pokazane jak zapewne wygląda moje ziarenko
w 6tc. Tydzień po tygodniu jest opisane co się rozwija i jakich rozmiarów jest przyszłe maleństwo.Zajrzyjcie koniecznie 
Myślę że za parę dni czas najwyższy wybrać się na pierwszą wizytę do lekarza
czekamy niecierpliwie z M na to czy usłyszymy już bijące serduszko
.Wizyta na 28.05 będzie 6tydzień 4dzień. Jak dziewczyny doświadczone myślicie czy będzie słychać? Cieszę się ogromnie a zarazem boję czy wszystko będzie w porządku, bo jestem okropna panikara 
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.