Polecam:
Poradnik Żywienia Kobiet w Ciąży - Publikacja realizowana przez Instytut Matki i Dziecka oraz Program Edukacyjny 1000 pierwszych dni dla Zdrowia "Poradnik żywienia kobiet w ciąży" jest do ściągnięcia tutaj: www.imid.med.pl/images/poradnik-zywienia-dla-kobiet-w-ciazy1.pdf
Program Edukacyjny 1000 pierwszych dni dla Zdrowia: www.1000dni.pl
Byłam w kinie na filmie Listy do M. Bardzo mi się spodobał, także szczerze polecam:)
A co do cyklu to dziś dopadło mnie przeczucie, że powoli mogę się szykowań na koleje starcie bo z teraźniejszego nic nie będzie.
Spokojne nocy dziewczyny 
16 tydz., 3dz.
Wczoraj to był zdecydowanie nie moj dzien... Dzwoni szefowa: "przyjedź do pracy na szóstą rano to pomożesz dziewczyną na kuchni". Ok, wstanę najwyżej o 4:00 ale skończę przed południem- to będzie dobry dzien. Tak wiec wstałam, zatroskany mąż odprowadził na autobus, metro przyjechało na czas a na kuchni dziewczyny dawały sobie swietnie radę; aż do czasu... 200 osob zgłodniało na raz i zażądało śniadania! 200 okropnych, jajkożernych i bekonożernych bestii zjadło 3-dniowe kuchenne zapasy co do okruszka! My biegamy obijając sie o siebie, kuchnia tonie w parze, goście tupią nogami i krzyczą "jeść!!!". Zabrakło wszystkiego! Nawet sztućców! Szefowa płacze, ja mdleje, naczynia się piętrzą - ale nie mozna sie zatrzymać! Szybciej! Szybciej! Szybciej! O 13:00 horror sie skończył - mozna odsapnąć...
- Gosiu, a zostalabys pomóc dziewczyną ze sprzątania? Wiesz, tobie sie przydadzą nadgodziny a nam niewielka pomoc...-
Brzuch juz mnie boli, plecy dobijają ale obiecała nie duzo, wiec sie godzę. Wracam do biura o 15:00 definitywnie wykończona.
-Gosiu, a pomogłabyś jeszcze tylko menadżerowi? Jak chcesz to możesz zostac z nią nawet do 18:00-
- "O nie"- mysle sobie -" Żadnej juz wiecej pracy na dzisiaj!"-
- Wiesz...- mowię.- Jestem juz tak wykończona, ze poprostu nie dam rady...-
- Nie musisz zostawać jak nie chcesz, ale myślałam że ucieszylibyś sie z nadgodzin...-
NO ŻESZ KU**A!!! Zmęczona, z nadętym brzuchem jak balonik i z obolałym kręgosłupem wykonuje KAŻDĄ jej prośbę, a gdy odmowie ona próbuje zasiać we mnie poczucie winy! Wkurzylam sie i wyszłam tracąc godzinę z przepracowanej już pracy. Pomyslam: "odstersuje sie i pójdę do fryzjera".
- Kolejny wolny termin mamy za godzinę.-
-" Super, straciłam godzinę w pracy, a teraz musze czekac tą godzinę na fryzjera..."- - Nie, dziękuje- mówię i wychodzę z salonu. Dzwonię do meża juz lekko podłamana. Opisuje mu przejętym głosem cała zaistniałą sytuacje i pytam sie co mam robic bo mam ochotę sie rozpłakać... Mowi,ze "moze warto poczekać?" Wiec wracam do salonu:
- Wie pani co? Ja jednak poczekam tą godzinę.-
- Oh... Strasznie kiepsko sie złożyło bo wlasnie zadzwoniła klientka i zarezerwowała ten termin...- Normalnie nogi sie podemną ugięły! Do oczu napłynęły mi łzy i mowię łamiącym sie głosem:
- Wie pani, to w sumie nic dziwnego bo mam dzisiaj naprawde kiepski dzien...- wyszeptalam wpatrując sie w podłogę. I w tym momencie niewiadomo skąd pojawiła sie pani fryzjerka.
- Co sie tutaj dzieje?-
- Ta pani prosiła o ścięcie, ale nie mamy żadnych wolnych terminów na dzisiaj.- mowi wystraszona, młoda recepcjonistka.
- Tylko ścięcie?- zapytała beztrosko.- W takim razie zapraszam za mną. To nie zajmie nam duzo czasu a kolejna klientka jeszcze nie przyszła.-
I tak kochana pani fryzjerka uratowała moj dzien przed zawaleniem a mnie przed publicznym upokorzeniem w postaci płaczu 
27.11.15. (9dc)
Cytologia w GP
USG jamy brzusznej i dopochwowe narzadow rodnych w szpitalu
Dzisiaj pojawilo sie brazowe plamienie, dziwny bol podrzusza, mokro. Pierwsze skojarzenie to owulacja. Ale jak? W 10dc? Poza tym bol byl nieco inny niz owulacyjny. Mimo to zrobilam test, negatywny. Druga kreska nawet sie nie pojawila. Owulacja dopiero za 6-8 dni.
Wiec pomyslalam sobie, ze moze wczoraj podczas USG dopochwowego wykonujaca badanie cos mi tam podraznila. Byl moment, ze az zasyczalam z bolu. Pod wieczor sytuacja sie unormowala, wiec nie panikuje. A i po plamieniu sladu juz nie ma.
Chodze permanentnie przemeczona. Codziennie pracuje po 12h, sobota tez sie zdarza pracujaca. Trzeba jakos przetrzymac ten przedswiateczny okres.
Kolezanka z pracy ma przeczucie, natchnelo ja we snie. Mianowicie w tym miesiacu, jeszcze przed swietami oglosze jej, ze jestem w ciazy. Zobaczymy... Jak do tej pory, moje przeczucia sie nie spelnialy.
Wiadomość wyedytowana przez autora 28 listopada 2015, 23:25
5dc
rano: euthyrox, wiesiołek
wieczorem: castagnus, wiesiołek, witaminki, siemię lniane
Z jednej strony wiem, że nie można się nastawiać, wkręcać, żyć tylko myślą "czy w tym miesiącu się uda", ale z drugiej strony, nie chcę niczego przeoczyć, niczego zaniedbać. Wtedy, przed ciążą...pomyślałam, że skoro "mój" lekarz twierdzi,że wszystko jest ok, że żadnych badań nie trzeba robić, to nie będę nic wyszukiwała, jak zajdę w ciąże to super, jak nie - trudno, spróbuję dalej. Teraz, kiedy wiem, że to nie zupełnie tak jest, że nie tak łatwo zajść w ciążę i ją utrzymać, że nie jestem już taka młoda by czekać w nieskończoność i wierzyć, że będzie ok, postanowiłam zrobić więcej.Od trzech tygodni biorę codziennie acard, witaminki dla kobiet planujących ciążę z kwasem foliowym, olej z wiesiołka, castagnus i piję siemię lniane.Od pierwszego dnia cyklu, mierzę temperaturę.Na początku grudnia zrobię jeszcze badania, jak wyjdą ok a wykres pokaże dni płodne, chcę próbować. Żyję taką nadzieją, że w grudniu się uda, że przed świętami zdarzy się "cud". Zobaczymy, na razie mam nadzieję i siłę do walki...
A tak wyglądamy:)
http://static.pokazywarka.pl/i/6179679/803301/aviary-1448788809687.jpg
14tc
Wizytuje 10-11 grudzien.Już się doczekać nie mogę, nie widzieć swojego dziecka miesiąc to za długo dla mnie bo tylko myślę czy wszystko jest w porządku! Oby czas szybko zlecial.
Wiadomość wyedytowana przez autora 29 listopada 2015, 10:29
No takiej bezsenności to ja już dawno nie miałam 
Poszłam spać o 22.30 a nie śpię od 23.57 !!! Dokładnie!!! Koszmar jakiś 
Syn przeziębiony i to jego kaszel mnie obudził. Do 2.00 walczyłam z kaszlem suchym - już wolę na prawdę mokry kaszel, przynajmniej na to znam metody, a taki chrypki i suchy mamy pierwszy raz. Na szczęście on spał i wszystko robiłam praktycznie na śpioch. Herbatka, syropek, lulanie, układanie w różnych pozycjach...
No i tak mi skutecznie sen odszedł że przed 4.00 postanowiłam kompa odpalić bo przecież zdechnę z nudy...
Aaa!!! I jeszcze żeby było śmieszniej,to wcinam garść migdałów i garść misiów żelkowych
No przecież tak nie spać i nie jeść to byłoby marnotrawstwo :p
29dc - niby 12dpo
I tak jak czulam - tempka spadla. 36,62
To by bylo zbyt piekne aby bylo prawdziwe.
Ciekawe kiedy @ przyjdzie...
Wiadomość wyedytowana przez autora 29 listopada 2015, 08:00
Witam się z rana dalej w dwupaku
oczywiście wczoraj na wieczór i dziś rano brak skurczy
Zośka nie ma zamiaru wychodzić
zauważyłam że nie podoba jej się jak ma te pasy na brzuniu od ktg bo tak się wierci że szok 
No a wczoraj na wieczornym opchodzie pani doktor coś o cc pogadywala, skoro nie ma skurczy to że cc ale jak się dalej sytuacja rozwinie to nie mam pojęcia.czekam na obchod
Witam się z rana dalej w dwupaku
oczywiście wczoraj na wieczór i dziś rano brak skurczy
Zośka nie ma zamiaru wychodzić
zauważyłam że nie podoba jej się jak ma te pasy na brzuniu od ktg bo tak się wierci że szok 
No a wczoraj na wieczornym opchodzie pani doktor coś o cc pogadywala, skoro nie ma skurczy to że cc ale jak się dalej sytuacja rozwinie to nie mam pojęcia.czekam na obchod
16 września 2015
Krew oddana. Wielkie nerwy, czekanie na wynik o 16 jadę po wynik....i...beta 81,00 mlu jaaa jesteśmy w ciąży!
18 września 2015
Kolejne nerwy, trzeba sprawdzić czy beta przyrasta....
Wynik 199,30 mlu przyrost koło 140% w normie:) uuuff spokój, szczęście
Ps. Tego dnia rzuciłam fajki!
25 września 2015
Pierwsze USG potwierdzające ciążę, stres straszny
Na wizycie jest pecherzyk ciążowy, trzeba teraz poczekać aż pojawi się tam zarodek z serduszkiem. Nie byłam zadowolona ta wizyta miałam nadzieję że już zobacze zarodek.
Oczywiście czytanie w internecie o ciążach bezzarodkowych mi nie pomogła i bardzo denerwowalam się zarodek się nie rozwinie
http://static.pokazywarka.pl/i/6179603/836490/img-20151126-092805.jpg
1 października 2015
Wizyta jest zarodek!!!!! I na 80% już widać serduszko!!!!
)
8 października 2015
Kolejną wizyta ( na początku ciąży chodziła prawie co tydzień taką bylam niecierpliwa!)
Mój bąbelek rośnie! Ma już 0,6 cm i bije mu serduszko! 
Gin zakłada kartę ciąży i zleca badania
23 października 2015
CRL 2,3 cm dzidzia rośnie, wszystko jest ok jestem w 9tygodniu
!
http://static.pokazywarka.pl/i/6179603/626313/img-20151126-092750.jpg
13 listopada 2015
Pierwszy raz na wizytę że mną idzie mój mąż, stresuja się podwójnie, dziecka swego już 3tyg nie widziałam!
Po wizycie- wszystko ok dzidziuś już przypomina miniaturowego człowieka pływał sobie, machał rączką, niesamowite przeżycie!
Płci lekarz nie zdradza, ale mówi:
-"Będzie Franciszek czy Stanisław? "
-yyyy dłuższa cisza moja i męża
- odpowiadam " to będzie chłopiec !?"
- " powiem za miesiąc "
I bądź tu mądry tylko nas troszkę wkurzyłbo już nastawiamy się na synka a nie wiadomo co powie za miesiąc!
Wiadomość wyedytowana przez autora 29 listopada 2015, 08:54
Teraz akcesoria.

Dla dziewczynki
Dla chłopca wciąż szukam.

Żyrafa Sophie

Tummytub z podstawką


Liski z wkładką dla niemowlaka (od 3.5kg)


Wiadomość wyedytowana przez autora 29 listopada 2015, 11:24
19 listopada 2015
Badania prenatalne w jakiejś klinice, lekarz jakiś wybitny studiował we Włoszech w Londynie to chyba się zna na rzeczy
Ps. zaufanie mam tylko do swojego lekarza!
Twierdzi ze wszystko wporzadku, kość nosowa prawidłowa, zastawki serca również,dzidziuś prawidłowo rozwinięty, ryzyko chorób genetycznych niskie więc nie zleca dalszych badań krwi.
Ciąża młoda o 6 dni i jestem w 12t 6d ciąży.
Dostajemy fotke w 4d malutkeigo ufoludka króliczka słodki!!!!❤❤❤
http://static.pokazywarka.pl/i/6179603/955311/img-20151126-092744.jpg
Wiadomość wyedytowana przez autora 29 listopada 2015, 08:55
Wczoraj 1 dc, niby smutek, ale też kolejne nadzieję, że grudzień będzie szczęśliwy.
2 cykl starań uważam za rozpoczęty.
Ten miesiąc poświęcę też na przebadanie siebie pok katem hormonów i nie tylko, by zobaczyć czy wszystko ok. Męża też wyślę na badanie nasienia... a co 
wg owu 16t6d
Robaczek puka już od dwóch tygodni. Początkowo mnie to denerwowało, ale teraz mnie uspokaja (kontroluję ruchy rano i wieczorem, bo wolę wiedzieć, że żyje). Maciej też je poczuł 
Niestety, przez miękką szyjkę muszę nadal brać Duphaston. Wytrzymam. Przed 24 tygodniem nie chcę urodzić.
No i czas na moje internetowe zbiory. Wrzucam już teraz, żeby potem pamiętać, co wybrałam.




+kilka wkładów od Pupus



+bardzo dużo wkładów od Milovia


Kokosi dla noworodka

Na noce z chłonnym wkładem od Close.




Wiadomość wyedytowana przez autora 29 listopada 2015, 10:54
Dzisiaj ovu dał żółte światło.
No i znowu czekanie.....udalo sie czy nie? Staram sie o tym nie myslec za czesto, ale itak pewnie wychodzi 20 godzin na 24, bo nawet sni mi sie ten temat. Martwi mnie jeszcze jedna rzecz, od ponad miesiaca walcze z przeziebieniem, a w przypadku astmatyka to wieczna walka. Lekarz twierdzi, ze to normalne bo bedac astmatykiem jestem narazona na infekcje znacznie bardziej niz "normalni" ludzie...ja juz sama nie wiem, ale poltora miesiaca to troche za duzo, przynajmniej tak mi sie wydaje...moze wybiore sie do innego lekarza...
10 tygodni i 4 dni
Arina jest coraz wieksza nosimy juz rozmiar 62 a zdazy sie nam 68 , öd 3 tygodni smiejemy sie i laczymy raczki , nauczylaysmy sie takze wkladac do buzi ca la piastke wyglada to bardzo smiesznie, ale jesli pomaga
ponadto coraz mniej spimy w ciagu dnia i chcemy sie bawic. Wieczorem czekajac na tate ogladamy telewizor arianka koniecznie chce siedziec na kolanach i wpatruje sie w telewizor
Zaczynamy cos tam gaworzyc, chcialybysmy rozmiawiac , wystawiamy jezyczek smiejac sie ca la mordka
Smoczka jak nie nosila tak nadal nie nosi,
Spimy dosc dobrze 2-3 razy wstajemy w nocy na jedzonko.
Ja karmie piersia i dokarmiam butelka jeszcze z miesiac i pewnie skonczy sie jedynie na butelce bo coraz mniej mleka
A najwazniejsze....
Ariana zostala ochrzczona i wszystko wypadlo bardzo fajnie, teraz 14 grudnia wybieramy sie pierwszy Rat samolotem do Krakow BAB Cie i dziadka odwiedzic
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.