Tan weekend spedzilismy na weselu naszych znajomych. Było super potańcowałam ile się dalo- a uwielbiam tanczyc. Niestety moja fryzjerka się nie spisala tym razem i bylam zla ze tak wyszlo. Fryzura mi się nie trzymala!!! Ale za to makijaż perfekcyjny oczywiście dzięki kosmetyczce..Teraz pozostaną tylko wspomnienia i szara rzeczywistość..
Oczywiście pytano mnie czy już znalazłam prace i ze wstydem przyznałam ze nie. Jest mi z tym zle!!! Tak bardzo chciałabym chwalić się jaka to mam fajna prace i ludzi z którymi pracuje. Boze kiedy nadejdzie ten dzień kiedy znow pojde do pracy. To szukanie mnie już wkur.. Ilez można w sierpniu mija rok odkad nie pracuje! Inni mogą pomyslec ze jestem len i mi się nie chce ale ja niechce byle jakiej pracy żeby później tylko myslec kiedy pojde do domu.
A tak z innej beczki to mój maz mnie zaskoczyl. MYslalam ze to tylko ja przezywam nasze nie udane proby o dziecko.A on mnie się sam pochwalil ze sobie (na weselu) pogadal z Michalem. Który go zrozumial bo on tez długo się staral o pierwsze dziecko. Ciesze się ze mogl sobie pogadać o tym jak facet z facetem. Chyba mu ulzylo ze ktoś go zrozumial. Mnie się na szczęście nie czepiali bo i tak bym im powiedziała ze jestem za mloda.. Chcialabym mieć takie podejście do dzieci jak inne dziewczyny. Ja niestety nie potrafie się cieszyc czyims dzieckiem, niemam nawet ochoty je wziąć na rece. Ale kiedyś mi jedna kobieta powiedziała ze jej corka tez tak miała ale jak urodzila własne to już tak nie było. Mam nadzieje!!!
32 dc
Do @ jeszcze 3 (prawdopodobnie bo nie mierze temp). Wszystko normalnie, wczoraj kolkowe bóle w prawym jajniku, duże piersi, nie bolą (czyli jak co miesiąc). Cierpliwie czekać do czwartku i zaczynac od nowa.
Dzisiaj mąż wizyta u urologa.
W końcu wróciła do nas słoneczna pogoda...
mam nadzieję ,że szybko nas nie opuści 
Dzisiaj jest równy tydzień do wizyty u lekarza.Powiem szczerze,że coraz bardziej się denerwuję ale chyba nie jestem jedyna. Każda przyszła mama chciałaby widzieć jak jej maleństwo rośnie, rozwija się, usłyszeć jak bije serduszko i zobaczyć jak się rusza macha rączkami i nóżkami. Myślę,że ten tydzień będzie najdłuższy ale liczę na to ,że wychodząc z gabinetu będę miała powody do radości 
rano pojechałam na badanie krwi betahcg do 15 musze poczekać
hej mam pytanie co myślicie na temat mojego wykresu ? czy jest to możliwe aby temp tak się utrzymywała ? mierzę w ustach i nie jestem pewna swoich temperatur
eta tez trzymam kciuki ..ja jakoś się nie nastawiam..
Drogie dziewczyny pewnie wiele z was lubi zielona herbatę ?
ja również .. piłam ja w ilościach hurtowych praktycznie tylko zielona herbatę do momentu aż doczytałam i sprawdziłam na sobie ze Zielona Herbata wychładza organizm może to nie nowość dla niektórych z was ale starając się o dziecko i mając w 2ej fazie niska temperaturę to zielona nie wskazana..
mi nawet luteina nie pomagała zbytnio w podniesieniu jak tyle wypijałam
Od m-ca nie napiłam się zielonej i temperatura ok.
Może coś w tym jest
Sny.
Chyba już w czasach liceum zaczęłam przywiązywać wagę do snów. Głupoty senne szybko wylatywały mi z głowy po przebudzeniu, a te dziwniejsze zostawały nie dawając mi spokoju całymi dniami. Zaczęłam czytać senniki online. Niby tak z ciekawości, żeby zaspokoić wewnętrzne ja. Aż któregoś dnia okazało się, że zaczynają się sprawdzać. Nie to co się śni, ale to co oznaczają. Wyśniło mi się już wiele rzeczy, począwszy od kanara w autobusie, moich zaręczyn, a potem szybkiego rozwodu, listu z wynikami za egzamin, wypadku samochodowego, koleżanki z pracy która nakablowała na mnie, aż po śmierć mojej mamy.
Wczoraj śnił mi się rower. Mój rower, który miałam jeszcze w Anglii. Zostawiłam go na noc przy bramie, a na drugi dzień zorientowałam się że zapomniałam go zapiąć i że może zginąć. Wróciłam po niego szybko a tam... nie ma kierownicy, ani siodełka. Brakowało opon a łańcuch nie był na ząbkach. Ach, i koszyk też ukradli.
Ponoć to kłopoty, przeszkody, trudny okres w życiu, spory w rodzinie. Ale też ponoć rychłe małżeństwo. Ha ha. Zobaczymy. Jak na razie bardziej się skłania ku temu pierwszemu...
idąc po wynik badania wiedziałam ze nic z tego ale w sercu był taki mały promyk nadziei.. wynik Negatywny. Odstawiam luteinę czekam na @ i od nowa.
19 dzień cyklu...
nadal czuję się jak wypatroszona złota rybka, bez większych emocji, bez większych nadziei, biernie unoszę się na fali przeznaczenia. hah cóż za poetycki nastrój 
Emocje sa owszem..ale od samego rana jestem zła na cały świat, wszystko mi dokucza i mi przeszkadza, śpiąca jestem tak, ze jak wstałam z porannej "dosypy" to aż kręciło mi się w głowie. Znowu pewnie te tabletki progesteronu. Ciiieeekawe..skoro tak reaguję na suplementację progesteronem, to aż strach pomyśleć co będzie jak w końcu uda mi się zajść w ciążę i progesteron skoczy do góry. Ze złotej rybki zamienię się chyba w śniętą rybkę.
Cały czas jestem w takim świdrze czasowym, ze na nic nie mam czasu bo uparcie praktykuję basen + doszła do tego siłownia na wytapianie słoniny no i jeszcze trzeba pracować.
od 10 dc działamy co drugi dzień ale zobaczymy co z tego będzie. W tym miesiącu bardzo racjonalnie podchodzę do sprawy, rozumiem, że pewnie się nie uda bo ten basen i siłownia... Nie staram się nie przeciążać, bo ze spaleniem tłuszczyku czekam już tak od 2 lat .... UWAZAJĄC żeby tylko nie zepsuć ewentualnej implantacji bo może a nóż się udało:/
Więc teraz na prawdę mam dosyć mojego tłuszczyku i skupiam się tylko na tym, ale rzecz jasna w głowie dzieją się rzeczy żyjące swoim życiem. Od przedwczoraj jest mi jakoś tak niedobrze, ale może to być spowodowane przegrzaniem na słońcu - bo byliśmy na plaży, lub antybiotykiem który przyjmuję na bolącego pryszcza jaki mi się zrobił na nodze.
nie wiem skąd...nigdy nie mam pryszczy!!!
Za wcześnie na mdłości w 18 dniu cyklu
zwłaszcza przy domniemanym braku ciąży 
Nie dam się w tym cyklu moim pseudoobjawom, nie pozwolę żeby nadzieja znowu zrobiła mi pranie mózgu. Będę silna i ze zrozumieniem, przyjmę "na klatę" fakt że @ znowu przyjedzie..i znowu będą nici zamiast efektu starań. Ale ok. Damy radę. 
No i przyszła wlaśnie @ a razem z nia hmm tak jakby smutek i rozczarowanie, ale czemu tu sie dziwic w poprzendim cyklu sie nie staralismy a raczej raz sie udalo prawdopodobnie w dni plodne ale mimo wszystko czuje sie jakby nie wyszlo co najmniej po rocznych próbach .
Z drugiej strony ciesze sie bo to pierwszy miesiac po odstawionej antykoncepcji i okres przyszedl idealnie w 27 dzien cyklu wiec jest szansa na regularne cykle w przyszlosci .
W tym miesiacu postaramy sie juz tak powazniej o fasolke , mam tylko nadzieje ze w pracy obedzie sie bez wiekszych stresow bo ostatnio jedna niewypieszcona pani daje nam popalic .
Wiadomość wyedytowana przez autora 8 lipca 2013, 18:39
dziś byliśmy na badaniu nasienia..tzn. na oddaniu nasienia do badania.. mam nadzieję, że wszystko będzie ok, chociażby ze względu na moje Słonko...tak mi go było dzisiaj szkoda, tak to przeżywa - nic nie mówi, ale wiem o co chodzi. w pewnym momencie pomyślałam, że już ja wolałbym miec jakieś kolejne beznadziejne badania, zamiast niego.. no ale cóż.. na razie musimy czekać.. Wiem, że mój P. strasznie się boi, że "coś z nim nie tak". Jakoś mężczyźni to chyba gorzej przeżywają niż kobiety...
Dziś miałam dzień pełen wrażeń ZOO w Łodzi i inne atrakcje...
Kolacja ciastko czekoladowe
a co tam!
Tyle się działo przez ten tydzień, w pracy młyn, po pracy też ;p ale za to weekend z Mężusiem cudowny 
Zaczęliśmy już sobie serduszkować
mmm, uwielbiam ten czas 
Od jutra będę robić sobie testy owulacyjne, zobaczymy co pokażą. Także przed nami "pracowity" czas, ale dziś wieczorkiem marzy mi się leniwy wieczór w ramionach Męża mojego z czymś niezdrowym na kolację ;p
Miłego dnia wszystkim życzę :*
nie wiem co mam robić....nie wiem co mam robić...
odebrałam wyniki męża, są bardzo złe..pomijając inne wskaźniki, tylko 1% plemników o prawidłowej budowie.... 
dziewczyny nie wiem jak mam mu o tym powiedzieć, on się załamie.. a jak on się załamie, to i ja się załamie, bo z nas dwojga to on jest tym dającym nadzieję.. pojechał do pracy na noc a ja nie wiem, czy mam zadzwonić do niego, że są te wyniki, czy nie.. jutro sam sprawdzi i się dowie, mnie przy nim nie bezie bo będę w pracy, też źle. Ja na prawdę nie wiem co teraz, nie nastawiałam się na rewelacje, ale nie spodziewałam się tak złego wyniku.. Boję się o mojego męża, na razie nie myślę o tym, że może byc na prawdę ciężko zajść w ciążę, ale on się na prawdę załamie, nawet jeśli ja się będę trzymać. Nie wiem co mam robić, poradźćcie mi coś, nawet nie wiem jak mu powiedzieć - przez telefon?
wiem, najlepiej byłoby w cztery oczy, ale nawet rano - on przyjedzie o 6.00, a ja na 7.00 do pracy, mam go zostawić z tym wszystkim samego?
kurcze...
nawet jak nie wiadomo jak bardzo sie staram nie myslec, nie nakrecac, byc obojętna i cierpliwa...to akurat musiala wydarzyc sie rzecz,ktora zabrała mi całą zabawe z basenem i siłownią.. pryszcz na lydce zamienia sie w gigantycznego czyraka , boli jak jasny gwint, wyglada paskudnie ... i zarowno mama jak i mąź, moje dwa najwazniejsze na swiecie doktorki, kategorycznie zabronili mi ćwiczen w tym tygodniu. Bo jeszcze bardziej moze mi sie zapaskudzic. buu no rozumiem,nawet sie zgadzam. ale basen i silownia to jest własnie to co na tyle zajmuje mi czas,ze pozostaly musze spozytkowac na prace a nie na myslenie...
a teraz nie mogę opędzić się od natarczywej mysli,ze moze to wszystko tak właśnie ma sie dziac bo moze w tym cyklu sie udało.. ach! i jak tu nie zwariować!?
KIlka dni zostało do @ mam nadzieje ze nie przyjdzie... wydaje mi sie ze cos "innego " sie ze mna dzieje ale rownie dobrze mogę to sobie wmawiac
Nie mniej jednak piersi bola jak nigdy wczesniej, sa duzo wieksze, bardzo szybko sie mecze trace oddech, czego wczesniej nie zauwarzylam u siebie. Do tego dochodzi rozdraznienie strasze, ale to juz sie zdarzalo przed @. Zauwazylam rowniez na swoich sutkach biale plamki nie wiem jak to interpretowac , jedni mowia ze moze to byc objawem ciazy inni ze maja tak przy kazdej @. Dzisiaj zakupilam test ciażowy first response, podobno najbardziej czuly, justro z rana zamierzam zrobic test trzymajcie za mnie kciuki kochane, mam nadzieje ze moje przeczucia mnie nie myla i jestes tam moja mala fasolko 
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.