Kochane!

Obiecany miesiąc przerwy od pisania na owu... zastanawiacie się może, czemu w nagłówku nie ma dnia cyklu i cyklu starań? No właśnie.
Od wczoraj jestem kompletnie przeziębiona. Zanim zaćpałam wszystkie leki dostępne w aptece (no bo praca godni, trzeba być szybko na nogach) to nasikałam na test. Negatywny. Po paru minutach patrze, a tam coś mi majaczy. Nasikałam na dwa inne- negatywne. Choć na pierwszym dalej majaki miałam. Ale uznałam, że za bardzo chcę, nawet na siebie nakrzyczałam, że głupia jestem i halucynacji dostaje.
Dziś, ponieważ czuje się jeszcze gorzej, zanim zdecydowałam czy brac L4 nasikałam od razu na dwa kolejne testy. Co dziwne Bobo 10mlu/ml jednoznacznie negatywny. A bobo 25mlu/ml ...POZYTYWNY!!! Wprawdzie blady i nie od razu tylko po jakichś 5 minutach, ale kreska jest jednoznaczna, widoczna gołym okiem, nawet na zdjęciu z komórki widać.
Choć oczywiście i infekcja i leki są czynnikiem ryzyka, że ciąża się nie utrzyma, więc nie szaleję. Wchodzę pod kołdrę, w menu dziś grzanki z czosnkiem i herbata z miodem.
Trzymajcie kciuki za tego malutkiego ktosia, bo ma dopiero pare dni, a już biedactwo ma grypę.


I przytulcie matke bom przerażona!!!! I nie mam komu powiedzieć, tylko Wam!

Jedna koleżanka z trzecim dzieckiem w ciąży..... druga koleżanka z trzecim dzieckiem w ciąży. Niby się cieszę,ale tylko ich szczęściem, za to mnie to boli, kur....o boli. Nigdy już się z tym nie pogodzę, nie chcę nawet zrozumieć. Jest mi przykro. Wiem, że męża też to gnębi, nie okazuje tego, ale widzę jakie ma smutne oczy.
Dziś od rana pogoda do dupy, nastrój do dupy.... jeszcze 8 dni duphaston i humor się poprawi. Pieprzone hormony.

anemic Wielkie chcenie ... 11 lipca 2017, 08:45

Dzisiaj wizyta w klinice. Od 5.45 nie śpię. Bardzo się denerwuje. Myślałam, ze powtórzę jeszcze bete, ale 5 raz chyba przesada? Z reszta kosztuje mnie to za dużo stresu. Chyba, ze lekarka zadecyduje inaczej.

Elcia0211 Kiedyś musi się udać... 10 lutego 2018, 21:51

Rozmawiałam z nowym ginem na fb. Powiedział że mam powtórzyć badania hcg i progesteron jutro. Jeśli będzie kolejny spadek mam wziąć luteine. Ważne jest też to czy nadal przyrasta beta. Ciężka noc i dzień przede mną. Boże czuwaj nad Nami.

ma_pi Demotywator 11 lipca 2017, 09:18

Zrobiłam przerywnik od nic-nie-robienia i wybrałam się do ginekologa. Chciałam sprawdzić, czy ten cykl już przebiega "normalnie". No więc, źle trafiłam z lekarką :/ Chodzę w Krakowie do takiej kliniki ginekologicznej, gdzie głównie prowadzą ciążę i przepisują antykoncepty. Chodzę tam tylko na usg, żeby nie jeździć do Warszawy z monitoringami. Pracuje tam dwóch fajnych lekarzy, no ale teraz oboje mają urlop. Trafiłam zatem do innej lekarki i okazała się mało kontaktowa. Powiedziałam jej, że miałam przez dwa ostatnie cykle torbiela i niby się go pozbyłam, ale przychodzę sprawdzić, czy na pewno już nic nie odrasta i czy była owulacja w tym cyklu. Dodałam, że wiem, iż niekoniecznie będzie mogła potwierdzić owulację, bo powinnam była być na usg również w tamtym tygodniu, aby zrobić pełny monitoring, ale niech mi chociaż sprawdzi, czy nie ma torbiela. Na to ona, że ona nie wie, czy będzie mogła potwierdzić owulację, bo powinnam była zrobić pełny monitoring, że może jeszcze nie być ciałka żółtego ..... ble, ble ble.... Myślę sobie - bosz, po co mi ta baba to mówi, przecież przed chwilą jej to powiedziałam, że zdaję sobie sprawę z tego. No więc jej przerwałam i mówię, żeby robiła to usg, sprawdziła endometrium i czy jajniki czyste i mi to wystarczy.
A więc na jajnikach nie ma torbieli, ani pęcherzyka dominującego. Podejrzewam, że owulacja była dwa dni temu, bo ją czułam. Ciałka żółtego nie było widać, ale nie zauważyłam też, aby lekarka miała wolę go poszukać :/ Endometrium ładne 10 mm, obraz odpowiada drugiej fazie cyklu.

Pojawiłam się na fioletowej stronie, nie wierze... naprawdę? Naprawdę to się dzieje?
Jestem po transferze 1 zamrożonego zarodka i jak widać ten jeden był szczęśliwy, najsilniejszy... Testy ciążowe wychodziły pozytywne od (7.07-10.07) Bete zrobiłam 10dpt i wyszła 178.2 także jest... udało się, jestem w ciąży :) :) Dzisiaj powtórzyłam Bete zobaczymy czy rośnie, mam nadzieje że będzie wszystko dobrze. Dzisiaj mam urodziny i dostałam najpiękniejszy prezent jaki mogłam sobie wymarzyć :) Fasolko rozwijaj się, rośnij :)

Margo84 Moje marzenie - duża rodzina 11 lipca 2017, 12:10

38t4d

Siadam aby coś napisać i nagle pustka w głowie... Zapomniałam co i jak :) Skup się kobieto, ogarnij się :)

Wczorajsza wizyta była najkrótszą jaką udało mi się spędzić w szpitalu. 1 godzina 20 minut! Aż trudno uwierzyć. Zawsze siedziałam blisko 4 godziny a tu na koniec taka miła niespodzianka.

Ktg skurczy nie wykazało, lekkie napięcia jedynie. Na fotelu główka nisko, połaskotana przez panią doktor, ale szyjka zamknięta. Usg pokazało piękne łożysko, wód w sam raz, mam spokojnie czekać do poniedziałku na planowany zabieg. Po pomiarach waga wyszła lekko ponad 4 kg, więc nawet zakładając błąd +/- to i tak Michaś będzie klocuszkiem. U mnie zaczęło się puchnięcie, nogi wieczorami mam jak Hobbit tylko bez owłosienia :) Trochę się bałam że może trzeba będzie na patologie się położyć, na szczęście takie zatrzymywanie wody nie jest niczym dziwnym. Zalecenie - pić jeszcze więcej. I furagina. Więc łykam od wczoraj, piję, staram się coś więcej ale kiepsko mi idzie. Zobaczymy czy będzie coś lepiej.

Z rzeczy domowych - co było w planach do sprzątania jest już ogarnięte. Teraz tylko sprawy bieżące. I odpoczywanie, bo mam ogromną ochotę spać. Muszę się kłaść po prostu i tyle, nic nie jest w stanie mnie powstrzymać. Noc raczej też przesypiam, nawet na sikanie wstaję sporadycznie. Ogarnęłam pedicur, sama co wzbudziło zazdrość koleżanki która jest w 28 tygodniu i już nie sięga do stop :) Mówi się trudno, moje 87 kg w niczym mi nie przeszkadza. Brwi ogarnęła mi kosmetyczka, tego chyba nigdy nie będę robić sama :)

Torba do szpitala spakowana, dołożyć muszę tylko na koniec kosmetyczkę i wodę. Karta ciąży jest w torebce to zawsze mam ją przy sobie. Jeszcze tylko przygotować rzeczy dla dziecka na wyjście co by mąż nie musiał zaś marudzić że nie wie co i jak. Lepiej samej sobie to przygotować :)

Zastanawiam się, czy jest coś co mogłabym zjeść po cesarce, tak dajmy na to wieczorem, w tajemnicy przed położnymi. Bo skoro mam zjeść w niedzielę wieczorem ostatni posiłek, potem w poniedziałek rano cc i następny posiłek to kleik we wtorek na śniadanie to nie jestem przekonana do tego. Pamiętam jak przy poprzedniej cesarce jadłam śniadanie w niedzielę, potem tylko woda i dopiero we wtorek kleik to ledwo na nogach stałam. Fakt, kleik smakował jak najlepsza ambrozja :) Ale osłabienie wzięło nade mną
górę i pod prysznic miałam strach iść. Teraz chcę uniknąć aż takiego osłabienia i myślę nad herbatnikami lub biszkoptami, dosłownie kilka sztuk wieczorem, zawsze to jakiś dodatkowy zastrzyk energii.

Dzisiaj też zamówiłam prezent dla starszego, w dniu powrotu do domu ze szpitala dostanie od młodszego brata jako "wkupne" :) Taki mam chytry plan, mam nadzieję że pomoże mu to łagodnie przejść przez ten pierwszy trudny etap adaptacyjny.

Uff, chyba wszystko opisałam co chciałam, trudno mi się skupić :) 6 dni!! Tylko 6 dni i zobaczymy się Okruszku <3 <3 <3

anemic Wielkie chcenie ... 11 lipca 2017, 13:58

Wizyta w klinice. 19 dpt. Dr Piekarz. Wbrew temu co mówiła Czerwinska, każdy krwotok jest groźny. Błona cienka, 8mm, pęcherzyka nie widać. Wygląda wszystko tak jaby macica się czyściła. Kazała powtórzyć bete. Nie było opcji, żeby Czerwinska widziała w czwartek pęcherzyk. Bez względu na to jak się sytuacja rozwinie, więcej do Czerwinskiej nie pójdę. O 17 wynik bety. I chuj

anemic Wielkie chcenie ... 11 lipca 2017, 13:59

Wizyta w klinice. 19 dpt. Dr Piekarz. Wbrew temu co mówiła Czerwinska, każdy krwotok jest groźny. Błona cienka, 8mm, pęcherzyka nie widać. Wygląda wszystko tak jaby macica się czyściła. Kazała powtórzyć bete. Nie było opcji, żeby Czerwinska widziała w czwartek pęcherzyk. Bez względu na to jak się sytuacja rozwinie, więcej do Czerwinskiej nie pójdę. O 17 wynik bety. I chuj

Dziennik pokładowy:
277dc, 39+4 (40tc)



Emocje jak na grzybobraniu, co? :) Nie rodzę, dziewczyny.
Ale musicie mi pozwolić na odrobinę prywaty...

Mój Kochany Bakłażankowy Cudzie!

Piszę ten tekst 10 lipca 2017, w poniedziałek. Według wiedzy mądrzejszych od Twojej mamy, planowo powinnaś pojawić za pięć dni, czyli w sobotę. A tak naprawdę wiedza ich wszystkich może nie mieć totalnie żadnego znaczenia, bo… to Ty decydujesz! Tak! Jesteś słodkim, niewinnym szkrabkiem, któremu ciężko może być bez pomocy mamy i taty, gdy już pojawisz się na świecie, ba! - nie umiesz przecież jeszcze mówić, dobrze widzieć czy… trawić (!), a i tak to Ty rozdajesz karty, jako najbardziej decyzyjna osoba w rodzinie!

Kochałam Cię już dużo wcześniej, zanim zmaterializowałaś się w moim ciele. Tuż po ślubie doszliśmy z Twoim tatą do wniosku, że jesteśmy gotowi na kogoś jeszcze. I to nie na byle kogo - na Ciebie! W końcu się udało - 7 listopada 2016 ujrzałam na teście ciążowym najpiękniejszy trailer, który zwiastował ogromną przygodę życia i nie przebiło go jak do tej pory nic, co zobaczyłabym w kinie, a mianowicie dwie kreski, które świadczyły o Twojej obecności. Poczułam wtedy, że dotknął mnie najprawdziwszy cud i dar. Chwilę później przeszły mnie ciarki, bo zdałam sobie sprawę, że kilka dni wcześniej miałam urodziny - a Ty już z nami byłaś! Tak maciupka, że potrzeba by było mikroskopu, żeby Cię dojrzeć. Ale byłaś. Tydzień później urodziny świętował Twój tata i wtedy świętowaliśmy już w pełni świadomi, we trójkę.

Kiedy zdecydowałaś się z nami zostać, w moim życiu w pewien sposób dokonywał się przewrót. Ja i tata wynajmowaliśmy tymczasowo naprawdę zatęchłą norę. W pracy nie było za ciekawie a ja nie wiedziałam, w jakim kierunku pójść. Nie mieliśmy jeszcze wtedy naszego własnego kąta, który Ty pewnie będziesz doskonale pamiętać jako miejsce, w którym byłaś od zawsze, bo gdy dzielnie rosłaś w brzuchu - zdążyliśmy go nabyć. Nie wiedziałam, dokąd wszystko zmierza, ale Twoimi rodzicami kierowała jedna myśl - niezależnie od okoliczności potrzebujemy Cię, Promyczku! A najbliższe miesiące ciąży upłyną nam na uczynieniu wszystkiego, aby pomimo wszelkich przeciwności, wybojów i zakrętów na naszej drodze, przywitać Cię należycie.

Trochę tych zakrętów po drodze było… Ciąża nieco dawała w kość. Na początku nie mogłam jeść i chudłam ekspresowo. Było trochę krwi. Zwariowała tarczyca. Nawet razem jechałyśmy karetką, po tym, jak zemdlałam na przystanku autobusowym. Gdy kończyły się jedne dolegliwości, zaczynały się nowe. Dopadała mnie senność w losowych momentach, kiedy indziej nie mogłam spać. Śliniłam się jak mopsik, miałam problem nie być zwyczajnie zmęczoną po kilku godzinach poza domem. A końcówka…! Ach, ta końcówka… Poty, bieganie do toalety co chwilę, trudności ze zmianą położenia… w łóżku! Trudno to przyznać, Kochanie, ale tak - niestety Twoja mama nie mogłaby się zaliczyć do osób, którym "ciąża służyła", ale wiesz co? Służyła przede wszystkim Tobie! Bo o ile bywało różnie, kwadratowo i podłużnie, to Ty rosłaś i rosłaś i rosłaś… Każda wizyta u lekarza i podglądanie Cię na aparaturze do USG była miodem na moje serce. Tych wszystkich przypadłości mogłoby być nawet więcej, jeżeli tylko miałabym możliwość obserwować Cię częściej i dłużej - Twoje mikruśkie, zginające się kończynki, machanie łapkami, robienie fikołków (tak! - było chwilę tak, że byłaś tak maleńka, że umiałaś zrobić przewrót wprzód w moim brzuchu!) czy też strojenie grymasków. Ciąża uświadomiła mi, że jestem w stanie znieść dla Ciebie naprawdę wszystko i dalej będziesz moim największym szczęściem.

Nie kłamię! Zobacz, jak rosłaś:

To Ty i Twój maleńki domek, o zawrotnej szerokości 0,7 cm, w skończonym szóstym tygodniu ciąży:
b84rar.jpg

Tutaj zarobiłaś ksywę "Bakłażan", dwa tygodnie później - dorosłaś prawie że do rozmiaru domku z poprzedniego USG, miałaś 0,4cm!:

ossuog.jpg

W dziesiątym tygodniu zaczęłaś przypominać małego Ludzia:

muhd6x.jpg

A tu, na prenatalnych, miałaś całe 7cm długości i pokazywałaś nam język (czternasty tydzień):

m9ujxy.jpg

No i moje ulubione! - Twój maleńki pycholek, w dwudziestym pierwszym tygodniu. Mam to zdjęcie w ramce, naprzeciwko łóżka i uwielbiam się na nie gapić przed snem. Cały czas twierdzę, że jesteś klonem taty, ale to zweryfikujemy, gdy się w końcu uściskamy.

2d7gh03.jpg

A później ze zdjęciami było już coraz gorzej, bo rosłaś w takim tempie, że trzeba byłoby zrobić panoramę z poszczególnych ujęć, aby zrobić Ci zdjęcie w całości!

W międzyczasie działo się wiele innych rzeczy… Kupiliśmy z tatą nasz dom. Próbujemy go też dostosować pod nasze słodkie, przyszłe życie. Było dużo emocji związanych z mieszkaniem u Twojej babci i dziadka. Oj, dużo. Ale wiesz, co? Kto by teraz to wszystko roztrząsał, skoro jesteś takim cudzikiem - najpiękniejszym, najwspanialszym, najfantastyczniejszym.

Chciałabym, abyś zawsze pamiętała, że ja i tata kochamy Cię bardzo. Wywrócimy dla Ciebie świat do góry nogami, jeżeli tylko będzie taka potrzeba. Nie mogę Ci obiecać, że będę idealną mamą, ale postaram się być na tyle dobrą, na ile potrafię. Choć przy tak cudownej córci… to chyba się nie może nie udać.


Czekamy na Ciebie z niecierpliwością. <3

chcebardzobycmama Nie poddam się. 11 lipca 2017, 14:26

27t5d
Witamy 3trymestr :)
Matka szaleje z rzeczami dla dzieciątka . Już się nie mogę doczekać naszego spotkania :)

sudari Kiedy będziesz z nami Fasolko? 11 lipca 2017, 14:34

12 tc (11t5d)

Już po usg :) Dziecinka moja ma 2 rączki, 2 nóżki, przezierność w normie i w ogóle wszystko jest prawidłowe :D Mój Mąż był ze mną dziś, on komentował i pytał Pani doktor co tam jest a ja leżałam sobie z wielkim uśmiechem na twarzy i patrzyłam na moje Maleństwo z wyciągniętą rączką jakby do nas machało <3 <3 <3

cdf7879bf6ca4230gen.jpg

MUTACJE GENETYCZNE KONSULTACJA Z GENETYKIEM

Badanie molekularne: analiza DNA wykazała:

- heterozygotyczną mutację w genie F5 (czynnika V Leiden) (to znaczy, że zmiana została odziedziczoną po jednym z rodziców)
- homozygotyczną mutację 1298 C/C w genie MTHFR (to znaczy, że zmiana została odziedziczona po obu rodzicach)
- heterozygotyczną mutację 4G/5G w genie PAI-1 (to znaczy, że zmiana została odziedziczoną po jednym z rodziców).

Wnioski Poradni Genetycznej:
Na podstawie przeprowadzonego badania DNA u pani Emilii rozpoznano nosicielstwo mutacji w genie F5,MTHFR i PAI-1, co potwierdza rozpoznanie trombofilii wrodzonej.

Mutacja czynnika V Leiden występuje u około 5%-7% rasy białej i jest związana z 3-7 krotnie zwiększonym ryzykiem zakrzepicy żylnej. Heterozygoty dla mutacji Leiden mają 2-3 krotnie podwyższone ryzyko poronień, ciąż obumarłych i wystąpienia innych komplikacji w trakcie ciąży (np. stany rzucawkowe, hipotrofia płodu, przedwczesne pękanie błon owodniowych). Kliniczna ekspresja trombofilii związanej z mutacją Leiden zależy od wielu czynników: (1) obecności mutacji w jednej lub w obu kopiach genu F5 (heterozygoty mają tylko nieco większe ryzyko zakrzepicy żylnej w stosunku do populacji ogólnej; homozygoty mają o wiele większe ryzyko zakrzepicy, (2) współistnienia innych wariantów genetycznych kojarzonych z trombofilią, które mają dodatkowy wpływ na ogólne ryzyko zakrzepowe (u danej pacjentki aminy w MTHFR i PAI-1), (3) nabytych zakrzepowych zaburzeń: przeciwciała antyfosfolipidowe, hiperhomocysteinemia, wysoki poziom czynnika VIII, choroba nowotworowa, (4) zmian hormonalnych w ciąży i połogu, (5) czynników środowiskowych: podróży, palenie papierosów, centralnych cewników żylny, ciąży, doustnych środków antykoncepcyjnych, hormonalnej terapii zastępczej, selektywnych modulatorów receptora estrogenowego, przeszczepów narządów, wieku i zabiegów chirurgicznych.

MTHFR jest genem kodującym białko- reduktazę metylenotetrahydrofolianu. Enzym ten odgrywa kluczową rolę w metabolizmie homocysteiny, a obniżenie jego aktywności może prowadzić do hiperhomocysteinemii, czyli podwyższenia poziomu tego aminokwasu we krwi. Uważa się, że co czwarta osoba w naszej populacji jest nosicielem jednej mutacji w genie MTHFR. Istnieją doniesienia naukowe, że hiperhomocysteinemia powstała na skutek nosicielstwa zmiany w MTHFR, może być odpowiedzialna za niepowodzenia rozrodu, w tym: wczesne poronienia, niepłodność, przedwczesne porody, wewnątrzmaciczne zahamowani wzrostu u płodu, wady wrodzone u płodu (rozszczep kręgosłupa, wargi i podniebienia, wady serca) i inne.

Polimorfizm heterozygotyczny 4G/5G w genie PAI-1 jest jeszcze bardziej powszechny w populacji ogólnej (40-50% nosicieli), homozygotyczny 4G/4G rzadszy.

Wiadomo, że PAI-1 bierze istotny udział w procesie implantacji zarodka. Dla prawidłowego procesu zagnieżdżania niezwykle istotna jest
inwazja cytotrofoblastu w ścianę macicy, co ma miejsce zwykle między 8 a 10 tygodniem
ciąży. Białko PAI-1, wspólnie z innymi czynnikami fibrynolitycznymi odgrywa istotną rolę w kontroli procesów proteolitycznych, przebudowy w obrębie tkanek oraz migracji
komórek w czasie inwazji trofoblastu. W związku z tym uważa się, że zmienione stężenie
PAI-1 uwarunkowane występowaniem polimorfizmów jego genu może skutkować
wystąpieniem poronień zwłaszcza w I trymestrze ciąży lub niepłodności z powodu utrudnionej implantacji zarodka.

Ze względu na dziedziczny charakter danego schorzenia wskazane jest wykonanie testów DNA u krewnych I stopkojarzonych z trombofilią, które mają dodatkowy wpływ na ogólne ryzyko zakrzepowe (u danej pacjentki aminy w MTHFR i PAI-1), (3) nabytych zakrzepowych zaburzeń: przeciwciała antyfosfolipidowe, hiperhomocysteinemia, wysoki poziom czynnika VIII, choroba nowotworowa, (4) zmian hormonalnych w ciąży i połogu, (5) czynników środowiskowych: podróży, palenie papierosów, centralnych cewników żylny, ciąży, doustnych środków antykoncepcyjnych, hormonalnej terapii zastępczej, selektywnych modulatorów receptora estrogenowego, przeszczepów narządów, wieku i zabiegów chirurgicznych.

MTHFR jest genem kodującym białko- reduktazę metylenotetrahydrofolianu. Enzym ten odgrywa kluczową rolę w metabolizmie homocysteiny, a obniżenie jego aktywności może prowadzić do hiperhomocysteinemii, czyli podwyższenia poziomu tego aminokwasu we krwi. Uważa się, że co czwarta osoba w naszej populacji jest nosicielem jednej mutacji w genie MTHFR. Istnieją doniesienia naukowe, że hiperhomocysteinemia powstała na skutek nosicielstwa zmiany w MTHFR, może być odpowiedzialna za niepowodzenia rozrodu, w tym: wczesne poronienia, niepłodność, przedwczesne porody, wewnątrzmaciczne zahamowani wzrostu u płodu, wady wrodzone u płodu (rozszczep kręgosłupa, wargi i podniebienia, wady serca) i inne.

Polimorfizm heterozygotyczny 4G/5G w genie PAI-1 jest jeszcze bardziej powszechny w populacji ogólnej (40-50% nosicieli), homozygotyczny 4G/4G rzadszy.

Wiadomo, że PAI-1 bierze istotny udział w procesie implantacji zarodka. Dla prawidłowego procesu zagnieżdżania niezwykle istotna jest inwazja cytotrofoblastu w ścianę macicy, co ma miejsce zwykle między 8 a 10 tygodniem
ciąży. Białko PAI-1, wspólnie z innymi czynnikami fibrynolitycznymi odgrywa istotną rolę w kontroli procesów proteolitycznych, przebudowy w obrębie tkanek oraz migracji komórek w czasie inwazji trofoblastu. W związku z tym uważa się, że zmienione stężenie

PAI-1 uwarunkowane występowaniem polimorfizmów jego genu może skutkować wystąpieniem poronień zwłaszcza w I trymestrze ciąży lub niepłodności z powodu utrudnionej implantacji zarodka.

Ze względu na dziedziczny charakter danego schorzenia wskazane jest wykonanie testów DNA u krewnych I stopnia (rodzice, rodzeństwo, w przyszłości dzieci) w celu określenia statusu nosicielstwa i podjęcia odpowiednich działań profilaktycznych.

Oszacowanie ryzyka przekazania potomstwu wykrytych zmian:
Możliwość przekazania potomstwu wykrytych zmian heterozygotycznych w F5 i PAI-1 wynosi 50%, heterozygotycznej zmiany w MTHFR jest równe 100%.


Zalecenia:

Wskazana jest konsultacja hematologa (pełna diagnostyka trombofilii)
Leczenie przeciwkrzepliwe przed planowaną ciążą oraz w ciąży tylko według zaleceń i pod kontrolą hematologa i ginekologa. Przeciętna zalecana dawka heparyny drobnocząsteczkowej przed planowana ciążą -Clexan 40mg/dobę, w ciąży może być zwiększona.
Przed planowaną ciążą zaleca się oznaczenie poziomu homocysteiny. Za idealny poziom u kobiet ciężarnych i planujących (nosicielek mutacji MTHFR) ciążę uważa się 7-8.
Jeśli homocysteina jest w normie- zaleca się przyjmowanie jedynie preparatu profilaktycznego zawierającego zmetylowany kwas foliowy i Wit.12 oraz Wit. B6 (np. Prenatal Uno)
Jeśli poziom homocysteiny wyniesie:
> 10 warto stosować Prenatal Uno
oraz dołączyć zmetylowaną postać kwasu foliowego (FOLIAN 0,4 mg/dobę firmy Solgar).
>14 do Prenatalu Uno dołączyć FOLIAN 0,4 mg/dobę + Metylkobalaminę 1 mg (=1000 mcg)/dobę
>16 do Prenatalu Uno dołączyć FOLIAN 0,8 mg/dobę Metylkobalaminę 5 mg (=5000 mcg)/dobę
W przyszłości przeciwwskazane jest stosowanie hormonalnych środków antykoncepcyjnych czy też hormonalnej terapii zastępczej (duże ryzyko udarów, zatorów, zakrzepów, zawałów serca).
Aktywność fizyczna.
W przypadku unieruchomienia (złamania, operację, itp.) należy powiadomić lekarza prowadzącego, że ma pani podwyższone ryzyko zakrzepicy.
Planując dłuższą podróż, szczególne samolotem, zaleca się profilaktyczną dawkę heparyny drobnocząsteczkowej.

Ciąża rozpoczęta 8 czerwca 2017

An1 Mama dwòch aniołkòw 11 lipca 2017, 17:25

49 dc
Już po wizycie. Przepisany duphaston który mam brać do momentu zajścia w ciąże a potem dalej. Mam też iść do rodzinnego po skierowanie do poradni bo poziom cukru naczczo jest troche za wysoki. No i udało się zrobić cytologie.

anemic Wielkie chcenie ... 11 lipca 2017, 17:35

Ciąża zakończona 11 lipca 2017

Mamy dziś 6t1dz, choć wg usg większy maluch jest 6t3dz.
Od wczoraj leżę. Byłam na usg pilnym w klinice, bo rano poleciała żywa krew. jest krwiak i mam się oszczędzać.

na USG jeden pęcherzyk, dwa zarodki CRL 4,97mm i 3,95mm, dwa serduszka. mniejszy zarodek ma wolniejsze.
w szoku jestem nadal, nie dociera to do mnie.

zaczęłam trochę czytać o bliźniakach jednojajowych i można się zdołować..
jeszcze nie wiem ilu kosmówkowe i ilu owodniowe. kolejne usg 20.07m wtedy się okaże czy Bąble ładnie rosną, czy mniejszemu serducho przyspieszyło i ile jest kosmówek.

jedyne co na razie wiem, to że powinnam wybrać szpital z 3st referencyjności (na szczęście mój upatrzony wcześniej) i takiego lekarza (znalazłam super lekarkę, speca certyfikowanego, do tego szefową oddziału w tym szpitalu. Oblegana jest więc umówiłam wizyty do końca grudnia. Idę do niej 1.08. Podobno usg robi kosmiczne i widzi tam rzeczy które innym lekarzom nawet przez myśl nie przejdą. No i inne mamuśki bliźniacze polecają więc to kluczowe.

zaraz spróbuję fotkę z usg dodać ;)

2vagxs5.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 12 lipca 2017, 14:18

gozik "Miłość na szkle" po stracie 11 lipca 2017, 17:56

@abbigal
Pan doktor...Cóż.Zbyl mnie,bo już mam dziecko,więc jestem jego zdaniem plodna. Druga rzecz która nas przekreśla, to choroba mojego Męża, a ostatnia rzecz plemników są delikatnie poniżej normy,a oni chcą mężczyzn z nasieniem, które przynajmniej mieści się w normie i zdrowe kobiety.
To co mnie najbardziej wkurwilo,to tekst "wyjedzcie sobie gdzieś,teraz są wakacje,to nie czas chodzenia po lekarzach.a skoro Pani poronila,to z zajściem problemu nie ma...".jak by tak było,to bym już dawno przynajmniej jedno urodziła,z drugim w ciąży chodziła...Dupa...A w ciąży dalej nie jestem.

Będę tu wrzucać jakieś fajne imiona, które gdzieś tam usłyszę. Jeszcze nie ten czas, ale może się kiedyś przyda:

Marcel
Konrad
Olaf
Hubert
Witek
Kuba


Nina
Laura
Hania
Anastazja
Marcelina
Amelia
Blanka
Kalina


Wiadomość wyedytowana przez autora 25 lipca 2017, 11:56

Odebrałam wyniki także Beta na 13dpt wynosi 596.3 rośnie ładnie :) i zrobiłam jeszcze Progesteron i wyszedł 17.65 :) Dzwoniłam dziś do lekarza i leki mam brać tak jak brałam i za 2 tyg wizyta :) Cały czas mam bóle podbrzusza i krzyż mnie boli.





29.06- Transfer
08.07- Beta 178.2
11.07- Beta 596.3 Progesteron 17.65

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)