No i wraz z dzisiejszym dniem cała moja nadzieja, na to że nam się uda, uleciała z dymem.
Nie mam już siły na nic. Jestem kompletnie załamana. Od rana jak tylko się obudziłam ból brzucha jak na @ potem ide do toalety śluz z kwią a potem już tylko krew. A taką miałam nadzieje, że się uda, jeszcze ta temperatura tak się dobrze zapowiadała, momentami dochodziła do 37 stopni
nadzieja ode mnie odeszła. Listopadowa nadzieja się nie spełni 
Dzisiaj już czuję się dobrze. Poranny pomiar temperatury pokazał dzisiaj 37 stopni. Piersi zrobiły mi się wrażliwe na dotyk i dalej od czasu do czasu zakuje mnie prawy jajnik. Myślicie, że to normalne z tym jajnikiem?
I powiedzcie mi jeszcze dziewczyny co na wykresie oznaczają te czarne cyferki po owulacji? Te: 1,2,3,4,5? Rozumiem, że odliczają kolejne dni, ale czego? Wyższej temperatury? Chyba jakaś niekumata jestem ostatnio...
![]()
A tak poza tym co? No nic nowego. Wróciłam własnie z jazd, biorę się teraz za sprzątanie, a po południu idę zdać wewnętrzny egzamin z teorii.
Miłego dnia dziewczyny 
Od dnia, w którym skończył mi się okres mam bóle prawego jajnika(chyba). Chyba za bardzo wsłuchuję się w siebie....
wróciłam od lekarza i nie mam dobrych wiadomości wyniki mojego M wcale nie są dobre kazała się nam zapisać do poradni leczenia niepłodności a to dlaczego : plemniki prawidłowe 8% nieprawidłowe 92% wady główki 83%wady wstawki 37% wady witki 16% co za tym idzie nie zajdę w ciąże naturalnie na 90 %
dzięki dziewczyny macie racje to nie jest jeszcze tak długi czas starań żeby się martwić.
nie mogę sobie znaleźć miejsca właśnie dzwoniłam do kliniki leczenia niepłodności umówiłam nas na piątek 30.11.12 to dopiero początek a już pierwsza wizyta kosztuję tam 220zł z usg a co będzie dalej nie wiem czy damy sobie radę ale z drugiej strony nie chcę się poddawać pragnę tego dziecka jak niczego innego na świecie mam nadzieję że w dniu wizyty nie wypadnie żaden wyjazd mojemu M zobaczymy co nam powiedzą. Boję się 
Dziś rozpoczynam 7 tydzień ciąży. Jestem lekko osłabiona, ale nie mam innych objawów. Chociaż w ciągu dnia kłuje mnie w macicy. Trochę się boje, ale podobno to normalne. Nie mam plamień, ani nie krwawie, wiec pewnie nie ma się czego bać. Jutro jedziemy na roczek małego kuzyna mojego narzyczonego, od środy do piątku załapałam się do pracy w kuchni wiec tydzień mi zleci i nie będzie się tak ciągnął do piątkowej wizyty u gina. Wiec oby do piątku.
Wiadomość wyedytowana przez autora 26 listopada 2012, 16:24
Witam !!!!
Dziś poniedziałek . Jak ja nie lubię poniedziałku . A kto go lubi ?
Tempka poszła do góry , pocieszenie dla mych oczu .
Dziewczyny chętnie poznam Was każdą z osobna . Pogoda piękna jakby wiosna a nie zima zapasem. W pracy spokojnie , jednak jutro już tak nie będzie mam wizytację głównej szefowej a widzimy ja tylko w szczególnych momentach pracy . Jutro tez pracuję jako niania .
Mam dwie siostrzenice . Jedna ma już prawie 6 lat i jest moją " pierwszą córką " , a druga ma 10 miesięcy i jest moja " druga " córką . Właśnie z tą drugą jestem na opiece.
Dzieci są kochane .
Kiedyś starsza powiedziała do mnie : Ciocia dlaczego nie masz dzieci ?
no i powiedziałam że nie wiem .
Powiedziała ciocia a leków nie ma na to ?
nie wiem kochanie szukam ich
I ona zrobiła minę niewiniątka i stwierdziła : nie martw się masz mnie i ja Cię mocno kocham .
Kolejny dzień modlitwy.
DZIEŃ CZWARTY
Strącił władców z tronu a wywyższył pokornych (Łk 1, 52)
Duchu Święty Boże, przez wzgląd na Sługę Twego Stanisława, który całe życie stał mocno na straży wiary katolickiej i okazał gotowość wyznania jej śmiercią męczeńską, udziel nam tej łaski, byśmy coraz bardziej wzrastali w wierze i wyznawali ją odważnie w każdej okoliczności życia.
Modlitwa o szczególną łaskę
Ojcze nasz... Zdrowaś Maryjo... Chwała Ojcu...
Modlitwa o kanonizację
Jak namówić faceta na seks z argumentami .
Gdy maż stwierdza ,że mu się nie chce , to Ty mój podaj argument taki :
ciesz się , że masz mnie tylko jedną a jakbyś miał nas więcej np cztery i każda by miała dni płodne w innym terminie . To byś w wyrka nie wychodził .
Chyba właśnie zaczyna mi się @...
Dziś miałam kolejną wizytę - 12 dc. Jak to powiedziała pani Doktor - są dwa piękne pęcherzyki. Jutro kolo 9 rano mam sobie zrobić zastrzyk z Ovitrelle, a w środe rano idziemy na inseminację.Z jednej strony się boję, a z drugiej wydaje mi się, że i tak wyluzowałam i stało mi się to obojętne. Jest oczywiście dreszczyk emocji, ze względu na to, że musze wyciągnąć do lekarza mojego męża, a on średnio to lubi..no ale cóz - cel wyższy! Ale nie można się spinać. W ogóle też postanowiłam, że jakby nie wyszło (odpukać), to sobie daje kilka mcy przerwy - nie będe biegać do lekarza 3 razy w cyklu, podglądać te moje jajniki, odliczać dni płodne itp. Chcę się na chwilę od tego uwolnić, wyluzować, popagtrzeć na tę cała sytuację z boku...zobaczymy, to takie moje postanowienia Noworoczne:-)
Dziś mam 33 dzień cyklu,jeszcze mi się nie zdarzyło.Nadzieja jest.Kilka dni temu wyleczyłam się z zapalenia cewki moczowej i pęcherza.Pierwsze pytanie lekarza to "czy jest Pani w ciąży?" Też o tym pomyślałam...Ale czekam do piątku i zobaczę co mi mój gin powie...
Dziś miałam kolejną wizytę - 12 dc. Jak to powiedziała pani Doktor - są dwa piękne pęcherzyki. Jutro kolo 9 rano mam sobie zrobić zastrzyk z Ovitrelle, a w środe rano idziemy na inseminację.Z jednej strony się boję, a z drugiej wydaje mi się, że i tak wyluzowałam i stało mi się to obojętne. Jest oczywiście dreszczyk emocji, ze względu na to, że musze wyciągnąć do lekarza mojego męża, a on średnio to lubi..no ale cóz - cel wyższy! Ale nie można się spinać. W ogóle też postanowiłam, że jakby nie wyszło (odpukać), to sobie daje kilka mcy przerwy - nie będe biegać do lekarza 3 razy w cyklu, podglądać te moje jajniki, odliczać dni płodne itp. Chcę się na chwilę od tego uwolnić, wyluzować, popagtrzeć na tę cała sytuację z boku...zobaczymy, to takie moje postanowienia Noworoczne:-)
Nienawidze czekać... nie lubie... nie chce... to jak powolne wykanczanie się . dobranoc
Kiepsko dziś spałam i wstałam jeszcze bardziej zmęczona niż się położyłam...Do tego chyba znowu mnie coś bierze: kaszel, katar, ból głowy.... i ta jesienna dołująca pogoda za oknem.
No cóż wszystko przeciwko mnie.... a miało być tak pięknie....
Dobrze, że przynajmniej mam zajęcie, to wtedy nie myślę.
Miłego dnia dla wszystkich!! :]
dziś czuję się już trochę lepiej mam do tego wszystkiego nieco lepsze nastawienie ale i tak bardzo się boję wizyty w piątek w poradni mam jednak nadzieje że wszystko okaże się w lepszych barwach ,mam też nadzieję że zrobią nam wszystkie potrzebne badania i że wszystko będzie dobrze i że już niedługo będę mogła cieszyć się z mojej upragnionej ciąży
Iwonka05 dzięki za słowa pocieszenia. dzisiaj dopiero doszłam do siebie na tyle żeby odpisać :*
Dawno mnie tutaj nie było....
Od 1 listopada jesteśmy właścicielami pieska. Dzięki temu przestaliśmy ciągle myśleć o dziecku. Mamy teraz co robić, bo Nasza sunia to straszny rozrabiaka:) Oczywiście serduszkujemy, tyle tylko,że odobywa się to wtedy, kiedy na prawdę mamy na to ochotę. Sunia zmieniła Nasze życie, nasze podejście do dziecka, nas!
Największym zaskoczeniem są moje wyniki. Wszystko zaczyna się regulować. Leki na tarczyce biorę od soboty (czekałam ponad 1,5 m-ca na wizytę u endo), a z piątkowych wyników wynika, że sama tarczyca spadła sama z siebie nie biorąc żadnych leków dużo, dużo w dół 
Mój ginekolog twierdzi, że to zasługa psychiki, że na hormony duży wpływ maja psychika. I muszę się z nim zgodzić w 100%. Odkąd mamy psa czuję się dużo lepiej. Nie ma mowy, żebym przeleżała cały dzień w łóżku, bo się nie udało, bo odebrałam wyniki i są złe. Codziennie muszę wychodzić z psiunią na spacer, muszę jej poświęcać dużo uwagi. A dzięki temu moje myśli nie sprowadzają się tylko do jednego-do dziecka. Wyniki się poprawiły, była piękna owulacja (chodzę na monitoringi), miesiączkowanie jest już prawie uregulowane i ogólnie wszystko jest już lepiej 
Teraz czekam aż @ przyjdzie, żeby się upewnić, że wszystko zostało już " naprawione " 
Kolejny dzień .
Dziś zauważyłam jakieś zmiany śluz mi się pokręcił . Jestem ciut zła . Boże czemu jak pokręcona z tym organizmem. Nic muszę czekać . I kolejny dzień modlitwy .
DZIEŃ PIĄTY
Głodnych nasycił dobrami a bogatych z niczym odprawił (Łk 1, 53)
Boże Ojcze, przez wzgląd na Sługę Twego bł. Stanisława, który ufając w pomoc Twej Opatrzności, mimo wielu przeszkód, z Twego natchnienia założył i utwierdził Zgromadzenie Niepokalanego Poczęcia Błogosławionej Dziewicy Maryi, udziel nam tej łaski, byśmy odznaczali się niezachwianą ufnością w Twą wszechmoc, dobroć i wierność, zwłaszcza, gdy prowadzisz nas ciernistą drogą ku wspaniałym obietnicom swej miłości.
Modlitwa o szczególną łaskę
Ojcze nasz... Zdrowaś Maryjo... Chwała Ojcu...
Modlitwa o kanonizację
choc wiem ze w tym cyklu znowu sie nei udalo albo lepiej nic nei czuje i jestem tego pewna ze napewno sie nei udalo.postanowilam nie przejmowac sie tym wszystki tak bardzo.uwazam ze za bardzo sie skuialam na tym kiedy mam dni plodne i dlatego od tego myslenia pozniej w tych dniach nei mialam ochoty.co bedzie to bedzie.nie bede sie napalac
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.