mala29_ Czekajac na wielkie marzenie 31 sierpnia 2012, 08:08

Boziu czy teraz będą dni się kiepsko zaczynać?. O mało mój M. nie zaspał prze zemnie do pracy, bo miałam go obudzić, do tego ból pleców mi dokucza i wypłata mi cała nie wpłynęła :( Znów złość i czekanie aż biuro otworzą żeby to wyjaśnić ehhhh. Temp spadła już do 36.48 wiec tuż za rogiem mnie dopadnie wredna @. Co za życie. Nienawidzę czekać, chyba nikt tego nie lubi. Wczoraj myślałam, że już mi poprawił się humor na koniec dnia, ale jak wróciłam do domu i zobaczyłam mojego kochanego M. to nie wytrzymałam łzy mi napłynęły do oczu i zadawałam sobie pytanie dlaczego ja, co zrobiłam takiego żebyśmy musieli cierpieć. Już niedługo nowy cykl 85 i nowe nadzieje, wiec zobaczymy co mi przyniesie :). Na pewno już aż tak się nie będę angażować w szczegółowe zaznaczanie wykresu. Stawiam na totalny luz i tego będę się trzymać.

Marycha80 na ciążę jeszcze nie czas 31 sierpnia 2012, 10:17

Wczoraj dzwoniła do mnie moja mama, obwiniając mnie o to, że przeze mnie moje rodzeństwo głoduje. Oprócz tego najechała na mnie, że nie dostała potwierdzeń przelewów od moich teściów... Wszyscy moi przyjaciele mówią, że ona jest chora psychicznie. I mimo, że zawsze to ja pierwsza ją obrażałam, teraz jej bronię.
A jak u teściów?
Mieliśmy mieć super romantyczny wieczór nad rzeczką. Ale jakiś pijak się do nas przyczepił i wszystko popsuł.
Przeraża mnie to miejsce. Jak to możliwe, że Janusz tu się wychował? Tu nie ma prywatności, ciszy... Tu się tyje, bo posiłki są częściej, niż gdziekolwiek indziej. Mimo że do jedzenia wykorzystywane są warzywa i owoce, to całe to witaminowe dobro gotuje się w tłuszczach trans i w najokropniejszych konserwantach i chemii. Nie da się tu spać, bo pokoje są połączone, a mój szwagier oglądał całą noc "13 Posterunek". A pobudka jest o 8:00, bo dzień w dzień przychodzi kumpel taty...
Wszystko mnie wkurza. Od 2 godzin czekam na śniadanie, ale nie mogę nic zjeść, bo wszystko jest nieotworzone... Czuję niemoc i to mnie przeraża.

23 dzień cyklu, 6-ty dzień fl temp. 37,00 wykres tak naprawdę nic nie wskazuje bo w tym miesiącu zupełnie go olałam, przez wakacje praktycznie go nie uzupełniałam, wiec ciężko z niego cokolwiek wyczytać czy cokolwiek przypuszczać. Dziś dotarło do mnie, jak długo tak naprawdę jestem staraczką i jak bardzo chciałabym zeby te miano wkońcu się zmieniło. Pomimo tego że to juz praktycznie 14 cykl starań, to zleciało mi to szybko może dlatego że pierwsze 7 jak nie 8 cykli było na luzie bez kalendarza bez wyliczania i innych cudów, dopiero te osatnie cykle kiedy kontrolowałam swój organizm wydawały się nieskończonością. Pamiętam jak kilka miesięcy temu podjęlismy decyzje ze jesli do wakacji się nie uda to idziemy do kliniki, pomyślałam wtedy eee tam przecież to tyle czasu że do tej pory napewno już będę śmigać z brzuchem, a jednak los mnie zaskoczył i tak cholernie rozczarował. Bez brzucha i bez mojego wymarzonego maleństwa dotarałam do dnia dzisiejszego w którym jestem praktycznie pewna ze klinika mnie nie ominie...chyba że zdarzył się cud, że czuwały nad nami anioły....

ewa1981 . 22 maja 2013, 09:18

Rano zrobiłam test. Oczywiście negatywny, no bo jak mogłoby być inaczej? Nie wiem sama czego się spodziewałam. Dziś na wkładce znów brązowe plamienie. Gapiłam się w ten test i z całego serca chciałam tam zobaczyć cień drugiej kreski. Smutno mi.

milola86 "Mamo..." 31 sierpnia 2012, 11:24

Obiecywałam sobie już nie pamiętam ile razy, że nie bede robic testów przed terminem @, ale oczywiście babska ciekawość wzieła górę. Początkowo nic tam nie zauważyłam.Dopiero po kilku minutach jakis cien kreseczki gdzies dostrzegłam. Pewnie gdybym pokazała go komukolwiek, nikt by nic tam nie zauważył.A może i mi się tylko zdaje...Ale oczywiście ziarenko niepewności zostało zasiane...poszłam na bete. Czekam. Dzisiejszy dzień do 17 będzie trwał chyba nie wiek a epokę....Jestem sama z tym wszystkim. Obiecałam że jesli uda się następnym razem, to nikomu o tym nie powiem, oczywiście poza moim mężęm.Niech każdy zauważy sam;)

Boże, proszę, pozwól...

mala29_ Czekajac na wielkie marzenie 31 sierpnia 2012, 11:34

Znalazłam sobie jeszcze jedna rzecz która muszę wypróbować z związku z mała ilością śluzo :) jest to żel wspomagający zapłodnieniu. Jeśli ktoś chce poczytać to jest link do tego http://www.przedciaza.pl/19-lubrykant-conceive-plus może którejś się też przyda. :)

w poniedziałek 3 września idę na kolejną obserwację cyklu, ale czy to coś zmieni, czy któryś pęcherzyk wzrośnie, obawiam się że nie,więc w tym cyklu nadal nie będzie ciąży, to na co czekam wraz z mężem od dłuższego czasu.

mala29_ Czekajac na wielkie marzenie 31 sierpnia 2012, 17:07

No i przylazła, niech ją licho strzeli. Teraz następny cykl i następne nadzieje? chyba już nie daje sobie wiece luzu, postaram się mieć to wszystko w głębokim poważaniu może to wtedy zadziała. O karze się pod koniec września, a może październik był by szczęśliwszy? czas pokarze. Choć chciała bym żeby tak było bo zbliżają się imieninki mojego kochanego Mężusia i był by to wspaniały prezencik. :) :) :)

Napisałam dziś, że może czuwały nad nami anioły, dziś o godzinie 14 do ich grona dołączył mój Dziadziuś :(
Czuwajcie nad nami i ześlijscie do nas jednego z was ....

milola86 "Mamo..." 31 sierpnia 2012, 21:58

wynik negatywny...czuje się jak niepotrzebny mebel...
Zadzwoniłam po wynik...WYNIK 2 JEDNOSTKI...Nie wierzyłam...na prawdę tym razem czułam że to mój szczęśliwy czas...Dobrze że jestem sama w domu, mogę chociaż popłakać...


Boże, nie tak miało być!!!! Dlaczego tak mnie doświadczasz???Ile jeszcze???
Jeśli chciałeś nauczyć mnie pokory, to CI sie udało, jeśli chciałeś mnie ukarać, to powiedz czym tak zawiniłam??? Jeśli chciałeś mnie czegoś nauczyć, to nauczyłam się że jestem bezradna wobec Twojej woli, jeśli mogę o coś prosić, proszę o ŁASKĘ.
Wiem, z TOBĄ nie można sie kłócić...

Marycha80 na ciążę jeszcze nie czas 31 sierpnia 2012, 22:44

Dzisiaj kolejna rozmowa z moją mamą (przez telefon). Tym razem nie płakała, ale kolejny raz obrzuciła mnie oskarżeniami, które mnie nie dotyczą. Kwestią sporną był Facebook i to, co moja przyjaciółka napisała w komentarzu pod zdjęciem, przedstawiającym moje nowe mieszkanie (klitkę 7,5m2). Mama poczuła się urażona, bo moja M. napisała jej, że w więzieniu są lepsze warunki i że mi współczuje matki. Czuję się bezsilna. Boję się, że jak sama będę mieć dziecko, to też będę się na nim wyżywała.
Moja prababcia nie kochała mojej babci. Biła ją kijem po plecach i po rękach. Moja babcia wprost mówiła o mojej mamie, że jest wpadką, że jest niechciana, że moja ciocia jest najukochańszą jej córką. Notorycznie zapominała i myliła imię mojej mamy, a także oczerniała ją za jej plecami. Na koniec wysłała mamę do liceum u sióstr zakonnych(ta szkoła była położona 100km od domu),żeby się jej pozbyć i może nawet wysłać ją do zakonu. Na 'nieszczęście' mama wyszła za tatę (ze sprzeciwem ze strony rodziców mojego taty) i urodziłam się ja. Ode mnie zawsze mama wymagała perfekcji. Kobiecość była zła. Miałam być we wszystkim najlepsza i od urodzenia wpajano mi, że jeśli nie będę, to mnie nie będą kochać. Mama starała się mnie nauczyć, że nie wolno mieć przyjaciół, że inni ludzie są źli, że nikomu nie wolno ufać. Każdą moją przyjaźń krytykowała. Chciała wepchnąć mnie do łóżka facetowi, którego nie kochałam, żeby mój mąż nie musiał mnie rozdziewiczać. I chciała, żebym rozstała się z Januszem.
Czy ja też będę taka okropna dla mojego dziecka?

24 dzień cyklu, 7-my dzień fl temp. 37,16- czekam...
Całą noc śniły mi się jakieś głupoty, nie wiem skąd to się bierze w mojej głowie. Mam przed sobą ciężki weekend, już wczoraj zaczął się od przykrej wiadomości, a jutro czeka mnie pogrzeb, znam siebie i wiem jak znosze takie rzeczy, wiem że będzie trudno...chyba nigdy nie będe potrafiła pogodzić się z tym światem, z tym, że człowiek jest, chodzi, uśmiecha się, czuje i myśli a nagle odchodzi i pozostaje po nim jedynie wspomnienie...

mala29_ Czekajac na wielkie marzenie 1 września 2012, 23:42

wpisze sobie tutaj stronę żeby mi się nie zagubiła :)

http://www.nieplodnosc.pl/artyku-y-i-wywiady?page=4

wielokrotnie pewnie mi się przyda. :) Rozwiązuje wiele wątpliwości i można dowiedzieć się wiele ciekawych rzeczy :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 1 września 2012, 23:42

Marycha80 na ciążę jeszcze nie czas 2 września 2012, 14:24

Teść dzisiaj uświadomił mi, że mój plan na życie jest już nieadekwatny. Był ważny, dopóki nie przyszedł kryzys, dopóki mieszkałam z Januszem. Teraz moim pragnieniem jest bycie matką. Jest to większe pragnienie, niż bycie żoną Janusza. Dlaczego? Bo w sierpniu przechodziliśmy ciężką próbę dla naszego związku i nadal jestem niepewna, czy się w to pchać, czy nie. No bo jednak nie da się nie obwiniać Janusza za nasze długi. Nie chcę studiować. Chcę ominąć zupełnie ten okres życia. Chcę JUŻ być matką. Ale to byłoby bardzo bardzo nieodpowiedzialne. Jestem strasznie niecierpliwa. Ale niestety nie da się przyśpieszyć czasu. Zostaje mi tylko jak najszybciej zarobić na ślub i wesele. A potem na kupno domu. I w tym czasie robić studia.

Btw
Będziemy teraz ruszać z produkcją zdrowych wędlin i kiełbas. Kiełbas, które w składzie mają szynkę, sól i przyprawy. Żadnych konserwantów. Ciekawa jestem, czy znalazłby się kupiec na to... No, oczywiście, że najpierw będę dawać ludziom próbki tego (przebadanego)najwyższej jakości mięsa. Zobaczymy, jak to nam pójdzie :) Może któraś z Was byłaby chętna na darmowe próbki genialnego mięsa bez chemii?

dunia1287 Będzie co ma być. 17 lipca 2013, 14:23

No i przyszła @ po 13 dniach przerwy...

misiaa Niech spełni sie marzenie... 21 listopada 2013, 09:57

Jedz dużo marchewki. Jest ona bogata w beta karoten i witaminę A, które mogą pozytywnie wpłynąć na zwiększenie ilości i jakości śluzu szyjkowego.

I po pogrzebie... jeszcze nie doszłam do siebie, ciężko to wszystko przeżyłam, nastawiałam się po części na to, ale nie myślałam,że będzie aż tak źle. Ciężko wyrazić słowami czy nawet gestami żal i smutek jaki we mnie siedzi,tak bardzo chciałam się pożegnać, a zarazem tak trudno było mi się żegnać wiedząc ze to pożegnanie jest ostatnim....nie dociera do mojej świadomości to, że człowiek umiera a życie po protu toczy się dalej...chyba nigdy się z tym nie pogodzę...
Dziś 9 dzeń fl temp. 37,04- dalej czekam, nie widząc w niczym nadzieji, na to że tyn cykl będzie szczęsliwy.

Marycha80 na ciążę jeszcze nie czas 3 września 2012, 11:09

Znowu z sobą walczę. Bo niestety mam wielką chcicę na Janusza... Zamiast iść spać pierwszy raz w nowym mieszkaniu, zostałam z Januszem. Oczywiście nic się nie stało, ale bardzo się boję, że może się stać.
Ogólnie mam plan taki, żeby jak najszybciej uwolnić się od rodziców i zarobić kasę na wesele.
Wkurza mnie to, że Janusz przywiązuje taką wielką wagę do zaproszenia gości. Ja bym chciała cichy ślub. Na wystawny nas nie stać i mało na to wskazuje, żeby było nas stać na niego... A ja tak bardzo chcę już być jego żoną, nie martwić się, że seks to grzech i mieć dzidziusia...
Fajnie byłoby 'wpaść'. Ale to bardzo nieodpowiedzialnie :(. No chyba że 'wpadlibyśmy' gdy znalazłyby się pieniądze na dziecko...
No i nie wiem, jak można byłoby 'wpaść' skoro mam same cykle bezowulacyjne? Ten cykl znowu będzie jakiś dziwny... Jest dziś 11 dzień cyklu, a ja mam wysoko szyjkę, mętny biały śluz jak w okolicach 17dc. Nie ogarniam, o co chodzi... Ale cieszy mnie to, że Janusz już regularnie pyta, jak u mnie badana wychodzą. Dzisiaj nawet bez obrzydzenia oglądał mój śluz :D Wyrabia się chłopak ^^


Wiadomość wyedytowana przez autora 3 września 2012, 11:15

Marycha80 na ciążę jeszcze nie czas 3 września 2012, 11:33

Znalazłam w necie taki tekst:

Specyficzna struktura śliny

Istnieje również inny, niecodzienny i unikalny sposób na wykrycie owulacji. Okazuje się, że struktura śliny kobiety wygląda inaczej kiedy zbliża się owulacja. Na rynku dostępne są nawet specjalna mikroskopy do badań w tym celu, można jednak użyć zwykłego mikroskopu sprzedawanego w sklepie z zabawkami. Ta specyficzna struktura śliny przypomina trochę szron na szybie i pojawia się podczas wzrostu LH, który następuje na 24-36 godziny przed owulacją.

Plusy:
Wychodzi taniej niż zestawy testów owulacyjnych.
Unikalne.
Minusy:
Mało popularne. Trudno znaleźć kobiety, które mogą doradzić.
Czasem trudne może być określenie struktury śliny.
Podobnie jak pozostałe metody – nie daje 100% gwarancji owulacji.


KTOKOLWIEK WIDZIAŁ-KTOKOLWIEK WIE
czyli: czy któraś z Was stosuje tę metodę wyznaczania owulacji?
Mam nadzieję, że to jakoś działa... Próbuję się chwycić czegokolwiek, byleby tylko wiedzieć, że owulacja jednak przyszła...

mala29_ Czekajac na wielkie marzenie 3 września 2012, 14:25

Dziś dzień zwariowany :) najpierw wizyta w szpitalu i dalsze robienie wyników a do tego próba dowiedzenia się o inne jak wyszły, w recepcji nie chciała mi nic powiedzieć kazała czekać na telefon. Co za żmija :P . Potem sama zadzwoniłam i dowiedziałam się tyle ze test najprawdopodobniej będzie trzeba powtórzyć :). Co za życie. :) Wiec będę musiała znów dzwonić i się umawiać na wizytę. Ja nie wiem czy oni myślą że człowiek ma tyle czasu ze w każdej chwili może łatać tu i tam. Ale cóż jak trzeba to trzeba :).

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)