33Cs 12 dc

krew + usg
w sobotę estradiol ok 1700
dzisiaj ponad 2200 O.o

endometrium ok 10
P - 18,17,13
L - 18,16,16,14,14,13
coś przystopowały :-(

dokupiłam jeszcze Cetrotide 1 szt

07.07.15 (wtorek)
Rano - cetrotide
doksycyklina (1 tab)
wieczorem - doksycyklina (1tab)
ovitrelle (20:15-20:30)

08.07.15 (środa)
rano/wieczór - doksycyklina (po 1 tab)

09.07.15 (czwartek)
7:30 w szpitalu - krew + punkcja
doksycyklina - 2h po punkcji (1tab)
wieczorem (1tab)
Luteina 3x100mg, w dniu punkcji pomijam dawkę poranną - aż do Bety

12.07.15 transfer

jaaaacieeee

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/4fc7434039ec.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 6 lipca 2015, 12:14

Neyla Pokój z widokiem na morze. 7 lipca 2015, 06:31

32+1
waga 63,4kg (+10,9kg)

Chodzimy już do szkoły rodzenia...Mój mąż wydaje się być zainteresowany tą całą edukacją - może nawet bardziej niż ja? Wczoraj mieliśmy zajęcia o porodzie z bardzo fajną położną...fajnie by było gdyby to ona odbierała naszą Julkę :)

Na wczorajszej wizycie u dr Eryka z niunią wszystko ok. Mała kluska waży już 2200g :) i jest pięknie ułożona główkowo. Pobrano mi wymazy na GBS i czekam na wyniki. Kolejna wizyta dopiero za 4tyg. (05.08), bo wszyscy mają urlopy. W razie potrzeby muszę iść do kogoś prywatnie...mam nadzieję, że nie będę musiała.

Upały dają się we znaki, zaczęły mi puchnąć stopy (nie jakoś znacznie, ale jednak). Co chwila chłodny prysznic i jakoś da się żyć. Ostatnio uszła ze mnie energia...na nic nie mam chęci - no może na nektarynki, które zajadam z ogromną pasją.

Totalnie zapominam o robieniu zdjęć brzuszkowych... a potem pewnie będę żałowała. Łukasza siostra zaproponowała sesję, ale najpierw muszą skończyć się te upały. Może wtedy wybierzemy się gdzie i narobimy zdjęć we trójkę.

Szybkie foto z 33tc.
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/5f87c50fe1b1.jpg

Podsumowania wizyty : wszystko super jak zwykle :P Wzięłam L4,troche pogadaliśmy, pośmialiśmy się, no i nic poza tym :)
Na koniec miesiąca mam zrobic krzywą cukrową, mocz i morfologię.
Następna wizyta 4.08 na 18.10.

W czwartek połówkowe :) - wreszcie :)-

Przybyło mi równiusieńkie +10 kg,ale gin powiedział że w normie :P tak czy siak, nawet jak by się przyczepił, to nic bym z tego sobie nie zrobiła bo jem normalnie jak przed ciążą:)

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/7e2f35364d43.jpg

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/d1d6492c9d26.jpg

Jutro jadę z koleżanką (jest w 32tc) na jakieś zakupki dla naszych małych chłopaków :)
Ostatnio w reserved chciałam kupić koszulkę, już większą, na wiosnę/ lato , kosztowała 29.99 a przy kasie okazało się, że 9.99 :) więc tym bardziej się ucieszyłam :)


http://naforum.zapodaj.net/thumbs/517300172849.jpg

Spodenki są z F&F, muszę upolować jeszcze kurteczkę w kotwice :P

Powiem Wam, że bardziej podobają mi się normalne ubrania dla niemowlaków, a nie pidżamowe pajace.. pajac działa na mnie toksycznie..jakoś nie lubię tej części ubioru :) ale i tak i tak będę musiała mu to ubierać :P

A! mam już 5 płytek położonych w łazience :D


Wiadomość wyedytowana przez autora 7 lipca 2015, 23:38

to już jutro :-)

idę po moje jaja
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/dd91b58b682e.jpg

nie mogę się doczekać ile ich będzie i ile z nich przetrwa :-)

Nic tak kobiecie nie poprawia nastroju jak dobre zakupy i to złapanie dobrej okazji ;) Cieszę się,bo staram się kompletować wyprawkę i różne inne rzeczy,ale też lista i koszty są tak mega długie,że naprawdę staram się to robić jak najtaniej i nie wydawać zbędnie kasy. Takiej oszczędności i rozsądku zakupowego nauczył mnie mój Mąż i chwała Mu za to :) Nie mam jakiegoś wstrętu do rzeczy używanych,wręcz wolę używki niż nowe,jeśli są w bardzo dobrym stanie i mogę z nich tanio skorzystać. Wiadomo,oczywiście,że używanych gaci bym nie kupiła (bleee),ale koszule nocne do karmienia - dlaczego nie? :) I tak udało mi się dziś skompletować koszule nocne do karmienia dla mnie po naprawdę niskich cenach :) Na liście miałam wpisane 2 koszule,ale im częściej słucham i czytam listy dla kobiet,które mają rodzić,to dochodzę do wniosku,że koszul nocnych przydałoby mi się jednak więcej, tak ok.4-5. Wlazłam dziś na allegro,a tam...aukcja z 2 koszulami nocnymi w moim rozmiarze,a do tego spodnie piżamowe :D Nie licytowałam od 10 zł,tylko od razu kupiłam za 15 zł :D
A oto one:

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/1b0828c09421.jpg http://naforum.zapodaj.net/thumbs/abf3728ec51c.jpg

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/bee5a913cc19.jpg

Ucieszyłam się,jak dziecko,które na ulicy znalazło pieniążka :D I myślę sobie: "No,dobra,to 3 już mam w sumie,bo kiedyś jedną już kupiłam..jeszcze z jedna by się w sumie przydała..". Więc szperam dalej na allegro,a tam aukcja z koszulą w moim rozmiarze za 5 zł!! :D

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/96066f17ec81.jpg

Czułam się normalnie,jakbym w totka wygrała :D Uznałam,że temat koszul mogę uznać za zamknięty. Mam 4 sztuki,więc wystarczy :) I w ten sposób będę polować na resztę wyprawki :D

dzisiaj siedzę jak na szpilkach
raz, że boli mnie brzuch po wczorajszym
a dwa, że niecierpliwię się tym co tam się dzieje w szpitalu

wczoraj poszło w miarę szybko
odpłynęłam po narkozie i obudziłam się w pokoju przykryta kocem :-)
po godzinie przyszła pani embriolog powiedzieć co i jak
mamy tylko 4 i teraz czekamy do soboty czy się zapłodnią (ICSI) czy się będą prawidłowo dzieliły
mają do mnie zadzwonić w sobotę i prawdopodobnie transfer byłby w niedzielę
o 11 już byłam gotowa do powrotu do domu

po narkozie zdychałam! Miałam mdłości i ból głowy. Pojechałam na sushi i imbir mi pomógł :-)
w domu spałam do 18, siedzenie było udręką, chodziłam jak gejsza drobiąc kroki
w sumie wyglądałam jak skradająca się gejsza ;-)

dzisiaj do pracy ledwo się dowlokłam, każdy krok sprawiał mi ból, ledwo siedzę w pracy
oby do soboty

marzę, żeby się uwalić na łóżku i przespać ten dzień
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/f45e33ccf068.jpg

O,matko,jaki intensywny dzień! Nie było dzisiaj leniuchowania, oj nie! Rano musiałam pojechać na uczelnię i odebrać zaświadczenie o obronie pracy magisterskiej,a następnie zawieźć je do pracy. Oczywiście,na uczelni miałam mały zgrzyt i prawie odesłali mnie z kwitkiem,ale na szczęście jakaś bardziej rozgarnięta pani interweniowała i się udało. Masakra jakaś ten dziekanat....wrrrr Później odwiedziłam moją szkółkę,było całkiem miło. W szkole musiałam sprawdzić,czy pensja,którą dostaję jest poprawnie naliczana,bo wydawało mi się coś za dużo jakoś. Ale okazało się,że się zgadza. :) Oddałam też zaświadczenie o mgr i nowy numer konta :) Więc udało się wszystko załatwić :) Pogadałam też z kumplem,a potem zadzwoniłam do gościa,od którego zamierzałam odkupić laktator (laktator sam w sobie należał do jego żony,a nie do niego samego ;)) Okazało się,że sprzęcik jest ok,więc go wzięłam :)

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/5be5da83cb8c.jpg

Kupno laktatora samego w sobie,a już szczególnie używanego,jest chyba najbardziej kontrowersyjnym wyprawkowym zakupem ;) Zdania są podzielone już co do samego zakupu laktatora - czy jest potrzebny czy zbędny? Kupić przed porodem czy po? Kupić czy wypożyczyć? Takie pytania się mnożą,a ile osób,tyle opinii. Ja w pierwszej wersji zamierzałam go nie kupować,a jedynie wybrać model i potem,w razie Niemca, wysłać Małża na zakupy. Potem jednak spotkałam się z wieloma opiniami,że jak następuje nawał pokarmu,to jest on ciężki,bolesny i nie jest to moment na latanie za laktatorem i że warto go zakupić jeszcze przed porodem. W pewnym momencie podjęłam więc decyzję,że się w takowy sprzęt zaopatrzę,ale postaram się,moim zwyczajem wyszukać jakąś używaną okazję. I znowu - wiele kobiet jest bardzo przeciwko ze względów higienicznych,co dla mnie jest akurat nie do końca zrozumiałe. Zgadzam się z tym,że jest to sprzęt dość intymny,ale wiadome jest,że choćby z tego względu trzeba go porządnie wyparzyć,wygotować,wysterylizować. W życiu nie użyłabym sprzętu,który ma styczność z czyimś ciałem bez jego uprzedniego wyjałowienia. Laktator,który ja nabyłam,można rozkręcić maksymalnie. Nawet rączka od pompki jest wyjmowana,każdą jedną uszczelkę się wyjmuje,nie ma w nim żadnych wężyków czy jakiejkolwiek innej części,w której mleko innej kobiety mogłoby się zatrzymać czy odłożyć. Można go więc wyczyścić maksymalnie jak tylko się da i mamy prawie nowy sprzęt :) Nie bez znaczenia miała dla mnie też cena. Za zestaw na zdjęciu zapłaciłam 35 zł,nowy kosztuje ok.130 zł. Jeśli mam wydać stówę więcej za laktator,który może się przyda,może nie,może będzie potrzebny codziennie przez ileś miesięcy,a może tylko raz czy dwa,to dziękuję postoję.Wolę te pieniądze wrzucić na konto oszczędnościowe syna i w przyszłości mu je dać na to,czego będzie faktycznie potrzebował. Pomysł z kontem należy do mojego Męża. Już od urodzenia Michał (jak i każde z następnych dzieci) będzie miał otwarte konto oszczędnościowe,na które będziemy wpłacać regularnie co miesiąc pieniądze (kwotę ustalimy,jak zobaczymy jak wygląda nasz budżet po urodzeniu dziecka- być może będzie to 50 zł,może 100,a może 200). I te pieniądze dostanie od nas,jak będzie dorosły. Wyda je na co tylko będzie chciał. Może będzie się żenił,może wyjedzie na studia za granicę,może wykorzysta je do kupna mieszkania - cel będzie zależał od niego. Ale jak już powiedziałam wcześniej,jak mam wydać 100 zł więcej za sprzęt,tylko po to,by był nowy,choć używanemu niczego nie brakuje,to mówię zdecydowanie NIE,a zaoszczędzone w ten sposób pieniądze wolę wydać na jakiś bardziej sensowny cel :)

mallinka Mallinkowa wyczekiwanka 15 lipca 2015, 20:02

11 tydzień + 3 dzień
55,5 kg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/66341d95e329.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/8fc93724c822.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 25 lipca 2015, 15:20

Marlena Szukając motyla. 15 lipca 2015, 21:28

Ja już po wizycie, warto więc chyba coś napisać :)


Oto JJ :)

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/6fd548488ae6.jpg

Malutki i całkiem żwawy :)
Serduszko puka 113 uderzeń na min :)

Żeby nie było zbyt pięknie, Marlenka zaczęła się zastanawiać czy to oby nie za wolno?? Lekarz mówi że każdy wynik powyżej 100 uderzeń uważany jest za poprawny. No ale po co się cieszyć jak można się stresować? Cała ja.

W poniedziałek miałam znów jakieś lekkie, dziwne plamienia. Byłam przygotowana że na wizycie usłyszę najgorsze, a tu proszę! Mały ludzik :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 24 września 2015, 13:20

25+6

Pamiętam jak pisalam ze znajoma, że jak u mnie będzie 100 dni do porodu, to już będzie pełen stres - nie ma go jeszcze. Nie mam nic przygotowanego, koncentruje się obecnie na wyjeździe do Polski, ale po powrocie zabieram się już pełną para za wszystko! :) wtedy też chyba zacznie do mnie docierać, że to już niedługo :) póki mam tylko te 3 bodziaki w szufladzie, to chyba średnio czuje cały ten klimat.

A tu aktualizacja:

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/df9678f56136.jpg

rosax3 Nadal wierze.... 12 grudnia 2016, 12:46

8+5 22% za Nami <3

Nasze dziecie mierzy 19,9 mm, odpowiada na 8+3 czyli 2 dni mlodsza :)

Dziecie spalo i chyba zesmy go wystraszyli bo nagle tak szybko podskoczyl i zaczal machac :D NASZA DZIDZIA SIE JUZ RUSZA <3
Serduszko 188 na minute bilo <3
Lekarz zmierzyl od razu wszystko, glowka miala chyba 7,2mm o ile dobrze pamietam <3
Wszystko jest dobrze. Pepowine tez mierzyl te puk puk i jest dobry przeplyw. Mamy odstawic progesteron. Do konca tygodnia po jednej z rana i koniec. <3 nastepna wizyta w nowym roku 11.01 :)

W ogole zawsze zdjecia byly za darmo a dzis juz kosztuje 1 euro jedno zdjecie :D haha, dostalam tez dowod plastikowy do portfela z grupa krwi. Mam zawsze ze soba nosic. :) wyglada jak zwykly dowod :)

Jak sie czuje?
Dzis rewelacyjnie.
Tak bardzo sie balam tej wizyty.
Teraz jestem juz spokojna <3
Pierw ten skok i machanie naszej malutkiej spowodowaly lzy a za chwilke to bum bum bum bum i znow lzy szczescia <3
Widzialam ta radosc w oczach meza i jego usmiech gdy patrzal jak malenka skacze i jak puka jej serduszko <3
W koncu oboje odetchnelismy z ulga.
Nasze malenstwo jest <3
Nasze malenstwo ma sie dobrze <3
Nasze drugie serduszko <3
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/6de10845cc0b.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 12 grudnia 2016, 12:57

Malusie uzupełnienie o dzisiejszy zakup - krąg połogowy. Czytałam kiedyś o tych kręgach, czy oponkach poporodowych,jak to się inaczej mówi,ale jakoś w ogóle nie zakładałam tego zakupu. Do momentu aż Ania (koleżanka z pracy mojego Męża - od niej dostaliśmy też bardzo wiele rzeczy dla dziecka) nie powiedziała Adrianowi,żebym koniecznie w taką oponkę się zaopatrzyła, szczególnie na pierwszy poród. Opowiedziała mu o tym,jak to ona rodziła po raz pierwszy i też parę osób jej taką oponkę doradzało,ale Ania wyśmiała ten pomysł,bo,tak jak mi, wydał jej się on bezsensowny. Po porodzie zrozumiała skąd te dobre rady się brały :D Mąż więc biegał po Poznaniu szukał takiej poduchy dla niej,a że Ania rodziła w Wigilię, święta czy jakoś tak podobnie,to łatwe zadanie to to nie było :D W każdym razie,posłuchałam jej i w krąg połogowy się zaopatrzyłam :) Oczywiście, znaleziony na allegro za 10 zł :)

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/00e2f7921917.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 18 lipca 2015, 20:13

Dziś jest nasza picgifs-18-8df0c926fd288a5449195bfa1257a5d29e02e46c.gif :D <3 <3 <3
Jeszcze tylko 4YME.gif dni i mój synek będzie ze mną :) Targają mną trochę sprzeczne uczucia,bo z jednej strony już się nie mogę doczekać,a z drugiej strony jestem trochę przerażona.. Kiedy oglądam rzeczy wyprawkowe, wyobrażam już sobie,jak Michał będzie z nich korzystał,jak będę go przebierać, karmić, poić itd. Ale też martwię się,czy sobie poradzę.. Wiem,że na początku będzie mi niełatwo,bo wszystko będzie takie nowe i nieznane,a z czasem nabiorę wprawy - ale stresik jest i myślę,że to całkiem zrozumiałe :) Jest też coraz więcej miłości we mnie do tego mojego dziecka kochanego, coraz więcej czułości <3 Mam jednak nadzieję,że go nie rozpieścimy - nie znoszę rozpuszczonych dzieciaków...:)

Czymże byłby wpis studniówkowy bez szczegółów dotyczących wyprawki? ;) Jak już pisałam wcześniej, siedzę teraz w temacie pościeli, śpiworków zimowych i kombinezonów, i tu trochę poszalałam,ale chcę mieć kilka na zmianę, w razie gdyby dziecko się posikało, porzygało czy coś... Na OLXie udało mi się znaleźć uroczy komplet pościeli do wózka za 20 zł - wypełnienie i 2 zmiany poszewek:

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/ead7169be9af.jpg

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/9ca2d428c1f3.jpg

Co prawda,miałam mały problem,żeby się umówić z ogłoszeniodawcą,ale wstępnie już ją zarezerwowałam i w przyszłym tygodniu odbieram :) Cieszę się,bo bardzo mi się te poszewki podobają :)
Również na OLXie (którego powoli jestem fanką) wyszukałam 2 śpiworki zimowe dla Młodego - jeden za 10 zł,a drugi za 20 zł. Najpierw podobał mi się inny w cenie 45 zł,ale postanowiłam poczekać z zakupem na lepszą okazję i się opłaciło :) W czwartek jadę je odebrać :)

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/4759c4db2a86.jpg

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/e19128d79112.jpg

A na allegro wylicytowałam kolejny kombinezonik:

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/93f88d26109b.jpg

Jeszcze jakiś licytuję,ale mam cichą nadzieję,że mnie przelicytują,bo widzę,że już mam sporo tych zimowych rzeczy,więc zdecydowanie wystarczy :)

Jak odkreślam rzeczy na liście,to widzę,że brakuje mi tylko drobiazgów takich jak rękawiczki zimowe i chustki pod szyję,ale być może dostanę je od mamy mojej Gosi (dziewczynki z korków). Właśnie dziś pytała mnie,czego mi jeszcze brakuje i jak jej powiedziałam,to stwierdziła,że zobaczy,bo będzie robić porządki,a coś jeszcze powinna po swoich córkach mieć :) Byłoby fajnie :) Wolę odkupić od kogoś znajomego niż obcego - zawsze to obopólna korzyść :) Wiem,że też sporo jakichś rzeczy odkłada dla mnie kuzynka i jestem strasznie ciekawa,co tam od niej dostaniemy :) Zaopatrzone w każdym razie jest to nasze dziecko kochane, z czego się cieszę. Chociaż pod tym kątem będę przygotowana na bycie matką ;)
Powoli przychodzą przesyłki z aukcjami allegro i na razie jestem bardzo zadowolona. Rogal do karmienia jest dużo większy niż sądziłam, sprawia wrażenie wygodnego :) Największym ryzykiem były staniki do karmienia,ale też okazały się bardzo fajne i pasują bardzo dobrze :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 21 lipca 2015, 19:48

Nieciążowa W nadziei o lepsze jutro... 25 lutego 2022, 20:44

Tsh 1.1
Prolaktyna 52.11
Glukoza 88 / 178 / 142
Insulina 8,7 / 73,9 / 61,5

Tak, prolaktyna masakra a reszta? Czy ktoś się na tym zna i mi powie co z tą glukoza i insuliną?
Bo do poniedziałku oszaleje chyba z niepokoju :(

Zestaw z X-boxem faktycznie okazał się fajny,a ludzie,którzy go sprzedawali mili i porządni. Zakup został więc dokonany :) Męża straciłam więc bezpowrotnie,bo pochłonęły go kable, kabelki, urządzonka i inne pierdy :D Ustawia, ładuje, kalibruje i cieszy się przy tym jak dziecko :D

A mi się udało wylicytować ostatnią pościel do wózia dla Micha u ludzia od smoczków :) I to już ZDECYDOWANIE OSTATNIA!!

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/fe565cdc31ca.jpg

Jest jedna ostatnia rzecz,którą licytuję - śpiworek do spania na zmianę z innym,który mam i tym samym moje ZAKUPY WYPRAWKOWE DOBIEGŁY KOŃCA!!! Nic już nie kupuję!! Zero! Nada! We wrześniu zamawiam tylko leki i kosmetyki w Aptece Gemini,po drodze kupimy wanienkę i to by było na tyle. Jeśli czegoś dziecku brakuje,to już niech się Pan Bóg o to zatroszczy,bo ja NIE ZAMIERZAM WYDAWAĆ WIĘCEJ KASY!!
Zamówiłam i opłaciłam materiały,bo chcę uszyć lekkie kocyki. Jak się uda,to się pochwalę :)

35tc (34+0)
42 dni do TP :)

Aktualizacja brzusia:
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/caced10af2c2.jpg

i od przodu:
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/2ea1f5d5ad69.jpg

Obwód brzusia w najszerszym miejscu 97cm :D jaaaaaaaaak duuuuuużo!!! Masakra :D Na wadze +9kg, skąd to się wzięło??? Jeszcze niedawno było +6...

A co poza tym u nas... hmmm wielkie przygotowania :)
-torba do szpitala w zasadzie spakowana :D brakuje tylko dokumentów, ładowarki i leków, ale to już na ostatnią chwilę spakuje :)
-ciuszki itp w większości już poprawne, poprasowane i w komodzie <3
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/10621b2b780c.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/0d7b9062c68d.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/0b172e62d08d.jpg

-niedługo powinien być już wózek i fotelik do odbioru <3

Czego nam brakuje...
-materac
-kilka drobiazgów, które od biedy mogą poczekać
-trzeba skręcić łóżeczko <3
-trza po sterylizować butelki i laktator :) jestem farciarą fest, sąsiadka pożyczyła mi sterylizator i laktator i trochę butelek :D więc mam i nie muszę kupować :D

To tyle u nas :) jeszcze ciut ponad miesiąc i będę się zajmować moim maleństwem <3 <3 <3

Miru Wyczekany On ,teraz wymarzona Ona 27 lipca 2015, 19:20

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/429fbb43c019.jpg

antea Tym razem się uda! 27 lipca 2015, 19:20

22 tc (21t + 1dzień)

To już 22 tydzień. Tak bardzo się cieszę :)
Strasznie szybko leci mi czas.
Pewnie za sprawą tego, że wiele się u nas ostatnio dzieje.

Mój malutki chłopczyk zaczął się solidnie rozpychać, widać jak się przemieszcza pod skórą i wypina różne części ciała :). Tydzień temu byliśmy na USG , Pani dr powiedziała, że wszystko idealnie. Więc bardzo mnie to cieszy:) policzyliśmy wszystkie paluszki sprawdziliśmy jeszcze raz serduszko, mózg móżdżek, kręgosłup, wargę nosek, kark i co tylko się dało :)

Nie możemy jednak z P. dojść do porozumienia w sprawie imienia.
Mam wiele typów.
Podoba mi się :
Fabian,
Oliwier,
Leon,
Staś,
Ignaś,
Marcel,
Tymoteusz,
Lenek,
Juliusz,
Kajetan,
Bruno,
Nikodem


A dla Męża:

Maksymilian
i
Aleksander




Ze wszystkich moich propozycji P. przyjmuje tylko Stasia, ale i tak średnio ;).
Z jego propozycji natomiast Maksymilian odpada, bo wcale mi się nie podoba. A Aleksander jest ok. Ale chciałabym, żeby podobało mi się baaardzo baardzo a nie tylko umiarkowanie :) więc nie mamy jak na razie imienia :(

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/65fdb14e556d.jpg



37+3

18 dni do terminu porodu...

Dziś są moje imieniny...
Chciałam sobie kupić coś ładnego. Np. majtki i co? Zrobiłam zakupy spożywcze i sił mi zabrakło, żeby wrócić po te które wybrałam. Może jutro sobie pójdę i kupię...

Zrobiłam kapuśniak. Mam go tyle, że jutro też będzie na obiad he he he

W sumie to kupiłam sobie coś na imieniny - w Kauflandzie znalazłam chałwę!!! MLECZNĄ!!! Oczywiście nie kupiłam jednej... Były w kartoniku trzy, to co miałam zrobić? Zostawić jedną? Albo dwie takie samotne bez siostry??? Jeszcze się do nich nie dobrałam... Boję się hahaha hahaha hahaha

Waga stoi od dwóch tygodni. Co prawda jak ważę się po obiedzie czy na wieczór, to jest więcej, ale 200-400 g
Mam nadzieję, że mały mimo tego rośnie i ładnie odkłada tłuszczyk...

Czas zrobić kolacyjkę i szykować się do łóżeczka...

A to nasze jeszcze wspólne serduszko imieninowe :P <3 <3 <3

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/f71892323fb7.jpg

Czekałam na to prawie miesiąc.
Najpierw zrobiłam małe przemeblowanie. Później stwierdziłam, że jedna szafka nie jest mi potrzebna, potem wystawiłam ją do wywiezienia, a na koniec usłyszałam, że potrzebny jest do tego teść, bo mąż sam jej nie zniesie...

Syndrom wicia gniazda jak widać zdziałał cuda...

I po szafce...

Teraz nie ma wyjścia. M. pójdzie na dwa razy do auta i ją wywiezie...

Spacerówka też na razie robi wypad...

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/e4b9a244361c.jpg

Poza tym wszystkim, na korytarzu zrobi się przejście i będę mogła wstawić kosz Mojżesza do sypialni, bujaczek leżaczek do pokoju i wszystko już będzie czekało...

Teraz tylko czekam na OPR od męża, że rozkręciłam szafkę, bo robiłam to akurat w trakcie skurczu...

Na weekend jedziemy nad morze. Muszę spakować nasze rzeczy, bo ostatnio brałam do prania. I jak siedzę i piszę, obiecuję, że palcem nie kiwnę, przez cały weekend!!! Nikt, ale to nikt nie wyciągnie mnie na spacer!!!! Nigdzie, ale to nigdzie nie wychodzę, leżę w łóżku i śpię!!!!!!!!!!!!!!!


Wiadomość wyedytowana przez autora 31 lipca 2015, 12:46

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)