ojc jak dawno mnie tutaj nie było... trochę zaległosci, zacznę od DNia Matki, czułam się jakbym wygrała 1 mln funtów, przeszczęsliwa że w konću mama, że mam taki skarb najdroższy, niesamowite uczucie. Tatuś w imieniu synka kupił kartkę i bukiet kwiatów, teraz trzeba będzie się odwdzięczyc na dzien ojca
Malutki rośnie jak na drożdżach, musimy dokończyć ostatnie pampersy 2 i juz 3 czekaja
Byliśmy na szczepienie w 9 tyg jako że tydz wczesniej odmowilam, Mały cały czas ma zatkany nosek, zwlaszcza w nocy i nad ranem najbardziej go meczy aktualnie juz ponad miesiac, probujemy co mozemy i inhalacje nebulizatorem i kropelki i woda morska i nasivin z Polski siostra mi wyslala ten slabszy dla niemowlat ostatni kupilam olejek i masc majerankowa i jada mi tez kropelki Euphorbium , ale tak zauważam ze jak jestesmy na spacerku( chodzimy zazwyczaj tak po godzince) to nastepny dzien jest gorzej, a jak nie idziemy to jest poprawa, no ale nie mozemy sie kisc w domu jak ostatnio tak ladniue bywało, no fakt jest wiatrzysko ale tu w Anglii wiatr zawsze wieje. A tak poza tym to jest przesłodki i ogolnie grzeczny, już tak się smieje, gaworzy, chce żeby do niego gadac. Na szczepieniu jak byliśmy to sie tam smial do wszystkich i do doktora i do pielegniarki ktora go kłuła ale zapłakal tylko chwilke szybko go przytulilam i uspokoilam i druga nozka tak samo, a potem zasnal i chodzilismy po centrum, dał mamie zakupy zrobic, potem jeszcze na spacerek na pol godzinki takze wymarzony...:)w nocy budzi sie zazwyczaj kolo pierwszej , trzeciej , 5-6, roznie ale ze 3 razy srednio tylko pozniej najczesciej nadrabiamy i spimy do 10-12 oczywiscie z przerwami na przewijanie cycka i zabawe. przez dzien tez nie jest najgorzej, no do poludnia to spimy razem czy tam do 10 a potem zalezy od dnia ale bywa ze i ponad 3 godziny spi.To wtredy mam czas na obiad jakies pranie i szperanie po necie
Mąż wraca z pracy zazwyczaj od okolo 17 do po 18 zalezy czy zostaje na overtime albo czy jedzie po pracy na zakupy takze praktycznie caly dzien jestesmy sami, ale czas bardzo mi szybko leci. Synek daje nam tyle radosci i szczescia ze nie umiem tego opisac i nie potrafilabym sobie wyobrazic zycia bez niego.. odwiedzaja nas znajomi, fajnie bo sporo osob chce nas zobaczyc przychodza z gratulacjami prezentami, to mile
Jestesmy wlasnie w trakcie czekania na paszport brytyjski, a za lekko ponad 2 miesiace lecimy z malutkim do Polski na chrzciny:) oj juz bedzie duzy chlopak, ciekawe jak na chrzcinach bedzie, ale skoro on taki grzeczniutki moze bedzie grzeczny i wtedy:) juz nie moge sie doczekac, 2 tygodnie w POLSCE, z rodzinka
Moje cycki nabraly tempa, juz tylko raz dziennie czasem 2 a czasem wcale nie dajemy butelki, ale ten lewy dalej sprawia bol, kurcze juz 3 miesiacmeczy mnie jak cholera, nie raz tak kłuje cos w srodku, brodawka tez boli, najbardziej jak mały zasysa, pasowałoby sie nam przerzucic na cycki bez gumek ale pare razy probowalam, to Adasiek sie denerwuje, juz przyzwyczail sie do"przedłużaczy", ale nie byloby problemu zeby to co chwile parzyc, zwlaszcza jak ostatnio i w nocy i czasem przez dzien maly sobie je co godzine i po jednym cycku a mam dwa te"cycki" ale uratowaly mi karmienie bo bez nich musialabym juz na samym poczatku porzucic cycki a jednak jest wygoda i dobro dla dzieciatka.. postaram sie rzucic parę zdjec o ile za chwile Mały sie nie obudzi bo spi juz 2 godzinki:P
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/cf44f9bf2027.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/c648e594bf33.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/3437164808b8.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/fe258bfcb15d.jpg
Wiadomość wyedytowana przez autora 18 czerwca 2015, 17:19
Sarcia ma juz 9,5 tygodnia
tydzien temu skonczyla 2 miesiace
rosnie mi kruszynka 
szybko sie rozwija, caly czas sie usmiecha..niestety nie mam czasu na czeste uzupelnianie pamietnika, maluszek, dom i praca pochlania mi caly moj czas 
W studiu teraz sezon, pracy mnostwo..dzisiaj mam wolne i dopiero teraz udalo mi sie cos naskrobac...mam nadzieje,ze u was wszystko w porzadku? przez moment chcialam usunac konto,ale zrobilo mi sie szkoda pamietnika...zdenerwowalam sie za nielajki na forum, choc zadnego nie dostalam
dziewczyny pozdrawiam was serdecznie i pozagladam do was jak tylko znajde wiecej czasu...te babki co maja pcos!!! czy po porodzie jakos dbacie o siebie? ja znow zaczynam sie cienko czuc, musze wrocic na diete ale kiedy kuzwa?
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/e4002848aae8.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/6d37548b67b2.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/0dfc9123ee7c.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/a8cb303c74af.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/0a3f927f28af.jpg
jak klikniecie na zdjecie powinno sie pokazac wieksze
wzrost 63cm ,waga 6225
jesli dobrze pamietam z osttaniego wazenia
Wiadomość wyedytowana przez autora 18 czerwca 2015, 22:09
150 dni do porodu ! jeszcze niedawno zerkałam i było 271..
Samopoczucie super , już nie czuję się jak ponton, to było przejściowe
(albo dopada mnie jak nakładam już nienadające się do noszenia spodnie
)
ZGAGA - moje utrapienie, z dnia na dzień coraz gorzej. Dziś w nocy trzymała od 20-1.30 , ale taki ból, że plecy i barki rozrywa.. Później wstałam o 4.20 i nie spałam do 7. Później wstałam o 9 . Mąż jak wstał o 5 do pracy, to powiedział " Ja nie wiem.. Praktycznie nic nie spałaś w nocy a Ty taka szczęśliwa " - no a co mi zostało
Pogadałam z kotami, nakarmiłam, wzięłam do łóżka, chwile się pogryzły i zaraz zaczęły latać po pokoju. Mam strasznie czujny sen. Nawet jedno drapnięcie pazurkiem potrafi mnie wybudzić, ale tylko mam czuja na koty, reszta mnie nie interesuje 
Rano zapuściłam brzuszkowi muzyczkę i za jakiś czas zasnęłam sama 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/14eed322346a.jpg
ostatnie podrygi mojej bluzy 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/1e2d8c6e2106.jpg
PS: za mną drzwi do naszego nowego pokoju.. mam nadzieję, ze na przyszły weekend będę mogła już rozkładać meble 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/a6993d9c8430.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/33eb55b83c93.jpg
i łazienka
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/be5636dccbd2.jpg

Wiadomość wyedytowana przez autora 19 czerwca 2015, 15:03
16 tc (15+5)
W sumie to nie dzieje się nic ciekawego 
Wszystko jest w porządku, więc i nie ma o czym pisać
Rośniemy sobie, dzidziuś kopie. A we wtorek lecimy się podglądać. 
Może wtedy się dowiemy kto się tam kryje..
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/9f1993657936.jpg
PYTANIE DZIEWCZYNY Z GRUPY "JESTEŚMY W CIĄŻY" NA FACEBOOKU
rozwaliło mnie to.....
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/fe9fc6cac9c0.jpg
33Cs 12 dc
krew + usg
w sobotę estradiol ok 1700
dzisiaj ponad 2200 
endometrium ok 10
P - 18,17,13
L - 18,16,16,14,14,13
coś przystopowały 
dokupiłam jeszcze Cetrotide 1 szt
07.07.15 (wtorek)
Rano - cetrotide
doksycyklina (1 tab)
wieczorem - doksycyklina (1tab)
ovitrelle (20:15-20:30)
08.07.15 (środa)
rano/wieczór - doksycyklina (po 1 tab)
09.07.15 (czwartek)
7:30 w szpitalu - krew + punkcja
doksycyklina - 2h po punkcji (1tab)
wieczorem (1tab)
Luteina 3x100mg, w dniu punkcji pomijam dawkę poranną - aż do Bety
12.07.15 transfer
jaaaacieeee
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/4fc7434039ec.jpg
Wiadomość wyedytowana przez autora 6 lipca 2015, 12:14
32+1
waga 63,4kg (+10,9kg)
Chodzimy już do szkoły rodzenia...Mój mąż wydaje się być zainteresowany tą całą edukacją - może nawet bardziej niż ja? Wczoraj mieliśmy zajęcia o porodzie z bardzo fajną położną...fajnie by było gdyby to ona odbierała naszą Julkę 
Na wczorajszej wizycie u dr Eryka z niunią wszystko ok. Mała kluska waży już 2200g
i jest pięknie ułożona główkowo. Pobrano mi wymazy na GBS i czekam na wyniki. Kolejna wizyta dopiero za 4tyg. (05.08), bo wszyscy mają urlopy. W razie potrzeby muszę iść do kogoś prywatnie...mam nadzieję, że nie będę musiała.
Upały dają się we znaki, zaczęły mi puchnąć stopy (nie jakoś znacznie, ale jednak). Co chwila chłodny prysznic i jakoś da się żyć. Ostatnio uszła ze mnie energia...na nic nie mam chęci - no może na nektarynki, które zajadam z ogromną pasją.
Totalnie zapominam o robieniu zdjęć brzuszkowych... a potem pewnie będę żałowała. Łukasza siostra zaproponowała sesję, ale najpierw muszą skończyć się te upały. Może wtedy wybierzemy się gdzie i narobimy zdjęć we trójkę.
Szybkie foto z 33tc.
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/5f87c50fe1b1.jpg
Podsumowania wizyty : wszystko super jak zwykle
Wzięłam L4,troche pogadaliśmy, pośmialiśmy się, no i nic poza tym 
Na koniec miesiąca mam zrobic krzywą cukrową, mocz i morfologię.
Następna wizyta 4.08 na 18.10.
W czwartek połówkowe
- wreszcie
-
Przybyło mi równiusieńkie +10 kg,ale gin powiedział że w normie
tak czy siak, nawet jak by się przyczepił, to nic bym z tego sobie nie zrobiła bo jem normalnie jak przed ciążą
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/7e2f35364d43.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/d1d6492c9d26.jpg
Jutro jadę z koleżanką (jest w 32tc) na jakieś zakupki dla naszych małych chłopaków 
Ostatnio w reserved chciałam kupić koszulkę, już większą, na wiosnę/ lato , kosztowała 29.99 a przy kasie okazało się, że 9.99
więc tym bardziej się ucieszyłam 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/517300172849.jpg
Spodenki są z F&F, muszę upolować jeszcze kurteczkę w kotwice 
Powiem Wam, że bardziej podobają mi się normalne ubrania dla niemowlaków, a nie pidżamowe pajace.. pajac działa na mnie toksycznie..jakoś nie lubię tej części ubioru
ale i tak i tak będę musiała mu to ubierać 
A! mam już 5 płytek położonych w łazience 
Wiadomość wyedytowana przez autora 7 lipca 2015, 23:38
to już jutro 
idę po moje jaja
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/dd91b58b682e.jpg
nie mogę się doczekać ile ich będzie i ile z nich przetrwa 
Nic tak kobiecie nie poprawia nastroju jak dobre zakupy i to złapanie dobrej okazji
Cieszę się,bo staram się kompletować wyprawkę i różne inne rzeczy,ale też lista i koszty są tak mega długie,że naprawdę staram się to robić jak najtaniej i nie wydawać zbędnie kasy. Takiej oszczędności i rozsądku zakupowego nauczył mnie mój Mąż i chwała Mu za to
Nie mam jakiegoś wstrętu do rzeczy używanych,wręcz wolę używki niż nowe,jeśli są w bardzo dobrym stanie i mogę z nich tanio skorzystać. Wiadomo,oczywiście,że używanych gaci bym nie kupiła (bleee),ale koszule nocne do karmienia - dlaczego nie?
I tak udało mi się dziś skompletować koszule nocne do karmienia dla mnie po naprawdę niskich cenach
Na liście miałam wpisane 2 koszule,ale im częściej słucham i czytam listy dla kobiet,które mają rodzić,to dochodzę do wniosku,że koszul nocnych przydałoby mi się jednak więcej, tak ok.4-5. Wlazłam dziś na allegro,a tam...aukcja z 2 koszulami nocnymi w moim rozmiarze,a do tego spodnie piżamowe
Nie licytowałam od 10 zł,tylko od razu kupiłam za 15 zł 
A oto one:
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/1b0828c09421.jpg http://naforum.zapodaj.net/thumbs/abf3728ec51c.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/bee5a913cc19.jpg
Ucieszyłam się,jak dziecko,które na ulicy znalazło pieniążka
I myślę sobie: "No,dobra,to 3 już mam w sumie,bo kiedyś jedną już kupiłam..jeszcze z jedna by się w sumie przydała..". Więc szperam dalej na allegro,a tam aukcja z koszulą w moim rozmiarze za 5 zł!! 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/96066f17ec81.jpg
Czułam się normalnie,jakbym w totka wygrała
Uznałam,że temat koszul mogę uznać za zamknięty. Mam 4 sztuki,więc wystarczy
I w ten sposób będę polować na resztę wyprawki 
dzisiaj siedzę jak na szpilkach
raz, że boli mnie brzuch po wczorajszym
a dwa, że niecierpliwię się tym co tam się dzieje w szpitalu
wczoraj poszło w miarę szybko
odpłynęłam po narkozie i obudziłam się w pokoju przykryta kocem 
po godzinie przyszła pani embriolog powiedzieć co i jak
mamy tylko 4 i teraz czekamy do soboty czy się zapłodnią (ICSI) czy się będą prawidłowo dzieliły
mają do mnie zadzwonić w sobotę i prawdopodobnie transfer byłby w niedzielę
o 11 już byłam gotowa do powrotu do domu
po narkozie zdychałam! Miałam mdłości i ból głowy. Pojechałam na sushi i imbir mi pomógł 
w domu spałam do 18, siedzenie było udręką, chodziłam jak gejsza drobiąc kroki
w sumie wyglądałam jak skradająca się gejsza 
dzisiaj do pracy ledwo się dowlokłam, każdy krok sprawiał mi ból, ledwo siedzę w pracy
oby do soboty
marzę, żeby się uwalić na łóżku i przespać ten dzień
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/f45e33ccf068.jpg
O,matko,jaki intensywny dzień! Nie było dzisiaj leniuchowania, oj nie! Rano musiałam pojechać na uczelnię i odebrać zaświadczenie o obronie pracy magisterskiej,a następnie zawieźć je do pracy. Oczywiście,na uczelni miałam mały zgrzyt i prawie odesłali mnie z kwitkiem,ale na szczęście jakaś bardziej rozgarnięta pani interweniowała i się udało. Masakra jakaś ten dziekanat....wrrrr Później odwiedziłam moją szkółkę,było całkiem miło. W szkole musiałam sprawdzić,czy pensja,którą dostaję jest poprawnie naliczana,bo wydawało mi się coś za dużo jakoś. Ale okazało się,że się zgadza.
Oddałam też zaświadczenie o mgr i nowy numer konta
Więc udało się wszystko załatwić
Pogadałam też z kumplem,a potem zadzwoniłam do gościa,od którego zamierzałam odkupić laktator (laktator sam w sobie należał do jego żony,a nie do niego samego
) Okazało się,że sprzęcik jest ok,więc go wzięłam 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/5be5da83cb8c.jpg
Kupno laktatora samego w sobie,a już szczególnie używanego,jest chyba najbardziej kontrowersyjnym wyprawkowym zakupem
Zdania są podzielone już co do samego zakupu laktatora - czy jest potrzebny czy zbędny? Kupić przed porodem czy po? Kupić czy wypożyczyć? Takie pytania się mnożą,a ile osób,tyle opinii. Ja w pierwszej wersji zamierzałam go nie kupować,a jedynie wybrać model i potem,w razie Niemca, wysłać Małża na zakupy. Potem jednak spotkałam się z wieloma opiniami,że jak następuje nawał pokarmu,to jest on ciężki,bolesny i nie jest to moment na latanie za laktatorem i że warto go zakupić jeszcze przed porodem. W pewnym momencie podjęłam więc decyzję,że się w takowy sprzęt zaopatrzę,ale postaram się,moim zwyczajem wyszukać jakąś używaną okazję. I znowu - wiele kobiet jest bardzo przeciwko ze względów higienicznych,co dla mnie jest akurat nie do końca zrozumiałe. Zgadzam się z tym,że jest to sprzęt dość intymny,ale wiadome jest,że choćby z tego względu trzeba go porządnie wyparzyć,wygotować,wysterylizować. W życiu nie użyłabym sprzętu,który ma styczność z czyimś ciałem bez jego uprzedniego wyjałowienia. Laktator,który ja nabyłam,można rozkręcić maksymalnie. Nawet rączka od pompki jest wyjmowana,każdą jedną uszczelkę się wyjmuje,nie ma w nim żadnych wężyków czy jakiejkolwiek innej części,w której mleko innej kobiety mogłoby się zatrzymać czy odłożyć. Można go więc wyczyścić maksymalnie jak tylko się da i mamy prawie nowy sprzęt
Nie bez znaczenia miała dla mnie też cena. Za zestaw na zdjęciu zapłaciłam 35 zł,nowy kosztuje ok.130 zł. Jeśli mam wydać stówę więcej za laktator,który może się przyda,może nie,może będzie potrzebny codziennie przez ileś miesięcy,a może tylko raz czy dwa,to dziękuję postoję.Wolę te pieniądze wrzucić na konto oszczędnościowe syna i w przyszłości mu je dać na to,czego będzie faktycznie potrzebował. Pomysł z kontem należy do mojego Męża. Już od urodzenia Michał (jak i każde z następnych dzieci) będzie miał otwarte konto oszczędnościowe,na które będziemy wpłacać regularnie co miesiąc pieniądze (kwotę ustalimy,jak zobaczymy jak wygląda nasz budżet po urodzeniu dziecka- być może będzie to 50 zł,może 100,a może 200). I te pieniądze dostanie od nas,jak będzie dorosły. Wyda je na co tylko będzie chciał. Może będzie się żenił,może wyjedzie na studia za granicę,może wykorzysta je do kupna mieszkania - cel będzie zależał od niego. Ale jak już powiedziałam wcześniej,jak mam wydać 100 zł więcej za sprzęt,tylko po to,by był nowy,choć używanemu niczego nie brakuje,to mówię zdecydowanie NIE,a zaoszczędzone w ten sposób pieniądze wolę wydać na jakiś bardziej sensowny cel 
11 tydzień + 3 dzień
55,5 kg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/66341d95e329.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/8fc93724c822.jpg
Wiadomość wyedytowana przez autora 25 lipca 2015, 15:20
Ja już po wizycie, warto więc chyba coś napisać 
Oto JJ 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/6fd548488ae6.jpg
Malutki i całkiem żwawy 
Serduszko puka 113 uderzeń na min 
Żeby nie było zbyt pięknie, Marlenka zaczęła się zastanawiać czy to oby nie za wolno?? Lekarz mówi że każdy wynik powyżej 100 uderzeń uważany jest za poprawny. No ale po co się cieszyć jak można się stresować? Cała ja.
W poniedziałek miałam znów jakieś lekkie, dziwne plamienia. Byłam przygotowana że na wizycie usłyszę najgorsze, a tu proszę! Mały ludzik 
Wiadomość wyedytowana przez autora 24 września 2015, 13:20
25+6
Pamiętam jak pisalam ze znajoma, że jak u mnie będzie 100 dni do porodu, to już będzie pełen stres - nie ma go jeszcze. Nie mam nic przygotowanego, koncentruje się obecnie na wyjeździe do Polski, ale po powrocie zabieram się już pełną para za wszystko!
wtedy też chyba zacznie do mnie docierać, że to już niedługo
póki mam tylko te 3 bodziaki w szufladzie, to chyba średnio czuje cały ten klimat.
A tu aktualizacja:
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/df9678f56136.jpg
8+5 22% za Nami 
Nasze dziecie mierzy 19,9 mm, odpowiada na 8+3 czyli 2 dni mlodsza 
Dziecie spalo i chyba zesmy go wystraszyli bo nagle tak szybko podskoczyl i zaczal machac
NASZA DZIDZIA SIE JUZ RUSZA 
Serduszko 188 na minute bilo 
Lekarz zmierzyl od razu wszystko, glowka miala chyba 7,2mm o ile dobrze pamietam 
Wszystko jest dobrze. Pepowine tez mierzyl te puk puk i jest dobry przeplyw. Mamy odstawic progesteron. Do konca tygodnia po jednej z rana i koniec.
nastepna wizyta w nowym roku 11.01 
W ogole zawsze zdjecia byly za darmo a dzis juz kosztuje 1 euro jedno zdjecie
haha, dostalam tez dowod plastikowy do portfela z grupa krwi. Mam zawsze ze soba nosic.
wyglada jak zwykly dowod 
Jak sie czuje?
Dzis rewelacyjnie.
Tak bardzo sie balam tej wizyty.
Teraz jestem juz spokojna 
Pierw ten skok i machanie naszej malutkiej spowodowaly lzy a za chwilke to bum bum bum bum i znow lzy szczescia 
Widzialam ta radosc w oczach meza i jego usmiech gdy patrzal jak malenka skacze i jak puka jej serduszko 
W koncu oboje odetchnelismy z ulga.
Nasze malenstwo jest 
Nasze malenstwo ma sie dobrze 
Nasze drugie serduszko 
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/6de10845cc0b.jpg
Wiadomość wyedytowana przez autora 12 grudnia 2016, 12:57
Malusie uzupełnienie o dzisiejszy zakup - krąg połogowy. Czytałam kiedyś o tych kręgach, czy oponkach poporodowych,jak to się inaczej mówi,ale jakoś w ogóle nie zakładałam tego zakupu. Do momentu aż Ania (koleżanka z pracy mojego Męża - od niej dostaliśmy też bardzo wiele rzeczy dla dziecka) nie powiedziała Adrianowi,żebym koniecznie w taką oponkę się zaopatrzyła, szczególnie na pierwszy poród. Opowiedziała mu o tym,jak to ona rodziła po raz pierwszy i też parę osób jej taką oponkę doradzało,ale Ania wyśmiała ten pomysł,bo,tak jak mi, wydał jej się on bezsensowny. Po porodzie zrozumiała skąd te dobre rady się brały
Mąż więc biegał po Poznaniu szukał takiej poduchy dla niej,a że Ania rodziła w Wigilię, święta czy jakoś tak podobnie,to łatwe zadanie to to nie było
W każdym razie,posłuchałam jej i w krąg połogowy się zaopatrzyłam
Oczywiście, znaleziony na allegro za 10 zł 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/00e2f7921917.jpg
Wiadomość wyedytowana przez autora 18 lipca 2015, 20:13
Dziś jest nasza

Jeszcze tylko
dni i mój synek będzie ze mną
Targają mną trochę sprzeczne uczucia,bo z jednej strony już się nie mogę doczekać,a z drugiej strony jestem trochę przerażona.. Kiedy oglądam rzeczy wyprawkowe, wyobrażam już sobie,jak Michał będzie z nich korzystał,jak będę go przebierać, karmić, poić itd. Ale też martwię się,czy sobie poradzę.. Wiem,że na początku będzie mi niełatwo,bo wszystko będzie takie nowe i nieznane,a z czasem nabiorę wprawy - ale stresik jest i myślę,że to całkiem zrozumiałe
Jest też coraz więcej miłości we mnie do tego mojego dziecka kochanego, coraz więcej czułości
Mam jednak nadzieję,że go nie rozpieścimy - nie znoszę rozpuszczonych dzieciaków...
Czymże byłby wpis studniówkowy bez szczegółów dotyczących wyprawki?
Jak już pisałam wcześniej, siedzę teraz w temacie pościeli, śpiworków zimowych i kombinezonów, i tu trochę poszalałam,ale chcę mieć kilka na zmianę, w razie gdyby dziecko się posikało, porzygało czy coś... Na OLXie udało mi się znaleźć uroczy komplet pościeli do wózka za 20 zł - wypełnienie i 2 zmiany poszewek:
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/ead7169be9af.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/9ca2d428c1f3.jpg
Co prawda,miałam mały problem,żeby się umówić z ogłoszeniodawcą,ale wstępnie już ją zarezerwowałam i w przyszłym tygodniu odbieram
Cieszę się,bo bardzo mi się te poszewki podobają 
Również na OLXie (którego powoli jestem fanką) wyszukałam 2 śpiworki zimowe dla Młodego - jeden za 10 zł,a drugi za 20 zł. Najpierw podobał mi się inny w cenie 45 zł,ale postanowiłam poczekać z zakupem na lepszą okazję i się opłaciło
W czwartek jadę je odebrać 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/4759c4db2a86.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/e19128d79112.jpg
A na allegro wylicytowałam kolejny kombinezonik:
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/93f88d26109b.jpg
Jeszcze jakiś licytuję,ale mam cichą nadzieję,że mnie przelicytują,bo widzę,że już mam sporo tych zimowych rzeczy,więc zdecydowanie wystarczy 
Jak odkreślam rzeczy na liście,to widzę,że brakuje mi tylko drobiazgów takich jak rękawiczki zimowe i chustki pod szyję,ale być może dostanę je od mamy mojej Gosi (dziewczynki z korków). Właśnie dziś pytała mnie,czego mi jeszcze brakuje i jak jej powiedziałam,to stwierdziła,że zobaczy,bo będzie robić porządki,a coś jeszcze powinna po swoich córkach mieć
Byłoby fajnie
Wolę odkupić od kogoś znajomego niż obcego - zawsze to obopólna korzyść
Wiem,że też sporo jakichś rzeczy odkłada dla mnie kuzynka i jestem strasznie ciekawa,co tam od niej dostaniemy
Zaopatrzone w każdym razie jest to nasze dziecko kochane, z czego się cieszę. Chociaż pod tym kątem będę przygotowana na bycie matką 
Powoli przychodzą przesyłki z aukcjami allegro i na razie jestem bardzo zadowolona. Rogal do karmienia jest dużo większy niż sądziłam, sprawia wrażenie wygodnego
Największym ryzykiem były staniki do karmienia,ale też okazały się bardzo fajne i pasują bardzo dobrze 
Wiadomość wyedytowana przez autora 21 lipca 2015, 19:48
Tsh 1.1
Prolaktyna 52.11
Glukoza 88 / 178 / 142
Insulina 8,7 / 73,9 / 61,5
Tak, prolaktyna masakra a reszta? Czy ktoś się na tym zna i mi powie co z tą glukoza i insuliną?
Bo do poniedziałku oszaleje chyba z niepokoju 
Zestaw z X-boxem faktycznie okazał się fajny,a ludzie,którzy go sprzedawali mili i porządni. Zakup został więc dokonany
Męża straciłam więc bezpowrotnie,bo pochłonęły go kable, kabelki, urządzonka i inne pierdy
Ustawia, ładuje, kalibruje i cieszy się przy tym jak dziecko 
A mi się udało wylicytować ostatnią pościel do wózia dla Micha u ludzia od smoczków
I to już ZDECYDOWANIE OSTATNIA!!
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/fe565cdc31ca.jpg
Jest jedna ostatnia rzecz,którą licytuję - śpiworek do spania na zmianę z innym,który mam i tym samym moje ZAKUPY WYPRAWKOWE DOBIEGŁY KOŃCA!!! Nic już nie kupuję!! Zero! Nada! We wrześniu zamawiam tylko leki i kosmetyki w Aptece Gemini,po drodze kupimy wanienkę i to by było na tyle. Jeśli czegoś dziecku brakuje,to już niech się Pan Bóg o to zatroszczy,bo ja NIE ZAMIERZAM WYDAWAĆ WIĘCEJ KASY!!
Zamówiłam i opłaciłam materiały,bo chcę uszyć lekkie kocyki. Jak się uda,to się pochwalę 
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.