35tc (34+0)
42 dni do TP :)

Aktualizacja brzusia:
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/caced10af2c2.jpg

i od przodu:
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/2ea1f5d5ad69.jpg

Obwód brzusia w najszerszym miejscu 97cm :D jaaaaaaaaak duuuuuużo!!! Masakra :D Na wadze +9kg, skąd to się wzięło??? Jeszcze niedawno było +6...

A co poza tym u nas... hmmm wielkie przygotowania :)
-torba do szpitala w zasadzie spakowana :D brakuje tylko dokumentów, ładowarki i leków, ale to już na ostatnią chwilę spakuje :)
-ciuszki itp w większości już poprawne, poprasowane i w komodzie <3
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/10621b2b780c.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/0d7b9062c68d.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/0b172e62d08d.jpg

-niedługo powinien być już wózek i fotelik do odbioru <3

Czego nam brakuje...
-materac
-kilka drobiazgów, które od biedy mogą poczekać
-trzeba skręcić łóżeczko <3
-trza po sterylizować butelki i laktator :) jestem farciarą fest, sąsiadka pożyczyła mi sterylizator i laktator i trochę butelek :D więc mam i nie muszę kupować :D

To tyle u nas :) jeszcze ciut ponad miesiąc i będę się zajmować moim maleństwem <3 <3 <3

Miru Wyczekany On ,teraz wymarzona Ona 27 lipca 2015, 19:20

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/429fbb43c019.jpg

antea Tym razem się uda! 27 lipca 2015, 19:20

22 tc (21t + 1dzień)

To już 22 tydzień. Tak bardzo się cieszę :)
Strasznie szybko leci mi czas.
Pewnie za sprawą tego, że wiele się u nas ostatnio dzieje.

Mój malutki chłopczyk zaczął się solidnie rozpychać, widać jak się przemieszcza pod skórą i wypina różne części ciała :). Tydzień temu byliśmy na USG , Pani dr powiedziała, że wszystko idealnie. Więc bardzo mnie to cieszy:) policzyliśmy wszystkie paluszki sprawdziliśmy jeszcze raz serduszko, mózg móżdżek, kręgosłup, wargę nosek, kark i co tylko się dało :)

Nie możemy jednak z P. dojść do porozumienia w sprawie imienia.
Mam wiele typów.
Podoba mi się :
Fabian,
Oliwier,
Leon,
Staś,
Ignaś,
Marcel,
Tymoteusz,
Lenek,
Juliusz,
Kajetan,
Bruno,
Nikodem


A dla Męża:

Maksymilian
i
Aleksander




Ze wszystkich moich propozycji P. przyjmuje tylko Stasia, ale i tak średnio ;).
Z jego propozycji natomiast Maksymilian odpada, bo wcale mi się nie podoba. A Aleksander jest ok. Ale chciałabym, żeby podobało mi się baaardzo baardzo a nie tylko umiarkowanie :) więc nie mamy jak na razie imienia :(

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/65fdb14e556d.jpg



37+3

18 dni do terminu porodu...

Dziś są moje imieniny...
Chciałam sobie kupić coś ładnego. Np. majtki i co? Zrobiłam zakupy spożywcze i sił mi zabrakło, żeby wrócić po te które wybrałam. Może jutro sobie pójdę i kupię...

Zrobiłam kapuśniak. Mam go tyle, że jutro też będzie na obiad he he he

W sumie to kupiłam sobie coś na imieniny - w Kauflandzie znalazłam chałwę!!! MLECZNĄ!!! Oczywiście nie kupiłam jednej... Były w kartoniku trzy, to co miałam zrobić? Zostawić jedną? Albo dwie takie samotne bez siostry??? Jeszcze się do nich nie dobrałam... Boję się hahaha hahaha hahaha

Waga stoi od dwóch tygodni. Co prawda jak ważę się po obiedzie czy na wieczór, to jest więcej, ale 200-400 g
Mam nadzieję, że mały mimo tego rośnie i ładnie odkłada tłuszczyk...

Czas zrobić kolacyjkę i szykować się do łóżeczka...

A to nasze jeszcze wspólne serduszko imieninowe :P <3 <3 <3

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/f71892323fb7.jpg

Czekałam na to prawie miesiąc.
Najpierw zrobiłam małe przemeblowanie. Później stwierdziłam, że jedna szafka nie jest mi potrzebna, potem wystawiłam ją do wywiezienia, a na koniec usłyszałam, że potrzebny jest do tego teść, bo mąż sam jej nie zniesie...

Syndrom wicia gniazda jak widać zdziałał cuda...

I po szafce...

Teraz nie ma wyjścia. M. pójdzie na dwa razy do auta i ją wywiezie...

Spacerówka też na razie robi wypad...

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/e4b9a244361c.jpg

Poza tym wszystkim, na korytarzu zrobi się przejście i będę mogła wstawić kosz Mojżesza do sypialni, bujaczek leżaczek do pokoju i wszystko już będzie czekało...

Teraz tylko czekam na OPR od męża, że rozkręciłam szafkę, bo robiłam to akurat w trakcie skurczu...

Na weekend jedziemy nad morze. Muszę spakować nasze rzeczy, bo ostatnio brałam do prania. I jak siedzę i piszę, obiecuję, że palcem nie kiwnę, przez cały weekend!!! Nikt, ale to nikt nie wyciągnie mnie na spacer!!!! Nigdzie, ale to nigdzie nie wychodzę, leżę w łóżku i śpię!!!!!!!!!!!!!!!


Wiadomość wyedytowana przez autora 31 lipca 2015, 12:46

30w1d <3 // 33w1d <3

Godzina 13, a ja leżę w łóżku w piżamie! Wiem, że to przegięcie, ale dopadł mnie leń gigant i nicmisięniechcizm ;) Ale dziś mogę, bo jestem sama i nie mam w związku z tym wyrzutów sumienia. W sumie gdyby nie to, że Marysia była głodna i wszczynała już awantury z tego powodu, to bym się nigdzie spod pościeli nie ruszyła!

W czwartek byłam u doktorka na USG III trymestru, wymierzył, zważył i po podglądał Malutką i... wyszłam z gabinetu lekko przerażona. Mała jest zdrowa, łożysko młode (cokolwiek lekarz miał na myśli), przepływy idealne, wręcz rzadko spotykane w takim stanie, dziecko dożywione aż nadto. Moja córeczka waży bagatela 2031g!!! Wcześniej była "jedynie" 2 tygodnie starsza, teraz już 3. Nie powiem, przeraża mnie to. Jeszcze 10 tc wg OM, a ona już taka duża. Owszem, wszystkie parametry ciała ma idealnie proporcjonalne, każda część ciałka ma identyczną wielkość co do jej tempa wzrostu, ale nie wyobrażam sobie rodzić dziecka ważącego powyżej 4 kg. Lekarz powiedział, że mam się szykować na cięcie i troszeczkę mnie to uspokoiło. Co dołożyło jednak zmartwień jak je zniosę i czym dam sobie radę w domu (sypialnia nasza i pokój małej jest na pietrze, kuchnia na dole). W każdym razie 5 sierpnia mam wizyte u swojej ginekolog i zobaczymy ile dziecię przybrało w niecały tydzień (teraz w ciągu 2 tygodni nabrała 600g). Podpytam czy jak Marysia w 37tc będzie miała już na liczniku powyżej 4 kg, to czy ja już wyciągnął czy pozwolą jej rosnąć do tp wg OM.

Z dolegliwości ciążowych: na wadze +4,5kg, brak rozstępów, zgagi i większych problemów z poruszaniem, choć z ułożeniem się do snu jest coraz gorzej.

A to apartament mojej "kruszynki" w 30tc:)
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/d4dea6468b55.jpg

Zapomniałabym o najważniejszym! Tatuś jest absolutnie zakochany w swojej księżniczce:)
Nawet na MOJE imieniny kupił Marysi białą różę żeby były to pierwsze kwiaty, które dostanie od mężczyzny ;) Całuje ją w brzuszek, mówi do niej przed snem, że będzie super dziewczynką i od tygodnia szuka dla niej idealnej książki żeby mógł jej czytać wieczorem, tak by pamiętała ją po urodzeniu <3


Wiadomość wyedytowana przez autora 1 sierpnia 2015, 13:19

Foteczka z wczoraj...

Dobrze, że koszulka jeszcze nie jest za mała hehe hehe hehe hehe można porównywać...

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/2098c88f0bbc.jpg

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/299b0d5c5e13.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 1 sierpnia 2015, 18:58

mallinka Mallinkowa wyczekiwanka 2 sierpnia 2015, 14:32

13 tydzień + 4 dzień
54,9 kg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/893195c32ff3.jpg http://naforum.zapodaj.net/thumbs/20b0c6df7a2b.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 2 sierpnia 2015, 14:33

Marlena Szukając motyla. 3 sierpnia 2015, 10:58

9t1d
Za nami niespokojny weekend.
W sobotę od rana zauważyłam brązowy śluz, tym razem cały zabarwiony na brązowo a nie brązowe ślady w jasnym śluzie. Widocznie los nie chce bym zbytnio się wyluzowała.
Od razu panika, choć śluz bardziej w kolorze kawy z mlekiem niż ciemny brąz. No ale normalny nie był.
Akurat w klinice obok mnie przyjmowała jakaś lekarka, zrobiła mi usg. Gamoniowi serduszko biło, choć nie wiem jak szybko bo nie zmierzyła. Mówi że jest wszystko ok.
Brązowy śluz może wynikać z jakiejś infekcji. Dostałam 3 globulki dopochwowo. Dziś będę wtykać ostatnią, choć nie jestem przekonana do jakiś leków które przepisuje mi nie mój gin.
Ale to też lekarz, trzeba ufać że nie chce zaszkodzić.
Jedyne co mnie martwi, to fakt że gamoń na usg był mniejszy o 3 dni niż powinien.
Gdy byłam na 1 usg (6t2d) to wyglądał na 7t4d, na wizycie w 8t2d już się unormował i wyglądał tak jak powinien. W sobotę był o 3 dni za mały... Tendencja spadkowa...
Trzeba przestać świrować i poczekać do wizyty 11 sierpnia. Może mój lekarz jakoś inaczej mierzy i dlatego taki wynik? Ajajaj.. Boje się.

Teraz zdjęcie brzusia :) Dopiero na zdjęciu widzę jak bardzo urósł :)

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/bb8925cce93e.jpg

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/09963bd7b163.jpg


Choć boje się że na zdjęcie brzucha jest za szybko... Nadal boje się że jeszcze będzie źle :(


Wiadomość wyedytowana przez autora 3 sierpnia 2015, 11:01

Dziś 26tc (25+0) i 105 dni do porodu :)
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/19e1d69abc49.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/e822777d6f16.jpg

w niedzielę miałam ostatnie ogarnianie, czyli sprzątanie i wynoszenie reszty narzędzi :) Dziś była druga noc na nowej sypialni :) śpi się znakomicie , no i więcej mam miejsca wreszcie :D

Wózek już zaparkowany, później w jego miejsce stanie łóżeczko :)

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/7d1f7c1a30c5.jpg

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/9da0383bb416.jpg

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/06f470826867.jpg

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/b4a701eac4e1.jpg

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/64f0d60a8b40.jpg

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/9e552e48bc56.jpg

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/6367a240c66a.jpg

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/19c348ceb10b.jpg


Wczoraj po raz kolejny teściowa poruszyła temat chrzcin. Oznajmiłam, że w święta nie będziemy chrzcić, bo nie dość że za szybko dla mnie, to jeszcze męża kuzyna żona sama robi chrzciny na święta , bo rodzi za miesiąc, a chciałam żeby u mnie była chrzestną. Ale co się okazuje, że teściowej nagle wiekowo nie pasuje Paulina! Bo brat męża ma 18 lat, a ona 27. Mówię do niej "zaraz zaraz!" a z jakiej racji ja mam dopasowywać wiekowo chrzestną do niego, przecież chrzestna jest dla dziecka, a nie po to, żeby do chrzestnego wiekiem pasowała HAHAHAHA !!! rozjebała mnie tym totalnie !!!!! i mówię, że jeżeli miałabym patrzeć na wiek, to równie dobrze brat męża jest za młody do niej. No śmiech na sali, Alleluja.


Wiadomość wyedytowana przez autora 3 sierpnia 2015, 13:11

Po wizycie u gin :) macica podobno fajna, już nie taka twarda - odstawiamy luteinę :) szyjka trzyma, pewnie spotkamy się z małym dopiero we wrześniu, ale to dobrze :) mały ma już ponad 2,6kg!!! Czyli przekroczyliśmy magiczną granicą 2,5 kg, co dla mnie jest kamieniem z serca :) ale przyznam wam się, że boję się porodu. Nie boję się bólu czy przebiegu, boję się że coś pójdzie nie tak... podobno acard będziemy odstawiać 6dni przed TP... ale o tym jeszcze porozmawiam z gin na spokojnie za tydzień przed jej urlopem.
A z milszych akcentów :) złożyliśmy łóżeczko i mamy już kącik maluszka :)
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/6700f943bce1.jpg

mewka87 E&R czekając na drugi skarb 4 sierpnia 2015, 11:23

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/7cfb959801df.jpg
i znowu nic z tego :(
Dalej śluz kawa z mlekiem

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/6a9042f74b64.jpg

Pierwsza wizyta doczekałam się wreszcie i bardzo się bałam ale na szczęście okazało się że wszystko jest dobrze dzidzia ma prawie 2cm i pięknie pulsowało serduszko termin pozostaje bez zmian czyli 18.03.2016
Dostałam kartę ciąży zlecenie na badania krwi i moczu oraz skierowanie na USG genetyczne.
Wieczorem trochę plamiłam ale to chyba skutek badania bo tylko trochę i tylko przy podcieraniu, później już nic się nie działo więc jestem dobrej myśli.
Kolejna wizyta 10.09 na 16:40 i już się nie mogę doczekać muszę się jeszcze tylko zarejestrować na te genetyczne :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 13 sierpnia 2015, 10:45

antea Tym razem się uda! 13 sierpnia 2015, 14:02

24 tydzień ciąży (23+4)


wylądowałam w szpitalu z powodu bólu brzucha. Dostałam zastrzyk rozkurczający i polezalam dwa dni. Wszystko już Ok.
Wykonalismy tez echo serca okazało się, że dzidziuś ma zastawki na jednym poziomie a powinny być na różnych. Prawdopodobnie może mu się to jeszcze wykształcić..i z tą diagnozą nic się nie robi. Ale nie jest to prawidłowe i bardzo mnie martwi.



Ale jestem dobrej myśli ;-)


http://naforum.zapodaj.net/thumbs/50a7151458c2.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 30 maja 2017, 12:36

Anuszka Dopóki od­dycham, mam nadzieję. 26 kwietnia 2016, 08:27

Jesteśmy po połówkowym :) Z maluszkiem wszystko w porządku <3 rośnie nam mała kluseczka 376g mojej ogromnej miłości <3 Obawiałam się że synek zmieni się w córeczkę ale jednak nadal jest synkiem więc już chyba siusiak mu nie odpadnie ;) W sumie same dobre wiadomości przyniosłam do domu syn zdrowy łożysko powędrowało do góry a szyjka długa na 6 cm! Duma i radość mnie rozpiera <3
I powolutku kończymy już remont pokoiku zostało tylko pomalować i nawet nie wiecie jak się cieszę że tak szybko się za to zabrałam! Teraz już ledwo ogarnęłam i posprzątałam ten bajzel a przecież brzuch jeszcze mały a ja byłam umordowana jak po budowie domu a nie stawianiu ścianki ;)

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/afe8554ab396.jpg

26+4

94 dni do porodu mego :)

Obrzydzają mnie już te gorączki, to całe lato bokiem mi wychodzi. To już nie te czasy (i w sumie wiek), że czekało się tylko na wakacje.. imprezy, picie, jezioro, grille, picie itd. :P Ło matko, ileż ja mogę wypić.... haha!
Uświadamiam sobie, że lubię chodzić w bluzach, swetrach, jeansach, butach zimowych, tak bardziej na sportowo (czyli wygodnie)..Jakoś moda zimowa bardziej mi odpowiada niż letnia, bo w lecie ubieram cokolwiek, żeby tylko cienkie było i się nie spocić. No i pięty mam twarde latem, bo bez skarpetek chodzę i nogi mi "schną?", jakoś tak. No i zimą, mój Dziubol mówi mi, że wyglądam jak laleczka.. mam nadzieje, że tej zimy też tak powie, że nie będę wyglądać aż tak źle (oczywiście mówię tu też o tych kilogramach):P A ! i zimą makijaż długo się trzyma, bo nic się na słońcu nie topi ;)

Byłam dziś też u dentysty, bo tak mnie bolała siódemka. Odłożyłam sobie 300zł na zęba. Myślałam, że tam jakiś znowu zepsuty ewenement czy coś. A tu się okazuje, że po wyrwaniu ósemki została bardzo duża dziura i automatycznie został odsłonięty korzeń i to mnie tam razi picie, powietrze i gryzienie.
Więc zapodał mi tam jakieś lekarstwo i co najlepsze- nie wziął kasy :D hueh hueh :D ale i tak już jej nie mam, bo byliśmy w castoramie :P ale opłaciło się tak czy siak :)

W tych gorączkach stwierdziłam, że mam nadzieję, że po porodzie powiem : Wolę rodzić niż chodzić w ciąży. No nie oszukujmy się - jest przejebane. Mogłabym narzekać, wymieniać, opisywać , ale już mi się nawet nie chce bo mam dość :) Jedyne dobro płynące przez te męki, to dziecko, które sobie tam siedzi, rusza się, wypina pupunię i przyjdzie na świat :)

edit:

julita , to moje nagrody :

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/9bb4eb03c201.png


Wiadomość wyedytowana przez autora 14 sierpnia 2015, 23:03

1 dzień do terminu i jeszcze nie urodziłam, ale kto wieee.. :D

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/5e78d3a3996a.jpg


http://naforum.zapodaj.net/thumbs/92271bb46114.jpg

koniec z ciążami na najbliższe 6-7 lat :D

PS:
22.00 : jeżeli czop to takie coś galaretowate, zbite kurze białko kremowo-przeźroczyste , to trochę mi tego wylazło :)
Wypiłam z mężulem herbatę i zaraz zabieramy się za kolejne podejście naturalnego masażu szyjki :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 15 listopada 2015, 22:26

karmar Projekt Niespodzianka 2025 ❤️ 20 sierpnia 2015, 09:22

Oficjalnie zamykam temat wyprawki :) Właśnie dogadałam się w sprawie odbioru wanienki (10 zł) i jedziemy tam wieczorem. To była ostatnia rzecz,której nam brakowało :) W niedzielę przywozimy szafkę i w przyszłym tygodniu będę się rozkładać :)

Wanienka jest najprostsza, bez żadnych gadżetów i udziwnień,bo powiedziano nam,że taka jest najlepsza :) Długość ok. 100 cm,bo też taką nam zasugerowano :)

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/902964ecefc3.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 20 sierpnia 2015, 09:23

Dzezabella Od różu wolę fiolet ;) 12 września 2016, 22:24

10dc

Testu owu negatywne. Kolejne badania i kolejne miliony monet zostawione w laboratorium.

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/206f816f376a.png

Androstendion za wysoko. Z tego co wyczytałam w internetach, 'leczy się' go tabletkami anty...
Nie mogę się doczekać wizyty u gina, jeszcze 8 dni.

mallinka Mallinkowa wyczekiwanka 15 sierpnia 2015, 09:18

Wózki dziecięce śnią mi się po nocach.
Moim marzeniem jest CYBEX PRIAM
Oto to cudo:

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/77956e1cd386.jpg
Niestety mimo że jest moim ideałem ma jedną podstawową wadę: CENA 5100 zł za wersję podstawową tzn wózek głęboko-spacerowy bez dodatków typu torba, śpiwór pojemnik na butelkę, folia itd zapomnijmy o foteliku samochodowym który kosztuje 1200 zł.
Założyłam sobie że 3500 zł na wózek to wystarczająca suma.

W Poznaniu w sklepie LulaBaby wpadł mi w oko wózek włoskiej firmy Be Cook Bandit.
Kolorystyka jest bardzo bodata mają również bardzo popularną białą ramę. Mi osobiście podoba się ta wersja
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/e7eaf4be589f.png
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/b6f0e1dbe078.png

Każdy wózek posiada podwójną kolorystykę, wymienną wkładkę, osłonki na wózek.

Podoba Wam się? Jakie są wasze propozycje? :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 23 stycznia 2016, 10:53

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)