Spuromix A może to już czas? 12 listopada 2024, 22:53

Kreski na teście bladziochy. Powinny być grube krechy 🤷 zrobiłam betę 186 jak na taki etap zdecydowanie za niska 😞 telefon do gin w czwartek powtórka bety i wizyta o 18...
Nadziei nie mam...
Coś się zadziało...
Groszku byłeś na chwilkę, małą króciutką chwilkę... Nie spodziewałam się że tak szybko to się stanie....

Mam nadzieję że niedługo do nas wrócisz ❤️

Tak dobrze być po drugiej stronie lustra.

Niedługo się przeprowadzamy. Zorganizowaliśmy więc wczoraj małą imprezkę pożegnalną dla sąsiadów. Wszyscy mają dzieci, a ja po raz pierwszy poczułam jak to jest być w tym dumnym gronie rodziców, którzy w 90% rozmawiają wyłącznie o swoich dzieciach 🥰 do tej pory ze starym byliśmy trochę jak dwa kołki w towarzystwie. Tak mi fajnie było pogadać o porodzie, o karmieniu, ząbkowaniu. Jakoś tak szczęśliwie, że świeciły mi się oczy. Mała wszystkich oczarowała uśmiechami, chichraniem a potem bezproblemowym snem. Taka jestem z niej dumna 🥹 I z nas, z siebie też zaczynam być dumna.

Jesteś!
1 dc.
Nigdy się tak nie cieszyłam z okresu :)
Wizyta w klinice w poniedziałek.

monia53213 Marzenie - kiedy się spełni 29 sierpnia 2025, 08:20

Jesteśmy po wynikach.
W końcu mamy ilość plemników w normie, hurraaaa!!!
Niestety ruch się trochę pogorszył, ale koniec końców, po wyliczeniu wszystkiego, mamy jakieś 82 tysiące prawidłowych plemników do zapłodnienia!!! Wcześniej ich było 60 tysięcy!
Wiem, że droga jeszcze daleka ale małe kroczki przybliżają nas do celu. Jestem naprawdę szczęśliwa i wdzięczna za tą małą, a jednak ważną zmianę, bo nasza szansa w cyklu delikatnie urosła!
I, chociaż bardzo tego nie chciałam, zrobiliśmy badanie, czekamy jeszcze na wynik dfi, więc przynajmniej wiemy na czym stoimy.
W kolejnym tygodniu idę na usg, zoabczymy jak moja sytuacja wygląda po letrozolu i NAC.
A od dzisiaj zastrzyki z accofilu i tak praktycznie do testu ciążowego.

Oycho Ufaj dalej, nie poddaj się :) 27 września 2024, 22:58

Zastanawiam się, czy rano nie zrobić testu ciążowego… Z jednej strony chciałabym po prostu wiedzieć, nawet jeśli ma wyjść negatywny, po prostu żeby nie robić sobie już w tym cyklu nadziei. A z drugiej strony, zrobienie takiego testu kosztuje mnie dużo wstydu na zasadzie „jak mogłam się tak łudzić?!”. Chyba po prostu oleję sprawę i postaram się trochę bardziej czymś zająć, żeby nie robić sobie nadziei.

Dawno nic nie pisałam.
To chyba będzie mój ostatni wpis. Nie jestem już staraczką. Jestem mamą dwóch cudownych i czasem wnerwiających chłopców. Długo czekałam na te dwa cudy. A po drodze spotkało nas bardzo wiele, co zresztą tutaj opisałam. Może komuś moja historia da nadzieję, może nie. Chodź chciałabym, aby jednak tak.

Na koniec co mam do powiedzenia wszystkim, które ciągle się starają? Nie poddawajcie się, walczcie. Nie drzwiami to oknem, nie oknem to dachem. Próbujcie wszelkich metod. Na końcu czeka was nagroda. Może nie taka jak sobie wymarzyłyście. Będzie dużo łez, niewyobrażalnego zmęczenia, niewyspania, złości, stresu, nerwów. A potem ten mały człowiek się do was przytuli i wtedy wiecie, że mimo wszystko było warto.
Powodzenia wszystkim tym, które tu zostały. Nie traćcie nadziei. Walczcie do samego końca.

Samopoczucie na dziś - zmęczona, niewyspana, zła, rozdrażniona i szczęśliwa, czyli jak każda mama :)

Za szybko się cieszyłam że to już...
Jednak pozamaciczna u moja procedura odsuwa się na niewiadomo kiedy... może to czas żeby poukładać w głowie?
Ostatnia nadzieja, zs przed 40tka chociaż będę w ciąży, skoro nie będzie mi dane urodzić....🙏
A teraz błagam, niech ta ciąża się skończy, chce kolejny raz zacząć "normalnie" żyć...
Boże, błagam daj mi siłę... 🙏

Madzigaw88 Może tak ma być 29 września 2024, 18:47

22cs
25dc
8dpo
Można zacząć testować a nóż widele nie będę musiała długo czekać i sprawię mężusiowi prezent na 40 a co mi tan zależy może trafi się jakaś dobra komórka i zbłąkany dobry plemnik po 22 msc starań 🤭✊️🍀🥳💚🙏
Test nr 1 zwykły rosmanowy 😜 biel wizira
Nadzieja ze uda się naturalnie 96% na nie 4 na tak 🙈
Jutro być może będzie 97% na nie i 3 na tak i tak do 100% w 12dpo 🤣🤣🤣 czyli bez IVF nawet nie ma co marzyć o 🤰 .....ale pomarzyć j wyobrażać sobie taką niespodziankę zawsze można🥳🥳🥳 za marzenia nie karają 🥹🥹🥹
Dzisiaj znów ok 17 pobolewanie macicy,jajników bardziej na prawy jajnik 🤷‍♀️ ogromne wzdęcie dalej smak na kwaśno słono słodki ostry smak 🤷‍♀️🤷‍♀️
O 18 okropna senność 🥱🥱🥱
I znów Ślinotok I muleniew żołądku chyba poleżę o ile 7 latek z 2 latka nie rozwalą domu 🙈😄


Wiadomość wyedytowana przez autora 29 września 2024, 19:00

Powolutku dochodzę do siebie. Podnoszę się z kolan. Stworzyłam listę, czuje ukojenie gdy po kolei odhaczam to co wypunktowałam.

✅️ Zbadałam poziom homocysteiny, żelaza, ferrytyny, wit B12, kwasu foliowego. Wyniki bardzo ładne, homocysteina wynosi 7, reszta wyników w górnych granicach normy.

✅️ Wizyta u dr Jarosz- immunolog.
Po wysłuchaniu mojej historii i przeanalizowaniu wyników badań, doktor stwierdziła, że leczenie było według niej niewystarczjące. Przede wszystkim za małe dawki accofilu, żeby mogły zadziałać tak jak powinny. Doktor ma inne podejście, nie bierze wcale pod uwagę wyniku allo mlr, dla niej nie jest istotne, skupia się na immunosupresji, trzeba zbić cross match. Na pierwszej wizycie już dostałam plaqenil, czyli lek immunosupresyjny i przeciwzapalny. Dr rekomenduje w moim przypadku transfer pojedynczy ze względu na kir aa.
🔜 powtórka cross match, cytokiny, poziom białek C i S.
🔜 25.10 wizyta z wynikami badań i ustalenie planu działania.

✅️ Wizyta w klinice u lekarza prowadzącego.
Jego pierwsze pytanie było czy rozmawiałam z immunologiem. Jednak zrozumiał, że immunologia to nie wymysł, co z resztą doskonale widać po tym co zadziało się przy ostatnich transferach. Powiedziałam, że skłaniam się do podejścia do transferu na zaleceniach dr J, docent odpisał, żebym zbadała cross match i allo mlr.
Rozmawialiśmy o tym co dalej jeśli dwa kolejne transfery się nie powiodą. Na dzień dzisiejszy w naszym przypadku możemy nadal zbierać zarodki, robić stymulacje za stymulacją, a zebrane zarodki oddamy do zbadania. Refunadacja tego nie wyklucza jeśli są wskazania medyczne.
Nawet możemy zbadać te dwa zamrożone, dla nich to chleb powszedni, robią tak bardzo często i skuteczność jest na poziomie 97%. Jednak dr uważa, żebyśmy wierzyli w te zarodki, on w nie wierzy, nie skreślali ich, podeszli do transferu z zaleceniami immunologa, nie ponosili teraz dodatkowych kosztów, a gdyby tfu tfu doszło do kolejnej procedury, wtedy zbadamy zarodki. Musimy z mężem przemyśleć i podjąć decyzję.
Po dwóch ciążach biochemicznych pod rząd, cyklach sztucznych, w 13 dc na usg było widać ciałko żółte, miałam owulacje z lewego jajnika, pęcherzyków antralnych było osiem, po cztery na jajnik, to całekim nieźle.

✅️ Pobrane wymazy na posiew, Ureaplasme i Mycoplasme. Czekam na wyniki. Niepokojące są ostatnio nawracające infekcje, więc może coś tutaj wyjść albo po prostu jestem tak bardzo podrażniona w środku od leków i stąd nieprzyjemne pieczenie. Tutaj wszystko wyszło ujemne, wszystko jest w porządku.

🔜 18.10 histeroskopia diagnostyczna.
Nie wydaje nam się, żeby coś w tym badaniu wyszło bo biopsja endometrium nic nie wykazała, w usg też nigdy nie było nic podejrzanego ale i tak warto to zrobić, tymbardziej, że na NFZ bo moja klinika ma kontrakt na to badanie i drożność jajowodów.
Według badań przepłukanie wnętrza macicy solą fizjologiczną ma pozytywny wpływ na endometrium i implantacje zarodków oraz odestek zajścia w ciążę u kobiet, u których zabieg był jest większy niż u tych, które histeroskopii nie miały.

Trzymamy się za kieszeń i czekamy⏳️⏳️⏳️


Wiadomość wyedytowana przez autora 30 września 2024, 13:44

Pierwsze 'zapukania' 16+6 🥹 Jeszcze nie bylam pewna, ale codziennie przykładam rękę w dolnej części brzuszka i czuje to maleństwo 🩷

Ajajaj usunęłam przez przypadek jeden wpis 🤦‍♀️ a chciałabym,żeby tutaj był. Jeszcze raz.

18.09.2021
Trzy lata temu powiedzieliśmy sobie TAK 🤍
Przyrzekaliśmy miłość, wierność, bycie ze sobą na dobre i na złe, w zdrowiu i w chorobie dopóki śmierć Nas nie rozłączy.

Trzy lata temu nie mieliśmy pojęcia jak doświadczy nas życie. Trzy lata temu zupełnie inaczej wyobrażaliśmy sobie najbliższe lata.
Dzisiaj jest dzisiaj, a nasze wyobrażenia spotkały się z rzeczywistością, a życie wygląda jak wygląda, nadal we dwójke + kot. Zmieniliśmy się, dzisiaj inaczej patrzymy na życie. To czego doświadczyliśmy zmieniło nasze podejście do wielu spraw.
Nie zmieniło się jedno. Kocham tego człowieka najbardziej na świecie, jestem pewna, że to z nim chce iść dalej przez życie, śmiać się i płakać.
Wciąż z nadzieją i wiarą patrzymy w przyszłość, chociaż jest cholernie trudno.
Śniło mi się,że lekarz bez naszej wiedzy pobrał materiał do badania od naszych dwóch śnieżynek, okazało się, że są to dwie zdrowe dziewczynki. Może to znak, żebyśmy wierzyli w te zarodki tak bardzo jak wierzyliśmy w każdy. Przegrywamy bitwy ale wojnę wygramy.

Czasem, gdy myśli cały czas krążą wokół jednego, skupiam się na planowaniu, wizytach, badaniach,lekach, zapominam od czego to wszystko się zaczęło i co jest ważne.
Najważniejsi w tym wszystkim jesteśmy MY, bo bez Nas, nie będzie CIEBIE 👶
Dlatego codziennie mówimy sobie, że się kochamy, dlatego o siebie dbamy, dlatego się wspieramy,dlatego chodzimy na randki i staramy się zapamiętywać miłe chwile, żeby nie wspominać pierwszych lat małżeństwa tylko jako bezsilność, smutek i płacz.
Mamy siebie, a z Tobą 👶 będziemy mieć już wszystko.
Chyba wyczerpaliśmy już limit nieszczęść i do nas wkrótce los się uśmiechnie 🌈

Życzę Nam kolejnych lat w szczęściu i zdrowiu 🍀
Życzę Nam siły i odwagi w tej nierównej walce 👶
Życzę Nam spełnienia największego marzenia 🦖


Wiadomość wyedytowana przez autora 29 września 2024, 14:09

Madzigaw88 Może tak ma być 28 września 2024, 23:22

22cs
24dc
7dpo
Śluz kremowo-wodnisty
Szyjka dziwna taka jak w ciąży biochemicznej po IVF miesiąc temu ciekawe takie 🤔🤔🤔
Ślinotok i lekke mdłości 🤢
I znów temperatura o 17.00 37.90 podwyższona 🤷‍♀️
Ogarnia mnie coraz mocniejsze zmęczenie, pojawiło się lekkie pobolewanie piersi na wysokosci klatki piersiowej i swędzenie, ogromny spadek apetytu mogę żyć powietrzem oby to były objawy prezentu dla męża na 40 🤭🤭🤭🥹✊️🍀💚 matka je ananas dawaj malutka/malutki bądź zdrowy/zdrowa i się przytulaj do matki ...oszczędzić ojcu stresu związanego z oddaniem nasienia aż ma go mało przez stres z tym zwiazany 😆 być jak Jadzia szast prast i jestem w brzuchu nie wstydzić się a nie jaja sobie maluchy robocie z nas 🙈🤣
Ale kłucie jajników z obstawianiem na uklucia w prawym jajniku trochę sprowadza mnie na ziemię że szykują się chyba na nowy cykl jajniki 🫤
Biegusiem wróci do żonki kochanie 😜🥰🥰🥰Ach jak mi tęskno za tobą skarbie 🥹🥹🥹

Wieczorem dorwało mnie uczucie okropnego zimna i🥶 Aż ciarki mi przechodzą czuję na ciele jak by przeciąg 🤷‍♀️🤷‍♀️🤷‍♀️
Lekki ból miesiączkowy to chyba po ptakach ach 😮‍💨jak ciężko być kobietą 🙈
Ok 22 naszedł mnie slodko kwasny ostry smak 🤷‍♀️
Aż mi Ślinka pociekła na myśl o śledziach w occie, albo rybie ,dyni albo korniszonach albo zjadłam bym wszystko z takich smaków 🤤🤤🤤 tyle o ile ja nie lubię śledzi i ryb w occie wogule nie lubię octu 🤨🤨🤨 i mi śmierdzi 🤢 akurat robiłam pizze z dziećmi to dla alternatywy dla siebie zrobiłam pizze hawajską akurat kupuję ostatnio ananasa 😁🍍wyszła coś w podobie ale kornisznów z chili opitoliłabym cały słoik albo papryczki z nadzieniem z serka w zalewie o taaaak papryczki.....masakra🤤🤣 dopiero co zjadłam pół blachy pizzy 🙈🙈🙈😆


Wiadomość wyedytowana przez autora 29 września 2024, 14:12

4 dc
Kolejny cykl ale już po prostu bez nadziei na naturalne zapłodnienie.
Ale chociaż o owulacje bede walczyła naturalna 😊
Wczoraj zaczęłam pic na nowo zioła ojca sroki .
Dzisisj zrobilam test owulacyjny wiec jak na ten dc to dość ciemny może owu będzie zznowu szybciej.
Dzisiaj wleca ćwiczenia już 😄 ostatnio mogło się to przyczynić ze pevherzyk pękł 🫶
W nastepnym cyklu może się przejadę zrobić amh I krzywe bo dawno nie robiłam 😊
I pomalu bede powtarzać inne badania.
Chce tez od rodzinnego na te podstawy może się uda i mi da.
A po nowym roku tez chce zrobić biopsje endometrium.

Nieprzejrzysta Niepewność 30 września 2024, 07:19

Smutno mi jak nie wiem co. Czekam na poronienie. Beta prawidłowo nie rosła. Niech to się już zacznie i jak najszybciej skończy. Od czwartku mam już jakieś plamienia i codziennie jest ciut więcej, ale bez szału. Niby dostałam skierowanie na łyżeczkowanie bo miałam grube endometrium 2,74. Ale stwierdziłam, że na razie nie chce. Jak będę się czuć strasznie źle i nie będę sobie mogła z tym poradzić to pojadę do szpitala. To są moje najgorsze urodziny ever, po drodze zachaczyliśmy jeszcze o 4 rocznicę ślubu...Cały tydzień w niepewności, kłucie na betę, potem czekanie, w między czasie musiałam jeszcze pozałatwiać bezrobocie... To nie było na moje nerwy, ale dzięki Bogu na razie z tym spokój. Zamiast łez radości, były łzy smutku i rozgoryczenia. Znów los zrobił tak jak chciał. Tłumaczę sobie, że natura wie co robi, i że z drugiej strony wiem, że coś pykło. No, ale czemu znów w taki sposób los chce z nas drwić? Bóg sobie z nas kpi... Za każdym razem gdy mówię że mam dość, to Bóg jeszcze więcej daje do pieca i pokazuje mi, że jeszcze dużo wytrzymam... Przez wahania hormonów w dodatku tak strasznie mi świruje serce, że nie wiem przez co szybciej umrę. Przez arytmie czy przez ból rozgrywający serce po stracie... Serio. Mam dość. I wiem, że ludzie wiele przechodzą. Ale ja mam takie wrażenie, że przez ostatnie 3 lata nie miałam, żadnego spokoju. Ciągle się czymś człowiek zamartwiał,nawet wtedy kiedy nie chciał to życie go sprowadzało na ziemię...

Jabłkowesny Ile uniesiemy? 23 listopada 2024, 19:28

Trzeci cykl starań rozpoczęty.

Drugi zakończył się tak jak pierwszy - rozczarowaniem, choć już nie tak może dotkliwym. A co jest stałą? To, że każdy negatywny test przypomina mi o tym jednym pozytywnym, który leży na drugiej półce od dołu w szafce na przeciwko wejścia do sypialni, zamknięty w tekturowym pudełeczku. Z każdym negatywnym testem wracają wszystkie negatywne emocje. Wtedy czują, że mogą wyjść, że nie zganię ich, nie stłumię, bo teraz zostaną przyjęte, teraz, gdy jestem najbardziej bezbronna.

W tygodniu zaatakowała nas zima i 10cm śniegu, więc nie jechałam na betę, dziś po tygodniu od poprzedniego badania udało mi się zrobić przyrost, bo badania i tak miałam wcześniej wykupione 🙃.

Beta HCG 3429,1mIU/mL 🍀.
Średni dwudniowy przyrost to 369 mlU/ml (144.4%) (w normie).

Progesteron 24,39 ng/mL, w normie, więc tym się nie przejmuję 🤞.

Dodatkowo do tych wyników zrobiłam TSH i mam wynik 1,141 µlU/mL, więc też chyba jest dobrze 🤔.

Rośniemy, bez stresu 💆🏻‍♀️, teraz odliczanie do wizyty 4 grudnia ⏳, zobaczymy jaki będzie prezent na mikołajki 🥰🎁.

Po okresie ani widu, ani słychu 😡
Zbliża się rok... Rok pustki. Rok udawania, że jest dobrze. Rok wmawiania sobie, że niby nie chce. Czas ucieka. Potrzebuję tego dziecka.😓 Nie umiem przestać o tym myśleć, nikt nie rozumie.😭
Gotuje się we mnie jak mi mówią, że mam odpuścić 🤬
Chciałabym iść na przód, działać... W grudniu zrobię badania prywatnie. Nie będę czekać... Nie będę tego odkładać... Nie będę odkładać "rodziny" na później, przecież rodzina jest na pierwszym miejscu, nie ma nic ważniejszego.
Tęczo idę w twoją stronę.
Proszę już się nie oddalaj ➡️🌈

Podsumowanie roku:
Pracy nadal brak.
Jedyna realna przyjaciółka okazała się nią nie być. Zawód straszny.
W mijającym roku nie wydarzyło się nic. Mam okropne uczucie zmarnowania tego roku.
Jedynym plusem w tym wszystkim jest mój najwspanialszy synek, który jest lekiem na wszystkie smutki ♥️
Plan na nadchodzący rok mam. Może nie duży,ale jest. Nauczyłam się, że należy cieszyć się małymi rzeczami.

Niech rok 2025 będzie dla Was rokiem niezapomnianym w same pozytywne rzeczy. Niech napewno nie będzie gorszy niżeli 2024.
Niech spełniają się Wasze marzenia, niech to będzie rok obfitujący w radość, szczęście i zdrowie!

AnMiPe Moje historie ♡ 31 grudnia 2024, 13:21

Mój ósmy cykl (po poprzednim bardzo długim), jest tym, w którym zaczęłam od badań.
21.12 (2 dc)
💠Żelazo 88 µg/dL Ferrytyna 36 ng/mL
💠Glukoza 91 mg/dL Insulina 22,0 µU/mL
💠Prolaktyna 12,50 ng/mL
💠TSH < 0,005 µlU/mL
💠Estradiol 34 pg/mL
💠FSH 4,1 mIU/mL
💠LH 3,61 mIU/mL
💠Progesteron 0,146 ng/mL
💠Testosteron ↑ 0,55 ng/mL

Wizyta u gin w styczniu, wiem, że czeka mnie pewnie kilka zmian, kolejnych wizyt i worek wydanych pieniędzy. Obym tylko się nie poddała.

White1 Już niedługo 13 stycznia, 11:54

18 komórek, 6 nadających się do zapłodnienia, 2 prawidłowo zapłodnione
Pytali czy dzwonić w trzeciej dobie, ale nie byłabym w stanie udźwignąć tego telefonu. W ogóle mogli nie dzwonić dzisiaj, a najlepiej wcale. Tak żeby przyjść na wizytę i dowiedzieć się na chłodno czy przygotowujemy się do transferu czy stymulacji. Chociaż 2 zapłodnione komórki to pewnie i tak więcej niż wszystkie od początku starań łącznie. Zostaje mi tylko ufać naszemu lekarzowi i mieć nadzieję, że kiedyś się uda 😕

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)