Najtrudniejsze są dla mnie 4-2 dni przed spodziewaną @. Wtedy najtrudniej jest mi się zdystansować, nie przeczesywać netu pod kątem ewentualnych pseudoobjawów i nie zgadywać, czy może się udało/nie udało. W przeddzień spodziewanego krwawienia jest mi już łatwiej, bo mam świadomość, że już niedługo wszystko się wyjaśni.
Paradoksalnie oddycham z "ulgą" gdy jakoś udaje mi się dokulać do dnia oczekiwanej @, bo wiem, że lada chwila skończy się ten stan zawieszenia. Ulga utrzymuje się nawet wtedy, gdy dostaję okres. Bo wiem na czym stoję, a NIENAWIDZĘ trwać w próżni.
Wczoraj na przykład dostałam okres. Teraz wiem przynajmniej, że na pewno się nie udało i że muszę sobie sporządzić nowy "plan" na ten cykl.
To był mój ósmy - a trzeci z wieloKRYTERIALNYMI
obserwacjami - cykl starań. Nie mam jednak dołka. Przyjmuję to, co mam. Czekam cierpliwie, aż w końcu się uda. No i, na marginesie, nie czuję się "uprawniona" do pretensji po zaledwie paru miesiącach starań. W końcu wiele dziewczyn stara się o wieeeele dłużej niż ja - to one mają prawo do wkurzenia.
A ja jestem dopiero na początku drogi.
Dziś już jest lepiej czekam na owy aby znów zacząć działać 
24dc... dziś chyba zrobię test, albo jutro rano... nie mam nadziei że się udało, bo żadnych objawów ciąży nie mam...ale dla świętego spokoju zrobię test i w spokoju poczekam do @, a potem znowu zaczniemy się starać...
brrr!! Zimno dziś u mnie...-8 za oknem, trochę śniegu posypało czuć już zimę i zbliżające się święta! Ciekawe jakie one będą???
Miłego popołudnia!!
ehhhh... kupiłam sobie zajebi*** spodnie z wysokim stanem niestety w tali są za ciasne w biodrach jest okej.. Miałam dziś zacząć dietę a od rana żre co się nawinie.. ;|
zdążyłam już zjeśc smażone banany w czeladzie , kromki z tustym skwarkami i cebulka, ogórka konserwowanego , rosół i ananasa! ;((
często tak mam przed okresem, że jem przez tydzień a potem podczas @ prawie nic bo jest mi niedobrze.. Eh! muszę się ogarnąć zrobić zieloną herbatę , poćwiczyć i ułożyć jakąś dietę na ten tydzień bo do niedzieli muszę wejść w te spodnie albo pójdę je zwrócić.. nie mogłam ich przymierzyć bo kupowałam jena targu wiec nie byłam w stanie mierzyć ich przy -10*C 
2 stycznia czeka mnie egzamin na prawko.. już się boje to będzie masakra , po cichu liczę, że może nie zje mnie całkowicie stres i jakoś dam rade za 1 razem było by cudownie!
Minęło już 7 dni od wizyty u GINA niby za 3 dni powinnam do niej iść.. chyba przyjdę tak jak mi kazała ciekawe jakich mądrości się dowiem:) zresztą mam cytologie do zrobienia
nie lubię lekarzy.. mam nadzieje że wyśle mnie zaś na badania a nie da mi tabletek bo PRL wyszła dobrze i robię próbę z luteiną..
miałam dzisiaj bardzo ciężki dzień. W pracy tyle roboty, że nie wiedziałam w co ręce włożyć. Do tego jeszcze ten mocny ból głowy... dobrze, że już nie boli 
Czuje się dzisiaj wyjątkowo zmęczona. Mam nadzieję, że ten cykl będzie owocny, bo boję się, że po tym już nie będę miała siły do walki.
I kolejne czekanie do 17 grudnia na cud, na maleństwo, tak bardzo wyczekiwane, może tym razem się poszczęści, wizyta u ginekologa w piątek, ciekawe co teraz zaproponuje, czy skieruje mnie na laparoskopie jeśli nie będzie ciąży? Już dziś nad tym myślę, troszkę się obawiam i boję co to zmiana na tym moim prawym jajniku.
Witam Was dziewczyny!
Nie było mnie przez kilka dni,bo miałam kompa w naprawie.Miałam w sobotę zrobić kolejny test,ale zrezygnowałam.Miałam objawy podobne do przed miesiączkowych,więc postanowiłam poczekać.Jak do piątku nie dostanę, sobotę rano robię test (dziś 45 dzień cyklu). Mam pobolewania jajników,czasem wydaje mi się też,że mam skurcze macicy i kłucia w pochwie.Dziś na koszulce miałam mała plamkę,to z sutka( bardzo długo tego nie miałam). W ogóle ostatnio moje sutki co chwilę są inne.Raz "obwódka je przykrywa" a za chwilę są "sterczące.Po cichu myślę, że to może ciąża,nie wiem już co myśleć...Oby do soboty...
Wasze komentarze dodają mi wiary i siły. Mam nadzieje, że za kilka miesięcy jak juz będę miała duży okrągły brzuszek to będę czytała te wpisy i śmiała się, ze tak bez sensu się martwiłam. A od dzisiaj piersi bola jeszcze bardziej i otoczka wokół brodawek znacznie się powiększyła. W brzuchu czuje od czasu do czasu czuje lekkie kłucie i ciągnięcie. Plamienia całkiem ustąpiły. Właściwie juz o nich prawie zapomniałam. Przez kilka ostatnich dni przy okazji wizyt w toalecie paraliżował mnie strach czy nie ma np krwi na wkładce, ale juz mi to mija. Jestem dobrej myśli. W ovu rozpoczynam dzisiaj 9 tydzień ciąży, ale zarodek rozpoczyna dopiero 5 tydzień swojego istnienia. Wiec teoretycznie jeżeli lekarz nie znal nawet daty owulacji to wg usg mógł dodając dwa tygodnie określić ciążę na 6 tydzień. Jestem pewna, ze wszystko będzie dobrze i nawet nie myślę inaczej. Myślę, ze gdyby ciąża się nie rozwijała to nie byłoby dalszych objawów, a odczuwam je wyraźnie. Cóż, w piątek wszystko się wyjaśni, wiec byle do piątku.
Wasze komentarze dodają mi wiary i siły. Mam nadzieje, że za kilka miesięcy jak juz będę miała duży okrągły brzuszek to będę czytała te wpisy i śmiała się, ze tak bez sensu się martwiłam. A od dzisiaj piersi bola jeszcze bardziej i otoczka wokół brodawek znacznie się powiększyła. W brzuchu czuje od czasu do czasu czuje lekkie kłucie i ciągnięcie. Plamienia całkiem ustąpiły. Właściwie juz o nich prawie zapomniałam. Przez kilka ostatnich dni przy okazji wizyt w toalecie paraliżował mnie strach czy nie ma np krwi na wkładce, ale juz mi to mija. Jestem dobrej myśli. W ovu rozpoczynam dzisiaj 9 tydzień ciąży, ale zarodek rozpoczyna dopiero 5 tydzień swojego istnienia. Wiec teoretycznie jeżeli lekarz nie znal nawet daty owulacji to wg usg mógł dodając dwa tygodnie określić ciążę na 6 tydzień. Jestem pewna, ze wszystko będzie dobrze i nawet nie myślę inaczej. Myślę, ze gdyby ciąża się nie rozwijała to nie byłoby dalszych objawów, a odczuwam je wyraźnie. Cóż, w piątek wszystko się wyjaśni, wiec byle do piątku.
Wasze komentarze dodają mi wiary i siły. Mam nadzieje, że za kilka miesięcy jak juz będę miała duży okrągły brzuszek to będę czytała te wpisy i śmiała się, ze tak bez sensu się martwiłam. A od dzisiaj piersi bola jeszcze bardziej i otoczka wokół brodawek znacznie się powiększyła. W brzuchu czuje od czasu do czasu czuje lekkie kłucie i ciągnięcie. Plamienia całkiem ustąpiły. Właściwie juz o nich prawie zapomniałam. Przez kilka ostatnich dni przy okazji wizyt w toalecie paraliżował mnie strach czy nie ma np krwi na wkładce, ale juz mi to mija. Jestem dobrej myśli. W ovu rozpoczynam dzisiaj 9 tydzień ciąży, ale zarodek rozpoczyna dopiero 5 tydzień swojego istnienia. Wiec teoretycznie jeżeli lekarz nie znal nawet daty owulacji to wg usg mógł dodając dwa tygodnie określić ciążę na 6 tydzień. Jestem pewna, ze wszystko będzie dobrze i nawet nie myślę inaczej. Myślę, ze gdyby ciąża się nie rozwijała to nie byłoby dalszych objawów, a odczuwam je wyraźnie. Cóż, w piątek wszystko się wyjaśni, wiec byle do piątku.
Przepraszam za potrójny wpis ale jakiś błąd jest i nie da rady usunąć.
---
Wiadomość wyedytowana przez autora 11 grudnia 2012, 07:20
Kochane jesteście dziewczyny. Dziękuję wam bardzo. A dzisiaj mam dobry humor. troche denerwuje mnie fakt, ze za naukę trzeba się wziąć bo sesja się zbliża wielkimi krokami. Ale przynajmniej nie będę tak dużo myślała. Nie byłam na uczelni juz dwa weekendy z rzędu. Najpierw wymioty mnie męczyły, a teraz lekarz kazał zostać poprzedni weekend w domu.
Nadla @ ale już z każdym dniem coraz bliżej owu 
od dzisiaj na siłownię 
Znalazłam towarzyszkę broni w tych planach mam nadzieje że zaplata za miesięczny karnet i kompanka mnie dostatecznie zmotywują do ćwiczenia 
dziś dzień na targu kupiłam sukienkę i parę innych drobiazgów..
ciągle łykam tą luteinę.. jutro powinnam iść do ginki chciała widzieć się za 10 dni więc odwiedzę ją jutro
OST. razem jak byłam i brałam luteinę to było rok temu i pamiętam jak powiedziała że prawdopodobnie to WCZESNA CIĄŻA bo szyjka jest zasiniała był wtedy 13 piątek i 50 urodziny mojego taty.. śmiałam się w duchu że będzie miał prezent na 50-tke ale byłam też przerażona nieznamym
jednakże po zrobieniu testu na 2 dzień dostałam @
Ciekawe jak będzie w tym roku 
Wiadomość wyedytowana przez autora 11 grudnia 2012, 11:06
Franca się już kończy więc nadejdzie wolność i nowe poczynania 
Kochane dziewuszki... Dzisiaj wigilia, chciałabym złożyć wam wszystkim najserdeczniejsze życzenia. Oby ten nowy rok, lub najlepiej jeszcze stary przyniósł wam ukochane fasolki. Życzę wam tego z całego serca. Wesołych Świąt:)
Dzisiaj postanowiłam kupić sobie nowe testy owulacyjne. tamte co miałam zamawiałam przez allegro to szczerze powiedziawszy o kant d**y rozbić. Musiałam się naprawdę dobrze wpatrywać aby cokolwiek na tych testach dojrzeć. dzisiaj poszłam kupiłam sobie te testy owu co są w Rossmannie zrobiła koło południa i piękne 2 krechy. widać wyraźnie jak na dłoni czy jest owu czy nie a tam trzeba było brać na domysł. Już nigdy więcej nie zamówię testów z allegro.
Teraz tylko pozostaje się modlić aby nam się udało i te nasze przytulaski zaowocowały pozytywnie.Dzisiaj znowu wymęczę chyba wieczorem tego mojego mężusia :p mam tylko nadzieje, że owu nie było 14dc bo ten wzrost tempki już drugi dzień z rzędu mnie trochę martwi. Jakby się okazało że owu była 14dc to raczej marne szanse na cokolwiek w tym cyklu bo w najbardziej płodny czas nic nie działaliśmy. Ehhh zobaczymy co to z tego wyjdzie. Póki jest jeszcze okazja trzeba działać potem będzie już tylko czekanie
Myślałam, że przeziębienie już mi przechodzi a tu nic z tego. Dalej kaszlę jak kaszlałam i mam okropny katar. Gorączki nie mam, poranny pomiar pokazał 36,2 stopnia. Mam nadzieję, że szynko mi przejdzie. Jakoś nie mam dzisiaj na nic siły. Już 13 a ja jeszcze nic od rana nie zrobiłam. Muszę skoczyć tort urodzinowy dla naszego Przyjaciela, wiecie taki z masa cukrową i figurkami. Biszkopt już mam upieczony, figurki ulepione, zostało jeszcze przełożyć tort masami, obłożyć go masą cukrową i poskładać wszystko do kupy, ale jakoś nie mogę się zebrać. I jeszcze muszę jechać odebrać ze sklepu prezent urodzinowy i na 18 mamy iść do niego na spotkanie urodzinowe w małym gronie. Tak więc muszę się zmobilizować do działania, chociaż najchętniej bym się zakopała pod kołderką.
W kwestii staranek działamy intensywnie 

chociaż wiem, że jeszcze do owulacji zostało dużo czasu... Nie lubię czekać ani na owulację ani potem na dzień @...
właśnie wróciłam z 2h treningu na siłowni znajomi dali mi w kość
ale to dobrze ^.^
niestety wyszło moje lenistwo ograniczające się do wstawania z łóżka...
pod koniec treningu po biegu na bieżni trochę zakręciło mi się w głowie.. ;/
A potem za jakiś czas zaczął troche boleć mnie prawy jajnik ;|
chyba przegięłam jak na 1 raz ;p
Ale może ćwiczenia uregulują trochę moją gospodarkę hormonalną 
już czuje jutrzejsze zakwasy ;p
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.