mala29_ Czekajac na wielkie marzenie 6 września 2012, 13:44

Kolejny dzień i co .... i parszywy humor. Jak mnie łatwo rozzłościć. A już myślałam że zacznie się fajnie bo moje kochanie wróciło wcześniej do domu aż się ucieszyłam, a tu oznajmia mi ze do biura jeszcze musi jechać :( i dupa już kiepski humor aż mi się płakać chce. Bo znów będziemy się późnym wieczorem widzieć albo nie bo będzie już spał :( Co za życie. Ale ciesze się na jutrzejszy dzień, będziemy mogli sobie troszkę razem posiedzieć bo musi mieć jutro wolne :) i do lekarza pomykamy :). Ostatnio to ogóle byle gówno jest mnie wstanie wyprowadzić z równowagi i ciągle kręgosłup mnie boli raz mocniej raz słabo, a do tego przypatrzyło mi się zapalenie mięśni w nodze. Nie wiem jak wytrzymam w pracy dzisiaj.

milola86 "Mamo..." 6 września 2012, 18:19

Tak się wstydzę...tego że mam takie a nie inne problemy. Już teraz wiem skąd te przesądy, że nie powinno się mówić nikomu o ciąży przed ukończeniem 1 trymestru...Gdybym trzymała buzię na kłódkę, dziś nikt by o niczym nie wiedział, a na pytania odnośnie powiększenia rodziny odpowiadałabym twardo że na razie nie planujemy albo że chcemy na razie nacieszyć się sobą, w końcu jesteśmy młodym małżeństwem. Ale ja oczywiście chciałam wykrzyczeć całemu światu, że zostanę mamą!!Przez myśl mi nie przeszło, że może coś pójść nie tak, że wszystko może się skończyć w jednej chwili.Teraz odnoszę wrażenie że wszyscy o tym wiedzą i myślą o mnie "to ta, co nie może urodzić dziecka" Pewnie wyobrażam sobie zbyt wiele, może wcale tak nie myślą i to moje chore wyobrażenia, ale nie mogę się pozbyć tego przekonania.
Potrzebuję dziecka jak powietrza...
Na razie jeszcze wierzę,że będę je kiedyś mieć, wtedy wszystko by się zmieniło...


Wiadomość wyedytowana przez autora 7 grudnia 2012, 09:27

tak bardzo bym chciała, żeby moje marzenie się wreszcie spełniło... tak bardzo...

popadam w obsesje sprawdzam swoje ciało jakbym była nawiedzona, doszukuje się najmniejszych symptomów, ale ich nie widać... piersi przestały już boleć apetyt spadł, nie chce mi się już słodyczy, a to zawsze oznacza tylko jedno...@, sama nie wiem czy dołować się jeszcze bardziej i mierzyć jutro temp., może lepiej spokojnie poczekać na nowy cykl, bo już teraz czuje że prędzej czy później go zacznę... ciężko kolejny raz tracić nadzieje

30 dc temp. 37,01- spadła, test ciążowy negatywny - jak zwykle...:(


Wiadomość wyedytowana przez autora 7 września 2012, 06:39

Łucja13 To będzie prawdziwy CUD... 7 września 2012, 07:53

Jest piątek...uwielbiam ten dzień bo perspektywa dłuższego sobotniego snu jest dla mnie motorkiem na cały dzień :)
Wczoraj udało mi się upiec cudowny bezglutenowy biszkopt na Tort urodzinowy dla mojej córki...no buzia mi się sama śmiała :)... udaje mi się coś jednak ...:)
Trwam w czasie maksymalnej płodności...więc czuję się taka...mh...ładna, kobieca...taka inna. Czekam na mojego ukochanego po tygodniu nie widzenia się... i marzę aby ten weekend zaowocował maluszkiem. Boże Błagam aby się udało !!!!

Łucja13 To będzie prawdziwy CUD... 7 września 2012, 07:59

MAM DLA WAS RADĘ...
Jeśli do obecnej chwili Wasz portfel nie jest pusty, z powodu masy pieniędzy wydanych na lekarzy, badania, leki...to POLECAM zrobienie badania na alergię!!!
Są specjalne testy z krwi...niestety dość drogie. Ale ostatnio czytałam bardzo ciekawy artykuł dotyczący alergii pokarmowej i jej wpływu na zdolność zajścia i utrzymania ciąży!!!
Organizm zanim skupić się na tym aby przyjąć maleństwo niejako skupia się na wytwarzaniu przeciwciał przeciwko czemuś czego nam jeść nie wolno!!!Alergia jest powszechną, cywilizacyjną chorobą często nie dającą nam jasnych symptomów. Najlepiej zapytać lekarza chociażby pierwszego kontaktu a jeśli mamy dobrego ginekologa to też warto porozmawiać!!!

natalli Brak wiary,że cuda się zdarzają 7 września 2012, 09:54

Zastanawiam się czy powinnam zrobić sobie test ciążowy, zresztą po co???? zeby zobaczyć to co już i tak wiem.


Mam doła, nie mam siły,co dalej

Głupia jestem... temp. powoli spada, test negatywny a ja dalej się łudzę, a ja dalej mam nadzieje, czemu zawsze tak cięzko pogodzić się z porażką ?? siedze w pracy i powstrzymuje się od płaczu... w poniedziałek dzwonimy do kliniki....a może do poniedziałku @ nie przyjdzie ? może jednak zdarzy się cud...

Dzisiaj 20 dc z niecierpliwością czekam na kolejny cykl, ten był niestety bezowulacyjny, jestem pełna nadziei, że w końcu się uda i będzie ciąża. Kolejny cykl również będzie monitorowany . Po urlopie jestem wypoczęta i z wielkim zapałem wróciłam do pracy.

natalli Brak wiary,że cuda się zdarzają 7 września 2012, 22:42

DZISIAJ TO 24 DZIEŃ CYKLU

Marycha80 na ciążę jeszcze nie czas 8 września 2012, 12:20

Wczoraj dłuuuga posiadówa przy herbacie z naszymi przyjaciółmi. Przekonałam moją kochaną M. do ogarniania cyklu za pomocą tych programów w necie... No bo oni się starają, ale robią to jakoś w ciemno. No i co jakiś czas się rozwodzą - kłócą na śmierć i życie... Więc M. powiedziała, że nam zazdrości tego całego zakochania.. Że jesteśmy w siebie zapatrzeni po całym roku bycia razem... I dlatego ta posiadówa zamieniła się w poradnię związkową... Ale było mega miło... A to, co mi powiedziała M., dało mi nowych sił do starania się o nasz związek :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 8 września 2012, 12:20

bilibili starania o trzecią kruszynkę :) 8 listopada 2012, 06:24

Nie ma to jak uregulowany cykl... wczoraj test ciążowy negatywny a dziś temperatura wzrasta ( 32 dzień cykli) po prostu cudownie...

Marycha80 na ciążę jeszcze nie czas 9 września 2012, 13:58

Nienawidzę moich teściów. Nie dość, że nie dają mi dojść do słowa, zakazują nam się przytulać (zwłaszcza na leżąco), nie mówiąc już o całowaniu, to jeszcze mają mnie za oszustkę (uważam, że w momencie, gdy nie ma się kasy na jedzenie, można jechać na gapę) i wpieprzają się nawet w to, czy popijam jedzenie, czy jem na sucho i potem dopiero piję. Wpieprzają się w moją religijność. Nawet Janusz ma ich dosyć. Wszystko dla nich jest grzeszne, nieodpowiednie i w ogóle gorszące. Mają mnie za pasożyta. Więc teraz po prostu nie będę do nich przyjeżdżać. Ja będę miała spokój i oni też. Ale Ala na tym ucierpi, bo beze mnie nie będzie umiała wyćwiczyć zadanych utworów. Współczuję Januszowi takich rodziców. To już moi są w porównaniu do nich kochani i ludzcy.

Łucja13 To będzie prawdziwy CUD... 9 września 2012, 18:50

Niedzila pod znakiem super czasu, super pogody i znaku zapytania...pierwszy raz jestem zszokowana moim wykrese, pierwszy raz zdarza się, że jest on zuoełnie inny od każdego jaki zaobserwowałam...a oznacza to, że jest jeszcze coś co może mnie zaskoczyc...dziś 16 dzień cyklu...teoretycznie okolice owulacji albo i po owulacjii...a moja temp. strasznie spadła... Cóż ponoc z najdziwniejszych wykresów potem wychodzi ciąża...liczę na piękne starania jeszcze jutro i mam sobie nadal mnóstwo nadziei...odwiedził nas dziś mój dobry znajomy...dużo dobrych i pięknych słów padło... ogromna ufnośc Bogu i Jego planom prze de wszystkim :) TO BYŁ KOLEJNY DOBRY DZIEŃ!!!
Wczoraj zaś pomyślałam, że powinnam nauczyc się zaakceptowac swoją niepłodnośc...powinnam nauczyc się z nią życ a w sercu nadal miec nadzieję, że ten stan może kiedyś się zmieni :)

mala29_ Czekajac na wielkie marzenie 9 września 2012, 19:47

Dzień zaczął się świetnie :) mam dużo wiary i nadziei ze kiedyś się uda i zostaniemy szczęśliwymi rodzicami :) a ten cykl sobie lekko odpuszczam, nie przywiązuje teraz aż tak dużej wagi do mierzenia tempki . :) Zobaczymy co nam przyniesie czas :)

Niestety i tym razem się nie udało, @ wczoraj przyszła tak jak zapowiadała to tempka. przeryczałam pół dnia, a teraz o dziwo czuje ulgę, chyba dlatego, ze ta niepewność mnie wykańcza, każda kocówka cyklu kosztuje mnie naprawde dużo stresu, a teraz przynajmniej sytuacja jest jasna, nowy cykl starankowy czas zacząć, tym razem z pomocą medyczną. Dziekuje Wam kochane za trzymanie kciuków i wsparcie. Anette przesyłaj dalej ciążowe fluidy, oby dotarły do mnie jak najszybciej :)

Łucja13 To będzie prawdziwy CUD... 10 września 2012, 07:56

Poniedziałek...
W sumie nie lubię poniedziałków :)...cały długi tydzień pracy prze de mną, tydzień oczekiwania na "te" objawy... i tydzień, który chcę przeżyć dobrze, pięknie, wypełniony po brzegi tak abym kładąc się wieczorem niczego nie żałowała ani jednej minuty...tak, tak właśnie będzie :)
Temp. wzrosła... Faza lutealna jak dobrze pójdzie od jutra i odliczam te magiczne 4 najważniejsze dni :)

m_f Nasz Synuś już z nami! 22 września 2012, 10:26

Dziś mam mieć @ i jeszcze ani śladu, ani nawet żadnych zwiastunów jeszcze :) Może jednak się uda? Bardzo bym się cieszyła. Chociaż Ovu wyznaczyło mi @ bardzo szybko w tym miesiącu,bo w 24 dniu cyklu, a cykle trwają u mnie zwykle 26 dni... Więc może za 2 dni jednak przyjdzie...

Dziś już temp. poleciała , mogę liczyć na okres nawet dziś , chociaż dziwne, że tak wcześnie ...

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)