basia1614 wielkie nadzieje... 4 października 2014, 11:20

Dzisiaj już mam lepszy humor :) i nie wybucham na wszystkich:)

Przez ostatnie dni, jak Mężuś pójdzie już do pracy, śnią mi się jakieś dziwaczne sytuacje :) Całe szczęście, że jeszcze nikogo nie morduje :p Moja przyjaciółka wymordowała już całą swoją rodzinę i połowę znajomych, w tym nas :p takie cuda to chyba tylko po bromergonie... Wy też tak dziewczyny macie/ miałyście?:) Ciekawe jaki będzie kolejny skutek uboczny? hazard? :p

A tak na poważnie... Muszę wziąć się w garść i nie dołować się z byle powodu. Muszę przestać rozmyślać. Owszem ciekawi mnie jak ten cykl się skończy ale do jego końca zostało jeszcze wiele czasu więc musimy działać :)

Mamax Walka o Bobo. 4 października 2014, 12:48

Dwie partie ubranek dla Julianka juz sa poprane i poprasowane. Jeszcze jedna partia i bedzie koniec :-) Czesc tych ubranek spakowalam juz do torby bo zamierzam je wziasc do szpitala, reszta jest ladńie ulozona w komodzie. Swoja torbe szpitalna tez juz mam spakowana, musze dolorzyc tylko kosmetyki i kupic sobie jakies klapki pod prysznic i do biegania w szpitalu. Bo domowych ciapow brac nie chce. Wczoraj bylismy u znajomych. Dostalismy od nich super cieply i wygodny spiworek do fotelika samochodowego. Strasznie sie z niego ciesze bo przez cala zime jak bedziemy jezdzic autem czy wozkiem nie bede sie musiala gimnastykowac z kocykami a maluszkowi bedzie w nim cieplo ;-) Dzisiaj obudzilam sie z mega bolem gardla i katarem, Maximilianek tez znowu smarka- Obysmy sie jakos wyslizgneli chorobsku....


Wiadomość wyedytowana przez autora 4 października 2014, 12:48

basia1614 wielkie nadzieje... 4 października 2014, 12:58

Uwielbiam K między innymi za jego poczucie humoru :D Zaczęliśmy rozmowę na temat imion... Dla dziewczynki Zuzia a jeśli chłopczyk to Bartosz :) to już dawno było ustalone :) jeszcze nawet przed ślubem :) a dziś zapytałam ukochanego a co jeśli będą 2 dziewczynki lub dwóch chłopców? :D Jeśli 2 chłopców to będzie Bartosz i Bartłomiej :) zawołasz Bartek i obaj przylecą :D taką otrzymałam odpowiedź :) A tak serio to z męskim imieniem był problem. Mamy dość sporą rodzinę tzn ja mam 6 rodzeństwa i oni mają swoje dzieci więc ciężko było zdecydować się na jakieś :p W każdym razie nie udało nam się uniknąć powtórki :p Stanęło na Wojtusiu i Marysi :)

soprecious68 W oczekiwaniu na wymarzone dziecko 4 października 2014, 13:36

Super, wstalimy z wyra o 13 i teraz wszytko na hip hop ... Czeka mnie spotkanie z rodzinka oraz w koncu po tygodniu czekania zobacze chrzesniaka .. Poki co jest moim oczkiem w glowie. Ma roszczep podniebieni i jest po operacji . ale trzyma sie dobrze jak na tak powazny zabieg. Ma 6 miesiecy i jest cudownym dzieckiem ;)


Milego popoludnia. ;*


Nata.

Daria89 Misja "Dzidziuś" 4 października 2014, 14:47

A więc tak.... ;) 29 września rano przed godz 7 mój syneczek kopał sobie w brzuszku tak że poczułam i usłyszałam nawet jakby kopnął tak że coś w środku "pękło", myślałam że to mam takie gazy w brzucholu i tak flaczki sobie strzelają heh, no to wstałam wtedy na siku i ledwo złapałam za klamkę drzwi w pokoju a tu chlust po nogach wody poplyneły i stałam w kałuży a za mną do łazienki dalej leciały zostawiając cała mokrą podłogę wszędzie ;) no to sikam i idę do męża a za mną dalej się leje, mąż w szoku zaraz chciał jechać do szpitala, że to już,że nie mogę przecież w domu być jak już wody odeszły a ja przecież jeszcze musiałam się wykąpać i ogarnąć do porodu ;)
Nalałam sobie dużo wody do wanny i tak siedziałam chwilkę, polewałam troszkę po brzuchu, ogarnełam się tam na dolę ;) i w sumie to czekałam na skurcze.
Po kąpieli z ręcznikiem miedzy nogami ( bo wody dalej ciekły) jeszcze zeszłam do kuchni z mężem zjeść śniadanie ( oczywiście on z przejęcia nic nie zjadł )
Poszliśmy do pokoju, powoli przygotowywałam się i co jakiś czas czułam napinanie sie brzucha i ból jak na okres ( występowało to co 3 min ) Poczułam jeszcze małe parcie na kupę ;P chyba przez to bo bałam się żę zrobię kupę w trakcie porodu. Mąż poganiał mnie żze to już trzeba jechać, a brzuch napinał się już trochę bardziej ale ból był też taki jak przy okresie ( no i było już co 2 min) PO godz 8.00 jedziemy do szpitala, oczywiście nie było gdzie zaparkować i każe męzowi jechać na parking na mieście no ok 1 km od szpitala. 8.30 skurcze są trochę bardziej bolesne ale to nic strasznego, nadal ból okresowy taki mocniejszy. spacerkiem idziemy do szpitala no i liczę sobie co ile są skurcze ;) W szpitalu ok godz 8.40 zostaje przyjęta na porodówkę ( połóżna przyjmująca straszna franca )Prowadzi mnie na salę narodzin żęby podłąćzyć ktg a męża odesłała do poczekalni twierdząc ze po co ma isc jak tu jeszcze nic sie nie dzieję i ma zostać ( miałam ochotę ją zabić) kładę się na fotel pod ktg i zaczynają sie juz skurcze coraz bardziej bolesne chwilę po godz 9.00, ale to już takie że zaczynam przebierać sobie nogami bo na boku i leżąco było mi strasznie niewygodnie. Inna Położna ktora miała odbierać poród widzi że mnie boli i pyta czy czuję może parcie takie jak na kupę to ja jej mówie że już od godz a ona Ojej to szybko badamy...zagląda, bada i mówi 9cm możemy poprzeć przy skurczu ( druga polożna przyjmująca w szoku że tak szybko, każe przyjść mężowi ) w czasie skurczu oczywiście masaż szyjki chwilkę ( bolało gorzej jak ten skurcz ) no i mówi że jak zacznie się skurcz to mam sobie poprzeć, no więc robie co mówi, mąż przy mnie cały przejęty ;) po skurczu położna mówi że czuje główkę ,że jest już blisko no i zaczeły się skurcze już bardzo bolesne, wstałam i na stojąco parłam i z chwilą kiedy czułam że nadchodzi skurcz chciałam żeby wcale nie przychodził..bolało okropnie ale chyba przez to że głowka była już nisko i z chwilą parcia aż zagryzałam fotel i ściskałąm rękę męża ( a on biedak dopiero na drugi dzień mówił ze bolala go ta dłon heh;) położna każe się położyć ale jeszcze chwilę klęczę na fotelu i parłam, jak położyłam się było jeszcze gorzej bo głwkę już było widać i aż nog nie mogłam oprzeć szeroko na uchwyty bo tak uwierało. Położna daję znieczulenie i przy następnym skurczu na który czekaliśmy chwilkę dłużej ( przynajmniej mogłam odpocząć) nacieła mnie i tylko jak kazała przeć szybciutko wyskoczył mój syneczek i w tym momencie cały ból minął..poczułam tylko wielką ulgę ;) Miałam synka na brzuchu, mąż płaczę i ja płaczę no i Igorek też :) Nawet nie wiedziałam że dziecko położone od razu na brzuch tak cudownie pachnie <3 został szybko zważony i zmierzony i dalej położony na brzuch a lekarz w tym czasie mnie zszywał ( myślałam że będzie to bolało a tu nic a nic heh )
No i tak w godz po przyjechaniu do szpitala przyszedł na świat mój syn Igorek :)
3940g i 57 cm :) był taki duży że podczas parcia główka cofała się bo tak to urodziła bym szybciej ;)

1fd49a1134925f1bmed.jpg

2bf614aeca4dd103med.jpg

Już po owu, już po staraniach. Teraz już wszystko w rękach Opatrzności. Oczywiście pełno ciążowych objawów: a to kłuje mnie macica, a to mam mdłości, a to czuję kłucie w piersiach, pociąganie. Pewnie zwykłe objawy fazy lutealnej, których wcześniej nie czułam z powodu antykoncepcji. Pamiętam jednak, że w poprzednim cyklu też takie miałam i nic z tego nie wyszło. Ale jestem jakaś spokojna - będzie super jak się uda a jak nie to spróbujemy w kolejnym cyklu. Taka pozytywnie jestem nastawiona. Jak przyjdzie miesiączka będzie mi strasznie przykro ale to chyba wszystkie starające o dziecko kobiety tak mają. Potem się otrząsają i działają na nowo.

Lollis Ja + On + Ona ...i ? 4 października 2014, 16:55

Mój cudowny mąż wczoraj wieczorem przyniósł mi ogromny bukiet kwiatów :D
Uznał, że dawno od niego ich nie dostałam i że mi się należą <3
Dzisiaj od samego rana maluje naszą przyszłą sypialnie i zrobił zakupy...
A ja leżę i pachnę :P

Nie wiem czy to zasługa programu "O matko!" i odcinku "tata w ciąży", czy mój mąż jest po prostu sam z siebie tak wspaniałomyślny ? :D

Polecam wam dziewczynki stronę fundacji Rodzić po ludzku. Możecie tam znaleźć wszystko co chcecie wiedzieć o szpitalu, w którym będziecie lub chcecie rodzić. Są też tam opinie dziewczyn, które doświadczyły porodów przed nami.

Chyba (?) w Biedrze mamuśka kupiła prezent dla Lili : książeczkę "To dziewczynka!", która jest pamiętnikiem od narodzin do skończenia 3 lat. Śliczna grafika i mnóstwo fajnych wspomnień można zapisać.

A mojego męża muszę dzisiaj jakoś dobrze wynagrodzić ;)

<3 22 TYDZIEŃ CIĄŻY <3

Wczoraj rozpoczęliśmy z dziubkiem 22 tc :) czas leci ! :D
Czujemy się cały czas bardzo dobrze :) mały daje coraz więcej popalić mamusi ;) kopie, rusza sie się bardzo często :) czuję go jak siedzę, stoję w nocy nad ranem jak buszuje :D
W poniedziałek USG połówkowe ;) oczywiście nie możemy się z mężem doczekać kiedy zobaczymy naszego dziubka <3 a oto jak się prezentujemy <3

34zy51f.jpg
2ahy24o.jpg
25sndie.jpg

Bergo Bergo - nowa ja 4 października 2014, 18:39

Od początku ciąży mówię, że nie chcę wtrącania się, babć dulczących nad głową, wiecznych gości w domu. Powtarzam do znudzenia, że musimy sami się ogarnąć z dzieckiem, że proszę aby zadbał o nasz spokój i możliwość zapoznania się z własnym synem w spokoju, bez zbędnych osób. Ciągle mówię o swoich lękach związanych z "dobrymi radami", z próbami wychowywania dziecka przez babcie. Wkurzyłam się niesamowicie jak moi rodzice naciskali poprzez urządzanie dla mnie pokoju...
Dzisiejsze pytanie mojego męża: "A może na początku pojedziesz do rodziców?"

Nie będę nawet opisywać czym się to skończyło...

JEBANA JEST W CIAZY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!;/ TERAZ ZROBILA 2 TEST 2 KRECHY ODRAZU SIE POKAZALY CIAZOWA KRECHA MOCNIEJSZA OD TESTOWEJ!!!!!!!!!!!;/ NIE CHCE TAKIEGO ZYCIA NIE CHCE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


Wiadomość wyedytowana przez autora 5 października 2014, 11:47

niniacz ABY ZDARZYŁ SIĘ CUD... 4 października 2014, 19:18

hehe ale trafne zrządzenie losu :)

beti97 Czekam na Ciebie Kruszynko- endokobietka 4 października 2014, 19:38

Dziś 9 tydz 3 dzień ciąży. Do tego czasu zdążyłam zakosztować wszystkich rozkoszy I trymestru. Mdłości, wymioty, wahania nastrojów etc. Dr google dokształcił mnie w możliwe najczarniejsze scenariusze jakie mogą mnie spotkać. Od pewnego czasu już nie czytam bo szkoda się stresować na zapas. W 6 tyg mój Kropek miał 5mm i serduszko jak dzwon. Teraz idziemy na wizytę równo w 10 tyg i troszeczkę się już stresujemy, ale najważniejsze że już tylko 4 dni do zobaczenia z Kropkiem.

niniacz ABY ZDARZYŁ SIĘ CUD... 4 października 2014, 20:34

dziś wyraźnie temperatura mi spadła- ciekawe co się dzieje i jak będszie jutro rano...

Paty090924 STARANIA O DZIDZIE PO PORONIENIU 4 października 2014, 21:18

czy to jest mozliwe? tempka się utrzymuje ..dochodzą do tego bóle sutków typowe objawy... oszalałam?

kasss Czekając na naszą kruszynkę;) 4 października 2014, 21:20

<3 18tc (17+4) <3
jeszcze trzy dni do wizyty tylko trzy dni a czekałam całe 4 tyg i nadal czekam już doczekac się nie mogę jeszcze wczesniej w poniedziałek wizyta u endokrynologa mam głupie myśli nie czuje jesZcze ruchów tzn coś tam czuje ale nie jestem pewna że to jest właśnie TO
cały tydz siedze w domu a dziś sobota mielismy się wybrać do znajomych to rozbolał mnie brzuch a za raz potem jeszcze głowa boli tak jak na okres ostatnim razem bolał mnie tak w 7 tyg i bylismy na IP ale lekarz powiedział że ma bolec bo w ciąży w końcu jestem i to nic dziwnego wiec sobie leże pod kocykiem i słucham kołysanek dla malucha męża wysłałam do znajomych nie chciał iść ale go namówiłam nie chce by przeze mnie sieział non stop w domu
Kochany skarbeczku juz nie długo się zobaczymy mamusia tak bardzo sie stęskniła;)

Testosteron powyżej normy, lekka insulinooporność:-(

Adelo Pozwól mi chociaż mieć marzenia.. 4 października 2014, 22:20

Wróciłam po całym dniu pracy.. Nie było łatwo, a w pewnym momencie powiedziałam, że wieczorem zostawiam wszystko, klucze i już tu nie przyjdę. Aż ni stąd ni zowąd przyszła do mnie zastępczyni kierownika z nową umową... z tego wszystkiego podpisałam ją. Nie wiem po co to zrobiłam, ale byłam zaskoczona i sytuacja była jaka była - nie sądziłam, że to dzisiaj nastąpi. Trudno, najwyżej jak szybko ją podpisałam tak szybko podpiszę wypowiedzenie...

soprecious68 W oczekiwaniu na wymarzone dziecko 4 października 2014, 22:37

Myslalam,ze wylyzuje chociaz na chwile, jednak okazuje sie ,ze nie. Kolejna osoba z najblizszej rodziny została szczesliwa mama,a ja siedzac obok nie potrafie podzielac tego szczescia, tylko jestem dobita, zalamana i coraz bardziej podminowana.


Chce zebysmy tylko stworzyli prawdziwa,pelna rodzine.
Zrezygnowałam juz z posiadania psa ( chcialam cocker spaniela) myslalam,z szczeniaczek mi jakos zajmie czas i chociaz jemu dam swoja milosc,ale juz nie chce. nie chce zastepstwa. szczeniak pewnie poszedl by w odstawke. Nie chce tego.

Druga sprawa to to,ze zaczełam odczuwac bol jajnikow podczas seksu . Zero przyjemnosci, chyba czeka mnie wizyta u gina. Misiek sie wystraszyl. mam nadzieje,ze nic sie zlego ze mna nie dzieje.


Czas isc spac, ale jeszcze bede zmuszona do obejrzenia dwoch odcinkow Miska ulubionego serialu "Gra o tron" zmuszona,bo ledwo paatrzena oczy,ale coz ,wytrzymam jesli dla mezczyzy mojego zycia jest to tak wazne i nieodzowne w zyciu codziennym ;D


Czekamy wciaz na cud ;) razem ,zawsze razem.





Dobranoc. Nata

7 dpt i kryzys wiary.... zaczął pobolewać brzuch jak na @, urlop się kończy i trzeba wracać do pracy, bolą plecy i jakoś tak ogólnie dupiasto.... pytałam dr googla czy jest coś takiego jak kryzys 7 dnia no i podobno jest tak, że dziewczyny mają kryzysy w różnych dniach ale 7 ma w sobie jakąś magię, to idealnie połowa między ET a wizytą z betą i łzami radości lub smutku. Ja sobie wymyśliłam że jutro zakupię testy Pepino o czułości 10, nasikam w poniedziałek i jeśli będzie chociaż cień cienia to pójdę na betę i dam swoim nerwom odpocząć. O ile mnie wcześniej nie zaleje??

zyrcia Chyba się udało ! 4 października 2014, 23:01

Ehh przygotowania do ślubu trwają, Radżi wszystko już ma, a ja nic -_- Z rodzinnego obiadu wyszło wesele, sale, wódka itp. :P
Nie mam pojęcia jaką chcę sukienkę, już się nasłuchałam od babci, że ramiona zakryte, najlepiej za kolano i nie wiem co jeszcze, golf i beret żeby za dużo nie pokazywać :D
Upatrzyłam buty (błękitne), sukienka ma być biała, ale jaka nie wiem...
ffjh7mez7g9e_t.jpg
Ma ktoś jakieś pomysły co do tego :D?
Nie podobają mi się żadne cekiny, falboony itp. Chciałabym coś prostego, ale zarazem seksownego i eleganckiego :D a no i najlepiej tanio :D Wymagania nie małe :D
Wolę oglądać ciuchy dla bobasów, bo tam wszystko mi się podoba :D
Radżi wygląda w garniaku jak Don Corleonoo, a ja co :D
HELP !!


Wiadomość wyedytowana przez autora 4 października 2014, 23:02

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)