Forum Męskie sprawy Bezplemnikowcy - TESE/mTESE
Odpowiedz

Bezplemnikowcy - TESE/mTESE

Oceń ten wątek:
  • angelwings Koleżanka
    Postów: 153 17

    Wysłany: 12 stycznia 2019, 13:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sesil wrote:
    Ziziu, kochanie! Na wstępie chciałabym Ci bardzo bardzo podziękować że zmotywowalas nas by pojechać do doktora Wolskiego! :*

    Dziewczyny, proszę Was! Nie popelniajcie naszego błędu i gdy spotka Was azoospermia to nie traćcie czasu na innych pseudo Andrologow tylko od razu jedzcie do Novum do Warszawy! To zdanie wielokrotnie było tutaj wspomniane i właśnie na własnej skórze sprawdziliśmy że jest w 1000% prawdziwe!

    Cieszę się, że trafiliście do dr. Wolskiego:) niejednokrotnie powtarzam na forach, żeby nie tracić czasu na pseudo lekarzy, którzy nie mają wiedzy i działają po omacku.Sami z mężem tego też doświadczyliśmy i kto wie- jeśli bylibyśmy od razu dobrze poprowadzeni dzisiaj może nie przechodzilibyśmy przez taki koszmar, że już nie mamy szans na swoje biologiczne potomstwo.
    Mimo, że doktorowi nie udało na się u nas znaleźć plemników, wiedzieliśmy od pierwszej wizyty, że jesteśmy w najlepszych rękach.

    Mam nadzieję, że Wasza historia skończy się szczęśliwie i jeszcze w tym roku będziecie cieszyć się z ciąży:) Trzymam mocno kciuki.

  • mwm Autorytet
    Postów: 1374 757

    Wysłany: 12 stycznia 2019, 14:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja tez mocno trzymam kciuki!!! :) on leczy z sukcesami beznadziejne przypadki, dla wielu lekarzy brak plemników to tylko dawca a on walczy do końca. Mi na pierwszej wizycie chciał dac skierowanie na szczepienie przeciwko żółtaczce z tego co pamietam, przed podejściem do in vitro, ale my w szoku uznaliśmy ze cos z nim nie tak skoro od razu kieruje nas na in vitro, po zobaczeniu kilku badań, dzisiaj to wszystko rozumiemy, chociaż niestety jego przeczucie w biopsji iglowej się nie sprawdziło ;)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 stycznia 2019, 14:29

    Kwiecień 2020 👶🏻
  • Sesil Autorytet
    Postów: 776 467

    Wysłany: 12 stycznia 2019, 16:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mt30 wrote:
    Sesil no widzisz, nie było co się martwić skoro wcześniej w biopsji były plemniki. Nic innego dr. nie mógł Wam powiedzieć. Jednego tylko nie rozumiem, dlaczego nie może być wykonana u Was zwykła biopsja Tese, prawdopodobieństwo znalezienia jest przecież bardzo duże.
    Nie rozumiem też, dlaczego witaminy miałyby zrobić wodniaka. Może to bardziej powikłania po biopsji lub operacji zpn?
    U Ciebie od razu byłaby inseminacja?

    Niby nie było się czym martwić ale gdy wszyscy lekarze w koło mówili ze tak naprawdę to nic nie mamy bo taka ilość to nie ilość to wiesz... człowiek zaczyna wątpić we wszystko. Na całe szczęście dr. W potwierdził moja tezę nad która ja bardzo się umierałam - mąż już przestawał wierzyć niestety..
    Pytałam doktora o zwykła biopsje ale powiedział ze druga biopsja to zawsze powinna już być mtese.. w sumie my sami zastanawialiśmy się czy nie zrobić już tej najbardziej dokładnej by już później znowu nie czekać wiec los zdecydował za nas ;)
    Doktor stwierdził ze za dużo się działo w jądrach i zaczęły się buntować.. chwile po żylakami biopsja a potem multum witamin bez chwili odpoczynku.. stwierdził ze powinny mieć spokój przez 3 miesiące w potem dalej działać. Po żpn ani po biopsji nie było wodniaka, teraz w zasadzie tez nie ma tylko zaczęła się zbierać woda w nich..
    Tak, ja będę stymulowana do invitro a w dniu mojej punkcji mąż będzie miał biopsje. Nie chcemy osłabiać plemników mrożeniem a w razie gdy w mtese nic nie znajda to mamy już coś tam zamrożone wiec najwyżej to wykorzystamy..

    03.18 - wyrok azoospermia
    04.18 - wyniki hormonów w normie
    05.18 - inhibina B 283,65 ( 11,5-368 )
    06.18 - mutacja CFTR
    07.18 - zabieg ZPN - bez poprawy
    11.08 - biopsja TESE - kilka plemników znalezionych po odwirowaniu, sprawdzane tylko prawe jądro
    01.19 - zmiana kliniki na nOvum
    03.19 - kuracja przed biopsją
    07.19 Biopsja igłowa, multum plemników dobrej jakości!! :)
    16.07 transfer trzydniowego zarodka 😍
    26.07 beta 92,01 prog 163,70 - 10dpt 😍
    12.08 mamy 💓😍 - 27 dpt
    Mamy ⛄⛄
    Mój wniosek: Nie traćcie czasu na pseudoandrologów!
    Sesil,suwaczek.png
  • Sesil Autorytet
    Postów: 776 467

    Wysłany: 12 stycznia 2019, 16:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    angelwings wrote:
    Cieszę się, że trafiliście do dr. Wolskiego:) niejednokrotnie powtarzam na forach, żeby nie tracić czasu na pseudo lekarzy, którzy nie mają wiedzy i działają po omacku.Sami z mężem tego też doświadczyliśmy i kto wie- jeśli bylibyśmy od razu dobrze poprowadzeni dzisiaj może nie przechodzilibyśmy przez taki koszmar, że już nie mamy szans na swoje biologiczne potomstwo.
    Mimo, że doktorowi nie udało na się u nas znaleźć plemników, wiedzieliśmy od pierwszej wizyty, że jesteśmy w najlepszych rękach.

    Mam nadzieję, że Wasza historia skończy się szczęśliwie i jeszcze w tym roku będziecie cieszyć się z ciąży:) Trzymam mocno kciuki.

    Przypomnij proszę Wasza historie.. dlaczego już nie macie szans na plemniki męża?

    Mwm mnie tez pytał o szczepienie, mam szybko się zorientować i zaszczepić :) śmialiśmy się z mężem ze on był tak zdeterminowany do walki nad nami ze by mógł to zaraz nas na stół weźmie

    03.18 - wyrok azoospermia
    04.18 - wyniki hormonów w normie
    05.18 - inhibina B 283,65 ( 11,5-368 )
    06.18 - mutacja CFTR
    07.18 - zabieg ZPN - bez poprawy
    11.08 - biopsja TESE - kilka plemników znalezionych po odwirowaniu, sprawdzane tylko prawe jądro
    01.19 - zmiana kliniki na nOvum
    03.19 - kuracja przed biopsją
    07.19 Biopsja igłowa, multum plemników dobrej jakości!! :)
    16.07 transfer trzydniowego zarodka 😍
    26.07 beta 92,01 prog 163,70 - 10dpt 😍
    12.08 mamy 💓😍 - 27 dpt
    Mamy ⛄⛄
    Mój wniosek: Nie traćcie czasu na pseudoandrologów!
    Sesil,suwaczek.png
  • Zizu87 Autorytet
    Postów: 1934 1357

    Wysłany: 12 stycznia 2019, 17:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sesil bardzo się cieszę z dobrych wiadomości :-)

    Miałam dokładnie takie same odczucia jak pierwszy raz wyszliśmy z gabinetu od dr W. Dał nam wiarę, że może się udać, nie skreślił męża mimo złych wyników. On widział pewnie setki, a może i więcej pacjentów z azooospermią. Podejście dr W. bardzo pomaga. My jechaliśmy pierwszy raz zrezygnowani, w zasadzie po wyrok. A on nam powiedział, że tak w zasadzie to dopiero zaczynamy walkę. I kazał nie tracić nadziei.

    Dobrze, że podchodzicie do m-tese. To jest najdokładniejsza metoda. Zrobicie wszystko co można. Bo z tego co pisałaś o poprzednim andrologu, do jego działań można mieć wiele zastrzeżeń. A najłatwiej powiedzieć, żeby decydować się na dawcę. A to jest ostateczność. Moim zdaniem trzeba wykorzystać wszystkie metody jakie są dostępne, a Wy tak właśnie robicie.

    Jeżeli będziecie podchodzić prawdopodobnie do m-teses w czerwcu to warto powoli żebyś się umawiała powoli na wizytę wstępną do ginekologa. Bo na nią się dość długo czeka, czasami jeszcze potrzeba dorobić jakieś badania. A jak będzie bliżej m-tese to już będziesz ogarniała wizytę startową do in vitro a potem stymulację.

    Cieszę się, że mogłam pomóc. Z Twojego postu bije tyle pozytywnej energii :-) Dostaliście nadzieję i szansę. A do czerwca na prawdę nie jest daleko :-)
    Cały czas mocno trzymam kciuki!

  • angelwings Koleżanka
    Postów: 153 17

    Wysłany: 12 stycznia 2019, 17:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sesil wrote:
    Przypomnij proszę Wasza historie.. dlaczego już nie macie szans na plemniki męża?

    Mwm mnie tez pytał o szczepienie, mam szybko się zorientować i zaszczepić :) śmialiśmy się z mężem ze on był tak zdeterminowany do walki nad nami ze by mógł to zaraz nas na stół weźmie
    Nasza historia w skrócie - 6 lat temu pierwsze badanie nasienia, pojedyncze żywe plemniki. Między czasie wizyty u różnych specjalistów, leczenie i brak plemników w nasieniu. Do dr Wolskiego trafiliśmy ok 2 lat temu, najpierw skierował nas na operację żylaków, potem w kwietniu 2018 biopsja igłowa - plemników brak. W październiku m-tese, niestety również porażka.

  • Sesil Autorytet
    Postów: 776 467

    Wysłany: 12 stycznia 2019, 18:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zizu87 wrote:
    Sesil bardzo się cieszę z dobrych wiadomości :-)

    Miałam dokładnie takie same odczucia jak pierwszy raz wyszliśmy z gabinetu od dr W. Dał nam wiarę, że może się udać, nie skreślił męża mimo złych wyników. On widział pewnie setki, a może i więcej pacjentów z azooospermią. Podejście dr W. bardzo pomaga. My jechaliśmy pierwszy raz zrezygnowani, w zasadzie po wyrok. A on nam powiedział, że tak w zasadzie to dopiero zaczynamy walkę. I kazał nie tracić nadziei.

    Dobrze, że podchodzicie do m-tese. To jest najdokładniejsza metoda. Zrobicie wszystko co można. Bo z tego co pisałaś o poprzednim andrologu, do jego działań można mieć wiele zastrzeżeń. A najłatwiej powiedzieć, żeby decydować się na dawcę. A to jest ostateczność. Moim zdaniem trzeba wykorzystać wszystkie metody jakie są dostępne, a Wy tak właśnie robicie.

    Jeżeli będziecie podchodzić prawdopodobnie do m-teses w czerwcu to warto powoli żebyś się umawiała powoli na wizytę wstępną do ginekologa. Bo na nią się dość długo czeka, czasami jeszcze potrzeba dorobić jakieś badania. A jak będzie bliżej m-tese to już będziesz ogarniała wizytę startową do in vitro a potem stymulację.

    Cieszę się, że mogłam pomóc. Z Twojego postu bije tyle pozytywnej energii :-) Dostaliście nadzieję i szansę. A do czerwca na prawdę nie jest daleko :-)
    Cały czas mocno trzymam kciuki!

    Kolejny świetny pomysł :) absolutnie bym nie pomyślała by już się umawiać na wizytę startowa :) w poprzedniej klinice do tych mega polecanych doktorów kolejka była strasznie długa... polecacie kogoś konkretnego z Novum do wizyty startowej?

    Trochę nawaliłam na wizycie bo z tego wszystkiego zapomniałam doktorowi powiedzieć ze z początku marca wyjzezdzamy na Zanzibar.. i kurczę tak się zastanawiam. W końcu to zmiana klimatu.. a z drugiej strony tak zaczęłam się zastanawiać czy nie zrobić wizyty z wynikami która doktor chciał pod koniec lutego za jednym wyjazdem do stolicy czyli z początku marca... wylot mamy 10 (niedziela) wiec moglibyśmy do stolicy przyjechać np.w piątek i ogarnąć wizytę.. tylko pytanie czy leki które doktor przepisze do stymulacji są łatwo dostępne? Kupimy ich gdzieś w piątek lub w sobotę? No i czy mąż będzie mógł brać takie leki w całkiem innym klimacie.. zastanawiam się czy jakoś się nie skontaktować teraz z doktorem by coś polecił. Tylko nie mam ani telefonu ani maila :( w sumie między wizyta z wynikami a naszym wylotem to raptem tydzień wiec nie jest tak źle czasowo a mamy do novum 360 km w jedna stronę.. wiec może dałoby się to jakoś ułatwić i załatwić za jednym razem :) (wylatujemy z Warszawy ;))

    03.18 - wyrok azoospermia
    04.18 - wyniki hormonów w normie
    05.18 - inhibina B 283,65 ( 11,5-368 )
    06.18 - mutacja CFTR
    07.18 - zabieg ZPN - bez poprawy
    11.08 - biopsja TESE - kilka plemników znalezionych po odwirowaniu, sprawdzane tylko prawe jądro
    01.19 - zmiana kliniki na nOvum
    03.19 - kuracja przed biopsją
    07.19 Biopsja igłowa, multum plemników dobrej jakości!! :)
    16.07 transfer trzydniowego zarodka 😍
    26.07 beta 92,01 prog 163,70 - 10dpt 😍
    12.08 mamy 💓😍 - 27 dpt
    Mamy ⛄⛄
    Mój wniosek: Nie traćcie czasu na pseudoandrologów!
    Sesil,suwaczek.png
  • Sesil Autorytet
    Postów: 776 467

    Wysłany: 12 stycznia 2019, 18:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    angelwings wrote:
    Nasza historia w skrócie - 6 lat temu pierwsze badanie nasienia, pojedyncze żywe plemniki. Między czasie wizyty u różnych specjalistów, leczenie i brak plemników w nasieniu. Do dr Wolskiego trafiliśmy ok 2 lat temu, najpierw skierował nas na operację żylaków, potem w kwietniu 2018 biopsja igłowa - plemników brak. W październiku m-tese, niestety również porażka.

    Tego totalnie nie mogę pojąć... były plemniki a nagle ich nie ma w ogóle.. doktor ma na to jakieś wytłumaczenie? Jakie wyniki hormonów ma mąż?

    03.18 - wyrok azoospermia
    04.18 - wyniki hormonów w normie
    05.18 - inhibina B 283,65 ( 11,5-368 )
    06.18 - mutacja CFTR
    07.18 - zabieg ZPN - bez poprawy
    11.08 - biopsja TESE - kilka plemników znalezionych po odwirowaniu, sprawdzane tylko prawe jądro
    01.19 - zmiana kliniki na nOvum
    03.19 - kuracja przed biopsją
    07.19 Biopsja igłowa, multum plemników dobrej jakości!! :)
    16.07 transfer trzydniowego zarodka 😍
    26.07 beta 92,01 prog 163,70 - 10dpt 😍
    12.08 mamy 💓😍 - 27 dpt
    Mamy ⛄⛄
    Mój wniosek: Nie traćcie czasu na pseudoandrologów!
    Sesil,suwaczek.png
  • Zizu87 Autorytet
    Postów: 1934 1357

    Wysłany: 12 stycznia 2019, 18:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sesil wrote:
    Kolejny świetny pomysł :) absolutnie bym nie pomyślała by już się umawiać na wizytę startowa :) w poprzedniej klinice do tych mega polecanych doktorów kolejka była strasznie długa... polecacie kogoś konkretnego z Novum do wizyty startowej?

    Trochę nawaliłam na wizycie bo z tego wszystkiego zapomniałam doktorowi powiedzieć ze z początku marca wyjzezdzamy na Zanzibar.. i kurczę tak się zastanawiam. W końcu to zmiana klimatu.. a z drugiej strony tak zaczęłam się zastanawiać czy nie zrobić wizyty z wynikami która doktor chciał pod koniec lutego za jednym wyjazdem do stolicy czyli z początku marca... wylot mamy 10 (niedziela) wiec moglibyśmy do stolicy przyjechać np.w piątek i ogarnąć wizytę.. tylko pytanie czy leki które doktor przepisze do stymulacji są łatwo dostępne? Kupimy ich gdzieś w piątek lub w sobotę? No i czy mąż będzie mógł brać takie leki w całkiem innym klimacie.. zastanawiam się czy jakoś się nie skontaktować teraz z doktorem by coś polecił. Tylko nie mam ani telefonu ani maila :( w sumie między wizyta z wynikami a naszym wylotem to raptem tydzień wiec nie jest tak źle czasowo a mamy do novum 360 km w jedna stronę.. wiec może dałoby się to jakoś ułatwić i załatwić za jednym razem :) (wylatujemy z Warszawy ;))

    Najpierw umów się na wizytę wstępną- to jest taka wizyta kiedy lekarz analizuje wszystkie wyniki i Waszą historię. A dopiero kolejna wizyta to wizyta startowa kiedy rozpisują stymulację- ona jest w cyklu bezpośrednio przed in vitro.

    Najlepiej zadzwoń do nOvum i zapytaj jacy lekarze mają wolny termin w marcu kiedy Wam pasuje. A jak będziesz miała nazwiska to może kogoś uda się polecić :-)

    Co do kontaktu z dr W. to możesz skorzystać z konsultacji telefonicznej. Dowiedz się w nOvum w poniedziałek kiedy się one odbywają. Jest z tym trochę zachodu bo w dniu konsultacji rano dzwoni się do konsultanta i on przygotowuje dokumentację. I potem wieczorem dzwoni się do Dr, niestety dluugo czeka na połączenie ( albo ja miałam zawsze pecha :-P) i można z Dr chwilę porozmawiać. Ale przynajmniej nie trzeba jechać tyle km żeby się czegoś dowiedzieć.

    A co do leków to obok kliniki jest apteka nOvum i tam bez problemu kupisz leki. Apteka jest też czynna w soboty jakby co.

  • angelwings Koleżanka
    Postów: 153 17

    Wysłany: 12 stycznia 2019, 18:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sesil wrote:
    Tego totalnie nie mogę pojąć... były plemniki a nagle ich nie ma w ogóle.. doktor ma na to jakieś wytłumaczenie? Jakie wyniki hormonów ma mąż?
    Nie ma żadnego wytłumaczenia, hormomy były w normie, w przypadku azoospermii czas niestety działa na niekorzyść. Czasu nie cofniemy, staramy się pogodzić z tą sytuacją, chociaż łatwo nie jest. Trafiliśmy na wspaniałą panią psycholog, ale jeszcze długa droga przed nami...

  • mt30 Autorytet
    Postów: 971 154

    Wysłany: 12 stycznia 2019, 18:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    -

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 stycznia 2019, 19:21

    2017 - 2019 - mąż , leczenie 2 operacje, 2 biopsje...
    ja - 37
    AMH 3,55
    2019.04 - IUI, beta 2.7
    2019.05 - IV - krótki protokół (3aa, 1bb, 1bb) - 3 transfery, beta w dwóch pierwszych przypadkach max 8, 3 transfer beta 0
    2019.10 IV - długi protokół (1aa, 1aa, 2xmorule)
    2019.12.28 - transfer 3aa, beta 0

    2programy 4transfery ciąży nie ma

    2020.01 - badam immunologię, ... no i wyszło: CBA: IL-2 wysoko 570, IL-10 2240, PAI-1, MTHR hetero, NK-9% w normie, KIR Bx, brak: 2DL5 (grupa 1), 2DS4norm, 2DS5
    2020.02 - wizyta u dr. i zlecenie szczepień, po 3 szczepieniach allo 27%
    2020.06 - transfer: 1aa po odmrożeniu umarł
    2020.06 - piąty transfer 2xmorule: beta 8dpt: 6.5, beta 10dpt: 3:(
    2020.07 -brak * :(
    2020.07 - IV długi protokół start
    2020.09 - punkcja 14(9 zarodków, w II dobie 6 zarodków, 5 doba: 2 zarodki 1aa, 3bc)
    2020.09 - transfer świeży, 5dpt -0.9, 7dpt-3.1, 9dpt - 9, 11dpt - 27, 14dpt - 77, 18dpt - 73💔
  • angelwings Koleżanka
    Postów: 153 17

    Wysłany: 12 stycznia 2019, 19:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sesil wrote:
    Kolejny świetny pomysł :) absolutnie bym nie pomyślała by już się umawiać na wizytę startowa :) w poprzedniej klinice do tych mega polecanych doktorów kolejka była strasznie długa... polecacie kogoś konkretnego z Novum do wizyty startowej?

    Trochę nawaliłam na wizycie bo z tego wszystkiego zapomniałam doktorowi powiedzieć ze z początku marca wyjzezdzamy na Zanzibar.. i kurczę tak się zastanawiam. W końcu to zmiana klimatu.. a z drugiej strony tak zaczęłam się zastanawiać czy nie zrobić wizyty z wynikami która doktor chciał pod koniec lutego za jednym wyjazdem do stolicy czyli z początku marca... wylot mamy 10 (niedziela) wiec moglibyśmy do stolicy przyjechać np.w piątek i ogarnąć wizytę.. tylko pytanie czy leki które doktor przepisze do stymulacji są łatwo dostępne? Kupimy ich gdzieś w piątek lub w sobotę? No i czy mąż będzie mógł brać takie leki w całkiem innym klimacie.. zastanawiam się czy jakoś się nie skontaktować teraz z doktorem by coś polecił. Tylko nie mam ani telefonu ani maila :( w sumie między wizyta z wynikami a naszym wylotem to raptem tydzień wiec nie jest tak źle czasowo a mamy do novum 360 km w jedna stronę.. wiec może dałoby się to jakoś ułatwić i załatwić za jednym razem :) (wylatujemy z Warszawy ;))
    Jeśli chodzi o leki to w aptece przy Novum mają bardzo dobre zaopatrzenie więc o to bym raczej się nie martwiła. Drugą kwestią jest to, że niektóre leki muszą być przechowywane w lodówce w ściśle określonej temperaturze. Jeśli wylatujecie na Zanzibar to musicie mieć to na uwadze, że ten lek trzeba będzie przewieźć. Dodatkowo, żeby przewieźć leki trzeba mieć zaświadczenie od lekarza.
    Ja na Waszym miejscu bym wykupiła te leki po powrocie z wakacji i wtedy rozpoczęła stymulację. Jak przesuniecie o tydzień to nic się nie stanie,a mniej kłopotów będziecie mieli

  • Sesil Autorytet
    Postów: 776 467

    Wysłany: 12 stycznia 2019, 19:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    W takim razie najsensowniej chyba będzie załatwić wizyty przed wylotem jeżeli się da a leki wykupić po powrocie. Nie będziemy się stresować ze mąż zźle się czuje podczas stymulacji lub ze leki są źle przechowywane...szkoda mi trochę będzie bo to jednak o prawie mieisiac opóźni wszystko no ale cóż.. potrzebowaliśmy tych wakacji bo można zwariować od tego wszystkiego.

    03.18 - wyrok azoospermia
    04.18 - wyniki hormonów w normie
    05.18 - inhibina B 283,65 ( 11,5-368 )
    06.18 - mutacja CFTR
    07.18 - zabieg ZPN - bez poprawy
    11.08 - biopsja TESE - kilka plemników znalezionych po odwirowaniu, sprawdzane tylko prawe jądro
    01.19 - zmiana kliniki na nOvum
    03.19 - kuracja przed biopsją
    07.19 Biopsja igłowa, multum plemników dobrej jakości!! :)
    16.07 transfer trzydniowego zarodka 😍
    26.07 beta 92,01 prog 163,70 - 10dpt 😍
    12.08 mamy 💓😍 - 27 dpt
    Mamy ⛄⛄
    Mój wniosek: Nie traćcie czasu na pseudoandrologów!
    Sesil,suwaczek.png
  • Zizu87 Autorytet
    Postów: 1934 1357

    Wysłany: 12 stycznia 2019, 20:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sesil tak będzie najlepiej, jak leki kupicie po powrocie. A wakacje Wam się należą :-) taki odpoczynek przed kolejnym etapem walki.
    Pomyśl, że to mogą być Wasze ostatnie wakacje tylko we dwoje ;-)

  • Sesil Autorytet
    Postów: 776 467

    Wysłany: 12 stycznia 2019, 20:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zizu87 wrote:
    Sesil tak będzie najlepiej, jak leki kupicie po powrocie. A wakacje Wam się należą :-) taki odpoczynek przed kolejnym etapem walki.
    Pomyśl, że to mogą być Wasze ostatnie wakacje tylko we dwoje ;-)

    Mam taka cicha nadzieje ... ;)
    Ty wtedy prawdopodobnie będziesz już tulić swe maleństwo w ramionach :) ale ten czas leci.. pamietam ze gdy trafiłam na to forum to ty byłaś na etapie walki a teraz już na finiszu ciąży :) ogólnie jak się czujesz? Ciężko już co? :)

    03.18 - wyrok azoospermia
    04.18 - wyniki hormonów w normie
    05.18 - inhibina B 283,65 ( 11,5-368 )
    06.18 - mutacja CFTR
    07.18 - zabieg ZPN - bez poprawy
    11.08 - biopsja TESE - kilka plemników znalezionych po odwirowaniu, sprawdzane tylko prawe jądro
    01.19 - zmiana kliniki na nOvum
    03.19 - kuracja przed biopsją
    07.19 Biopsja igłowa, multum plemników dobrej jakości!! :)
    16.07 transfer trzydniowego zarodka 😍
    26.07 beta 92,01 prog 163,70 - 10dpt 😍
    12.08 mamy 💓😍 - 27 dpt
    Mamy ⛄⛄
    Mój wniosek: Nie traćcie czasu na pseudoandrologów!
    Sesil,suwaczek.png
  • Zizu87 Autorytet
    Postów: 1934 1357

    Wysłany: 12 stycznia 2019, 21:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sesil wrote:
    Mam taka cicha nadzieje ... ;)
    Ty wtedy prawdopodobnie będziesz już tulić swe maleństwo w ramionach :) ale ten czas leci.. pamietam ze gdy trafiłam na to forum to ty byłaś na etapie walki a teraz już na finiszu ciąży :) ogólnie jak się czujesz? Ciężko już co? :)

    Powoli robi się ciężko. Ale staram się nie narzekać :-) Wydaje mi się, że mimo że mam cukrzycę ciążową i trombofilię, to moja ciąża, jest jak na razie (odpukać) bezproblemowa. Biorę co prawda insulinę i heparynę codziennie, ale już się przyzwyczaiłam do tych zastrzyków. Dla mnie to nie jest żaden problem, staram się podchodzić do wszystkiego optymistycznie. W końcu za niedługo moje marzenie się spełni.
    Do porodu zostały mi równo 2 m-ce :-)

  • angelwings Koleżanka
    Postów: 153 17

    Wysłany: 12 stycznia 2019, 21:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zizu87 wrote:
    Powoli robi się ciężko. Ale staram się nie narzekać :-) Wydaje mi się, że mimo że mam cukrzycę ciążową i trombofilię, to moja ciąża, jest jak na razie (odpukać) bezproblemowa. Biorę co prawda insulinę i heparynę codziennie, ale już się przyzwyczaiłam do tych zastrzyków. Dla mnie to nie jest żaden problem, staram się podchodzić do wszystkiego optymistycznie. W końcu za niedługo moje marzenie się spełni.
    Do porodu zostały mi równo 2 m-ce :-)
    Zizu to już ostatnia prosta, musisz być bardzo szczęśliwa:) czy ja dobrze kojarzę, że korzystaliście z dawcy??

  • Zizu87 Autorytet
    Postów: 1934 1357

    Wysłany: 12 stycznia 2019, 23:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    angelwings wrote:
    Zizu to już ostatnia prosta, musisz być bardzo szczęśliwa:) czy ja dobrze kojarzę, że korzystaliście z dawcy??


    Tak ostatecznie korzystaliśmy z nasienia dawcy. W m-tese były plemniki w preparacie bezpośrednim, w badaniu histopatologicznym też znaleziono pojedyncze. Niestety po rozmrożeniu okazało się, że nie przetrwały mrożenia. Doszliśmy do ściany i to był moment żeby przejść do planu B.
    Nie było łatwo bo u mnie po drodze wyszły różne problemy do tego stopnia, że chcieliśmy skończyć leczenie. Ale na szczęście przetrwaliśmy :-)
    Jak patrzę na swojego męża to ciężko powiedzieć, kto z nas jest bardziej szczęśliwy :-) On już oszalał na punkcie Małej a jeszcze nie ma jej na świecie.
    Dlatego uważam, że to była najlepsza (chociaż bardzo trudna) decyzja jaką mogliśmy podjąć.

  • angelwings Koleżanka
    Postów: 153 17

    Wysłany: 12 stycznia 2019, 23:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zizu87 wrote:
    Tak ostatecznie korzystaliśmy z nasienia dawcy. W m-tese były plemniki w preparacie bezpośrednim, w badaniu histopatologicznym też znaleziono pojedyncze. Niestety po rozmrożeniu okazało się, że nie przetrwały mrożenia. Doszliśmy do ściany i to był moment żeby przejść do planu B.
    Nie było łatwo bo u mnie po drodze wyszły różne problemy do tego stopnia, że chcieliśmy skończyć leczenie. Ale na szczęście przetrwaliśmy :-)
    Jak patrzę na swojego męża to ciężko powiedzieć, kto z nas jest bardziej szczęśliwy :-) On już oszalał na punkcie Małej a jeszcze nie ma jej na świecie.
    Dlatego uważam, że to była najlepsza (chociaż bardzo trudna) decyzja jaką mogliśmy podjąć.
    My też doszliśmy do ściany, teraz czujemy się zupełnie bezsilni. Mój m stwierdził, że już nigdy nie będzie szczęśliwy. Utknęliśmy w martwym punkcie i na razie postanowiliśmy dać sobie czas na ochłonięcie po tym wszystkim, co przeżyliśmy w ostatnim roku.
    Fajnie, że macie już tą trudną decyzje za sobą i możecie cieszyć się z ciąży:)

  • Zizu87 Autorytet
    Postów: 1934 1357

    Wysłany: 13 stycznia 2019, 13:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    angelwings wrote:
    My też doszliśmy do ściany, teraz czujemy się zupełnie bezsilni. Mój m stwierdził, że już nigdy nie będzie szczęśliwy. Utknęliśmy w martwym punkcie i na razie postanowiliśmy dać sobie czas na ochłonięcie po tym wszystkim, co przeżyliśmy w ostatnim roku.
    Fajnie, że macie już tą trudną decyzje za sobą i możecie cieszyć się z ciąży:)

    Też przechodziliśmy ten etap... Po którejś ujemnej becie usiadłam i nie wiedziałam, czy mam po co wstawać kolejnego dnia. Taka pustka, poczucie, że wszystko jest bez sensu. Bo całe nasze życie kręciło się wokół tematu ciąży, planowania wizyt w klinice no i zarabiania pieniędzy bo kosztowało nas to bardzo dużo. Nie wiedziałam co będzie kiedy wreszcie powiemy stop, skończymy leczenie i trzeba będzie życie przewartościować. A najgorsze było, że nie umiałam uwierzyć, że to może się udać. Więc kiedy po ostatnim transferze robiłam betę i ona wskazywała na ciążę to nie docierało do mnie, że ten koszmar się skończył.
    Odkąd się udało, żyjemy inaczej. To się zmieniło z dnia na dzień. Zaczęliśmy mieć plany, zupełnie inne cele. Wróciliśmy do spotkań ze znajomymi, mamy dużo lepsze kontakty z rodziną. Dopiero dotarło do nas jak bardzo niepłodność wpłynęła na nas i na naszą psychikę.

‹‹ 269 270 271 272 273 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Starania o dziecko, niepłodność? - jak powiedzieć o tym innym?

Często bywa tak, że temat kłopotów z zajściem w ciążę jest owiany tajemnicą. Jak powiedzieć rodzinie i przyjaciołom o Waszych trudnych doświadczeniach związanych z przedłużającymi się staraniami o dziecko? Doświadczony psycholog, który na co dzień pracuje z parami zmagającymi się z niepłodnością - Justyna Kuczmierowska - proponuje napisanie listu. Sprawdź, co powinno znaleźć się w liście do bliskich osób. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Zespół PCOS – czym jest i jak z nim walczyć?

PCOS to jedno z najczęstszych zaburzeń endokrynologicznych. Jak się objawa? Jakie są metody leczenia? Czy Zespół Policystycznych Jajników może utrudniać zajście w ciążę? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Kwasy Omega-3 - ważny składnik w diecie przyszłej mamy

Kwasy omega-3 są bardzo istotnym składnikiem w diecie, o którym warto pomyśleć już na etapie starań o dziecko. Idealnie, aby po konsultacji z lekarzem, suplementować kwasy już od pierwszych dni ciąży. Dlaczego są takie ważne? Jaką pełnią rolę? Jak wybrać odpowiedni suplement? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego