Forum Męskie sprawy Bezplemnikowcy - TESE/mTESE
Odpowiedz

Bezplemnikowcy - TESE/mTESE

Oceń ten wątek:
  • Marti. Przyjaciółka
    Postów: 125 23

    Wysłany: 17 maja 2019, 23:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Doriska29 wrote:
    Dziewczyny odpowiedzcie mi proszę, bo widzę, ze wszystkie macie już ogromną wiedzę jeśli chodzi o badania i leczenie, a ja jestem tak na prawdę na samym początku tej drogi... Jak to jest, dlaczego lekarz kieruje niektórych na zwykłą biopsję jąder a innych od razu na mtese, mimo że w każdym przypadku wyszła azoospermia? czytałam że mtese jest dokładniejszą metoda itd, ale różnica w cenie obu biopsji jest astronomiczna! Skąd pewność, że podczas mtese mogą znalezc jakiś plemnik, a w zwykłej nie? Poza tym gdzieś trafiłam na wpis, że biopsja mtese jest bardzo poważnym zabiegem, po którym mogą wystąpić różne skutki uboczne.
    Jak to było u was z tym badaniem?
    Wiem, że chęć posiadania własnego biologicznego dzidziusia jest czymś nie do opisania, ale przeraża mnie fakt, że za wszystkie badania płaci się tak ogromne pieniądze! Czy któraś z was liczyła ile już wydali pieniędzy od początku leczenia?


    Zwykła biopsja (igłowa lub tzw.otwarta) ma sens u tych pacjentów u których jest duża szansa na znalezienie plemników (czyli są względnie dobre wyniki hormonów i/lub znajdydowano u nich już jakieś pojedyncze plemniki w nasieniu. Natomiast u tych pacjentów u których sytuacja jest znacznie trudniejsza zdecydowanie lepsza opcją jest mtese. Dlaczego? Bo dzięki używanemu mikroskopowi o znacznym powiększeniu jest bardzo dokładna. to znaczy lekarz operator tnie tylko te fragmenty jądra które są rokujące. Po prostu widzi to pod mikroskopem. W zwykłej nie widzi nic więc tnie na ślepo. Albo trafi albo nie trafi. Natomiast jak już w mtese się nic nie znajdzie to można założyć, że rzeczywiście tam nic nie ma. Różnica też jest w zbadanych kanalikach. Przy zwykłej biopsji zbadają maks kilkadziesiąt, przy mtese nawet 500 (przynajmniej ja tak miałem).

    Jeśli chodzi o sam zabieg to zdecydowanie lepiej wspominam mtese od zwykłej biopsji. technicznie jest to niemal taki sam zabieg. Różnicą jest ręka lekarza. Pod tym względem przynajmniej u mnie Wolski okazał się perfekcyjny. Kilka dni po zabiegu trudno było poznać, że coś się tam działo. Naprawdę jest świetnym chirurgiem. Po zwykłej biopsji (niby mniej ingerującej) zostały ślady i zdecydowanie większy ból - czyli kwestia umiejętności lekarza.

    Ogólnie mtese nie ma się czego bać. Szybko się dochodzi do siebie, choć oczywiście każdy reaguje inaczej więc zawsze mogą wystąpić jakieś niespodzianki. Zaporowa jest jedynie cena. Zawsze trzeba się zastanowić na ile jest w ogóle szansa na sukces. Wasze wyniki nie są optymistyczne (zwłaszcza fsh) ale medycyna nie takie rzeczy widziała więc musicie się zastanowić. Jedźcie do Wolskiego. Jeżeli uzna, że jest jakaś szansa to róbcie. Jeżeli nie ( a on akurat szczerze mówi o tym) to po prostu odpuście. Bo zgadzam się z przedmówczyniami - mtese to dopiero początek. Później są stymulacje, procedury i liczenie że te plemniki "dadzą rade" a naprawdę nie jest to takie oczywiste. Z biopsji one zawsze są słabsze i nie ma co tego ukrywać. Statytsyka mówi sama za siebie - udaje się mniej więcej co trzecia mtese (czyli znajdują plemniki). Z tego w ciążę zachodzi również co trzeci pacjent (reszta mimo plemników nie)...

  • Marti. Przyjaciółka
    Postów: 125 23

    Wysłany: 17 maja 2019, 23:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sesil wrote:
    Szczerze powiedziawszy nie mam pojęcia. Doktor poinformował nas tylko że biopsje są zawsze w niedzielę a punkcje w poniedziałek i materiał nie będzie mrozony w ogóle, chyba że nadmiar który nie zostanie wykorzystany.
    Byliśmy na pierwszej wizycie i mieliśmy nadzieję że poznamy koszty całej zabawy ale do tej pory nikt nie przedstawił nam żadnego cennika. Powiedziano no nam tylko że będzie ICSI i tyle..


    Nie bardzo rozumiem jak zatem będzie to na "świeżo" jeżeli plemniki pobiorą w niedzielę a komórki jajowe w poniedziałek. To chyba niemożliwe bo plemniki nie dotrwają bez mrożenia 24 godzin. Albo inaczej dotrwa jedna setna ich. Także chyba to musi być jakiś inny system.

    W novum punkcje są codziennie, nie tylko w poniedziałek. problemem jest mtese które rzeczywiście jest tylko w niedziele. Moja rada - pilnujcie tego, żeby nie wyszła jakaś lipa bo novum to fabryka - tysiące pacjentów i im się tam wszystko myli...

    Pytałaś też na jakim jesteśmy etapie. Mianowicie mimo że mamy materiał z mtese podchodzimy do zapłodnienia na świeżo (podobnie jak Wy). jednego dnia będzie biopsja (ale igłowa więc znacznie prostsza do zorganizowania) i punkcja. Mtese nie jest już potrzebne bo dzięki zastosowanej terapii i optymistycznym wynikom wiemy, że plemniki są, tylko trzeba je pobrać. Zakładamy, że dzieki upływowi czasu i dziesiątkom (jak nie setkom) zastrzyków będą one lepsze niż te z mtese sprzed pół roku.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 maja 2019, 23:53

  • Marti. Przyjaciółka
    Postów: 125 23

    Wysłany: 17 maja 2019, 23:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zastanawia mnie jeszcze jedna sprawa. Mtese będzie w niedzielę i akurat przy biopsji nie ma wielkiego znaczenia kiedy się ona odbędzie. Tu nie trzeba trafić w punkt.Wystarczy tydzień wcześniej odstawić leki (u Was te niemal trzy tygodnie przerwy też jest zastanawiające) ale punkcji nie da się zaplanować! Skąd pewność, że wypadnie w poniedziałek? przecież to zależy od tego jak będzie szła stymulacja i jak będą rosły pęcherzyki. Tu jest kwestia liczenia wręcz godzin (bo bierze się zastrzyk wyzwalający na 36 godzin przed punkcją) Średnio stymulacja trwa 10-12 dni ale to tylko średnio. Czasami jest potrzeba skracania albo przedłużania. i co wtedy jak punkcja wypadnie dopiero wtorek czy środa? hmmmm naprawdę nie umiem tego rozgryźć. Koniecznie się tam wszystkiego dowiedzcie i pilnujcie sprawy!

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 18 maja 2019, 00:07

  • Sesil Autorytet
    Postów: 776 467

    Wysłany: 18 maja 2019, 06:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marti. wrote:
    Zastanawia mnie jeszcze jedna sprawa. Mtese będzie w niedzielę i akurat przy biopsji nie ma wielkiego znaczenia kiedy się ona odbędzie. Tu nie trzeba trafić w punkt.Wystarczy tydzień wcześniej odstawić leki (u Was te niemal trzy tygodnie przerwy też jest zastanawiające) ale punkcji nie da się zaplanować! Skąd pewność, że wypadnie w poniedziałek? przecież to zależy od tego jak będzie szła stymulacja i jak będą rosły pęcherzyki. Tu jest kwestia liczenia wręcz godzin (bo bierze się zastrzyk wyzwalający na 36 godzin przed punkcją) Średnio stymulacja trwa 10-12 dni ale to tylko średnio. Czasami jest potrzeba skracania albo przedłużania. i co wtedy jak punkcja wypadnie dopiero wtorek czy środa? hmmmm naprawdę nie umiem tego rozgryźć. Koniecznie się tam wszystkiego dowiedzcie i pilnujcie sprawy!

    Nie mam pojęcia jak chcą to rozegrać ale były już tutaj opisywane przypadki gdzie było wszystko na świeżo i mtese było w niedzielę a punkcja w poniedziałeki więc chyba mają na to jakiś sposób. Będę we wtorek u mojej dr. prowadzącej to podpytam jak chcą to rozegrać.
    Nam dr. Wolski tłumaczył że w mtese znajdują tzw."przedszkolaki" i że plemniki z mtese dobrze rokuja.. Więc już nic nie rozumiem.. U nas bardzo duże prawdopodobieństwo znalezisk a mimo wszystko dr idzie w kierunku mtese a nie zwykłej iglowej. Badaliscie nasienie przed biopsja? Doktor ostatnio powiedział że całkiem możliwe że po takiej kuracji plemniki pojawia się w nasieniu i w ogóle nie trzebe będzie ciąć :) postanowiliśmy że z ciekawości mąż zbada je już w przyszłym tygodniu :)

    03.18 - wyrok azoospermia
    04.18 - wyniki hormonów w normie
    05.18 - inhibina B 283,65 ( 11,5-368 )
    06.18 - mutacja CFTR
    07.18 - zabieg ZPN - bez poprawy
    11.08 - biopsja TESE - kilka plemników znalezionych po odwirowaniu, sprawdzane tylko prawe jądro
    01.19 - zmiana kliniki na nOvum
    03.19 - kuracja przed biopsją
    07.19 Biopsja igłowa, multum plemników dobrej jakości!! :)
    16.07 transfer trzydniowego zarodka 😍
    26.07 beta 92,01 prog 163,70 - 10dpt 😍
    12.08 mamy 💓😍 - 27 dpt
    Mamy ⛄⛄
    Mój wniosek: Nie traćcie czasu na pseudoandrologów!
    Sesil,suwaczek.png
  • Marti. Przyjaciółka
    Postów: 125 23

    Wysłany: 18 maja 2019, 22:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sesil wrote:
    Nie mam pojęcia jak chcą to rozegrać ale były już tutaj opisywane przypadki gdzie było wszystko na świeżo i mtese było w niedzielę a punkcja w poniedziałeki więc chyba mają na to jakiś sposób. Będę we wtorek u mojej dr. prowadzącej to podpytam jak chcą to rozegrać.
    Nam dr. Wolski tłumaczył że w mtese znajdują tzw."przedszkolaki" i że plemniki z mtese dobrze rokuja.. Więc już nic nie rozumiem.. U nas bardzo duże prawdopodobieństwo znalezisk a mimo wszystko dr idzie w kierunku mtese a nie zwykłej iglowej. Badaliscie nasienie przed biopsja? Doktor ostatnio powiedział że całkiem możliwe że po takiej kuracji plemniki pojawia się w nasieniu i w ogóle nie trzebe będzie ciąć :) postanowiliśmy że z ciekawości mąż zbada je już w przyszłym tygodniu :)

    Dokładnie tak. U nas po terapii do mtese pojawiły się pojedyncze plemniki w nasieniu! I to tuż przed planowaną biopsją igłową (która ma być na początku czerwca), więc musimy się teraz skontaktować z Wolskim i zobaczyć czy jej nie odwoła!

  • Sesil Autorytet
    Postów: 776 467

    Wysłany: 19 maja 2019, 04:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marti. wrote:
    Dokładnie tak. U nas po terapii do mtese pojawiły się pojedyncze plemniki w nasieniu! I to tuż przed planowaną biopsją igłową (która ma być na początku czerwca), więc musimy się teraz skontaktować z Wolskim i zobaczyć czy jej nie odwoła!

    Ooo jak super! :) gratuluję! dajesz nadzieję :)
    Mroziliscie te plemniki? Mam dylemat czy wysłać męża na badanie do Wawy (300 km w jedną stronę) by w razie czego od razu zamrozić czy lepiej sprawdzić tutaj gdzie zawsze gdzie niestety nie ma możliwości mrozenia.

    03.18 - wyrok azoospermia
    04.18 - wyniki hormonów w normie
    05.18 - inhibina B 283,65 ( 11,5-368 )
    06.18 - mutacja CFTR
    07.18 - zabieg ZPN - bez poprawy
    11.08 - biopsja TESE - kilka plemników znalezionych po odwirowaniu, sprawdzane tylko prawe jądro
    01.19 - zmiana kliniki na nOvum
    03.19 - kuracja przed biopsją
    07.19 Biopsja igłowa, multum plemników dobrej jakości!! :)
    16.07 transfer trzydniowego zarodka 😍
    26.07 beta 92,01 prog 163,70 - 10dpt 😍
    12.08 mamy 💓😍 - 27 dpt
    Mamy ⛄⛄
    Mój wniosek: Nie traćcie czasu na pseudoandrologów!
    Sesil,suwaczek.png
  • Marti. Przyjaciółka
    Postów: 125 23

    Wysłany: 19 maja 2019, 21:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sesil wrote:
    Ooo jak super! :) gratuluję! dajesz nadzieję :)
    Mroziliscie te plemniki? Mam dylemat czy wysłać męża na badanie do Wawy (300 km w jedną stronę) by w razie czego od razu zamrozić czy lepiej sprawdzić tutaj gdzie zawsze gdzie niestety nie ma możliwości mrozenia.

    Nie, bo nie spodziewaliśmy się, że będą! doktor nawet nie kazał robić badania ogólnego tylko posiew (potrzebny do biopsji) ale zrobiliśmy i tu taka niespodzianka. To niby nic nie zmienia bo to dalej pojedyncze plemniki i trzeba je pobrać za sprawą igły ale przynajmniej jest pewność (?), że są. Będę jeszcze telefonował do Wolskiego czy oby na pewno ta sytuacja nic nie zmienia w naszej strategii (która brzmi: za 2 tygodnie biopsja igłowa) czy też może jednak zmienia (może starczy tych plemników z nasienia?) Ogólnie jest nad czym myśleć ale przynajmniej są to myśli pozytywne. Do wszystkich - miejcie nadzieję. My w kweitniu 2018 roku usłyszeliśmy, że nigdy plemniki się nie wytworzą i to koniec (po źle prowadzonym leczeniu i nieudanej biopsji otwartej). Po roku, zmianie leczenia i przede wszystkim lekarza - mamy plemniki z mtese i niemal pewność, że dalej są. Cena jest wysoka (i dosłownie i w przenośni - w moim przypadku 4 zastrzyki/tydzień) ale warto.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 19 maja 2019, 21:35

  • Sesil Autorytet
    Postów: 776 467

    Wysłany: 20 maja 2019, 15:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rozmawiałam dzis z dr. Wolskim, sam zadzwonił zaklepac termin biopsji. Moze zrobic biopsję 9 czerwca lub 30 bo 16 jest 25-lecie nOvum i praktycznie klinika będzie zamknięta a 23 czerwca długi weekend i brak personelu operacyjnego. Jutro jadę na wizytę i mam omówic sprawę z dr. Sowińską i dac znac co robimy.

    Nie wiem co robic :( juz zaczęłam się zastanawiac czy jednak nie zaryzykowac zwykłej biopsji igłowej skoro w pierwszej (zrobionej na odwal się) były plemniki to teraz po takiej kuracji chyba tez powinny byc... nie wiem co robic. Doktor powiedział dzis ze w inne dni moze zrobic igłową "od ręki" ale jest ona 4 razy mniej skuteczna niz m-tese. I tyle. Nic nie zasugerował.

    Maz jest przeciwny.. twierdzi ze teraz juz chce jak najbardziej skuteczną metodę i koniec. Nie chce dłuzej czekac i zyc w niepewnosci.

    Moze dr. Sowińska rozwieje problem.. ehh strasznie to wszystko trudne.

    03.18 - wyrok azoospermia
    04.18 - wyniki hormonów w normie
    05.18 - inhibina B 283,65 ( 11,5-368 )
    06.18 - mutacja CFTR
    07.18 - zabieg ZPN - bez poprawy
    11.08 - biopsja TESE - kilka plemników znalezionych po odwirowaniu, sprawdzane tylko prawe jądro
    01.19 - zmiana kliniki na nOvum
    03.19 - kuracja przed biopsją
    07.19 Biopsja igłowa, multum plemników dobrej jakości!! :)
    16.07 transfer trzydniowego zarodka 😍
    26.07 beta 92,01 prog 163,70 - 10dpt 😍
    12.08 mamy 💓😍 - 27 dpt
    Mamy ⛄⛄
    Mój wniosek: Nie traćcie czasu na pseudoandrologów!
    Sesil,suwaczek.png
  • angelwings Koleżanka
    Postów: 153 17

    Wysłany: 20 maja 2019, 19:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sesil wrote:
    Rozmawiałam dzis z dr. Wolskim, sam zadzwonił zaklepac termin biopsji. Moze zrobic biopsję 9 czerwca lub 30 bo 16 jest 25-lecie nOvum i praktycznie klinika będzie zamknięta a 23 czerwca długi weekend i brak personelu operacyjnego. Jutro jadę na wizytę i mam omówic sprawę z dr. Sowińską i dac znac co robimy.

    Nie wiem co robic :( juz zaczęłam się zastanawiac czy jednak nie zaryzykowac zwykłej biopsji igłowej skoro w pierwszej (zrobionej na odwal się) były plemniki to teraz po takiej kuracji chyba tez powinny byc... nie wiem co robic. Doktor powiedział dzis ze w inne dni moze zrobic igłową "od ręki" ale jest ona 4 razy mniej skuteczna niz m-tese. I tyle. Nic nie zasugerował.

    Maz jest przeciwny.. twierdzi ze teraz juz chce jak najbardziej skuteczną metodę i koniec. Nie chce dłuzej czekac i zyc w niepewnosci.

    Moze dr. Sowińska rozwieje problem.. ehh strasznie to wszystko trudne.
    Sesil macie trudną decyzję przed sobą, ale jeśli zrobicie zwykłą biopsję to po pierwsze lekarz robi ją na oślep więc nie ma żadnej pewności, że plemniki akurat w tych kilku nakłuciach się znajdą. Po drugie jeśli trzeba jednak będzie zrobić mTese to będziecie musieli najpierw odczekać 3 miesiące bez przyjmowania żadnych leków, a potem pewnie kolejna kuracja przygotowująca do mTese (u nas to trwało 7 miesięcy). Porozmawiajcie z Twoją lekarz prowadzącą, ale nie działajcie też pochopnie, bo doszliście już tak daleko i tak nie wiele Wam brakuje do szczęścia. Trzymam za Was kciuki:)

  • mt30 Autorytet
    Postów: 971 154

    Wysłany: 21 maja 2019, 08:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sesil wrote:
    Rozmawiałam dzis z dr. Wolskim, sam zadzwonił zaklepac termin biopsji. Moze zrobic biopsję 9 czerwca lub 30 bo 16 jest 25-lecie nOvum i praktycznie klinika będzie zamknięta a 23 czerwca długi weekend i brak personelu operacyjnego. Jutro jadę na wizytę i mam omówic sprawę z dr. Sowińską i dac znac co robimy.

    Nie wiem co robic :( juz zaczęłam się zastanawiac czy jednak nie zaryzykowac zwykłej biopsji igłowej skoro w pierwszej (zrobionej na odwal się) były plemniki to teraz po takiej kuracji chyba tez powinny byc... nie wiem co robic. Doktor powiedział dzis ze w inne dni moze zrobic igłową "od ręki" ale jest ona 4 razy mniej skuteczna niz m-tese. I tyle. Nic nie zasugerował.

    Maz jest przeciwny.. twierdzi ze teraz juz chce jak najbardziej skuteczną metodę i koniec. Nie chce dłuzej czekac i zyc w niepewnosci.

    Moze dr. Sowińska rozwieje problem.. ehh strasznie to wszystko trudne.

    Może po zbadaniu nasienia problem rozwiąże się sam :) Skoro plemniki były w zwykłej biopsji, to dlaaczego ma ich nie być ponownie. Był w końcówce tamtego roku przypadek, że przed mtese zrobili badania i plemniki były. Obeszło się bez biopsji. Jeżeli przyczyną nie są niedrożne nasieniowody to plemniki powinny być w badaniu, zwłaszcza po kuracji, która ma pobudzać. Ja bym czekała do zakończenia kuracji, a Twój cykl można dowolnie dostosować.

    2017 - 2019 - mąż , leczenie 2 operacje, 2 biopsje...
    ja - 37
    AMH 3,55
    2019.04 - IUI, beta 2.7
    2019.05 - IV - krótki protokół (3aa, 1bb, 1bb) - 3 transfery, beta w dwóch pierwszych przypadkach max 8, 3 transfer beta 0
    2019.10 IV - długi protokół (1aa, 1aa, 2xmorule)
    2019.12.28 - transfer 3aa, beta 0

    2programy 4transfery ciąży nie ma

    2020.01 - badam immunologię, ... no i wyszło: CBA: IL-2 wysoko 570, IL-10 2240, PAI-1, MTHR hetero, NK-9% w normie, KIR Bx, brak: 2DL5 (grupa 1), 2DS4norm, 2DS5
    2020.02 - wizyta u dr. i zlecenie szczepień, po 3 szczepieniach allo 27%
    2020.06 - transfer: 1aa po odmrożeniu umarł
    2020.06 - piąty transfer 2xmorule: beta 8dpt: 6.5, beta 10dpt: 3:(
    2020.07 -brak * :(
    2020.07 - IV długi protokół start
    2020.09 - punkcja 14(9 zarodków, w II dobie 6 zarodków, 5 doba: 2 zarodki 1aa, 3bc)
    2020.09 - transfer świeży, 5dpt -0.9, 7dpt-3.1, 9dpt - 9, 11dpt - 27, 14dpt - 77, 18dpt - 73💔
  • mwm Autorytet
    Postów: 1374 757

    Wysłany: 21 maja 2019, 10:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie wiem jak to możliwe, ale nam doktor mówiła ze miała przypadki, czyli nie jeden :), ze w mtese nic nie było a potem pojawiły się w nasieniu i namawiała męża jeszcze na konsultacje z Wolskim, żeby porozmawiać o dalszej kuracji. My nie sprawdzaliśmy nasienia przed biopsja, tylko zaraz po 6 tyć kuracji, ale wtedy testosteron był ponad normę, a to znowu hamuje spermatogenezę, wiec ciężko żeby coś sie pojawiło. Na forum wypowiada się kilka dziewczyn, a przecież leczą się z tego powodu pewnie setki par. Najważniejsze to mimo zaufani do lekarza miec tez swoje przemyślenia, bo tak jak mówicie novum to fabryka i oni nie dostosowują się do pojedynczych przypadków, już nie raz słyszałam, ze ze względu na urlopy czy długie weekendy dziewczyny miały zrobiona złe stymulację i cykl był stracony.

    Kwiecień 2020 👶🏻
  • mwm Autorytet
    Postów: 1374 757

    Wysłany: 21 maja 2019, 10:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sesil wrote:
    Rozmawiałam dzis z dr. Wolskim, sam zadzwonił zaklepac termin biopsji. Moze zrobic biopsję 9 czerwca lub 30 bo 16 jest 25-lecie nOvum i praktycznie klinika będzie zamknięta a 23 czerwca długi weekend i brak personelu operacyjnego. Jutro jadę na wizytę i mam omówic sprawę z dr. Sowińską i dac znac co robimy.

    Nie wiem co robic :( juz zaczęłam się zastanawiac czy jednak nie zaryzykowac zwykłej biopsji igłowej skoro w pierwszej (zrobionej na odwal się) były plemniki to teraz po takiej kuracji chyba tez powinny byc... nie wiem co robic. Doktor powiedział dzis ze w inne dni moze zrobic igłową "od ręki" ale jest ona 4 razy mniej skuteczna niz m-tese. I tyle. Nic nie zasugerował.

    Maz jest przeciwny.. twierdzi ze teraz juz chce jak najbardziej skuteczną metodę i koniec. Nie chce dłuzej czekac i zyc w niepewnosci.

    Moze dr. Sowińska rozwieje problem.. ehh strasznie to wszystko trudne.
    Mysle, ze mąż ma racje. Niestety zdarza się tez, ze plemniki się nie pojawiają drugi raz w biopsji, rzadko ale na naszym bocianie czytałam o takich przypadkach, wiec lepiej próbujcie mtese żeby znaleźć ich jak najwiecej. A rozmawiałaś z doktorem co jeśli plemników nie będzie doraźnie, tylko w histopacie? Bo mrożenie komórek i plemników nie daje efektu, przynajmniej jedno musi być „świeże”.

    Kwiecień 2020 👶🏻
  • Zizu87 Autorytet
    Postów: 1934 1357

    Wysłany: 21 maja 2019, 13:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sesil ja chyba na Waszym miejscu wybrałbym mtese. Bo tak jak pisze angelwings, jeżeli w zwykłej biopsji nie znajdą plemników to minimum pół roku potrwa przygotowanie do kolejnej. Cały czas mnie jednak zastanawia jak oni chcą pogodzić biopsję i punkcię na świeżo...

  • Sesil Autorytet
    Postów: 776 467

    Wysłany: 21 maja 2019, 15:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wracam.. I czuję się bezsilna :( mam wrażenie że bawimy się w ciuciubabke.. Już wiemy że nie da rady zrobić mtese i punkcji na świeżo, mój cykl się z tym nie zgra. Podobno w Novum zrobili tak tylko dwa razy a nie tak jak dr. Wolski mówił że robią tak systematycznie. Mniejsza z tym... Próbowałam się zdzwonić z dr. W ale był zajęty.
    W każdym razie mamy do wyboru albo mtese 9 czerwca (chociaż mąż mialby brać ostatni zastrzyk dopiero 11 czerwca-na wieść o tym powiedział że jeden zastrzyk można ominąć) i materiał mrozić w między czasie mnie stymulować wówczas punkcja wypadałaby w okolicach 15-16 czerwca. Albo 30 czerwca i cała stymulacje przełożyć na lipiec ale znowu mojej Pani doktor nie będzie i będzie mnie musiał przejąć ktoś inny. Ewentualnie biopsja igłowa w dniu punkcji.. Sama nie wiem co robić. Dr. Wolski tak jakby zostawił nam decyzję nic nie sugerujac. Będę go jeszcze męczyć telefonicznie.. W końcu to on jest lekarzem i powinien wiedzieć co przyniesie lepsze efekty.
    Mam też gdzieś z tyłu głowy że mtese jest zabiegiem inwazyjnym i bardzo drogim.. Moja Pani dr powiedziała że dziwi się że doktor Wolski idzie w kierunku mtese skoro robi się ją w raczej w beznadziejnych przypadkach a nasz przypadek jednak nie jest taki najgorszy skoro w zwykłej biopsji coś tam znaleźli..
    Ciągle mam przeczucie że ta pierwsza biopsja była zrobiona na odwal się, być może gdybym miała przekonanie że była wykonana profesjonalnie i poprostu udało się tylko tyle znaleźć to było by mi teraz łatwiej podjąć decyzję że tylko mtese może nam pomóc.
    No i ten czas mnie dobija :( tak bardzo chciałabym poprostu już działać coś więcej a nie znowu czekać do lipca :(

    03.18 - wyrok azoospermia
    04.18 - wyniki hormonów w normie
    05.18 - inhibina B 283,65 ( 11,5-368 )
    06.18 - mutacja CFTR
    07.18 - zabieg ZPN - bez poprawy
    11.08 - biopsja TESE - kilka plemników znalezionych po odwirowaniu, sprawdzane tylko prawe jądro
    01.19 - zmiana kliniki na nOvum
    03.19 - kuracja przed biopsją
    07.19 Biopsja igłowa, multum plemników dobrej jakości!! :)
    16.07 transfer trzydniowego zarodka 😍
    26.07 beta 92,01 prog 163,70 - 10dpt 😍
    12.08 mamy 💓😍 - 27 dpt
    Mamy ⛄⛄
    Mój wniosek: Nie traćcie czasu na pseudoandrologów!
    Sesil,suwaczek.png
  • Doriska29 Koleżanka
    Postów: 80 7

    Wysłany: 21 maja 2019, 15:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny! jesteśmy po badaniach kontrolnych testosteronu, LH i FSH oraz po wizycie u doktora i okazuje się, że wyniki znacznie sie poprawiły! Mąż zareagował na pregnyl, sam doktor powiedział, że wyniki są bardzo dobre. Zlecił nam drugą serię Pregnylem oraz dołożył do tego Bemfolę. Po 6 tygodniach kolejne badania kontrolne i wizyta u doktora, a później już tylko umówienie się na termin biopsji.
    Doktor powiedział, że jeśli chodzi o biopsję to jest to nasza decyzja którą chcemy wybrać, choć on skłaniałby się do mTESE.
    Zastanawiamy się z mężem, czy nie zaryzykować i nie spróbować najpierw zwykłej biopsji igłowej, zdajemy sobie sprawę z tego, że jest mniej dokładniejsza, ale na pewno dużo tańsza, a zawsze jest jakieś prawdopodobieństwo, że po tej całej kuracji jakieś plemniki się pojawią.

    Wyczytałam,że po zwykłej biopsji trzeba odczekać kilka miesięcy chcąc zrobić mTESE, czyli trzeba wtedy powtarzać cała kurację?

    mwm lubi tę wiadomość

  • mt30 Autorytet
    Postów: 971 154

    Wysłany: 21 maja 2019, 15:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sesil wrote:
    Wracam.. I czuję się bezsilna :( mam wrażenie że bawimy się w ciuciubabke.. Już wiemy że nie da rady zrobić mtese i punkcji na świeżo, mój cykl się z tym nie zgra. Podobno w Novum zrobili tak tylko dwa razy a nie tak jak dr. Wolski mówił że robią tak systematycznie. Mniejsza z tym... Próbowałam się zdzwonić z dr. W ale był zajęty.
    W każdym razie mamy do wyboru albo mtese 9 czerwca (chociaż mąż mialby brać ostatni zastrzyk dopiero 11 czerwca-na wieść o tym powiedział że jeden zastrzyk można ominąć) i materiał mrozić w między czasie mnie stymulować wówczas punkcja wypadałaby w okolicach 15-16 czerwca. Albo 30 czerwca i cała stymulacje przełożyć na lipiec ale znowu mojej Pani doktor nie będzie i będzie mnie musiał przejąć ktoś inny. Ewentualnie biopsja igłowa w dniu punkcji.. Sama nie wiem co robić. Dr. Wolski tak jakby zostawił nam decyzję nic nie sugerujac. Będę go jeszcze męczyć telefonicznie.. W końcu to on jest lekarzem i powinien wiedzieć co przyniesie lepsze efekty.
    Mam też gdzieś z tyłu głowy że mtese jest zabiegiem inwazyjnym i bardzo drogim.. Moja Pani dr powiedziała że dziwi się że doktor Wolski idzie w kierunku mtese skoro robi się ją w raczej w beznadziejnych przypadkach a nasz przypadek jednak nie jest taki najgorszy skoro w zwykłej biopsji coś tam znaleźli..
    Ciągle mam przeczucie że ta pierwsza biopsja była zrobiona na odwal się, być może gdybym miała przekonanie że była wykonana profesjonalnie i poprostu udało się tylko tyle znaleźć to było by mi teraz łatwiej podjąć decyzję że tylko mtese może nam pomóc.
    No i ten czas mnie dobija :( tak bardzo chciałabym poprostu już działać coś więcej a nie znowu czekać do lipca :(


    Wiem co czujesz, też miałam mieszane uczucia co praktyk lekarza. U nas, byliśmy tym beznadziejnym przypadkiem, który kwalifikował się do biopsji mtese. To dr. zmienił zdanie w ostatniej chwili już po zastosowaniu drugiej, długiej kuracji lekami. Powiedział, że jeżeli są plemniki, albo potencjał do ich wytworzenia to będzie wiadomo w zwykłej, igłowej. Twierdził, że poprzednia biopsja, była zrobiona też na 1 jądrze i do końca nie znamy wyników. Po zrobieniu biopsji w Novum wynik histopatologiczny jest dokładnie taki sam jak poprzedni nic nie wniósł. To jak zmęczeni, po zabiegu sterczeliśmy do późnego wieczora pod gabinetem, az przyjmie wszystkich zapisanych pacjentów, mimo, że to był wtorek poczuliśmy się jak trędowaci. Ja się z dr. nie mogłam dogadać. Czasem jeszcze pytam siebie czy dobrze zrobiliśmy, że mu zaufaliśmy.


    Jak mogą, robić invitro na świeżo z biopsją systematycznie skoro w życiu w novum zrobili ich coś koło 250 od 2012roku. Ciąż ile z tego jest to nie wiem. Mi się wydaje, że pominięcie jednego zastrzyka nic nie wniesie i może być mtese wcześniej ale ale, może być, że plemniki są jeszcze nie dojrzałe. Własnie nie wiem dlaczego dr. chce robić mtese? Może dostał odgórny przekaz :)

    Sesil, a dlaczego dr. nie może przesunąć cyklu? Przecież i tak będziesz stymulowana?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 21 maja 2019, 15:52

    2017 - 2019 - mąż , leczenie 2 operacje, 2 biopsje...
    ja - 37
    AMH 3,55
    2019.04 - IUI, beta 2.7
    2019.05 - IV - krótki protokół (3aa, 1bb, 1bb) - 3 transfery, beta w dwóch pierwszych przypadkach max 8, 3 transfer beta 0
    2019.10 IV - długi protokół (1aa, 1aa, 2xmorule)
    2019.12.28 - transfer 3aa, beta 0

    2programy 4transfery ciąży nie ma

    2020.01 - badam immunologię, ... no i wyszło: CBA: IL-2 wysoko 570, IL-10 2240, PAI-1, MTHR hetero, NK-9% w normie, KIR Bx, brak: 2DL5 (grupa 1), 2DS4norm, 2DS5
    2020.02 - wizyta u dr. i zlecenie szczepień, po 3 szczepieniach allo 27%
    2020.06 - transfer: 1aa po odmrożeniu umarł
    2020.06 - piąty transfer 2xmorule: beta 8dpt: 6.5, beta 10dpt: 3:(
    2020.07 -brak * :(
    2020.07 - IV długi protokół start
    2020.09 - punkcja 14(9 zarodków, w II dobie 6 zarodków, 5 doba: 2 zarodki 1aa, 3bc)
    2020.09 - transfer świeży, 5dpt -0.9, 7dpt-3.1, 9dpt - 9, 11dpt - 27, 14dpt - 77, 18dpt - 73💔
  • mt30 Autorytet
    Postów: 971 154

    Wysłany: 21 maja 2019, 15:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Doriska29 wrote:
    Dziewczyny! jesteśmy po badaniach kontrolnych testosteronu, LH i FSH oraz po wizycie u doktora i okazuje się, że wyniki znacznie sie poprawiły! Mąż zareagował na pregnyl, sam doktor powiedział, że wyniki są bardzo dobre. Zlecił nam drugą serię Pregnylem oraz dołożył do tego Bemfolę. Po 6 tygodniach kolejne badania kontrolne i wizyta u doktora, a później już tylko umówienie się na termin biopsji.
    Doktor powiedział, że jeśli chodzi o biopsję to jest to nasza decyzja którą chcemy wybrać, choć on skłaniałby się do mTESE.
    Zastanawiamy się z mężem, czy nie zaryzykować i nie spróbować najpierw zwykłej biopsji igłowej, zdajemy sobie sprawę z tego, że jest mniej dokładniejsza, ale na pewno dużo tańsza, a zawsze jest jakieś prawdopodobieństwo, że po tej całej kuracji jakieś plemniki się pojawią.

    Wyczytałam,że po zwykłej biopsji trzeba odczekać kilka miesięcy chcąc zrobić mTESE, czyli trzeba wtedy powtarzać cała kurację?

    Tak, trzeba po jednej biopsji odczekać 3 miesiące, później 3 miesiące kuracji i kolejna biopsja. Czyli 6 miesięcy przerwy między biopsjami. Jakie mieliście wyniki hormonów przed stymulacją?

    2017 - 2019 - mąż , leczenie 2 operacje, 2 biopsje...
    ja - 37
    AMH 3,55
    2019.04 - IUI, beta 2.7
    2019.05 - IV - krótki protokół (3aa, 1bb, 1bb) - 3 transfery, beta w dwóch pierwszych przypadkach max 8, 3 transfer beta 0
    2019.10 IV - długi protokół (1aa, 1aa, 2xmorule)
    2019.12.28 - transfer 3aa, beta 0

    2programy 4transfery ciąży nie ma

    2020.01 - badam immunologię, ... no i wyszło: CBA: IL-2 wysoko 570, IL-10 2240, PAI-1, MTHR hetero, NK-9% w normie, KIR Bx, brak: 2DL5 (grupa 1), 2DS4norm, 2DS5
    2020.02 - wizyta u dr. i zlecenie szczepień, po 3 szczepieniach allo 27%
    2020.06 - transfer: 1aa po odmrożeniu umarł
    2020.06 - piąty transfer 2xmorule: beta 8dpt: 6.5, beta 10dpt: 3:(
    2020.07 -brak * :(
    2020.07 - IV długi protokół start
    2020.09 - punkcja 14(9 zarodków, w II dobie 6 zarodków, 5 doba: 2 zarodki 1aa, 3bc)
    2020.09 - transfer świeży, 5dpt -0.9, 7dpt-3.1, 9dpt - 9, 11dpt - 27, 14dpt - 77, 18dpt - 73💔
  • Sesil Autorytet
    Postów: 776 467

    Wysłany: 21 maja 2019, 15:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mt30 wrote:
    Wiem co czujesz, też miałam mieszane uczucia co praktyk lekarza. U nas, byliśmy tym beznadziejnym przypadkiem, który kwalifikował się do biopsji mtese. To dr. zmienił zdanie w ostatniej chwili już po zastosowaniu drugiej, długiej kuracji lekami. Powiedział, że jeżeli są plemniki, albo potencjał do ich wytworzenia to będzie wiadomo w zwykłej, igłowej. Twierdził, że poprzednia biopsja, była zrobiona też na 1 jądrze i do końca nie znamy wyników. Po zrobieniu biopsji w Novum wynik histopatologiczny jest dokładnie taki sam jak poprzedni nic nie wniósł. To jak zmęczeni, po zabiegu sterczeliśmy do późnego wieczora pod gabinetem, az przyjmie wszystkich zapisanych pacjentów, mimo, że to był wtorek poczuliśmy się jak trędowaci. Ja się z dr. nie mogłam dogadać. Czasem jeszcze pytam siebie czy dobrze zrobiliśmy, że mu zaufaliśmy.


    Jak mogą, robić invitro na świeżo z biopsją systematycznie skoro w życiu w novum zrobili ich coś koło 250 od 2012roku. Ciąż ile z tego jest to nie wiem. Mi się wydaje, że pominięcie jednego zastrzyka nic nie wniesie i może być mtese wcześniej ale ale, może być, że plemniki są jeszcze nie dojrzałe. Własnie nie wiem dlaczego dr. chce robić mtese? Może dostał odgórny przekaz :)

    Sesil, a dlaczego dr. nie może przesunąć cyklu? Przecież i tak będziesz stymulowana?

    Powiedziała że nie chce mi robić długiego protokołu bo to nie jest dobre dla organizmu i że skoro mam wszystkie wyniki idealne to chce mnie delikatnie stymulować.

    03.18 - wyrok azoospermia
    04.18 - wyniki hormonów w normie
    05.18 - inhibina B 283,65 ( 11,5-368 )
    06.18 - mutacja CFTR
    07.18 - zabieg ZPN - bez poprawy
    11.08 - biopsja TESE - kilka plemników znalezionych po odwirowaniu, sprawdzane tylko prawe jądro
    01.19 - zmiana kliniki na nOvum
    03.19 - kuracja przed biopsją
    07.19 Biopsja igłowa, multum plemników dobrej jakości!! :)
    16.07 transfer trzydniowego zarodka 😍
    26.07 beta 92,01 prog 163,70 - 10dpt 😍
    12.08 mamy 💓😍 - 27 dpt
    Mamy ⛄⛄
    Mój wniosek: Nie traćcie czasu na pseudoandrologów!
    Sesil,suwaczek.png
  • mwm Autorytet
    Postów: 1374 757

    Wysłany: 21 maja 2019, 16:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sytuacja jest rzeczywiście dość dziwna. Doktor mówi żeby zrobić biopsje 9 czerwca a przecież nie zna wyników hormonów męża, u nas mąż zareagował aż za dobrze i musieliśmy odczekać żeby hormony trochę spadły. Przecież skoro Twój mąż tez dobrze reaguje to tak może być. Co do iglowej to ja bym nie ryzykowała, a jeśli Teoj mąż będzie zmęczony i trzeci raz nie zgodzi się na podejście do mtese? Moj po iglowej miał krwiaka który papral się przez długie tygodnie, kto wie czy gdyby doktor nie ukuł igła w inne miejsce to nie znalazłby plemników. I naprawdę sytuacja się zmienia, u nas po iglowej jedno jądro wg histopatu pracowało, prawe w ogóle, a w mtese na odwrót, prawe produkowało plemniki a lewe się zatrzymało, mimo ze mielismy tam wcześniej spermatydy. To był tez duży szok, bo ani my ani lekarz się tego nie spodziewaliśmy. W novum i tak często prowadzą i robią punkcję różni lekarze, już nam o zapowiedzieli wiec tez się z tym liczę.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 21 maja 2019, 16:17

    Kwiecień 2020 👶🏻
  • KORRALIKK Autorytet
    Postów: 538 315

    Wysłany: 21 maja 2019, 17:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie wiem co poradzić, te decyzje są strasznie trudne.

    My jesteśmy po drugiej mtese, dziwne strasznie że mąż w ogóle nie bierze przeciwbólowych, poprzednim razem kulał się z bólu i jechaliśmy nawet po zastrzyk na SOR. A teraz żadnego bólu. Dr W. wspomniał, że po poprzedniej mtese mąż stracił trochę nerwów i będzie mniej bolało, ale dziwię się , że praktycznie żadnego bólu. Czekamy na teraz na wyniki.

    3jgxdqk3m5iqulrc.png
‹‹ 286 287 288 289 290 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Mięśniaki macicy - przyczyny, objawy, leczenie

Mięśniaki macicy mogą występować nawet u 3 na 4 kobiety, w dowolnym momencie życia. U kogo jednak występują najczęściej? Czy znane są przyczyny powstawania mięśniaków macicy? Jakie są najczęstsze objawy i co powinno skłonić do wizyty u lekarza?

CZYTAJ WIĘCEJ

Choroby endometrium - jakie są najczęstsze?

Czym jest endometrium, a czym endometrioza? Jakie mogą być inne choroby endometrium i jak się objawiają? Jaka grubość endometrium jest optymalna podczas starań o dziecko? 

CZYTAJ WIĘCEJ

10 ważnych rzeczy dotyczących Twoich piersi, które warto wiedzieć

Piersi - symbol kobiecości, płodności i namiętności. Mężczyźni je uwielbiają, a kobiety często zbyt surowo je oceniają. Przeczytaj jak dbać o piersi, co wynaleźli ostatnio polscy naukowcy, jakie objawy powinny Cię zaniepokoić i w jaki sposób piersi mogą wesprzeć Twoje starania o ciążę.   

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego