Forum Męskie sprawy Bezplemnikowcy - TESE/mTESE
Odpowiedz

Bezplemnikowcy - TESE/mTESE

Oceń ten wątek:
  • KORRALIKK Autorytet
    Postów: 440 243

    Wysłany: 11 sierpnia, 16:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Życzę Wam dużo sił. Mój mąż też miał dwie mtese, druga kuracja trwała pół roku i codziennie miał jakieś zastrzyki, więc dużo go to kosztowało. Ja bym nie traciła czasu na drugi zabieg, ale mężczyźni chyba tak mają, że jak ktoś im nie powie, że nie ma szans (a dr Wolski tego nie powie) to będą próbować do końca. Mąż sam wtedy powiedział, że jeżeli dr powie, że nie ma sensu to nie będziemy drugi raz podchodzić, ale dał nadzieję niestety. Powyższe historie pokazują, że nawet jeśli coś znajdą w mtese, to te plemniczki są zbyt słabe, żeby przejść jeszcze trudną drogę zapłodnienia.

    Nasza historia lubi tę wiadomość

    3jgxdqk3m5iqulrc.png
  • Danadana Ekspertka
    Postów: 203 53

    Wysłany: 11 sierpnia, 17:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nasza historia wrote:
    Koralik, jestem tego samego zdania co Ty, lepiej dac upust emocjom, ale jak mój mąż widzi, ze płacze to już się denerwuje i siebie obwinia, a ja poprostu muszę przejść swoją żałobę. Gratuluje kochana ciąży! Dużo zdrowia!
    Mała, przykro mi ze nie udało się zapłodnić plemnikami męża, ale podjęliście dobra decyzje z mezem o zapłodnienia pół na pół z dawca. Trzymam kciuki za was i za transfer.
    Danadana, kojarzę twoja historie. Pamietam jak znaleźli u Was plemniki po biopsji, mój mąż był wtedy przed biopsja. Wiem co czujesz, u nas plemniki się tez znalazły ale nie zapłodniły moich komórek, zużyli tez cały materiał z mtese, wiec nie mamy nic na chwile obecna. A skąd wiesz ze dopiero w dwóch słoniach są plemniki? Jesteś dopiero przed punkcja a oni już coś rozmrazali, skąd wiedza ze są martwe teraz?
    Dziewczyny, mój mąż miał rozmowę z dr Wolskim i jest tak jak przypuszczałam, chce znowu biopsje mtese. Miał się zastanowić a decyzje już podjął podczas telewizyty. Ma już recepty na kolejna stymulację. Nie wiem skąd weźmiemy pieniądze, czas na Warszawę i sile. Dr nie potrafił wyjaśnić dlaczego nic się nie zaplodnilo, zaproponował kuracje dłuższa aż 12 tygodni..
    Ile ja bym dała, żeby ten koszmar się już skończył, a niestety będziemy go przezywać od nowa.

    Embriolodzy tak mi powiedzieli,że jest opis, którego my jako pacjenci nie dostajemy,a dostają je laboratoria embriologiczne, które docelowo korzystają z pozyskanego materiału i właśnie w tym opisie jest informacja,że w biopsji znaleziono plemniki martwe oraz że te plemniki są w 2 slomkach.
    Mimo to, próbujemy, żeby mieć święty spokój i jak nic nie wyjdzie to "jedziemy" z dawcą.

    Trzymam kciuki za wszystkich i życzę dużo siły!

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 sierpnia, 17:02

    Danadana
  • MałaMi93 Ekspertka
    Postów: 166 94

    Wysłany: 11 sierpnia, 17:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja mam takie przemyślenia, po tym wszystkim co sie stało, ze te plemniki są po prostu bardzo słabe . Dlatego maja bardzo mały potencjał do zapłodnienia, my moze podejdziemy do jakiegoś leczenia za pare lat, ale nie wiem jestem trochę zawiedziona tym ze wcześniej nie mieliśmy dłuższego leczenia, które mogłoby pobudzić większa ilość kanalików. Wydaje mi sie ze przydałoby sie więcej czasu na każdego pacjenta a mniej pośpiechu . Nam powiedzieli wczoraj ze te plemniki są nieruchome, nikt nie użył słowa martwe , a podejrzewam ze właśnie były martwe. Gdybym uzyskała wiadomość ze są martwe to resztę komórek zamrozilabym sobie na przyszłość.

  • Danadana Ekspertka
    Postów: 203 53

    Wysłany: 11 sierpnia, 19:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mi embriolodzy powiedzieli,że szanse zawsze są,w takich przypadkach oczywiście mniejsze i że warto próbować....

    Danadana
  • Nasza historia Autorytet
    Postów: 409 130

    Wysłany: 11 sierpnia, 20:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    KORRALIKK wrote:
    Życzę Wam dużo sił. Mój mąż też miał dwie mtese, druga kuracja trwała pół roku i codziennie miał jakieś zastrzyki, więc dużo go to kosztowało. Ja bym nie traciła czasu na drugi zabieg, ale mężczyźni chyba tak mają, że jak ktoś im nie powie, że nie ma szans (a dr Wolski tego nie powie) to będą próbować do końca. Mąż sam wtedy powiedział, że jeżeli dr powie, że nie ma sensu to nie będziemy drugi raz podchodzić, ale dał nadzieję niestety. Powyższe historie pokazują, że nawet jeśli coś znajdą w mtese, to te plemniczki są zbyt słabe, żeby przejść jeszcze trudną drogę zapłodnienia.
    Uważam jak Ty, ze dopolki dr Wolski da cień nadzieji, to mąż będzie chciał zawalczyć, ja myśle trochę bardziej racjonalnie. Martwię się o cała resztę, zdrowie, finanse i jak to znowu wszystko ogarnąć. Ale tez nie chce mu powiedzieć, ze to nie ma sensu bo jeśli jakaś nadzieje ma, to nie chce jej zabijać i nie chce żeby mi kiedyś powiedział, ze mógł spróbować a ja go zablokowałam. A u was w pierwszej mtese znalazły się plemniki? U nas tak, dlatego mąż może ma nadzieje, ze w drugiej tez się znajda, chociaż ja już napewno nie będę się nastawiać na sukces i wole podejść na chłodno.

  • Nasza historia Autorytet
    Postów: 409 130

    Wysłany: 11 sierpnia, 20:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Danadana wrote:
    Embriolodzy tak mi powiedzieli,że jest opis, którego my jako pacjenci nie dostajemy,a dostają je laboratoria embriologiczne, które docelowo korzystają z pozyskanego materiału i właśnie w tym opisie jest informacja,że w biopsji znaleziono plemniki martwe oraz że te plemniki są w 2 slomkach.
    Mimo to, próbujemy, żeby mieć święty spokój i jak nic nie wyjdzie to "jedziemy" z dawcą.

    Trzymam kciuki za wszystkich i życzę dużo siły!
    No to rzeczywiście super, ze okazało się po jakim czasie, ze są martwe.. ja jakoś nie obwiniam dr Wolskiego za nasze niepowodzenie, jego zadaniem było wyhodować i znaleźć plemniki, tak zrobił a jakie one się znalazły i co dalej labolatoria i embriolodzy z tym robią, to już trzeba mieć szczescie od losu.
    Tez bym spróbowała z plemnikami męża ale jeśli mogę doradzić i jak to zrobiła Mała, albo polowe zaplodnilabym dawca albo polowe komórek zamroziła. Żeby nie przechodzić jeszcze raz ten stymulacji i punkcji. Ja właśnie nie mam ani komórek ani materiału męża zbyt optymistycznie podeszłam do tematu i teraz stymulację musiałabym zaczynać od początku.. 3mam kciuki za was dziewczyny. Kiedyś musi się udać, gdzieś tam na końcu tej ciężkiej drogi musi być jakaś nagroda. ✊

  • KORRALIKK Autorytet
    Postów: 440 243

    Wysłany: 11 sierpnia, 21:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nasza historia wrote:
    Uważam jak Ty, ze dopolki dr Wolski da cień nadzieji, to mąż będzie chciał zawalczyć, ja myśle trochę bardziej racjonalnie. Martwię się o cała resztę, zdrowie, finanse i jak to znowu wszystko ogarnąć. Ale tez nie chce mu powiedzieć, ze to nie ma sensu bo jeśli jakaś nadzieje ma, to nie chce jej zabijać i nie chce żeby mi kiedyś powiedział, ze mógł spróbować a ja go zablokowałam. A u was w pierwszej mtese znalazły się plemniki? U nas tak, dlatego mąż może ma nadzieje, ze w drugiej tez się znajda, chociaż ja już napewno nie będę się nastawiać na sukces i wole podejść na chłodno.
    U nas nie było wcale plemników, spermatogeneza zatrzymywała się na 7 poziomie. Opowiedzialam Wasze historie mężowi i on twierdzi nadal, że warto próbować jak jest nadzieja. U Was może faktycznie jest większa szansa, bo plemniki się znalazły, to i tym razem może się znajdą. To są trudne życiowe decyzje, ale trzeba walczyć. W końcu każda z nas będzie miała swoje upragnione dzieciątko.

    Nasza historia lubi tę wiadomość

    3jgxdqk3m5iqulrc.png
  • Misia90 Autorytet
    Postów: 387 407

    Wysłany: 11 sierpnia, 22:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MałaMi93 wrote:
    Dziewczyny a czy któraś miała transfer w drugiej dobie ? Chyba dobrze liczę ze to druga doba dopiero będzie
    Ja miałam transfer w drugiej dobie🙂 nawet mój ginekolog tu na miejscu był w szoku, że w Novum robią transfery w drugiej dobie. Stwierdził, że musi to sprawdzić i doczytać w internecie😅

    Dziewczyny mój synek niedługo skończy 5 miesięcy. Każdej z Was życzę takiego szczęścia, niezależnie od tego jaką drogę wybierzecie🙂 Nie pisze na forum, ale wchodzę codziennie, sprawdzam co u Was i trzymam kciuki🙂 Ostatnio pytałam męża co by zrobił, gdyby się okazało, że pomylili zarodki i Mały nie jest nasz. Stwierdził, że tak się przyzwyczaił, że już by go nikomu nie oddał🙂

    monzaw, MałaMi93, Nasza historia lubią tę wiadomość

    f1df761f81.png

    On 32 l. :
    2011 Kryptozoospermia
    07.2018 Azoospermia
    10.2018 operacja ŻNP (Novum)
    02.2019 pojawiają się pojedyncze plemniki
    05.2019 mln plemników
    07.2019 0,3 mln ruchliwych plemników

    Ona 29 l. :
    prolaktyna ↑, niedoczynność tarczycy
    Bromergon, Euthyrox

    07.2019 I ICSI- 9 komórek- 6 zarodków- 2 przestały się rozwijać
    18.07.2019 transfer dwudniowego zarodka
    11 dpt beta 159,4 prog 154
    13 dpt beta 379,2 prog 214
    15 dpt beta 744,5
    18 dpt beta 2578 prog 215
    26 dpt mamy serduszko ❤️

    mamy ❄️❄️ z drugiej i ❄️z piątej doby
  • Listek Przyjaciółka
    Postów: 118 31

    Wysłany: 11 sierpnia, 23:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Misia90 wrote:
    Ja miałam transfer w drugiej dobie🙂 nawet mój ginekolog tu na miejscu był w szoku, że w Novum robią transfery w drugiej dobie. Stwierdził, że musi to sprawdzić i doczytać w internecie😅

    Dziewczyny mój synek niedługo skończy 5 miesięcy. Każdej z Was życzę takiego szczęścia, niezależnie od tego jaką drogę wybierzecie🙂 Nie pisze na forum, ale wchodzę codziennie, sprawdzam co u Was i trzymam kciuki🙂 Ostatnio pytałam męża co by zrobił, gdyby się okazało, że pomylili zarodki i Mały nie jest nasz. Stwierdził, że tak się przyzwyczaił, że już by go nikomu nie oddał🙂
    Dzięki Misia, dajesz nadzieję!

    Misia90 lubi tę wiadomość

    🧔🏻Czynnik męski/ wnętrostwo/ bardzo obniżone parametry nasienia/kryptozoospermia

    👩‍🦰 31 lat; AMH ok 2, reszta w normie

    *1 procedura 06.20 pICSI/FAMSI z separacją. 19.06 pickup- pobrano 10 kumulusow/6 MII/3 zaplodnione/ 0 zarodkow 😭

    **2 procedura pICSI/FAMSI z separacją+ aktywacja oocytow+ embryoGEN.
    12.08.20 pickup- pobrano 7 kumulusów/6MII/ mamy 4❄️❄️❄️❄️
  • MałaMi93 Ekspertka
    Postów: 166 94

    Wysłany: 12 sierpnia, 06:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Misia90 wrote:
    Ja miałam transfer w drugiej dobie🙂 nawet mój ginekolog tu na miejscu był w szoku, że w Novum robią transfery w drugiej dobie. Stwierdził, że musi to sprawdzić i doczytać w internecie😅

    Dziewczyny mój synek niedługo skończy 5 miesięcy. Każdej z Was życzę takiego szczęścia, niezależnie od tego jaką drogę wybierzecie🙂 Nie pisze na forum, ale wchodzę codziennie, sprawdzam co u Was i trzymam kciuki🙂 Ostatnio pytałam męża co by zrobił, gdyby się okazało, że pomylili zarodki i Mały nie jest nasz. Stwierdził, że tak się przyzwyczaił, że już by go nikomu nie oddał🙂

    Super ❤️ Strasznie Ci gratuluje ! Właśnie nie
    Mogłam nic znaleźć o transferach w drugiej dobie , dziękuje ze sie odezwałas 😘
    Mam nadzieje ze dr Wojewódzki jest na tyle doświadczonym lekarzem ze wybrał to co dla nas najlepsze . I dzisiaj idę po moje dzieciątko 😍 Daj Boże żebyśmy juz wrócili we trójkę .

    Nasza historia, Andawka, Misia90 lubią tę wiadomość

  • KORRALIKK Autorytet
    Postów: 440 243

    Wysłany: 12 sierpnia, 07:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Trzymam mocno kciuki!

    MałaMi93 lubi tę wiadomość

    3jgxdqk3m5iqulrc.png
  • MałaMi93 Ekspertka
    Postów: 166 94

    Wysłany: 12 sierpnia, 13:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mam już kropka na pokładzie ❤️
    Czterokomorkowy klasy pierwszej .
    Cztery zamrożone . A okazało sie ze te 4 z 9 jeszcze ruszyły i bedą je hodować do 7 doby .
    Jestem dobrej myśli i uważam ze Wojewódzki to super specjalista najbardziej jestem z niego zadowolona , transfer przebiegł szybciutko i sprawnie .

    Krąsi, Listek, Nasza historia, Misia90 lubią tę wiadomość

  • Nasza historia Autorytet
    Postów: 409 130

    Wysłany: 12 sierpnia, 16:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MałaMi93 wrote:
    Mam już kropka na pokładzie ❤️
    Czterokomorkowy klasy pierwszej .
    Cztery zamrożone . A okazało sie ze te 4 z 9 jeszcze ruszyły i bedą je hodować do 7 doby .
    Jestem dobrej myśli i uważam ze Wojewódzki to super specjalista najbardziej jestem z niego zadowolona , transfer przebiegł szybciutko i sprawnie .
    Mała powodzenia!!! Oby zarodeczek został na 9 miesięcy!! Odpoczywaj i myśl pozytywnie✊✊

    MałaMi93 lubi tę wiadomość

  • Nasza historia Autorytet
    Postów: 409 130

    Wysłany: 12 sierpnia, 16:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    KORRALIKK wrote:
    U nas nie było wcale plemników, spermatogeneza zatrzymywała się na 7 poziomie. Opowiedzialam Wasze historie mężowi i on twierdzi nadal, że warto próbować jak jest nadzieja. U Was może faktycznie jest większa szansa, bo plemniki się znalazły, to i tym razem może się znajdą. To są trudne życiowe decyzje, ale trzeba walczyć. W końcu każda z nas będzie miała swoje upragnione dzieciątko.
    Dzięki za info, każda rada cenna na wagę złota bo wiadomo tylko na tym forum spotykamy się z takimi sytuacjami, nie ma z kim pogadać ani się doradzić. Wczoraj zapytałam męża, kiedy wykupuje recepte na stymulację a on na to, ze jednak jeszcze się zastanawia, najpierw był pewny tej biopsji a teraz potrzebuje kilka dni, żeby się zastanowić, wiec już całkiem nie wiem jaki jest dalszy plan. Dam mu spokój kilka dni i zapytam co robimy w końcu dalej, w sumie mu się nie dziwie, ze nie wie co robić, sama nie wiem. Także u mnie rollercoaster cały czas..nudy nie ma. 🤷‍♀️

  • Andawka Koleżanka
    Postów: 46 35

    Wysłany: 12 sierpnia, 21:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, chciałam tylko napisać, że jestem z Wami!!! Czytam wszystko na bieżąco i przeżywam razem z Wami Wasze historie. Ostatnio natłok pracy i obowiązków domowych nie pozwala mi tu spędzać zbyt dużo czasu ale w każdej wolnej chwili tu zaglądam i czytam. Cieszę się MalaMi93 i trzymam kciuki :***Nasza historia wierzę, że każda decyzja jaka podejmiecie z mężem będzie słuszna, napewno nie łatwa...
    Ja wizytę startową mam 8 września i zaczynam świrować... od niepamiętnych czasów czułam owulacje z takim mega naciskiem na słowo czułam... od dwóch miesięcy cicho jak nigdy... przez pracę i inne rzeczy które się na siebie nałożyły jakoś pominęłam temat... ale będąc u ginekologa na cytologi(dzień po owulacji) zwróciłam mu na to uwagę, A ten stwierdził, że wszystko wygląda na to jak by już dawno było po... ???Czeka mnie jeszcze jedna miesiączka i mam przychodzić do swojego giną na monitorowanie owulacji... Chyba gdzieś jeszcze mam testy na owulację i będę je robić w przyszłym cyklu oprócz ginekologa...
    W przyszłym tygodniu chce też zadzwonić do Novum o takie 'konsultacje' przed wizyta startową i in vitro. Czy na wizycie wstępnej też Wam coś takiego zapoproponowano? Podano mi dwóch lekarzy z którymi mogę porozmawiać ale niestety nazwisk nie jestem w stanie rozczytac po doktorze. Bo pytań pojawiło się dużo... A szczególnie o nasienie dawcy itp. Jest kilka badań, których w mojej okolicy nikt nie wykonuje itd... No i najważniejsze... jest parę badań hormonalnych które trzeba wykonać w drugim dniu cyklu i koło 12 dnia plus AMH (chyba najdroższe z nich wszystkich...) Jakiś czas temu istniała szansa, że do całej procedury podjedziemy szybciej i już z te wszystkie badania wykonałam... I tu pytanie do Was oreintujcie się, czy te badania muszą być z ostatniego cyklu czy mogą być z przedostatniego?
    Pozdrawiam Was wszystkie i życzę miłego wieczoru :*

  • MałaMi93 Ekspertka
    Postów: 166 94

    Wysłany: 13 sierpnia, 06:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nasza historia mąż napewno podejmie taka decyzje , która pozwoli mu spać spokojnie i nie mieć wyrzutów sumienia. A czy Wolski powiedział mu moze czy przy dłuższej stymulacji lub innej te plemniki będą silniejsze ??
    Andawka dzięki za kciuki 😘 ja wizytę wstępna miałam przeprowadzona jako telewizyte i nie miałam takich konsultacji zaproponowanych . Co do nasienia dawcy No to my rozmawialiśmy na wizycie startowej i wtedy dostaliśmy wszystkie ulotki , ale jeżeli chcecie korzystać z banku zagranicznego to napewno trzeba to ogarnąć trochę wcześniej niż przed startowa moze dlatego te konsultacje .
    Wirusologia jest ważna 3 miesiące , a jeśli juz kiedyś robiłaś No to 6 miesięcy. AMH chyba moze być z poprzednich miesięcy, ale te hormony typu FSH , prolaktyna chyba musza być świeże ale tez nie jestem pewna moze jeden cykl nie robi różnicy . Posiewy są ważne miesiąc wiec je zrób jak najpóźniej , ja je dopiero dosłałam pare dni po startowej. No i powodzenia ! 😘

    Ja mam zagrożenie hiperstymulacji wiec nie czuje sie najlepiej, brzuch nadęty, jajniki trochę pobolewają , mam L4 do końca przyszłego tygodnia No i tak naprawdę nic za bardzo nie mogę robić, bo kazali tylko odpoczywać.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 13 sierpnia, 06:34

    Andawka, Nasza historia lubią tę wiadomość

  • Nasza historia Autorytet
    Postów: 409 130

    Wysłany: 13 sierpnia, 16:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MałaMi93 wrote:
    Nasza historia mąż napewno podejmie taka decyzje , która pozwoli mu spać spokojnie i nie mieć wyrzutów sumienia. A czy Wolski powiedział mu moze czy przy dłuższej stymulacji lub innej te plemniki będą silniejsze ??
    Andawka dzięki za kciuki 😘 ja wizytę wstępna miałam przeprowadzona jako telewizyte i nie miałam takich konsultacji zaproponowanych . Co do nasienia dawcy No to my rozmawialiśmy na wizycie startowej i wtedy dostaliśmy wszystkie ulotki , ale jeżeli chcecie korzystać z banku zagranicznego to napewno trzeba to ogarnąć trochę wcześniej niż przed startowa moze dlatego te konsultacje .
    Wirusologia jest ważna 3 miesiące , a jeśli juz kiedyś robiłaś No to 6 miesięcy. AMH chyba moze być z poprzednich miesięcy, ale te hormony typu FSH , prolaktyna chyba musza być świeże ale tez nie jestem pewna moze jeden cykl nie robi różnicy . Posiewy są ważne miesiąc wiec je zrób jak najpóźniej , ja je dopiero dosłałam pare dni po startowej. No i powodzenia ! 😘

    Ja mam zagrożenie hiperstymulacji wiec nie czuje sie najlepiej, brzuch nadęty, jajniki trochę pobolewają , mam L4 do końca przyszłego tygodnia No i tak naprawdę nic za bardzo nie mogę robić, bo kazali tylko odpoczywać.
    Dr Wolski na te nasze niepowodzenie powiedział tylko, ze nie wie dlaczego tak się stało. Zaproponował teraz dłuższa stymulację bo lewe jądro było zniszczone a z niego znalazły się plemniki, a w prawym były kanaliki z 7 poziomu, wiec celowałby w prawe jądro i podwyższenie poziomu 7 do 8. Taka kuracja byłaby 12 tygodniowa. No i powiedział, ze maksymalnie takie biopsje mtese można zrobić max 4, trochę w szoku byłam, ze aż tyle..
    Co do hiperstymulacji, miałaś pobrane 15 komórek wiec trochę transfer był ryzykowny, tak mi powiddziala dr Taszycka, bo ja tez miałam 15, ze wtedy odraczają z automatu transfer. Mi zrobili ze względu, ze był tylko jeden zarodek i nie chcieli go mrozić, bo mógłby po odmrożeniu odpaść. Ale może co lekarz, to inna teoria. Brzuch tez miałam wzdety i majtki mnie cisnęły nawet, byle co zjadłam troszeczkę to więcej nie mogłam bo jeszcze bardziej mnie wywalało. A jednego dnia poczułam lekkie ukłucie i już na drugi dzień wzdęcie brzucha zniknęło, teraz myśle, ze to chyba był moment kiedy zarodek przestał dawać radę. Ale to tylko taka moja teoria..

    Andawka lubi tę wiadomość

  • MałaMi93 Ekspertka
    Postów: 166 94

    Wysłany: 14 sierpnia, 06:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wow 4 to całkiem sporo .... no cóż najważniejsze ze jest jakaś szansa na kolejna próbę jeżeli sie zdecydujecie .
    Tak wiem ze ryzykowny. Rozmawiałam o tym z doktorem, ale najpierw zrobił mi USG i nie miałam duzo wody w jamie otrzewnej i jajniki nie były aż tak powiększone wiec zdecydowaliśmy ze spróbujemy.
    A co do tego uczucia Twojego możesz mieć racje bo powiedział mi ze jeżeli ciaza będzie to ten stan wzdęcia będzie sie dłużej utrzymywał a jeżeli nie będzie to wszystko sie zaraz unormuje :( .

  • kababo Koleżanka
    Postów: 59 41

    Wysłany: 17 sierpnia, 13:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, czy któraś z Was była u doktor Obuchowskiej? Jak wrażenia? Zapisano Nas na pierwszą wizytę? Planujemy biopsję i punkcje na świeżo.

    Ona: 29 lat
    09.2019 - IVS8-5T

    On: 31 lat
    06.2019 - azoospermia
    08.2019 - IVS8-5T
    04.2020 - biopsja Tese, mamy plemniki

    07.2020 - Kraków - I podejście do In Vitro - zapłodniono 13 kumulusów, zapłodniło się 4. W rezultacie nie uzyskano żadnego zarodka.
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 18 sierpnia, 20:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 września, 21:39

‹‹ 430 431 432 433 434 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Znaczenie jakości męskiego nasienia

Jest wiele czynników, które wpływają na szanse na zajście w ciążę u pary, która marzy o rodzicielstwie. Jednak niewątpliwie wśród najważniejszych jest odpowiednia jakość komórki jajowej i plemników. Wyjaśniamy, dlaczego jakościowe komórki jajowe czasami nie gwarantują sukcesu. Jakie znaczenie odgrywa jakość męskiego nasienia? Jak wygląda diagnostyka i leczenie?

CZYTAJ WIĘCEJ

14 faktów na temat płodności kobiety - owulacja, miesiączka, dni płodne

Owulacja, dni płodne, miesiączka - słyszymy o nich często. Ale czy na pewno mamy wystarczającą wiedzą na temat płodności kobiety? Niektóre sprawy dotyczące cyklu kobiety nie są tak jasne i oczywiste jakby mogło się zdawać. Tutaj znajdziesz 14 najważniejszych faktów, które warto wiedzieć na temat płodności kobiety.   

CZYTAJ WIĘCEJ

Naprotechnologia - naturalna metoda podczas starania o dziecko i nie tylko.

Naprotechnologia (Natural Procreatice Technology, w skrócie: NPT lub NaPro) to metoda naturalnego wsparcia prokreacji. Ma wiele zwolenników, jak i całkiem sporo przeciwników, zanim wypowiesz swoją opinię, przeczytaj informacje jakie dla Ciebie zebraliśmy. Przeczytaj, na czym dokładnie polega naprotechnologia, czy jest przeznaczona tylko dla kobiet, czy również wspiera mężczyzn, w jakich przypadkach okazuje się najskuteczniejsza, a w jakich raczej się nie sprawdzi. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego