Forum Męskie sprawy zylaki powrozka nasiennego
Odpowiedz

zylaki powrozka nasiennego

Oceń ten wątek:
  • Lunk_a Autorytet
    Postów: 4752 1373

    Wysłany: 6 czerwca 2017, 19:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nikt nie da Ci gotowej odpowiedzi.
    Możesz wypisac sobie wszystkie plusy i minusy operacji teraz.
    Czy maz ma nadciśnienie? Jeśli ma-niech leczy. Nieleczone przyczynia się do złego (turbulentnego) przepłuwu krwi i może powodować zylaki
    Po operacji wyniki mogą być lepsze, ale zylaki lubia pojawiać się na nowo. Co wtedy jeśli się pojawia znowu?
    Po operacji często ilość nasienia maleje, z tym trzeba się liczyc.
    Żylaki, nawet spore, nie powodują jakichś nieodwracalnych zmian. Niszcza plemniki przegrzewając je - stad zła fragmentacja dna u niektórych panów- ale wraz z nowym nasieniem powstaje nowa zdrowa pula.
    Powiem tak-ja w przypadku bliskiej mi osoby doradzałabym operacje teraz jeśli zylaki sa III lub IV st z odpływem wstecznym
    Jeśli I lub II, nawet z odpływem, poczekalabym. Kontrolowała na usg, oczywiście zrobila badania (tak, teraz, mimo ze się nie staracie, a co jak maz nie ma w ogole plemnikow? Odpukac oczywiście ale co jak ma morfologie 0%? Lepiej wtedy już leczyc niż czekac bo potem leczenie zajmuje długo.
    A przed staraniami operacja w zaleznosci od wynkikow i stopnia zaawansowania zylakow.

    MalaMiss lubi tę wiadomość

    iv09i09katk65tr1.png
  • Polinee Znajoma
    Postów: 30 10

    Wysłany: 7 czerwca 2017, 06:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Uważam tak samo jak Lunka. Według mnie badanie to teraz podstawa bo na jakiej podstawie masz zrobić ta operacje? Musi być do niej przesłanka albo obnizona płodność albo uciążliwy ból jąder. Ja też przekladalam starania o ciążę a jak zacZeliamy to dopiero było zdziwienie ze możemy się nigdy nie doczekać. Miejmy nadzieję ze u Twojego męża jest mnóstwo zdrowych pływaków ale żeby to wiedzieć trzeba sprawdZić na czym stoicie. Wspomnę jeszcze ze mój mąż jak dostał żylaków 8-9lat temu i zapalenia najadrza wyniki miał idealne. Ale po tych latach zylaki zrobiły swoje. Na szczęście nie uszkodzily DNA.

  • Lunk_a Autorytet
    Postów: 4752 1373

    Wysłany: 7 czerwca 2017, 06:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Polinee wrote:
    Uważam tak samo jak Lunka. Według mnie badanie to teraz podstawa bo na jakiej podstawie masz zrobić ta operacje? Musi być do niej przesłanka albo obnizona płodność albo uciążliwy ból jąder. Ja też przekladalam starania o ciążę a jak zacZeliamy to dopiero było zdziwienie ze możemy się nigdy nie doczekać. Miejmy nadzieję ze u Twojego męża jest mnóstwo zdrowych pływaków ale żeby to wiedzieć trzeba sprawdZić na czym stoicie. Wspomnę jeszcze ze mój mąż jak dostał żylaków 8-9lat temu i zapalenia najadrza wyniki miał idealne. Ale po tych latach zylaki zrobiły swoje. Na szczęście nie uszkodzily DNA.
    Wlasnie. Do powodów dodajemy:
    uciążliwy bol jader
    i niestety możliwe powikładnia jak zapalanie i uszkodzenie innych tkanek
    Rzadko się zdarza, raczej przy dużych żylakach, ale jednak. I jak na inne tkanki jako takie nie ma wpływu tak na najądrze ma, bo tam produkują się plemniki, do jader tylko się dostaja

    iv09i09katk65tr1.png
  • Saja Autorytet
    Postów: 1069 336

    Wysłany: 7 czerwca 2017, 13:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    liliana12 wrote:
    No tylko to ze teraz zbadamy nasienie nic nam nie pomoże, bo za te 2 lata jak bedziemy planowac dziecko to te wyniki mogą sie zmienić.

    Mogą się zmienić - na gorsze. Jeszcze nie widziałam przypadku, żeby u faceta z żpn nasienie się samoistnie z biegiem czasu polepszyło, tym bardziej, że żylaki się powiększają i szkodzą coraz bardziej, a nie coraz mniej (i mogą uszkadzać jądro, nie tylko same plemniki). Niech mąż się zbada, jeśli wyniki już teraz są słabe, to szansa, że się polepszą same do czasu aż zaczniecie się starać dziecko jest raczej równa zero. Inna sprawa, że ja też jestem z tych, które ciążę długo odkładały i się nieźle zdziwiłam, jak się okazało, że trzeba na ciążę poczekać X lat, bo najpierw diagnostyka, potem czekanie na operację, operacja, czekanie na poprawę, która może zająć co najmniej pół roku i lepiej. Dla mnie czekanie z operacją jest bez sensu, zwłaszcza, że człowiek lepiej takie rzeczy znosi jak jest młodszy niż starszy.

    Bez badań nasienia to jest gdybanie.

    Czynnik męski- ciężki OAT, DFI poniżej 15%

    Starania od 1.1.2016
    11.2016 - diagnoza OAT
    5.2017- embolizacja żpn, bez efektu
    1.2018 - ICSI w Invimed Poznań, OHSS, bez transferu
    4.2018 - I kriotransfer, bez efektu
    5.2018- II kriotransfer, ciąża bliźniacza:)
    1.2019- rodzą się nasze córki
  • Saja Autorytet
    Postów: 1069 336

    Wysłany: 7 czerwca 2017, 13:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Polinee bardzo dziękuję za odpowiedź.

    Czynnik męski- ciężki OAT, DFI poniżej 15%

    Starania od 1.1.2016
    11.2016 - diagnoza OAT
    5.2017- embolizacja żpn, bez efektu
    1.2018 - ICSI w Invimed Poznań, OHSS, bez transferu
    4.2018 - I kriotransfer, bez efektu
    5.2018- II kriotransfer, ciąża bliźniacza:)
    1.2019- rodzą się nasze córki
  • Lunk_a Autorytet
    Postów: 4752 1373

    Wysłany: 7 czerwca 2017, 16:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    I jeszcze sobie pomyslalam wiele zależy od charakteru osoby. Nie znamy Cie, mówisz ze "starania za 2 lata". A co jak maz przez zylaki będzie miał bedznajdziejne wyniki, odłożycie operacje a Ty nagle poczujesz ze to ten moment i zechcesz zajść w ciaze? Czy wtedy czekanie te 6 mcy na poprawe oraz czas oczekiwania na op (zakładam ze załatwicie odpowiednio wcześniej) nie wykończy Cie psychicznie? Czy nie będzie tak ze jak zechcesz być wcześniej w ciąży to wizja operacji będzie dla Ciebie frustrujaca? Odpowiedz sobie na te pytania.

    iv09i09katk65tr1.png
  • MalaMiss Autorytet
    Postów: 967 612

    Wysłany: 8 czerwca 2017, 10:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Saja, widzę, że i u Was jakość nasienia mocno spadła (kryptozoospermia). Jakie mieliście zalecenia od lekarza po operacji? Jakieś suplementy Twój facet ma łykać? Po jakim czasie kontrola?

    Insulinooporność. Problem męski (kryptozoospermia)
    01.2013 początek starań. 01.2017 usunięcie ŻPN. 08.2017 klinika. 12.01.18 punkcja (19 oocytów, 15 dojrzałych). 16.03.18 crio (1) :-( 24.04.18 transfer (2) :-(
  • Saja Autorytet
    Postów: 1069 336

    Wysłany: 8 czerwca 2017, 10:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No właśnie nie mamy zaleceń poza tym, żeby oszczędzać się + L4 na tydzień. Kontrola po 4mcach. Ale biorąc pod uwagę, że mojemu mężowi nasienie drastycznie się pogorszyło po 5 miesiącach kuracji Profertilem, wit d3, wit c, orzechami, lepszą dietą (soki, chuda wołowina, owoce), to odpuszczamy suplementy. Może jakiś zwykły zestaw witamin. I oboje polubiliśmy orzechy brazylijskie, więc pewnie z nami zostaną. A u Was?

    Tylko nie wiem, czy zwróciłaś uwagę, że mojemu mężowi pogorszyło się przed operacją, a nie po. On jest 10dni po operacji dopiero. I mam pytanie - pobolewa go wieczorami podbrzusze, Twój też tak miał? bo wystraszyliśmy się wczoraj mocno.

    Czynnik męski- ciężki OAT, DFI poniżej 15%

    Starania od 1.1.2016
    11.2016 - diagnoza OAT
    5.2017- embolizacja żpn, bez efektu
    1.2018 - ICSI w Invimed Poznań, OHSS, bez transferu
    4.2018 - I kriotransfer, bez efektu
    5.2018- II kriotransfer, ciąża bliźniacza:)
    1.2019- rodzą się nasze córki
  • liliana12 Debiutantka
    Postów: 12 0

    Wysłany: 8 czerwca 2017, 14:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzieki wielkie za tyle odpowiedzi ;) pogadam z TZ na temat tego badania nasienia, je jednak chyba warto wiedzieć na czym sie stoi...powiedzcie mi dziewczyny, jak zareagowalyscie na To, że wasz mąż ma problemy z płodnościa? Bo dla mnie to był szok i niedowierzanie. Nie slyszalam nigdy wcześniej o czymś takim a tu nagle bum. Jak sobie radzicie z taka informacja? I zadaje sobie to pytanie od początku, a co jeśli operacja nie pomoże I nie będziemy mogli mieć dzieci...

  • Lunk_a Autorytet
    Postów: 4752 1373

    Wysłany: 8 czerwca 2017, 16:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja normalnie do tego podeszłam. Trudno ma problemy. Jeśli są chorzy na coś drudzy na coś innego.
    Jestem osobą szczęśliwa pozytywnie pochodząca do życia i cieszę się że "tylko" to mężowi dolega.
    To po prostu jakiś problem. Kazdy człowiek z czymś się boryka. Ja wzięłam to po prostu działam w kolejności zdarzeń. Szybko zrobiliśmy wyniki i wzięliśmy się za działanie z pomocą medyczną
    A co będzie tego
    nikt nie wie

    iv09i09katk65tr1.png
  • MalaMiss Autorytet
    Postów: 967 612

    Wysłany: 8 czerwca 2017, 17:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Saja wrote:
    No właśnie nie mamy zaleceń poza tym, żeby oszczędzać się + L4 na tydzień. Kontrola po 4mcach. Ale biorąc pod uwagę, że mojemu mężowi nasienie drastycznie się pogorszyło po 5 miesiącach kuracji Profertilem, wit d3, wit c, orzechami, lepszą dietą (soki, chuda wołowina, owoce), to odpuszczamy suplementy. Może jakiś zwykły zestaw witamin. I oboje polubiliśmy orzechy brazylijskie, więc pewnie z nami zostaną. A u Was?

    Tylko nie wiem, czy zwróciłaś uwagę, że mojemu mężowi pogorszyło się przed operacją, a nie po. On jest 10dni po operacji dopiero. I mam pytanie - pobolewa go wieczorami podbrzusze, Twój też tak miał? bo wystraszyliśmy się wczoraj mocno.

    Mój w zaleceniach miał L4, odpoczynek i zakaz dźwigania przez miesiąc. Dodatkowo urolog nie polecał żadnych suplementów bo chciał zobaczyć efekt operacji. W zależności od metody usuwania ŻPN są różne dolegliwości - mój miał laparoskopię i 3 nacięcia na brzuchu/podbrzuszu. Na ból brzucha w miejscu operacji długo narzekał, w zasadzie to prawie 6 msc po operacji wciąż przy ucisku boli go okolica największego nacięcia - koło pępka.

    Podejrzewam, że u nas niestety żylaki mogły być od dawna, bo wyniki były kiepskie już w czerwcu 2013, ale wtedy usg nic nie wykazało. W 2016 r. usg znowu nic by nie wykazało gdyby nie mąż, który zasugerował lekarzowi zmianę pozycji, bo już nawet palpitacyjnie czuliśmy, że coś tam jest nie tak. Tak naprawdę to boję się, że Jego nasienie już nigdy nie będzie płodne :-( Nie wiem czy po 4 latach da się jeszcze wyjść z kryptozoospermii :-(

    Insulinooporność. Problem męski (kryptozoospermia)
    01.2013 początek starań. 01.2017 usunięcie ŻPN. 08.2017 klinika. 12.01.18 punkcja (19 oocytów, 15 dojrzałych). 16.03.18 crio (1) :-( 24.04.18 transfer (2) :-(
  • Lunk_a Autorytet
    Postów: 4752 1373

    Wysłany: 8 czerwca 2017, 17:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    malamiss a bierzecie pod uwagę in vitro czy tylko naturalne starania?

    iv09i09katk65tr1.png
  • Saja Autorytet
    Postów: 1069 336

    Wysłany: 9 czerwca 2017, 00:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    liliana12 wrote:
    Dzieki wielkie za tyle odpowiedzi ;) pogadam z TZ na temat tego badania nasienia, je jednak chyba warto wiedzieć na czym sie stoi...powiedzcie mi dziewczyny, jak zareagowalyscie na To, że wasz mąż ma problemy z płodnościa? Bo dla mnie to był szok i niedowierzanie. Nie slyszalam nigdy wcześniej o czymś takim a tu nagle bum. Jak sobie radzicie z taka informacja? I zadaje sobie to pytanie od początku, a co jeśli operacja nie pomoże I nie będziemy mogli mieć dzieci...

    Co będzie, to nigdy nie wiadomo, ale zawsze będzie jakoś:) męża brałam na dobre i na złe, on mnie też. I tyle. Szok mija. Ja się cieszę, że diagnoza była szybka, nie chodziliśmy latami po lekarzach, cieszę się, że mąż chce się leczyć, nie udaje, że nie ma problemu. Na razie się nie poddajemy, pocieszam się, że mogło nas (mnie) trafić coś gorszego.

    Mała miss nie wiem jak z tymi żylakami, ale jeśli żylaki nie uszkodzily jąder (a to widać na USG), to jest szansa. Ja nie wiem, ile czasu mój mąż chodził że swoimi, być może to też są lata.

    Czynnik męski- ciężki OAT, DFI poniżej 15%

    Starania od 1.1.2016
    11.2016 - diagnoza OAT
    5.2017- embolizacja żpn, bez efektu
    1.2018 - ICSI w Invimed Poznań, OHSS, bez transferu
    4.2018 - I kriotransfer, bez efektu
    5.2018- II kriotransfer, ciąża bliźniacza:)
    1.2019- rodzą się nasze córki
  • MalaMiss Autorytet
    Postów: 967 612

    Wysłany: 9 czerwca 2017, 15:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lunk_a niestety mąż ostatnio jest ze wszystkim na "nie", więc nawet do kliniki powiedział, że ze mną nie pójdzie. Na temat IVF to uważa, że wydamy kasę w błoto, bo z Jegonjakością nic nie wyjdzie :-( Chyba załamał się totalnie, że ciągle nie ma poprawy i stracił jakikolwiek zapał. Mam nadzieję, że to chwilowe, ale obawiam się najgorszego...

    Insulinooporność. Problem męski (kryptozoospermia)
    01.2013 początek starań. 01.2017 usunięcie ŻPN. 08.2017 klinika. 12.01.18 punkcja (19 oocytów, 15 dojrzałych). 16.03.18 crio (1) :-( 24.04.18 transfer (2) :-(
  • Saja Autorytet
    Postów: 1069 336

    Wysłany: 10 czerwca 2017, 00:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, mojego​ męża po embolizacji zpn pobolewaja nerki. Wasi mieli taki dziwny objaw?

    Mała miss- może Twój mąż potrzebuje odpocząć od tematu i nabrać sił i otuchy. Mój tez kiepsko reaguje, jak za dużo o tym mówię albo wymyślam kolejne badania. On musi powoli dojrzec do kolejnych kroków. Ale musi też mieć przerwy od lekarzy.

    Czynnik męski- ciężki OAT, DFI poniżej 15%

    Starania od 1.1.2016
    11.2016 - diagnoza OAT
    5.2017- embolizacja żpn, bez efektu
    1.2018 - ICSI w Invimed Poznań, OHSS, bez transferu
    4.2018 - I kriotransfer, bez efektu
    5.2018- II kriotransfer, ciąża bliźniacza:)
    1.2019- rodzą się nasze córki
  • cocosowa Autorytet
    Postów: 615 151

    Wysłany: 10 czerwca 2017, 07:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Saja mojego akurat nerki nie bolały,ale bóle klejnotów towarzyszyły mu przez prawie pół roku

    Starania od 06.2014
    Walka z męskim problemem:( (Terato-Asthenozoospermia ) Z 0 do 1% prawidłowych plemników
    28.07.2015 *11tc
  • cocosowa Autorytet
    Postów: 615 151

    Wysłany: 10 czerwca 2017, 08:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mała Miss może wytłumacz mu że takie wyniki nasienia świadczą nie tylko o niepłodności ale też że z jego zdrowiem coś jest nie tak.Wiesz dla mnie "androlodzy" to tacy szamani bo tak naprawdę to nie ma u nas takiej specjalizacji lekarskiej. Przejrzyj dobrze internet w poszukiwaniu badań i poróbcie je sami, nie musicie biec do kliniki, bo wiesz akurat w naszym przypadku androlodzy i urolodzy nic nie wnieśli a wyniki poprawiliśmy sami

    Starania od 06.2014
    Walka z męskim problemem:( (Terato-Asthenozoospermia ) Z 0 do 1% prawidłowych plemników
    28.07.2015 *11tc
  • MalaMiss Autorytet
    Postów: 967 612

    Wysłany: 10 czerwca 2017, 17:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cocosowa, to akurat fakt - posypał się cały organizm, nie tylko żylaki były problemem. Długo prosiłam Go o badanie hormonów, w końcu jak zrobił to testosteronu prawie dolna granica normy, za to FSH i prolaktyna ponad normą. Dalsze badania wykazały problem z enzymem wątrobowym, czekamy na wizytę u lekarza.
    Nie wiem czy czas wiele wniesie, mąż już się po prostu poddał, teraz pewnie tylko czeka aż ja dolączę do grona "pogodzonych z losem" :-(

    Insulinooporność. Problem męski (kryptozoospermia)
    01.2013 początek starań. 01.2017 usunięcie ŻPN. 08.2017 klinika. 12.01.18 punkcja (19 oocytów, 15 dojrzałych). 16.03.18 crio (1) :-( 24.04.18 transfer (2) :-(
  • Motomi7 Przyjaciółka
    Postów: 138 46

    Wysłany: 15 czerwca 2017, 14:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MalaMiss wrote:
    Cocosowa, to akurat fakt - posypał się cały organizm, nie tylko żylaki były problemem. Długo prosiłam Go o badanie hormonów, w końcu jak zrobił to testosteronu prawie dolna granica normy, za to FSH i prolaktyna ponad normą. Dalsze badania wykazały problem z enzymem wątrobowym, czekamy na wizytę u lekarza.
    Nie wiem czy czas wiele wniesie, mąż już się po prostu poddał, teraz pewnie tylko czeka aż ja dolączę do grona "pogodzonych z losem" :-(

    MalaMiss - czasami przychodzi moment zwątpienia - u każdego, widocznie to czas, kiedy on potrzebuje więcej wsparcia od Ciebie... Trzymam za Was mocno kciuki :*

  • Saja Autorytet
    Postów: 1069 336

    Wysłany: 18 czerwca 2017, 23:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, jakie zalecenia mieli Wasi mężowie po operacji zpn? (Embolizacji). Od kiedy seks jest dozwolony? Plus 5 tygodni po operacji zpn idziemy na wesele i nie czy on może potańczyć, czy lepiej nie?

    Czynnik męski- ciężki OAT, DFI poniżej 15%

    Starania od 1.1.2016
    11.2016 - diagnoza OAT
    5.2017- embolizacja żpn, bez efektu
    1.2018 - ICSI w Invimed Poznań, OHSS, bez transferu
    4.2018 - I kriotransfer, bez efektu
    5.2018- II kriotransfer, ciąża bliźniacza:)
    1.2019- rodzą się nasze córki
‹‹ 35 36 37 38 39 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Ciąża bliźniacza – wszystko co musimy o niej wiedzieć

Ciąża bliźniacza to rodzaj ciąży wielopłodowej, podczas której w macicy kobiety rozwijają się jednocześnie dwa płody. Ciąże bliźniacze stanowią około 1,25% wszystkich ciąż, czyli średnio jeden na sto porodów kończy się przyjściem na świat nie jednego, a dwójki dzieci. Współcześnie coraz więcej ciąż to właśnie ciąże bliźniacze. Przeczytaj i dowiedz się m.in. jak powstaje ciąża bliźniacza, jakie są jej rodzaje i jakie może powodować ryzyka. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Sezonowa dieta zwiększająca płodność – płodne smaki jesieni

Jesień to świetny moment na wprowadzenie zmian do stylu życia i diety, które mogą pozytywnie wpłynąć na płodność i tym samym zwiększyć szanse na zajście w ciążę. Jakie produkty wybierać jesienią? Które składniki mają szczególne znaczenie w kontekście płodności? Podpowiadają ekspertki - Ania i Zosia z Akademii Płodności. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Poronienie - objawy, rodzaje i najczęstsze przyczyny poronienia

Poronienie to przedwczesne zakończenie ciąży, która trwała krócej niż 22 tygodnie. Poronieniem samoistnym kończy się około 10-15% ciąż, przy czym około połowa kończy się jeszcze przed implantacją zarodka w macicy, czyli przed 8 tygodniem. Dowiedz się jakie są przyczyny poronienia, objawy i diagnostyka. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego