Nie przegap okazji!

Aktywuj abonament Premium w OvuFriend od dziś do 30 listopada a otrzymasz od nas prezent:

Skorzystaj z okazji i wypróbuj nasze nowości - jesteśmy przekonani, że Ci się spodoba! W każdym momencie możesz zrezygnować.

Jesteśmy dla Ciebie i szybko odpowiadamy na każde Twoje pytanie: [email protected]!

Promocja trwa do 30 listopada 2020 roku.

Aktywuj abonament Zamknij
Forum Męskie sprawy zylaki powrozka nasiennego
Odpowiedz

zylaki powrozka nasiennego

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 stycznia 2019, 10:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Iza34 wrote:
    U mnie tez @. A co dalej niewiadomo bo bylam wczoraj na usg piersi i lekarz kazał isc do onkologa.
    Trzymam kciuki oby to nie bylo nic groznego:*

  • Karmelova23 Ekspertka
    Postów: 239 80

    Wysłany: 19 stycznia 2019, 11:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tiki92 wrote:
    Trzymam kciuki oby to nie bylo nic groznego:*
    Ale po co? Znalazł coś czy Cię coś bolało? Mam nadzieję, że to nic poważnego!

  • Iza34 Autorytet
    Postów: 6821 1379

    Wysłany: 19 stycznia 2019, 12:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Na usg nic nie znalazl ale ja od czasu zakonczenia karmienia piersia mam wyciek z piersi ktory ostatnio zmienil kolor na brazowy i to jest niepokojace. Mam nadzieje ze to nic groznego. Wiec dziewczyny jakbyscie mialy podobne problemy nie związane z ciaza i laktacja to marsz do gina lub na usg piersi.

    68dbaf9472.png
    5a71bf885f.png
    4 lata starań
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 27 stycznia 2019, 20:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Co tu tak cicho???

  • Iza34 Autorytet
    Postów: 6821 1379

    Wysłany: 28 stycznia 2019, 10:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja tylko zagladam czy ktos nie robil badan nasienia po operacji. Szczerze to zastanawiamy sie jeszcze czy mąż ma isc. Mamy jeszcze 5 tyg.

    68dbaf9472.png
    5a71bf885f.png
    4 lata starań
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 stycznia 2019, 11:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Iza34 wrote:
    Ja tylko zagladam czy ktos nie robil badan nasienia po operacji. Szczerze to zastanawiamy sie jeszcze czy mąż ma isc. Mamy jeszcze 5 tyg.
    My robimy jednak w marcu. Wtedy bedzie pol roku po operacji. Czytajac ten watek od poczatku to malo komu wyniki poprawily sie po 3 miesiacach od operacji.
    Ja i tak juz nie licze na nic.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 stycznia 2019, 11:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rose gdzie sie podziewasz???

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 stycznia 2019, 11:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 21 sierpnia 2019, 22:03

  • Ewelina85 Autorytet
    Postów: 317 172

    Wysłany: 28 stycznia 2019, 11:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny,

    my powtarzamy za 2 tygodnie. Niestety za pierwszym razem, przed operacją zrobiliśmy tylko ogólne badania, bez morfologii i pozostałych fragmentacji itd. Niestety wyszły tak źle, że od razu poszliśmy na operację i nie traciliśmy kasy na pozostałe badania.
    Mieliśmy 0,2 mln, przy 0% ruchu i 2 % żywotności. Nie liczę na spektakularny efekt, zależy mi, żeby poprawiły się troszkę, żeby in vitro miało większe szanse powodzenia.

    f2wl3e5e9fp5lhzc.png

    09.2018 - 3 lata starań, oligoteratozoospermia, żylaki powrózka nasiennego III stopień, on ureaplasma
    16.11.2018 operacja żylaków
    12.2018 wyleczona ureaplasma
    04.2019 wszystkie parametry nasienia poniżej norm, morfologia 0%
    05.2019 miał być start in vitro, a tu naturalny cud! 05.05 - 261 mlU/ml, 07.05 - 551 mlU/ml
  • Iza34 Autorytet
    Postów: 6821 1379

    Wysłany: 28 stycznia 2019, 11:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    My w tej chwili pijemy ziola od takiego zielarza który tylko spojrzy i juz wie co człowiekowi dolega. Powiedzial ze trzeba trochę poczekac i bedzie, w sensie bedzie ciaza. I moj mąż przeciwnik ziol je pije. Ale czy wierzyc tylko w moc ziół? Maz lekow od urologa nie odstawil bo nie musial wybierac leki czy zioła i gdybami nad ta laparoskopia żnp. Wogole nie mamy na to checi szczegolnie ze u mnie nie chca udrazniac jajowodu. Do tego szereg innych spraw-przeciwnosci.

    68dbaf9472.png
    5a71bf885f.png
    4 lata starań
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 stycznia 2019, 13:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ewelina85 wrote:
    Hej dziewczyny,

    my powtarzamy za 2 tygodnie. Niestety za pierwszym razem, przed operacją zrobiliśmy tylko ogólne badania, bez morfologii i pozostałych fragmentacji itd. Niestety wyszły tak źle, że od razu poszliśmy na operację i nie traciliśmy kasy na pozostałe badania.
    Mieliśmy 0,2 mln, przy 0% ruchu i 2 % żywotności. Nie liczę na spektakularny efekt, zależy mi, żeby poprawiły się troszkę, żeby in vitro miało większe szanse powodzenia.
    A myslalam ostatnio o Tobie:)
    Mam nadzieje ze wyniki sie poprawia:)!

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 stycznia 2019, 13:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Iza34 wrote:
    My w tej chwili pijemy ziola od takiego zielarza który tylko spojrzy i juz wie co człowiekowi dolega. Powiedzial ze trzeba trochę poczekac i bedzie, w sensie bedzie ciaza. I moj mąż przeciwnik ziol je pije. Ale czy wierzyc tylko w moc ziół? Maz lekow od urologa nie odstawil bo nie musial wybierac leki czy zioła i gdybami nad ta laparoskopia żnp. Wogole nie mamy na to checi szczegolnie ze u mnie nie chca udrazniac jajowodu. Do tego szereg innych spraw-przeciwnosci.
    Ja nie wierzę w takie rzeczy. No niestety. Ale problemu nieplodnosci nie wyleczą zioła:/ to tak samo jalby raka leczyc ziolami. Nam nie pomagają odpowiednio dobrane leki a co mówiąc ze zwykle ziola mialy by pomoc:/ cud musial by byc i tyle.
    Ale zycze Wam jak najlepiej:*

  • Iza34 Autorytet
    Postów: 6821 1379

    Wysłany: 28 stycznia 2019, 16:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tiki92 wrote:
    Ja nie wierzę w takie rzeczy. No niestety. Ale problemu nieplodnosci nie wyleczą zioła:/ to tak samo jalby raka leczyc ziolami. Nam nie pomagają odpowiednio dobrane leki a co mówiąc ze zwykle ziola mialy by pomoc:/ cud musial by byc i tyle.
    Ale zycze Wam jak najlepiej:*

    I tu mozna sie pomylić bo ten zielarz wyleczyl i raka. Ale każdy bierze co uwaza. Mi akurat ziola pomagaja. Nic nie tracimy.

    68dbaf9472.png
    5a71bf885f.png
    4 lata starań
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 stycznia 2019, 17:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 21 sierpnia 2019, 22:03

  • Iza34 Autorytet
    Postów: 6821 1379

    Wysłany: 28 stycznia 2019, 18:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nuch wrote:
    Ja wierzę w siłę pozytywnego nastawienia :) Jeżeli zioła na Ciebie dobrze działają, to warto je brać :)

    Po 4 latach staran pozostalo nam in vitro albo cud, nic wiecej.

    68dbaf9472.png
    5a71bf885f.png
    4 lata starań
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 stycznia 2019, 12:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 21 sierpnia 2019, 22:03

  • Ewelina85 Autorytet
    Postów: 317 172

    Wysłany: 29 stycznia 2019, 14:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nuch wrote:
    Mnie ostatnio zaczela zastanawiac pewna kwestia. Dlaczego mowi sie ze w 3 miesiace po operacji jakosc nasienia jest jeszcze gorsza niz wczesniej, a poprawe zauwaza sie dopiero po pol roku?
    Z dwóch powodów, po pierwsze lekarze "grzebią" przy żyle, która chłodzi jądra i doprowadza substancje budulcowe dla plemników, więc zanim wszystko się zagoi i znowu zacznie transportować substancje to minie trochę czasu. Po drugie wpływa to również na ukrwienie i odżywianie jąder w te same substancje. Jądra biorą udział w procesach hormonalnych u mężczyzn.
    Także sama produkcja plemników jest zachwiana, bo nie ma z czego, jak i gospodarka hormonalna, bo jądra są gorzej odżywione.
    My wczoraj byliśmy u naszego lekarza i powiedział, że do in vitro lub inseminacji przystąpimy najwcześniej po 5 miesiącach od operacji. Nawet jeśli ilość nie ulegnie zmianie, to zawsze ich jakość będzie lepsza, a w końcu potrzeba tylko 6 super żołnierzyków :)

    Nuch lubi tę wiadomość

    f2wl3e5e9fp5lhzc.png

    09.2018 - 3 lata starań, oligoteratozoospermia, żylaki powrózka nasiennego III stopień, on ureaplasma
    16.11.2018 operacja żylaków
    12.2018 wyleczona ureaplasma
    04.2019 wszystkie parametry nasienia poniżej norm, morfologia 0%
    05.2019 miał być start in vitro, a tu naturalny cud! 05.05 - 261 mlU/ml, 07.05 - 551 mlU/ml
  • bonnie1234 Autorytet
    Postów: 526 153

    Wysłany: 30 stycznia 2019, 20:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny,
    mąż miał w kwietniu usuwane żylaki. W czerwcu była punkcja i zapłodnienie komórek (ICSI). Tak zalecił lekarz. Ja wtedy nie czytałam internetu tylko ufałam bezgranicznie lekarzowi. 3 transfery i brak ciąży. W międzyczasie jedna ciąża naturalna pomiędzy transferami, ale szybko się skończyła.

    Mąż w styczniu po 9 miesiącach od zabiegu powtórzył badania. Ilość plemników spadła z 33 milionów do 13 milionów !!!!!
    Plemniki prawidłowe z 22% spadły do 1 % !!!!!!!
    Jedynie ruch postępowy poprawił się z 10% na 20%, ale przy obniżonej liczbie plemników to i tak więcej mieliśmy o dobrym ruchu przed zabiegiem.

    Powiedzcie mi, co się stało??? Jak to możliwe??
    Czy to in vitro miało sens od razu po zabiegu? Mamy jeszcze 2 zarodki, kolejny transfer w przyszłym tygodniu, ale sama nie wiem, czy to nie był strzał w kolano to całe in vitro...


    Dodam jeszcze, że defragmentacja DNA plemników wynosi 74 % po zabiegu. Przed zabiegiem nie wiem ile, bo nie robiliśmy tego badania.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 30 stycznia 2019, 20:46

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 31 stycznia 2019, 05:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    bonnie1234 wrote:
    Cześć dziewczyny,
    mąż miał w kwietniu usuwane żylaki. W czerwcu była punkcja i zapłodnienie komórek (ICSI). Tak zalecił lekarz. Ja wtedy nie czytałam internetu tylko ufałam bezgranicznie lekarzowi. 3 transfery i brak ciąży. W międzyczasie jedna ciąża naturalna pomiędzy transferami, ale szybko się skończyła.

    Mąż w styczniu po 9 miesiącach od zabiegu powtórzył badania. Ilość plemników spadła z 33 milionów do 13 milionów !!!!!
    Plemniki prawidłowe z 22% spadły do 1 % !!!!!!!
    Jedynie ruch postępowy poprawił się z 10% na 20%, ale przy obniżonej liczbie plemników to i tak więcej mieliśmy o dobrym ruchu przed zabiegiem.

    Powiedzcie mi, co się stało??? Jak to możliwe??
    Czy to in vitro miało sens od razu po zabiegu? Mamy jeszcze 2 zarodki, kolejny transfer w przyszłym tygodniu, ale sama nie wiem, czy to nie był strzał w kolano to całe in vitro...


    Dodam jeszcze, że defragmentacja DNA plemników wynosi 74 % po zabiegu. Przed zabiegiem nie wiem ile, bo nie robiliśmy tego badania.
    Moim zdaniem za wczesnie podeszliscie do in vitro od momentu operacji. No i pytanie podstawowe, czemu nikt Wam nie kazal zrobic badan nasienia przed 1 podejsciem aby sprawdzic czy jest jakas poprawa?
    Nam urolog kazal powtarzac badania minimum 4 miesiace od operacji, ale tez kazal czekac do roku czasu od operacji na rozwoj zdarzen. I wtedy decydowac co chcemy dalej robic.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 31 stycznia 2019, 05:05

  • bonnie1234 Autorytet
    Postów: 526 153

    Wysłany: 31 stycznia 2019, 17:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tiki92 wrote:
    Moim zdaniem za wczesnie podeszliscie do in vitro od momentu operacji. No i pytanie podstawowe, czemu nikt Wam nie kazal zrobic badan nasienia przed 1 podejsciem aby sprawdzic czy jest jakas poprawa?
    Nam urolog kazal powtarzac badania minimum 4 miesiace od operacji, ale tez kazal czekac do roku czasu od operacji na rozwoj zdarzen. I wtedy decydowac co chcemy dalej robic.
    Podeszliśmy do in vitro, bo słuchaliśmy doktora. Ehhh, szkoda gadać :(

‹‹ 83 84 85 86 87 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Niepłodność a nietolerancja pokarmowa - czy istnieje związek?

Dlaczego coraz częściej przyszli rodzice nie mogą doczekać się upragnionego potomstwa? Czy nieodpowiedni styl odżywiania może przyczyniać się do powstawania zaburzeń płodności? Czy nietolerancja pokarmowa może wpływać na obniżenie płodności, a nawet powodować niepłodność? Jakie testy na nietolerancje pokarmowe warto wówczas wykonać?  

CZYTAJ WIĘCEJ

Mierzenie temperatury podczas starań o dziecko - kiedy owulacja i dni płodne?

Temperatura ciała jest reakcją naszego organizmu na to co się w nim dzieje. Prawie wszyscy wiedzą, że temperatura ciała informuje nas, o tym, że nasz organizm walczy z infekcją. Niewiele osób zaś wie, że temperatura ciała może również dawać zaskakująco dokładne informacje na temat płodności kobiety! Wystarczą zaledwie 3 minuty dziennie, a nie wydając ani grosza dowiesz się więcej niż możesz przypuszczać. Sprawdź, po co mierzyć temperaturę podczas starania o ciążę. Dowiedz się, jak prawidłowo mierzyć temperaturę i w jaki sposób OvuFriend Ci w tym pomoże! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Sezonowa dieta zwiększająca płodność – płodne smaki jesieni

Jesień to świetny moment na wprowadzenie zmian do stylu życia i diety, które mogą pozytywnie wpłynąć na płodność i tym samym zwiększyć szanse na zajście w ciążę. Jakie produkty wybierać jesienią? Które składniki mają szczególne znaczenie w kontekście płodności? Podpowiadają ekspertki - Ania i Zosia z Akademii Płodności. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego