Forum Poronienie Aniołkowe Mamy [*]
Odpowiedz

Aniołkowe Mamy [*]

Oceń ten wątek:
  • daktylek Autorytet
    Postów: 676 210

    Wysłany: 25 stycznia 2016, 17:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    BlueBerry23062015 wrote:
    moje Drogie..

    moze wprowadze troche nadzieji choc sama nie potwierdzalam tego u lekarza..robilam dzis test bo @ spozniala sie juz 1,5 tygodnia..wyszly 2 kreseczki..jedna blada ale widoczna..teraz tylko lekarz musi potwierdzic i bede mogla zaczac sie stresowac
    Po cichu gratuluję.... I życzę żeby teraz wszystko było dobrze do samego końca...

    Żuczek lubi tę wiadomość

    Mama Aniołka [*] 15.12.2015r.
    w57v3e3k7yxei1cq.png
  • gama Autorytet
    Postów: 630 343

    Wysłany: 25 stycznia 2016, 19:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    czy jest tu jeszcze Arleta? trzymaj sie kochanie, jesteśmy z Tobą❤❤❤❤❤





    blueberry gratulacje!!

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 25 stycznia 2016, 19:37

    08.01.2016 [*] 6 tc "Pan dał, Pan zabrał "(Hb)
    jox6h3714iyy07ei.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 25 stycznia 2016, 19:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    BlueBerry chyba mozemy zaczac gratulowac??? W kazdym razie trzymam kciuki za kropeczke :*:*:*

    Mamo4aniolkow my z mezem poszlismy w maju na 18 urodziny mojej najmlodszej siostry, ale wtedy juz bylam w ciazy z Wojtusiem. W dniu przyjecia wyszlam ze szpitala, bo lezalam tam z plamieniami. Nie tanczylismy, ale samo spotkanie z rodzina i znajomymi bylo nam naprawde potrzebne. Zrobisz jak uwazasz, ale ja bym chyba sprobowala.

    U nas tez ludzie traktuja Wojtusia, jak mojego pierworodnego syna... bardzo czesto uswiadamiam ich, ze Wojtus ma starsza siostrzyczke!!!!
    Nawet teraz na dzien babci i dziadka dalismy oprawione w ramke zdjecia Majki z usg i Wojtusia. Gdybyscie widzieli zdziwienie np mojej tesciowej... brak slow :( moja mama od razu mowi "oooo i Majeczke nawet dostalismy" a tesciowa "a to czyje zdjecie" dopiero jak jej wytlumaczylismy to cos tam mruknela pod nosem

  • MamaMikołajka Autorytet
    Postów: 578 282

    Wysłany: 25 stycznia 2016, 19:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mama_Mai wrote:
    Mamo Mikusia u nas wszystko w porzadku. Wojtus ma malutki katarek, ktorego nie mozemy sie pozbyc od dobrych 2 tygodni :/ jutro jedziemy na szczepienie i mam nadzieje, ze dobrze je zniesie.
    Poza tym rosnie jak na drozdzach ;) wazy juz 5200!!! Robi sie dlugasny, przynajmniej ja mam takie wrazenie :)
    Pieknie sie juz do wszystkich usmiecha, guga jak najety i uwielbia noszenie na rekach :D
    Skonczyl juz 2 miesiace, a ja nie wiem nawet, kiedy ten czas minal...

    Kochana wiem co czujesz mając przeziębione dziecko w domu - mój mąż jest chory od ponad tygodnia! Hihihi ;-) A z nim gorzej niż z dzieckiem ;-)
    A tak poważnie, nie wiem od jakiego wieku maluszka można stosować, ale moja siostra u rocznego malucha bardzo sobie chwali te plastry Aromactiv, mówi, że super odtykają nosek.
    Ponad 5 kg szczęścia :) i jeszcze jak lubi być noszony na rękach to mamie się pewnie już biceps wyrabia :)
    Kochana dużo zdrówka dla Was!!! Uściskaj Wojtusia!

    Mikołajek 37tc +25.02.2015
    Jesteś Naszą Cząstką w Niebie
    p19uk0s3pwl33l3g.png
  • Arleta Autorytet
    Postów: 1033 687

    Wysłany: 25 stycznia 2016, 19:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    gama wrote:
    czy jest tu jeszcze Arleta? trzymaj sie kochanie, jesteśmy z Tobą❤❤❤❤❤


    jestem jestem:(
    od jutra oficjalnie:(

    Dzięki za wsparcie

    Synek 2008
    [ * * * * ]
    leczenie Łódz, mlr 32,2%,trombofilia, nk, IO, p/c przeciwplemnikowe,hiperprolaktynemia
    zaczynam
    9a63a08b68.png
    u81xgmb.png

  • MamaMikołajka Autorytet
    Postów: 578 282

    Wysłany: 25 stycznia 2016, 19:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    margaw wrote:
    MamaMikołajka, dziękuję. Twoje słowa są jak maleńkie plasterki, które otulają moje roztrzaskane serce. Niewiele mogę jeszcze ogarnąć i zrozumieć i naprawdę czuję się jak idealny materiał do zamkniętego zakładu psychiatrycznego, ale dzięki Tobie i innym dziewczynom zaczyna do mnie docierać, że nie jestem sama.

    Margaw - strasznie miło mi słyszeć takie słowa! Cieszę się, że chociaż troszeczkę pomagają Ci nasze rozmowy.
    Wiesz ja jestem uzależniona od tego forum. Jestem tu już prawie rok. Jak zaszłam w ciąże to nie ukrywam, że ciężko mi było tu zaglądać. Bo strach jest ogromny, nie da się nawet go opisać, ale Wam nie muszę go tłumaczyć bo pewnie możecie go sobie spokojnie wyobrazić. Znałam już setki tragicznych historii i ciągle tu dołączały nowe dziewczyny ze swoimi tragediami. Byłam w 10 tc a tu nowe Aniołkowe Mamy piszą o swoich stratach w 10 tc. Byłam w 13 tc i czytałam sobie na fioletowej stronie pamiętnik Mikki jak bardzo cieszy się z ciąży i o tym jak bardzo już kocha to Maleństwo, a za chwilę Mikka do nas trafia bo straciła swój Skarb w 13 tc i jest kolejną tak bardzo cierpiącą mamą :( Czytałam nowe historie i ryczałam jak bóbr, a strach jeszcze wzrastał. Ale sobie myślałam, że ja dostałam na tym forum takie wsparcie więc muszę się odwdzięczyć tym samym, nie mogę chować głowy w piasek, bo może coś co kiedyś tu napiszę komuś pomoże, a jeśli nie znajdę słów to chociaż wysłucham kolejnego pękniętego serca. Przeczytałam Twoje słowa i wiem, że warto, że jesteśmy tu sobie bardzo potrzebne, niezależnie od etapu żałoby, na którym się znajdujemy.
    Ściskam Cię!

    antoninina, mikka lubią tę wiadomość

    Mikołajek 37tc +25.02.2015
    Jesteś Naszą Cząstką w Niebie
    p19uk0s3pwl33l3g.png
  • MamaMikołajka Autorytet
    Postów: 578 282

    Wysłany: 25 stycznia 2016, 20:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mama4aniołków wrote:
    Dziewczyny a ja z zupełnie innym pytaniem do Was, może mi coś doradzicie. Jestem w takim stowarzyszeniu (pomoc żywnościowa, zajęcia dodatkowe dla dzieci ogólnie ma na celu rozwój naszej gminy), którego spotkanie integracyjne jest w piatek. Będzie katering i pewnie muzyka. Ja kategorycznie odmowilam, ale siostra mnie namawia i mąż też chcę iść(mówi że posiedzimy z godzinę porozmawiamy i wrócimy do domu). Maz mówi że to przecież nic złego, że nie będziemy tańczyć, się bawić po prostu pisiedzimy że znajomymi i porozmawiamy, a ja się boję ze to sprzeczne ze mną :( chociaż chciałabym wyjść z domu "do ludzi". Co o tym myślicie?

    Kochana sama napisałaś że chciałabyś wyjść do ludzi, moim zdaniem powinnaś iść. Przecież w każdej chwili jak poczujesz, że nie dajesz rady możesz wrócić do domu. Nie musisz tańczyć jak nie masz ochoty, ale przecież możesz porozmawiać ze znajomymi, możesz się nawet śmiać jak będzie wesoło!
    Jak się uśmiechasz to Twoje Skarby też na pewno się śmieją! A to nie oznacza, że o nich zapomniałaś i przestałaś tęsknić. Idź ale uprzedź męża, że na jeden Twój sygnał wracacie grzecznie do domu, bez żadnych negocjacji "Kochanie jeszcze 5 minut".
    Takie jest moje zdanie.
    Ściskam!

    Mikołajek 37tc +25.02.2015
    Jesteś Naszą Cząstką w Niebie
    p19uk0s3pwl33l3g.png
  • MamaMikołajka Autorytet
    Postów: 578 282

    Wysłany: 25 stycznia 2016, 20:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kotowa wrote:
    mamo4aniołków, wczoraj miałam jakiś ogromny kryzys, przepłakałam całą noc. Cały czas byłam twarda, znów się nazbierało i pękłam.

    Kotowa jeszcze wiele takich wzlotów i upadków przed Nami.
    Ale damy radę, już tyle przetrwałyśmy, przetrwamy i te załamania.
    A takie łzy oczyszczają i wprowadzają spokój znów na jakiś czas, więc jak czujesz, że się zbiera to płacz - masz do tego prawo.
    Przytulam Cię bardzo mocno.

    Mikołajek 37tc +25.02.2015
    Jesteś Naszą Cząstką w Niebie
    p19uk0s3pwl33l3g.png
  • MamaMikołajka Autorytet
    Postów: 578 282

    Wysłany: 25 stycznia 2016, 20:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    BlueBerry - zaciskam kciuki bardzo mocno! Daj koniecznie znać po wizycie u lekarza! Baaaaaaaaaaaaaaaaardzo się cieszę! :)

    Mikołajek 37tc +25.02.2015
    Jesteś Naszą Cząstką w Niebie
    p19uk0s3pwl33l3g.png
  • MamaMikołajka Autorytet
    Postów: 578 282

    Wysłany: 25 stycznia 2016, 20:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Arleta - trzymaj się Kochana! :(

    Mikołajek 37tc +25.02.2015
    Jesteś Naszą Cząstką w Niebie
    p19uk0s3pwl33l3g.png
  • MamaMikołajka Autorytet
    Postów: 578 282

    Wysłany: 25 stycznia 2016, 20:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mama_Mai wrote:
    U nas tez ludzie traktuja Wojtusia, jak mojego pierworodnego syna... bardzo czesto uswiadamiam ich, ze Wojtus ma starsza siostrzyczke!!!!
    Nawet teraz na dzien babci i dziadka dalismy oprawione w ramke zdjecia Majki z usg i Wojtusia. Gdybyscie widzieli zdziwienie np mojej tesciowej... brak slow :( moja mama od razu mowi "oooo i Majeczke nawet dostalismy" a tesciowa "a to czyje zdjecie" dopiero jak jej wytlumaczylismy to cos tam mruknela pod nosem

    MamoMai tak mi się właśnie kojarzyło, że masz super mamę i taką sobie teściową ;-) dobrze pamiętałam!
    Wiesz u mnie podobnie. Co roku od kilku lat dla mojej babci i dziadka robiłam taki kalendarz z fotami wnuków i prawnuków jak się zaczęły pojawiać. Moja babcia uwielbia takie pamiątki. W takim personalizowanym kalendarzu możesz zaznaczyć wszystkie święta ważne dla Twojej rodziny - urodziny, imieniny, rocznice. Mój Dziadek odszedł pod koniec zeszłego roku ale stwierdziłam, że przecież zaznaczę jego urodziny i imieniny w kalendarzu, bo chociaż Jego z nami nie ma, to będziemy w tych dniach o nim myśleć jeszcze cieplej, zaniesiemy bukiet kwiatów na grób. Postanowiłam też w tym kalendarzu zaznaczyć urodziny mojego Synka. Dla mnie On jest takim samym członkiem rodziny jak najmłodszy, półroczny prawnuk mojej babci. I zaznaczyłam. A dziewczyna z mojej najbliższej rodziny oglądając kalendarz stwierdziła - po co zaznaczałaś urodziny Mikołaja, przecież jemu babcia nie musi składać życzeń, więc nie potrzebuje przypomnienia w kalendarzu.

    Pomijając już takie "drobnoski" jak to, że moi teściowie czekają na PIERWSZEGO wnuka (brat mojego męża zostanie ojcem pod koniec kwietnia).
    Chyba to już się nie zmieni moje drogie...

    Mikołajek 37tc +25.02.2015
    Jesteś Naszą Cząstką w Niebie
    p19uk0s3pwl33l3g.png
  • mama4aniołków Ekspertka
    Postów: 181 54

    Wysłany: 25 stycznia 2016, 20:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mamo mikolajka uwielbiam Cię czytać:) dziękuję.
    Kotowa ja też mam takie wachania nastroju nniewiadomo z kad. Jest nawet dobrze gdy nagle wszystko mi przeszkadza, drażni i tylko jedno marzenie w głowie żeby cofnąć czas... po tym się"ockne" i wiem że to niemozliwe i jest źle.
    Arleto ściskam. Trzymaj się.

    Bluebery trzymam kciuki mocno :*

    Mamo Mai wspaniały prezent zrobiłaś na dzień babci i dziadka.

    Nikt nigdy mnie nie zrozumie...
  • Kotowa Autorytet
    Postów: 2892 3099

    Wysłany: 25 stycznia 2016, 20:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 czerwca, 13:42

    Małgosia 24tc +15.08.2015💔
    09.2016 - 1 ICSI PGD: 22 oocyty->18 zarodków->0 po PGD
    02.2017 - 2 ICSI PGD: 20 oocytów->14 zarodków->1 po PGD-> cb 😔
    10.2017 - 3 ICSI PGD: 19 oocytów->12 zarodków->2 po PGD
    02.2018 - crio 1 blastki 😔
    06.2018 - crio 1 blastki 😔
    05.2019 - 4 ICSI PGD: 20 oocytów->16 zarodków->2 po PGD
    12.2019 - cb😔
    09.2020 - "niespodzianka!"
    Jasiek 15tc +23.11.2020💔
    03.2021 - crio 1 blastki 😔
    06.2021 - crio 1 blastki 😔
  • mikka Autorytet
    Postów: 715 239

    Wysłany: 25 stycznia 2016, 20:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MamoMikałjka- ty tak pieknie piszesz..jak czytam twoje posty to łezki kręca sie często w oku..
    Mimo ze moje dziecko sie nie urodzilo, to jednak przyjęłam ustaloną wczesniej przez gin. date porodu 24 czerwca i zaznaczylam je sobie w kalendarzu z podpisem "Urodziny naszego maleńkiego szczęścia", niestety nie będzie to tak jak sobie wyobrazalam, pewnie będą łzy, ale ta data jest dla mnie magiczna i nigdy o niej nie zapomne tak samo jak w nocy o pólnocy, wyrwana ze snu wyrecytuje jednym tchem date , godzine, wszystkie parametry przy narodzinach mojej córeńki, tak i datę prawdopodobnych narodzin mojego drugiego dziecka wyryłam sobie w sercu...

    "Nigdy nie jest za późno, żeby zacząć od nowa, żeby pójść inną drogą i raz jeszcze spróbować. Nigdy nie jest za późno, by na stacji złych zdarzeń, złapać pociąg ostatni i dojechać do marzeń (...)".
    Jan Paweł II
  • kasiulkaa Ekspertka
    Postów: 199 109

    Wysłany: 25 stycznia 2016, 20:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MamaMikołajka wrote:

    Pomijając już takie "drobnoski" jak to, że moi teściowie czekają na PIERWSZEGO wnuka (brat mojego męża zostanie ojcem pod koniec kwietnia).
    Chyba to już się nie zmieni moje drogie...

    W zeszłym roku też czekali na PIERWSZEGO wnuka - Mikiego. Nie skomentowałaś tego chyba tylko dlatego, że jesteś naprawdę kochana i dobrą osobą! :-*

    MamaMikołajka lubi tę wiadomość

    moje serduszko kochane, mój syneczek [*] 7 maja 2015 r. (30 tc)
  • Monikkk Autorytet
    Postów: 681 485

    Wysłany: 25 stycznia 2016, 20:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mamo4aniołków, a ja w ogóle nie uznaje żałoby jako takiej po dzieciach. To są małe Aniołki i choć serce mi pęka i nieraz jeszcze sporo łez wyleję, to wszystkim mówię, że nie ma co się smucić moim nieszczęsciem i nie miałam po kim nosić żałoby bo moja córeczka jest Aniołkiem, (tym bardziej że zdążyliśmy ją ochrzcić) nawet ksiądz na "pogrzebie" 2 letniej córki mojej koleżanki powiedział, że za Aniołki nie ma mszy pogrzebowej, więc była w intencji rodziców o siły, jak również nie nosi się żałoby i nie modli za ich dusze. One tego nie potrzebują, bo nie mają za co pokutować tylko natychmiast idą do nieba. Można za ich wstawiennictwem wiele wyprosić, ale nawet wiecznego odpoczynku się nie zmawia. No to tak na marginesie, ale miałam się odnieść do Twojego zaproszenia na integracje. Otóż, my dokładnie miesiąc po śmierci Lenki poszliśmy na wesele kuzyna mojego męża. Powiem Ci, że wybawiliśmy się jak mało kiedy. Założyłam mocno opinający pas na blizne i heja do tańcowania. Było nam to strasznie pomocne w odzyskiwaniu równowagi, a przy okazji utarłam nosa mojej teściowej. Wyobraźcie sobie, że zadzwoniła w naszym imieniu do młodych i powiedziała że nie przyjedziemy i w sumie dowiedziałam się tego od Pani Młodej przez przypadek, bo przyjechała do mnie po kosmetyki na tydzień przed ślubem i mówiła, że strasznie im przykro że nas nie będzie i nie wiedzieli że taka tragedia nas spotkała, a mnie dosłownie szczena opadła. Odwołałam "naszą" odmowę i mówie że napewno przyjedziemy tylko niech nic nie mówi teściom. Wyobraźcie sobie ich miny jak nas zobaczyli....teściowa mi kazanie strzeliła, jak mi nie wstyd tak się bawić w żałobie, no to ja jej też stosownie odpowiedziałam. Już pomijając wypominanie że ani razu nie odwiedziła mnie w szpitalu i nie przyjechała jak dzwoniliśmy że wnusia umiera i jeśli chcą się z nią pożegnać, to zostaną bez problemu wpuszczeni i ze zależy nam na tym żeby ją zobaczyli kiedy jeszcze była z nami. No ale to jest już osobny, długi temat.

    Co by nie mówić, zrób jak uważasz, ale napewno nie przejmuj się opinią innych. Jesteś cudowną mamą, cudownych istot, które są szczęśliwsze niż możemy to sobie wyobrazić. A jak z nimi dobrze pogadasz, to może dadzą Ci jakiś znak co powinnaś zrobić:)

    Margo84 lubi tę wiadomość

    Nasze słoneczko Marcelinka 6.05.2016 <3
    ~~~~~~
    Lenka(25tc) ur. 31.05.2014, zm. 5.06.2014
    Czuję, że synuś-Miłoszek(10tc), 4.10.2013r.
    Aniołki nasze, dziękujemy, że mogliśmy się Wami cieszyć choć przez chwilę...Kochamy Was
  • mikka Autorytet
    Postów: 715 239

    Wysłany: 25 stycznia 2016, 21:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Monikk widze ze masz równie CUDOWNĄ tesciową co ja... Ja jeszcze nie modlilam się za mojego Aniołka, ja po prostu z nim rozmawiam, tak w myslach lub na glos, bo wierze, że mnie slyszy. Mi ksiadz tez powiedzial, że dzieki naszym dzieciom w niebie mozemy uprosic wiele łask-cokolwiek to miałoby znaczyc... My wlasnie w tą sobote wyszlismy pierwszy raz do znajomych, staram się normalnie funkcjonowac, bo przeciez jakos zyc trzeba, a mam męza, córkę-oni mnie potrzebują, mimoze jest smutno to musze jakoś dawac rade i patrzec z nadzieją w przyzlosc.
    I tez uwazam ze nalezy kierowac sie tym co serce nam podpowiada a opinie innych to miec...gdzies!

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 25 stycznia 2016, 21:19

    Monikkk lubi tę wiadomość

    "Nigdy nie jest za późno, żeby zacząć od nowa, żeby pójść inną drogą i raz jeszcze spróbować. Nigdy nie jest za późno, by na stacji złych zdarzeń, złapać pociąg ostatni i dojechać do marzeń (...)".
    Jan Paweł II
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 25 stycznia 2016, 21:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Monikkk moja tesciowa juz nie mowie, ze ani razu jak lezalam w szpitalu (a w kazdej ciazy lezalam na patologii po kilka razy) mnie nie odwiedzila, ona nawet do mnie nie zadzwonila!!!!
    Jak rodzilam Maje, to przyjechali na porodowke moim rodzice, a ona nic... nawet grobek odwiedza conajmniej rzadko, a mieszka po drugiej stronie ulicy, z okna widzi cmentarz :(

    Boli nnie to bardzo i mam jej to za zle.

    A wiecie co jest najdziwniejsze??? Wojtus lubi caluski, a jak moja tesciowa probuje go cmoknac w czolko, to on zaczyna plakac.... juz kilka razy mielismy taka sytuacje, nawet smoczka nie mogla mu podac, chociaz chwile wczesniej byl u niej na rekach i nic mu nie bylo

    Nie bede juz dalej ciagnac tematu teściowej, bo u mnie to temat rzeka niestety. A jak poznalam meza, to wydawala sie naprawde swietna babka.

  • Kotowa Autorytet
    Postów: 2892 3099

    Wysłany: 25 stycznia 2016, 21:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 czerwca, 13:43

    Małgosia 24tc +15.08.2015💔
    09.2016 - 1 ICSI PGD: 22 oocyty->18 zarodków->0 po PGD
    02.2017 - 2 ICSI PGD: 20 oocytów->14 zarodków->1 po PGD-> cb 😔
    10.2017 - 3 ICSI PGD: 19 oocytów->12 zarodków->2 po PGD
    02.2018 - crio 1 blastki 😔
    06.2018 - crio 1 blastki 😔
    05.2019 - 4 ICSI PGD: 20 oocytów->16 zarodków->2 po PGD
    12.2019 - cb😔
    09.2020 - "niespodzianka!"
    Jasiek 15tc +23.11.2020💔
    03.2021 - crio 1 blastki 😔
    06.2021 - crio 1 blastki 😔
  • Coconue Autorytet
    Postów: 940 1049

    Wysłany: 25 stycznia 2016, 21:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Blueberry trzymam mocno za Ciebie kciuki. I wierze ze bedzie dobrze.

    Arletko Ty sie mocno trzymaj, badz dzielna. Wez sobie do szpitala sluchawki i muzyke w telefonie, zebys w razie czego niczego nie musiala sluchac.
    Dasz rade, jestes silna pamietaj o tym. Ja o Tobie mocno mocno mysle, aby jak najszybciej sie u Ciebie wszystko zaczelo i skonczylo.

    Mama Amelci ur. 18.01.2017 r. ))))) warto wierzyć :)))

    Mama dwóch Aniołków [6t] i [10t].
‹‹ 868 869 870 871 872 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Badania i rozwój

W OvuFriend mocno wierzymy, że moc danych może zrewolucjonizować kwestie związane z płodnością i wesprzeć wiele kobiet w poznaniu swojej płodności, szybszym zajściu w ciążę lub wykryciu na wczesnym etapie potencjalnych problemów ze zdrowiem hormonalnym.

CZYTAJ WIĘCEJ

7 zaskakujących rzeczy, o których możesz się dowiedzieć prowadząc kalendarz owulacji OvuFriend

Wydaje Ci się, że działanie kalendarza owulacji sprowadza się tylko do wyznaczania dni płodnych i terminu owulacji? Nic bardziej mylnego! Podczas prowadzenia obserwacji w kalendarzu OvuFriend możesz dowiedzieć się o rzeczach, które wspomogą Twoje starania o dziecko. Poznaj 7 zaskakujących rzeczy, o których możesz się dowiedzieć prowadząc kalendarz dni płodnych! 

CZYTAJ WIĘCEJ

PMS, czyli zespół napięcia przedmiesiączkowego - przyczyny, objawy, leczenie

Zespół napięcia przedmiesiączkowego to ogólne określenie na objawy i dolegliwości, które odczuwają kobiety przed miesiączką. A jakie są najczęstsze objawy PMS? Co jest ich przyczyną? Czy i kiedy napięcie przedmiesiączkowe wymaga leczenia? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego