Forum Poronienie Aniołkowe Mamy [*]
Odpowiedz

Aniołkowe Mamy [*]

Oceń ten wątek:
  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 6 lutego 2016, 10:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ewcia21k wrote:
    Jej,jaką wielką nadzieję miałam,że po czasie wchodząc na ten wątek nie będzie żadnych nowych wpisów :( Kochane Aniołkowe Mamusie jak ja dobrze wiem co teraz każda z Was ma w serduszku :( Tak ciężko patrzeć jak co chwila przybywa wielu nowych Aniołkowych rodziców :( Przytulam Was wszystkie kochane :* Jesteście bardzo dzielne! Po naszej tragedii mądry człowiek powiedział mojemu mężowi,że musimy być bardzo silnym i kochającym się małżeństwem,bo Bóg słabych ludzi nie wystawia na takie próby. Ja w to wierzę,uwierzcie i Wy :*
    dopiero teraz przeczytałam Twoją historię, popłakałam się jak dziecko:( ale wierzę ze teraz Wam się uda i wszystko będzie dobrze:)

    ja mam dziś dzień załamania po zobaczeniu I kreski na teście. Dodatkowo wyniki insuliny mam złe i zaczęłam brać Siofor, tak samo tarczyca TSh 0,149, endo zmniejszyła mi dawkę euthyroxu. Skontrolować za miesiąc.

    Pikcia robiłaś już jakieś badania? okropnie to smutne:(

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 lutego 2016, 10:35

    ewcia21k lubi tę wiadomość

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • Pikcia Autorytet
    Postów: 405 649

    Wysłany: 6 lutego 2016, 12:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Arleta wrote:
    Kochana ja dzień po Tobie :(
    Ale damy radę zobaczysz,jeszcze będziemy na jednym z szczęśliwych watków

    Arleta, ja w to wierzę, choć na razie wydaje mi się to takie odległe i nierealne... Ale jesteśmy silne babki i na pewno nam się uda :)
    kas50 wrote:
    Pikcia robiłaś już jakieś badania? okropnie to smutne:(

    Kas50, jeszcze żadnych badań nie robiłam. W poniedziałek mam wizytę w Medicover a 17.02 u mojego lekarza prowadzącego. Może uda mi się dostać skierowania na jakieś badania, mam taką cichą nadzieję. W szpitalu lekarz wspominał coś o konsultacji w poradni genetycznej. Muszę nad tym pomyśleć i zacząć działać, póki jeszcze mam wolne, bo po powrocie do pracy może być ciężko.

    Miłego sobotniego popołudnia Wam życzę :)

    km5scwa1iu8rlkuf.png

    F. <3 III.2019
    M. <3 VII.2017
    K. <3 IV.2006

  • Coconue Autorytet
    Postów: 940 1049

    Wysłany: 6 lutego 2016, 15:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pikcia wrote:
    Kas50, jeszcze żadnych badań nie robiłam. W poniedziałek mam wizytę w Medicover a 17.02 u mojego lekarza prowadzącego. Może uda mi się dostać skierowania na jakieś badania, mam taką cichą nadzieję. W szpitalu lekarz wspominał coś o konsultacji w poradni genetycznej. Muszę nad tym pomyśleć i zacząć działać, póki jeszcze mam wolne, bo po powrocie do pracy może być ciężko.

    Miłego sobotniego popołudnia Wam życzę :)

    My też robilismy badania w poradni genetycznej. Badania kariotypu moj i meza i jeszcze badania w kierunku zakrzepicy. Kosztowalo nas to 1200 zl. Czekamy nadal na wyniki.

    Mama Amelci ur. 18.01.2017 r. ))))) warto wierzyć :)))

    Mama dwóch Aniołków [6t] i [10t].
  • Pikcia Autorytet
    Postów: 405 649

    Wysłany: 6 lutego 2016, 21:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Coconue wrote:
    My też robilismy badania w poradni genetycznej. Badania kariotypu moj i meza i jeszcze badania w kierunku zakrzepicy. Kosztowalo nas to 1200 zl. Czekamy nadal na wyniki.

    Coconue, ja szukałam poradni w Łodzi (bo to najbliżej mnie). Podobno jak ma się skierowanie od lekarza, który ma kontrakt z NFZ, to można za darmo badania kariotypu wykonać... Ale nie wiem ile w tym prawdy :/ Zaczekam do wizyty i zobaczę, co mi lekarz powie.

    km5scwa1iu8rlkuf.png

    F. <3 III.2019
    M. <3 VII.2017
    K. <3 IV.2006

  • reni86 Autorytet
    Postów: 643 108

    Wysłany: 6 lutego 2016, 22:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pikcia wrote:
    Coconue, ja szukałam poradni w Łodzi (bo to najbliżej mnie). Podobno jak ma się skierowanie od lekarza, który ma kontrakt z NFZ, to można za darmo badania kariotypu wykonać... Ale nie wiem ile w tym prawdy :/ Zaczekam do wizyty i zobaczę, co mi lekarz powie.

    My byliśmy na konsultacji genetycznej w Lodzi. Mogę polecić, zdecydowanie lepiej niż w Wawie. Możesz spokojnie wziac skierowanie od rodzinnego (tylko oddzielnie dla siebie i dla męża) nie musi być od ginekologa. Nam od razu zrobili kariotypy i mutacje na trombofilie. Nie wiem jak teraz z terminami ale 2lata temu mieli najkrótsze.

    Amelka[*] - 17.03.13 (10tc)
    Franio[*]- 16.06.14 (9tc)
    Karolek[*]- 13.12.14 (10tc)

    niedoczynność tarczycy, NK, MTHRF C667T homozygota - metylofolin 0,8mg, B6, B12, D3, eutyrox, acard,...
  • agniegnieszka Przyjaciółka
    Postów: 117 62

    Wysłany: 6 lutego 2016, 22:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja jestem z Łodzi i byliśmy na konsultacji w poradni genetycznej Genos. Z zapisami jest różnie. Może teraz będą jeszcze jakieś terminy. Ja pierwszy raz dzwoniłam do nich we wrześniu, zaraz po śmierci Neli, to terminów do końca roku już nie było. Na 2016 zapisy ruszały w grudniu. 1 grudnia dostaliśmy termin na 15 stycznia. Poszliśmy, gadaliśmy z kolesiem chyba godzinę, on cierpliwie odpowiadał na wszystkie nasze pytania. Przy czym na tym nasz kontakt z poradnią się skończył, bo okazało się, że nie ma sensu robić nam jakichkolwiek badań. Na tym etapie rozwoju genetyki nie są w stanie sprawdzić, czy przyczyną choroby Neli był przypadek, czy któreś z nas ma jakąś skłonność. Ale z samej poradni, ich podejścia i cierpliwości jesteśmy jak najbardziej zadowoleni i polecam każdemu. Skierowanie wystarczy mieć od lekarza rodzinnego.

    Lusia 04.06.2012 Dobrze, że jesteś :*
    Nela 02-03.09.2015 Dzięki, że wpadłaś [*]
    3fum3ew1cd1j0tlt.png
  • Pikcia Autorytet
    Postów: 405 649

    Wysłany: 6 lutego 2016, 22:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    reni86 wrote:
    My byliśmy na konsultacji genetycznej w Lodzi. Mogę polecić, zdecydowanie lepiej niż w Wawie. Możesz spokojnie wziac skierowanie od rodzinnego (tylko oddzielnie dla siebie i dla męża) nie musi być od ginekologa. Nam od razu zrobili kariotypy i mutacje na trombofilie. Nie wiem jak teraz z terminami ale 2lata temu mieli najkrótsze.

    Reni, a gdzie dokładnie robiłaś te badania?
    I ile czekałaś na wizytę?

    km5scwa1iu8rlkuf.png

    F. <3 III.2019
    M. <3 VII.2017
    K. <3 IV.2006

  • Pikcia Autorytet
    Postów: 405 649

    Wysłany: 6 lutego 2016, 22:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    agniegnieszka wrote:
    Ja jestem z Łodzi i byliśmy na konsultacji w poradni genetycznej Genos. Z zapisami jest różnie. Może teraz będą jeszcze jakieś terminy. Ja pierwszy raz dzwoniłam do nich we wrześniu, zaraz po śmierci Neli, to terminów do końca roku już nie było. Na 2016 zapisy ruszały w grudniu. 1 grudnia dostaliśmy termin na 15 stycznia. Poszliśmy, gadaliśmy z kolesiem chyba godzinę, on cierpliwie odpowiadał na wszystkie nasze pytania. Przy czym na tym nasz kontakt z poradnią się skończył, bo okazało się, że nie ma sensu robić nam jakichkolwiek badań. Na tym etapie rozwoju genetyki nie są w stanie sprawdzić, czy przyczyną choroby Neli był przypadek, czy któreś z nas ma jakąś skłonność. Ale z samej poradni, ich podejścia i cierpliwości jesteśmy jak najbardziej zadowoleni i polecam każdemu. Skierowanie wystarczy mieć od lekarza rodzinnego.

    agniegnieszka, dziękuję za odpowiedź :) Ja właśnie w internecie też znalazłam namiary na tę poradnię. Sprawdzałam na stronie kolejkę na NFZ, to terminy mają niby na marzec, więc nie tak źle.

    km5scwa1iu8rlkuf.png

    F. <3 III.2019
    M. <3 VII.2017
    K. <3 IV.2006

  • reni86 Autorytet
    Postów: 643 108

    Wysłany: 6 lutego 2016, 23:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pikcia wrote:
    Reni, a gdzie dokładnie robiłaś te badania?
    I ile czekałaś na wizytę?

    To bylo Centrum Dydaktyczno-Kliniczne UM w Lodzi. Ulicy nie pamiętam, ale mam gdzies dokładne namiary na nich. Na wizytę czekaliśmy ok 2 miesięcy. Ale jak teraz z kolejkami to nie wiem:(

    Amelka[*] - 17.03.13 (10tc)
    Franio[*]- 16.06.14 (9tc)
    Karolek[*]- 13.12.14 (10tc)

    niedoczynność tarczycy, NK, MTHRF C667T homozygota - metylofolin 0,8mg, B6, B12, D3, eutyrox, acard,...
  • reni86 Autorytet
    Postów: 643 108

    Wysłany: 7 lutego 2016, 09:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pikcia znalazłam:

    To jest Poradnia Genetyki Klinicznej
    CKD UM w Lodzi
    ul. Pomorska 251
    Tel: 42 272 53 55

    Może się przyda:)

    Amelka[*] - 17.03.13 (10tc)
    Franio[*]- 16.06.14 (9tc)
    Karolek[*]- 13.12.14 (10tc)

    niedoczynność tarczycy, NK, MTHRF C667T homozygota - metylofolin 0,8mg, B6, B12, D3, eutyrox, acard,...
  • Angelina Autorytet
    Postów: 323 164

    Wysłany: 7 lutego 2016, 09:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Brzydka para butów

    Autor nieznany

    Noszę buty.
    To są brzydkie buty.
    Niewygodne buty.
    Nienawidzę moich butów.
    Każdego dnia ubieram je i każdego dnia chcę mieć inną parę butów.
    W niektóre dni moje buty ranią mnie tak bardzo, że nie wierzę w
    następny krok.
    Pomimo to cały czas je noszę.
    Czuję dziwne spojrzenia, kiedy mam na sobie te buty.
    Spojrzenia pełne współczucia.
    Widzę w oczach innych ulgę, że to nie ich buty, tylko moje.
    Oni nigdy nie rozmawiają o moich butach.
    Gdyby do nich dotarło, jak okropne są moje buty, mogliby poczuć się
    niezręcznie.
    Aby naprawdę zrozumieć czym są moje buty, musisz w nich chodzić.
    Kiedy jednak już je włożysz, nie możesz ich nigdy zdjąć.
    Teraz dopiero rozumiem, że nie jestem jedyną, która nosi te buty.
    Jest wiele takich par butów na świecie.
    Niektóre kobiety, tak jak ja, codziennie cierpią, gdy próbują w nich
    chodzić.
    Niektóre nauczyły się już w nich chodzić, więc buty nie ranią ich aż
    tak bardzo.
    Niektóre muszą długo chodzić w butach
    zanim zrozumieją, jak bardzo je ranią.
    Żadna kobieta nie zasługuje na to, by nosić te buty.
    Jednak z powodu tych butów jestem silniejszą kobietą.
    One dają mi siłę by stawiać czoło wszystkiemu.
    One sprawiły, że jestem taką, jaką jestem.
    Już zawsze będę chodziła w butach kobiety, która straciła dziecko.

    reni86, lena89, antoninina, margaw, 230515, kasiulkaa, Pikcia, agniegnieszka, MamaMikołajka, Omon, Selena, Selena, ewcia21k lubią tę wiadomość

    km5s8u69q08sfsa9.png
    zem38iik979vtlfe.png
    UKOCHANY FRANUŚ *09-02-2015r + 09-02-2015r. 29tc żył 1,5 godz.
    n59yi09kveaj4gx0.png
  • Coconue Autorytet
    Postów: 940 1049

    Wysłany: 7 lutego 2016, 11:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja wczoraj mialam dzien wyjca. Wylam na silowni pelnej ludzi, pod prysznicem. Potem w domu.... mial byc tuluskowy wieczor z mezem a byl wieczor z wyjcem. No prostu ryczalam....... :(((((

    Mama Amelci ur. 18.01.2017 r. ))))) warto wierzyć :)))

    Mama dwóch Aniołków [6t] i [10t].
  • margaw Koleżanka
    Postów: 52 95

    Wysłany: 7 lutego 2016, 11:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Angelina wrote:
    Brzydka para butów

    Autor nieznany

    Noszę buty.
    To są brzydkie buty.
    Niewygodne buty.
    Nienawidzę moich butów.
    Każdego dnia ubieram je i każdego dnia chcę mieć inną parę butów.
    W niektóre dni moje buty ranią mnie tak bardzo, że nie wierzę w
    następny krok.
    Pomimo to cały czas je noszę.
    Czuję dziwne spojrzenia, kiedy mam na sobie te buty.
    Spojrzenia pełne współczucia.
    Widzę w oczach innych ulgę, że to nie ich buty, tylko moje.
    Oni nigdy nie rozmawiają o moich butach.
    Gdyby do nich dotarło, jak okropne są moje buty, mogliby poczuć się
    niezręcznie.
    Aby naprawdę zrozumieć czym są moje buty, musisz w nich chodzić.
    Kiedy jednak już je włożysz, nie możesz ich nigdy zdjąć.
    Teraz dopiero rozumiem, że nie jestem jedyną, która nosi te buty.
    Jest wiele takich par butów na świecie.
    Niektóre kobiety, tak jak ja, codziennie cierpią, gdy próbują w nich
    chodzić.
    Niektóre nauczyły się już w nich chodzić, więc buty nie ranią ich aż
    tak bardzo.
    Niektóre muszą długo chodzić w butach
    zanim zrozumieją, jak bardzo je ranią.
    Żadna kobieta nie zasługuje na to, by nosić te buty.
    Jednak z powodu tych butów jestem silniejszą kobietą.
    One dają mi siłę by stawiać czoło wszystkiemu.
    One sprawiły, że jestem taką, jaką jestem.
    Już zawsze będę chodziła w butach kobiety, która straciła dziecko.


    To są najdziwniejsze buty na świecie. Nie można ich tak po prostu ściągnąć. Nigdy. Trzeba w nich spać, wstawać rano, chodzić do pracy, kościoła, na zakupy, wakacje. Pasują na każdą okazję, bo choć brzydkie i tak niechciane, zawsze będą mi towarzyszyć. To buty, które za nic mają modę i nowe trendy. Od wieków się nie zmieniły i wyglądają tak samo. Na każdej kobiecie. Bo w ich przypadku nie liczy się rozmiar stopy, wzrost, wiek, kolor skóry. W ich przypadku liczy się to, że gdy jedna ich właścicielka spotka podczas wędrówki inną, z tą samą parą butów, rozumieją się bez słów. I to dzięki temu są w stanie dalej iść. Razem. W towarzystwie tych przeklętych par butów.

    Dziękuję Dziewczyny, że jesteście! <3

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 lutego 2016, 11:48

    Angelina, mama4aniołków, agniegnieszka, MamaMikołajka, kasiulkaa, antoninina, ewcia21k lubią tę wiadomość

    Kubuś, 37 tc. [*] ur.12.01.2016
  • MamaMikołajka Autorytet
    Postów: 578 282

    Wysłany: 7 lutego 2016, 20:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Angelina to co nam wkleiłaś o tych butach, mnie rozwaliło na łopatki, a Margaw swoim dopiskiem mnie dobiła...

    Ja też Wam DZIĘKUJĘ, że jesteście.

    Coconue ja dzień wyjca mam dziś :(

    Mikołajek 37tc +25.02.2015
    Jesteś Naszą Cząstką w Niebie
    p19uk0s3pwl33l3g.png
  • Omon Autorytet
    Postów: 810 850

    Wysłany: 7 lutego 2016, 20:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Szkoda, że nikt nie zna sposobu na to, jak te buty szybko rozchodzić...

    Ten wiersz jest piękny, idealnie opisuje to co czuję... To co wszystkie czujemy.

    Również Wam dziękuję :*

    x7g1xzdvlebraz19.png
    Aniołek 12.2015 - 7tc
    zem3x1hp3fae2ksw.png
  • kkkaaarrr Autorytet
    Postów: 2361 2967

    Wysłany: 7 lutego 2016, 20:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MamoMikolajka dawno Cię nie bylo. Jej, już 16 tc. Babelek juz kopie? Znacie juz plec??

    eVspp2.png
    SBwKp2.png
    - Olga [*] 8.11.2015 [26tc] - mama Cię kocha córeczko -
  • agniegnieszka Przyjaciółka
    Postów: 117 62

    Wysłany: 7 lutego 2016, 22:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MamaMikołajka wrote:
    Angelina to co nam wkleiłaś o tych butach, mnie rozwaliło na łopatki, a Margaw swoim dopiskiem mnie dobiła...

    Ja też Wam DZIĘKUJĘ, że jesteście.

    Coconue ja dzień wyjca mam dziś :(


    Mamo Mikołajka, to w ciąży też zdarzają się dni wyjca? Czasem mam nadzieję, że jak już znów będę w ciąży, to będę znów taka szczęśliwa i pełna nadziei... A tak naprawdę przecież niewiele się zmieni, a już na pewno "buty" zostaną te same... Życzę Ci dużo siły i tulę Was podwójnie :*:*, no i oczywiście światełko dla Mikusia [*]

    Lusia 04.06.2012 Dobrze, że jesteś :*
    Nela 02-03.09.2015 Dzięki, że wpadłaś [*]
    3fum3ew1cd1j0tlt.png
  • MamaMikołajka Autorytet
    Postów: 578 282

    Wysłany: 7 lutego 2016, 22:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kar jestem tu codziennie, nawet po kilka razy. Tylko jakos ostatnio nie mialam nic sensownego do powiedzenia. Ale zagladać nie przestaje.
    Dzis juz zaczynamy 17 tc. Od kilku dni czułam już lekkie, bardzo delikatne kopniaczki, ale od wczoraj juz mam pewność, że to na pewno Okruszek. Miki tez dosyc wczesnie dał o sobie znac, bo w 17 tc.
    Jesli chodzi o płeć to mój lekarz nie chce zdradzać przed polówkowym, bo uważa, że wczesniej zawsze jest jakaś szansa na pomyłkę, ale ostatnio na wizycie powiedział tak nieoficjalnie, że coś tam odstaje, więc na 80% Mikuś bedzie miał braciszka <3

    Kar a Ty jak się masz? Jutro mijają 3 miesiące.... :(

    Światelko dla Olgi i dla wszystkich naszych Aniolkow.

    A dla Was usciski Dziewczyny!

    kkkaaarrr lubi tę wiadomość

    Mikołajek 37tc +25.02.2015
    Jesteś Naszą Cząstką w Niebie
    p19uk0s3pwl33l3g.png
  • MamaMikołajka Autorytet
    Postów: 578 282

    Wysłany: 7 lutego 2016, 22:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agniegnieszko zdarzają się Kochana dni wyjca. Wiesz ja mam wrazenie, ze jeszcze bardziej teraz tesknie za Mikusiem, o ile to jest mozliwe.
    Sa oczywiscie lepsze dni, ale sa i takie zjazdy. Od kilku dni bylo slabiej. Ciagle myslalam o tym, dlaczego Nas spotkala taka tragedia (piszac 'nas' mam na mysli siebie i Was). Czasami to do mnie nie dociera, zastanawiam sie 'za co', 'dlaczego'. Smutno mi jak sobie pomysle, ze powinnysmy wszystkie teraz zyc zupelnie innym zyciem. A dzis odwiedzila nas rodzina z 7 miesiecznym chlopczykiem. I bylybyscie ze mnie dumne - bo wzielam go na rece, bawilam sie z nim zabawkami, prowadzalam pod paszki bo juz stawia pierwsze kroki. I mimio ze w glowie jedna mysl tylko, ze to powinien byc Miki, to bylam dzielna i dalam rade. Ale jak zobaczylam jak moj maz bierze malego na kolana i trzyma go w ramionach to obralam kierunek lazienka i sie rozplakalam. Ciagle mam ten obrazek przed oczami. Wiecie to byl pierwszy raz kiedy widzialam mojego meza z takim malym dzieckiem. Ten obrazem mnie dobil i sprawil, ze przeplakalam caly dzien.

    P.s. swoja droga oni przyjechali zeby poprosic mojego meza zeby zostal ojcem chrzestnym. Trudna sytuacja :-(

    Mikołajek 37tc +25.02.2015
    Jesteś Naszą Cząstką w Niebie
    p19uk0s3pwl33l3g.png
  • agniegnieszka Przyjaciółka
    Postów: 117 62

    Wysłany: 7 lutego 2016, 22:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mamo Mikołajka, faktycznie trudna sytuacja. Może ta rodzina myśli, że skoro jesteście znów w ciąży, to przestaliście cierpieć, albo odwrotnie: prosząc Twojego męża na ojca chrzestnego, chcą Wam jakoś zrekompensować tęsknotę za Mikołajkiem. Sytuacja co najmniej niezręczna, może powinni wcześniej jakoś wybadać grunt i jak Wy się na to zapatrujecie... A co Twój mąż sądzi o tej prośbie, myślisz, że dobrze będzie się czuł, podając cudze dziecko do chrztu? Domyślam się, że Tobie będzie bardzo trudno :(. Musicie być silni. Wierzę, że Miki będzie Was wspierał z góry i cieszył się włączeniem swojego kuzyna do wspólnoty Kościoła :).

    Lusia 04.06.2012 Dobrze, że jesteś :*
    Nela 02-03.09.2015 Dzięki, że wpadłaś [*]
    3fum3ew1cd1j0tlt.png
‹‹ 880 881 882 883 884 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Koronawirus a starania o dziecko i ciąża

Czy kobiety w ciąży mają większe ryzyko zarażenia się koronawirusem? Czy są w grupie ryzyka? Z jakim zagrożeniem wiąże się dla matki i dla rozwijającego się dziecka, zakażenie koronawirusem? Czy matka może przekazać swojemu nienarodzonemu dziecku wirusa? Czy dziecko może być zagrożone wadami rozwojowymi?

CZYTAJ WIĘCEJ

Pierwsze objawy ciąży - po czym poznać, że możesz być w ciąży

Starając się zajść w ciążę, często nie potrafimy przestać interpretować każdego, nawet najmniejszego ukłucia w jajniku i nie traktować go jako potencjalnego objawu ciąży. Które z objawów mogą faktycznie coś znaczyć i z czym możemy je pomylić? Które z objawów ciążowych na wczesnym etapie ciąży są po prostu rzadko spotykane? Zapoznaj się z listą pierwszych objawów ciążowych!

CZYTAJ WIĘCEJ

Owulacja – kiedy owulacja zwiększy szanse na zajście w ciążę

Kiedy owulacja? Większość kobiet wie, że owulacja to czas, w którym możliwe jest zajście w ciążę. Ale kiedy dokładnie ona występuje, jakie są objawy owulacji, jak ją rozpoznać lub co może na nią wpływać nie dla wszystkich jest oczywiste. Kilka faktów na ten temat oraz parę prostych instrukcji jak obserwować swoje ciało pomoże Ci wielokrotnie zwiększyć szanse na zajście w ciążę.

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego