Forum Poronienie Ciąża po kilku poronieniach. Jak przezwyciężyć strach...
Odpowiedz

Ciąża po kilku poronieniach. Jak przezwyciężyć strach...

Oceń ten wątek:
  • Xaxa Autorytet
    Postów: 520 131

    Wysłany: 27 lutego 2016, 10:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kurcze na liście mojego labo nie ma takiego, jest masa badań ana ale jakieś inne oznaczenia :(

    km5sf71xff50fx7u.png
    Aniołki 02.2015 8tc 02.2016 9tc 11.2016 -cb ;(
    07.2016 bardzo złe wyniki u M - kuracja
    MTHFR C677T homozygota, mutacja Leiden, mutacja w genie protrombiny i pai - taki mam piękny zestaw

  • Tulisia Autorytet
    Postów: 1113 816

    Wysłany: 27 lutego 2016, 11:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    s1985 wrote:
    a jakoś sobie radze, staram się nie mysleć o tym, zyję dalej ;] a ty juz niedługo się rozpakowujesz :D
    Podziwiam cię, musisz być mega silną kobietką!

    10tc [*] 13.02.15 Nigdy Cię nie zapomnimy.
    relgf71xwciwmza6.png
    ex2btv73rir38s0o.png
  • s1985 Autorytet
    Postów: 6110 5585

    Wysłany: 27 lutego 2016, 11:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tulisia wrote:
    Podziwiam cię, musisz być mega silną kobietką!
    dzięki, wiesz dzieciaki moje potrafią sprawić że nie mam czasu myśleć o złych chwilach ;)

    Tulisia lubi tę wiadomość

    2004 - Agnieszka
    2010 - Filip moje skarby
    15 Aniołków w tym 4 cb i 3 cbz
    NEVER GIVE UP
    Mutacje v Leiden, PAI, ANA, AMH 4,18
  • Żaniayarn Ekspertka
    Postów: 220 112

    Wysłany: 9 marca 2016, 18:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej kobietki!
    Ja dzisiaj z trochę gorszą wiadomością...
    Byłam dzisiaj na poprawce badań prenatalnych i u mojej dzidzi mamy podejrzenie wady odejścia dużych naczyń od serca. Za niecałe 2 tygodnie jedziemy na echokardiografie płodu i zobaczymy czy diagnoza się potwierdzi... A na razie strach...

    ce2e463dcb.png
    23.10.2013 [*] kropeczka
    14.01.2015 [*] 23tc Lilunia <3
  • ada89 Autorytet
    Postów: 363 324

    Wysłany: 15 marca 2016, 08:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kochana u mojej dzidzi w mózgu powstał torbiel :( Leżałam dwa dni na oddziale patologii ciązy, ale wypuszczono mnie i zapisana na usg za 4 tygdonie. Bardzo się martwie. Jest szansa, że taki torbiel się wchłonie. Mam nadzieję, że tak będzie u naszego Kubusia...
    Daj znac po badaniu. Trzymam kciuki

    06.2015 - poronienie

    7v8r9n73vlu7ctsh.png
  • Tulisia Autorytet
    Postów: 1113 816

    Wysłany: 15 marca 2016, 19:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Żania i ada, dużo dużo zdróweczka dla waszych dzidziulków!

    ada89 lubi tę wiadomość

    10tc [*] 13.02.15 Nigdy Cię nie zapomnimy.
    relgf71xwciwmza6.png
    ex2btv73rir38s0o.png
  • Żaniayarn Ekspertka
    Postów: 220 112

    Wysłany: 22 marca 2016, 10:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny!
    U nas potwierdziła się wada- przełożenie dużych naczyń. Szczęście w nieszczęściu, że wszystkie zastawki, przegrody i inne rzeczy w serduszku są ok, i dzidzia jest idealnym kandydatem do operacji. Muszę jechać rodzic do Zabrza i tam zaraz będzie robiona operacja. Dzieci potem normalnie rosną i się rozwijają, nie muszą brać żadnych leków. Musimy być pozytywnej myśli :)

    ce2e463dcb.png
    23.10.2013 [*] kropeczka
    14.01.2015 [*] 23tc Lilunia <3
  • Karo85 Autorytet
    Postów: 542 522

    Wysłany: 22 marca 2016, 15:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Żaniayarn wrote:
    Hej dziewczyny!
    U nas potwierdziła się wada- przełożenie dużych naczyń. Szczęście w nieszczęściu, że wszystkie zastawki, przegrody i inne rzeczy w serduszku są ok, i dzidzia jest idealnym kandydatem do operacji. Muszę jechać rodzic do Zabrza i tam zaraz będzie robiona operacja. Dzieci potem normalnie rosną i się rozwijają, nie muszą brać żadnych leków. Musimy być pozytywnej myśli :)

    Oby wszystko było dobrze:) Ważne, że da się to zoperować :)

    06.2010- córeczka :)
    5.06.2014- Aniołek [8 tc]
    21.06.2015- córeczka[24 tc] :(
    niedrożny LJ., AMH 4,78 PCO, IO.Mutacja MTHFR CT i AC
    02.02- INV Bocian BS,krótki p. 6 komórek/3 zarodki
    16.02- transfer 2 x 8A. - :(
    CRIO 28.04.- :( 3 BA
    II pro. Novum- długi p.19.08-transfer 1x8A.
    4 sniezynki na zimowisku
  • ada89 Autorytet
    Postów: 363 324

    Wysłany: 22 marca 2016, 16:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Żania trzymam kciuki. Czyli operacja zaraz po porodzie? Ja jeszcze muszę czekać dwa tygodnie do usg... Dłuzy sie :(

    06.2015 - poronienie

    7v8r9n73vlu7ctsh.png
  • Żaniayarn Ekspertka
    Postów: 220 112

    Wysłany: 22 marca 2016, 17:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ada89 wrote:
    Żania trzymam kciuki. Czyli operacja zaraz po porodzie? Ja jeszcze muszę czekać dwa tygodnie do usg... Dłuzy sie :(
    Tak. Najpierw podadzą jakieś leki a potem zaraz operacja.

    ce2e463dcb.png
    23.10.2013 [*] kropeczka
    14.01.2015 [*] 23tc Lilunia <3
  • Żaniayarn Ekspertka
    Postów: 220 112

    Wysłany: 22 marca 2016, 17:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Madzik90 wrote:
    Dzisiaj bylam na wizycie i szyjka przepuszcza juz palec ;) moj mąż w szoku przedporodowym ;)
    Madzik! Jak tam się czujecie? Jak świeżo upieczona mamusia? Po suwaczku widzę, że z Franka to mały wielkolud ;)

    ce2e463dcb.png
    23.10.2013 [*] kropeczka
    14.01.2015 [*] 23tc Lilunia <3
  • Madzik90 Autorytet
    Postów: 824 706

    Wysłany: 22 marca 2016, 18:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Żaniayarn wrote:
    Madzik! Jak tam się czujecie? Jak świeżo upieczona mamusia? Po suwaczku widzę, że z Franka to mały wielkolud ;)
    Ja czuję sie juz coraz lepiej ;) Franuś rośnie jak na drozdzach, jest naszym szczęściem ;) dzisisj byliśmy na wizycie patronażowej i jest zdrowiutki ;) w szpitalu tez mowili na niego wielkolud ;D
    Duzo zdrowka dla Twojego maluszka!!<3

    ada89 lubi tę wiadomość

    p655l6d8b2kubuqj.png
    Ur. 11.03.16, 4300g, 56cm ;*
  • Palinas89 Autorytet
    Postów: 401 564

    Wysłany: 24 marca 2016, 14:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny dawno nie pisałam :) od soboty do wtorku byłam w szpitalu, bo sikałam krwią :/ całą sobotę takie siuśki, w niedziele dopiero pobrali mocz cewnikiem i były nieliczne bakterie, 8 leukocytów w osadzie dopiero i 29 erytrocytów. W niedziele mocz był już czysty praktycznie od rana. We wtorek czysty 100% bez bakterii, leukocytów i erytrocytow.. i skąd ta krew, usg nerek nie zrobili. Możliwe, że jakiś mały kamień albo chociażby piasek zszedl.

    w szpitalu gin powiedział po usg, ze chyba dziewczyna ( nie znałam plci)

    Wczoraj byłam na połówkowych( 22t 0d z usg prenatalnego) a tu psikus - jajka i siusiak :P
    Synuś ważył wczoraj 526g, jest zdrowy :)


    Trzymam kciuki, żeby u was też wszystko było dobrze :*

    Gratulacje dla świeżo upieczonej mamusi :D niech mały rośnie :P

    Elaria lubi tę wiadomość

    <3 Aniołek <3 7.10.2015 6/8 tc
  • Żaniayarn Ekspertka
    Postów: 220 112

    Wysłany: 24 marca 2016, 18:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Palinas89 wrote:
    Hej dziewczyny dawno nie pisałam :) od soboty do wtorku byłam w szpitalu, bo sikałam krwią :/ całą sobotę takie siuśki, w niedziele dopiero pobrali mocz cewnikiem i były nieliczne bakterie, 8 leukocytów w osadzie dopiero i 29 erytrocytów. W niedziele mocz był już czysty praktycznie od rana. We wtorek czysty 100% bez bakterii, leukocytów i erytrocytow.. i skąd ta krew, usg nerek nie zrobili. Możliwe, że jakiś mały kamień albo chociażby piasek zszedl.

    w szpitalu gin powiedział po usg, ze chyba dziewczyna ( nie znałam plci)

    Wczoraj byłam na połówkowych( 22t 0d z usg prenatalnego) a tu psikus - jajka i siusiak :P
    Synuś ważył wczoraj 526g, jest zdrowy :)


    Trzymam kciuki, żeby u was też wszystko było dobrze :*

    Gratulacje dla świeżo upieczonej mamusi :D niech mały rośnie :P
    Mój malutki miał w poniedziałek 640 g, s według bbf powinien mieć ok 550, więc duuży ;)

    ce2e463dcb.png
    23.10.2013 [*] kropeczka
    14.01.2015 [*] 23tc Lilunia <3
  • pati87 Autorytet
    Postów: 2474 1509

    Wysłany: 4 kwietnia 2016, 17:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Żaniayarn wrote:
    Hej kobietki!
    Ja dzisiaj z trochę gorszą wiadomością...
    Byłam dzisiaj na poprawce badań prenatalnych i u mojej dzidzi mamy podejrzenie wady odejścia dużych naczyń od serca. Za niecałe 2 tygodnie jedziemy na echokardiografie płodu i zobaczymy czy diagnoza się potwierdzi... A na razie strach...
    Moja córka tez miała ta wadę dodatkowo 2 ubytki w przegrodach. Dowiedziałam się dopiero 2 tygodnie po porodzie. Córka miała operację. Teraz jest wszystko ok jeździmy na kontrolę kilka razy w roku. Córcia ma już 10 lat.

    iv09df9hp0ju3od9.png
    28.09.2015 mój kochany aniołek Ksawierek 20tc [*]
    polimorfizm C.677C/T heterozygota MTHFR

  • Żaniayarn Ekspertka
    Postów: 220 112

    Wysłany: 5 kwietnia 2016, 07:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    pati87 wrote:
    Moja córka tez miała ta wadę dodatkowo 2 ubytki w przegrodach. Dowiedziałam się dopiero 2 tygodnie po porodzie. Córka miała operację. Teraz jest wszystko ok jeździmy na kontrolę kilka razy w roku. Córcia ma już 10 lat.
    To mieliście dużo szczęścia że wszystko skończyło się dobrze. Ale może to przez te ubytki w przegrodach mała było dotleniona. Kiedyś taka operacje wykonywalo się dwuetapowo, w pierwszym etapie robiąc właśnie "dziurę" między przegrodami. Nie wiem jak jest teraz.

    ce2e463dcb.png
    23.10.2013 [*] kropeczka
    14.01.2015 [*] 23tc Lilunia <3
  • pati87 Autorytet
    Postów: 2474 1509

    Wysłany: 5 kwietnia 2016, 11:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja tez nie wiem jak to jest.
    Najważniejsze ze kardiochirurdzy robią cuda. Wiem że jak bym moja córka urodzila się 20 lat to by miała marne szanse na przeżycie operacji.
    Na pewno będziesz sie stresowala ale dla lekarzy taka operacja to chleb powszedni.
    Dużo dzieci już 2 tygodnie po operacji są wypisywane do domu.
    Moja córka operację miała w centrum zdrowia dziecka w warszawie.
    Pozdrawiam.

    iv09df9hp0ju3od9.png
    28.09.2015 mój kochany aniołek Ksawierek 20tc [*]
    polimorfizm C.677C/T heterozygota MTHFR

  • Żaniayarn Ekspertka
    Postów: 220 112

    Wysłany: 6 kwietnia 2016, 22:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    pati87 wrote:
    Ja tez nie wiem jak to jest.
    Najważniejsze ze kardiochirurdzy robią cuda. Wiem że jak bym moja córka urodzila się 20 lat to by miała marne szanse na przeżycie operacji.
    Na pewno będziesz sie stresowala ale dla lekarzy taka operacja to chleb powszedni.
    Dużo dzieci już 2 tygodnie po operacji są wypisywane do domu.
    Moja córka operację miała w centrum zdrowia dziecka w warszawie.
    Pozdrawiam.
    My będziemy w śląskim centrum chorób serca w Zabrzu

    ce2e463dcb.png
    23.10.2013 [*] kropeczka
    14.01.2015 [*] 23tc Lilunia <3
  • Żaniayarn Ekspertka
    Postów: 220 112

    Wysłany: 6 kwietnia 2016, 22:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja dzisiaj w stresie.
    Byłam u cioci na kawie i siedząc poczułam jak mi tak jakby dwie krople dosłownie poleciały. Poszłam do łazienki i majtki miałam lekko mokre. Boję się że to wody się sączą. Podobno wody są bez zapachu lub lekko słodki zapach. Niestety nie mogłam sprawdzić dokładnie bo miałam na majtkach trochę wcześniejszego śluzu który siłą rzeczy nadawał swój zapach. Poszłam do domu, założyłam wkładkę, ale no nie wiem, wydawała się sucha. Teraz po kompieli byłam w łazience i majtki lekko wilgotne ale to pewnie przez to że nigdy do końca tych włosków się nie wysuszy. Zobaczymy co będzie rano... Ehh. Jak nie urok to...

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 kwietnia 2016, 22:38

    ce2e463dcb.png
    23.10.2013 [*] kropeczka
    14.01.2015 [*] 23tc Lilunia <3
  • Żaniayarn Ekspertka
    Postów: 220 112

    Wysłany: 27 kwietnia 2016, 10:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Co tu taka cisza???
    Ja witam się już w 3 trymestrze :D
    A jakie stresy miałam w ostatnim czasie...
    2 tygodnie temu w czwartek zauważyłam, że dwa razy podczas podcierania na papierze jest trochę zielonkawego śluzu, taki glutek z nosa :P zadzwoniłam do ośrodka gdzie przyjmuje moja gin i położna powiedziała że mam przyjechać po receptę bo to uplawy. Wizytę miałam mieć w najbliższy poniedziałek. Ale czekając na tą receptę, rozmawiałam sobie z położna i opowiadałam, że w poprzedniej ciąży też zaczęło się od takiego śluzu a potem szyjka była już na 1,5 cm otwarta (i jak się to skończyło) i że się stresuje. Położna stwierdziła, że w sumie to spyta pani doktor czy mnie przyjmie dzisiaj zamiast w poniedziałek. W badaniu na fotelu szyjka zamknięta i długa. Ale zrobiłyśmy usg dopochwowe i tam już było widać, że szyjka otwiera się od wewnątrz! 6 zmysł miałam normalnie!
    Pani doktor wypisała skierowanie do szpitala w Bytomiu na założenie szwu szyjkowego. W ten sam dzień tam pojechaliśmy. Pod nogi mojego łóżka z jednej strony podłożyli mi "cegły" żebym leżała z nogami wyżej niż głowa, bo pęcherz plodowy zaczynał się już wpuklac. Żeby się cofnął. Przez weekend tak sobie leżałam, w poniedziałek zostałam zakwalifikowana do założenia szwu i we wtorek odbył się zabieg. Zostałam ostrzezona, że mogę lekko krwawic. Leżę i nagle czuję że coś ze mnie wycieka. Myślę, pewnie ta wspomniana krew. Oglądam wkładkę, coś jasnego, leciutko zabarwione krwią. Jeszcze klika razy tak coś wycieklo. Położna stwierdziła że to wody się sączą. Myślę, no jeszcze tego brakowało (było takie ryzyko, gdyż szew był zakładany dość późno). Ale wycieklo co miało wycieknac i sucho. Wieczorem przyjechali do mojego łóżka z usg, żeby sprawdzić stan wód. Bardzo dużo ich było. Rano kolejne usg, bez zmian, wód dużo. Po obchodzie lekarz stwierdził że to mogły być środki dezynfekcji i po prostu się wylały, a tylko nas wystraszyło. Wieczorem kolejny lekarz powiedział to samo nie wiedząc nawet o wypowiedzi tamtego lekarza. Także spokój...
    Ogólnie była wizja, że po upewnieniu się że z szyjką już ok, miałam być przewieziona do Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Katowicach, ze względu na tą wadę serca mojego maluszka. I mialam tam już leżeć do rozwiązania. Na to byłam przygotowana. Ale przyszedł piątek. Lekarz mnie zbadał i powiedział, że wychodzę do domu. Ja w szoku, no bo te Katowice. A on mówi, że to za dużo jeszcze do porodu i nieam co tyle leżeć w szpitalu. Dobrze się złożyło, że akurat w poniedziałek miałam umówiona wizytę na echo serca płodu, więc gdyby ta pani doktor widziała jakieś nieprawidłowości to ona wysłała by mnie do szpitala. Ale wszystko z serduchem Florka jest ok, żadna dziurka czy jakiś ubytek nie powstał więc czekamy sobie w domu ;)
    W 36 tygodniu mamy kolejną wizytę i wtedy już pani doktor zdecyduje kiedy mamy zgłosić się do szpitala do Rudy Śląskiej i będziemy się rozwiązywać.
    Tyle strachu ale całe szczęście że wszystko dobrze się skończyło.

    ce2e463dcb.png
    23.10.2013 [*] kropeczka
    14.01.2015 [*] 23tc Lilunia <3
‹‹ 88 89 90 91 92
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Progesteron - dlaczego jest tak ważny podczas starania o dziecko?

Progesteron to jeden z najważniejszych hormonów dla kobiecej płodności. Jaką rolę odgrywa podczas starania o dziecko, przy zapłodnieniu i we wczesnej ciąży? Jakie są normy i co się dzieje, kiedy stężenie progesteronu jest za niskie? Jak wygląda leczenie luteiną dopochwową i doustną? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Niepłodność a nietolerancja pokarmowa - czy istnieje związek?

Dlaczego coraz częściej przyszli rodzice nie mogą doczekać się upragnionego potomstwa? Czy nieodpowiedni styl odżywiania może przyczyniać się do powstawania zaburzeń płodności? Czy nietolerancja pokarmowa może wpływać na obniżenie płodności, a nawet powodować niepłodność? Jakie testy na nietolerancje pokarmowe warto wówczas wykonać?  

CZYTAJ WIĘCEJ

Zaburzenia hormonalne - 8 najczęstszych objawów

Zaburzenia hormonalne - jakie są ich najczęstsze objawy? Które objawy powinny Cię skłonić do wizyty u lekarza i diagnostyki w kierunku zaburzeń hormonalnych? Jakie są najczęstsze przyczyny braku równowagi hormonalnej i jak wygląda leczenie? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego