Forum Poronienie Ciąża po poronieniu...
Odpowiedz

Ciąża po poronieniu...

Oceń ten wątek:
  • gosia86 Autorytet
    Postów: 7757 4712

    Wysłany: 30 maja 2014, 21:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Madanka to pierwsza Twoja ciąża? Moja pierwsza

    8p3os65gknud0twt.png
    iv09tgf6v8u0j0rv.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 31 maja 2014, 07:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    gosia86 no moja tez pierwsza. Ale już niedługo kolejna wiem to:)

    Maluszek, gosia86 lubią tę wiadomość

  • Maluszek Przyjaciółka
    Postów: 75 35

    Wysłany: 31 maja 2014, 08:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    dziewczyny, jedziemy na tym samym wózku, ale humory dopisują,
    motywacja i damy rade!!

    my niby staralismy sie od roku, ale moglo być cięzko, bo czasem widzieliśmy sie raz w tyg, najczesciej nie za blisko ovu, wiec dlatego mysle ze nie wychodziło,
    od kiedy zamieszkalismy razem, to byl wlasciwie pierwszy miesiac...myslalam, ze bedzie pieknie..czar szybciutko prysnal...

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 31 maja 2014, 09:03

    Aniołek [*] 27.V.2014 6tc.
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 31 maja 2014, 09:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Maluszek pewnie, że damy rade. Troszke odczekamy i juz niedługo będzie u każdej zdrowa ciąza i maleństwo .Inaczej byc nie może !!!

    Maluszek, gosia86 lubią tę wiadomość

  • gosia86 Autorytet
    Postów: 7757 4712

    Wysłany: 31 maja 2014, 09:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    witajcie dziewczyny :)
    aż inaczej patrzy mi się na mój suwaczek na którym już 2 miesiące a nie 3 jest z przodu :) napawa mnie to optymizmem :) bo marzę aby mój dzidziuś stał się moim prezentem :)
    a nawet jeśli nie to wtedy już na pewno będziemy na etapie starań więc będzie łatwiej

    Maluszku na kiedy zaplanowałaś staranka że suwaczek pokazuje 2 miesiące?

    8p3os65gknud0twt.png
    iv09tgf6v8u0j0rv.png
  • Maluszek Przyjaciółka
    Postów: 75 35

    Wysłany: 31 maja 2014, 10:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    zależnie od togo kiedy dostane następną @
    krwawienia dziś puki co słabizna, mam nadzieje że tak zostanie, bólu nawet nie czuje :DD a jeszcze nie brałam żadnych p/bolowych :DD
    jeśli tak, to może juz wracam do normy i @ bedzie jakos za miesiąc, wtedy jeszcze jeden cykl i gdzieś koło sierpnia, czyli po drugiej normalnej @ (nie liczac tej teraz po łyżeczkowaniu)

    choć możliwe, że jak bede chciała podiagnozować ta przegrodę to jesio miesiąc później ;)

    ale nie chce czekać, czytajac wpisy wszystkich który w 2-3 miesiące po odrazu się udaje, liczę na tą wersję wydarzeń :D

    a Ty Gosia 86 czekasz 3 cykle??

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 31 maja 2014, 10:07

    Aniołek [*] 27.V.2014 6tc.
  • gosia86 Autorytet
    Postów: 7757 4712

    Wysłany: 31 maja 2014, 10:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ja czekam dwa cykle, w sensie czerwcowy i lipcowy bo chcę porobić badania hormonalne, ponieważ jeden z ginów sugeruje że przyczyną był niski progesteron więc chcę to sprawdzić
    teraz nadal mam plamienia już 5 dzień ale na miesiączkę to mi raczej nie wygląda :/
    no ale tak czy inaczej po drugiej miesiączce zaczynam starania

    8p3os65gknud0twt.png
    iv09tgf6v8u0j0rv.png
  • Maluszek Przyjaciółka
    Postów: 75 35

    Wysłany: 31 maja 2014, 10:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    nu i super ;)) to ja podobny plan, oczywiście pojde na USG jeśli bedzie ok, to 2 cykle bo szkoda czasu :D
    psychicznie chyba takie rozwiazanie bardziej mnie urządza
    ja taka raczej jestem, że w koncu wszystko musi wyjsc, a porazki nie moga przysłaniac świetlanej przyszłości hehe :)))

    gosia86 lubi tę wiadomość

    Aniołek [*] 27.V.2014 6tc.
  • gosia86 Autorytet
    Postów: 7757 4712

    Wysłany: 31 maja 2014, 10:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ja oczywiście też chcę usg, idę na wizytę 20.06 do gina więc pewnie wtedy mi zrobi to usg :)
    Ach dziewczyny czasem Wam zazdroszczę że jakoś trzymacie się w "kupie" u mnie to różnie bywa, raz niby jest dzień ok zajmę się czymś i nie myślę o dziecku, a za chwilę dół i smutek, no ale to minie psycholog mówi aby tego nie odrzucać (smutku i łez) muszę to przeżyć bo to jest etap żałoby

    8p3os65gknud0twt.png
    iv09tgf6v8u0j0rv.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 31 maja 2014, 10:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    gosia86 wrote:
    ja oczywiście też chcę usg, idę na wizytę 20.06 do gina więc pewnie wtedy mi zrobi to usg :)
    Ach dziewczyny czasem Wam zazdroszczę że jakoś trzymacie się w "kupie" u mnie to różnie bywa, raz niby jest dzień ok zajmę się czymś i nie myślę o dziecku, a za chwilę dół i smutek, no ale to minie psycholog mówi aby tego nie odrzucać (smutku i łez) muszę to przeżyć bo to jest etap żałoby
    Nikt nie mowi, ze trzymamy sie w kupie, ale musimy siebie wesprzeć. Ja wczoraj ryczalam cały wieczór. W ciągu dnia jest ok a wieczorem porażka po całośći. Mój gin powiedział, że to było nasze dziecko o takich wydarzeniach człowiek myśli jak umiera.Więc jak nie plakać teraz?
    Maluszku ja też usg w okolicach sierpnia i starania na całego.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 31 maja 2014, 10:31

    Maluszek, gosia86 lubią tę wiadomość

  • Maluszek Przyjaciółka
    Postów: 75 35

    Wysłany: 31 maja 2014, 10:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ja też mam takie wahania..
    raz lepiej raz gorzej, ale ciagniemy ku górze!
    prawo do smutku i łez to jedno, ale trzeba też pracować nad tym, żeby sie z nimi jakoś uporać,
    gadanie to jest najlepsza terapia...to co tu robimy...to poprostu grupa wsparcia..tylko się nie widzimy, myśle, że tym łatwiej sie nam wszystkim podzielić, choć kontakt osobisty zapewne również ma wiele plusów,
    ja sie nie czaje, mówie znajomym o tej tragedii...tzn nie na prawo i lewo wiadomo...ale
    jak sie dowiedziłam o ciąży stwierdziłam, ze zanim wszystkim powiem czekam do konca I trym bo przeciez może nie wyjsc...
    no i nie wyszło, ale im więcej osób obdaże tym cierpnieniem, tym jakoś we mnie go mniej...mówie raczej o osobach bliskich, którym ufam
    teraz nie chodze do psychologa,
    w przeszłości z pewnego powodu odbyłam roczną psychoterapię indywidualną i wiem jakie są mechanizmy radzenia sobie, oczywisćie wiem jakie są u mnie
    wtedy Pani psych powiedziła, że świetnie sobie radzę, właśnie dlatego, że duże wsparcie wśród znajomych...ale jak im nie powiemy, to wsparcia nie bedzie..
    w koncu to nie nasza wina...a każdy jakoś po ramieniu poklepie i człowiekowi lżej ;))
    czytam też wpisy dziewcyzn które nie chcą patrzeć na małe dzieci czy ciężarne, mam też takie osoby w bliskim gronie i wiecie co im też warto powiedzieć, one nas nie do konca zrozumieja, ale też coś im to uświadamia...ich wsparcie też jest dla mnie ważne, a ja i tak sie ciesze jak widze dzieciaczki i cieżarne, to mi daje przecież kopa, bo przecież to jest właśnie to czego chcę :DD

    koko dżambo i do przodu :D

    Aniołek [*] 27.V.2014 6tc.
  • Maluszek Przyjaciółka
    Postów: 75 35

    Wysłany: 31 maja 2014, 10:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Madanka, terminy naszych Aniołków, są bardzo sobie bliskie
    dziewczyny zatem widze że sierpień jest nasz :DD

    gosia86 lubi tę wiadomość

    Aniołek [*] 27.V.2014 6tc.
  • gosia86 Autorytet
    Postów: 7757 4712

    Wysłany: 31 maja 2014, 10:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    powiedziałam psychologowi o forum naszym, powiedział że to świetna forma terapii :)
    ja o stracie rozmawiałam tylko z 3 najbliższymi przyjaciółmi

    8p3os65gknud0twt.png
    iv09tgf6v8u0j0rv.png
  • gosia86 Autorytet
    Postów: 7757 4712

    Wysłany: 31 maja 2014, 10:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    madanka wrote:
    Nikt nie mowi, ze trzymamy sie w kupie, ale musimy siebie wesprzeć. Ja wczoraj ryczalam cały wieczór. W ciągu dnia jest ok a wieczorem porażka po całośći. Mój gin powiedział, że to było nasze dziecko o takich wydarzeniach człowiek myśli jak umiera.Więc jak nie plakać teraz?
    Maluszku ja też usg w okolicach sierpnia i starania na całego.
    czas nam pozwoli przyzwyczaić się do bólu

    8p3os65gknud0twt.png
    iv09tgf6v8u0j0rv.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 31 maja 2014, 10:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny najgorzej jest ze mną jak sobie przypomne słowa osoby z rodziny. Gdy się staraliśmy ona do mnie mowi: a Wy to kiedy? na co czekacie? no chyba, że ten twoj zaraz ci zrobi takie jak chcesz ładne spokojne i tak kpiła ze mnie chyba. Kurcze nie wiem dlaczego ale to mnie boli najbardziej bo wiadomo, że chcieliśmy mieć zdrowe dziecko jak każda para a jednak się nie udało:(

  • Maluszek Przyjaciółka
    Postów: 75 35

    Wysłany: 31 maja 2014, 10:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ehh...hamstwo, przepraszam, ale jak tak można :**
    trudno, pamietaj: słuchamy tylko mądrych ludzi, a takie uwagi, są poniżej poziomu...napewno Cie to boli, ale poprostu weź to olej, wiem ze nie jest łatwo łatwiej sie mowi...ale to poprostu, nie zasługuje na Twoją uwagę

    gosia86 lubi tę wiadomość

    Aniołek [*] 27.V.2014 6tc.
  • Maluszek Przyjaciółka
    Postów: 75 35

    Wysłany: 31 maja 2014, 11:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ja powiedziałam, w sumie z rodziną licząc około kilkunastu osobm, teraz co dziń ktoś dzwoni, ktoś pisze, bo wiedzą, że ich potrzebuje..normalnie mamy kontakt, ale czasem jak nie ma czasu niestety jest cisza kilka dni czy tygodni...ale po czymś takim jest wsparcie i nie jestem sama...
    jak ja próbuje sie z nimi skontaktować odrau sie odywają, bo mam teraz fory i tak ma być, polecam Wam podzielić się tragedią z innymi naprawde cierpnienie się dzieli wtedy w jakiś sposób na kilka osób, oczywiscie nasze zawsze największe i pamięć i wszystko,
    a powiem Wam jeszcze jedno...
    o niktórych bym tego sama nie widziała, a jak ja powiediałam, że poroniłam, okazuje się, że nie jestem taka jedyna...to sie naprawde często zdarza, czasem możemy nie wiedzieć, a w gronie znajomych może być ktoś kto nas doskonale zrozumie, bo sam rzez to kiedys przechodził..

    gosia86 lubi tę wiadomość

    Aniołek [*] 27.V.2014 6tc.
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 31 maja 2014, 11:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie wiem ja Ty Maluszku,ale myśle , że chociaż straciliśmy dziecko to warto było przezyć tą radość z dwóch kreseczek i te kilka tygodni jak żyłam z jedną myslą:będę mamą. Kiedyś będę :)

    Maluszek, gosia86 lubią tę wiadomość

  • gosia86 Autorytet
    Postów: 7757 4712

    Wysłany: 31 maja 2014, 11:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    dokładnie tak jest jak piszesz Madanka że po mimo tego jak sie zakończyło, ja sie bardzo cieszyłam do momentu az zaczeły się plmienia i leżenie wtedy zaczełam się martwić aby wszystko było ok, później jak dostałam leki na podtrzymanie to się marwiłam jeszze bardziej bo doszło jeszcze myślenie czy jeśli się uda to czy dziecko nie będzie chore, tak źle a tak nie dobrze, koniec końców był jaki był
    więc teraz pozostało tylko wydobrzeć na ciele i duchu i czekać na dobre zakończyenie :*

    8p3os65gknud0twt.png
    iv09tgf6v8u0j0rv.png
  • MartaAlvi Autorytet
    Postów: 1242 2269

    Wysłany: 31 maja 2014, 11:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    madanka wrote:
    Możecie mi powiedzieć czy Wasz gin też zapisal Wam pigulki anty? Ja dostałam na 2 cykle w 3 uważać jeszcze a w kolejnym sie starać( czyli okolice wrzesnia).I nie jestem przekonana do pomysłu pigułek.

    Koleżance z innego forum lekarz też od razu dał pigułki na 2 cykle, żeby niby je wyregulować. Po dwóch miesiącach odstawiła i zaszła w ciążę za pierwszym razem, teraz jest w okolicach 17 tygodnia :)

    Ja pytałam swojego o to, ale jego akurat zdaniem to nie ma sensu, bo lepiej żeby samo się wszystko wyregulowało.

    Ja staranki równiez zaczynam po [email protected] :) Jeszcze tylko jedna! uhuuu

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 31 maja 2014, 11:52

    Maluszek lubi tę wiadomość

    24.04.2014r. Zawsze będziemy Cię kochać Aniołku [*] 10tc
    fQ2H26U.jpgfQ2Hp2.png
‹‹ 60 61 62 63 64 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Niedoczynność tarczycy podczas starania o dziecko

Tarczyca to niewielki gruczoł umiejscowiony na szyi człowieka, który wytwarza hormony i ma ogromny wpływ na funkcjonowanie całego organizmu. Dlaczego tak często obniża płodność kobiety? Jak rozpoznać najczęstsze choroby tarczycy: niedoczynność i nadczynność? Przeczytaj w eksperckim artykule w całości poświęconym tarczycy! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Adaptogeny - Ashwagandha, Korzeń Maca, Shatavari

Każdego dnia przybywa par, które po wieloletnich staraniach o dziecko, osiągają swój cel dzięki unikalnym ziołom - adaptogenom. Powiedzmy sobie otwarcie: kto sprawniej przywróci ład i porządek w świecie sztucznie zdezorganizowanym przez człowieka, jak Matka Natura? Świetnie, że zaczynamy korzystać z jej pomocy. Jeśli to zagadnienie nie jest Ci jeszcze znane, koniecznie przeczytaj artykuł do końca.          

CZYTAJ WIĘCEJ

"Nie mogę zajść w ciążę" - moja historia starania o dziecko

"Prawdziwe historie kobiet starających się o dziecko". Opowieść o kobiecie, która nie traci nadziei... "Nie mogę zajść w ciążę, ale nie tracimy nadziei..." - nieplodna_optymistka opowiada o swoich staraniach, drodze do macierzyństwa, leczeniu niepłodności i niegasnącej wierze w to, że się uda! 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego