Forum Poronienie Ciąża pozamaciczna ( ektopowa)
Odpowiedz

Ciąża pozamaciczna ( ektopowa)

Oceń ten wątek:
  • siuger Koleżanka
    Postów: 35 9

    Wysłany: 8 sierpnia, 18:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Natka95 wrote:
    Hej, u mnie finalnie nie była to pozamaciczna.. dostałam skierowanie do szpitala na lyzeczkowanie, miałam jechać w poniedziałek jeśli nic się do tego czasu nie zacznie... ale "chyba" poronilam wczoraj samoistnie w domu. Piszę chyba, bo nie jestem pewna czy poszło wszystko.....
    Krwawie cały czas normalnie, jak przy zwykłym okresie.

    I teraz się zastanawiam. Jechać do tego szpitala skoro mam skierowanie żeby sprawdzili mi czy wszytko się oczyscilo ? Czy w takim celu mnie przyjmą bez problemu? Czy zapisać się do swojego gina na kontrolę? Tylko kiedy najlepiej?

    Jak myślicie dziewczyny?

    Mi się wydaje że lepiej się przebadać od razu czy się dobrze czyści. Jeśli krwawienie trwało krótko to nie ma szans na samoistne czyszczenie się. A wiadomo, że jak się nie oczyści dobrze to też źle.
    Lepiej uniknąć łyżeczkowania jeśli się da.
    Lekarz może też podać leki które wspomogą oczyszczanie i to jest chyba najlepsza opcja. Zawsze też może być tak, że tak naprawdę ich nie potrzebujesz, ale lepiej dmuchać na zimne.

    10.09.2020 - pierwszy ponowny cykl starań
    11.07.2020- HCG 2415
    08.07.2020 - laparoskopia torbieli z lewego jajnika + łyżeczkowanie :(;(
    06.07.2020-HCG 6997, na usg pęcherzyk w macicy z pęcherzykiem żółtkowym
    02.07.2020- usg brak pęcherzyka, METOTREXAT domięśniowo
    01.07.2020-HCG 2814
    30.06.2020-HCG 1972
    29.06.2020- lekkie plamienie, skierowanie do szpitala - podejrzenie ciąży pozamacicznej, usgx2
    18.06.2020 - II - (ostatnia @ 17.05)
    29.01.2020 - biochem
    lipiec 2019 - początek starań

    Wiek: 30
  • Florencjaa Znajoma
    Postów: 23 6

    Wysłany: 10 sierpnia, 12:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Edka, miło że zajrzałaś, myślę że większość z nas tutaj potrzebuję takich pozytywnych historii. U Ciebie wszystko potoczyło się ekspresowo, gratuluję.

    Capsella co u Ciebie?

    Natka, przykro mi że ciąża tak się skończyła, ale szczęście w nieszczęściu że to nie była CP i obyło się bez operacji czy metotrexatu. Bez tego typu obciążeń masz ogrome szanse na kolejną zdrową ciążę. Wiem, że w sercu mimo wszystko pozostaje żal i poczucie straty.
    Co zdecydowałaś w sprawie wizyty w szpitalu?

    U mnie dobre wieści. Odebrałam wynik wymazów w kierunku chlamydii, mykoplazmy i ureaplazmy, wszystkie wyszły ujemne. Przyjęłam to z ulgą. W tej sytuacji łatwiej mi wierzyć, że CP było przypadkiem, jak twierdzili lekarze. Wstrzymam się jeszcze z badaniem drożności.

  • Domcik Znajoma
    Postów: 26 5

    Wysłany: 10 sierpnia, 14:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Florencja uważam ze to dobry ruch, badanie drożności jest dość ingerencyjne i lepiej wykonać je już w ostateczności, przynajmniej tak mówiła mi moja ginekolog i sama ostatecznie zdecydowałam się na kolejna próbę bez tych badań !


    Jedynie co, z tego co zauważyłam często lekarze pytali mnie jak długo starałam się o ciąże, jeśli byłby to dosyć długi czas to tez skłaniali by się ku badaniom drożności, ale jeśli poszło szybko to nie ma sensu.

    Trzymam kciuki !

    Florencjaa lubi tę wiadomość

  • siuger Koleżanka
    Postów: 35 9

    Wysłany: 10 sierpnia, 14:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny. Dostałam dziś opis badania histopat. Z wyskrobin z macicy.
    "Częściowo martwiczo i zapalnie zmieniona doczesna. Cechy nadmiernej sekrecji endometrium."
    Łyżeczkowanie 7 dni po metotreksacie.
    :(
    Nie wiem co o tym myśleć.

    10.09.2020 - pierwszy ponowny cykl starań
    11.07.2020- HCG 2415
    08.07.2020 - laparoskopia torbieli z lewego jajnika + łyżeczkowanie :(;(
    06.07.2020-HCG 6997, na usg pęcherzyk w macicy z pęcherzykiem żółtkowym
    02.07.2020- usg brak pęcherzyka, METOTREXAT domięśniowo
    01.07.2020-HCG 2814
    30.06.2020-HCG 1972
    29.06.2020- lekkie plamienie, skierowanie do szpitala - podejrzenie ciąży pozamacicznej, usgx2
    18.06.2020 - II - (ostatnia @ 17.05)
    29.01.2020 - biochem
    lipiec 2019 - początek starań

    Wiek: 30
  • Florencjaa Znajoma
    Postów: 23 6

    Wysłany: 10 sierpnia, 16:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Domcik, a Twoja ginekolog odnosiła się do tradycyjnego hsg z wykorzystaniem kontrastu jodowego i RTG czy to dotyczy również sonoHSG?
    U mnie wchodzi w grę tylko sono, ze względu na wyniki tarczycy nie powinnam przyjmować jodu. Słyszałam że to mniej inwazyjna metoda. Pytam z ciekawości, daje sobie 5 cykli spokojnych starań bez ingerencji i sprawdzania z której strony mam owulację.

    Siuger, nie znam się na tym, jedyne co zrozumiałam to że miałaś stan zapalny w endometrium, które w ciąży jest nazywane doczesną. Nasuwają mi się pytania czy to skutek podania metotrexatu czy problem występujący już wcześniej, który wpłynął na zagnieżdżenie i wolniejszy wzrost pęcherzyka sprawiając że długo nie było go widać .
    Masz możliwość skonsultowania tego wyniku w najbliższym czasie?

  • Natka95 Autorytet
    Postów: 434 380

    Wysłany: 10 sierpnia, 21:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Florencjaa wrote:
    Edka, miło że zajrzałaś, myślę że większość z nas tutaj potrzebuję takich pozytywnych historii. U Ciebie wszystko potoczyło się ekspresowo, gratuluję.

    Capsella co u Ciebie?

    Natka, przykro mi że ciąża tak się skończyła, ale szczęście w nieszczęściu że to nie była CP i obyło się bez operacji czy metotrexatu. Bez tego typu obciążeń masz ogrome szanse na kolejną zdrową ciążę. Wiem, że w sercu mimo wszystko pozostaje żal i poczucie straty.
    Co zdecydowałaś w sprawie wizyty w szpitalu?

    U mnie dobre wieści. Odebrałam wynik wymazów w kierunku chlamydii, mykoplazmy i ureaplazmy, wszystkie wyszły ujemne. Przyjęłam to z ulgą. W tej sytuacji łatwiej mi wierzyć, że CP było przypadkiem, jak twierdzili lekarze. Wstrzymam się jeszcze z badaniem drożności.

    Hej, byłam dzisiaj. Pęcherzyka ani śladu, została za to pogrubiona sluzowka 5mm. Chcieli lyzeczkowac, ale nie podpisałam zgody.. Zadzwoniłam w międzyczasie do swojego gina i kazał się nie zgadzac skoro jest tylko sluzowka, to duża szansa że się sama zluszczy. Kontrola za jakieś 2 tyg.

    Nie wiem czy dobrze zrobiłam, ale skoro przeżyłam już poronienie w domu to szkoda mi było oprócz tego i tak lyzeczkowac..

    Zobaczymy co będzie...

    Starania od luty 2020

    8.2020 👼

    💁‍♀️ 25 lat
    Czynnik V (R2), MTHFR 667C>T, PAI-1 4G Układ heterozygotyczny ❌
    💊 Folian, Acard 75, witamina D3, Miovelia
    3dc:
    TSH - 1,22 uIU/ml (Euthyrox 50/75)
    FT3 - 4.3 pmol/l n. 3.1-6.8
    FT4 - 18.1 pmol/l n. 12-22
    Prolaktyna - 19,01 ng/ml n. 4,79-23,3
    FSH - 4.8 mIU/ml n. 1,2 - 12
    LH - 5,0 mIU/ml n. 1,2 - 8
    Testosteron - 0.52 ng/ml 0.23 - 0.73
    Estradiol - 46,3 pg/ml n. 18-147
    Glukoza - 5,4 mmol/l n. 3,3-5,5 ??
    Insulina - 7,33 μmol/l n. 2,6 -24,9
    Witamina B12 - 593,3 pg/ml n. 191,0-663,0
    Kwas foliowy - ↑ > 20,0 ng/ml n. 4,6-18,7 ❌
    Ferrytyna - 37,51 ng/ml n. 13,0-150
    Żelazo - 17,0 µmol/l n. 6,6 — 26,0
    Witamina D3 - 23,6 ng/ml ❌
    Homocysteina 7,85 µmol/l

    🙋‍♂️28 lat
    💊 FertilMan Plus, Maca
    Koncentracja - 89,4 mln/ML --> 126 mln/ml
    Całkowita liczba w ejakulacie - 491,9 mln ---> 655,2 mln/ml
    Żywotność- 75% --- > 88%
    Ruch postępowy - 54% ---> 71%
    Morfologia - 2% brak poprawy ❌
    SDF - 8%
  • Domcik Znajoma
    Postów: 26 5

    Wysłany: 10 sierpnia, 22:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Florencja tak, mówiła o HSG i tez wspomniała ze jeśli już robić to sonoHsg bo mimo wszystko jest bezpieczniejsze ale już nierefundowane.

    A co z ta tarczyca ? Ja dopiero niedawno odkryłam ze mam niedoczynnosc - nie jakaś duża ale jednak, wtedy jodu nie można przyjmować ?

    Byłaś tez leczona metotrexatem ?

  • edka85 Autorytet
    Postów: 2664 2420

    Wysłany: 10 sierpnia, 22:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    siuger wrote:
    Cześć dziewczyny. Dostałam dziś opis badania histopat. Z wyskrobin z macicy.
    "Częściowo martwiczo i zapalnie zmieniona doczesna. Cechy nadmiernej sekrecji endometrium."
    Z tego co mi kiedyś lekarz tłumaczył, to taki opis jest standardem w hist-pat. Chodzi o to, że po obumarciu ciąży tworzą się ogniska zapalne, które organizm musi usunąć. Albo przez @,albo łyżeczkowanie. Endometrium, które jest pogrubione staje się bezużyteczne bez ciąży i wchodzi w fazę sekrecji - jest to naturalny stan, który występuje też przed okresem. Po wyczyszczeniu macicy endometrium wraca do stanu odpowiedniego dla I fazy. Także spokojnie, nic złego u ciebie się nie dzieje.

    ug37df9hieyp2o09.png
    f2wl3e5eakiygtdv.png
  • Martuśka82 Przyjaciółka
    Postów: 240 24

    Wysłany: 11 sierpnia, 00:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny. Nie zaglądałam kilka dni. Teraz zaglądam i widzę, że niektóre z was jakby mi w głowie siedziały. Weszłam powiedzieć, że zaczyna się to czego się spodziewałam. Minęło pierwsze podłamanie i zaczynam myśleć, że heloł, przecież mam jajniki, jajowody i macicę, to może jednak? Co ciekawe moj partner też po pierwszym zniechęceniu jakby zaczyna myśleć jak ja. Ogólnie trochę ten temat omijaliśmy, ale dziś jednak wypłynął i wydaje się, że on też jakby nie chce rezygnowac. Ba! Powiedział nawet, że jeśli pójdę na tą laparoskopię i rodzina moja (niechetnie nastawiona do mojej ewentualnej ciąży) tym razem nie pomoże w opiece nad dziećmi to on się wszystkim zajmie. W jego ustach taka deklaracja to bardzo dużo.
    No nic, muszę temat przemyslec, musimy jeszcze przegadać. Póki co zabezpieczamy się, a recepta na anty leży w gotowości.

    KalaW, Agula lubią tę wiadomość

    09.2009 - poronienie
    01.2011 - syn
    05.2015 - córka
    11.2019 - cp
    07.2020 - II
    08.2020 -diagnoza: poronienie chybione
  • Martuśka82 Przyjaciółka
    Postów: 240 24

    Wysłany: 11 sierpnia, 00:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    KalaW wrote:
    Przykro mi, że pojawiają się nieprzychylne wieści.
    Nie będę cię moralizować i zmieniać twojej decyzji, bo uważam, że każda z nas ma prawo walczyć ile chce i poddać się kiedy chce.
    Może kiedyś zmienisz decyzję, a może zostaniesz przy swoim.

    Bez względu na to, co zdecydujesz, wspieram cię i mam nadzieję, że będziesz szczęśliwa :*


    Co do pierwszego, drugiego, trzeciego dziecka też się kiedyś wydałam w taką dyskusje - że niby kto ma już dziecko ma się cieszyć, że je wgl ma. I wtedy mąż mi uświadomił, że w takim razie ja mam się cieszyć i że mam męża i psa bo niektóre koleżanki w moim wieku wciąż szukają miłości...

    I faktycznie stwierdzilam, że walka to walka, niezależnie od tego ile osób i dobrodziejstw czeka na nas w domu.

    ❤️

    Tak wlasnie myślę, że porażka zawsze boli tak samo, bez względu na liczbę dotychczasowych zwycięstw. Cieszyć zawsze się należy z tego co się ma, ale nie znaczy to żeby nie walczyc.

    09.2009 - poronienie
    01.2011 - syn
    05.2015 - córka
    11.2019 - cp
    07.2020 - II
    08.2020 -diagnoza: poronienie chybione
  • Florencjaa Znajoma
    Postów: 23 6

    Wysłany: 11 sierpnia, 09:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Natka95 wrote:
    Hej, byłam dzisiaj. Pęcherzyka ani śladu, została za to pogrubiona sluzowka 5mm. Chcieli lyzeczkowac, ale nie podpisałam zgody.. Zadzwoniłam w międzyczasie do swojego gina i kazał się nie zgadzac skoro jest tylko sluzowka, to duża szansa że się sama zluszczy. Kontrola za jakieś 2 tyg.

    Nie wiem czy dobrze zrobiłam, ale skoro przeżyłam już poronienie w domu to szkoda mi było oprócz tego i tak lyzeczkowac..

    Zobaczymy co będzie...

    Natka, wprawdzie nie mam gruntownej wiedzy w tym temacie, ale też mi się wydaje, że jeśli już doszło do poronienia łyżeczkowanie jest zbędne. Beta się wyzeruje, przyjdzie okres i wszystko rozwiąże się naturalnie.

    Z historii poronień moich koleżanek pamiętam, że po łyżeczkowaniu kazali odczekać 3 miesiące, a po samoistnym poronieniu pozwalali starać się już w kolejnym cyklu. Zrobiłabym tak jak Ty. Tym bardziej że masz poparcie swojego lekarza. Własnemu lekarzowi ufałabym bardziej niż obcemu, przypadkowemu lekarzowi że szpitala.

    A jak Ty się czujesz?

  • Florencjaa Znajoma
    Postów: 23 6

    Wysłany: 11 sierpnia, 09:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Domcik wrote:
    Florencja tak, mówiła o HSG i tez wspomniała ze jeśli już robić to sonoHsg bo mimo wszystko jest bezpieczniejsze ale już nierefundowane.

    A co z ta tarczyca ? Ja dopiero niedawno odkryłam ze mam niedoczynnosc - nie jakaś duża ale jednak, wtedy jodu nie można przyjmować ?

    Byłaś tez leczona metotrexatem ?

    Przy niedoczynności tarczycy jod jest wskazany. U mnie TSH wskazuje na nadczynność, ale ft3, ft4, antyTpo i antyTg mam w normie więc jako tako nadczynności nie mam stwierdzonej. Endokrynolog kazał mi tylko kontrolować te wyniki i unikać jodu, więc np. preparatów wieloskładnikowych dla kobiet starających się o ciążę nie powinnam przyjmować. A w ciąży konsultować dobór witamin.

    Już się orientowałam, że ewentualne sonoHSG kosztuje co najmniej 650zł plus koszty wymaganych badań. To spora kwota, ale jestem gotowa zapłacić. Gdyby wyszło dobrze dałoby mi większy spokój.

    Nie zaproponowano mi metotrexatu mimo że cp miałam wykrytą bardzo wcześnie. Miałam laparoskopię z zachowaniem jajowodu.

  • Florencjaa Znajoma
    Postów: 23 6

    Wysłany: 11 sierpnia, 10:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Martuśka82 wrote:
    Cześć dziewczyny. Nie zaglądałam kilka dni. Teraz zaglądam i widzę, że niektóre z was jakby mi w głowie siedziały. Weszłam powiedzieć, że zaczyna się to czego się spodziewałam. Minęło pierwsze podłamanie i zaczynam myśleć, że heloł, przecież mam jajniki, jajowody i macicę, to może jednak? Co ciekawe moj partner też po pierwszym zniechęceniu jakby zaczyna myśleć jak ja. Ogólnie trochę ten temat omijaliśmy, ale dziś jednak wypłynął i wydaje się, że on też jakby nie chce rezygnowac. Ba! Powiedział nawet, że jeśli pójdę na tą laparoskopię i rodzina moja (niechetnie nastawiona do mojej ewentualnej ciąży) tym razem nie pomoże w opiece nad dziećmi to on się wszystkim zajmie. W jego ustach taka deklaracja to bardzo dużo.
    No nic, muszę temat przemyslec, musimy jeszcze przegadać. Póki co zabezpieczamy się, a recepta na anty leży w gotowości.

    Tak czułam, że łatwo nie odpuścisz. Szanse są więc warto podjać ryzyko i zawalczyć o marzenia. Najważniejsze że z partnerem macie podobne zdanie i możesz liczyć na jego wsparcie. Trzymam za Ciebie kciuki.

  • siuger Koleżanka
    Postów: 35 9

    Wysłany: 11 sierpnia, 10:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Martuśka82 wrote:
    Cześć dziewczyny. Nie zaglądałam kilka dni. Teraz zaglądam i widzę, że niektóre z was jakby mi w głowie siedziały. Weszłam powiedzieć, że zaczyna się to czego się spodziewałam. Minęło pierwsze podłamanie i zaczynam myśleć, że heloł, przecież mam jajniki, jajowody i macicę, to może jednak? Co ciekawe moj partner też po pierwszym zniechęceniu jakby zaczyna myśleć jak ja. Ogólnie trochę ten temat omijaliśmy, ale dziś jednak wypłynął i wydaje się, że on też jakby nie chce rezygnowac. Ba! Powiedział nawet, że jeśli pójdę na tą laparoskopię i rodzina moja (niechetnie nastawiona do mojej ewentualnej ciąży) tym razem nie pomoże w opiece nad dziećmi to on się wszystkim zajmie. W jego ustach taka deklaracja to bardzo dużo.
    No nic, muszę temat przemyslec, musimy jeszcze przegadać. Póki co zabezpieczamy się, a recepta na anty leży w gotowości.

    Fajnie, że się nie poddajesz. Trzymam za Was kciuki :) W końcu wszystko jest na miejscu, to i szansa, że się uda też jest :)

    10.09.2020 - pierwszy ponowny cykl starań
    11.07.2020- HCG 2415
    08.07.2020 - laparoskopia torbieli z lewego jajnika + łyżeczkowanie :(;(
    06.07.2020-HCG 6997, na usg pęcherzyk w macicy z pęcherzykiem żółtkowym
    02.07.2020- usg brak pęcherzyka, METOTREXAT domięśniowo
    01.07.2020-HCG 2814
    30.06.2020-HCG 1972
    29.06.2020- lekkie plamienie, skierowanie do szpitala - podejrzenie ciąży pozamacicznej, usgx2
    18.06.2020 - II - (ostatnia @ 17.05)
    29.01.2020 - biochem
    lipiec 2019 - początek starań

    Wiek: 30
  • Domcik Znajoma
    Postów: 26 5

    Wysłany: 11 sierpnia, 13:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Florencjaa wrote:
    Nie zaproponowano mi metotrexatu mimo że cp miałam wykrytą bardzo wcześnie. Miałam laparoskopię z zachowaniem jajowodu.

    Cały czas zastanawiam się co lepsze.. ja dostałam metotrexat, tez zachowali mi jajowod ale teraz te wahania.. czy ryzykować tez po stronie cp czy celować co drugi miesiąc.. niby dobrze mieć dwa jajowody, a czy jest sprawny i to się nie powtórzy tego nie wie nikt...

  • Jusia88 Autorytet
    Postów: 355 137

    Wysłany: 11 sierpnia, 13:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny czytam codziennie wasze wpisy tylko mało pisze, czas urlopu i spotkań w końcu z rodzina . Martuśka jeśli jest szansa i czujecie że dacie radę próbować to warto :) trzymam kciuki od początku

    Natka myśle że organizm sam się oczyści ale warto tez skontrolować . W tym nieszczęściu tyle dobrego że to nie była ciąża pozamaciczna , masz ogromne szanse na zajście w zdrowa ciąże :) trzymam kciuki ale daj sobie czas na regenerację

    Florencja tez pomyśle o drożności może sono jest lepsze zobaczę co powie mi drugi lekarz . Tez odczuwasz owulacje bardziej po tej stronie gdzie była CP ?

    U mnie ten cykl na luzie odpuściliśmy ze względu na owulacje po tej stronie która znów była bolesna , bardziej odczuwam ten jajowod , dalej się boje że coś mi tam pęknie no i odpuściliśmy ze względu na urlop . Mąż wczoraj miał badania nasienia wszystko dobrze tylko morfologia 3% a powinna być 4% nie wiem czy to ma duży związek z zapłodnieniem popytam lekarza . A ja jutro idę na prog , może zrobię rezerwę jajnikowa i od następnego cyklu działamy 😊

    Styczeń 2020 Test ciążowy pozytywny

    Luty 2020 Ciąża pozamaciczna i operacja ( jajowód zachowany )

    Maj 2020 ponowne starania o kropka

    „ Nigdy rezygnuj z marzeń. To że coś nie dzieje się teraz nie znaczy że nigdy nie nastąpi ”
  • siuger Koleżanka
    Postów: 35 9

    Wysłany: 11 sierpnia, 19:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Domcik wrote:
    Cały czas zastanawiam się co lepsze.. ja dostałam metotrexat, tez zachowali mi jajowod ale teraz te wahania.. czy ryzykować tez po stronie cp czy celować co drugi miesiąc.. niby dobrze mieć dwa jajowody, a czy jest sprawny i to się nie powtórzy tego nie wie nikt...

    Domcik mogę zapytać kiedy zaczynasz starania? Ile mc od mtx czekasz? Ja się nadal nie mogę zdecydować. Tak bym chciała żeby się udało jak najszybciej ale gdzieś w głowie cały czas mam to 6 mc.

    10.09.2020 - pierwszy ponowny cykl starań
    11.07.2020- HCG 2415
    08.07.2020 - laparoskopia torbieli z lewego jajnika + łyżeczkowanie :(;(
    06.07.2020-HCG 6997, na usg pęcherzyk w macicy z pęcherzykiem żółtkowym
    02.07.2020- usg brak pęcherzyka, METOTREXAT domięśniowo
    01.07.2020-HCG 2814
    30.06.2020-HCG 1972
    29.06.2020- lekkie plamienie, skierowanie do szpitala - podejrzenie ciąży pozamacicznej, usgx2
    18.06.2020 - II - (ostatnia @ 17.05)
    29.01.2020 - biochem
    lipiec 2019 - początek starań

    Wiek: 30
  • Domcik Znajoma
    Postów: 26 5

    Wysłany: 11 sierpnia, 20:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    siuger wrote:
    Domcik mogę zapytać kiedy zaczynasz starania? Ile mc od mtx czekasz? Ja się nadal nie mogę zdecydować. Tak bym chciała żeby się udało jak najszybciej ale gdzieś w głowie cały czas mam to 6 mc.

    Pytałam o to 3 lekarzy, jedna to lekarka na specjalizacji która poznałam w szpitalu (po czasie stwierdzam ze trzeba w takich sytuacjach znaleźć kogoś sprawdzonego kto zna się na rzeczy) to ona właściwie cały czas zdanie zmieniała i cały czas przekładała aż ostatecznie stwierdziła za 6 mc, po ostatniej wizycie u niej zdecydowałam sie skonsultować z dwoma innymi lekarzami których milam z polecenia jako dobrych specjalistów. Oboje powiedzieli ze już na spokojnie mogę zacząć starania (4mc po metotrexacie) niestety owulacje miałam ze strony cp, wiec teraz w 5 mc po cp zamierzam wrócić do starań.

    Uważam ze nie ma na co czekać, liczę się z tym ze zawsze może się to powtórzyć ale kto nie ryzykuje ten nic nie ma :) a skoro dwóch lekarzy stwierdziło to samo to czemu :)

  • Domcik Znajoma
    Postów: 26 5

    Wysłany: 11 sierpnia, 20:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Siuger, a Tobie co lekarze powiedzieli ?

    siuger lubi tę wiadomość

  • siuger Koleżanka
    Postów: 35 9

    Wysłany: 12 sierpnia, 12:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Domcik wrote:
    Siuger, a Tobie co lekarze powiedzieli ?

    Powiem Ci, że bardzo cieszy mnie to co napisałaś. Mam świadomość tego, że i tak pewnie nie uda się w pierwszym cyklu. Ale zawsze miesiąc więcej starań to jedna szansa więcej.

    Więc teraz mamy cykl z zabezpieczeniem i w kolejnym już możemy działać :)

    Mi lekarz mówił, że mogę od września czyli wyszło by, że 2 mc po mtx jakoś. W realu wyjdzie 2,5 mc patrząc na moje cykle.

    Ja już dobrze ponad miesiąc suplementuje kwas foliowy i w zasadzie nadal nie wiem czy miałam tą pozamacincza czy nie (zakładam, że nie) skoro była w macicy, chociaż lekarze sugerowali że mogła być heterotopowa i druga w jajowodzie to nie ma na to żadnych dowodów.

    Mam nadzieję, że nam się w końcu uda :)

    Ja się ostro przygotowuję. Nawet kilka razy w tygodniu piję szoty z kurkumą, pieprzem, cynamonem, octem jabłkowym i oliwą - żeby zlikwidować ew. Stany zapalne w organizmie o których może nawet nie wiem. Nie są takie tragiczne jak myślałam, więc generalnie to polecam :)
    Podobno każdy organizm ludzki umie się samouzdrawiać. Więc ja jestem cały czas dobrej myśli :)

    10.09.2020 - pierwszy ponowny cykl starań
    11.07.2020- HCG 2415
    08.07.2020 - laparoskopia torbieli z lewego jajnika + łyżeczkowanie :(;(
    06.07.2020-HCG 6997, na usg pęcherzyk w macicy z pęcherzykiem żółtkowym
    02.07.2020- usg brak pęcherzyka, METOTREXAT domięśniowo
    01.07.2020-HCG 2814
    30.06.2020-HCG 1972
    29.06.2020- lekkie plamienie, skierowanie do szpitala - podejrzenie ciąży pozamacicznej, usgx2
    18.06.2020 - II - (ostatnia @ 17.05)
    29.01.2020 - biochem
    lipiec 2019 - początek starań

    Wiek: 30
‹‹ 326 327 328 329 330 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Witaminy niezbędne podczas starań o dziecko, w czasie ciąży i podczas karmienia

Organizm podczas ciąży ma wyjątkowe potrzeby na składniki odżywcze, witaminy i minerały. Które są szczególnie istotne? Czego nie może zabraknąć w diecie przyszłej mamy? Jakie witaminy warto zażywać podczas starań o dziecko, w czasie ciąży i podczas karmienia? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Diagnostyka problemów z płodnością - krok po kroku

Niepłodności nikt się nie spodziewa, a jednak dotyka ona około 1,5 miliona polskich par rocznie. To bardzo dużo! Jakie są najczęstsze przyczyny niepłodności? Kiedy warto rozpocząć diagnostykę i jakie badania zrobić na początek?

CZYTAJ WIĘCEJ

Foliany - niezbędny składnik dla kobiet starających się o dziecko i kobiet w ciąży

Niewątpliwie kwas foliowy jest jednym z najważniejszych składników dla przyszłej Mamy. Dlaczego suplementacja kwasem foliowym, a właściwie jego aktywnymi formami (folianami) jest tak istotna? Jaką rolę odgrywa kwas foliowy? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego