Forum Poronienie Ciąża pozamaciczna ( ektopowa)
Odpowiedz

Ciąża pozamaciczna ( ektopowa)

Oceń ten wątek:
  • Kiciaaa Debiutantka
    Postów: 10 0

    Wysłany: 8 października, 13:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja mam to opisane jako torbiele w tkankach miękkich okolojajowodowych czekam na wizytę u lekarza jak na szpilkach bo nie wiem co to te tkanki miękkie czy to mogło mieć jakiś wpływ ogóle boję się o ten drugi jajowod :(

  • Grażka1985 Debiutantka
    Postów: 7 0

    Wysłany: 24 października, 23:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kicia nie przejmuj się, bądź dobrej mysli choć czasem ciężko. Ja po cp tez niesprawny lewy jajowòd i staram się nie zamartwiać bo człowiek by oszalał. U mnie wynalžli podczas hiatero przegrode macicy dość dużą i polipa pewnie to było przyczyną cp:/

  • miska997 Autorytet
    Postów: 560 326

    Wysłany: 26 października, 19:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczynki. 😍😍
    Ja również po laparo ektopowej ciąży.....(ok 7tc) jednak udalo sie orzez wycisniecie. Więc mój prawy jedyny "sprawny" jajowod został nienaruszony....uf. no lewy mam policystyczny i niedrozny. Więc ważne ze prawy zdrowy.....2 wrzesnia miałam zabieg. Tydzien temup pozytywny test bo brak miesiaczki od zabiegu(!!!) W czwartek beta 1001,1. Od razu pkszlam na usg, widoczny pęcherzyk ciążowy. I maly krwiaczek ale lekarz mówił ze nie wygląda to źle przepisal luteine za dwa tyg kolejna wizyta. Mówił ze to ok 4 tydzień.....no ale. Jak to liczyc. Cholerka....sama nie wiem kiedy moglam mieć owulacje....i nawet nie wiem kiedy mogło dojsc do zaplodnienia. Niby uwazalismy. Jeden czy dwa razy mój nie zdążył. I bam. Jak myslicie, ok 2-3 tygodnie po zabiegu mogla byc owulka? Póki co sama nie wiem ktory to tydzien. 😂😂😂🙊

    Sunflowerr lubi tę wiadomość

    Cuda się zdarzają. ❤
    2.09.2021- CP💔 zabieg. (laparoskopia😥)
    15.10.2021- II
    21.10.2021- beta 1001,01
    (Widać piękny pęcherzyk ciążowy) ok 4tc.- Nasz Mały Cud.😍
    4.11.2021- mamy serduszko❤ 6mm szczęścia🍀
  • tynka89 Znajoma
    Postów: 25 10

    Wysłany: 27 października, 10:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, piszę aby dać Wam odrobinę nadziei. W lutym tego roku cp lewy jajowód. Leczenie metotreksatem, jajowód zachowany. Rok wcześniej puste jajo, ale to inna sprawa. Ogólnie 5 lat starań. Po cp bardzo bałam się kolejnej ciąży, bałam się powtórki i kolejnych straconych miesięcy. W lipcu mieliśmy z mężem 5 rocznicę ślubu, załamanie i mnóstwo łez. Nie muszę mówić czego nam wszyscy życzyli. Wyjechaliśmy odpocząć i w sierpniu niedowierzanie. Jestem w ciąży. Za chwilę lekkie plamienia, spakowana pojechałam na wizytę do mojego lekarza, a tam w macicy piękny pęcherzyk, tydzień później serduszko, a teraz 14tc. Wspomnę tylko, że owu z tego jajnika co cp. Warto wierzyć i trzymam za Was kciuki 🤞🤞🤞🤞

    Papilla, Sunflowerr lubią tę wiadomość

    Tynka89
    07.2020 puste jajo
    4 IUI ☹
    Jajowody drożne;
    PAI-1 - polimorfizm 5g/5g stand. homozygota
    NK 14%
    Interleukina 10 - 1188.0
    Interleukina 2 - 5.0
    ASA dodatnie
    ANA dodatnie 1:160

    Morfologia 3%
  • Wiolala Autorytet
    Postów: 1908 2141

    Wysłany: 27 października, 11:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tynka, miska dajecie nadzieję 😘😘😘
    Ja już się tu za bardzo nie udzielam ale zawsze zaglądam jak ktoś nowy się pojawi.

    Starania od 10.2016 na tzw. "luzie"
    Od 2018 już na poważnie...
    02.2019 cb 6tc*
    01.2021 cp w lewym i prawym jajowodzie
    Laparotomia.
    *Pcos* + wszystkie tego objawy
    09.2021 HyCoSy jajowody drożne, lewy zwężony
    03.11.21 ⏸️ promyczek nadziei 💛🙏
    30.11 nasze szczęście ma 1.07cm i bijące serduszko
    ♥️♥️♥️
    f2w3csqvwwgdnfby.png
  • Gravity Autorytet
    Postów: 334 563

    Wysłany: 27 października, 18:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Do dziewczyn, które były leczone metotreksatem: ile dni po zastrzyku pojawiło się krwawienie?

    Jestem właśnie na oddziale i jakoś tak naiwnie myślałam, że to się zacznie niedługo po zastrzyku. Jednak widzę, że ten straszny stan zawieszenia będzie trwał i trwał.. 😞
    Nie dopytałam o to lekarza i zrobię to przy najbliższej możliwości, ale chciałabym żebyście mi nakreśliły w przybliżeniu czego mogę się spodziewać.
    Mam nadzieję, że lek zadziała i będę mogła w sobotę wrócić do domu, zaszyć się we wslanym łóżku i czekać na to co ma przyjść.

    Starania od 11.2020

    👩 34l

    TSH <1
    Prolaktyna 470mIU/l
    Prolaktyna po MCP 6321mIU/l ❓
    AMH 3,04
    • omegamed optima start
    •olej z wiesiołka
    • korzeń maca
    • euthyrox 100

    👨39l

    Badanie nasienia 08.2021
    Morfologia 2% ☹️
    Ruch postępowy 44,86% 😕
    Koncentracja 184 mln 😍

    •FertilMan plus
    • korzeń maca

    • żel fertilsafe plus
    • z pomocą kubeczka

    06.2021 💔 cb

    1 cykl stymulowany aromek-ovitrelle-duphaston

    10.2021 💔 cp
  • Dżulia84 Koleżanka
    Postów: 38 22

    Wysłany: 27 października, 18:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    tynka89 wrote:
    Dziewczyny, piszę aby dać Wam odrobinę nadziei. W lutym tego roku cp lewy jajowód. Leczenie metotreksatem, jajowód zachowany. Rok wcześniej puste jajo, ale to inna sprawa. Ogólnie 5 lat starań. Po cp bardzo bałam się kolejnej ciąży, bałam się powtórki i kolejnych straconych miesięcy. W lipcu mieliśmy z mężem 5 rocznicę ślubu, załamanie i mnóstwo łez. Nie muszę mówić czego nam wszyscy życzyli. Wyjechaliśmy odpocząć i w sierpniu niedowierzanie. Jestem w ciąży. Za chwilę lekkie plamienia, spakowana pojechałam na wizytę do mojego lekarza, a tam w macicy piękny pęcherzyk, tydzień później serduszko, a teraz 14tc. Wspomnę tylko, że owu z tego jajnika co cp. Warto wierzyć i trzymam za Was kciuki 🤞🤞🤞🤞

    Ja też zaszłam od strony w której była cp chociaż lekarz twierdził że pewnie jest niedrożny 😉 obecnie 39 tc😁

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 października, 18:49

    Starania od 09.2019 r. o pierwszego Kropka
    02.2020 ciąża biochemiczna
    10.2020 ciąża pozamaciczna - prawy jajowód zachowany
    02.2021 test ciążowy pozytywny (owu z prawego jajnika)
  • Paulcia1988 Koleżanka
    Postów: 52 15

    Wysłany: 28 października, 23:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny
    Również jestem po cp we wrześniu ubiegłego roku.Od początku plamienia, beta prawidłowo przyrastała,w dniu operacji 4500 hcg.
    Jajowod zachowany.
    Pół roku później w klinice niepłodności miałam robioną laparoskopię diagnostyczną z histeroskopią.
    Usunięto jajowód w którym była cp bo wg lekarki został z niego jak to okresliła" niesprawny kikut"...
    Zrobiono drożność drugiego jajowodu.Kontrast przyszedł z dużym opóźnieniem, ale przeszedł.Na wypisie mam napisane, że jest drożny ale z częściowo znieksztalconym aparatem strzępkowym.
    Lekarka powiedziała, że istnieje prawdopodobieństwo cp z takiego jajowodu..
    Wycięto też niedużą przegrodę macicy.
    Zalecono starać się 3 msce i jak się nie uda to IVF.
    Udało się zajść w pierwszym cyklu, ale plamienia i bóle brzucha od początku plus jeszcze kolka nerkowa.Beta przyrastala prawidłowo ale tylko do 700 i zaczęłam spadać a ja zaczęłam już wtedy mieć bardzo duże krwawienia.
    W szpitalu leżałam tydzień, codziennie usg i kontrola hcg...wypuścili mnie jak spadło poniżej 100...
    Diagnoza poronienie samoistne..
    Ale doktorka powiedziała, że nie wyklucza że była to cp z uwagi na moją historię i te dziwne bole brzucha..
    Progesteron miałam też sprawdzany był max 18,brałam od początku duphaston 2x3 tabletki...
    Do tej pory nie wiem jaka to była ciąża
    Czy normalna wewnątrzmaciczna czy pozamaciczna, która się sama oczyściła..Nie wiem. Jestem skołowana do tej pory a minęło już pół roku..
    I teraz nie wiem co robić...chcemy z mężem mieć dzisiusia to nasze marzenie.
    Zastanawiam się czy podchodzić do IVF mimo ,że nie daje mi to gwarancji że też nie spotka mnie cp czy próbować znowu naturalnie wiedząc, że mam znieksztalcony aparat strzępkowy...
    Czy znajdzie się tutaj jakaś dobra dusza i może cos doradzi potrzebującej wsparcia kobiecie?❤

  • Ewulina Debiutantka
    Postów: 11 3

    Wysłany: 29 października, 03:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Paulcia ciężki dylemat. Jak masz popsute strzępki to może to doprowadzić do cp bo się jajko nie przetransportuje tam gdzie trzeba. Znowu invitro też zwiększa szanse na cp. Gdybym jeszcze raz podchodziła do całej procedury to uparlabym się na transfer w piątek dobie żeby zarodek nie miał czasu błąkać się po macicy i zawędrować nie tam gdzie trzeba. Stoję przed podobnym dylematem bo został mi jeden jajowód i czeka na mnie zamrożony zarodek. Też zastanawiam się czy próbować naturalnie czy zrobić transfer. Niestety nikt nam nie da gwarancji że cp się nie przytrafi 😐

    Papilla lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 października, 06:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gravity wrote:
    Do dziewczyn, które były leczone metotreksatem: ile dni po zastrzyku pojawiło się krwawienie?

    Jestem właśnie na oddziale i jakoś tak naiwnie myślałam, że to się zacznie niedługo po zastrzyku. Jednak widzę, że ten straszny stan zawieszenia będzie trwał i trwał.. 😞
    Nie dopytałam o to lekarza i zrobię to przy najbliższej możliwości, ale chciałabym żebyście mi nakreśliły w przybliżeniu czego mogę się spodziewać.
    Mam nadzieję, że lek zadziała i będę mogła w sobotę wrócić do domu, zaszyć się we wslanym łóżku i czekać na to co ma przyjść.

    Hej. Przykro mi, że musisz przez to przechodzić.
    Miałam podawany metotreksat w 2019 roku. Krwawienie pojawiło się w 2 dobie od podania, a beta zaczęła spadać dopiero po 6 dniach. Ale to nie znaczy, że u Ciebie będzie tak samo. Polecam po wszystkim zrobić drożność jajowodów i badania na Chlamydię/Ureaplasmę/Mycoplasmę.

    Ewulina lubi tę wiadomość

  • Ewulina Debiutantka
    Postów: 11 3

    Wysłany: 29 października, 08:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Papilla wrote:
    Hej. Przykro mi, że musisz przez to przechodzić.
    Miałam podawany metotreksat w 2019 roku. Krwawienie pojawiło się w 2 dobie od podania, a beta zaczęła spadać dopiero po 6 dniach. Ale to nie znaczy, że u Ciebie będzie tak samo. Polecam po wszystkim zrobić drożność jajowodów i badania na Chlamydię/Ureaplasmę/Mycoplasmę.
    Hej.
    Miałaś jakiś pozytywny wynik w badaniach na Chlamydię/Ureaplasmę/Mycoplasmę?

    Ja nie rozumiem czemu ginekolodzy nic nie mówią o tych badaniach. O ile przy invitro każą robić badanie na Chlamydie i chyba Myco to już na ureaplasme nikt nie wspomina...a to może być przyczyną cp i problemów z płodnością😐

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 października, 09:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ewulina wrote:
    Hej.
    Miałaś jakiś pozytywny wynik w badaniach na Chlamydię/Ureaplasmę/Mycoplasmę?

    Ja nie rozumiem czemu ginekolodzy nic nie mówią o tych badaniach. O ile przy invitro każą robić badanie na Chlamydie i chyba Myco to już na ureaplasme nikt nie wspomina...a to może być przyczyną cp i problemów z płodnością😐
    Hej. U mnie była dziwna sytuacja, bo oboje z przyszłym mężem robiliśmy badania PCR na te 3 bakterie i mi wyszedł wynik ujemny, mężowi Chlamydia i Ureaplasma dodatnie. Przygotowywaliśmy się do rodzicielstwa i przez to, że mąż miał kiedyś częste infekcje układu moczowo-płciowego uparłam się, żeby to sprawdzić. Ale do sedna: konsultowaliśmy wyniki i wenerolog powiedział, że tak może być(że ja ujemna, mąż dodatni). Ja mogłam wyleczyć się antybiotykiem, który brałam na infekcję niezwiązaną z Chlamydią, a mąż nadal był nosicielem. Zrobiłam badania na poziom przeciwciał IgG we krwi i je miałam, co znaczy, że też wcześniej byłam nosicielem.Po kuracji antybiotykowej ponowiliśmy badania i oboje mieliśmy ujemne, a miesiąc później zaszłam w ciążę pozamaciczną. Jajowód ostatecznie usunięto laparoskopowo, bo po leczeniu metotreksatem mimo spadku bety ciąża nadal niszczyła jajowód.
    Także badania na te bakterie nie uchroniły mnie przed cp, ale znam najbardziej prawdopobną przyczynę. 3 miesiące po laparo zrobiłam drożność, odczekałam do okresu, a kolejny nie przyszedł bo zaszłam w prawidłową ciążę.

    Moim zdaniem te badania plus drożność to podstawa po cp.

  • Asia_91 Debiutantka
    Postów: 8 15

    Wysłany: 29 października, 09:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny... U mnie podejrzenie cp.
    24 dc- beta 49
    Wieczorem zaczęły się plamienia
    26dc- beta 56
    Jestem przerażona. Nie wiem czy jeszcze mogę liczyć na biochemiczna, skoro beta rośnie. Mój poziom stresu jest tak wysoki, że nie wiem jak sobie z nim radzić :(
    Poki co lekarze mowia zeby sprawdzać przyrost a mnie to czekania wykańcza. Boje się że coś zostanie przegapione, że będzie za późno na leczenie farmakologiczne... masakra, nie wierze, ze cos takiego się dzieje :( dzis mam dopiero termin miesiaczki, wiec wiem ze jest relatywnie wcześnie ale ta niepewność mnie wykańcza

  • Klakier Nowa
    Postów: 2 0

    Wysłany: 30 października, 10:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć,
    Ja również miałam ciążę pozamaciczna dwa razy w obu jajowodach. Obie ciążę usunięte laparoskopowo. Jajowody zachowane. Pierwsza sierpień 2019 Metotrekstrat a potem i tak laparoskopia, druga luty 2021 - tylko laparoskopia. Invitro październik 2021 - powstały 3 zarodki ale wszystkie nieprawidłowe z wadami genetycznymi. Do transferu nie doszło.
    Amh 1,17
    Ana dodatnie
    Daliśmy sobie jeszcze pół roku na dietę, zioła i próby naturalne. Potem może drugie invitro. Bo już sama nie wiem co robić.
    Pozdrawiam Was wszystkie

  • Agula Autorytet
    Postów: 472 109

    Wysłany: 15 listopada, 14:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej..

    Do dziewczyn które mnie pamiętają..
    Leżę właśnie w szpitalu, z 3 cp, żywa ciąża uwidoczniona w lewym jajowodzie..

    Do piątku jeszcze myśleliśmy, że to poronienie..

    Jutro laparpskopia. I jitro w wieku niespełna 31 lat zostanę bezpłodną i bezdzietną kobietą.

    4 ciąże. 3 pozamaciczne. Walczyłam do końca.

    Ale nie było mi dane. ..

    😔

    31l.
    11.2016 💔 9tc
    06.2020 cp - prawa strona. Laparoskopia (usunięcie jajowodu)
    12.2020 cp lewa strona. Leczenie metotreksatem.
    11.2021 cp - lewa strona. Usunięty jajowód.

    Zostałam bezpłodna 😢💔

    PCOS, hashimoto.
  • Wiolala Autorytet
    Postów: 1908 2141

    Wysłany: 15 listopada, 19:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agula tak mi przykro 😥 mam nadzieję, że szybko dojdziesz do siebie i zawalczysz jeszcze droga in vitro. Przytulam Cię mocno. Nie zasłużyłaś na to😔

    Starania od 10.2016 na tzw. "luzie"
    Od 2018 już na poważnie...
    02.2019 cb 6tc*
    01.2021 cp w lewym i prawym jajowodzie
    Laparotomia.
    *Pcos* + wszystkie tego objawy
    09.2021 HyCoSy jajowody drożne, lewy zwężony
    03.11.21 ⏸️ promyczek nadziei 💛🙏
    30.11 nasze szczęście ma 1.07cm i bijące serduszko
    ♥️♥️♥️
    f2w3csqvwwgdnfby.png
  • Wiolala Autorytet
    Postów: 1908 2141

    Wysłany: 15 listopada, 19:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Życie jest takie niesprawiedliwe... Boli mnie serce😔

    Starania od 10.2016 na tzw. "luzie"
    Od 2018 już na poważnie...
    02.2019 cb 6tc*
    01.2021 cp w lewym i prawym jajowodzie
    Laparotomia.
    *Pcos* + wszystkie tego objawy
    09.2021 HyCoSy jajowody drożne, lewy zwężony
    03.11.21 ⏸️ promyczek nadziei 💛🙏
    30.11 nasze szczęście ma 1.07cm i bijące serduszko
    ♥️♥️♥️
    f2w3csqvwwgdnfby.png
  • Agula Autorytet
    Postów: 472 109

    Wysłany: 15 listopada, 20:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wiolala wrote:
    Agula tak mi przykro 😥 mam nadzieję, że szybko dojdziesz do siebie i zawalczysz jeszcze droga in vitro. Przytulam Cię mocno. Nie zasłużyłaś na to😔
    Ehh czuję taką potworną i beznadziejną bezsilność...

    W piątek jeszcze myśleliśmy, że to będzie poronienie bo nic na to nie wskazywało.
    Zero plamień, beta jakoś rosła, progesteron piękny.. zupełne przeciwieństwo poprzednich dwóch cp..

    Dzisiaj beta od piątku wystrzeliła w górę jak szalona, było podejrzenie, że to mogła być ciąża bliźniacza..
    Ale po usg mój świat się zawalił 😔

    Ale widzę, że i Ciebie też świeżutka ciąża..
    Masz już potwierdzone usg, że jest wszystko ok?

    31l.
    11.2016 💔 9tc
    06.2020 cp - prawa strona. Laparoskopia (usunięcie jajowodu)
    12.2020 cp lewa strona. Leczenie metotreksatem.
    11.2021 cp - lewa strona. Usunięty jajowód.

    Zostałam bezpłodna 😢💔

    PCOS, hashimoto.
  • Wiolala Autorytet
    Postów: 1908 2141

    Wysłany: 15 listopada, 20:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak dzisiaj miałam pierwsze USG. Pęcherzyk jest w macicy. Do samego końca umierałam ze strachu.

    Teraz jest Ci ciężko ale pamiętaj, że nie wszystko jeszcze stracone. Mimo wszystko jest mi okropnie przykro, że znów Cię to spotkało 😥 mam nadzieję, że szybko dojdziesz do siebie.

    Sunflowerr lubi tę wiadomość

    Starania od 10.2016 na tzw. "luzie"
    Od 2018 już na poważnie...
    02.2019 cb 6tc*
    01.2021 cp w lewym i prawym jajowodzie
    Laparotomia.
    *Pcos* + wszystkie tego objawy
    09.2021 HyCoSy jajowody drożne, lewy zwężony
    03.11.21 ⏸️ promyczek nadziei 💛🙏
    30.11 nasze szczęście ma 1.07cm i bijące serduszko
    ♥️♥️♥️
    f2w3csqvwwgdnfby.png
  • Sunflowerr Ekspertka
    Postów: 150 84

    Wysłany: 15 listopada, 20:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agula wrote:
    Hej..

    Do dziewczyn które mnie pamiętają..
    Leżę właśnie w szpitalu, z 3 cp, żywa ciąża uwidoczniona w lewym jajowodzie..

    Do piątku jeszcze myśleliśmy, że to poronienie..

    Jutro laparpskopia. I jitro w wieku niespełna 31 lat zostanę bezpłodną i bezdzietną kobietą.

    4 ciąże. 3 pozamaciczne. Walczyłam do końca.

    Ale nie było mi dane. ..

    😔
    Bardzo mi przykro, życzę dużo siły 😔😘
    Mam nadzieję, że niedługo będzie po wszystkim u wrócisz do domu, choc pewnie będziesz potrzebowała trochę czasu b to dojść do siebie.

‹‹ 393 394 395 396 397 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

"Nie mogę zajść w ciążę" - moja historia starania o dziecko

"Prawdziwe historie kobiet starających się o dziecko". Opowieść o kobiecie, która nie traci nadziei... "Nie mogę zajść w ciążę, ale nie tracimy nadziei..." - nieplodna_optymistka opowiada o swoich staraniach, drodze do macierzyństwa, leczeniu niepłodności i niegasnącej wierze w to, że się uda! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Diagnostyka problemów z płodnością - krok po kroku

Niepłodności nikt się nie spodziewa, a jednak dotyka ona około 1,5 miliona polskich par rocznie. To bardzo dużo! Jakie są najczęstsze przyczyny niepłodności? Kiedy warto rozpocząć diagnostykę i jakie badania zrobić na początek?

CZYTAJ WIĘCEJ

Pierwsze objawy ciąży - po czym poznać, że możesz być w ciąży

Starając się zajść w ciążę, często nie potrafimy przestać interpretować każdego, nawet najmniejszego ukłucia w jajniku i nie traktować go jako potencjalnego objawu ciąży. Które z objawów mogą faktycznie coś znaczyć i z czym możemy je pomylić? Które z objawów ciążowych na wczesnym etapie ciąży są po prostu rzadko spotykane? Zapoznaj się z listą pierwszych objawów ciążowych!

CZYTAJ WIĘCEJ