Forum Poronienie Jak szybko udalm sie zajść w ciąże po łyzeczkowaniu?
Odpowiedz

Jak szybko udalm sie zajść w ciąże po łyzeczkowaniu?

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 24 kwietnia 2015, 22:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie,
    Niestety nie mam za bardzo czasu wróciłam do pracy i obowiązków.
    Jestem po wizycie kontrolnej u gin bo @ dalej brak. Dziś to już 39 dzień:( A tak miało być kolorowo i szybko. No cóż nie mamy na to wpływu.
    Dostałam Duphaston na wywołanie biorę drugi dzień i dalej nic.
    Do 5 dni jak się nie pojawi to mam zawitać do gin. Najważniejsze że nie ma jakiś zrostów, komplikacji po zabiegu. A łudziłam się że będzie ciąża:)
    Kita81 i miana109 współczuje bardzo mi przykro ale nie poddawajcie się będzie dobrze.
    Ja miałam zielone światełko od razu ale wydaje mi się że teraz byłam niepłodna:(:(
    Mam nadzieje że tsh chociaż spadło będą większe szanse na poczęcie.
    Wie może któraś z was kiedy można zrobić badania na tsh (chodzi mi po jakim czasie można zrobić badania od brania leków).?Mija mi 2 tydzień jak zaczęłam brać hormony

  • juju27 Przyjaciółka
    Postów: 76 37

    Wysłany: 26 kwietnia 2015, 22:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    żabka ja też nie miałam długo okresu, jak poszłam do gina ciazy nie widział i zracji tego ze zrobiłam badanie prolaktyny i była wysoka dostałam bromka na jej zbicie . Wkurzyłam sie bo kiedys jak brałam bromka to okres dostałam po 3 tabletce a tu nic wiec z racji tego ze miałam w domu dupka bo kiedys endokrynolog dała mi na wywołanie okresu stwierdziłam ze wezme no i po 5 dniach brania dupka stwierdziłam ze nim go odstawie zrobie test a tam dwie kreseczki. takze naprawde cuda sie zdarzaja.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 27 kwietnia 2015, 20:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej juju27 obyś miała racje......będe całować po nogach:):):)
    Lecz mam wątpliwości na wizycie kontrolnej gin powiedział, że nic nie ma (ciąży) i są dwie obcje albo macica się szykuje do @ ( i tak myśli) albo takie zrosty mi się zrobiły, więc już sama nie wiem a martwię się strasznie:(
    Czuje się napompowana, napuchnięta czasami jakby pociąg po mnie przejechał.
    Mam wrażenie że zaraz dostanę @ a tu nic dziś mija 42 dzień jak jej nie ma...........

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 kwietnia 2015, 21:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    no niestety albo stety @ przyszła.

  • Xaxa Autorytet
    Postów: 520 132

    Wysłany: 30 kwietnia 2015, 22:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    tsh bada się po upływie 4-6 tygodni, 4tyg to minimum :)
    i warto też razem z tsh robić ft3 i ft4 ;) ja po miesiącu brania e25 tsh miałam 1,6 czyli ładne ale ft4 tylko 40% i teraz łykam już dawkę 37,5 :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 30 kwietnia 2015, 22:55

    km5sf71xff50fx7u.png
    Aniołki 02.2015 8tc 02.2016 9tc 11.2016 -cb ;(
    07.2016 bardzo złe wyniki u M - kuracja
    MTHFR C677T homozygota, mutacja Leiden, mutacja w genie protrombiny i pai - taki mam piękny zestaw

  • juju27 Przyjaciółka
    Postów: 76 37

    Wysłany: 8 maja 2015, 10:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hej dziewczyny co tam u was ? czekam na jakies dobre wiesci

  • Ralpina Ekspertka
    Postów: 245 413

    Wysłany: 8 maja 2015, 14:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Dziewczęta :)

    Mam do Was pytanie... Kiedy po łyżeczkowaniu pojawił się u Was okres? U mnie dzisiaj 18ty dzień, ćmi mnie w dole brzucha jak na okres... Zastanawiam się, czy to możliwe, że już??

    9ewngzu39q9xq1ud.png
    [*] 13.04.2015 Mały Fasol 9tc
    relgf71x2unwek7b.png
  • juju27 Przyjaciółka
    Postów: 76 37

    Wysłany: 8 maja 2015, 16:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie po łyzeczkowaniu sie nie pojawił, miesiac po zabiegu rozpoczełam współżycie i jestem w ciazy :)ale z tego co słyszałam to jest roznie

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 9 maja 2015, 07:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie pojawiła się po 43 dniach (pomimo wywoływania duphastonem).
    Na dzień dzisiejszy moja pierwsza @ trwa drugi tydzień. Chyba coś nie tak?!
    Ale to w poniedziałek uderzę do gin:)
    Mnie wszystko bolało od pasa w dół czułam się jakby pociąg po mnie przejechał....
    Juju27 jak tam u ciebie? ok????

  • juju27 Przyjaciółka
    Postów: 76 37

    Wysłany: 10 maja 2015, 18:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak jutro rozpoczne 9 tydzień, mam czasem taki dzien np jak dzis ze strasznie sie boje ale ogolnie jestem dobrej mysli

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 maja 2015, 10:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    juju nic sie nie martw będzie na pewno dobrze:)
    Wiem, że dobrze się mówi.....w głowie i tak się biją myśli.
    Kochana może cie pociesze. Mam koleżankę która poroniła 5 ciąż (wczesne ciąże) teraz aktualnie zaczęła 32tc. Ma się dobrze. U niej akurat był problem z płcią męską dziecka dlatego roniła. Oczekuje dziewczynki. Ale wierzy że będzie dobrze. Głowa do góry próbuj te złe myśli odganiać. A strach ma wielkie oczy:):).....ten lęk to już chyba zostanie.
    Ja też tak bardzo pragnę dziecka tez mam takie myśli a co bedzię gdy?...ale nawet nici ze staranka bo jak???????
    Oczywiście są i takie dni (te gorsze).
    Tak trzymaj:) !!!!Zdrówka ci życzę dbaj o siebie :)Oczywiście melduj!!!!
    Ja dzisiaj biegnę do gin bo szlak mnie trafi z tą @.
    Pozdrawiam

  • juju27 Przyjaciółka
    Postów: 76 37

    Wysłany: 11 maja 2015, 15:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    zabka dzieki za wsparcie :* bałam sie strasznie 6 tygodnia ciazy bo wczesniej własnie w 6 tygodniu płod przestał sie rozwijac a dowiedziałam sie o tym w 9 tygodniu. Teraz 6 tydzien zleciał bez stresu bo jak poszłam do lekarza okazało sie ze jest juz 8 tydzien i oby teraz ten 9 tydzien szybko zleciał.
    Zabka rozumiem ze po okresie rozpoczynasz starania?

  • skrzat1988 Autorytet
    Postów: 598 617

    Wysłany: 12 maja 2015, 11:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć!
    dołączam do Was:)
    Miesiąc temu miałam łyżeczkowanie w 14tc (ciąża obumarła koło 11 tygodnia). Przeżyłam prawdziwy koszmar i nadal zdarzają mi się wybuchy płaczu i histerii...Teraz jestem w trakcie pierwszej miesiączki po zabiegu. Miałam czekać 3 cykle według zaleceń lekarza ze staraniem się o następną ciążę, ale chciałabym po następnej miesiączce w czerwcu znów wziąć się do roboty....;) Oczywiście najpierw planuję kontrolę endometrium u gina, żeby nie było powtórki...Dodam jeszcze ,że to była moja pierwsza ciąża (długo wyczekiwana, ponad rok się staraliśmy) i niestety z takim finałem. Czasami jestem pełna nadziei, że teraz na pewno uda się szybko zajść i wszystko będzie dobrze, a z drugiej strony dopadają mnie czarne myśli, że przecież teraz też miało być wszystko super i proszę jak się skończyło...
    Mam nadzieję, że z Wami będzie mi raźniej :)

    1 rok starań -> 04.2015 - 11 tc [*]
    2 lata starań od poronienia... i CUD :)

    m3sxrjjgan8b5awa.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 12 maja 2015, 11:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ja po wizycie u gin.
    Dostałam opr za to , że tak długo czekałam z @ aż 2 tyg. krwawienia.
    Chciał mnie wysłać na ponowne czyszczenie. Nie zgodziłam się, powiedziałam ze złością że "dziecko miałam robić a nie czyścić się" hahaha to mi odp: Starać się to ja mogę cały czas!!!! hihihi ale czy urośnie fasolka??????
    Oto jest pytanie.
    Zastanawiam się jak będzie wyglądał teraz ten mój cykl. Czy dni płodne się przesuną????Lekarz mi nie umie odp .....natura pokarze:)
    Dostałam leki na zatrzymanie @ i za dwa tygodnie znowu mam jej oczekiwać. Powinna być już normalna. Jak się pojawi i będzie powyżej 8 dni to do niego na wizytę. Co dalej? Nie wiem. Oby było OK.
    Diagnoza: coś się mnie czepiło :) może to hormony nawaliły.....?????
    Juju uwierz mi tak bardzo chcemy dzidziusia, że .....na tą chwile to nam się wszystko sprzeciwia. A szkoda gadać...... starać się będziemy bez względu na wszystko. hihihi oby z efektem końcowym :):)
    A ty kochana zajmij się czymś właśnie po to żeby czas szybciutko leciał a ten najgorszy okres był za tobą nim się obrócisz.:):)
    Mykam do zr.....j pracy

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 12 maja 2015, 11:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    skrzat1988 witamy:)
    Bardzo ci współczuje i tulę mocno!!!!
    Ja miałam samoistne poronienie w 4-5 tc z łyżeczkowaniem.
    Nic się nie martw twoje ciało samo będzie wiedziało kiedy jest gotowe na kolejną ciąże.
    Ważne abyś ty czuła się psychicznie gotowa.
    Ja zielone światło dostałam od razu może dlatego, że zabieg łyżeczkowania trwał chwilkę bo tak naprawdę sama się wyczyściłam.
    z psychika u mnie było ok bo ja nawet nie przyzwyczaiłam sie do ciąży . Jak się dowiedziałam że to ciąża i poronienie. Za szybko się to działo bo kilka dni później szpital i zabieg.:( Starania były ale nic na siłę!!!!
    No ale cóż natura czasem nas zawodzi pojawiły się u mnie problemy z tarczycą, teraz z pierwszą @ po zabiegu. Dostałam po 43 dniach i trwa 2 tygodnie krwawienie.
    Tak więc widzisz co z tego że ja z mężem bardzo chcemy jak moje ciało odmawia i cła ta natura.
    No ale każda z nas jest inna.
    Na pewno trzeba myśleć pozytywnie nie inaczej chociaż łatwo nie jest. Dobrze o tym wiemy. Alę już chyba w nas zostanie.
    Pozdrawiam:)
    Głowa do góry bedzie dobrze:)

    skrzat1988 lubi tę wiadomość

  • annkys Debiutantka
    Postów: 7 10

    Wysłany: 12 maja 2015, 21:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    witajcie
    poczytałam wasze historie i postanowiłam napisać. 29 kwietnia w 10 tc dowiedziałam się, że serduszko mojego maleństwa przestało bić półtora tygodnia wcześniej. Dzień później łyżeczkowanie i ogromny smutek. To była moja 3 ciąża, pierwsza (2008 r) okazała się ciążą ektopową - niestety żaden lekarz się nie zorientował i straciłam jajowód, druga ciąża zakończona sukcesem w pierwszym cyklu po otrzymaniu zielonego światła. Musieliśmy odczekać pół roku, bo gdy pękł jajowód to lekarze ratowali mi życie (dramatyczna sytuacja, poważna operacja). Nasza córcia ma 6 lat i stwierdziliśmy, że to ostatni dzwonek na rodzeństwo dla niej. Udało się szybko, a tu taka przykrość. Czekam z niecierpliwością na @. Poszłam na akupunkturę, bo za drugim razem zdziałała cuda i liczę, że teraz też tak będzie i jak uda mi się zajść to pomoże mi tym razem utrzymać ciążę.
    Jestem przykładem, że po smutnych dniach, przychodzą te radosne i wierzę, że szczęście uśmiechnie się do każdej z nas.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 maja 2015, 21:38

    Werka84, Szalona CZARNA, Ralpina lubią tę wiadomość

    Aniołek [*] 01.2008 r. - 6 tc
    Xymenka 07.02.2009 r. -moje szczęście
    Aniołek [*] 29.04.2015 r. -10 tc
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 13 maja 2015, 08:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny!
    Moja ciąża obumarła na początku stycznia :) Serce dzieciątka przestało bić :(
    Od lutego za zgodą lekarza staramy się o dziecko, jednak póki co bezskutecznie. Od 15 dnia tego cyklu mierzę temperaturę termometrem owulacyjnym. Wciąż pełna nadziei, że się w końcu uda :)

    Pozdrawiam Wszystkie! :)

    71667f63d0eac7c6med.png

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 13 maja 2015, 09:17

  • Werka84 Ekspertka
    Postów: 183 353

    Wysłany: 13 maja 2015, 09:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    PrimaSort wrote:
    Cześć dziewczyny!
    Moja ciąża obumarła na początku stycznia :) Serce dzieciątka przestało bić :(
    Od lutego za zgodą lekarza staramy się o dziecko, jednak póki co bezskutecznie. Od 15 dnia tego cyklu mierzę temperaturę termometrem owulacyjnym. Wciąż pełna nadziei, że się w końcu uda :)

    Pozdrawiam Wszystkie! :)

    71667f63d0eac7c6med.png
    Uda się na pewno!! Prima a ty badania jakies robiłaś po stracie? TSH itd.?

    (*)Aniołki 9tc 26.05.2006 (*)11tc 10.04.2015
    qdkkkqi122mrph2n.png
    zem3io4pzem8mtil.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 13 maja 2015, 09:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Werka84 wrote:
    Uda się na pewno!! Prima a ty badania jakies robiłaś po stracie? TSH itd.?
    Ja jestem cały czas od początku roku pod opieką endokrynologa. A TSH teraz mam 1,5

  • Werka84 Ekspertka
    Postów: 183 353

    Wysłany: 13 maja 2015, 09:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A no to wyniki super! Trzymam kciuki!

    (*)Aniołki 9tc 26.05.2006 (*)11tc 10.04.2015
    qdkkkqi122mrph2n.png
    zem3io4pzem8mtil.png
‹‹ 23 24 25 26 27 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Poronienie - stres, obniżony nastrój i depresja po poronieniu.

Poronienie - bolesna strata, często przeżywana w ukryciu, samotności, niezaopiekowana i nienazwana. Dlaczego jest taka trudna? Czy kobieta, która straciła swoje dziecko jeszcze przed przyjściem jego na świat, ma prawo do żałoby? W jaki sposób sobie z nią poradzić? Jak przetrwać? Co zrobić, kiedy pojawi się depresja po poronieniu? Dowiedz się dlaczego warto pozwolić sobie na przeżycie żałoby i gdzie szukać pomocy. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Układ immunologiczny a problemy z płodnością, czyli czym jest niepłodność immunologiczna

Układ immunologiczny, czyli inaczej odpornościowy ma niebagatelny wpływ na płodność. Niekiedy czynniki immunologiczne mogą być bezpośrednią przyczyną niepłodności. Czy problemy z implantacją zarodka albo nawracającymi poronieniami mogą być wywołane przez czynniki immunologiczne? W jakich przypadkach rozważyć konsultację ze specjalistą - immunologiem? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Starania o dziecko, niepłodność? - jak powiedzieć o tym innym?

Często bywa tak, że temat kłopotów z zajściem w ciążę jest owiany tajemnicą. Jak powiedzieć rodzinie i przyjaciołom o Waszych trudnych doświadczeniach związanych z przedłużającymi się staraniami o dziecko? Doświadczony psycholog, który na co dzień pracuje z parami zmagającymi się z niepłodnością - Justyna Kuczmierowska - proponuje napisanie listu. Sprawdź, co powinno znaleźć się w liście do bliskich osób. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego