Forum Poronienie Jak szybko udalm sie zajść w ciąże po łyzeczkowaniu?
Odpowiedz

Jak szybko udalm sie zajść w ciąże po łyzeczkowaniu?

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 października 2015, 20:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Skrzaciku, ja byłam w Invikcie we Wrocławiu, podejście podobne. Moje wyniki w normie (przynieśliśmy swoje robione w przeciągu ostatnich 3 miesięcy), męża trochę słabsze. Lekarz niestety z daleka zerknął tylko na wykres temperatur i mruknął że ovu jest widoczna i nie nawiązując w ogóle do wyników badań zapisał mnie od razu na badania hormonalne i stymulację za 5 dni. Powiedział że zrobimy 3-krotne podejście do inseminacji a później in-vitro. Nie spytał czy chcemy, czy nie, nie zasugerował żadnej innej drogi postępowania. Rzutem taśmowym zdecydował o naszym życiu.
    To było zimą, na szczęście zanim poszłam na stymulację hormonalną zrobiłam test i okazało się że jestem w ciąży :)

  • Foto_Anna Autorytet
    Postów: 549 959

    Wysłany: 30 października 2015, 11:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś

    SKRZAT
    you made my day :D
    "U mnie bez większych zmian, więc też się nie odzywam za specjalnie;)
    Praca ta sama, mąż ten sam, bezdzietna jak byłam tak jestem :D"
    ginekolog Jarosław Kaczyński oraz
    " chciałabym być lektorem niemieckiego. Od zawsze uwielbiałam ten język. Teraz myślę o poduczeniu się jeszcze tego języka, potem egzamin C1 i studia podyplomowe z dydatktyki i metodyki nauczania j.niemieckiego :) W międzyczasie myślałam o wyjeździe do Niemiec na kilka miesięcy do jakiejś pracy, żeby złapać ładny akcent:)[/QUOTE] "
    genialna jesteś, uśmiechnęłam się dziś te 3 razy jak Cię dziś czytałam :) :) Danke!
    Jestem tłumaczem i nauczycielem/lektorem niemieckiego :)
    Tym bardziej teraz kibicuję Twojej następnej ciąży :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 30 października 2015, 11:15

    zem3anlikdzagrk5.png

    Szczęścia nie można kupić, ale można je sobie urodzić :)
  • Foto_Anna Autorytet
    Postów: 549 959

    Wysłany: 30 października 2015, 11:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, czemu macie nieudostępnione wykresy? Nie mogę Was podglądać! :)
    (temperatury, samopoczucia, cyklu, a nawet Waszego seksu! ;D )

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 30 października 2015, 11:30

    pati85, s1985, bobo_frut lubią tę wiadomość

    zem3anlikdzagrk5.png

    Szczęścia nie można kupić, ale można je sobie urodzić :)
  • Foto_Anna Autorytet
    Postów: 549 959

    Wysłany: 30 października 2015, 11:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, wczoraj, 6 dni po zabiegu, miałam duży ból brzucha, owulacyjny.
    Test owulacyjny wyszedł mega pozytywny. :O
    Czy to możliwe, że tak szybko owulacja po zabiegu?

    Dziś od zabiegu mija tydzień, mam zamiar do @ w ogóle nie współżyć.
    Ale po pierwszej @ chcę już rozpocząć starania, zainspirowały mnie niektóre z Was, od wczoraj przeczytałam to forum w całości :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 30 października 2015, 11:40

    zem3anlikdzagrk5.png

    Szczęścia nie można kupić, ale można je sobie urodzić :)
  • Jacqueline Autorytet
    Postów: 5448 4177

    Wysłany: 30 października 2015, 12:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mi lekarze w szpitalu, a konkretnie dwie kobiety, jedna mogłaby być już na emeryturze a drugiej niewiele brakuje, mówiło, że pół roku czekać :/

    pierwsze dwa dni licząc zabieg to deliatnie plamiłam, nawet tego plamieniem ciężko było nazwać, krwawić tak okresowo zaczęłam 3 dnia, 5 i 6 dnia miałam normalne bóle jak miesiączkowe. Krwawiłam i plamiłam łącznie 11 dni.

    Pierwszą @ dostałam po 35 dniach od zabiegu, była nieco obfitsza od moich normalnych, druga przyszła po 31 dniach. Była już normalna. Lekarz po pierwszej powiedział, że zaleca się ok. 3 miesiące, ale mówił, że ładnie mi się endo odbudowuje i on nie widzi specjalnych przeciwwskazań żeby po drugiej się starać, także działaliśmy pełną parę :P Zobaczymy czy coś się z tego wykluje :P

    s1985 lubi tę wiadomość

    12.12.2017 - jestem :D Izabela, 55cm i 4450g :)
    Córcia Aleksandra 02.2011 - 57cm i 4250g :)
    Aniołek 10 tc (*) 03.08.2015
    Aniołek 9tc (*) 03.03.2016
    Aniołek 5tc (*) 06.05.2016
    Aniołek 10 tc (*) 15.07.2016
  • Foto_Anna Autorytet
    Postów: 549 959

    Wysłany: 30 października 2015, 14:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    JACQUELINE,

    czekamy więc na wykluwające się dwie krechy! Należy się nam to! :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 30 października 2015, 14:33

    s1985 lubi tę wiadomość

    zem3anlikdzagrk5.png

    Szczęścia nie można kupić, ale można je sobie urodzić :)
  • skrzat1988 Autorytet
    Postów: 598 617

    Wysłany: 30 października 2015, 15:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Foto_Anna wrote:
    SKRZAT
    you made my day :D
    "U mnie bez większych zmian, więc też się nie odzywam za specjalnie;)
    Praca ta sama, mąż ten sam, bezdzietna jak byłam tak jestem :D"
    ginekolog Jarosław Kaczyński oraz
    " chciałabym być lektorem niemieckiego. Od zawsze uwielbiałam ten język. Teraz myślę o poduczeniu się jeszcze tego języka, potem egzamin C1 i studia podyplomowe z dydatktyki i metodyki nauczania j.niemieckiego :) W międzyczasie myślałam o wyjeździe do Niemiec na kilka miesięcy do jakiejś pracy, żeby złapać ładny akcent:)
    "
    genialna jesteś, uśmiechnęłam się dziś te 3 razy jak Cię dziś czytałam :) :) Danke!
    Jestem tłumaczem i nauczycielem/lektorem niemieckiego :)
    Tym bardziej teraz kibicuję Twojej następnej ciąży :)[/QUOTE]


    :D
    Fajnie, że udało mi się Cię rozbawić :P
    Sama po usłyszeniu immienia i nazwiska gina nie mogłam powstrzymać się od śmiechu :D

    A wykresu mojego nie widzisz, bo go nie prowadzę...przez jakiś czas mierzyłam tempkę, ale wychodziły straszne głupoty. Chyba nie potrafiłam tego dobrze robić, a poza tym było to dla mnie męczące..Chociaż teraz poważnie zaczynam się zastanawiać nad naprotechnologią, a tam tych obserwacji jest od liku..no nic zobaczymy. Tak czy siak najpierw muszę uskładać potężne tysiące złotych, żeby mieć komfort leczenia ehh..

    Ależ Ci zazdroszczę tego niemieckiego:) Wszyscy dookoła mnie się mega dziwią jak ja mogę lubić ten język. Hiszpański, włoski - jasne, ale niemiecki?! A ja nic na to nie poradzę, po prostu uwielbiam słuchać jak ktoś mówi po niemiecku haha :D
    Powiedz jak nauczyłaś się płynnie mówić? Byłaś jakiś czas za granicą?

    1 rok starań -> 04.2015 - 11 tc [*]
    2 lata starań od poronienia... i CUD :)

    m3sxrjjgan8b5awa.png
  • Foto_Anna Autorytet
    Postów: 549 959

    Wysłany: 30 października 2015, 15:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Studiowałam 3 lata germanistykę (lic.), potem magisterskie 3-letnie tłumaczeniowe na KJS UW.
    Pochodzę z Mazur, miałam tam w dzieciństwie już częste kontakty z przybyłymi Niemcami w podeszłym wieku, którzy regularnie odwiedzali stare włości :)

    Jeździłam też jako tłumacz w delegacje, również do Niemiec, akcent się wyrobił.

    Aż dziwne co powiem... ale bardziej podoba mi się francuski :)
    (którego nigdy się nie uczyłam)

    zem3anlikdzagrk5.png

    Szczęścia nie można kupić, ale można je sobie urodzić :)
  • skrzat1988 Autorytet
    Postów: 598 617

    Wysłany: 4 listopada 2015, 11:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Lasencje ;)

    Co tam u Was słychać?
    Ja wypatruję owu...
    W ogóle to strasznie mi wypadają włosy jakoś od czerwca (poronienie w kwietniu), nie wiem czy to związane z poronieniem czy nie, ale nie pomagają
    żadne wcierki ani witaminy. Teraz jakby trochę zaczyna być lepiej (po 4 miesiącach...). Zainwestowałam w Vitapil i wcierki z kofeiną i argininą. Mam nadzieję, że będzie lepiej:) I planuję ściąć włosy tak jak miała taką krótką fryzurę Magda Kumorek w "Przepiscie na życie" - taki serial leciał kiedyś na TVN :) Na razie mam włosy do łopatek, ale taka cienizna na końcach, że szkoda gadać...może się odważę na cięcie przed Świętami :) Taka odważna zmiana na Nowy Rok - oby był lepszy od tego :)
    Odezwijcie się jak tam żyjecie:)
    Żabko jak w pracy? Jakoś dajesz radę? Jak zdrowie?

    1 rok starań -> 04.2015 - 11 tc [*]
    2 lata starań od poronienia... i CUD :)

    m3sxrjjgan8b5awa.png
  • agnieszka1290 Ekspertka
    Postów: 232 74

    Wysłany: 5 listopada 2015, 07:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja niestety jestem też po zabiegu wyłyżeczkowania 9.10.2015r. :-( jakoś nie bardzo mogę dojść do siebie po poronieniu:-( czekam teraz na pierwszą @ ale na razie jej nie widać!!!.Jak to było u Was ? kiedy starałyście się znowu??

  • Jacqueline Autorytet
    Postów: 5448 4177

    Wysłany: 5 listopada 2015, 08:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agnieszka - u mnie pierwsza @ po zabiegu przyszła po 35 dniach licząc dzień zabiegu, lekarz na kontroli po pierwszej @ powiedział, że nie widzi specjalnych przeciwwskazań żeby po 2 @ zacząć się starać, bo podobno endo bardzo ładnie mi się odbudowało. No więc wzięliśmy się do roboty i przedwczoraj lub wczoraj powinnam dostać @, ale nie ma a test dzisiaj negatywny :/

    12.12.2017 - jestem :D Izabela, 55cm i 4450g :)
    Córcia Aleksandra 02.2011 - 57cm i 4250g :)
    Aniołek 10 tc (*) 03.08.2015
    Aniołek 9tc (*) 03.03.2016
    Aniołek 5tc (*) 06.05.2016
    Aniołek 10 tc (*) 15.07.2016
  • Palinas89 Autorytet
    Postów: 401 564

    Wysłany: 6 listopada 2015, 18:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Foto Anna jak się czujesz? :)
    ja miałam zabieg 7.10 i teraz mam 31 dzień cyklu, czekam na @

    Jesteś pewna, że 6 dni po zabiegu to była owulacja? po poronieniu jeszcze jakiś tydzień testy ciążowe mogą wychodzić pozytywne, a owulacyjne omylnie też :)
    ( chyba że Twoja Beta HCG wczęśniej spadła do 0, a test owulacyjny pozytywny, to rzeczywiście wtedy mogła być owulacja)

    Wy też plamiłyście po zabiegu tak na kolor pomarańczowy?
    tak jakby dużo śliskiego śluzu o zabarwieniu pomarańczowym - strasznie dziwne, w życiu tak nie miałam.

    Krew leciała tylko w dniu zabiegu, a już następnego różowe plamienie i tak jeszcze 2 dni a potem właśnie ten dziwny śluz pomarańczowy. Razem trwało to jakieś 14 dni.

    <3 Aniołek <3 7.10.2015 6/8 tc
  • Jacqueline Autorytet
    Postów: 5448 4177

    Wysłany: 6 listopada 2015, 19:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Palinas - ja miałam w dzień zabiegu i drugiego dnia takie dziwne coś, jak różowo/pomarańczowy wodnisty śluz czy coś takiego, a 2 dni po zabiegu, czyli 3 dnia zaczęło się normalne krwawienie które trwało 7 dni + 2 dni plamień/brudzeń na koniec, ale takich brązowawo czerwonych jak na koniec @ normalnie. Razem wszystko licząc z zabiegiem trwało u mnie 11-12 dni.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 listopada 2015, 19:31

    12.12.2017 - jestem :D Izabela, 55cm i 4450g :)
    Córcia Aleksandra 02.2011 - 57cm i 4250g :)
    Aniołek 10 tc (*) 03.08.2015
    Aniołek 9tc (*) 03.03.2016
    Aniołek 5tc (*) 06.05.2016
    Aniołek 10 tc (*) 15.07.2016
  • Palinas89 Autorytet
    Postów: 401 564

    Wysłany: 6 listopada 2015, 20:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Skrzat jesli chodzi o wlosy to ma zwiazek z poronieniem, a dokladniej ze stresem. po 3-4 miesiacach od stresujacego wydarzenia wlosy moga przejsc w koncowa faze zycia czyli telogen i wypadaja. Ja tylko czekam, az mi wypadna, chyba bede lysa wtedy ;)

    Ogolnie to pisze, a nawet sie nie przywitalam :D Bylam razem z foto anna na majowkach 2016, no ale moja ciaza obumarla w sumie to juz w 6/7 tygodniu, a zabieg mialam w 8tyg 4dniu. Najwieksza trauma, ale trzeba zyc dalej i sprawic, zeby aniolek szybko wrocil, czego bardzo wam wszystkim zycze!:))

    <3 Aniołek <3 7.10.2015 6/8 tc
  • Jacqueline Autorytet
    Postów: 5448 4177

    Wysłany: 7 listopada 2015, 07:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Moja ciąża była trochę młodsza z usg niż z OM, ale wiem, że owulacja była nie jak książkowo w 14dc a w 16-17dc.

    Ciąża żyła na początku 9tc wg OM, w 10t1d wg OM miałam usg i ciąża obumarła, skończone 8tc wg USG, także 8 dni różnicy było.

    Cóż, a u mnie nici w tym cyklu, @ przyszła spóźniona 3-4 dni wg moich normalnych cykli.

    Nie chce starać się miesiącami, ja chce już...

    Smutno mi :(

    Popłakałam się wczoraj jak się położyłam spać :(

    Z jednej strony korci mnie żeby wziąć się porządnie za ten cykl, tj. pójść do gina w 11/12dc, omówić kwestię badania progesteronu po owulacji i brania dupka po owu, zainwestować w testy owulacyjne i coś na poprawę śluzu, a z drugiej żeby sobie wszystko odpuścić w tym cyklu i podejść na luzie całkiem...


    12.12.2017 - jestem :D Izabela, 55cm i 4450g :)
    Córcia Aleksandra 02.2011 - 57cm i 4250g :)
    Aniołek 10 tc (*) 03.08.2015
    Aniołek 9tc (*) 03.03.2016
    Aniołek 5tc (*) 06.05.2016
    Aniołek 10 tc (*) 15.07.2016
  • wiola0912 Autorytet
    Postów: 728 292

    Wysłany: 8 listopada 2015, 09:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    skrzat1988 wrote:
    Hej Lasencje ;)

    Co tam u Was słychać?
    Ja wypatruję owu...
    W ogóle to strasznie mi wypadają włosy jakoś od czerwca (poronienie w kwietniu), nie wiem czy to związane z poronieniem czy nie, ale nie pomagają
    żadne wcierki ani witaminy. Teraz jakby trochę zaczyna być lepiej (po 4 miesiącach...). Zainwestowałam w Vitapil i wcierki z kofeiną i argininą. Mam nadzieję, że będzie lepiej:) I planuję ściąć włosy tak jak miała taką krótką fryzurę Magda Kumorek w "Przepiscie na życie" - taki serial leciał kiedyś na TVN :) Na razie mam włosy do łopatek, ale taka cienizna na końcach, że szkoda gadać...może się odważę na cięcie przed Świętami :) Taka odważna zmiana na Nowy Rok - oby był lepszy od tego :)
    Odezwijcie się jak tam żyjecie:)
    Żabko jak w pracy? Jakoś dajesz radę? Jak zdrowie?
    hej

    zbadaj sobie tarczyce tsh,moze dlatego z włosami problem wcierki sa dobre ja uzywałam jantaru:)

    laparotomia 2013,tarczyca,starania 1.06.2015 dowiaduje się o ciąży <a href="https://www.suwaczki.com/"><img src="https://www.suwaczki.com/tickers/zrz6h3719xfpfe2x.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
  • Jacqueline Autorytet
    Postów: 5448 4177

    Wysłany: 8 listopada 2015, 15:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jeśli problem jest o podłożu hormonalnym to niestety sama wcierka nie pomoże, hormony muszą się ustabilizować. Ja zaraz po poronieniu nie badałam tarczycy, ale robiłam niedawno, wyszło w normie. Stosowałam hmm Skrzypowite miesiąc, 2 miesiące myłam szamponem z Pharmaceris H-Stimupurin i na dokładkę niecały miesiąc odżywka H-Stimulinum, piłam też herbatkę ze skrzypem i pokrzywą półtora miesiąca. Od niecałych dwóch tygodni jest nieco lepiej, ale nie wiem czy po prostu hormony się też ustabilizowały czy to coś pomogło.

    Poronienie i cała "otoczka" tego wydarzenia, czas potem - to jednak stresujący moment i burza hormonów. Ciąża była, nie ma - to nie jest obojętne dla organizmu.

    Skrzat - a ty miałaś zabieg i narkozę ? Bo ja miałam właśnie zabieg pod tą lekką narkozą. Mama moja i ciocia też miały takie lekkie narkozy, ale z innego powodu - obydwie skarżyły się na straszne wypadanie włosów :/ Mama miała zabieg na ręku, w czerwcu, włosy nadal jej lecą sporo, choć mniej niż na początku ;)

    12.12.2017 - jestem :D Izabela, 55cm i 4450g :)
    Córcia Aleksandra 02.2011 - 57cm i 4250g :)
    Aniołek 10 tc (*) 03.08.2015
    Aniołek 9tc (*) 03.03.2016
    Aniołek 5tc (*) 06.05.2016
    Aniołek 10 tc (*) 15.07.2016
  • skrzat1988 Autorytet
    Postów: 598 617

    Wysłany: 12 listopada 2015, 15:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak, miałam narkozę. Dali mi coś do wenflonu, ale nie wiem czy to była ta "lekka" czy zwykła. Teraz po 2 tygodniach brania Vitapilu już jest lepiej z włosami i nie lecą tak garściami. Może to faktycznie wina hormonów, a teraz wreszcie po pół roku zaczynają się stabilizować...Chociaż robiłam TSh chyba pod koniec lipca i wyszło w normie jakoś 0,7-0,8. Niskie, ale w normie.

    A jak tam u Was? Którejś się udało zajść?
    Ja ten cykl jakoś odpuściłam. 2 razy spróbowaliśmy i tyle, nie chciałam się zmuszać...mam już trochę tego starania się dosyć.

    1 rok starań -> 04.2015 - 11 tc [*]
    2 lata starań od poronienia... i CUD :)

    m3sxrjjgan8b5awa.png
  • juju27 Przyjaciółka
    Postów: 76 37

    Wysłany: 13 listopada 2015, 21:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hej dziewczyny, trochę się nie odzywałam ale czas tak szybko leci, ciągle jakieś przygotowania, remont itp. Zabko co u Ciebie ?
    Ja już prawie dobiłam do mety, mam już 37 tydzień więc jeszcze troszkę i moje maleństwo będzie z nami.
    Ogólnie do tej pory było wszytsko ok, własciwie nadal jest jedyne co to sił brak. Już nawet leżeć nie mam siły ale czego się nie robi dla dziecka :)
    Trzymam dziewczyny za was kciuki :)i jęśli którąś z was to pocieszy to przypomnę że ja po zabiegu nie doczekałam okresu bo już byłam w ciąży.

  • Palinas89 Autorytet
    Postów: 401 564

    Wysłany: 14 listopada 2015, 16:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Juju ja mam taką cichą nadzieję, że też okresu nie dostane :)
    Bo wg moich obserwacji (śluz i temperatura) to owulację dostałam w poprzednią sobotę, a w piątek było <3 :P

    Dzisiaj jest 39 dzień cyklu i okresu ani widu ani slychu, ale gin powiedział wczoraj, że do 6 tygodni powinnam dostać...

    Przy czym powiedział, że nie sądzi, że miałam owulacje :D (ale nie robil mi nawet USG wczoraj, mam przyjsc po okresie na USG) i że progesteron 9,7 ok 6 dni po owulacji nie jest wyznacznikiem, ze owulacja po poronieniu i łyżeczkowaniu się odbyła..

    w czawartek robiłam badania TSH, ft3, ft4, anty TG, anty TPO no i progesteron i jest sukces :))) TSH spadło z 6,67 do 2,660, ft3 koło 6 a ft4 19 więc super, a nawet obniżyły mi się przeciwciała aTG z 32 do 20 :))

    Myślę, że to dzięki temu, że jem orzechy brazylijskie ( mają dużo selenu) i piję olej lniany( kwasy omega 3 działają przeciw zapalnie)
    No i przyjmuję euthyrox N50 od 1,5 miesiąca


    <3 Aniołek <3 7.10.2015 6/8 tc
‹‹ 38 39 40 41 42 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Suchość pochwy - najczęstsze przyczyny, objawy i leczenie

Suchość pochwy to wstydliwa dolegliwość, która dotyka wielu kobiet. Kiedy się pojawia? Jakie są najczęstsze przyczyny problemów z odpowiednim nawilżeniem pochwy? Czy suchość pochwy można leczyć? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak radzić sobie z trudnymi pytaniami, gdy cierpisz na niepłodność i masz problemy z zajściem w ciążę?

Tylko osoby, które doświadczyły przedłużających się starań o dziecko, wiedzą jak trudne mogą być pytania ze strony innych... "A Wy kiedy będziecie mieli dziecko?" jest jednym z najczęstszych. Jak odpowiadać na trudne pytania? Jak radzić sobie z emocjami podczas przedłużających się starań o dziecko? I dlaczego problemy z płodnością są tak trudnym emocjonalnie doświadczeniem? Przeczytaj artykuł doświadczonego psychologa - Justyny Kuczmierowskiej, która na codzień pracuje z parami borykającymi się z niepłodnością! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Planowanie ciąży, czyli o tym jakie badania przed ciążą warto wykonać

Planowanie ciąży to ważny moment w życiu każdej kobiety. Zastanawiasz się jakie badania przed ciążą warto wykonać? A może warto pomyśleć o dodatkowych szczepieniach? Co zrobić, aby zwiększyć swoje szanse na zdrową, szczęśliwą ciążę? Przeczytaj, które szczepienia musisz zrobić jeszcze przed rozpoczęciem starań, a które spokojnie możesz zrobić nawet będąc już w ciąży. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego