Forum Poronienie Jak szybko udalm sie zajść w ciąże po łyzeczkowaniu?
Odpowiedz

Jak szybko udalm sie zajść w ciąże po łyzeczkowaniu?

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 października 2015, 20:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Skrzaciku, ja byłam w Invikcie we Wrocławiu, podejście podobne. Moje wyniki w normie (przynieśliśmy swoje robione w przeciągu ostatnich 3 miesięcy), męża trochę słabsze. Lekarz niestety z daleka zerknął tylko na wykres temperatur i mruknął że ovu jest widoczna i nie nawiązując w ogóle do wyników badań zapisał mnie od razu na badania hormonalne i stymulację za 5 dni. Powiedział że zrobimy 3-krotne podejście do inseminacji a później in-vitro. Nie spytał czy chcemy, czy nie, nie zasugerował żadnej innej drogi postępowania. Rzutem taśmowym zdecydował o naszym życiu.
    To było zimą, na szczęście zanim poszłam na stymulację hormonalną zrobiłam test i okazało się że jestem w ciąży :)

  • Foto_Anna Autorytet
    Postów: 549 959

    Wysłany: 30 października 2015, 11:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś

    SKRZAT
    you made my day :D
    "U mnie bez większych zmian, więc też się nie odzywam za specjalnie;)
    Praca ta sama, mąż ten sam, bezdzietna jak byłam tak jestem :D"
    ginekolog Jarosław Kaczyński oraz
    " chciałabym być lektorem niemieckiego. Od zawsze uwielbiałam ten język. Teraz myślę o poduczeniu się jeszcze tego języka, potem egzamin C1 i studia podyplomowe z dydatktyki i metodyki nauczania j.niemieckiego :) W międzyczasie myślałam o wyjeździe do Niemiec na kilka miesięcy do jakiejś pracy, żeby złapać ładny akcent:)[/QUOTE] "
    genialna jesteś, uśmiechnęłam się dziś te 3 razy jak Cię dziś czytałam :) :) Danke!
    Jestem tłumaczem i nauczycielem/lektorem niemieckiego :)
    Tym bardziej teraz kibicuję Twojej następnej ciąży :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 30 października 2015, 11:15

    zem3anlikdzagrk5.png

    Szczęścia nie można kupić, ale można je sobie urodzić :)
  • Foto_Anna Autorytet
    Postów: 549 959

    Wysłany: 30 października 2015, 11:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, czemu macie nieudostępnione wykresy? Nie mogę Was podglądać! :)
    (temperatury, samopoczucia, cyklu, a nawet Waszego seksu! ;D )

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 30 października 2015, 11:30

    pati85, s1985, bobo_frut lubią tę wiadomość

    zem3anlikdzagrk5.png

    Szczęścia nie można kupić, ale można je sobie urodzić :)
  • Foto_Anna Autorytet
    Postów: 549 959

    Wysłany: 30 października 2015, 11:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, wczoraj, 6 dni po zabiegu, miałam duży ból brzucha, owulacyjny.
    Test owulacyjny wyszedł mega pozytywny. :O
    Czy to możliwe, że tak szybko owulacja po zabiegu?

    Dziś od zabiegu mija tydzień, mam zamiar do @ w ogóle nie współżyć.
    Ale po pierwszej @ chcę już rozpocząć starania, zainspirowały mnie niektóre z Was, od wczoraj przeczytałam to forum w całości :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 30 października 2015, 11:40

    zem3anlikdzagrk5.png

    Szczęścia nie można kupić, ale można je sobie urodzić :)
  • Jacqueline Autorytet
    Postów: 5448 4177

    Wysłany: 30 października 2015, 12:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mi lekarze w szpitalu, a konkretnie dwie kobiety, jedna mogłaby być już na emeryturze a drugiej niewiele brakuje, mówiło, że pół roku czekać :/

    pierwsze dwa dni licząc zabieg to deliatnie plamiłam, nawet tego plamieniem ciężko było nazwać, krwawić tak okresowo zaczęłam 3 dnia, 5 i 6 dnia miałam normalne bóle jak miesiączkowe. Krwawiłam i plamiłam łącznie 11 dni.

    Pierwszą @ dostałam po 35 dniach od zabiegu, była nieco obfitsza od moich normalnych, druga przyszła po 31 dniach. Była już normalna. Lekarz po pierwszej powiedział, że zaleca się ok. 3 miesiące, ale mówił, że ładnie mi się endo odbudowuje i on nie widzi specjalnych przeciwwskazań żeby po drugiej się starać, także działaliśmy pełną parę :P Zobaczymy czy coś się z tego wykluje :P

    s1985 lubi tę wiadomość

    12.12.2017 - jestem :D Izabela, 55cm i 4450g :)
    Córcia Aleksandra 02.2011 - 57cm i 4250g :)
    Aniołek 10 tc (*) 03.08.2015
    Aniołek 9tc (*) 03.03.2016
    Aniołek 5tc (*) 06.05.2016
    Aniołek 10 tc (*) 15.07.2016
  • Foto_Anna Autorytet
    Postów: 549 959

    Wysłany: 30 października 2015, 14:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    JACQUELINE,

    czekamy więc na wykluwające się dwie krechy! Należy się nam to! :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 30 października 2015, 14:33

    s1985 lubi tę wiadomość

    zem3anlikdzagrk5.png

    Szczęścia nie można kupić, ale można je sobie urodzić :)
  • skrzat1988 Autorytet
    Postów: 598 617

    Wysłany: 30 października 2015, 15:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Foto_Anna wrote:
    SKRZAT
    you made my day :D
    "U mnie bez większych zmian, więc też się nie odzywam za specjalnie;)
    Praca ta sama, mąż ten sam, bezdzietna jak byłam tak jestem :D"
    ginekolog Jarosław Kaczyński oraz
    " chciałabym być lektorem niemieckiego. Od zawsze uwielbiałam ten język. Teraz myślę o poduczeniu się jeszcze tego języka, potem egzamin C1 i studia podyplomowe z dydatktyki i metodyki nauczania j.niemieckiego :) W międzyczasie myślałam o wyjeździe do Niemiec na kilka miesięcy do jakiejś pracy, żeby złapać ładny akcent:)
    "
    genialna jesteś, uśmiechnęłam się dziś te 3 razy jak Cię dziś czytałam :) :) Danke!
    Jestem tłumaczem i nauczycielem/lektorem niemieckiego :)
    Tym bardziej teraz kibicuję Twojej następnej ciąży :)[/QUOTE]


    :D
    Fajnie, że udało mi się Cię rozbawić :P
    Sama po usłyszeniu immienia i nazwiska gina nie mogłam powstrzymać się od śmiechu :D

    A wykresu mojego nie widzisz, bo go nie prowadzę...przez jakiś czas mierzyłam tempkę, ale wychodziły straszne głupoty. Chyba nie potrafiłam tego dobrze robić, a poza tym było to dla mnie męczące..Chociaż teraz poważnie zaczynam się zastanawiać nad naprotechnologią, a tam tych obserwacji jest od liku..no nic zobaczymy. Tak czy siak najpierw muszę uskładać potężne tysiące złotych, żeby mieć komfort leczenia ehh..

    Ależ Ci zazdroszczę tego niemieckiego:) Wszyscy dookoła mnie się mega dziwią jak ja mogę lubić ten język. Hiszpański, włoski - jasne, ale niemiecki?! A ja nic na to nie poradzę, po prostu uwielbiam słuchać jak ktoś mówi po niemiecku haha :D
    Powiedz jak nauczyłaś się płynnie mówić? Byłaś jakiś czas za granicą?

    1 rok starań -> 04.2015 - 11 tc [*]
    2 lata starań od poronienia... i CUD :)

    m3sxrjjgan8b5awa.png
  • Foto_Anna Autorytet
    Postów: 549 959

    Wysłany: 30 października 2015, 15:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Studiowałam 3 lata germanistykę (lic.), potem magisterskie 3-letnie tłumaczeniowe na KJS UW.
    Pochodzę z Mazur, miałam tam w dzieciństwie już częste kontakty z przybyłymi Niemcami w podeszłym wieku, którzy regularnie odwiedzali stare włości :)

    Jeździłam też jako tłumacz w delegacje, również do Niemiec, akcent się wyrobił.

    Aż dziwne co powiem... ale bardziej podoba mi się francuski :)
    (którego nigdy się nie uczyłam)

    zem3anlikdzagrk5.png

    Szczęścia nie można kupić, ale można je sobie urodzić :)
  • skrzat1988 Autorytet
    Postów: 598 617

    Wysłany: 4 listopada 2015, 11:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Lasencje ;)

    Co tam u Was słychać?
    Ja wypatruję owu...
    W ogóle to strasznie mi wypadają włosy jakoś od czerwca (poronienie w kwietniu), nie wiem czy to związane z poronieniem czy nie, ale nie pomagają
    żadne wcierki ani witaminy. Teraz jakby trochę zaczyna być lepiej (po 4 miesiącach...). Zainwestowałam w Vitapil i wcierki z kofeiną i argininą. Mam nadzieję, że będzie lepiej:) I planuję ściąć włosy tak jak miała taką krótką fryzurę Magda Kumorek w "Przepiscie na życie" - taki serial leciał kiedyś na TVN :) Na razie mam włosy do łopatek, ale taka cienizna na końcach, że szkoda gadać...może się odważę na cięcie przed Świętami :) Taka odważna zmiana na Nowy Rok - oby był lepszy od tego :)
    Odezwijcie się jak tam żyjecie:)
    Żabko jak w pracy? Jakoś dajesz radę? Jak zdrowie?

    1 rok starań -> 04.2015 - 11 tc [*]
    2 lata starań od poronienia... i CUD :)

    m3sxrjjgan8b5awa.png
  • agnieszka1290 Ekspertka
    Postów: 232 74

    Wysłany: 5 listopada 2015, 07:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja niestety jestem też po zabiegu wyłyżeczkowania 9.10.2015r. :-( jakoś nie bardzo mogę dojść do siebie po poronieniu:-( czekam teraz na pierwszą @ ale na razie jej nie widać!!!.Jak to było u Was ? kiedy starałyście się znowu??

  • Jacqueline Autorytet
    Postów: 5448 4177

    Wysłany: 5 listopada 2015, 08:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agnieszka - u mnie pierwsza @ po zabiegu przyszła po 35 dniach licząc dzień zabiegu, lekarz na kontroli po pierwszej @ powiedział, że nie widzi specjalnych przeciwwskazań żeby po 2 @ zacząć się starać, bo podobno endo bardzo ładnie mi się odbudowało. No więc wzięliśmy się do roboty i przedwczoraj lub wczoraj powinnam dostać @, ale nie ma a test dzisiaj negatywny :/

    12.12.2017 - jestem :D Izabela, 55cm i 4450g :)
    Córcia Aleksandra 02.2011 - 57cm i 4250g :)
    Aniołek 10 tc (*) 03.08.2015
    Aniołek 9tc (*) 03.03.2016
    Aniołek 5tc (*) 06.05.2016
    Aniołek 10 tc (*) 15.07.2016
  • Palinas89 Autorytet
    Postów: 401 564

    Wysłany: 6 listopada 2015, 18:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Foto Anna jak się czujesz? :)
    ja miałam zabieg 7.10 i teraz mam 31 dzień cyklu, czekam na @

    Jesteś pewna, że 6 dni po zabiegu to była owulacja? po poronieniu jeszcze jakiś tydzień testy ciążowe mogą wychodzić pozytywne, a owulacyjne omylnie też :)
    ( chyba że Twoja Beta HCG wczęśniej spadła do 0, a test owulacyjny pozytywny, to rzeczywiście wtedy mogła być owulacja)

    Wy też plamiłyście po zabiegu tak na kolor pomarańczowy?
    tak jakby dużo śliskiego śluzu o zabarwieniu pomarańczowym - strasznie dziwne, w życiu tak nie miałam.

    Krew leciała tylko w dniu zabiegu, a już następnego różowe plamienie i tak jeszcze 2 dni a potem właśnie ten dziwny śluz pomarańczowy. Razem trwało to jakieś 14 dni.

    <3 Aniołek <3 7.10.2015 6/8 tc
  • Jacqueline Autorytet
    Postów: 5448 4177

    Wysłany: 6 listopada 2015, 19:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Palinas - ja miałam w dzień zabiegu i drugiego dnia takie dziwne coś, jak różowo/pomarańczowy wodnisty śluz czy coś takiego, a 2 dni po zabiegu, czyli 3 dnia zaczęło się normalne krwawienie które trwało 7 dni + 2 dni plamień/brudzeń na koniec, ale takich brązowawo czerwonych jak na koniec @ normalnie. Razem wszystko licząc z zabiegiem trwało u mnie 11-12 dni.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 listopada 2015, 19:31

    12.12.2017 - jestem :D Izabela, 55cm i 4450g :)
    Córcia Aleksandra 02.2011 - 57cm i 4250g :)
    Aniołek 10 tc (*) 03.08.2015
    Aniołek 9tc (*) 03.03.2016
    Aniołek 5tc (*) 06.05.2016
    Aniołek 10 tc (*) 15.07.2016
  • Palinas89 Autorytet
    Postów: 401 564

    Wysłany: 6 listopada 2015, 20:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Skrzat jesli chodzi o wlosy to ma zwiazek z poronieniem, a dokladniej ze stresem. po 3-4 miesiacach od stresujacego wydarzenia wlosy moga przejsc w koncowa faze zycia czyli telogen i wypadaja. Ja tylko czekam, az mi wypadna, chyba bede lysa wtedy ;)

    Ogolnie to pisze, a nawet sie nie przywitalam :D Bylam razem z foto anna na majowkach 2016, no ale moja ciaza obumarla w sumie to juz w 6/7 tygodniu, a zabieg mialam w 8tyg 4dniu. Najwieksza trauma, ale trzeba zyc dalej i sprawic, zeby aniolek szybko wrocil, czego bardzo wam wszystkim zycze!:))

    <3 Aniołek <3 7.10.2015 6/8 tc
  • Jacqueline Autorytet
    Postów: 5448 4177

    Wysłany: 7 listopada 2015, 07:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Moja ciąża była trochę młodsza z usg niż z OM, ale wiem, że owulacja była nie jak książkowo w 14dc a w 16-17dc.

    Ciąża żyła na początku 9tc wg OM, w 10t1d wg OM miałam usg i ciąża obumarła, skończone 8tc wg USG, także 8 dni różnicy było.

    Cóż, a u mnie nici w tym cyklu, @ przyszła spóźniona 3-4 dni wg moich normalnych cykli.

    Nie chce starać się miesiącami, ja chce już...

    Smutno mi :(

    Popłakałam się wczoraj jak się położyłam spać :(

    Z jednej strony korci mnie żeby wziąć się porządnie za ten cykl, tj. pójść do gina w 11/12dc, omówić kwestię badania progesteronu po owulacji i brania dupka po owu, zainwestować w testy owulacyjne i coś na poprawę śluzu, a z drugiej żeby sobie wszystko odpuścić w tym cyklu i podejść na luzie całkiem...


    12.12.2017 - jestem :D Izabela, 55cm i 4450g :)
    Córcia Aleksandra 02.2011 - 57cm i 4250g :)
    Aniołek 10 tc (*) 03.08.2015
    Aniołek 9tc (*) 03.03.2016
    Aniołek 5tc (*) 06.05.2016
    Aniołek 10 tc (*) 15.07.2016
  • wiola0912 Autorytet
    Postów: 728 292

    Wysłany: 8 listopada 2015, 09:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    skrzat1988 wrote:
    Hej Lasencje ;)

    Co tam u Was słychać?
    Ja wypatruję owu...
    W ogóle to strasznie mi wypadają włosy jakoś od czerwca (poronienie w kwietniu), nie wiem czy to związane z poronieniem czy nie, ale nie pomagają
    żadne wcierki ani witaminy. Teraz jakby trochę zaczyna być lepiej (po 4 miesiącach...). Zainwestowałam w Vitapil i wcierki z kofeiną i argininą. Mam nadzieję, że będzie lepiej:) I planuję ściąć włosy tak jak miała taką krótką fryzurę Magda Kumorek w "Przepiscie na życie" - taki serial leciał kiedyś na TVN :) Na razie mam włosy do łopatek, ale taka cienizna na końcach, że szkoda gadać...może się odważę na cięcie przed Świętami :) Taka odważna zmiana na Nowy Rok - oby był lepszy od tego :)
    Odezwijcie się jak tam żyjecie:)
    Żabko jak w pracy? Jakoś dajesz radę? Jak zdrowie?
    hej

    zbadaj sobie tarczyce tsh,moze dlatego z włosami problem wcierki sa dobre ja uzywałam jantaru:)

    laparotomia 2013,tarczyca,starania 1.06.2015 dowiaduje się o ciąży <a href="https://www.suwaczki.com/"><img src="https://www.suwaczki.com/tickers/zrz6h3719xfpfe2x.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
  • Jacqueline Autorytet
    Postów: 5448 4177

    Wysłany: 8 listopada 2015, 15:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jeśli problem jest o podłożu hormonalnym to niestety sama wcierka nie pomoże, hormony muszą się ustabilizować. Ja zaraz po poronieniu nie badałam tarczycy, ale robiłam niedawno, wyszło w normie. Stosowałam hmm Skrzypowite miesiąc, 2 miesiące myłam szamponem z Pharmaceris H-Stimupurin i na dokładkę niecały miesiąc odżywka H-Stimulinum, piłam też herbatkę ze skrzypem i pokrzywą półtora miesiąca. Od niecałych dwóch tygodni jest nieco lepiej, ale nie wiem czy po prostu hormony się też ustabilizowały czy to coś pomogło.

    Poronienie i cała "otoczka" tego wydarzenia, czas potem - to jednak stresujący moment i burza hormonów. Ciąża była, nie ma - to nie jest obojętne dla organizmu.

    Skrzat - a ty miałaś zabieg i narkozę ? Bo ja miałam właśnie zabieg pod tą lekką narkozą. Mama moja i ciocia też miały takie lekkie narkozy, ale z innego powodu - obydwie skarżyły się na straszne wypadanie włosów :/ Mama miała zabieg na ręku, w czerwcu, włosy nadal jej lecą sporo, choć mniej niż na początku ;)

    12.12.2017 - jestem :D Izabela, 55cm i 4450g :)
    Córcia Aleksandra 02.2011 - 57cm i 4250g :)
    Aniołek 10 tc (*) 03.08.2015
    Aniołek 9tc (*) 03.03.2016
    Aniołek 5tc (*) 06.05.2016
    Aniołek 10 tc (*) 15.07.2016
  • skrzat1988 Autorytet
    Postów: 598 617

    Wysłany: 12 listopada 2015, 15:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak, miałam narkozę. Dali mi coś do wenflonu, ale nie wiem czy to była ta "lekka" czy zwykła. Teraz po 2 tygodniach brania Vitapilu już jest lepiej z włosami i nie lecą tak garściami. Może to faktycznie wina hormonów, a teraz wreszcie po pół roku zaczynają się stabilizować...Chociaż robiłam TSh chyba pod koniec lipca i wyszło w normie jakoś 0,7-0,8. Niskie, ale w normie.

    A jak tam u Was? Którejś się udało zajść?
    Ja ten cykl jakoś odpuściłam. 2 razy spróbowaliśmy i tyle, nie chciałam się zmuszać...mam już trochę tego starania się dosyć.

    1 rok starań -> 04.2015 - 11 tc [*]
    2 lata starań od poronienia... i CUD :)

    m3sxrjjgan8b5awa.png
  • juju27 Przyjaciółka
    Postów: 76 37

    Wysłany: 13 listopada 2015, 21:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hej dziewczyny, trochę się nie odzywałam ale czas tak szybko leci, ciągle jakieś przygotowania, remont itp. Zabko co u Ciebie ?
    Ja już prawie dobiłam do mety, mam już 37 tydzień więc jeszcze troszkę i moje maleństwo będzie z nami.
    Ogólnie do tej pory było wszytsko ok, własciwie nadal jest jedyne co to sił brak. Już nawet leżeć nie mam siły ale czego się nie robi dla dziecka :)
    Trzymam dziewczyny za was kciuki :)i jęśli którąś z was to pocieszy to przypomnę że ja po zabiegu nie doczekałam okresu bo już byłam w ciąży.

  • Palinas89 Autorytet
    Postów: 401 564

    Wysłany: 14 listopada 2015, 16:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Juju ja mam taką cichą nadzieję, że też okresu nie dostane :)
    Bo wg moich obserwacji (śluz i temperatura) to owulację dostałam w poprzednią sobotę, a w piątek było <3 :P

    Dzisiaj jest 39 dzień cyklu i okresu ani widu ani slychu, ale gin powiedział wczoraj, że do 6 tygodni powinnam dostać...

    Przy czym powiedział, że nie sądzi, że miałam owulacje :D (ale nie robil mi nawet USG wczoraj, mam przyjsc po okresie na USG) i że progesteron 9,7 ok 6 dni po owulacji nie jest wyznacznikiem, ze owulacja po poronieniu i łyżeczkowaniu się odbyła..

    w czawartek robiłam badania TSH, ft3, ft4, anty TG, anty TPO no i progesteron i jest sukces :))) TSH spadło z 6,67 do 2,660, ft3 koło 6 a ft4 19 więc super, a nawet obniżyły mi się przeciwciała aTG z 32 do 20 :))

    Myślę, że to dzięki temu, że jem orzechy brazylijskie ( mają dużo selenu) i piję olej lniany( kwasy omega 3 działają przeciw zapalnie)
    No i przyjmuję euthyrox N50 od 1,5 miesiąca


    <3 Aniołek <3 7.10.2015 6/8 tc
‹‹ 38 39 40 41 42 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Problemy z płodnością, brak owulacji? 3 przepisy na koktajle wspierające owulację.

Sprawdź jak pyszne i łatwe do zrobienia koktajle, mogą wesprzeć Twoje starania o ciążę. Działaj kompleksowo i wspieraj swoje starania w naturalny sposób. Poznaj 3 propozycje przepisów na pyszne koktajle propłodnościowe. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Niepłodność a nietolerancja pokarmowa - czy istnieje związek?

Dlaczego coraz częściej przyszli rodzice nie mogą doczekać się upragnionego potomstwa? Czy nieodpowiedni styl odżywiania może przyczyniać się do powstawania zaburzeń płodności? Czy nietolerancja pokarmowa może wpływać na obniżenie płodności, a nawet powodować niepłodność? Jakie testy na nietolerancje pokarmowe warto wówczas wykonać?  

CZYTAJ WIĘCEJ

Znaczenie jakości męskiego nasienia

Jest wiele czynników, które wpływają na szanse na zajście w ciążę u pary, która marzy o rodzicielstwie. Jednak niewątpliwie wśród najważniejszych jest odpowiednia jakość komórki jajowej i plemników. Wyjaśniamy, dlaczego jakościowe komórki jajowe czasami nie gwarantują sukcesu. Jakie znaczenie odgrywa jakość męskiego nasienia? Jak wygląda diagnostyka i leczenie?

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego