Forum Poronienie Poród martwego dziecka
Odpowiedz

Poród martwego dziecka

Oceń ten wątek:
  • lorinka9191 Autorytet
    Postów: 1843 1200

    Wysłany: 10 października 2018, 20:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, a jak było z pierwsza miesiączka po porodzie cc? Ile trwa? To prawda, że jest baardzo obfita i bolesna?
    Ja przed ciążą miałam bolesne @ i dość obfite i zastanawiam się, jak to wygląda po porodzie?! Czy coś się zmienia? Wiem, że każda z nas jest inna i inaczej to przechodzi, ale chciałabym wiedzieć na co ewentualnie się przygotować...

    Synek 31tc [*] - Urodzony Dla Nieba
  • Julcia 2018 Koleżanka
    Postów: 109 9

    Wysłany: 11 października 2018, 07:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rodziłam sn ale myślę że nie ma to znaczenia, u mnie miesieczka przyszła po 3 tyg, nic mnie nie bolało ale faktycznie była bardziej obfita. Natomiast Teraz prawie wróciła do normy tyle że wszystko mnie boli na kilka dni przed.

  • Mikuśka Autorytet
    Postów: 4523 1668

    Wysłany: 11 października 2018, 07:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hey dziewuszki !!!
    Igle dasz rade damy razem !!! zobaczysz uda sie nam !!! pozytywnie trzeba sie nastawić
    Powalczymy jeszcze a jak nam nie wyjdzie t ułozymy sobie inny plan na życie !!
    ale teraz do roboty !!!!

    7b0f9c1e19.png
  • Mama Malwinki Ekspertka
    Postów: 327 77

    Wysłany: 11 października 2018, 08:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    lorinka, ja również rodziłam sn i pierwszą miesiączkę dostałam po 6 tygodniach. Trwała ponad 2 tygodnie. Kolejne były już normalne, mniej bolesne niż przed ciążą.
    igle, twardo i bezwzględnie idź po szczęście dla siebie i swojego męża! Zasługujecie na to i nie mogę się doczekać dobrych wiadomości, bo jestem pewna, że takie w końcu nadejdą.

    03.2018 r. córeczka Malwinka (*) 40 tc
    06.2019 r. tęczowa córeczka Jagoda
  • dydone Przyjaciółka
    Postów: 159 32

    Wysłany: 11 października 2018, 14:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    igle rozumiem co czujesz, ale sama wiesz że nie ma innej drogi, przechodziłam przez to, znam gorycz porażek nieudanych transferów, ale jeśli nie podejmiesz walki to pozostaje tylko czekanie na cud. U mnie z wiarą w cuda słabo więc postanowiłam zrobić wszystko co w mojej mocy i na razie jestem na dobrej drodze, choć jak wszystkie tu o tym doskonale wiemy sama ciąża nie gwarantuje, że będę ziemską mamą! Nie załamuj się proszę! Podejmuj walkę!!! Nie wiem czy Wam się uda, ale życzę Ci tego z całego serca!!! Wszystkim Nam życzę abyśmy tuliły już niedługo w ramionach żywe i zdrowe dziecko!!!

    02.01.2019 r. Maria , Szymon [*] 39 tc , Aniołek [*] 8 tc, Aniołek [*] 5 tc, Aniolek [*] 7tc
    km5sgu1ri0500snx.png
  • igle Ekspertka
    Postów: 366 87

    Wysłany: 11 października 2018, 19:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jesteście niesamowite!
    Dziękuję!

    I&L czerwiec 2017 26tc

    Teczowy A. czerwiec 2020

    iv09i09kwy7ert6d.png
  • Julcia 2018 Koleżanka
    Postów: 109 9

    Wysłany: 11 października 2018, 19:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Strach ma wielkie oczy i zawsze będzie nam towarzyszył :( ale tak jak dziewczyny pisza chyba trzeba znaleźć ta sile w sobie i speobiwac, żeby potem nie żałować i nie mieć do sobie pretensji.

  • igle Ekspertka
    Postów: 366 87

    Wysłany: 13 października 2018, 12:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, u mnie nie dobrze...
    Transferu nie będzie. Za to jest torbiel na jajniku 6 cm. 5-cio cm już się usuwa operacyjnie... kontrola w następnym cyklu, może się wchłonie, ale mało prawdopodobne bo w sierpniu miała 3 cm. Ja o niej zapomniałam, mój mąż mi przypomniał.
    Póki co miesiąc będę siedzieć jak na bombie, w międzyczasie mam zrobić jakieś markery nowotworowe. Jestem zdolowana i przerażona wizja kolejnej operacji.
    I znowu pytam dlaczego Ja, my. Niczego więcej nie pragniemy A ciągle pod górkę, i jeszcze to.... ile jeszcze zdołam udźwignąć? Bo już nie daje rady.

    I&L czerwiec 2017 26tc

    Teczowy A. czerwiec 2020

    iv09i09kwy7ert6d.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 13 października 2018, 13:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    igle, trzymaj się..
    przykro mi :( trzymam kciuki żeby to wszystko skończyło się dobrze.
    nie napiszę że będzie dobrze (za dużo razy to już słyszałam) bo tego nikt nie wie ale może to już ostatnia górka. już nie wierzę w żadne siły wyższe ale ze statystycznego punktu widzenia w końcu do Ciebie i nas wszystkich także powinno wyjść słońce

  • Julcia 2018 Koleżanka
    Postów: 109 9

    Wysłany: 13 października 2018, 15:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Igle nie poddawaj się po smutnych chwilach muszą przyjść lepsze. Ja chcę w to wierzyć.

  • Oko lwa Koleżanka
    Postów: 77 5

    Wysłany: 13 października 2018, 16:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Igle glowa do gory, tacy jak my zawsze maja pod gore ale utrzymanie silnej woli i sily walki czyni cuda. Dziewczyno dasz rade!!!!

  • lorinka9191 Autorytet
    Postów: 1843 1200

    Wysłany: 13 października 2018, 17:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    igle, bardzo mi przykro... ale mam nadzieję, że wszystko dobrze się skończy.
    Musisz być teraz silna!
    Chcę i staram się wierzyć w to, że jeszcze dla każdej z nas tutaj wyjdzie słońce...

    Synek 31tc [*] - Urodzony Dla Nieba
  • lorinka9191 Autorytet
    Postów: 1843 1200

    Wysłany: 13 października 2018, 17:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja ostatnio mam takie mieszane uczucia do tego wszystkiego co się wydarzyło... Tak bardzo chciałabym być znowu w ciąży, a jeszcze tyle czasu muszę czekać, żebyśmy w ogóle mogli zacząć się starać. Jeszcze nie wiadomo, jak to będzie z tymi staraniami... Jak człowiek bardzo chce to potem nic nie wychodzi. Czasem mam myśli, że nie powinnam chcieć tak szybko być w ciąży, bo to tak, jak bym zdradzała swojego synka... Mam takie "wzloty" i "upadki" - wczoraj nie widziałam żadnego sensu w swoim życiu, wydawało mi się, że wszystko prysło, jak bańka mydlana. Tyle było planów i marzeń związanych z synem, a teraz zostałą tylko pustka... Dzisiaj wydaje mi się, że jakoś to wszystko się uloży, że nie można się załamywać. Nasz synuś na pewno jest tam szczęśliwy i rozrabia w niebie z waszymi Aniołkami... Czasem uśmiecham się do siebie, zastanawiając się, czy nasz synek chce się podzielić z innymi Aniołkami grzechotką, którą włożyliśmy mu do trumienki. Może to głupie, ale takie myśli mnie czasem nachodzą...
    Wiem, że czasu już nie cofnę, dlatego nie chcę rozpaczać i pogrążać się w cierpieniu. Wiem, że musimy żyć dalej i zacząć normalnie funkcjonować, choć momentami jest naprawdę baaardzo ciężko...

    Dziewczyny, a czy któraś z Was miała podobną sytuację do mojej, że odkleiło się niespodziewanie, natychmiast i całkowicie łożysko?
    Zastanawiam się, czy mam wykonywać jakieś badania, bo lekarze twierdzą, że takie sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, a tym bardziej, że u mnie doszło do tego w nocy, po przebudzeniu i według nich nie ma potrzeby wykonywania jakiś badań dodatkowych, bo to był po prostu NIESTETY przypadek. Co do badań genetycznych też uważają, że nie ma większego sensu, żeby je robić... a ja już sama nie wiem co mam myśleć na ten temat? Co Wy o tym sądzicie? Dodam, że z badań histo mikro i makro łożyska nic nie wyszło. Wszystko było w porządku, nawet żaden zakrzep nie powstał na łożysku...

    Synek 31tc [*] - Urodzony Dla Nieba
  • Julcia 2018 Koleżanka
    Postów: 109 9

    Wysłany: 14 października 2018, 12:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lorinka mi lekarze też nie zalecali robienia badań jednak część już zrobiłam część będę robić: przede wszystkim leiden 5, toxoplazmoze, różyczkę cmv... pewnie nie ma sensu robienie tych badań ale wolę zeobic...zrobiłabym znacznie więcej gdybym wiedziała jakie badania mogę jeszcze zrobić.

  • dydone Przyjaciółka
    Postów: 159 32

    Wysłany: 15 października 2018, 11:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    igle no to teraz już musisz poczekać, nie ma wyjścia. Trzymam kciuki, żeby torbiel się wchłonęła sama ech... oby to już był koniec tych przeszkód!!!
    lorinka9191 wiele z nas ma takie wahania, zwłaszcza zaraz po stracie nadzieja przeplata się z rozpaczą... ale teraz kiedy znowu jestem w ciąży już nie myślę już tak, że kolejne dziecko, to zdrada względem tego pierwszego. Dla mnie to nowa nadzieja dla rodzeństwo dla Szymka, kiedy jestem na cmentarzu i często w myślach, proszę żeby pomógł nam przywitać tutaj siostrę. Zawsze będę o nim pamiętać, zawsze będzie częścią nas i naszego życia.

    02.01.2019 r. Maria , Szymon [*] 39 tc , Aniołek [*] 8 tc, Aniołek [*] 5 tc, Aniolek [*] 7tc
    km5sgu1ri0500snx.png
  • Ewelin234 Przyjaciółka
    Postów: 168 25

    Wysłany: 15 października 2018, 12:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Igle dziewczyno nie daj się nie daj satysfakcji zlemu losowi i nie załamuj sie to musi wszystko się dobrze skończyć to już musi być dobrze jestem z Tobą myślami odkąd przeczytałam Twój wpis tylko cały weekend na obrotach i nawet nie miałam czasu coś naskrobac trochę przesadzam z pracą w sumie tak od czwartku po 10 12 h ale chyba ją zmienię bo brzuch mnie bolał niby nic nie dźwigam tylko latam ale jednak.

    Lorinka pierwsza miesiaczka równo po miesiącu od porodu nicnie bolało ale za to jak Niagara. A ze staraniami gdybyś cofnela się o 3 miesiace wstecz i poczytała nasze wpisy to dokładnie o tym samym pisaliśmy, czas, w głowie się musi poukładać choć ja mam teraz dziwne sny i też mnie to dołuje ze nie mogę się starać jeszcze choc czasami myślę że zostawię wszystko własnemu biegowi i tak mi tez mówiły pielęgniarki ze Pani nie moze czekac 3,4 miesiące i zacząć ale ja się boję choć pół roku żeby minęło za tydzień ide na "przeglad":) i będę meczyc lekarza zeby mi powiedział jak to tam wszystko wygląda ale jego sie boje bo by mnie chyba wywalił z gabinetu jakbym teraz zaszła bo to taki lekarz realista ale wierzę że organizm zawsze wie co robi i kiedy jest gotowy. Ja nie robię żadnych badań na to ze oplatal się pepowina nie miałam żadnego wpływu gdybym to wiedziała sama bym go wyciągnęła gdybym mogła wcześniej . Coraz bardziej wierzę w to ze planowanie niczego nie daje niech się dzieje co chce im bardziej człowiek się spina tym bardziej nic nie wychodzi.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 października 2018, 12:53

  • lorinka9191 Autorytet
    Postów: 1843 1200

    Wysłany: 15 października 2018, 16:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny dziękuję za odp.

    Ja właśnie od 3 dni próbuje ogarnąć wszystkie Wasze wpisy tutaj. Jeszcze trochę stron mi zostało, ale rzeczywiście zauważyłam, że mnóstwo rzeczy nas łączy... To co ja przeżywam teraz, większość z Was już ma "przepracowane".

    Dydone, który to już tydz? :)

    Czytając całe to forum jestem pełna nadziei, widząc jak wielu z Wam udało się zajść w ciążę i urodzić żywe, zdrowe dzieci! Bardzo Wam dziewczyny gratuluję! A tym, które oczekują na swoje maleństwa życzę dużo wiary i sił! Trzymam za Was wszystkie bardzo mocno kciuki! Każda nowa ciąża i poród tutaj wywołuje uśmiech na mojej twarzy.
    Fajnie, że dzielicie się tutaj nie tylko tymi smutnymi "przeżyciami", ale również tymi szczęśliwymi.
    Jesteście dla mnie nadzieja na lepsze jutro!

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 października 2018, 16:47

    Synek 31tc [*] - Urodzony Dla Nieba
  • Angelina Autorytet
    Postów: 323 164

    Wysłany: 15 października 2018, 20:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    15 października - dzień dziecka utraconego.

    "Para butów"
    Noszę buty.
    To są brzydkie buty.
    Niewygodne buty.
    Nienawidzę moich butów.
    Każdego dnia ubieram je
    I każdego dnia chcę mieć inną parę butów.
    W niektóre dni moje buty ranią mnie tak bardzo,
    Że nie wierze w następny krok.
    Pomimo to cały czas je noszę.
    Czuję dziwne spojrzenia,
    Kiedy mam na sobie te buty.
    Spojrzenia pełne współczucia.
    Widzę w oczach innych ulgę,
    Że to nie ich buty,
    Tylko moje.
    Oni nigdy nie rozmawiają o moich butach.
    Gdyby do nich dotarło,
    Jak okropne są moje buty,
    Mogliby poczuć się niezręcznie.
    Aby naprawdę zrozumieć czym są moje buty,
    Musisz w nich chodzić.
    Kiedy jednak już je założysz,
    Nie możesz ich nigdy zdjąć.
    Teraz dopiero rozumiem,
    Że nie jestem jedyną,
    Która nosi te buty.
    Jest wiele takich par butów na świecie.
    Niektóre kobiety,
    Tak jak ja,
    Codziennie cierpią,
    Gdy próbują w nich chodzić.
    Niektóre nauczyły się już w nich chodzić,
    Więc buty nie ranią ich tak bardzo.
    Niektóre muszą długo chodzić w butach
    Zanim zrozumieją,
    Jak bardzo je ranią.
    Żadna kobieta nie zasługuje na to,
    By nosić te buty.
    Jednak z powodu tych butów
    Jestem SILNIEJSZĄ kobietą.
    One dają mi Siłę by stawić czoło Wszystkiemu.
    One sprawiły, że jestem taką, Jaką Jestem !

    Już zawsze będę chodzić w butach kobiety, która straciła dziecko.
    Dziś święto naszych Aniołków - pamiętamy i kochamy.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 października 2018, 20:04

    Ewelin234 lubi tę wiadomość

    km5s8u69q08sfsa9.png
    zem38iik979vtlfe.png
    UKOCHANY FRANUŚ *09-02-2015r + 09-02-2015r. 29tc żył 1,5 godz.
    n59yi09kveaj4gx0.png
  • dydone Przyjaciółka
    Postów: 159 32

    Wysłany: 16 października 2018, 11:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lorinka9191 tak jak na suwaczku 27 tc więc jeszcze długo, chciałabym żeby było już po.
    Angelina i piękny i smutny ten wiersz...

    02.01.2019 r. Maria , Szymon [*] 39 tc , Aniołek [*] 8 tc, Aniołek [*] 5 tc, Aniolek [*] 7tc
    km5sgu1ri0500snx.png
  • lorinka9191 Autorytet
    Postów: 1843 1200

    Wysłany: 16 października 2018, 12:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dydone, a no tak, dopiero teraz zauważyłam :) Podejrzewam, że stres jest ogromny, ale 3mam kciuki, żeby wszystko było dobrze do samego końca!

    Synek 31tc [*] - Urodzony Dla Nieba
‹‹ 162 163 164 165 166 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Płodność i zdrowie w posiłkach - co jeść w okresie przesilenia zimowego?

Wiadomo nie od dziś, że to co jemy ma ogromny wpływ na nasze zdrowie i płodność. Co jednak zrobić, kiedy dostępność świeżych i sezonowych produktów jest ograniczona? Po jakie produkty sięgać zimą, aby dostarczać organizmowi kluczowych składników dla zdrowia i płodności? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Koronawirus a starania o dziecko i ciąża

Czy kobiety w ciąży mają większe ryzyko zarażenia się koronawirusem? Czy są w grupie ryzyka? Z jakim zagrożeniem wiąże się dla matki i dla rozwijającego się dziecka, zakażenie koronawirusem? Czy matka może przekazać swojemu nienarodzonemu dziecku wirusa? Czy dziecko może być zagrożone wadami rozwojowymi?

CZYTAJ WIĘCEJ

Zaburzenia hormonalne - 8 najczęstszych objawów

Zaburzenia hormonalne - jakie są ich najczęstsze objawy? Które objawy powinny Cię skłonić do wizyty u lekarza i diagnostyki w kierunku zaburzeń hormonalnych? Jakie są najczęstsze przyczyny braku równowagi hormonalnej i jak wygląda leczenie? 

CZYTAJ WIĘCEJ