Forum Poronienie Poród martwego dziecka
Odpowiedz

Poród martwego dziecka

Oceń ten wątek:
  • Miśka_11 Autorytet
    Postów: 1291 493

    Wysłany: 9 marca 2019, 19:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witaj Lorinko, również życzę Ci spełnienia marzeń i życzliwości losu i całuje podwójnie z okazji urodzin i Dnia Kobiet :*:*
    Z tymi naszymi nastrojami to już chyba tak będzie raz lepiej raz gorzej. Ja też cieszę, że już możemy zacząć się starać i, że lekarz potwierdził w końcu owulację a z drugiej strony myślami jestem już w II trymestrze i jest we mnie strach co to będzie, że nie jestem w stanie przyjąć drugiej straty, ale musimy dać radę.

    12.2017 - sono HSG Lublin - jajowody drożne
    05.2018 - histeroskopia operacyjna
    06.2018 - jestem w ciąży ❤️
    11.2018 - poród przedwczesny 25 tc - Marcelinka [*] - niewydolność szyjki macicy, łyżeczkowanie
    05.2019 - starania o drugie dziecko
    11.2019 - histeroskopia diagnostyczna z HSG
    03.2020 - inseminacja nieudana - morfologia nasienia 4%
    05.2020 - badania immunologiczne doc. Paśnik Łódź; KIR AA, HLA-C C2C2 -> IVF + Accofil, encorton, heparyna, acard
    06.2020 - wizyta w Invicta Warszawa: HBA 76%, DFI 13%
    05.09.2020 - start IVF - krótki protokół - > punkcja: 18 komórek - 11 MII -> 1 BL
    21.09.2020 - ET BL 4.1.1💕, beta 5dpt - 0,5 mlU/ml 😞, 9 dpt < 0,2😢
  • lorinka9191 Autorytet
    Postów: 1842 1198

    Wysłany: 9 marca 2019, 19:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Miśka, dziękuję Ci bardzo:* Tak z tymi naszymi nastrojami to zwariować idzie, ale niestety już nam tak pozostanie do końca życia pewnie. Chociaż wiecie co wydaje mi się, że gdyby teraz Nam się udało i miałybyśmy dziecko na ziemi, to też ten smutek byłby w pewnym sensie inny. Nie chce żebyście mnie źle zrozumiały, bo tak naprawdę to gó*wno mam pojęcie teraz o tym, czy rzeczywiście by tak było, ale moim zdaniem jednak ta mała istotka na ziemi wiele by zmieniła w Nas.

    Miśka_11 lubi tę wiadomość

    Synek 31tc [*] - Urodzony Dla Nieba
  • Trine91 Autorytet
    Postów: 566 305

    Wysłany: 9 marca 2019, 20:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lorinko, ja również dołączam się do urodzinowych życzeń dla Ciebie. Przede wszystkim chciałabym Ci życzyć dużo siły i wytrwałości, no i zdrówka oczywiście. :* A tak po cichu jeśli mogę, życzę Ci byś za rok w swoje urodziny już tuliła tęczowe maleństwo, albo była w drodze na porodówkę, że szczęśliwym zakończeniem. :*
    No i Aniu zgadzam się z Tobą w 100% co do tego, że większość dawnych znajomych, bliższych i dalszych nam osób odwróciła się od nas, bo nie wiedzą jak się zachować, co powiedzieć. Czasem myślę, że może to i lepiej, bo niektóre słowa "pocieszenia" wywołują odwrotny efekt. Fakt, że przyjaciół powinniśmy mieć nie tylko w tych dobrych momentach, ale dzisiaj w większości ludzie potrzebują innych tylko po to by pomogli im w gorszych momentach życia, a jeśli sami mieliby coś zrobić to wolą uciec i zerwać kontakt, może myśląc, że ten kryzys to tylko chwila.. Nie warto przejmować się takimi ludźmi, bo nic dobrego do naszego życia nie wnoszą..

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 marca 2019, 20:26

    K.k.92 lubi tę wiadomość

    mhsvjw4zrmx08mca.png
    Oluś ♡ [*] 08.02.2019 (24tc.)
  • Trine91 Autorytet
    Postów: 566 305

    Wysłany: 9 marca 2019, 20:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lorinko, mam nadzieję, że te życzenia o dzieciątku nie sprawią Ci przykrości, bo teraz się zreflektowałam, że mnie zawsze irytowało jak ktoś mi składał takie życzenia.. :( Nie miałam nic złego na myśli, chodziło mi tylko o to, że każda z Nas ma takie samo marzenie i bardzo bym chciała żeby ono się każdej spełniło ;*

    mhsvjw4zrmx08mca.png
    Oluś ♡ [*] 08.02.2019 (24tc.)
  • K.k.92 Ekspertka
    Postów: 323 52

    Wysłany: 9 marca 2019, 21:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jak będziemy już w ciąży to każda chyba będzie czuła większy strach jak się będzie zbliżał tydzień który w poprzedniej ciąży skończył się tak tragicznie.. ale wierzę że będzie dobrze, musi być. Mi babcia męża która też straciła córeczkę zaraz po porodzie mówiła że będzie dobrze że będziemy mieli dzieci i że wszystko dobrze się skończy i jej jedynej uwierzyłam bo przeszła tą samą tragedię co ja.

    Jaś Antoni [*] 30tc 12.2018
    Tęczowy Ksawery 02.2020
  • Miśka_11 Autorytet
    Postów: 1291 493

    Wysłany: 9 marca 2019, 21:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lorinko też tak uważam, że radość z tęczowego macierzyństwa jest w stanie nieco przyćmić ten smutek. Zresztą chyba każda z nas tutaj planuje bądź jest w trakcie starań o maleństwo co chyba jest dostatecznym dowodem na to. Ja też nie wiem jak to będzie, bo może tęsknota wróci z podwójną mocą kiedy doznam w końcu smaku macierzyństwa, ale ja nie widzę innej drogi w swoim życiu. Także wrócę z tego boju z tarczą albo na tarczy.
    Co do tematu przyjaciół to ja już temat zakończyłam. Pewnie jest tak, że niektórzy nie wiedzą co zrobić czy jak się odezwać, ale myślę sobie, że gdyby ktoś mi bliski był w takiej sytuacji to bym po prostu zapytała czy mogę jakoś pomóc. Myślę, że wystarczy kiedy ktoś zadzwoni czy napisze, że myśli i pamięta, że jest do naszej dyspozycji a czasem zapali świeczkę naszemu dziecku. To naprawdę jest niewiele tylko trzeba chcieć. Tylko ludzie często wiedzą co powiedzieć kiedy czegoś chcą a później już nie...
    I mam taką refleksję, że ja nie żalę się nad sobą więc inni uważają nie potrzeba mi wsparcia a w rzeczywistości robiąc tak niewiele mogliby bardzo mi pomóc, ale cóż ja sobie w życiu poradzę. Zawsze byłam samodzielna i chętnie dzieliłam się z innymi, ale teraz niech inni radzą sobie sami. Z czasu pobytu w szpitalu pamiętam jak jedna dziewczyna z podobną refleksją trafiła na oddział i powiedziała mi wtedy: umiesz liczyć, licz na siebie, innych Twoje szczęście j*bie. Muszę przyznać, że to strzał w dziesiątkę był.

    12.2017 - sono HSG Lublin - jajowody drożne
    05.2018 - histeroskopia operacyjna
    06.2018 - jestem w ciąży ❤️
    11.2018 - poród przedwczesny 25 tc - Marcelinka [*] - niewydolność szyjki macicy, łyżeczkowanie
    05.2019 - starania o drugie dziecko
    11.2019 - histeroskopia diagnostyczna z HSG
    03.2020 - inseminacja nieudana - morfologia nasienia 4%
    05.2020 - badania immunologiczne doc. Paśnik Łódź; KIR AA, HLA-C C2C2 -> IVF + Accofil, encorton, heparyna, acard
    06.2020 - wizyta w Invicta Warszawa: HBA 76%, DFI 13%
    05.09.2020 - start IVF - krótki protokół - > punkcja: 18 komórek - 11 MII -> 1 BL
    21.09.2020 - ET BL 4.1.1💕, beta 5dpt - 0,5 mlU/ml 😞, 9 dpt < 0,2😢
  • Ania 33 Autorytet
    Postów: 1013 181

    Wysłany: 9 marca 2019, 22:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mając już dziecko trochę inaczej znosi się ten ból. To fakt może jest troszkę łatwiej. Ale tęsknota i żal pozostają. Gdy córka mnie przytuli albo powie Kocham Cię to płyną mi łzy do oczu ze szczęścia i zarazem smutku, że nigdy nie usłyszę tego słowa od mojego syna. I chociaż mam moją córeczkę przy sobie to zawsze będzie brakowało tej drugiej istotki. Nie miałam tak naprawdę czasu opłakać mojego zmarłego dziecka bo od razu musiałam wrócić do obowiązków domowych i rodzicielskich. Nie chciałam by córka oglądała mnie w takim stanie. Przy niej się trzymam. Muszę. Ale czasami ciężko jest odgrywać swoją rolę przed nią jak człowiek cierpi. Także jest troszkę łatwiej ale nie do końca.

    Mama Aniołka Szymonka 33tc ur. 9.08.2018 zm.12.08.2018(*) i ziemskiej Juleczki ur.25.06.2015
  • Miśka_11 Autorytet
    Postów: 1291 493

    Wysłany: 10 marca 2019, 08:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Niestety Aniu nie wiem jak to jest, ale wcale nie uważam, że jest Ci łatwiej. Ja pierwszy miesiąc leżałam w łóżku i płakałam na co Ty nie mogłaś sobie nawet pozwolić. Żadna strata w żadnej sytuacji nie jest łatwa a strata dziecka to coś ponad wyobraźnię większości ludzi. Jednak z perspektywy kobiety, która wraca do pustego domu tęczowe dziecko dało by mi na pewno wiele radości i częściowo zapełniłoby tą pustkę, przywróciłoby sens i cel życia.
    Ja dopiero niedawno zdałam sobie sprawę, że płacz dziecka nie działa na mnie jakoś specjalnie, bo nie słyszałam płaczu swojej córki, nie mogłam jej nakarmić, ubrać i chciałbym móc to wszystko zrobić. Wiem, że to już nigdy nie będzie moja Marcysia, ale chciałabym poznać te wszystkie uczucia, które dane są tylko matce.

    Trine91 lubi tę wiadomość

    12.2017 - sono HSG Lublin - jajowody drożne
    05.2018 - histeroskopia operacyjna
    06.2018 - jestem w ciąży ❤️
    11.2018 - poród przedwczesny 25 tc - Marcelinka [*] - niewydolność szyjki macicy, łyżeczkowanie
    05.2019 - starania o drugie dziecko
    11.2019 - histeroskopia diagnostyczna z HSG
    03.2020 - inseminacja nieudana - morfologia nasienia 4%
    05.2020 - badania immunologiczne doc. Paśnik Łódź; KIR AA, HLA-C C2C2 -> IVF + Accofil, encorton, heparyna, acard
    06.2020 - wizyta w Invicta Warszawa: HBA 76%, DFI 13%
    05.09.2020 - start IVF - krótki protokół - > punkcja: 18 komórek - 11 MII -> 1 BL
    21.09.2020 - ET BL 4.1.1💕, beta 5dpt - 0,5 mlU/ml 😞, 9 dpt < 0,2😢
  • Ania 33 Autorytet
    Postów: 1013 181

    Wysłany: 10 marca 2019, 09:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Olu zgadzam się z Twoją wypowiedzią :). Obojętnie co by nie było to strata dziecka pierwszego czy kolejnego to wielka tragedia. I trudno sie z nią pogodzić nawet gdybym miała trójkę dzieci przy sobie to zawsze będzie brakowało tego jednego :(. Płacz dziecka po porodzie to najpiękniejsza"muzka"dla uszu mamy i taty.
    I wiecie, że z całego serca Wam tego życzę. I za niedługo każda z Was tej piękniej "muzyki" doświadczy;).

    K.k.92, Miśka_11 lubią tę wiadomość

    Mama Aniołka Szymonka 33tc ur. 9.08.2018 zm.12.08.2018(*) i ziemskiej Juleczki ur.25.06.2015
  • Miśka_11 Autorytet
    Postów: 1291 493

    Wysłany: 10 marca 2019, 12:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wiem, że jako kobieta, która ma dziecko na ziemi i w niebie rozumiesz mnie bardziej niż ktokolwiek. Znasz obie perspektywy i przypuszczam, że Twoja tęsknota jest inna może nawet większa, bo Ty wiesz za czym tesknisz a ja tylko mogę sobie to wyobrazić i tego Ci troszkę zazdroszczę.

    Ania 33 lubi tę wiadomość

    12.2017 - sono HSG Lublin - jajowody drożne
    05.2018 - histeroskopia operacyjna
    06.2018 - jestem w ciąży ❤️
    11.2018 - poród przedwczesny 25 tc - Marcelinka [*] - niewydolność szyjki macicy, łyżeczkowanie
    05.2019 - starania o drugie dziecko
    11.2019 - histeroskopia diagnostyczna z HSG
    03.2020 - inseminacja nieudana - morfologia nasienia 4%
    05.2020 - badania immunologiczne doc. Paśnik Łódź; KIR AA, HLA-C C2C2 -> IVF + Accofil, encorton, heparyna, acard
    06.2020 - wizyta w Invicta Warszawa: HBA 76%, DFI 13%
    05.09.2020 - start IVF - krótki protokół - > punkcja: 18 komórek - 11 MII -> 1 BL
    21.09.2020 - ET BL 4.1.1💕, beta 5dpt - 0,5 mlU/ml 😞, 9 dpt < 0,2😢
  • K.k.92 Ekspertka
    Postów: 323 52

    Wysłany: 10 marca 2019, 12:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wiecie co dziewczyny właśnie zastanawiałam się nad tym czy nasza tęsknota nie byłaby większa np gdyby zmarło nam dziecko które urodziło się żywe, zdrowe i nagle zachorowało. Wiem nie ma co porównywać i przewyższać jednych tragedii nad drugimi , ale zaczęłam o tym myśleć gdy spotkałam niedawno mamę nad grobem 3-letniej córeczki... Wydaję mi się że gdy będziemy mieć następne dzieci to jeszcze bardziej dojdzie do nas co straciłyśmy, ale z drugiej strony w końcu spełnimy nasze marzenia tulenia, całowania przewijania ukochanego ziemskiego dziecka. Także już w każdej z nas zostanie na zawsze tęsknota za Aniołkiem, tylko z czasem się z nią nauczymy jakkolwiek żyć.

    Jaś Antoni [*] 30tc 12.2018
    Tęczowy Ksawery 02.2020
  • Miśka_11 Autorytet
    Postów: 1291 493

    Wysłany: 10 marca 2019, 16:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    K.k.92 też kiedyś się nad tym zastanawiałam, ale potem pomyślałam, że nic mi to nie da. Nie analizuję już tego kto ma lepiej a kto gorzej, bo nie przeżyję czyjegoś bólu tak jak i ktoś nie jest w stanie poczuć tego co tak naprawdę ja teraz czuję. Każda strata jest trudna i bolesna dlatego żałoba ma etapy i trwa tak długo. Myślę, że strata dziecka na jakimkolwiek etapie życia jest o tyle trudna, że burzy wszystko co z takim trudem budujemy. Burzy nasze marzenia, plany i nadzieje. To takie nasze życiowe tsunami, które burzy wszystko co latami budowaliśmy i zostawia na zawsze ślad w psychice. Poza tym niestety nasze doświadczenia często wiążą się też z różnymi przeżyciami w szpitalu i bolesnymi zabiegami co dodatkowo potęguje ból i negatywne odczucia. A przede wszystkim dziecko to istota, która zazwyczaj przychodzi na świat z miłości rodziców jeszcze przed jego poczęciem i jest częścią naszego ciała a w jej żyłach płynie nasza krew, więc nie ma nikogo nam bliższego na całym świecie.

    Ania 33, Mada_85 lubią tę wiadomość

    12.2017 - sono HSG Lublin - jajowody drożne
    05.2018 - histeroskopia operacyjna
    06.2018 - jestem w ciąży ❤️
    11.2018 - poród przedwczesny 25 tc - Marcelinka [*] - niewydolność szyjki macicy, łyżeczkowanie
    05.2019 - starania o drugie dziecko
    11.2019 - histeroskopia diagnostyczna z HSG
    03.2020 - inseminacja nieudana - morfologia nasienia 4%
    05.2020 - badania immunologiczne doc. Paśnik Łódź; KIR AA, HLA-C C2C2 -> IVF + Accofil, encorton, heparyna, acard
    06.2020 - wizyta w Invicta Warszawa: HBA 76%, DFI 13%
    05.09.2020 - start IVF - krótki protokół - > punkcja: 18 komórek - 11 MII -> 1 BL
    21.09.2020 - ET BL 4.1.1💕, beta 5dpt - 0,5 mlU/ml 😞, 9 dpt < 0,2😢
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 10 marca 2019, 17:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny,
    Ja wczoraj wróciłam do domu po tygodniowym nartowaniu. Czytałam was codziennie, ale ciężko mi było coś odpisać (dwa razy stworzyłam elaborat na telefonie i nie chciało się wysłać). W każdym razie cieszę się, że u was lepsze samopoczucie i że zaczynacie już starania o rodzeństwo dla waszych aniołków. Mam nadzieję, że wrótce będzie tu kolejny wysyp. Mi udało się trochę odmóżdzyć na wyjeździe. Aniu, pytałaś gdzie byłam - udało nam się pojechać do Włoch. W Polsce chyba wszystko już spłyneło. Powrót do domu za to ciężki. Na te kilka dni oderwałam myśli od szarej codzienności. Skupiałam się na tym żeby wstać, pójść na narty, zjeść obiad, zagrać w karty ze znajomymi i iść spać. Nie było przestrzeni na smutki. A dzisiaj jakoś ta pustka dobija.
    Lorinko życzę Ci wszystkiego najlepszego, żeby spełniły się Twoje marzenia i żeby było coraz więcej tych lepszych momentów. Moc uścisków:*

  • Miśka_11 Autorytet
    Postów: 1291 493

    Wysłany: 10 marca 2019, 18:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Makakus aż zazdroszczę tego wypoczynku i sama też planuje jakąś podróż za miesiąc, bo w sumie będę mogła przez chwile być w niebie bliżej mojego Anioła a odcięcie się zwłaszcza od codzienności i tych ludzi dobrze nam zrobi.
    Niestety ciężko pokonać tą pustkę. Też często to czuje, choćby teraz kiedy mój mąż jest w pracy od rana a ja sama w pustym domu... tak bym chciała poczuć to ciepło mojej córeczki, poczuć ten piękny zapach jej skóry, zobaczyć ten śliczny niewinny uśmiech a przede wszystkim żeby jej śmiech, płacz czy nawet krzyk zapełnił tą wielką otchłań pustki... już rozmawiałam o wszystkim z moim skarbem i jestem pewna, że ona też chce mieć rodzeństwo więc mam nadzieję, że niedługo znowu zobaczę swoją fasolkę. I wiecie co nie czuję teraz nawet odrobiny strachu. Myślę o tym co tu i teraz, narazie nie wybiegam w przyszłość. Chciałbym w miarę szybko doczekać się 2 kresek a potem zacznę się martwić chociaż lekarz przedstawił mi już plan na ciążę.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 10 marca 2019, 18:04

    K.k.92 lubi tę wiadomość

    12.2017 - sono HSG Lublin - jajowody drożne
    05.2018 - histeroskopia operacyjna
    06.2018 - jestem w ciąży ❤️
    11.2018 - poród przedwczesny 25 tc - Marcelinka [*] - niewydolność szyjki macicy, łyżeczkowanie
    05.2019 - starania o drugie dziecko
    11.2019 - histeroskopia diagnostyczna z HSG
    03.2020 - inseminacja nieudana - morfologia nasienia 4%
    05.2020 - badania immunologiczne doc. Paśnik Łódź; KIR AA, HLA-C C2C2 -> IVF + Accofil, encorton, heparyna, acard
    06.2020 - wizyta w Invicta Warszawa: HBA 76%, DFI 13%
    05.09.2020 - start IVF - krótki protokół - > punkcja: 18 komórek - 11 MII -> 1 BL
    21.09.2020 - ET BL 4.1.1💕, beta 5dpt - 0,5 mlU/ml 😞, 9 dpt < 0,2😢
  • K.k.92 Ekspertka
    Postów: 323 52

    Wysłany: 10 marca 2019, 19:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Makakus takie wyjazdy pomagają odciąć się na chwilę od wszystkiego, też z mężem chcielibyśmy gdzieś pojechać ale to wykończenie domu pochłania wszelki wolny czas a chcemy też wprowadzić się jeszcze w tym roku. Może na wakacjach uda się gdzieś wyrwać ale mam że już będę mieć pod sercem nowe życie 😉

    Jaś Antoni [*] 30tc 12.2018
    Tęczowy Ksawery 02.2020
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 10 marca 2019, 21:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Z tym wyjazdem ogólnie było dziwnie. Zaplanowaliśmy go jak jeszcze nie byłam w ciąży. Potem planowałam jedynie spacerować po dolinkach, a wyszło zupełnie inaczej. W sumie taki wyjazd to trochę ucieczka, bo naprawdę można się odciąć. Niestety po powrocie jest tak samo ciężko jak przed wyjazdem. Jutro mam nadzieję wpaść w kolejny rytm, rytm pracy.
    Ja w sumie poprzednio nie czułam takiego paraliżującego strachu. Teraz z resztą też nie czuje. Wtedy chciałam szybko, już i natychmiast być w kolejnej ciąży, celebrować i cieszyć się nią. Przywrócić utracony czas. A teraz jestem tak jakby taka zobojetniala. Bardzo chciałabym już zostać mamą, ale chciałbym żeby to się stało beze mnie. Może dlatego, że i tak muszę czekać. Wam za to życzę z całego serca 2 kresek i wiosny pod znakiem ciążowych dolegliwości:)
    K.k.92 my też mamy mieszkanie do wykończenia. Pod koniec kwietnia mamy dostać klucze. Tylko znowu podcięło mi skrzydła i nie chce mi się nawet myśleć o remoncie:( To mieszkanie było kupione z myślą o Ali i o powiększającej się nam rodzinie. Teraz kompletnie nie widzę sensu.

  • Miśka_11 Autorytet
    Postów: 1291 493

    Wysłany: 11 marca 2019, 06:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Niestety wiem o czym mówisz Makakus. My kupiliśmy działkę dla Marcysi, bo była okazja a chcieliśmy żeby miała w przyszłości coś swojego a teraz na tą działkę nawet nie jeżdżę. Tak jak i pokoik, który był przeznaczony dla naszej córeczki początkowo był zamknięty a dziś zrobiłam z niego suszarnie i wchodzę tylko kiedy muszę. O tyle mi łatwiej, że jeszcze nie był wyszykowany, tylko białe ściany i podłogi, ale serce i tak widzi to co chce.

    12.2017 - sono HSG Lublin - jajowody drożne
    05.2018 - histeroskopia operacyjna
    06.2018 - jestem w ciąży ❤️
    11.2018 - poród przedwczesny 25 tc - Marcelinka [*] - niewydolność szyjki macicy, łyżeczkowanie
    05.2019 - starania o drugie dziecko
    11.2019 - histeroskopia diagnostyczna z HSG
    03.2020 - inseminacja nieudana - morfologia nasienia 4%
    05.2020 - badania immunologiczne doc. Paśnik Łódź; KIR AA, HLA-C C2C2 -> IVF + Accofil, encorton, heparyna, acard
    06.2020 - wizyta w Invicta Warszawa: HBA 76%, DFI 13%
    05.09.2020 - start IVF - krótki protokół - > punkcja: 18 komórek - 11 MII -> 1 BL
    21.09.2020 - ET BL 4.1.1💕, beta 5dpt - 0,5 mlU/ml 😞, 9 dpt < 0,2😢
  • Ania 33 Autorytet
    Postów: 1013 181

    Wysłany: 11 marca 2019, 08:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U nas pokój od Szymka jest zamknięty rzadko tam wchodzę. Zrobiła tam się graciarnia. Jest pomalowany. Stoją tam białe mebelki po Julce i tyle. Ale obiecałam sobie, że to miejsce wypełni się jeszcze miłością i zapachem dziecka.
    Czytam Wasze posty i powiem Wam, że wieje tu optymizmem gdzie jeszcze parę tygodni temu było to niemożliwe. Każda z nas ma plany, marzenia nie ma już takiej beznadziejności w naszych postach. Jeste więcej wiary, że będzie dobrze;). Cieszę się że brniemy ciągle do przodu. Spełniamy po mału swoje marzenia. I to jest piękne.

    Mama Aniołka Szymonka 33tc ur. 9.08.2018 zm.12.08.2018(*) i ziemskiej Juleczki ur.25.06.2015
  • atena79 Koleżanka
    Postów: 44 12

    Wysłany: 11 marca 2019, 09:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny doskonale was rozumiem, kiedy się dowiedziałam o ciąży planowaliśmy duża rozbudowę a teraz mimo ze dach cieknie to nie mam siły żeby to pociągnąć, straciłam serce do tego domu i miejsca
    Z drugiej strony jesteśmy silne i trzymam mocno kciuki za nas wszystkie

  • Trine91 Autorytet
    Postów: 566 305

    Wysłany: 11 marca 2019, 09:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U nas pokój synka też służy za pomieszczenie do suszenia prania i przechowywania zbędnych gratów.. Mamy pomalowane ściany i zrobioną podłogę, dodatkowo stoi tam komoda z poprzedniego mieszkania, która była przeznaczona dla synka. Moja siostra zabrała wszystkie rzeczy które kupiliśmy żebym nie musiała na nie patrzeć, chociaż dzisiaj tęsknie nawet za widokiem tych wypełnionych malutkimi ubrankami szuflad..
    Codziennie targają mną skrajne nastroje, w jednej chwili wydaje mi się, że dam radę utrzymać kolejną ciąże, że wszystko się dobrze skończy, a w innej pojawia się paraliżujący strach, że wydarzy się dokładnie to samo.. Często mam podobne myśli jak Makakus, bardzo chciałabym mieć przy sobie dzieciątko, ale przy tym przespać okres ciąży i nie drżeć o każdy kolejny dzień.. Czekam z niecierpliwością ale i nadzieją na wizytę u nowej pani doktor, jeszcze dwa tygodnie tej huśtawki i mam nadzieję, że będzie we mnie więcej utraconego optymizmu..

    mhsvjw4zrmx08mca.png
    Oluś ♡ [*] 08.02.2019 (24tc.)
‹‹ 258 259 260 261 262 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

14 najczęstszych pytań o Zespół Policystycznych Jajników (PCOS)

Na PCOS, czyli Zespół Policystycznych Jajników może cierpieć nawet 10-15% kobiet w wieku rozrodczym. Czy PCOS jest groźną chorobą? Jakie są najczęstsze przyczny PCOS? Czy Zespół Policystycznych Jajników jest uleczalny? Poznaj odpowiedzi na 14 najczęstszych pytań o PCOS.  

CZYTAJ WIĘCEJ

14 zasad dobrego odżywiania podczas starania - co i jak jeść, aby szybciej zajść w ciążę

Odpowiednia dieta płodności może nie tylko polepszyć twoje zdrowie i dobre samopoczucie, ale również wspomóc twoją płodność oraz zapewnić zdrowy rozwój twojego dziecka jak już zajdziesz w ciążę. Co zatem oznacza „odpowiednia dieta”? Znajdziesz tutaj 14 wskazówek, które pomogą Ci lepiej zaplanować posiłki.

CZYTAJ WIĘCEJ

PMS, czyli zespół napięcia przedmiesiączkowego - przyczyny, objawy, leczenie

Zespół napięcia przedmiesiączkowego to ogólne określenie na objawy i dolegliwości, które odczuwają kobiety przed miesiączką. A jakie są najczęstsze objawy PMS? Co jest ich przyczyną? Czy i kiedy napięcie przedmiesiączkowe wymaga leczenia? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego