Forum Poronienie Poród martwego dziecka
Odpowiedz

Poród martwego dziecka

Oceń ten wątek:
  • beata91 Koleżanka
    Postów: 103 14

    Wysłany: 20 kwietnia 2016, 23:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    W maju jadę do szpitala na wszystkie badania. Tak jak mówisz musze ich się pozbyć, boje się ze będzie ciężko. Pielęgniarka przyszła się spytać czy chcemy pochować go. Sama nie wiedziałam czy tak zrobić. Powiedziała ze był taki duży juz. Wtedy nie ma żadnej mszy,bo dziecko nie ma żadnych grzechów. Odbył się pochowek na cmentarzu, dosłownie 15 minut. Piękna biała trumna, to był dla mnie najgorszy moment. I jak zakopaywali, chciałam się położyć obok niego. Pytałam męża czy naszemu synkowi nie jest zimno. Do końca życia będę miała to przed oczami. Twraz nie ma dnia abym nie była na cmentarzu. Dzisiaj synkowi powiedziałam, że mam nadzieje ze w Przyszłym roku przyjdę do niego na grobek z BraczisKiem lub siostra. Mamy akt urodzenia dziecka, które urodziło się martwe.

    Igorek [*] - 10 marzec 2016
    20 czerwiec dwie kreski, termin 23 luty 2017
    Wielka nadzieja
  • beata91 Koleżanka
    Postów: 103 14

    Wysłany: 20 kwietnia 2016, 23:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sylwus a Wy pochowaliscie

    Igorek [*] - 10 marzec 2016
    20 czerwiec dwie kreski, termin 23 luty 2017
    Wielka nadzieja
  • sylwuś Koleżanka
    Postów: 60 5

    Wysłany: 21 kwietnia 2016, 09:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    to tak jak u nas my tez pochowalismy z tym ze u nas byl najpierw w kosciele pokropek a pozniej na cmentarz taki widok napewno zostanie na zawsze w pamieci to byl najgorszy dzien w moim zyciu pochowac wlasne dziecko jedyne co bylo piekne to w dniu pogrzebu kupilam malego misia i wsadzilam swojemu aniolkowi do trumny i go wycalowalam myslalam ze od niego nie odejde byl taki sliczny i duzy juz bo mial 43cm i prawie 2kg wazyl ubrany byl w sliczne ubranko do chrztu. Bardzo mi go brakuje choc nie zyl nawet przez chwile dla mnie byl najwazniejszy. teraz zamiast wozka wybieram pomnik dla swego aniolka okropny bol :(

    Piotruś 32tc <3 <3
  • beata91 Koleżanka
    Postów: 103 14

    Wysłany: 21 kwietnia 2016, 12:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja nie widziałam Igorka bo pielęgniarki wyciągly go z toalety. Jedynie zostało mi wspomnienie jak widziałam go na usg 3d jego buzke. Dlaczego to nas spotyka, nigdy bym.nie pomyślała ze pochowam kiedyś swoje dziecko. Sylwus a Wy zaczynacie starania

    Igorek [*] - 10 marzec 2016
    20 czerwiec dwie kreski, termin 23 luty 2017
    Wielka nadzieja
  • sylwuś Koleżanka
    Postów: 60 5

    Wysłany: 21 kwietnia 2016, 16:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    o jej to straszne a czemu z toalety to nie byl normalny porod? ja Piotrusia musialam normalnie urodzic po 1,5 dniu na okstytocynie i tabletkach dopochwowych na rozwarcie w okropnych bulach urodzilam z tym ze u mnie to juz bylo o 10 tygodni pozniej jak u Cb . my mozemy zaczac sie starac po trzech miesiacach od porodu takze jeszcze musimy poczekac 2 miesiace minimum a tez sie nie moge doczekac jak zobacze 2 kreski

    Piotruś 32tc <3 <3
  • sylwuś Koleżanka
    Postów: 60 5

    Wysłany: 21 kwietnia 2016, 16:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kochana zadna z nas by nie pomyslala ze bedziemy chowac wlasne dziecko ja w ciazy nawet nie dopuszczalam takiej mysli kazdy mowil nie kupoj wczesniej tego bo sie nie powinno a ja juz prawie wszystko mialam kupione tylko wozka mi brakowalo.

    Piotruś 32tc <3 <3
  • beata91 Koleżanka
    Postów: 103 14

    Wysłany: 21 kwietnia 2016, 19:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dostałam skurczy, bolało jakby zapalenie pęcherza i siku mi się chciało. Poszłam ledwo z pielęgniarka i mówię musze usiąść bo tak boli. Czułam.glowke jak dotykalam to był taki bol i urodziłam ehh. Ja tez mam czekać trzy miesiące,zostały dwa
    Ale najpierw muszę wyleczyć bakterie

    Igorek [*] - 10 marzec 2016
    20 czerwiec dwie kreski, termin 23 luty 2017
    Wielka nadzieja
  • beata91 Koleżanka
    Postów: 103 14

    Wysłany: 21 kwietnia 2016, 19:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja tez miałam wiele kupione. Ale kochana przyda mam się przy drugim Naszym skarbie. A niedługo nasze aniołki będą mieli braciszka lub siostrę. Trzeba myśleć pozytywnie, musimy. Chociaż wiadomo ze jest ciężko

    Igorek [*] - 10 marzec 2016
    20 czerwiec dwie kreski, termin 23 luty 2017
    Wielka nadzieja
  • baterfly Przyjaciółka
    Postów: 88 25

    Wysłany: 21 kwietnia 2016, 19:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Moje dziewczynki były blizniaczkami jednojajowymi i miały jedno łożysko. Nastąpił nagły zespół TTTS. Obudzilam się rano i już nie czułam ruchów.
    Na początku to była wielka rozpacz, nie mogłam się z tym pogodzić bo długo się o nie staraliśmy. Potem było coraz lepiej, duże wsparcie ze strony rodziny i przyjaciół, mnóstwo rozmów i łez. Do tej pory potrafię się totalnie rozkleic na myśl o nich ale często się do nich uśmiecham i wiem że są zawsze ze mną. Staramy się znowu od około pół roku i niestety nic :( dopada mnie czasami strach że one były moja jedyna szansa na bycie mamą... Ale staram się nie poddawać i walczyć.

    Emilia i Nadia 13.02.2015 [*][*] 26tc <3 <3
    Bruno 26.03.2017 - mój tęczowy syn <3
    Aniołek 03.04.2019 [*] 16tc <3
  • sylwuś Koleżanka
    Postów: 60 5

    Wysłany: 21 kwietnia 2016, 20:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    to straszne no mniejmy nadzieje ze szybko wykorzystamy te rzeczy musimy w to wierzyc to tak jak mi zostaly 2 miesiace od konca czerwca zaczynamy starania zeby tylko bylo wszystko w pozadku. baterfly z calego serca zycze Ci zebys jak najszybciej cieszyla sie kolejnym skarbem ktore bedziesz nosic pod sercem.

    Piotruś 32tc <3 <3
  • olusia Znajoma
    Postów: 16 1

    Wysłany: 21 kwietnia 2016, 22:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny moja przyjaciółką właśnie rodzi martwe dziecko w 39 tyg, nie mogę uwierzyć, nie wiem co się stało, nie jest w stanie nic powiedzieć. Chciałabym ja jakoś wesprzeć ale dzieli nas odleglosc

  • olusia Znajoma
    Postów: 16 1

    Wysłany: 21 kwietnia 2016, 22:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czy są jakieś słowa które choć trochę ukoja jej bol?

  • sylwuś Koleżanka
    Postów: 60 5

    Wysłany: 21 kwietnia 2016, 22:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    zadne slowa nie ukoja jej bolu jedyne co mozesz zrobic to byc przy niej, a co sie stalo z dzidziusiem?

    Piotruś 32tc <3 <3
  • olusia Znajoma
    Postów: 16 1

    Wysłany: 21 kwietnia 2016, 22:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie wiem co się stalo , napisała żeby o nic nie pytać :(

  • sylwuś Koleżanka
    Postów: 60 5

    Wysłany: 21 kwietnia 2016, 22:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    no nie ma co jej sie dziwic po prostu jej napisz ze jestes z nia calym sercem pierwsze dnie sa najgorsze ja tez nie chcialam z nikim rozmawiac

    Piotruś 32tc <3 <3
  • beata91 Koleżanka
    Postów: 103 14

    Wysłany: 22 kwietnia 2016, 00:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dokładnie, Czasem lepiej nic nie mówić, niż powiedzieć za dużo
    Dla mnie najgorsze słowa usłyszałwne po stracie syna: jestws jeszcze młoda, wszystko przed Wami. Po prosty gotowało się we mnie. To że jesteśmy młodzi,to nie znaczy ze miało nas to spotkać.

    Igorek [*] - 10 marzec 2016
    20 czerwiec dwie kreski, termin 23 luty 2017
    Wielka nadzieja
  • sylwuś Koleżanka
    Postów: 60 5

    Wysłany: 22 kwietnia 2016, 08:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    no wlasnie to jest najgorsze jak ktos tak gada, ja to wtedy odczuwam ze komus chodzi o to ze urodzisz sobie nowe i nie bedzie problemu... nie ktorzy nie zastanawiaja sie nad slowami czym moga jeszcze bardziej zranic osobe cierpiaca

    Piotruś 32tc <3 <3
  • beata91 Koleżanka
    Postów: 103 14

    Wysłany: 22 kwietnia 2016, 12:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak sylwus masz rację. Ten kto tego Noe przeżył nie zrozumie tego nigdy

    Igorek [*] - 10 marzec 2016
    20 czerwiec dwie kreski, termin 23 luty 2017
    Wielka nadzieja
  • Dorola31 Autorytet
    Postów: 500 539

    Wysłany: 22 kwietnia 2016, 13:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie ma takich słów, które by w jakikolwiek sposób mogły przynieść ulgę czy pocieszenie... Ja również straciłam synka w 26tc. Urodził się żywy ale z powodu skrajnego wcześniactwa zmarł po 42 godzinach.
    Po równo roku znów zaszłam w ciążę i znów ją straciłam. Poroniłam. Maleństwo przestało się rozwijać w 6tc a w 9 miałam zabieg. Kilka dni temu znajoma, która niedawno urodziła zdrowego synka "pocieszała" mnie słowami: TYLKO SIĘ TYM NIE PRZEJMUJ.
    Nawet tego nie skomentowałam... Po prostu odeszłam.
    Nikt, naprawdę nikt kto tego nie przeżył nie jest w stanie zrozumieć co przechodzi kobieta kiedy traci swoje upragnione maleństwo. Razem z moimi dziećmi umarłam po części i ja...

    Kochać Cię było łatwo, zapomnieć niemożliwe...
    Mateuszek 26tc [*]
    Maleństwo 6/9tc [*]
    Michaś moja miłość <3
  • beata91 Koleżanka
    Postów: 103 14

    Wysłany: 22 kwietnia 2016, 17:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wczoraj oglądałam taki reportaż o poronieniach. Prowadziła to Pani która też poronila dwójkę dzieci. I mówiła,że z chwilą śmierci naszego dziecka, umiera jakaś nasza śmierć. Opowiadała,że ten kto tego przeżył nie jest wstanie zrozumieć,że lepiej w takich sytuacjach w ogolw nic nie mówić niż urazić matkę cierpiąca. I tak jak było napisane tutaj, aniołki nie umierają one zmieniaja termin porodu. Codziennie sobie to powtarzam.

    Igorek [*] - 10 marzec 2016
    20 czerwiec dwie kreski, termin 23 luty 2017
    Wielka nadzieja
‹‹ 31 32 33 34 35 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Ciąża pozamaciczna - czym jest i jakie są objawy ciąży pozamacicznej?

Ciąża pozamaciczna (ektopowa) zdarza się raz na 90-100 przypadków ciąży. Jest to ciąża, która zamiast w macicy rozwija się poza nią. Objawy ciąży pozamacicznej nie są jednoznaczne. Trudno ją czasem rozpoznać, bo na początku objawy są podobne do ciąży o prawidłowym przebiegu. Na późniejszym etapie pojawia się ból podbrzusza, krwawienie oraz brak prawidłowego przyrostu hormonu hCG. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Koronawirus a problemy z płodnością - o emocjach w obliczu pandemii

Pandemia koronawirusa szczególnie mocno uderza w pary starające się o dziecko lub zmagające się z niepłodnością. Jak radzić sobie z emocjami w tym trudnym czasie? Na czym skupić swoją energię i uwagę? Jak obecny czas może przysłużyć się płodności? Czy z obecnej sytuacji można wyciągnąć dobrą lekcję? O tym wszystkim opowiada doświadczona psycholog, każdego dnia wspierająca pary w drodze do rodzicielstwa - Justyna Kuczmierowska. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak przygotować się do ciąży i czy na pewno warto?

Czy zastanawiałaś się nad tym czy powinnaś jakoś szczególnie przygotować się do ciąży? Może odwiedzić lekarza, zmienić dietę lub styl życia? Tylko po co…tyle kobiet tego nie robi i zachodzi w ciążę?! Jednak eksperci są zgodni - kobiety, które świadomie planują swoją ciążę i przygotowują się do niej, w większości przypadków łatwiej w nią zachodzą i ich ciąża jest zdrowsza i częściej przebiega prawidłowo. Przeczytaj zatem co możesz zrobić, żeby bardziej świadomie i szczęśliwie wejść w macierzyństwo. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego