Forum Poronienie Tęczowa ciąża i macierzyństwo
Odpowiedz

Tęczowa ciąża i macierzyństwo

Oceń ten wątek:
  • Ewelin234 Przyjaciółka
    Postów: 168 25

    Wysłany: 31 stycznia 2019, 20:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Makakus elegancko wiedziałam że wszystko zniknie, super:)
    Ja mam termin na 15 lipca, ale będzie cc umówione wcześniej.

  • Mama Malwinki Ekspertka
    Postów: 296 60

    Wysłany: 31 stycznia 2019, 20:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Makakus, super wiadomości! Naprawdę bardzo się cieszę, na pewno odetchnęłaś z ulgą. U mnie 40 tydzień upłynie 5 lipca, ale tak jak pisałam najprawdopodobniej cc przed 38 tygodniem. Czyli w połowie czerwca.
    Ewelin, ten lekarz nie prowadził mojej poprzedniej ciąży, ale zna bardzo dobrze moją historię. Zresztą to on pierwszy od razu powiedział, że poprzednia ciąża powinna być zakończona przed 38 tygodniem. To uznany profesor i zarazem ordynator oddziału gdzie będę rodzić. Po prostu wcześniej się umawialiśmy, że będziemy działać i reagować na bieżąco, więc wczoraj po raz kolejny wyłuszczyłam mu swoje obawy żeby jednak myślami i planami wybiec trochę w przyszłość.
    Rzeczywiście to kupowanie i szykowanie to takie właśnie pozytywne wizualizowanie sobie przyszłości, przynajmniej w moim wykonaniu.

    03.2018 r. córeczka Malwinka (*) 40 tc
    06.2019 r. tęczowa córeczka Jagoda
  • Ilona04 Autorytet
    Postów: 652 104

    Wysłany: 31 stycznia 2019, 20:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    I mnie też będzie cc, ja od razu swojemu lekarzowi powiedziałam że naturalnie nie urodzie bo nie udzwigne tego psychicznie.. Więc u nas pewnie w lipcu rozwiązanie, ale nie wiem kiedy zaplanuj to lekarz :) ja jeszcze będę z nim poruszać ten temat, muszę mieć pewność że ta cc zrobi mi :)

    Antoś 36tc [*]. Urodzony dla nieba :*
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 31 stycznia 2019, 20:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To ja jeszcze nie rozmawiałam na temat przyszłego porodu. Myślę, że zacznę drążyć temat po pierwszym trymestrze. Może jestem masochistką, ale w sumie ja trochę marzę o takim normalnym porodzie zakończonym płaczem malucha. Jeżeli wszystko będzie ok, może uda mi się to udźwignąć. Jeszcze zobaczę.
    Na razie cały czas mam z tyłu głowy, że może jednak coś mam z tą krzepliwością krwi i że może warto byłoby brać ta heparynę. Ale lekarka mnie dzisiaj uspokoiła, że będziemy robić badania w trakcie ciąży pod kątem tej krzepliwości. Tak więc pełna nadziei i pozytywnych myśli czekam na kolejną wizytę:)

  • Ewelin234 Przyjaciółka
    Postów: 168 25

    Wysłany: 31 stycznia 2019, 21:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Makakus mi się też marzył poród naturalny, ale nikt mi na niego nie pozwoli. Fajnie że możecie wybierać ja Nie mam wyboru a też nie zamierzam się upierać, znam przypadki że po cc dziewczyny rodziły naturalnie ale miały już dzieci na ziemi. Ja się boję że macica nie wytrzyma a też chciała bym więcej niż jedno dziecko to jest moje marzenie największe.

  • Ilona04 Autorytet
    Postów: 652 104

    Wysłany: 31 stycznia 2019, 21:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A ten problem z krzepliwoscia to podejrzenie z tego że dziecko zmarło w brzuchu tak? Bo jak słucham Was, to ja żadnych badań prócz genetycznych i takich podstawowych nie robiłam.. Tyle że u nas trochę inna sytuacja.. Ale zaczynam się zastanawiać czy jeszcze nie powinnam czegoś sprawdzić :

    Antoś 36tc [*]. Urodzony dla nieba :*
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 31 stycznia 2019, 21:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie wiem czasem czy mieć wybór to nie przekleństwo. Bo widzę też mnóstwo potencjalnych problemów przy porodzie SN. I też absolutnie się nie upieram. Jak trzeba będzie, to będzie cc. Z resztą nie wiem czy dam radę udźwignąć poród naturalny. Na razie to tylko mrzonki.
    A w Twoim wypadku chyba nawet głupotą byłoby się upierać przy sn. Z resztą tak czy siak, ważne żeby się urodziło całe i zdrowe:)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 31 stycznia 2019, 21:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ilona, moja córeczka zmarła jeszcze w brzuchu. Nie wiadomo dokładnie kiedy, a co gorsza dlaczego. Wszystkie badania wyszły mi ok, za wyjątkiem dwóch mutacji genetycznych, co do których mam wrażenie jest różne podejście. I dlatego mam takie dylematy.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 31 stycznia 2019, 21:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U Ciebie była jednak zupełnie inna sytuacja. Nie wiem czy jest sens się stresować dodatkowymi badaniami. Np ta mutacje mthfr może mieć ok 50 % kobiet. I rozsądek podpowiada, że to nie może być jakiś wielki czynnik ryzyka. Ale jak już masz ta świadomość, że coś jest inaczej niż być powinno, to zaczynasz drążyć i się zapętlać.

  • Ewelin234 Przyjaciółka
    Postów: 168 25

    Wysłany: 1 lutego 2019, 09:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja to wogole na temat badań jestem zielona. Poza tymi, które są wymagane żadnych innych nie miałam ale u mnie to nie było w zasadzie wskazań.
    Dziewczyny jak dziś wasze samopoczucie u mnie masakra głowę mi rosadza, niedobrze mi ale ja tak na zmianę pogody reaguje gdzie ta wiosna:(

  • Ilona04 Autorytet
    Postów: 652 104

    Wysłany: 1 lutego 2019, 10:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A no właśnie i człowiek sam staje się dla siebie lekarzem :) ja się dzisiaj czuję dobrze, ale ja jeszcze nie wstałam, zjadłam śniadanie w łóżku i leże i oglądam Tv.. Mi się bardzo nudzi w Tym domu, ale nie bardzo jest co ze sobą zrobić. Bo każdy pracuje to nawet nie ma się z kim spotkać, a ile można sprzątać i jeździć na zakupy :)

    Antoś 36tc [*]. Urodzony dla nieba :*
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 1 lutego 2019, 11:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dlatego staram się słuchac lekarki i przestać się diagnozować. Bo nie mam kompetencji żeby być samemu sobie lekarzem.
    Ostatnio jakoś się powoli zwlekam z łóżka. Ale mi się jeszcze siedzenie w domu nie znudziło. Dopiero zacznę trochę sprzątać i ogarniać, bo wcześniej starałam się mocno oszczędzać. Samopoczucie ogólnie ok. Czasem mam fale mdłości. Ale to przeważnie pod wieczór.
    A powiedzcie mi macie w swoim otoczeniu bliskie osoby w ciąży albo zaraz po porodzie? Ja mam trzy bliskie koleżanki, dwie niedawno urodziły, trzecia rodzi za miesiąc. I jakoś ciężkie są teraz te relacje. Bo bardzo bym chciała, żeby było tak normalnie. Ale czasem mam tyle żalu w sobie i smutku, że chyba nie będę w stanie zobaczyć tych dzieci:(

  • Ilona04 Autorytet
    Postów: 652 104

    Wysłany: 1 lutego 2019, 11:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja w sumie w najbliższym otoczeniu nie mam kobiet w ciąży albo noworodków.. Bardziej przyjaciółki które dzieci nie mają, ewentualnie w najbliższej rodzinie dzieci ale najmłodsze ma rok.. Mam koleżankę dobra która rodzi na dniach, i mam zamiar ja odwiedzić ale to wiadomo jak dojdzie do siebie, więc pewnie na wiosne :)
    Ja nie mam dzisiaj energii, czuję się dobrze ale jeszcze leze.. Ta nuda mnie wykancza

    Antoś 36tc [*]. Urodzony dla nieba :*
  • Ewelin234 Przyjaciółka
    Postów: 168 25

    Wysłany: 1 lutego 2019, 12:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Makakus u mnie w rodzinie pojawiło się niedawno dziecko, ale też nie byłam jakoś też nie mogę nie chcę się zmuszać ale chyba dlatego też że z tamtej strony nikt mi kondolencji nie składał i nie wiem czy nawet na cmentarzu ktoś mojego synka odwiedził ale to daleka rodzina takze wyrzutów nie mam a z koleżanek mają dzieci ale większe i jakoś te większe i dzieci mojego rodzenstwa mi nie przeszkadzają. Na kobiety w ciąży też już mi reagowanie przeszło nie działa już to na mnie.

  • Ewelin234 Przyjaciółka
    Postów: 168 25

    Wysłany: 1 lutego 2019, 12:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja zdycham no co za dzień. Ja do siedzenia w domu już się przyzwyczaiłam zresztą nie igram z ta blizna siedzę na tyłku czasem zakupy i spacery staram się codziennie rano wychodzić choć na pół godziny. Przyznam się że jestem wielbicielka second handow to dla mnie największa ostatnio rozrywka:) ale już wynoszenie prania czy siat z zakupami zwalam na męża.

  • Ilona04 Autorytet
    Postów: 652 104

    Wysłany: 1 lutego 2019, 12:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja też chodzę po ciuchach, ale u mnie jest problem z wstawaniem, a kiedy jest dostawa to co się tam dzieje to szał :) u mnie jedyna atrakcją są zakupy w supermarketach i ewentualnie gdzieś do koleżanki.. A tak to siedzę przed Tv

    Antoś 36tc [*]. Urodzony dla nieba :*
  • Mikuśka Autorytet
    Postów: 4520 1664

    Wysłany: 1 lutego 2019, 17:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja mialam taka sytuacje ze moja przyjaciolka byla 2 miesiace wyzej w ciqzy ode mnie razem nawet w szpitalu lezalysmy potem ja przewiezli do szpitalla wojewodzkiego i ja jezdzilam do niej po swojej stracie bylo mi ciezko ale jej tez bylo lezala w wielkim strachu czy uda sie dotrwac do konca
    Jak urodzila ryczalam ze szczescia razem z nia
    Jak pojechalam do niej zobaczyc mlodego i ona musiala wyjsc z domu a ja zostalam sama z malym to bylo ciezko prawie atak paniki z mojej strony oj ciezko bylo ale dalam rade potem rodzily sie dzieci dziewczyn ze szpitala a potem moja terapia czyli zdjecia noworodkow sama to sobie wymyslilam i dalam rade i jestem z siebie dumna

    7b0f9c1e19.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 1 lutego 2019, 19:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mikuska podziwiam Cię. Ale chyba też się postaram, żeby było jak najnormalniej. Bo życzę im wszystkim zdrowych maluchów. A czuję powoli, że te nasze relacje się rozjeżdżają przeze mnie.
    Ja też nie mam problemów ze starszymi dziećmi i kobietami w ciąży. Jedynie nie potrafię bez smutku spojrzeć na noworodki:(
    Ja chodziłam do lumpeksów całe liceum i studia. Jak się przerzuciłam na samochód, to przestałam mieć cokolwiek po drodze:( ale może wrócę do tego zwyczaju:)
    Ja chcę jeszcze trochę poodpoczywac do kolejnej wizyty, ale jeżeli wszystko będzie ok to chciałbym chodzić na basen i jogę, żeby jakoś tak aktywniej zaczynac dzień. Teraz czytam i oglądam seriale. No i czeka mnie spore wyzwanie, bo kupiliśmy w zeszłym roku mieszkanie. Za jakies 2 miesiące dostaniemy klucze, tak więc będę miała trochę roboty z wykończeniem:) w sensie z wyborem tych wszystkich płytek, mebli, paneli itd. Tak więc chyba na nudę nie będę narzekać i będzie czym zająć głowę:)

  • Ilona04 Autorytet
    Postów: 652 104

    Wysłany: 1 lutego 2019, 19:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Makakus zazdroszczę urządzania, ja to uwielbiam przeglądać te strony, jeździć po sklepach :) ale ja już u siebie nie mam co rementowac.. Jedynie chce przemalowac sypialnie :) ale mam już kilka pomysłów jak zmienić salon i trochę łazienkę, nie wiem tylko co na to mąż, bo on jest wykonawca moich pomysłów...

    Antoś 36tc [*]. Urodzony dla nieba :*
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 lutego 2019, 11:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, przeczytałam wpisy na tamtym wątku i odnalazłam ten.

    Strasznie przepraszam że w ogóle tam napisałam, chyba nawet żałuję, że opisalam tam nasza historię. Bo jak widać zupełnie tam nie pasuje. Trochę przykro mi się zrobiło. Ale też rozumiem dziewczyny, że mój wpis wywołał u nich takie źle emocje. Ja tego nie chcialam naprawde. Tam juz tego nie napisze, bo zwyczjanie nie chce pogarszac samopoczucia dziewczyn, ktore urazilam. Przepraszam.

    Nie wiem czy tu zostanę, chyba będę musiała dalej szukać swojego miejsca w sieci, mam nadzieję, że je znajdę kiedyś.

1 2 3 4 5 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Czy jestem w ciąży? - ciąża urojona a widoczne objawy ciąży

Zdarzyło Ci się usłyszeć coś, co bardzo chciałaś usłyszeć lub czego usłyszeć za wszelką cenę nie chciałaś, mimo panującej wokół ciszy? Czasem nasz mózg płata nam figle. Jeśli bardzo czegoś pragniemy, jesteśmy skłonni dostrzegać przejawy tego pragnienia, mimo ich braku. Wiele kobiet starających się o dziecko, co miesiąc zasatanawia się: "Czy jestem w ciąży?", dostrzega u siebie pierwsze objawy ciąży, po czym po wykonaniu testu ciążowego widzi jedną kreskę. Ciąża urojona czy "urojenie ciążowe" - jak je rozpoznać? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Smog - czy smog w Polsce może obniżać płodność?

Polska jest jednym z najbardziej zanieczyszczonych krajów na świecie. To niestety przykry fakt. Jesteśmy świadomi, że smog negatywnie wpływa na nasz organizm - płuca, serce. Ale czy może również upośledzać naszą płodność? Czy może dodatkowo obniżać parametry nasienia? Czy możemy mądrze się przed tym zabezpieczać, czy to już histeria? Zadaliśmy to pytanie ekspertom, przeczytaj co usłyszeliśmy!  

CZYTAJ WIĘCEJ

Adaptogeny - Ashwagandha, Korzeń Maca, Shatavari

Każdego dnia przybywa par, które po wieloletnich staraniach o dziecko, osiągają swój cel dzięki unikalnym ziołom - adaptogenom. Powiedzmy sobie otwarcie: kto sprawniej przywróci ład i porządek w świecie sztucznie zdezorganizowanym przez człowieka, jak Matka Natura? Świetnie, że zaczynamy korzystać z jej pomocy. Jeśli to zagadnienie nie jest Ci jeszcze znane, koniecznie przeczytaj artykuł do końca.          

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego

Projekt OvuFriend: "Opracowanie nowych w skali światowej rozwiązań w obszarze uczenia maszynowego wspierających w planowaniu rodziny i pokonywaniu problemu niepłodności" współfinansowany przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w ramach programu Inteligentny Rozwój 2014-2020.