Forum Poronienie Tęczowa ciąża i macierzyństwo
Odpowiedz

Tęczowa ciąża i macierzyństwo

Oceń ten wątek:
  • igle Ekspertka
    Postów: 346 58

    Wysłany: 5 lutego 2019, 20:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jestem, jestem. Czuje się dobrze, w piątek wyszłam do domu, ale czeka mnie jeszcze operacja pęcherzyka na koniec lutego i ponowne ecpw w marcu. No i przymusowe dieta pół roku. Także moje starania muszą poczekać. Muszę tylko sobie jakoś ten czas zorganizować, bo wyczerpałam moje wszystkie plany b.
    Oczywiście dziewczyny jestem tu z wami i mocno zaciskam kciuki.
    Mikuśka, bardzo mi przykro z powodu Twojego taty.
    Cały czas pod górkę, już chyba w listopadzie miałyśmy iść razem, i niestety idziemy, tylko nie w tym kierunku co zaplanowaliśmy...

    I&L czerwiec 2017 26tc


    f2w3s65g8mxrrj29.png
  • Ilona04 Autorytet
    Postów: 652 104

    Wysłany: 5 lutego 2019, 21:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Igle najważniejsze żebyś teraz zadbała o swoje zdrowie, bo Jak by nie patrzeć jesteś fundamentem kolejnej ciąży.. Chociaż wiadomo jak człowiek sobie coś zaplanuje a potem te jego plany weryfikuje życie to jest się złym, poirytowanym :( ale jesteśmy z Tobą :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 lutego 2019, 21:15

    Antoś 36tc [*]. Urodzony dla nieba :*
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 5 lutego 2019, 23:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny,
    Mikuśka, trzymam mocno kciuki, żeby tym razem się udało.
    Igle, dobrze, że już jesteś w domu. Teraz tak jak piszesz, jakiś plan, żeby sobie ogarnąć czas i z nową energią i podreperowanym zdrowiem spróbować jeszcze raz. A wiesz już ile od tego ecpw będziesz musiała czekac?
    Pau.Em, ja nawet nie chce sobie wyobrażać przez co musiałaś przechodzić. Mam znajomych, którzy nie mieli tyle szczęścia co Ty i ich pierwsze dziecko ma poważne porażenie mózgowe. Nigdy nie będzie sprawne:( a oni jeszcze się zdecydowali na kolejną dwójkę. Chociaż może tak jak u Ciebie zadecydował los. W każdym razie najważniejsze, że masz już dwa zdrowe maluchy:)
    Ilona, u mnie od kiedy mogę normalnie wychodzić, to czas trochę przyspieszył. Tylko teraz muszę się pilnować, żeby nie przesadzić. Kolejna wizyta w walentynki:)
    Mamo Malwinki, a co u Ciebie? Wszystko w porządku? Bo długo się nie odzywasz.

  • Mikuśka Autorytet
    Postów: 4414 1599

    Wysłany: 6 lutego 2019, 08:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Heloo laseczki
    mi niestety mały sie nigdy nie przysnił najgorsze ze zaciera mi sie wyraz jego twarzyczki chyba juz jej nie pamietam tylko tyle ze miał usteczka mojego męża

    7b0f9c1e19.png
  • Mikuśka Autorytet
    Postów: 4414 1599

    Wysłany: 6 lutego 2019, 08:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Igle no własnie w listopadzie miałysmy mieć juz transfer a tu luty i d.pa blada no ale nic czekamy cierpliwie mam nadzieje ze sie doczekamy

    7b0f9c1e19.png
  • Mikuśka Autorytet
    Postów: 4414 1599

    Wysłany: 6 lutego 2019, 08:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Moj mąz nie umie okazywac takich uczuc on jak sie troche upije to wtedy to tak
    i pamietam jak płakał jak jego kuzyn zadzwonił do niego z nowina ze bede mieli dziecko to wtedy nie wytrzymał i strasznie płakał miał taki żal do losu...

    7b0f9c1e19.png
  • igle Ekspertka
    Postów: 346 58

    Wysłany: 7 lutego 2019, 21:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mikuśka, mój mąż zachowuje się tak samo, od bardzo dawna nie podejmuje tematu dzieci, a jak ja zacznę to mnie zbywa. I też jak się upił to powiedział że on też przeżywa, ale uważa że trzeba żyć dalej. U mnie tak naprawdę to jakby wszyscy zapomnieli, milczą. Tylko jak byłam w szpitalu to bliscy dbali aby się cały czas paliło światełko na grobie, bo wiedzą że jestem codziennie...

    I&L czerwiec 2017 26tc


    f2w3s65g8mxrrj29.png
  • lorinka9191 Autorytet
    Postów: 1632 986

    Wysłany: 8 lutego 2019, 08:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć Dziewczyny!
    Jak tam się czujecie? :)

    Synek 31tc [*] - Urodzony Dla Nieba
  • Ania 33 Autorytet
    Postów: 983 167

    Wysłany: 8 lutego 2019, 09:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Igle ja mam dokładnie tak samo z mężem. On mi też mówi, że trzeba żyć dalej. Że już nic nie możemy zrobić. A gdy powiem mu o kolejnym dziecku itd. to go paraliżuje i mówi, że i tak musimy poczekać przez cc i po tym czasie wrócimy do tematu. Mi się wydaje, że on się boi tylko nie chce mi tego powiedzieć bo jest strasznie skrytą osobą.

    Mama Aniołka Szymonka 33tc ur. 9.08.2018 zm.12.08.2018(*) i ziemskiej Juleczki ur.25.06.2015
  • lorinka9191 Autorytet
    Postów: 1632 986

    Wysłany: 8 lutego 2019, 09:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, jeśli chodzi o mojego męża, to my bardzo często rozmawiamy o synku, o tym co się stało itd. Bardzo lubię te nasze rozmowy. Fakt, że mój mąż jest bardzo "twardym" człowiekiem, ale po tym co się stało tez miał moment załamania w szpitalu, potem chwilowo w domu, mówił, że jest mu ciężko itd, ale powiedział też, że on musi być dla mnie oparciem i nie może sobie pozwolić na to, żeby się kompletnie załamać. Chyba każdy facet przybiera taka trochę "skorupę", żeby nas wspierać. Myślę, że te nasze rozmowy też są w pewnym sensie terapia i dla niego i dla mnie. Co do kolejnej ciąży to też mąż jest bardziej za w tej kwestii niż ja. Mówi, że też się trochę boi, ale musimy być dobrej myśli. Że nie możemy ciągle myśleć, że już zawsze będzie źle. Ja zawsze się śmieje, że on jest takim moim prywatnym psychologiem, bo naprawdę czasem, jak już mam wszystkiego dość to potrafi ze mną porozmawiać w taki sposób, ze gdzieś tam zaczynam dostrzegać jakieś światełko w tunelu.
    Igle, cieszę się, że już jesteś w domu. Najważniejsze teraz żebyś zadbała o siebie. No i właśnie znalezc jakieś zajęcie, żeby ten czas Ci się nie dłużył. Mi bardzo pomaga czytanie książek, czas naprawdę szybko leci i zajmuje się głowę czymś innym niż ciągłym myśleniem o tym wszystkim..

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 lutego 2019, 09:25

    Synek 31tc [*] - Urodzony Dla Nieba
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 8 lutego 2019, 18:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Co do naszych mężów to chyba tak jest, że różnie to przeżywamy. Gdzieś czytałam artykuł, w którym było takie fajne porównanie, że w przypadku takiej tragedii jak nasza, to kobieta jest jak szyba. Pęknie cała i taka już będzie pokiereszowana. Natomiast facet jest jak witraż, ma pęknięty jeden element. I coś w tym jest. Ja wszędzie "zabieram" moja córkę. Jest ze mną w drodze do pracy, jak idziemy do kina, do knajpy. Zawsze o niej pomyślę. A mój mąż potrafi się od tego odseparować. Jak idziemy do kina, to idziemy do kina. On nie myśli o tym czy mielibyśmy szansę wybrać się na ten film, gdyby wszystko potoczylo się inaczej. Za to ma takie momenty, że wraca do tego wszystkiego i wtedy widzę, że bardzo to przeżywa.
    My od początku rozmawialiśmy o naszej córeczce i o tym, że chcemy się postarać o rodzeństwo dla niej. Udało nam się bardzo szybko i tak jak pisałam wcześniej, chyba to trochę przerosło mojego męża. Z resztą mnie też czasem przerasta. Ale to chyba taki już los aniolkowych rodziców.

  • Mama Malwinki Przyjaciółka
    Postów: 274 47

    Wysłany: 9 lutego 2019, 12:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej, dziewczyny. Chwilę mnie nie było. Mój mały ludzik ma się dobrze, codziennie już wyraźnie czuję fizycznie jego obecność. Myślałam, że na tym etapie odetchnę psychicznie, ale teraz jak czuję już ruchy, to ciągle analizuję kiedy czułam je ostatnio, czy to nie za długa przerwa.
    Bardzo się staram, ale nie ukrywam, że ciężko mi zachować dobry nastrój i wyłącznie pozytywne myślenie.
    Prawda jest taka,że od marca nie ma nocy żebym nie rozmyślała o tym co się stało. W ciągu dnia też często nie jest lepiej, leżymy, przytulamy się, rozmawiamy z maleństwem w brzuchu i ciężko nie pomyśleć, że 11 miesięczna dziewczynka powinna teraz tulić się do mojego brzucha, leżeć pomiędzy nami. Po prostu czuję fizycznie jej brak. Niestety, takie przeżycia robią straszne spustoszenia w człowieku.
    Oczywiście staramy się wyobrażać sobie jak to będzie latem, gdzie pojedziemy z maleństwem, jak będziemy szaleć z wózkiem po cmentarzu. Smutne jest to, że człowiek musi sam siebie przekonywać i zapewniać o tym możliwym szczęśliwym rozwiązaniu i jakiejś przyszłości.
    Mam nadzieję, że u Was nastroje są lepsze.

    2018 r. córeczka Malwinka (*) 40 tc
    2019 r. tęczowa córeczka Jagoda
  • Mama Malwinki Przyjaciółka
    Postów: 274 47

    Wysłany: 9 lutego 2019, 12:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czy któraś z Was ma doświadczenia ze specjalną poduszką do spania? W poprzedniej ciąży posiłkowałam się zwykłym jaśkiem, teraz rozważam kupno takiej specjalnej dla kobiet w ciąży, bo brzuch coraz większy powoli się robi. Tyle kształtów, wielkości... Co tu wybrać?

    2018 r. córeczka Malwinka (*) 40 tc
    2019 r. tęczowa córeczka Jagoda
  • Ilona04 Autorytet
    Postów: 652 104

    Wysłany: 9 lutego 2019, 12:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mamo Malwinki moja koleżanka kupiła sobie tą w kształcie "C". Taka długa co starcza i pod głowę i między nogi jak się śpi na boku :) mówiła że rewelacja.. Mamo Malwinki Ty się martwisz jak czujesz ruchy, ja z kolei że jeszcze nie czuje.. W poniedziałek mam wizytę mam nadzieję, że wszystko będzie w porządku.. Mamo Malwinki a Ty kiedy zaczęłaś czuć ruchy?? Brzuszek już widać? U mnie rano jest taki maleńki na dole, ale wieczorem już go widać :) lubię ten wieczorowy stan, nie mogę się do czekać dużego brzucha, tym bardziej że w poprzedniej ciąży miałam mały brzuszek :(

    Antoś 36tc [*]. Urodzony dla nieba :*
  • Ania 33 Autorytet
    Postów: 983 167

    Wysłany: 9 lutego 2019, 12:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mamo Malwinki ja miałam taką poduszkę w kształcie księżyca. W ostatnich tygodniach ciąży z Julka spałam z nią. Wkladałam ją między nogi ;). Polecam. Tak samo jak siedziałam na kanapie to miałam oparcie. Potem możesz wykorzystać ją do karmienia dziecka. Ja swoją oddałam ale gdybym była w ciąży to na pewno ją znowu kupię.

    Mama Aniołka Szymonka 33tc ur. 9.08.2018 zm.12.08.2018(*) i ziemskiej Juleczki ur.25.06.2015
  • Mama Malwinki Przyjaciółka
    Postów: 274 47

    Wysłany: 9 lutego 2019, 13:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzięki dziewczyny za wskazówki odnośnie poduszki, niestety jest tego tyle, że można zwariować i ciężko podjąć decyzję. Na razie będę dalej zgłębiać oferty na allegro.
    Ilona, w chwili jak czuję ruchy to jestem najszczęśliwsza i widzę świat w różowych barwach. Właśnie wieczorem, po kolacji, kiedy jest czas żeby celebrować te ruchy, to są wspaniałe chwile. Niestety w ciągu dnia mam jednak takie momenty paniki. Ruchy już dość wyraźnie zaczęłam czuć w 18 tygodniu, wcześniej niż w pierwszej ciąży. Też pewnie lada moment zaczniesz je czuć, wiele kobiet, z tego co czytałam, w kolejnej ciąży czuje je szybciej. Brzuszek też jest najbardziej widoczny jak leżę. Chociaż w ciągu dnia też już go widać. Chodzę już oczywiście w spodniach ciążowych i strasznie mnie one wnerwiają, bo ogólnie zawsze noszę pasek i lubię jak mi się wszystko stabilnie i dobrze trzyma, a te ciążowe ciągle muszę podciągać, ciągle mi się jakoś zsuwają.
    Też marzę o dużym brzuchu, zauważyłam, że w ciągu dnia nawet trochę wypinam ten swój wciąż nie za duży.
    Koniecznie daj znać w poniedziałek, ja idę dopiero w następny poniedziałek.

    2018 r. córeczka Malwinka (*) 40 tc
    2019 r. tęczowa córeczka Jagoda
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 9 lutego 2019, 14:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mamo Malwinki, ja również miałam taką poduszkę, dużą w kształcie C. Była bardzo fajna właśnie do wkładania między nogi. Oprócz tego brałam ją na każdy wyjazd (zdarzało nam się spać pod namiotami). Właśnie wczoraj, ogarniając mieszkanie, wyciągnęłam ją i ubrałam w poszewkę. Leży teraz na łóżku i czeka, aż będzie bardziej przydatna. Mam do niej ogromny sentyment. U mnie brzucha jeszcze nie ma, chociaż mam wrażenie, że pojawi się zdecydowanie szybciej niż w poprzedniej ciąży. Już teraz czuję wieczorem, że zwykłe spodnie mnie uwierają. A wtedy zaczęłam czuć dyskomfort w połowie 4go miesiąca. I też nie znoszę tych ciążowych gaci, bo zawsze mi zjeżdżały. Jedyne jakie mi pasowały to takie z szerszą gumką na pasie (bez tego typowego ciążowego pasa).
    Co do samopoczucia to u mnie różnie. Ostatnio strasznie boję się prenatalnych i tego, że coś wyjdzie nie tak. Kiedyś wszystko było dla mnie czarno-białe i wydawało mi się, że jak dziecko będzie chore, to podejmę jedyną i słuszną decyzję o zakończeniu ciąży. Teraz nie byłabym chyba w stanie podjąć takiej decyzji. A badania dopiero za 2,5 tygodnia. W międzyczasie jeszcze jedna kontrolna wizyta.
    Na brzuszek ciążowy z jednej strony nie mogę się doczekać, a z drugiej trochę się boję. Na razie jeszcze ciężko mi się mówi o tym, że jestem w ciąży. Z resztą tylko kilka osób wie o tym. Mam wrażenie, że wszyscy dookoła stwierdzą, że skoro tak szybko zaszła w kolejną ciążę, to już wszystko wróciło do normy. A ja mam ochotę krzyczeć, że nadal jest mi cholernie ciężko.

  • Ilona04 Autorytet
    Postów: 652 104

    Wysłany: 9 lutego 2019, 14:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Makakus ja też czasem mam takie wrażenie, że ludzie tak myślą że jest się w ciąży to jakby to co byli już nie jest ważne.. Czasem mam ochotę powiedzieć że to gówno (sorry za wyrażenie) prawda.. Ze nic nie wiedzą, a sami jakieś wnioski wysnuwaja..chociaz nikt do mnie otwarcie nie powiedział tak.. Ale czasem jakoś czuje ze tak ktoś myśli.. Makakus trzymam kciuki za wizytę, musi być dobrze :)

    Antoś 36tc [*]. Urodzony dla nieba :*
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 9 lutego 2019, 17:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzięki Ilona:) Mi nikt otwarcie nic nie powiedział, ale czuję, że część ludzi uważa, że już się pozbieraliśmy. Ostatnio np koleżanka w ciąży pokazywała mi wózki. Było mi conajmniej dziwnie. Albo kolega z pracy rzucił tekstem, że jego życie zmieniło się, jak mu się dzieci urodziły. Ugryzłam się w język, żeby nie powiedzieć, że moje też się zmieniło. Tylko nie jest tak super jak u niego. Wcześniej chyba nie zwracałam uwagi na takie rzeczy, a teraz mam wrażenie, że jestem taką zrzędliwą, małostkową zołzą.

  • Mama Malwinki Przyjaciółka
    Postów: 274 47

    Wysłany: 11 lutego 2019, 11:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej, dziewczyny. Jak samopoczucie?
    Wczoraj na cmentarzu po raz kolejny czekała na nas bardzo przykra niespodzianka. Znowu ktoś okradł grób naszej córeczki, ukradł kwiatki w doniczkach i takiego małego iglaka. Dodatkowo - co nas już naprawdę dobiło - połamał małą jarzębinę rosnącą blisko grobu, nie wiem czy coś z niej jeszcze będzie. Ciężko się na to uodpornić, nie brać do siebie i zachować dystans. Nie wiem czy to celowe działanie czy bezmyślny wandalizm. Nasze dziecko powinno być bezpieczne z nami, a wychodzi na to, że nawet tam ma zakłócany spokój, jest okradane, a my nie jesteśmy w stanie temu zapobiec. Bezradność, bezsilność i... I co, taki człowiek okrada grób i zanosi te ukradzione ozdoby na grób bliskiej sobie osoby?

    2018 r. córeczka Malwinka (*) 40 tc
    2019 r. tęczowa córeczka Jagoda
‹‹ 3 4 5 6 7 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Starania o dziecko, niepłodność? - jak powiedzieć o tym innym?

Często bywa tak, że temat kłopotów z zajściem w ciążę jest owiany tajemnicą. Jak powiedzieć rodzinie i przyjaciołom o Waszych trudnych doświadczeniach związanych z przedłużającymi się staraniami o dziecko? Doświadczony psycholog, który na co dzień pracuje z parami zmagającymi się z niepłodnością - Justyna Kuczmierowska - proponuje napisanie listu. Sprawdź, co powinno znaleźć się w liście do bliskich osób. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Ciąża po 40 - jak zwiększyć szanse na zajście w ciążę

Czy starania o ciążę po 40 roku życia różnią się? Na co zwrócić uwagę i jak zwiększyć swoje szanse? Przeczytaj 5 sprawdzonych sposobów na zwiększenie szans na zajście w ciążę po 40 roku życia. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Endometrioza – zagadkowa choroba powodująca niepłodność

Jeżeli dokuczają Ci silne bóle brzucha przed oraz w trakcie miesiączki, odczuwasz ból przy współżyciu, nie możesz zajść w ciążę - objawy te mogą wskazywać na endometriozę, tajemniczą chorobę, która może powodować niepłodność. Ale nie mając powyższych objawów, mając regularne, niebolesne miesiączki może okazać się, że ta sama choroba powoduje u ciebie problemy z płodnością. Dlaczego?

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego

Projekt OvuFriend: "Opracowanie nowych w skali światowej rozwiązań w obszarze uczenia maszynowego wspierających w planowaniu rodziny i pokonywaniu problemu niepłodności" współfinansowany przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w ramach programu Inteligentny Rozwój 2014-2020.