W oczekiwaniu na starania - lato/jesień 2015
-
WIADOMOŚĆ
-
nick nieaktualny
-
marzusiax wrote:Ten kacperek zmarl im wtedy . Ale taka kruszynka nie wiem kiedy te n program leci. To jest jakis odcinkowy? Ja czekam na poniedzialek o 22 na tlc leci o niezwyklych ciazach.
Dobrze, że nie obejrzałam do końca, bo już zupełnie rozsypałabym się na kawałki Ja nie wiem czy jest to odcinkowy program, natrafiłam na niego przypadkiem. Jak byłam w ciąży oglądałam dużo programów o tej tematyce, ale teraz nie daję rady. -
Ja unikam takich programów, bo płaczę na nich. Ale ostatnio obejrzałam film "Retur to zero", cała zapłakana byłam, ale twardo oglądałam. Jak macie w sobie siłę polecam. Opowiada on o tym, co nas spotkało i jest na faktach Natomiast z moim zdrowiem jak na razie jest ok. Łykam witaminy codziennie i dodatkowo Vit.D. i jak na razie nic mnie nie bierze. Marzusiax wracaj szybko do zdrówka.
-
Cześć dziewczyny. Dołączam do starających się latem, może jesienią..
Straciłam dzidzię w 10 tc. 12 marca dowiedziałam się że serduszko nie bije. 16 trafiłam do szpitala gdzie miałam wywołane poronienie. Byłam tam 3 dni i udało się bez zabiegu.
Lekarze skierowali nas na badania, które chcemy zrobić jak tylko hormony się unormują (cały czas jeszcze testy pozytywne wychodzą)
Chcemy zacząć starać się od czerwca ale to zależy o tego jak wyjdą badania.
A Wy jakie badania miałyście robione?
* Starania od stycznia 2014 * 5 Anioków w niebie
*Listopad 2018 - laparoskopia - udrożnione oba jajowody
*PAI-1 G4 homo,On: OligoAsthenoTeratozoospermia, Mofrologia 0%, Fragmentacja 48,15%, ROS 3,26 -
nick nieaktualny
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualny
-
Witajcie, dołączam również do Was. Narinka jestem tak jak TY z Poznania, chociaż jakaś bratnia dusza, szkoda tylko, że z takiego względu. Również jestem po poronieniu a co za tym idzie po łyżeczkowaniu w marcu tego roku. Moja historia jest dość długa bo rok temu straciłam swoją ciąże w 8 tc nie było akcji serca i pęcherzyk się zapadał, nie miałam dobrego lekarza, a powiem szczerze najważniejszy jest lekarz. Wydawało mi się, że znalazłam dobrą lekarkę, która mi robiła za pierwszym razem łyżeczkowanie, ale raczej to była pomyłka również. On i ona ginekolodzy, ale jak ktoś mi nie chce zrobić żanych badań tylko słowa typu 2,3 cykle poczekać i do roboty, a i że można się modlić to ręce mi opadły. Poszukałam niby nowego zobaczymy jak się sprawdzi. Niby ma świetne opinie, ale i tak miałam czekać do 1 @. Cieszę się bo przyszła. Jeden miesiąc do przodu. Też czekam na kariotypy, ale powiedzcie same mimo, że coś wyjdzie nie tak to czy nie mając dzieci i tak nie będziemy się starać... Po @ idę do gina zobaczę co mi powie, jak endo i jak moje badania bo niby mam się udać także na inne. Będę tu zaglądać....
-
Kikaaa wrote:Witajcie, dołączam również do Was. Narinka jestem tak jak TY z Poznania, chociaż jakaś bratnia dusza, szkoda tylko, że z takiego względu. Również jestem po poronieniu a co za tym idzie po łyżeczkowaniu w marcu tego roku. Moja historia jest dość długa bo rok temu straciłam swoją ciąże w 8 tc nie było akcji serca i pęcherzyk się zapadał, nie miałam dobrego lekarza, a powiem szczerze najważniejszy jest lekarz. Wydawało mi się, że znalazłam dobrą lekarkę, która mi robiła za pierwszym razem łyżeczkowanie, ale raczej to była pomyłka również. On i ona ginekolodzy, ale jak ktoś mi nie chce zrobić żanych badań tylko słowa typu 2,3 cykle poczekać i do roboty, a i że można się modlić to ręce mi opadły. Poszukałam niby nowego zobaczymy jak się sprawdzi. Niby ma świetne opinie, ale i tak miałam czekać do 1 @. Cieszę się bo przyszła. Jeden miesiąc do przodu. Też czekam na kariotypy, ale powiedzcie same mimo, że coś wyjdzie nie tak to czy nie mając dzieci i tak nie będziemy się starać... Po @ idę do gina zobaczę co mi powie, jak endo i jak moje badania bo niby mam się udać także na inne. Będę tu zaglądać....
Witaj Kochana, bardzo mi przykro, że i Ciebie spotkało to, co nas. Wysłałam Ci zaproszenie do znajomych, możemy na priv się wymienić opiniami o lekarzach poznańskich.Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 kwietnia 2015, 09:30
Kikaaa lubi tę wiadomość
-
Dziewczyny jak Wy wytrzymujecie to czekanie, wydaje mi sie że to cała wieczność..
* Starania od stycznia 2014 * 5 Anioków w niebie
*Listopad 2018 - laparoskopia - udrożnione oba jajowody
*PAI-1 G4 homo,On: OligoAsthenoTeratozoospermia, Mofrologia 0%, Fragmentacja 48,15%, ROS 3,26 -
Ja właśnie czekam na pierwszą @ po poronieni, dziś 29 dc.. ale beta jeszcze pozytywna więc myślę że poczekam dłużej
* Starania od stycznia 2014 * 5 Anioków w niebie
*Listopad 2018 - laparoskopia - udrożnione oba jajowody
*PAI-1 G4 homo,On: OligoAsthenoTeratozoospermia, Mofrologia 0%, Fragmentacja 48,15%, ROS 3,26 -
Bunia właśnie dostrzeglam, że mamy te same nieprzyjemne daty najważniejsze żeby bhcg Ci spadło to oznacza, że wszystko pięknie wyszło. Ja teraz czekałam 30 dni jestem po. Zaczynam 2 cykl. Nie myśl o tym i tak tego nie przyspieszyły.
-
cześć!
Chciałabym dołączyć!
Ja teoretycznie mogłabym się zacząć starać w najbliższy weekend, bardzo się cieszyliśmy z mężem że skończy się przerwa po poronieniu w styczniu (8tc - serduszko przestało bić)...a tu nic z tego Często na różnych forach po poronieniu widzę rozmowy o tym czy robić jakieś badania czy nie, moja odpowiedź brzmi - zdecydowanie robić! Zrobiłam wszystkie jakie tylko udało mi się dowiedzieć, że powinnam. Wyszła mi niedoczynność tarczycy. Na szczęście udało mi się dostać do dobrego endokrynologa, oczywiście prywatnie, do państwowego jestem za 5 miesięcy. Pierwsza dawka leku okazała się za mała, dlatego muszę przedłużyć oczekiwanie na starania.
Najgorszy był pierwszy miesiąc, oczekiwanie na pierwszą @...
Teraz kolejne 4 tyg. i badania kontrolne, kolejne ćwiczenie z cierpliwości.
pozdrawiam -
ważne to przed staraniami się wyleczyć ,to później ciąża będzie nieco spokojniejsza... ja tez zmagam sie z niedoczynnością tarczycy wykryta na początku ciąży, którą niestety straciłam
missbum lubi tę wiadomość