Zaczynamy znowu starania
-
WIADOMOŚĆ
-
Jagna akurat biegunka na tle nerwowym
Właśnie nowa pacjentka przyszła.. Godzinę ciotka z nią siedziała i o pierdolach gadała... Nie raczyła zamknąć drzwi do sali, będę ja musiała wstać je zamknąć. Ciotka zdążyła juz zadzwonić że ona juz pojechała to śpij teraz.
A moja córa matki nie oszczędza i spać też nie dajecóreczka 23.08.2015 [*] 6 tc
Gabrysia ur.27.06.2016
Hipotrofia, bezwodzie -
dziewczyny od kilku dni zastanawia mnie jedna mysl :
otóz kiedy pacjentka jest przygotowywana do zabiegu in vitro(nie koniecznie kazda)robią takie "badanie"-nie wiem czy tak to nazwac...moze wkleje fragment
Kontrolowany uraz endometrium - (ang. Endomertial scratching) to celowo wykonane uszkodzenie błony śluzowej macicy, w celu zwiększenia jej receptywności (ułatwienia zagnieżdżenia się zarodka). Scratchingu można dokonać na kilka sposobów. Najczęściej używa się jednorazowej, sterylnej sondy tzw. pipelli, pod kontrolą USG. Zabieg jest mało inwazyjny i praktycznie nieodczuwalny przez pacjentkę. Procedura może być wykonana również histeroskopowo- pod kontrolą wzroku w dnie macicy w błonie śluzowej wykonuje się małe "okienko" za pomocą specjalnych kleszczyków.
Zabieg ma co najmniej kilka zalet. Badania wykazują, iż scratching dwukrotnie zwiększa odsetek ciąż zakończonych powodzeniem u kobiet cierpiących na nawracające niepowodzenia implantacji. Również dwukrotnie zwiększyła się liczba implantacji u pacjentek, u których wykonano zabieg histeroskopii. Metaanaliza badań nad wpływem zabiegu histeroskopii na wyniki IVF dowiodły, iż zabiegi biopsji endometrium wykonane w fazie lutealnej cyklu poprzedzającego transfer zarodka były skuteczniejsze, szczególnie u kobiet posiadających dużą rezerwę jajnikową i u których występowały liczne niepowodzenia implantacji.
Skuteczność LEI - kontrolowanego urazu endometrium u pacjentek z nawracającymi niepowodzeniami implantacji. Kontrolowane uszkodzenie endometrium, wg dostępnych badań daje dwukrotnie większą szanse na uzyskanie prawidłowo rozwijającej się ciąży, która zakończy się powodzeniem. Zagnieżdżenie się zarodka w jamie macicy jest kluczowym momentem dla dalszego rozwoju ciąży i jednocześnie zwieńczeniem programu zapłodnienia pozaustrojowego (In vitro). Dzięki hormonalnej stymulacji w przygotowaniu do zabiegu IVF możemy wpływać na ilość uzyskanych komórek jajowych. Wprowadzając nowe techniki laboratoryjne poprawiamy wyniki prawidłowego wzrostu zarodków. Dzięki udoskonalaniu technik transferu zarodka zwiększamy szanse jego dalszego rozwoju w środowisku jamy macicy. Sukces implantacji wydaje się być jednak zależny nie tylko od jakości transferowanego zarodka, ale również od indywidualnych właściwości błony śluzowej macicy.
tak sobie mysle ze jesli tak niektóre dziewczyny sa zdrowe,badania nic nie wykazują to moze jest cos w tej implantaci,moze mamy problem z endo?Tylko jak to mozna zbadac?Biopsja endometrium?Bo przeciez do zapłodnienia mozliwe ze doszło ale nie było zagniezdzenia..czyli mozliwe ze wina endo...
Dlatego taką kieszonke robią w endo by lepiej było zagniezdzic sie ziarenku,równiez po zabiegu histeroskopii udaje sie szybko zajsc w ciąze,coraz więcej kobiet nie czeka po poronieniu a biorą sie do roboty od razu i zachodzą w ciąze szybciej niz te które czekały 3-6 cykli...takie podraznione endo chyba ma większe zdolnosci do zagniezdzenia sie w nim fasolki..
Co myslicie o tym??Antoś IVF,Julisia natural
-
Bomblica wrote:Jagna akurat biegunka na tle nerwowym
Właśnie nowa pacjentka przyszła.. Godzinę ciotka z nią siedziała i o pierdolach gadała... Nie raczyła zamknąć drzwi do sali, będę ja musiała wstać je zamknąć. Ciotka zdążyła juz zadzwonić że ona juz pojechała to śpij teraz.
A moja córa matki nie oszczędza i spać też nie daje
zaspiewaj jej kołysanke,moze zasnie
Spokojnej nocki.
Robili ci jakies badania?Antoś IVF,Julisia natural
-
Bomblica wrote:Pozdrowionka ze szpitala... Brzuch mi twardniał i miałam wrażenie że nie przestaje, myślę że to wszystko z nerwów .. Wiec zostaje na obserwacje. Nospa i luteina i tyle
Bombelku będzie dobrze, a tym etapie macica trenuje już do porodu . Trzymamy z Cudziątkiem za Was kciukiMama 3 Aniołków- 2.06.14 Zuzia 10tc,12.09.14 Dominiś 10tc, 12.05.15 Kropusia
Synek 54cm, 2800- urodz 36/37tydz -
Martynko niech sobie trenuje ale ciut mniej.. Bo jest twarda kulka cały czas
Mała waży 650g, obwód główki 23cm łobuz nie daje mi spać
Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 marca 2016, 07:34
córeczka 23.08.2015 [*] 6 tc
Gabrysia ur.27.06.2016
Hipotrofia, bezwodzie -
Bombelku, trzymaj się tam, mam nadzieję, że trochę pospałaś jednak.
blondyna5555 wrote:Witam się z Wami w 20 tygodniu
Zaraz kładę się spać jestem strasznie zmęczona a rano wcześnie wstaje a więc dobranoc dziewczyny
I my z Kropkiem też się witamy w 20 tygodniuMartynka30, adora, Jacqueline, blondyna5555 lubią tę wiadomość
-
Bomblica wrote:Martynko niech sobie trenuje ale ciut mniej.. Bo jest twarda kulka cały czas
Mała waży 650g, obwód główki 23cm łobuz nie daje mi spać
Bombelku duża córa mój dzieciaczek też czasami ma taką aktywność cały dzień i noc i też się wybudzam...
A co do macicy, to masz rację... jeszcze się na trenujeMama 3 Aniołków- 2.06.14 Zuzia 10tc,12.09.14 Dominiś 10tc, 12.05.15 Kropusia
Synek 54cm, 2800- urodz 36/37tydz -
Hej Aga u mnie też lipa wszystko robię na siłę, do wszytskiego się zmuszam..przez ten metformax mam masakrę...słabo mi jak siedzę, wiec większość dnia spędzam na leżąco, pobolewają mnie chyba nerki - czuję jakbym miała kamienie w dolnej części pleców, mam jakiś piciowstręt totalny i jadłowstręt - jem bo muszę wziąć leki. U mnie wszystko do duuupy Błąkam się po forum w poszukiwaniu wsparcia i pocieszenia albo patrzę się tempo w ekran monitora.
-
Dzień dobry na półmetku ciąży
Mineło 141 dni i tyle samo dni pozostało.
Skończyłam 20 tygodni i zaczynamy tydzień 21!
Teraz już z górkiJacqueline, M@linka, osa, blondyna5555 lubią tę wiadomość
Synek - 3740g i 61cm szczęścia urodzony 40+1 tc.
Start: 06/2015 -> 2 cykl zakończony 26.08.2015 [*] 6t+6dc. -
Martynko30 i inne dziewczyny... Czy po poronieniach i w kolejnej ciąży mówił mam lekarz cos szczególnego nt trybu życia?oczywiscie ze nie można skakać na bungee, imprezować do rana z alkoholem itd , ale czy szczególnie zabronił wam jakiś aktywności, na ktore bym nie wpadła ze sa zabronione? Ja jeszcze w ciąży nie jestem, ale wiem ze nie mogę latać i jak to określił lekarz: prędzej poezja i muzyka niż snowboard i rower... Pytam bo jestem bardzo aktywna, praca obciążająca psychicznie...
Nasze szczescie juz z nami: kwiecien 2017
-
Aga, M@linka - nie jesteście same w swoich uczuciach, u mnie też katastrofa...
Cały czas jestem smutna, mam depresję i nic mi się nie chce. Nic mnie nie cieszy i nie sprawia mi przyjemności - każde zajęcie to tylko sposób na zabicie czasu. Moje życie obsesyjnie kręci się wokół macierzyństwa. Nie chcę dać się zwariować destrukcyjnym myślom ale nie mogę czasem się od nich opędzić, wciąż się zastanawiam, co zrobiłam takiego, że mnie to spotkało, czemu mnie tak doświadcza życie, czemu nie mogę mieć szczęśliwej radosnej ciąży, czy już zawsze będzie przy mnie strach i beznadzieja.
Mąż mój nie do końca mnie rozumie i już ma powoli dość, uważa że już czas się pozbierać i przestać użalać nad sobą. Pewnie ma rację, ale ja nie potrafię. Teraz czekam na płodne dni i walczymy dalej. I znów czekanie do miesiączki, tempka spada i kolejny miesiąc przepadł... Tak to u mnie teraz...
Niebieska - mnie nic lekarka takiego nie mówiła, pewnie trzeba żyć w miarę normalnie choć może przyda Ci się trochę zwolnić i wyciszyć? Ja też mam stresującą pracę i wziełam sobie urlop na płodne dni W planach oprócz serduszek endokrynolog i joga. Szukam jakiegoś sposobu na wyjście z depresji i radzenie sobie ze stresem. A jak zajdę kiedyś w ciążę to od razu idę na zwolnienie- za dużo do stracenia i nie warto ryzykować. Kiedyś myślałam inaczej ale po tym wszystkim zmieniła mi się perspektywa.
Evita
4 straty
immunologia+ nieprawidłowy kariotyp
-
Niebieskaa wrote:Martynko30 i inne dziewczyny... Czy po poronieniach i w kolejnej ciąży mówił mam lekarz cos szczególnego nt trybu życia?oczywiscie ze nie można skakać na bungee, imprezować do rana z alkoholem itd , ale czy szczególnie zabronił wam jakiś aktywności, na ktore bym nie wpadła ze sa zabronione? Ja jeszcze w ciąży nie jestem, ale wiem ze nie mogę latać i jak to określił lekarz: prędzej poezja i muzyka niż snowboard i rower... Pytam bo jestem bardzo aktywna, praca obciążająca psychicznie...
Ja kiedys czytałam ze nie wskazany jakis rower,skakanie,jazda na nartach..podnosi poziom chyba prolaktyny(mam nadzieje ze nie pomyliłam hormonu),czyli joga i spokój to nsjlepsze fla staraczekAntoś IVF,Julisia natural