Amniopunkcja, Nifty, Harmony - żeby nie zwariować czekając na wynik.
-
WIADOMOŚĆ
-
Wady genetyczne to tylko wierzchołek góry lodowej. Martwimy się o trisomie, a jest przecież tak wiele chorób, upośledzeń, które mogą się ujawnić po urodzeniu (np. autyzm, zaburzenia ruchu, wzroku, słuchu, adhd...). Przy porodzie może dojść do komplikacji, niedotlenienie dziecka w ostatnich tygodniach i porażenia mózgowe gotowe. Naprawdę myśląc o tych wszystkich opcjach, zagrożeniach, ryzykach, można zwariować.
-
Edka85 zgadza sie. Z tym, że każdy zawiesza się na innym problemie. Chociaż po porodzie nie jest lepiej
Cały czas martwię się o swoje dziecko, a bo to zrobiło, a bo tego nie zrobiło, to temperatura, to nie chce jeść, to złe wyniki i tak w kółko. Tak dla pocieszenia
-
Na autyzm też już miałam faze, takze ten
a jeśli chodzi o komplikacje opołoporodowe, tak, nie ma większego dramatu niż wzorowa ciąża i coś się dzieje podczas porodu. Ciągle o tym myślałam. W dodatku mój poród się przedłużał i nie postępował, na szczęście podjęto decyzję o cc.
-
Nie pamiętam, która to z mam tu pisała, że dokopała się do norm przezierności, które dopuszczały normę 10mm jeśli chodzi o fałd karkowy.
Pamiętajcie, że dużo zależy od wieku dziecka. W 18 tc jest duuuużo mniejsze niż w 21. Niektóre dzieci mają po prostu"taką urodę". Chodzi mi o te historie, kiedy niepokoicie się z powodu jednego odchylenia od normy. To najczęściej nic groźnego. A co do lęków. No cóż... każda z nas je ma, ale trzeba z tym walczyć
-
Hej,czytam Was dziewczyny (wariuje, więc chce się podzielić moja hidyoria): 23.04 robiłam usg prenatalne i wszystko wyszło w porządku, tj.
FHR 164 ud/min
CRL 58,6
NT 1,6
DVP 0.73 (trochę niskie Ale lekarz powiedział, że mieści się w normie)
Lokalizacja lozyska: przednia ściana wysoko.
Niestety 24.04 miałam robione badania krwi, gdzie
Wolne B-hcg 15, 1 IU/I = 0.430 MOM
PAPPA 0.944 IU/I = 0.270 MOM
przez to po wyliczeniu wyszlo:
Trisomia 18 wyszła 1:370 (wcześniej 1:4833)
Trisomia 13 wyszła 1:2416 (wcześniej <1:20000)
W sierpniu skończę 30 lat.
O Trisomi 22 nie będę pisać, bo wyszła 1 do kilku tysięcy...
Oczywiście już mnie nastraszono i kazano robić badanie krwi za 2,5 tys zl. Nie tłumacząc w ogóle skąd takie wyniki.
Jedynie lekarz prowadzący powiedział mi, że ważne że usg jest prawidłowe, bo badania z krwi są przeczulone i często pokazują wyniki nadwymiar. Powiedział też że PAPPA może być niskie przez ułożenie łożyska. Zaproponował szczegolowe usg w 20 tygodniu ciąży bez testu z krwi... zgodziłam się.
Dziewczyny co o tym sądzić?
Bardzo dziękuję za odpowiedzi.
Mąż już ma mnie dosyć i uważa, że dalsze badania są zbędne. -
Nwet po zwiększeniu ryzyka przez PAPPA Twoje wyniki są bardzo dobre i z pewnością nie musisz wykonywać żadnych dodatkowych badań - zwłaszcza, że USG wyszło bez zastrzeżeń. USG dotyczy bezpośrednio Twojego dziecka, a PAPP-A to tzw statystyka ogólna, która nijak ma się do tego jednego, konktetnego dziecka w Twoim brzuchu. To tak jakby ktoś Ci powiedział, że jeśli urodzisz 370 dzieci to jedno będzie chore (PAPP-A), a jednocześnie usłyszałabyś, że to dziecko, które masz w sobie nie ma widocznych wad, które pozwalałyby zawkwalifikować je jako chore (USG).
Nie wiem czy Twój lekarz to panikarz czy chce Cię naciągnąć na drogie testy genetyczne, ale znając ten wątek od podszewki niemalże, to jestem zdziwiona, że takie badania zleca się kobietom z dobrymi wynikami USG
Oczywiście zrobisz jak uważasz, ale naprawdę u Ciebie sprawa nie wygląda źle.Asiaf lubi tę wiadomość
-
Bardzo dziękuję za odpowiedz.
Niestety chodzę do lekarza prywatnie..mieliśmy problem z zajściem w ciążę, dopiero po stymulacji się udało - zastrzyki w brzuch. Bardzo się cieszyliśmy, że w końcu ukazały nam się dwie kreski
Niestety mam wrażenie, że lekarze (zwłaszcza ci prywatni) chcą na stresie i nerwach kobiet zarobić pieniądze stąd tak nagabuja na te wszystkie PŁATNE badania. A amniopunkcja to dla nich jak wizyta u dentysty - przepraszam, że tak pisze ale mam takie wrażenie.
To jest moja pierwsza ciąża, jakbym wiedziała że tak to wszystko wygląda to w życiu nie zdecydowalabym się na test z krwi. Pamiętam jak robiono mi usg - lekarz mówił, że wszystko rozwija się prawidłowo nawet mały okazał się o tydzień starszy. Po wszystkim lekarz powiedział, żebym zrobiła badania krwi tak dla dodatkowej pewnosci. I właśnie biochemia wszystko popsuła, nawet lekarz się zdziwił że tak niskie MOM wyszło.
Nastepnie lekarz prowadzący od razu powiedział "test z krwi za 2.500 lub amniopunkcja". Zaczęła płakać a mąż krzyczeć na lekarza. Dodam że usg robiliśmy u innego lekarza z polecenia, ma na znany lekarz ponad 100 opinii i 5 gwiazdek oraz certyfikat do wykonywania badań prenatalnych.
Najgorsze jest to, że tak się cieszyłam a teraz tak bardzo się boję że nie umiem się nawet tym chwalić -
Pelna_obaw_88
Twoja decyzja czy chcesz zrobić badania czy denerwować się do końca ciąży. Osoby z Twoim ryzykiem robią badania nieinwazyjne z krwi typu Nifty, Harmony często aby mieć już spokój z nerwami do końca ciąży
Ja czekam obecnie na wyniki amnio chociaż USG wyszło u mnie rewelacja
Niektórzy nie robią żadnych dodatkowych badan, tylko USG i wierzą że dziecko będzie zdrowe
Jak trochę poczytasz to zobaczysz że złe wyniki testu pappa zazwyczaj się nie sprawdzają
Nie sądzę aby lekarz chciał Cię naciągnąć, raczej chce Ci zagwarantować zdrowego dzidziusia, żebyś nie miala do niego pretensji że było dobre USG a nie daj Boże dzidzius urodziłby się chory
Badania są drogie ale Ty jestescwvrej grupie celowanej na badania nieinwazyjne biorąc pod uwagę Twoje średnie ryzyko
Wiadomość wyedytowana przez autora: 3 czerwca 2018, 13:47
Av lubi tę wiadomość
-
Z tego co się orientuję to przy trisomii 13 lub 18 na usg widać zawsze jakieś wady towarzyszące a twoje usg jest w porządku. Gdyby to było ryzyko dla ZD to bym się nie wahała i zrobiła badanie nipt. Myślę tak jak twój lekarz prowadzący - poczekać do usg połówkowego.
Pełna_obaw_88 lubi tę wiadomość
-
Mam wynik NIFTY - prawidłowy
Dla przypomnienia:
u jednego bliźniaka hypoplastyczna kość nosowa, przezierność 2,3 (przy CRL 63)
krew super
ryzyko T21 dla niego 1:151
Czyli u mnie kość nosowa tylko nastraszyłaAsiaf, MiaMamma, Marsylia, Stereo lubią tę wiadomość
staramy się już ponad 2 lata- udało się!!
aktualnie 2 cykl z CLO (pierwszy bez owu) - szczęśliwy podwójnie
Maj 2017 - 13tc (8tc) poronienie zatrzymane -
Hej dziewczyny, 2 miesiące temu pisałam o moich wątpliwościach co do wyników badania I trymestru. Miałam NT=2mm, kiepskie wyniki biochemii (wolne b-hcg 2,556 Mom, Pappa 0,456 MoM). Usg wyszło bardzo dobrze i na koniec ryzyko ZD 1:2827. Miałam wątpliwości czy ryzyko zostało wyliczone dobrze, bo lekarz wziął pod uwagę wszystkie parametry usg (więcej niż lekarze liczą standardowo do wyliczania ryzyka). Rozważałam Nifty, ale ostatecznie, po kolejnej konsulacji z ginem zrezygnowałam, bo powiedział że wszystko jest w normie.
Tydzień temu poszłam na USG połówkowe do (podobno) dobrego specjalisty. A poszłam do niego żeby się uspokoić i miec porównanie z moim lekarzem. USG wyszło bardzo dobrze. Po nim poczułam że mogę w końcu cieszyć się ciążą i uspokoiłam się.
Dziś mam 22w0d i ze spokojem poszłam na usg połówkowe do mojego lekarza prowadzącego i niestety wyszłam z płaczem. Fałd karkowy 6,15 mm co jest wskazaniem do echo serca (idę za 2 dni), do tego główka (BPD) odpowiada 20w 3d, czyli jest mniejsza w stosunku do reszty ciałka, ale jeszcze w normie - co dziwne tydzień temu przy pomiarze przez innego lekarza była na 21w1d.
Na wszystkie moje pytania dotyczące porodu doktor kwitował, że jeszcze mam czas wybrać szpital, że jeszcze mam czas iśc do specjalistów, którzy ocenią czy będzie potrzebne cc. Odebrałam to, pewnie niepotrzebnie, jako sygnał że nie wiadomo jeszcze co będzie i mam się skupić na tym co tu i teraz. Zapytałam czy mogę na ten moment zrobić jeszcze inne badania (w domyśle Nifty itp), lekarz troszkę się zdenerwował i powiedział że na razie robimy echo serca. Więc widzę z jego strony, że drugi raz nie zaleca mi wykonania testu (dodam, że nawet u niego w gabinecie można pobrać krew na NFTY).
Nie wiem jak ja dojechałam do domu tak mi łzy leciały. Wiem, że wszystko może się skończyć dobrze, ale póki co nie mogę w to uwierzyć, bo odkąd zrobiłam test pappa z krwi, coś złego przeczuwałam i nie potrafiłam się cieszyć ciążą.
Nie wiem czy iść za głosem lekarza i zobaczymy co wyjdzie na echo serca czy po prostu biec na Nifty, żeby się raz i dobrze uspokoić lub nie.. -
Katberry, wiem, że łatwo się mówi, ale nie przejmuj się tak tymi pomiarami. Pamiętam w 1 ciąży miałam mnóstwo USG bo też panikowałam i za każdym razem analizowałam: a to brzuszek za duży a główka za mała, a to nóżki, a to coś tam i tak całą ciążę. I też za każdym razem przeżywałam to wszystko aż strzeliło mi ciśnienie pod koniec już. Właściwie to co lekarz i co sprzęt USG to wyjdzie inny pomiar. Jeśli czujesz, że NIFTY może Cię uspokoić i możesz sobie na nie pozwolić to nie wahaj się i rób