Forum Starając się - ogólne 1985 - Klasyczny rocznik :)
Odpowiedz

1985 - Klasyczny rocznik :)

Oceń ten wątek:
  • Olka_29 Autorytet
    Postów: 691 377

    Wysłany: 12 września 2014, 21:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anastazja85 wrote:
    Nie wiem jeszcze jak masz je usadowione. Mi chciał ten młody doktor zrobić cięcie właściwie w miejscu, które przy głębszych dekoltach widać. Dlatego się nie zgodziłam. Może to głupie, ale mam już jedną bliznę, nad wzgórkiem łonowym po wycięciu mięśniaka macicy. Dokładnie takie nacięcie jak przy cesarskim cięciu tyle, że nieco mniejsze.

    Moja koleżanka (młodsza od nas) miała też guzek w piersi. Jej nacięcie zrobili wokół sutka. Pokazywała mi miesiąc po zabiegu i szczerze wyglądało to "ładnie".

    Na pewno wszystko będzie dobrze :*. Trzymam mocno kciuki.

    Co do cytologi? Jakie dostałaś globulki - może Betadine? Wyleczysz szybko tą bakterię :) a potem będą <3

    Nie dostałam globulek tylko tabletki doustne ja i mąż Metronidazol, leczenie musi odbywać się jednoczenie u nas obojga. Na ten moment jeszcze nie możemy brać tabletek ponieważ istnieje prawdopodobieństwo ciąży.... dostałam skierowanie na bete żeby nie czekać do @. Jak wynik będzie negatywny to szybko tabletki 14.10 wizyta u gina i znowu cytologia po dwóch tygodniach będzie wiadomo czy leczenie się powiodło. A do tego czasu zero zbliżeń.... biedny tej mój mężuś post jak nigdy.....
    Czuję że w ciąży nie jestem ale muszę się upewnić. Wyczytałam że ten pierwotniak powoduje problemy z zajściem w ciąże, atakuje plemniki i spowalnia je że nie mogą dostać się do jajka i jakoś też otaczają jajko że jest problem z zajściem w ciąże. Teraz tak sobie myślę i układa mi się to w całość bo w Grecji byliśmy w czerwcu (ponoć tam to złapaliśmy) i od czerwca się staramy tak na maxa i cały czas nic. A w ciąże mogę zajść bo jak pisałam wcześniej w grudniu byłam w ciąży ale niestety nasza kruszynka odeszła bardzo szybko bo w 8 tyg:((( ahhh i znowu o tym sobie przypomniałam , pozostaje mi wierzyć że taka była wola Boga i nic nie dzieje się bez powodu....

  • Olka_29 Autorytet
    Postów: 691 377

    Wysłany: 12 września 2014, 21:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anastazja85 wrote:
    Jakieś pół godzinki temu wsadziliśmy (ja z moim) rodziców do autobusu i wyjechali na 10 dni. Siedzę ze swoim psem - ja piję winko, jemu podsuwam kości, bo to czas jego posiłku. O ile nasz psi staruszek (ma 11 lat) zostawał dłużej bez taty, gdy ten pracował za granicą przez całe jego życie była przy nim mama.

    Pies niby jest spokojny, ale ciągle w drzwi patrzy i czeka na rodziców. Jestem ciekawa jak noc będzie wyglądała.

    Z pewnością psina będzie tęsknić, ale na pewno Wasze towarzystwo pomoże mu wytrwać do powrotu rodziców. Kocham pasiaki zawsze mieliśmy pas w domku, ale jak ostatnia sunia od nasz odeszła 8 lat temu mama powiedziała koniec, bardzo przeżywała jak sunia odeszła. A ja tak bym chciała mieć pieska ..... tylko niestety mój mężuś nie toleruje zwierząt w domu, wychował się na wsi w typowym gospodarstwie rolnym i u nich zwierzaki mają swoje miejsce ale nie w domu:(

  • Olka_29 Autorytet
    Postów: 691 377

    Wysłany: 12 września 2014, 21:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nieukowa wrote:
    Hej dziewczyny, u mnie bez zmian, niestety sierpien nie byl tym szczesliwym...

    Anastazja, Agniesja, podobno wiekszosc komorek jajowych ktore produkujemy jest zapladniana prze plemniki, ale ponad polowa jest defektywna i nawet sie nie dzielil i to jest podobno nomalne, dlatego czesto czeka sie kilka mc na te komorke, ktora jest ok i cdlatego malo kobiet zachodzi od razu w ciaze... gdyby nie to, to wiekszosc dzieci rodzilaby sie uszkodzona... takie jest zycie.
    sek w tym, ze sa kobiety co maja duzo tych dobrych komorek i sa sa takie, u ktorych wiekszosc nie dzisla i ja sie chyba do tych drugich zaliczam... 6 cykl po poronieniu, 16 cykl staran a ja mam coraz wieksza znieczulice i coraz bardziej mi nijak. Chyba za kilka miesiecy oleje temat macierzynstwa bo zbyt mnie wykancza psychicznie...
    Co do blixzn, to js bym racxzej si nie wahala usunac zmiane w piersi, nawet jakby miala byc brzydka blizna. Na szczescie chociaz ten problem zostal mi oszczedzony.
    Oststnio borykam sie z infekcja gardla, ktora trwa przezzlo 3 tyg. Chyba skonsultuje sie z drugim lekarzem, bo antybiotyk w ogole nie podzialal i kaszle jak gruzlik... ot i kolejny miesiac staran pojdzie sie pie.... bo jak zmienie antybiotyk to bede musiala wstrzymac znowu starania.
    Ech co za zycie.

    Pewnie że się nie zawaham jak będzie trzeba usunąć to niech tną i zabierają te włókniaki, ale jak da się zrobić bez większych blizn to narzekać nie będę:) Ja również miałam często infekcje gardła plus anginę w zeszłym roku usunęłam migdałki i jak ręką odjął:) a antybiotyki tak jak piszesz sytuacji nam staraczką nie ułatwiają, oby szybko Ci przeszło. Dużo zdrówka dla Ciebie i samych jajeczek z dobrymi komórkami !!!!!!:)

  • agniesja Autorytet
    Postów: 2814 1011

    Wysłany: 13 września 2014, 08:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Olka_29 wrote:
    Z pewnością psina będzie tęsknić, ale na pewno Wasze towarzystwo pomoże mu wytrwać do powrotu rodziców. Kocham pasiaki zawsze mieliśmy pas w domku, ale jak ostatnia sunia od nasz odeszła 8 lat temu mama powiedziała koniec, bardzo przeżywała jak sunia odeszła. A ja tak bym chciała mieć pieska ..... tylko niestety mój mężuś nie toleruje zwierząt w domu, wychował się na wsi w typowym gospodarstwie rolnym i u nich zwierzaki mają swoje miejsce ale nie w domu:(

    Współczuję Ci, ja też bardzo kocham psiaki :) Teraz mam biszkoptowego labradora i nie wyobrażam sobie życia bez niego. Ma 8 lat, więc jeszcze drugie tyle przed nim (mam nadzieję). Ostatnio udało mi się go trochę odchudzić (po kastracji zjada co popadnie), więc jest dzięki temu zdrowszy :) Miałam Rockiego zanim poznałam się z moim M., więc powiedziałam mu, że jak chce być ze mną, musi pokochać mojego psa i tak też zrobił :) Oboje zastanawiamy się, ja pies zareagowałby na malutkie bobo. Wprawdzie wychowany został z moją siostrzenicą, ale mógł już zapomnieć, że kiedyś była taka maleńka :)
    zomercoctail.gif

    w57v3e3k8e2cqbjo.png
    qb3ck6nllq2i9no0.png
  • Anastazja85 Autorytet
    Postów: 1379 610

    Wysłany: 13 września 2014, 08:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ostatnio na Facebooku znajoma dodała film pokazujące psy i niemowlęcia lub malutkie dzieci. Śmiałam się w niebo głosy, gdy śliczna dziewczynka ciągnęła za jęzor wielkiego doga :).

    Labradory są piękne :D My mamy małego sierściucha. Jak się później okazało, gdy go zabraliśmy od mojego kolegi, ojcem był jamnik. I nasz pies też ma humorki. Jak się obrazi to koniec.

    agniesja lubi tę wiadomość

    relg20mm3fi45p46.png

    05.11.2015 Mój mały chłopczyk ❤

    15.07.2014 DWA ANIOŁKI [*] [*] - 11 tc.
    29.10.2014 biochemiczna
    31.12.2014 pusty pęcherzyk

    Jeśli masz zamiar w coś wątpić, to zacznij wątpić w swoje ograniczenia
  • Olka_29 Autorytet
    Postów: 691 377

    Wysłany: 13 września 2014, 09:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    agniesja wrote:
    Współczuję Ci, ja też bardzo kocham psiaki :) Teraz mam biszkoptowego labradora i nie wyobrażam sobie życia bez niego. Ma 8 lat, więc jeszcze drugie tyle przed nim (mam nadzieję). Ostatnio udało mi się go trochę odchudzić (po kastracji zjada co popadnie), więc jest dzięki temu zdrowszy :) Miałam Rockiego zanim poznałam się z moim M., więc powiedziałam mu, że jak chce być ze mną, musi pokochać mojego psa i tak też zrobił :) Oboje zastanawiamy się, ja pies zareagowałby na malutkie bobo. Wprawdzie wychowany został z moją siostrzenicą, ale mógł już zapomnieć, że kiedyś była taka maleńka :)
    zomercoctail.gif

    Labradory są bardzo łagodne i chyba jedne z naklepszych psiaków dla dzieciaczków, myślę że Wasz piesek pokocha dzidziusia tak mocno jak Wy. Wczoraj czytałam o adopcji psów w Poznaniu i jest 3 letnia sunia właśnie labrador biszkoptowy i jak zobaczyłam jej oczy to się zakochałam dzisiaj podejmę próbę rozmowy z meżusiem chyba nawet będę płakać :-D

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 13 września 2014, 17:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny, dzisiaj dowiedziałam się, że w mojej rodzinie pojawi się kolejny dzidziuś, moja kuzynka jest w ciąży. Gratuluję jej serdecznie ale ból ściska serce, że znowu ktoś inny a nie ja. Normalnie mam ochotę zapaść się pod ziemię, nie wychodzić z domu, nie spotykać się z rodziną czy znajomymi bo wszędzie jest temat dzieci.
    Dziś jest piękna pogoda więc sąsiedzi urządzają grilowanie, oczywiście są tam młode mamy z dziećmi. Siedzę sama w domu i płakać mi się chce a na dodatek mąż w pracy

    Jeju nie daję rady, Panie Boże dlaczego akurat mnie wystawiłeś na taką próbę, nie jestem w stanie tego dźwigać

  • agniesja Autorytet
    Postów: 2814 1011

    Wysłany: 13 września 2014, 22:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anastazja85 wrote:
    Ostatnio na Facebooku znajoma dodała film pokazujące psy i niemowlęcia lub malutkie dzieci. Śmiałam się w niebo głosy, gdy śliczna dziewczynka ciągnęła za jęzor wielkiego doga :).

    Ach... ja też uwielbiam te filmiki :) Ostatnio miałam fazę i obejrzałam chyba wszystkie, które były na Youtubie :D Mój na szczęście nie umie długo się na nas gniewać, zupełnie tak jak my na niego :)
    To zdjęcie Rocky'ego: https://drive.google.com/file/d/0BzuIKsgjJkuXX1l2NjBMdkhrczA/edit?usp=sharing

    Ola, Kochana, 3mam baaaaardzo mocno kciuki, żeby udało Ci się namówić męża! Zrób wszystko, co tylko będzie konieczne :) Musi się zgodzić :)

    Dylankowa, dobrze Cię rozumiem. Mi też bardzo przykro się robi, jak któraś z mojego otoczenia zachodzi w ciążę a w szczególności z rodziny. Wiem co czujesz Kochana, przechodziłam przez to samo, kiedy dowiedziałam się o ciąży mojej młodszej siostry ciotecznej. Było mi ciężko, nawet bardzo, ale później oswoiłam się z tą myślą. Uwierz mi, niedługo poczujesz się duuużo lepiej :* Trzymaj się cieplutko i pamiętaj, że słoneczko baaardzo pomaga przy staraniach i korzystaj z niego póki jest :) Buziaki!!

    Anastazja85 lubi tę wiadomość

    w57v3e3k8e2cqbjo.png
    qb3ck6nllq2i9no0.png
  • Olka_29 Autorytet
    Postów: 691 377

    Wysłany: 13 września 2014, 22:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agniesja kochana jest postęp w sprawie suni pojedziemy w przyszłym tygodniu ją odwiedzimy mam nadzieje że chwyci za serce mojego:-)

  • agniesja Autorytet
    Postów: 2814 1011

    Wysłany: 13 września 2014, 23:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jak super! Strasznie się cieszę i nadal będę trzymać kciuki, żeby Twój mąż zakochał się w jej oczach :)
    PS. Myślałaś już nad imieniem? :)

    w57v3e3k8e2cqbjo.png
    qb3ck6nllq2i9no0.png
  • Olka_29 Autorytet
    Postów: 691 377

    Wysłany: 13 września 2014, 23:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ona ma imię i jak się zgodzi mój na adopcję to jej zostawię to co ma Dafi:-)

  • Matleena Autorytet
    Postów: 5466 5390

    Wysłany: 14 września 2014, 00:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 lipca 2016, 13:23

    tt1ce913.aspx?&fake.png

    mpf_6a30716f026cf4d4d8712df59b64ed2b.png

    24-12-2015 62cm 4640g sn
  • agniesja Autorytet
    Postów: 2814 1011

    Wysłany: 14 września 2014, 09:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Matleena, moja krawcowa mówiła, że suknię najlepiej wystawiać na sprzedaż właśnie na jesień, więc nie wszystko jest stracone :)

    Dafi... ładne imię, pasuje do labradorki :)

    w57v3e3k8e2cqbjo.png
    qb3ck6nllq2i9no0.png
  • Anastazja85 Autorytet
    Postów: 1379 610

    Wysłany: 14 września 2014, 16:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kochany ten Twój psiak :)

    Ja dziś miałam męczący dzień. Msza za dziadka, pomoc w gotowaniu obiadu dla wszystkich (u babci) i wizyta na grobie dziadka. Dotarłam do domu przed chwilką. Zrobiłam długi spacer ze swoim psem i nareszcie chwila relaksu :)

    Miłej niedzieli dziewczyny ;)

    agniesja lubi tę wiadomość

    relg20mm3fi45p46.png

    05.11.2015 Mój mały chłopczyk ❤

    15.07.2014 DWA ANIOŁKI [*] [*] - 11 tc.
    29.10.2014 biochemiczna
    31.12.2014 pusty pęcherzyk

    Jeśli masz zamiar w coś wątpić, to zacznij wątpić w swoje ograniczenia
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 14 września 2014, 20:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agniesja dzięki za wsparcie, już mi lepiej.

    A co do dyskusji też marzy mi się jakiś psiak ale na razie mieszkamy u rodziców w domu. Jak będziemy na swoim (w planach budowa domu) to na pewno pojawi się obrońca domu.

    Dziewczyny miłego wieczoru i trzymamy kciuki za naszych siatkarzy(chociaż mówią, że awans z grupy już mamy), oglądacie mistrzostwa świata?

    agniesja lubi tę wiadomość

  • Olka_29 Autorytet
    Postów: 691 377

    Wysłany: 14 września 2014, 20:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak ja oglądam, wczoraj myślałam że mi serce stanie,ale dali radę :-) uwielbiam siatkówkę sama 8 lat grałam i sentyment pozostał :-D

    dylankowa lubi tę wiadomość

  • Olka_29 Autorytet
    Postów: 691 377

    Wysłany: 14 września 2014, 22:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dali rade:-):-):-)

  • Iwka Autorytet
    Postów: 2702 3400

    Wysłany: 15 września 2014, 12:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nadrobiłam :) oj dużo się dzieje...Kochane życzę Wam aby każdej z nas zaświeciło słońce abyśmy były szczęśliwymi mamusiami ze zdrowymi bobasami. Przyjdzie ten dzień! Zobaczycie!!! A tym czasem udanego poniedziałku http://emoticoner.com/files/emoticons/smileys/wet-kiss-smiley.gif

    agniesja, Rzenka lubią tę wiadomość

    f2w3dqk36k0lr0xc.png
    17.07.2011[*] Zosia
    Synuś <3 11 dpt - 622 bhcg; 14 dpt - 1292 bhcg
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 15 września 2014, 13:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Olka_29 grałaś 8 lat? Pozazdrościć ja jak najbardziej lubiłam grać w siatkę czy w piłkę ręczną ale ograniczało się to tylko do zajęć w-f, czasami zdarza się nam z rodziną pograć w siatkę (zrobiliśmy ku temu na działce boisko, prowizorka taka ale zawsze to coś). A wczorajszy mecz i ten przed ostatni, normalnie horror był. Ciekawe jak chłopakom teraz pójdzie, trafiliśmy na ciężkich przeciwników

    Miłego dnia dziewczyny

    Iwka lubi tę wiadomość

  • agniesja Autorytet
    Postów: 2814 1011

    Wysłany: 15 września 2014, 15:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Iwka, zapraszamy częściej, wtedy nie będziesz musiała nadrabiać :)

    Dylankowa, cieszę się, że już Ci lepiej a następnym razem na pewno to Ty w Twojej rodzinie pochwalisz się ciążą :)
    Jeżeli chodzi o dom, to ja z moim M. także planujemy w najbliżej przyszłości przeprowadzić się z bloku do własnego domku, będę mogła mieć wtedy więcej niż jednego psiaka :) Tyle, że my chyba raczej kupimy działkę już z domkiem, żeby nie czekać, aż się wybuduje :P

    Iwka, dylankowa lubią tę wiadomość

    w57v3e3k8e2cqbjo.png
    qb3ck6nllq2i9no0.png
‹‹ 23 24 25 26 27 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Foliany - niezbędny składnik dla kobiet starających się o dziecko i kobiet w ciąży

Niewątpliwie kwas foliowy jest jednym z najważniejszych składników dla przyszłej Mamy. Dlaczego suplementacja kwasem foliowym, a właściwie jego aktywnymi formami (folianami) jest tak istotna? Jaką rolę odgrywa kwas foliowy? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Naprotechnologia - naturalna metoda podczas starania o dziecko i nie tylko.

Naprotechnologia (Natural Procreatice Technology, w skrócie: NPT lub NaPro) to metoda naturalnego wsparcia prokreacji. Ma wiele zwolenników, jak i całkiem sporo przeciwników, zanim wypowiesz swoją opinię, przeczytaj informacje jakie dla Ciebie zebraliśmy. Przeczytaj, na czym dokładnie polega naprotechnologia, czy jest przeznaczona tylko dla kobiet, czy również wspiera mężczyzn, w jakich przypadkach okazuje się najskuteczniejsza, a w jakich raczej się nie sprawdzi. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Zespół Policystycznych Jajników (PCOS) – dieta dla płodności

Zespół policystycznych jajników (PCOS, Policystyczne Jajniki) to jedno z najczęściej występujących zaburzeń endokrynologicznych u kobiet. Dotyczy 5-10% kobiet w wieku rozrodczym i jest najczęstszą przyczyną zaburzeń owulacji i problemów z zajściem w ciążę. Przeczytaj jakie są objawy PCOS, jak wpływa ono na starania o dziecko oraz w jaki sposób możesz pomóc sobie dietą.   

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego