Forum Starając się - ogólne Ciąża po usunięciu przegrody w macicy
Odpowiedz

Ciąża po usunięciu przegrody w macicy

Oceń ten wątek:
  • kondziomama Autorytet
    Postów: 404 161

    Wysłany: 13 maja 2018, 12:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, czy miałyscie kolejne baloniki jeszcze krwawiąc? Krępująca sprawa. Tym badziej, że pani z rejestracji w tym uczestniczy...

    Kondziomama
  • krymcia Debiutantka
    Postów: 10 2

    Wysłany: 13 maja 2018, 22:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mi akurat trafiało się bez krwawienia ale fakt, obecność pani z recepcji przy baloniku jest dosyć krępujące. Ale jak się lekarza pytałam to nie widział większych przeszkód tylko byle nie najmocniejszych w dniach okresu.

  • Lofewicz Ekspertka
    Postów: 128 77

    Wysłany: 13 maja 2018, 23:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Współczuję Wam, ze musicie to przechodzić. Mnie balony też bolały, ale najbardziej bolała mnie dodatkowa histeroskopia i docięcie kawałka pozostałej przegrody i zrostu wewnątrzszyjkowego, które odbyło się bez znieczulenia w gabinecie docenta. To było nasze ostatnie spotkanie, miałam jeszcze iść raz na histeroskopię ale zabrakło mi już funduszy. Zrobiłam diagnostyczną histeroskopię we wrześniu zeszłego roku na NFZ, po czym w lutym w pierwszym cyklu starań zaszłam w ciażę. Aktualnie jestem w 15 tygodniu, niepowikłana ciąża, wszystko póki co super i jeśli nic się nie pojawi po drodzę mogę rodzić siłami natury.
    Dzięki temu jestem bez żadnych poronień i innych przykrych doświadczeń. Teraz wiem, że to była najlepsza decyzja jaką podjęłam. (całkowita przegroda, nawet bałabym się starać przed zabiegiem.. ryzyko poronienia, martwego urodzenia albo urodzenia skrajnego wcześniaka było zbyt duże).

    Także teraz boli, ale uwierzcie, warto! :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 13 maja 2018, 23:28

    Usunięcie całkowitej przegrody macicy - sierpień 2016
    TSH - 4,2 ---> Letrox 37,5 mg
    1 cs ---> i jest!
    34bwskjo4ecbhor0.png
  • kondziomama Autorytet
    Postów: 404 161

    Wysłany: 14 maja 2018, 07:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lofewicz, ja urodziłam zdrowego syna przy całkowitej przegrodzie (ciąża bez powikłań). 2 lata po porodzie dowiedziałam się o jej istnieniu.

    Kondziomama
  • Lofewicz Ekspertka
    Postów: 128 77

    Wysłany: 14 maja 2018, 17:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie mówię, że to niemożliwe :) Miałaś kupę szczęścia.. Ja bym nie urodziła, bo miałam przegrodę macicy, szyjki, pochwy. Nie miałam dobrego kanału rodnego, którym mogłabym urodzić. :)
    W moim przypadku, kiedy wiedziałam o tym od dziecka, całą ciążę bym spędziła w panice. Ty nie wiedziałaś, na swoje szczęście :D

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 maja 2018, 17:06

    Usunięcie całkowitej przegrody macicy - sierpień 2016
    TSH - 4,2 ---> Letrox 37,5 mg
    1 cs ---> i jest!
    34bwskjo4ecbhor0.png
  • krymcia Debiutantka
    Postów: 10 2

    Wysłany: 14 maja 2018, 19:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lofewicz gratulacje :) Faktycznie leczenie u dr Ludwina jest bardzo kosztowne. Ja miałam częściową przegrodę ale mam nadzieję, że już wszystko zostało wycięte i ponownego zabiegu nie będę miała. Ale że bez znieczulenia Ci docinał kawałek przegrody to jestem wstrząśnięta. A płaciłaś coś więcej przy tym?

  • Lofewicz Ekspertka
    Postów: 128 77

    Wysłany: 14 maja 2018, 20:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No tak było.. To były niby mniejsze narzędzia do histeroskopii niż są na bloku operacyjnym, ale i tak myślałam, że tam zejdę. Tęskniłam wtedy za balonami. :D No ale cóż. Poród pewnie też nie będzie bezbolesny. Płaciłam za to mniej niż za zabieg usunięcia przegrody, chyba coś ok 2 tys. Nie pamiętam, robiłam to rok temu.
    No zabiegi są drogie, ale sprzęt jakim posługuje się w gabinecie dr Ludwin też nie jest tani, nie wspominając już o jego wiedzy i doświadczeniu w tym temacie. :) Wiadomo za co się płaci.

    Warto udać się moim zdaniem chociaż na samą diagnostykę przed zabiegiem w szpitalu, jeśli ktoś nie jest w stanie unieść kosztów.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 maja 2018, 20:18

    Usunięcie całkowitej przegrody macicy - sierpień 2016
    TSH - 4,2 ---> Letrox 37,5 mg
    1 cs ---> i jest!
    34bwskjo4ecbhor0.png
  • Dziwna Autorytet
    Postów: 901 259

    Wysłany: 15 maja 2018, 14:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A ile taka wizyta u ludwina kosztuje

    Wszystko ma swój czas...
  • MelaMela Znajoma
    Postów: 17 5

    Wysłany: 15 maja 2018, 15:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziwna ja na pierwszą wizytę zapisywałam się od razu na badanie SIS Płaciłam za to jakieś 400-500 zł (to był jakoś październik, listopad 2016)
    Od razu mnie zdiagnozował także umawiałam się już na zabieg, innych badań mi nie robił.
    Za zabieg płaciłam 4500 zł (pewnie indywidualna kwestia- u mnie duża przegroda ponad 30 mm)
    Po zabiegu- kontrola po miesiącu plus I balon 500 zł, kolejne 3 balony po 300 zł
    Na końcu kontrolne SIS też jakieś 400 czy 500 zł Chyba nic nie pomieszałam

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 maja 2018, 15:26

    MelaMela
  • Magna Doodle Znajoma
    Postów: 16 0

    Wysłany: 15 maja 2018, 19:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lofewicz wrote:
    No tak było.. To były niby mniejsze narzędzia do histeroskopii niż są na bloku operacyjnym, ale i tak myślałam, że tam zejdę. Tęskniłam wtedy za balonami. :D No ale cóż. Poród pewnie też nie będzie bezbolesny. Płaciłam za to mniej niż za zabieg usunięcia przegrody, chyba coś ok 2 tys. Nie pamiętam, robiłam to rok temu.
    No zabiegi są drogie, ale sprzęt jakim posługuje się w gabinecie dr Ludwin też nie jest tani, nie wspominając już o jego wiedzy i doświadczeniu w tym temacie. :) Wiadomo za co się płaci.

    Warto udać się moim zdaniem chociaż na samą diagnostykę przed zabiegiem w szpitalu, jeśli ktoś nie jest w stanie unieść kosztów.

    Ja też miałam "docinkę" na żywca, koszt ponad 2 tys już z kosztem wizyty. Każdy balon to był koszmar, a 'docinka' o dziwo nie była jeszcze gorsza. Podczas pierwszego balonu prawie odpłynęłam na fotelu. Później już faszerowałam się maksymalnie ibupromem przed wizytą i było trochę lepiej.

    Koszty są wysokie i zupełnie tego nie kwestionuję, ALE żeby nie można było płacić kartą przy takich kwotach??? Kto nosi przy sobie 2.5 tys w gotówce? Ja nie byłam przygotowana na docinkę, bo powtarzał, że jest ok i nie raczej nie będzie poprawek. A jednak... Chciałam to załatwić jak najszybciej w tym samym dniu, bo miałam ograniczenia czasowe. Biegałam po okolicy szukając bankomatu i modląc się, żebym mogła wypłacić taką kwotę (nie pamiętałam jakie miałam ograniczenia wypłat z bankomatu).

  • kondziomama Autorytet
    Postów: 404 161

    Wysłany: 15 maja 2018, 19:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Magna, o udało się zaskoczyć? Na jakim kesteś etapie?

    Kondziomama
  • Magna Doodle Znajoma
    Postów: 16 0

    Wysłany: 15 maja 2018, 19:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lofewicz wrote:
    Ja miałam zabieg 1.5 roku temu. Do tej pory obfite okresy
    U mnie przez rok po zabiegu wciąż była powódź, choć pierwsze pół roku była najgorsze. Żadne gigantyczne podpaski nie dawały rady, po pół godz wszędzie przecieki. W końcu zaczęłam stosować giga-tampony nocne + mega podpaski, i tym sposobem mogłam wymieniać tampony "tylko" co godzinę...

  • Lofewicz Ekspertka
    Postów: 128 77

    Wysłany: 15 maja 2018, 20:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Magna Doodle wrote:
    Ja też miałam "docinkę" na żywca, koszt ponad 2 tys już z kosztem wizyty. Każdy balon to był koszmar, a 'docinka' o dziwo nie była jeszcze gorsza. Podczas pierwszego balonu prawie odpłynęłam na fotelu. Później już faszerowałam się maksymalnie ibupromem przed wizytą i było trochę lepiej.

    Koszty są wysokie i zupełnie tego nie kwestionuję, ALE żeby nie można było płacić kartą przy takich kwotach??? Kto nosi przy sobie 2.5 tys w gotówce? Ja nie byłam przygotowana na docinkę, bo powtarzał, że jest ok i nie raczej nie będzie poprawek. A jednak... Chciałam to załatwić jak najszybciej w tym samym dniu, bo miałam ograniczenia czasowe. Biegałam po okolicy szukając bankomatu i modląc się, żebym mogła wypłacić taką kwotę (nie pamiętałam jakie miałam ograniczenia wypłat z bankomatu).

    A no to akurat prawda.. Ja też byłam wkurzona, bo nie zostałam wcześniej uprzedzona o wszystkich dodatkowych kosztach - nie wiedziałam o balonach, nikt nie powiedział mi też o możliwej docince. Zwłaszcza, że mi zabieg finansowali rodzice, fajnie było tak do nich co chwila dzwonić, że jeszcze tysiąc, jeszcze dwa.. :/

    Usunięcie całkowitej przegrody macicy - sierpień 2016
    TSH - 4,2 ---> Letrox 37,5 mg
    1 cs ---> i jest!
    34bwskjo4ecbhor0.png
  • Dziwna Autorytet
    Postów: 901 259

    Wysłany: 16 maja 2018, 11:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jakbyście wszystkie kartami płacili to musieliby wykazywać wszystkie dochody. Ja osobiście tylko od stomatologa i od immunologa dostałam paragon a tak to nikt tego nie daje

    Wszystko ma swój czas...
  • Kropka 15 Debiutantka
    Postów: 12 0

    Wysłany: 16 maja 2018, 12:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam Was dziewczyny. Jestem tu pierwszy raz. Ja o swojej wadzie macicy wiem już od dawna, tyle że lekarze nie za bardzo wiedzieli co to za wada. Jeden stwierdził macicę dwurożną, inny przegrodę a jeszcze inny że jest macica podwójna. Ogólnie mówili żeby nie operować tylko żeby starać się o dziecko, bo operacja zawsze niesie ze sobą ryzyko powikłań. Powiedzieli że na operację najlepiej zdecydować się w razie poronienia. W ciąże zaszłam w drugim cyklu starań. Niestety długo nie cieszyłam się – w 8 tc okazało się że ciąża jest obumarła.

    Kropka
  • Kropka 15 Debiutantka
    Postów: 12 0

    Wysłany: 16 maja 2018, 12:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Po poronieniu byłam u Śpiewankiewicz i Ludwina. Obydwoje powiedzieli, że na 99 % jest przegroda i należy ją zoperować.
    Przeczytałam cały wątek na tym blogu i teraz sama nie wiem, gdzie najlepiej się operować. Operacja u Śpiewankiewicz to histeroskopia z laparoskopią. Śpiewankiewicz twierdzi że po tej operacji żadne zrosty się nie robią i niepotrzebna jest profilaktyka przeciwzrostowa. Ludwin operuje według opracowanej przez siebie metody – transrektalnej ultrasonografii 3D / 4D. On z kolei twierdzi, że zrosty się robią i potrzebne są baloniki. I komu tu wierzyć ? U Ludwina właśnie te baloniki najbardziej mnie przerażają. Tyle się naczytałam tutaj jak bardzo cierpiałyście przy ich zakładaniu, czy one nie mogą być zakładane w znieczuleniu ? W takim znieczuleniu jak przy kolonoskopii czy gastroskopii. I jak to jest z tymi balonikami ? Są one zakładane tylko na chwilę czy chodzi się z takim balonikiem do założenia następnego ? Jeśli zakłada się je tylko na chwilę, to jak one mają chronić przed zrostami ?

    Kropka
  • MelaMela Znajoma
    Postów: 17 5

    Wysłany: 16 maja 2018, 14:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kropka- balony zakłada się nie na chwilę tylko do kolejnej wizyty z następnym balonem czyli tydzień max , 1,5tygodnia
    To prawda nie jest to przyjemne uczucie- u mnie najgorszy był pierwszy balon, kolejne już było kapkę lepiej. Z tego co pamiętam sam moment zakładania jest nieprzyjemny- jednak funkcjonowanie z takim balonem już jest ok- nie czułam zupełnie żebym miała coś w sobie
    I najważniejsze z mojego doświadczenia- jak zajdziesz w ciąże a później urodzisz zdrowe dziecko- gwarantuję wszelkie negatywne przejścia, ból z zakłądaniem balonów itp zacierają się w pamięci i nie mają najmniejszego znaczenia
    Dr Śpiewankiewicz nie znam i nie mogę się wypowiadać co do metody jaką proponuje- co do dr Ludwina pamiętam, że mówił, że stosował wcześniej żel przeciwzrostowy ale nie zawsze to się sprawdzało i stąd opracowanie metody z balonami. Nie namawiam oczywiście- to Twój wybór, zdrowie, pieniądze ale jeśli o mnie chodzi to cieszę się, że do niego trafiłam. Gdyby nie to nie patrzyłabym teraz jak mój synek słodko śpi

    Kropka 15 lubi tę wiadomość

    MelaMela
  • kondziomama Autorytet
    Postów: 404 161

    Wysłany: 16 maja 2018, 14:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kropka, balony to 5 min bólu, samo zakładanie jakieś 2 min. Do przeżycia, mi docent kazał mówić ile wytrzymam, zauważyłam że jak się rozluźniam, nie spinam brzucha to jest lepiej. Dzis 2 balon. Po zabiegu biegałam po galerii więc generalnie tragedii nie ma. Nic przyjemnego, ale czy ja wiem czy to coś aż tak strasznego...raczeej nie. Wierz mi że poród jest gorszy :)

    Kropka 15 lubi tę wiadomość

    Kondziomama
  • kondziomama Autorytet
    Postów: 404 161

    Wysłany: 16 maja 2018, 14:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 maja 2018, 15:02

    Kondziomama
  • Lofewicz Ekspertka
    Postów: 128 77

    Wysłany: 16 maja 2018, 15:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziwna wrote:
    Jakbyście wszystkie kartami płacili to musieliby wykazywać wszystkie dochody. Ja osobiście tylko od stomatologa i od immunologa dostałam paragon a tak to nikt tego nie daje

    Nie ma znaczenia, na wszytko wystawiają paragony albo faktury. Przy takich sumach nikt się nie będzie pierniczył w nieodprowadzanie podatku, bo to jak włamać się do banku i ukraść długopis. :p Za duże ryzyko.

    Kropka_15
    Trochę za bardzo Cię nastraszyły te balony. To boli, faktycznie, ale tylko chwilę. Nie jest to na tyle silny i długotrwały ból, aby z tego powodu nie operować, albo wybrać inną metodę. Do znieczulenia takiego jak do gasto, albo kolono potrzebny jest anestezjolog. Sądzę, ze to akurat chyba lepiej, że go nie ma, koszt balonu urósł by dwukrotnie, poza tym, nie jest to możliwe do zrobienia, bo doktor balony robi np. 2x dz. ten anestezjolog musiałby tam siedzieć cały dzień i czekać na balony, albo ewentualnie specjalnie na telefon przyjeżdżać. Logistycznie ciężkie do rozwiązania, a ból naprawdę idzie wytrzymać.
    I tak bym wolała metodę Ludwina, ma większe doświadczenie i nie wbija trzech trokarów w jamę brzuszną, co ma miejsce w laparoskopii. To już większa operacja, na zupełnie innym znieczuleniu (do histero masz krótkie dożylne, do laparoskopii Cię zaintubują) i po zabiegu histeroskopowym wychodzisz do domu po 2 godzinach. Po laparoskopii ok 2-3 dni.
    Jeśli cena jest podobna to odpowiedź jest prosta.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 maja 2018, 15:28

    Kropka 15 lubi tę wiadomość

    Usunięcie całkowitej przegrody macicy - sierpień 2016
    TSH - 4,2 ---> Letrox 37,5 mg
    1 cs ---> i jest!
    34bwskjo4ecbhor0.png
‹‹ 25 26 27 28 29 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Koronawirus a starania o dziecko i ciąża

Czy kobiety w ciąży mają większe ryzyko zarażenia się koronawirusem? Czy są w grupie ryzyka? Z jakim zagrożeniem wiąże się dla matki i dla rozwijającego się dziecka, zakażenie koronawirusem? Czy matka może przekazać swojemu nienarodzonemu dziecku wirusa? Czy dziecko może być zagrożone wadami rozwojowymi?

CZYTAJ WIĘCEJ

Starania o dziecko, niepłodność? - jak powiedzieć o tym innym?

Często bywa tak, że temat kłopotów z zajściem w ciążę jest owiany tajemnicą. Jak powiedzieć rodzinie i przyjaciołom o Waszych trudnych doświadczeniach związanych z przedłużającymi się staraniami o dziecko? Doświadczony psycholog, który na co dzień pracuje z parami zmagającymi się z niepłodnością - Justyna Kuczmierowska - proponuje napisanie listu. Sprawdź, co powinno znaleźć się w liście do bliskich osób. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Problemy z zajściem w ciążę - 13 niepokojących objawów

Czy problemy z zajściem w ciążę można przewidzieć? Przeczytaj listę 13 potencjalnych symptomów, którym powinnaś się bliżej przyjrzeć. Nieregularme miesiączki, obfite miesiączki, niskie libido czy utrata włosów - nie ignoruj tych i innych symptomów mogących świadczyć o zaburzeniach hormonalnych czy innych schorzeniach powodujących problemy z zajściem w ciążę. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego