Dziewczyny starajace sie o pierwsze malenstwo :)
-
WIADOMOŚĆ
-
Milenka nie wiek świadczy o dojrzałości. Niektóre kobiety są gotowe na dziecko w wieku 20 lat, a inne gdy mają 30.
Najgorsze jest to, że Ci którzy dziecka nie chcą maja od razu, a inne kobiety muszą się starać i starać ;<vanessa, Macierzanka:) lubią tę wiadomość
-
Agataa wrote:Milenka nie wiek świadczy o dojrzałości. Niektóre kobiety są gotowe na dziecko w wieku 20 lat, a inne gdy mają 30.
Najgorsze jest to, że Ci którzy dziecka nie chcą maja od razu, a inne kobiety muszą się starać i starać ;<
Oj dokładnie, dziecko to najwspanialszy dar
na którego czekam z utęsknieniem..Maniuś lubi tę wiadomość
-
Blondik wrote:wracając do mycia podłogi i odkurzania - ja juz dzisiaj myłam 3 razy. jak wrócę z psem ze spaceru, zawsze natupta pomimo tego, że mu myję łapki w misce.
nie narzekajcie na wasze sprzątania;)
Przypomniałaś mi, za co lubię ujemne temperatury. Mój pies nie nanosi błota do domu gdy wraca z przechadzki. Najgorsza jest wiosna, jak śnieg topnieje, a mój psiak cały w błocie... Normalnie doczyścić się go nie da. -
Milenka ja też i w sumie jak opisałaś swoją sytuację, to ja jestem w bardzo podobnej, tyle, że jestem od Ciebie 2 lata starsza. Zamiarami się z rodziną raczej nie dzielę, bo wiem, że niektórzy by gadali, ale większość z nich zaczyna już do mnie zagadywać kiedy się na dziecko zdecydujemy, bo lata lecą Czasem podczas takich rozmów to już nie wiem co odpowiedzieć.
Ewelina23 lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualnyAgataa wrote:Przypomniałaś mi, za co lubię ujemne temperatury. Mój pies nie nanosi błota do domu gdy wraca z przechadzki. Najgorsza jest wiosna, jak śnieg topnieje, a mój psiak cały w błocie... Normalnie doczyścić się go nie da.
Mój pies jaka by pogoda nie była to zawsze wytarza się w czym się da: woda, kałuża, błoto, piach .. nawet gnojówka (mieszkamy na wsi)Lena87 lubi tę wiadomość
-
Agataa wrote:Milenka ja też i w sumie jak opisałaś swoją sytuację, to ja jestem w bardzo podobnej, tyle, że jestem od Ciebie 2 lata starsza. Zamiarami się z rodziną raczej nie dzielę, bo wiem, że niektórzy by gadali, ale większość z nich zaczyna już do mnie zagadywać kiedy się na dziecko zdecydujemy, bo lata lecą Czasem podczas takich rozmów to już nie wiem co odpowiedzieć.
Kochana!
No u mnie jest odwrotnie, bo każdy mi mówi, że jestem za młoda. I do kiedy mam tak odkładać?
To jest wspólna decyzja- przemyślana, także ja wiem czego chcę.
Nikt nie pyta o dziecko, tylko studia, studia. A po studiach co? praca w sklepie? Takie jest życie, oczywiście studia są ważne ale jak dla mnie najważniejsze. Na fundusze nie narzekamy a co do pracy to wiadomo jak to jest z nią ..
-
Ania07 wrote:Mój pies jaka by pogoda nie była to zawsze wytarza się w czym się da: woda, kałuża, błoto, piach .. nawet gnojówka (mieszkamy na wsi)
Ta... mój to jest złośliwszy... Jeszcze jak sie poznawałam z moim obecnym ukochanym, to poszłam z nim na spacer, oczywiście wzięłam psa, jakiś pretekst, prawda? Też mieszkam na wsi, może to takie małe miasteczko już? krowy są, sklepów multum, więc sama nie wiem... Wracając do historii.. idziemy polem, idziemy i nagle mój pies przystanął. Ja zapatrzona na miłość mojego życia nawet uwagi nie zwróciłam, myślałam, że wącha coś... parze a no jakąś kupkę podjada... MASKARA myślałam, że się ze wstydu spalę. -
karmela85 wrote:W związku z tym, że razem wracamy z pracy więc obiad robimy razem, a co za tym idzie jeśli trzeba obrać ziemniaki to R woli to robić i mieć spokój z resztą, wiec nie muszę się z tym męczyć
O, to tak samo jak u nas. Rewelacyjny podział.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 30 stycznia 2014, 18:23
-
Też tak sądzę, można wszystko razem pogodzić, jeśli się tylko chcę. Jeśli tego oby dwie osoby chcą. My byśmy spokojnie dali radę. To akurat wiem.. Myślę, że jestem zaradną osobą, w liceum uczyłam się i popołudniami pracowałam, bo w domu troszkę ciężko było, także życie troszkę mnie nauczyło...
Ewelina23 lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualnykamilaj-19 wrote:Hej dziewczeta moje kochane:) Powiem Wam, ze od pewnego czasu dziwnie sie czuje ( nie wspomne , ze kazdy malenki objaw kojarzy mi sie z ciaza, ktorej testy niestety nie wykrywaja) Biore duphaston, wiec moje miesiaczki sa krotsze i słabsze, ale ostatnia trwala niecale cztery dni.. krotko... Kochalismy się z narzeczonym niby w dni plodne, ale skoro test nic nie wykryl to coz, pogodzilam sie .. Ale miesiaczka minela a ja caly czas mam ochote na dziwne rzeczy , w dodatku wszystkie naraz... glowa mnie boli... caly czas bym spala, jestem zmeczona...moze to ta pogoda, a moze spowodowane czym innym....? co o tym myslicie???
Kamila ja mam takie zachcianki co kilka dni. Raz jest tak, że nie mam na nic ochoty, a czasem są takie dni, że cały czas bym jadła co mi wpadnie w ręce. Złe samopoczucie może być spowodowane pogodą, ciśnieniem. Ja np jak są skoki ciśnienia to umieram. Głowa pęka, spać się chce i nawet kawa nie pomaga.
Z drugiej strony jak często się źle czujesz to może zrób wyniki?Ewelina23 lubi tę wiadomość
-
milenka0072 wrote:Kochana!
No u mnie jest odwrotnie, bo każdy mi mówi, że jestem za młoda. I do kiedy mam tak odkładać?
To jest wspólna decyzja- przemyślana, także ja wiem czego chcę.
Nikt nie pyta o dziecko, tylko studia, studia. A po studiach co? praca w sklepie? Takie jest życie, oczywiście studia są ważne ale jak dla mnie najważniejsze. Na fundusze nie narzekamy a co do pracy to wiadomo jak to jest z nią ..
Ja też studiuję, ale studiować, to zawsze możesz, a dziekanka to co?
Ja np planuję w trakcie ciąży (początku) chodzić normalnie na zajęcia, potem jak już mi będzie ciężko, to wezmę dziekankę. Z resztą ja zajęć dużo nie mam 3x w tyg po 3h (ćwiczenia) to na te 3h to ojciec sam z dzieckiem sobie radę da.
Z resztą NIGDY nie ma czasu idealnego na dziecko. Najpierw to studia, potem to kariera - dorobić się coś, a potem to już masz tyle lat i takie przyzwyczajenia, że o dziecku to raczej nie myślisz. Mam w rodzinie kilka takich przypadków `dojrzałych kobiet bezdzietnych`. Jedna z nich mi ostatnio powiedziała, żebym się za dziecko wzięła, bo za kilka lat mogę się obudzić i sama zostanę, bez partnera (bo miłość to miłość, ale w pewnym momencie czas i na owoc tej miłości) i z możliwością zajścia w ciąże 5%. Więc wolę się pomęczyć jako młoda osoba.Ania07, Macierzanka:) lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
Agataa wrote:Ja też studiuję, ale studiować, to zawsze możesz, a dziekanka to co?
Ja np planuję w trakcie ciąży (początku) chodzić normalnie na zajęcia, potem jak już mi będzie ciężko, to wezmę dziekankę. Z resztą ja zajęć dużo nie mam 3x w tyg po 3h (ćwiczenia) to na te 3h to ojciec sam z dzieckiem sobie radę da.
Z resztą NIGDY nie ma czasu idealnego na dziecko. Najpierw to studia, potem to kariera - dorobić się coś, a potem to już masz tyle lat i takie przyzwyczajenia, że o dziecku to raczej nie myślisz. Mam w rodzinie kilka takich przypadków `dojrzałych kobiet bezdzietnych`. Jedna z nich mi ostatnio powiedziała, żebym się za dziecko wzięła, bo za kilka lat mogę się obudzić i sama zostanę, bez partnera (bo miłość to miłość, ale w pewnym momencie czas i na owoc tej miłości) i z możliwością zajścia w ciąże 5%. Więc wolę się pomęczyć jako młoda osoba.
Zgadzam się z sobą, tak jak już wspomniałam jestem dość zaradną osobą i można wszystko pogodzić, mam nadzieję że to wkrótce nadejdzie. W sumie jakby się rozejrzeć wśród moich znajomych to słyszę tylko ; nie pakuj się w dziecko , po co , jest za wcześnie. Ale przecież to takie fajne nie przespać cała noc i czuwać nad małą kruszynką niż chodzić po dyskotekach wiadomo w jakim celu, mnie takie "nocne" i rozrywkowe życie nie bawi..