Dziewczyny z rocznika '86 starające się o pierwsze dziecko :)
-
WIADOMOŚĆ
-
nick nieaktualnyHej kochane, przepraszam ze wczoraj się nie odzywalam ale nie miałam sił na to pokladana nadzieja na dobre leczenie, dobrego lekarza legia w gruzach, gościu totalnie nas olal, męża zbadał tylko palpacyjnie, nie zrobił usg żeby żylaki wykluczyć bo o postacie nie wspomnę... Do tego przepisał mojemu czysty testosteron, którego pierwszym negatywnym skutkiem jest to ze może wybić do reszty te plemniki co mamy, przy testosteronie trzeba przepisać dodatkowo broker aby tych plemników nie wybil, prosiłam go o to mówiąc ze chcemy podejść do iui ale stwierdził że nie ma potrzeby blokerow brać, a w necie aż huczy o tym żeby broń boże nie brać samego testosteronu. Oczywiście powiedział ze po odstawieniu leczenia plemniki znów się pojawia, ale jest wiele przypadków gdzie one się już nie pojawiają wcale:( oczywiście dobroduszny powiedział ze wystawi nam zaświadczenie do ivf ze m nie nadaje się do leczenia ale co z tego jeśli tych plemników juz nie będzie. Mój świat się zawalił
-
nick nieaktualnyKochana ale ten u którego byliśmy tez pracuje w klinice tylko ze w invimedzie a byliśmy u niego w prywatnym gabinecie.szpilka wrote:Aniu pokladam nadzieje w tym lekarzu z forum, bo on ma najwieksze molziwosci pracujac w klinice na wysokim stanowisku, nie trac nadziei
-
Ania1986 wrote:Hej kochane, przepraszam ze wczoraj się nie odzywalam ale nie miałam sił na to pokladana nadzieja na dobre leczenie, dobrego lekarza legia w gruzach, gościu totalnie nas olal, męża zbadał tylko palpacyjnie, nie zrobił usg żeby żylaki wykluczyć bo o postacie nie wspomnę... Do tego przepisał mojemu czysty testosteron, którego pierwszym negatywnym skutkiem jest to ze może wybić do reszty te plemniki co mamy, przy testosteronie trzeba przepisać dodatkowo broker aby tych plemników nie wybil, prosiłam go o to mówiąc ze chcemy podejść do iui ale stwierdził że nie ma potrzeby blokerow brać, a w necie aż huczy o tym żeby broń boże nie brać samego testosteronu. Oczywiście powiedział ze po odstawieniu leczenia plemniki znów się pojawia, ale jest wiele przypadków gdzie one się już nie pojawiają wcale:( oczywiście dobroduszny powiedział ze wystawi nam zaświadczenie do ivf ze m nie nadaje się do leczenia ale co z tego jeśli tych plemników juz nie będzie. Mój świat się zawalił

Kobieto zmień lekarza, może inny coś innego powie. Moja koleżanka zmarnowała rok starań, bo stwierdzono u niej coś czego nie miała. Jej mąż też okazał się zdrowy, a nasienie było w stanie bardzo dobrym. A teraz ma zdrowego synka. -
Witam dziewczynki. Widze, że atmosfera się oczyściła więc spokojnie można tu zagladać

Aniu1986 tak bardzo mi przykro:-( jeszcze tli się we mnie nadzieja i mam nadzieję ze i w Was. Trzymam kciuki za wizytę u dr. łukaszuka.
Under ja jak robiłam badania to też tyle fiolek krwi poszło. Sama w szoku byłam. -
Witam Panie,
ja powinnam chodzić do ginekologa-endokrynologa lecz, żeby się dostać na NFZ to trzeba bardzo długo czekać a przy staraniach z Clo muszę być u gina do 6 razy w miesiącu... Znalazłam dobrego doktora, co prawda przyjmuje w Przecławiu i w Policach ale bardzo sobie cenię jego wiedzę. Jest profesjonalny i nie spławia nikogo. Jeżeli ktoś będzie zainteresowany zapraszam na prv.
Mam do Was prośbę drogie Panie o zalajkowanie tematu
https://ovufriend.pl/forum/pytania-do-eksperta-diagnostyka-i-leczenie-nieplodnosci/starania-cwiczenia-i-odzywki-na-silownie-dot-mezczyzn,6136.html
Z góry dziękuję i pozdrawiam cieplutko. -
nick nieaktualnyMąż dzwonił dziś do niego i powiedział o naszych obawach, to powiedział ze jeśli naprawdę się boimy to żeby dać sobie spokój z tym testosteronem i brać nadal suplementacje bo jest.ona skuteczna i bardzo dobrze dobrana po 3 miesiącach zrobić badanie i przyjść do niego jeśli będzie sukcesywna poprawa to super jeśli nie to wystawi nam takie papiery ze przejdziemy przez kwalifikacje do rządowego ivf. My postanowiliśmy ze za miesiąc m powtórzy nasienie i testosteron i wtedy zadecydujemy co z przyjmowaniem tego cholerstwa
On daje nam gwarancję że nie ubije nam on wszystkich plemników, może jedynie obniżyć parametry ale przy tak potężnej suplementacji niby nic nie powinno się stać. A i wytłumaczył się dlaczego nie zrobił usg, powiedział ze nie było potrzeby ponieważ u męża następuje wzrost plemników a jeśli cy coś było nie tak czyli uszkodzenia czy żylaki to nie było by żadnej poprawy.Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 stycznia 2015, 10:30
-
nick nieaktualny
-
Under, my właśnie jeździmy do Krakowa się leczyć, bo nigdzie bliżej nie ma konkretnego ośrodka leczenia niepłodności. jakbyś mogła mi podać namiary, to będę wdzięczna.under_the_snow wrote:Ania, jesli mieszkasz gdzieś w pobliżu Krakowa, to mogę Ci polecić lekarza, u którego był mój mąż.
Aniu1986, tulę mocno! Nie rozumiem tego lekarza. Nigdy nie ma stuprocentowej gwarancji, bo wiesz jak nie wiesz jak dany organizm zareaguje. Każdy organizm jest inny. Poza tym to tłumaczenie się dziś przez telefon i nie wyjaśnianie wszystkiego podczas wizyty jest dla mnie dziwne. Ja bym nie poszła więcej do takiego lekarza.
Sama jestem w strachu jaki będzie ten nowy lekarz do którego jedziemy za tydzień. -
Witam się i ja po przerwie

Aniu, trzymam kciuki
under, mój rekord to 9 fiolek podczas jednego przedpołudnia
Długo mnie tu nie było, bo cięzka sytuacja u mnie... Muszę podjąć trudną decyzję co do dalszego leczenia i mojego życia ...
Codziennie na nasze czarnobylskie forum zaglądam i wspieram każdą z Was:-) -
Aja, ja tylko zaakceptujesz zaproszenie, to wyślę Ci w wiadomości

edit: albo napiszę tutaj
mój mąż był u Sławomira Mrozickiego, przyjmuje w Enelmedzie i ma też gabinet prywatny, ale nie wiem gdzie. Mąż go bardzo chwalił.
Ja odebrałam wyniki morfologii i moczu i trochę jestem zaniepokojona. W krwi mam nieco poniżej normy limfocyty (19%, 20 jest norma) i lekko zawyżone neutrofile (norma do 70, ja mam 73). W moczu mam też napisane, że wykryto leukocyty, ale żadnego komentarza a propos normy, ale to czytałam, że może to być skutek luteiny. Nie wiem tylko czy już powinnam panikować a propos tych wyników krwi -_-Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 stycznia 2015, 16:23
matko-polko-rodzicielko.blog.pl - o macierzynstwie i ciazy
Mama w Krakowie - fanpage na facebooku dla krakowskich Mam i nie tylko.

-
magdalenka_ka wrote:Kurde dziewczyny przestańcie już!!! Ja zaglądam tu codziennie od prawie roku i to jest nadal to samo forum! Nikt nie pluje na ciężarne, ale czasami się odechciewa serio. Miałyśmy już sprzeczki, nieporozumienia i jakoś dawałyśmy sobie radę. Czasem przez tydzień pojawiał się jeden post dziennie a potem forum znów zaczynało żyć. Mam nadzieję, że i tym razem tak będzie ale jak nie przestaniecie to ja się stąd wypisuje

Eklerko i Ida bez urazy, ale jak byście soę poczuły na naszym miejscu jak przychodzi laska starająca się trzeci cykl i pisząca tutaj, że jak by miała się starać tyle ile my to dawno by sie zabiła albo męża rzucila? Albo jak my wspieramy dziołchę cały dzien, bo moze jest w ciazy a moze nie, bo okres jej się spoznia. Potem mowi, ze jest w ciazy i znika na zawsze. Ja zanim zaczelam sie udzielac, to najpierw przeczytalam watek. Poznalam historie dziewczyn. Wiedzialam co wypada a co nie napisac.
DZIEWCZYNY MALGO PRZEPROSILA KILKA RAZY A WY NADAL TO CIĄGNIECIE!
Zrozumcie i nas staraczki, że czasem nerwy puszczają.jak ktoś przeprosi i prosi o zakończenie tematu to uszanujcie to.
AMEN.
Oj dobra, chowam dumę do kieszeni
Co do pobierania krwi, u mnie pobrali maksymalnie 5 probówek, z czego 3 te wielgachne, więc wszystko jest do przeżycia
gosia86, magdalenka_ka lubią tę wiadomość
-
W ciąży są trochę inne normy jeśli chodzi o morfologię. Leukocyty idą do góry, spadają limfocyty i hemoglobina... A co do moczu, u mnie wykryli erytrocyty, limfocyty, bardzo liczne bakterie, szczawiany wapnia i coś tam jeszcze i okazało się, że to zapalenie pęcherza moczowegounder_the_snow wrote:Aja, ja tylko zaakceptujesz zaproszenie, to wyślę Ci w wiadomości

edit: albo napiszę tutaj
mój mąż był u Sławomira Mrozickiego, przyjmuje w Enelmedzie i ma też gabinet prywatny, ale nie wiem gdzie. Mąż go bardzo chwalił.
Ja odebrałam wyniki morfologii i moczu i trochę jestem zaniepokojona. W krwi mam nieco poniżej normy limfocyty (19%, 20 jest norma) i lekko zawyżone neutrofile (norma do 70, ja mam 73). W moczu mam też napisane, że wykryto leukocyty, ale żadnego komentarza a propos normy, ale to czytałam, że może to być skutek luteiny. Nie wiem tylko czy już powinnam panikować a propos tych wyników krwi -_-
Żurawina i po problemie 
Ja przed ciążą nie miałam problemów z morfologią, a teraz wszystko mi leci w dół i jadę na granicach norm. Hemoglobinę miałam zawsze na poziomie 14, a teraz skacze między 10 i 11 choć łykam witaminy pr4enatalne zaspokajające 200% zapotrzebowania na żelazo
Spokojnie, Dzidziusie wysysają z nas wszystko co się da...Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 stycznia 2015, 18:00
-
Ania i Ewwiel przytulam wirtualnie bardzo, bardzo mocno!
Ewwiel pamiętam, że jakoś teraz miałaś mieć wizytę u specjalisty i rozumiem, że to po niej musisz podjąć decyzję co dalej ze staraniami?
Ania czekacie jeszcze na jakąś wizytę? Przerażające jest to, że tak ciężko jest znakeźć dobrego i mądrego lekarza. Temat rzeka
ewwiel lubi tę wiadomość
[link=https://www.suwaczki.com/]
[/link] -
magdalenka_ka wrote:Ania i Ewwiel przytulam wirtualnie bardzo, bardzo mocno!
Ewwiel pamiętam, że jakoś teraz miałaś mieć wizytę u specjalisty i rozumiem, że to po niej musisz podjąć decyzję co dalej ze staraniami?
Wiesz, muszę zdecydować czy się leczyć i na dlugo rozstawac z dzieckiem (kolejna operacja i jodowanie), czy przerwać leczenie ( ten guz może dać przerzuty na drugi plat lub węzły chlonne ale musi) i być pod dalej pod kontrola lekarzy z Gliwic - badania i wizyty kontrolne). Tak trudnych decyzji teraz od życia sie nie spodziewałam...




już jest na świecie









