Dziewczyny z rocznika '86 starające się o pierwsze dziecko :)
-
WIADOMOŚĆ
-
Aaa co do badania nasienia. Mój mąż grzecznie idzie, aczkolwiek trochę był zdenerwowany na początku, bo to dość nienaturalna sytuacja. ja też się denerwowałam, ale niepotrzebnie, bo u nas w szpitalu dowozi się próbkę zrobioną w domu
mamy na dowiezienie godzinę. Więc może męża można tym sposobem przekonać do badania?
[link=https://www.suwaczki.com/]
[/link] -
Małgo86 nie mam pojęcia w którym miejscu Ciebie obraziłam szczerze mówiąc. Wyraziłaś się wyjątkowo niefortunnie, w dodatku w taki sposób jakbyś była głosem całego ogółu na wątku więc nie dziw się, że są komentarze od reszty tutejszego społeczeństwa. Moja wiadomość była skierowana do dziewczyn, które po tej właśnie niefortunnej wiadomości poczuły się źle. W sumie miały prawo, ja też bym się poczuła.
Magdalenka, to samo mi na myśl przyszło, więc jeśli po dzisiejszym wieczorze przestanę się odzywać to będzie znaczyło, że do trzech razy była sztuka.
(tfu, tfu)Wiadomość wyedytowana przez autora: 26 stycznia 2015, 13:28
grudzień 2013 - śpij mój Aniołku... :*

-
ja właśnie tym sposobem przekonałam mojego męża do badań. Właście w ciągu godziny trzeba dostarczyć nasienie i zabezpieczyć przez zimnem. Zastanawiam jak dowiozę nasienie "dobre" na badania. Kawałek drogi mam do laboratorium i nie wiem co się może stać w autobusie.Chyba, że poproszę męża o zawiezienie w sobotę rano na 9
Nie chciałam, żeby to zabrzmiało jak słowa skierowane bezpośrednio do Ciebie
To nie dotyczyło akurat Ciebie tylko tego co napisałaś o forum.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 26 stycznia 2015, 13:30
-
hej Dziewczyny, wiekszośc mnie tu nie zna...
pojawiłam sie na początku wątku i wstyd sie przyznać ale jakoś uciekłam i mnie nie było..a dlaczego to sama nie wiem
widze ze tu duzo przyszłych mamus
Gratulacje wielkie 
Ida założycielko...gratuluję, chyba tego jeszcze nie robiłam
Ja już cekam na poród, Mały daje po garach
jestem na innych wątkach i też są spięcia i kłótnie
Szkoda nerwów DZiewczynki
pozdrawiam Was serdecznie
zycze szybkich i lekkich porodów
a tym , które sie starają udanych
Ida, Eklerka, szpilka, ewelina27 lubią tę wiadomość
-
Wywolalas mnie do odpowiedzi wiec odpowiadam... Nie, to nie jest to samo forumIda wrote:Ech, już nie wiem co mam powiedzieć... Jako założycielka tego wątku (blisko rok temu) miałam nadzieję, że uda się stworzyć miłą atmosferę, taką by każda z naszego rocznika mogła tu przyjść i spędzić trochę czasu. Wtedy jeszcze na etapie starań i później, kiedy nam się uda. Po czasie widzę, jak wiele się przez ten rok zmieniło. I to nie ze względu na ciąże niektórych z nas, niestety...
Jest mi przykro, że ciężarne są wyganiane, tylko dlatego że... zaszły ciążę! Matko, to chyba o to tu chodzi, no nie? Każda z nas, bez względu na to czy starała się miesiąc czy kilak lat przychodzi tu po to, by stworzyć nowe życie. Niefajnie więc się czyta to, jak którąś po raz kolejny razi czyjeś szczęście! Ludzie, w takim razie chyba macie problemy, ale ze sobą. Wybaczcie, że tak piszę, ale naprawdę nie rozumiem takiego zachowania.
Jak zaszłam w ciążę nie zamierzałam stąd odchodzić, bo nie widziałam takiej potrzeby. Jasne, zaczęły się tematy odbiegające od tych które tutaj się do tej pory poruszało, ale nie przeszkadzało mi to, kiedy któraś zaciążowna mówi nam o swoim samopoczuciu czy o ciuszkach. Ba - cieszyłam się, że mogę się czegoś nauczyć. A teraz co widzę? Jakiś obóz, jak normalnie nazistowski - kto nie jest z nami to jest przeciwko nam! Czy tak ma wyglądać pomaganie, wspieranie i niesinie pomocy? Nie pomyślałaś, droga koleżanko margo86, że od ciężarnych mogłabyś się czegoś nauczyć? Czy naprawdę aż tak razi Cię czyjaś ciąża, czyjeś szczęście? Odpowiedź znasz, a to że ją wyraziłaś - znamy też ją my. Tak więc polecam Ci opuścić forum, jakiekolwiek. Wiesz dlaczego? Bo na dłuższą metę nie będziesz w stanie znieść tego, że któraś z kolei zajdzie w ciążę (a taka jest przecież kolej rzeczy i do tego każda z nas dąży). Zajmij się lepiej sobą poza miejscem, gdzie do tej pory panowała fajna atmosfera i bardzo proszę - nie psuj nam tego swoim egoizmem. To z resztą tyczy się dziewczyn, które myślą i piszą podobnie. Bo to że ktoś jest w ciąży i pisze o tym na forum dla starających się nie oznacza, że jest kimś gorszym. Poza tym, moja droga, jak widać - nie masz pojęcia chyba o tym, że "stare" czarnobylki zdążyły się ze sobą w jakiś sposób zżyć, zakolegować, zwyczajnie chcieć mieć ze sobą kontakt. A w myśl Twojej dziwnej zasady z dniem odnotowania pozytywnego testu powinny "przenieść się na fioletową stronę" i nieć wszystkich w dupie... No nie mam słów po prostu...
Eklerko - czy to to samo forum, co jeszcze kilka miesięcy temu? Ja nie poznaję...
Nie sadzilam, ze ktos bedzie plul jadem na inne dziewczyny tylko dlatego, ze te zaszly w ciaze
Ja tu trafilam bo chcialam sie nauczyc obserwowac cykle, kupilam termometr i tak naprawde nie wiedzialam co mam dalej z nim poczac
gdyby nie to forum nie wiedzialabym nawet czym jest progesteron 
Obserwowalam cykle przez 7 miesiecy i gdy w sierpniu ujrzalam dwie krechy najpierw poinformowalam wtedy narzeczonego a potem Was
rodzina dowiedziala sie gdy bylam w 10 tygodniu ciazy, Wy wiedzialyscie o niej juz na poczatku 5 tygodnia 
Nie obnosilam sie ciaza bo jak pamietacie w naszym przypadku byl to czysty przypadek, w dodatku na 10 miesiecy orxed slubem i to Was radzilam sie co zrobic z tym fantem
a teraz mam znikac bo komus przeszkadzam... Paskudne uczucie
Wiadomość wyedytowana przez autora: 26 stycznia 2015, 15:31
-
Kurde dziewczyny przestańcie już!!! Ja zaglądam tu codziennie od prawie roku i to jest nadal to samo forum! Nikt nie pluje na ciężarne, ale czasami się odechciewa serio. Miałyśmy już sprzeczki, nieporozumienia i jakoś dawałyśmy sobie radę. Czasem przez tydzień pojawiał się jeden post dziennie a potem forum znów zaczynało żyć. Mam nadzieję, że i tym razem tak będzie ale jak nie przestaniecie to ja się stąd wypisuje

Eklerko i Ida bez urazy, ale jak byście soę poczuły na naszym miejscu jak przychodzi laska starająca się trzeci cykl i pisząca tutaj, że jak by miała się starać tyle ile my to dawno by sie zabiła albo męża rzucila? Albo jak my wspieramy dziołchę cały dzien, bo moze jest w ciazy a moze nie, bo okres jej się spoznia. Potem mowi, ze jest w ciazy i znika na zawsze. Ja zanim zaczelam sie udzielac, to najpierw przeczytalam watek. Poznalam historie dziewczyn. Wiedzialam co wypada a co nie napisac.
DZIEWCZYNY MALGO PRZEPROSILA KILKA RAZY A WY NADAL TO CIĄGNIECIE!
Zrozumcie i nas staraczki, że czasem nerwy puszczają.jak ktoś przeprosi i prosi o zakończenie tematu to uszanujcie to.
AMEN.
Eklerka lubi tę wiadomość
[link=https://www.suwaczki.com/]
[/link] -
malgo86 wrote:ja właśnie tym sposobem przekonałam mojego męża do badań. Właście w ciągu godziny trzeba dostarczyć nasienie i zabezpieczyć przez zimnem. Zastanawiam jak dowiozę nasienie "dobre" na badania. Kawałek drogi mam do laboratorium i nie wiem co się może stać w autobusie.Chyba, że poproszę męża o zawiezienie w sobotę rano na 9
Nie chciałam, żeby to zabrzmiało jak słowa skierowane bezpośrednio do Ciebie
To nie dotyczyło akurat Ciebie tylko tego co napisałaś o forum.
Małgo my dostaliśmy ulotkę o tym jak przewieźć nasienie. Tam jest napisane, że aby uchronić je przed zimnem, to pojemnik należy trzymać blisko ciała, czyli np włożyć do wewnętrznej kieszeni kurtki.[link=https://www.suwaczki.com/]
[/link] -
Hej laski! A ja wczraj nie byłam grzeczna pogodziłam się w łóżku z mężem i jak będzie z tego dzidzia w cyklu w którym nie powinno to będzie ciekawie. Ale i tak będę się cieszyć a później martwić tym wymrażaniem. Zresztą nie możliwe żeby zaskoczyło za jednym razem kiedy tak się staraliśmy trzy cykle. Hmmm miało być tym razem bez oczekiwań, ale wyszło inaczej

-
Ania1986 wrote:Eh ja chce ten sam wątek co był parę dni temu
u mnie teraz ciężkie chwile, wczoraj o mało żeśmy się nie rozstali z m. I fajnie było by tu wejść pozalic się i mieć to wsparcie od wszystkich a tu tylko echo przerywane jakimś pojedynczym wpisem, w realu nie mam nikogo takiego kto mnie zrozumie bo wszyscy wiedzą jedno odpuść a się uda... Ta napewno od odpuszczenia plemników nam przybędzie 
Ania zawsze możesz tutaj wejść i się pożalić i zawsze możesz na nas liczyć. Nie wiem co zaszło między Wami, że myśleliście już o rozstaniu, ale myślę, że już tyle razem przeszliście i teraz też dacie radę
trzymam mocno za Was kciuki i za wizytę
-
Biorę od początku tego cyklu wiesiołek i jestem pod wrażeniem jego działania! nie wiem czy to możliwe żeby były efekty po dwóch tyg stosowania, może to zbieg okoliczności, ale jeszcze nigdy nie miałam tyle śluzu płodnego
więc działamy
tak sobie wyliczyłam że jak się uda w tym cyklu to będę miała prezent na walentynki i mimo że nie celebruję jakoś tego święta to taki prezent mogę przyjąć 
A w weekend byłam w kinie, wreszcie wybrałam się na film Bogowie. Dla mnie kapitalny, kto nie widział niech koniecznie zobaczy
gosia86, magdalenka_ka lubią tę wiadomość
-
a na mnie wiesiołek nie działa. za to nie wiem jakim cudem, bo odkąd biorę witaminę D nie mam problemów ze śluzem. ja w walentynki mam dostać okres. za to 5 lutego jedziemy do klinki leczenia niepłodności. mąż był dziś tam zrobić seminogram i chromatyne i jest zadowolony. u nas na miejscu zrobił jeszcze z krwi tsh (ma bardzo ładne, pewno ładniejsze od mojego
), fsh i lh w normie, za to prolaktyna jak jest norma do 25, to mąż ma prawie 40! do tego niski testosteron (w dolnej granicy normy). już nie mogę doczekać się wyników badania plemników i w ogóle wizyty u lekarza. może wreszcie się ktoś nami zajmie tak jak należy, bo mam dość szukania przyczyn naszych niepowodzeń samemu.
Aniu1986, czuję i myślę tak samo, od odpuszczenia plemników nie przybędzie. w niedziele znów słuchałam komentarzy szwagra mojego męża dlaczego to jeszcze w ciąży nie jestem, ze nie chcemy dziecka itd. nic nie wie, bo byśmy się wtedy dopiero nasłuchali i w ogóle całe miasto by wiedziało, że mamy problemy z zajściem w ciąże. on mądry, bo zaliczył wpadkę, ale jakoś o drugie dziecko się nie starał. Aniu1986, daj znać co powiedział doktor na wizycie. to dzięki tobie wysłałam mojego męża na badanie hormonów. przynajmniej wiemy, że coś jest nie halo.
Magdalenka_ka, do badania długość abstynenci seksualnej ma wynosić między 2 a 5dni. fajnie macie dziewczyny, że wasi faceci mogą dostarczyć próbkę. mój niestety musi pojechać i zrobić to na miejscu.
narazie mnie kręgosłup mega boli i zastawiam się nad pójściem na masaż. jak mnie zaczęło boleć mniej więcej w połowie poprzedniego cyklu, tak nie chce mnie puścić. -
A ja sie tu czuje lepiej niz po fioletowej stronie, wiec sorry dziewczyny, chcecie czy nie, to bede tu zagladac mniej lun bardziej aktywnie
vincaminor lubi tę wiadomość
matko-polko-rodzicielko.blog.pl - o macierzynstwie i ciazy
Mama w Krakowie - fanpage na facebooku dla krakowskich Mam i nie tylko.

-
Plamienie okazalo sie... barwnikiem papieru toaletowego xD
Ja,poza wymiotami, czuje sie w miare. Jestem oslabiona ciut, nie mam apetytu, ale nie marudze
Jutro ide badania robic, myslicie, ze da rade zrobic wszystkie badania z krwi na raz tj, morfologia, oznaczenie grupy, tsh, magnez,potas? Wiem, ze to glupie pytanie, ale nigdy az tylu badan z krwi nie robilam.matko-polko-rodzicielko.blog.pl - o macierzynstwie i ciazy
Mama w Krakowie - fanpage na facebooku dla krakowskich Mam i nie tylko.

-
Dziewczyny, to forum jest może i burzliwe, ale takie są kobiety
Jestem z Wami od 8 miesięcy, najpierw podczytywałam, troszkę się poudzielałam i dalej czytałam. To do Was się zwróciłam jako pierwszych, kiedy podejrzewałam 2 kreski. Byłam w szoku, gdyż ciężkie miesiące i stresowe miałam za sobą - brat narkoman, wyjazd rodziców do innego kraju, pies, którego nie potrafiliśmy zostawić w schronisku i dzięki temu mam pięknie poobgryzane narożniki listew. Teściowie, którzy strofowali mnie i namawiali do jedzenia mięsa (jestem semi-wege), bo przecież w ten sposób to nigdy nie zajdziemy w ciążę.
Każda z nas miewa różne dni, czasem trzeba się wyładować i może czasem zdarza się to tu. Ale wiedzcie, że jesteście niezastąpione w dzieleniu się wiedzą i dobrym słowem.
Naprawdę wiele razy pomogłyście, nawet pewnie nie będąc świadomymi.
Jeżeli mogę jakoś pomóc, polecam lekturę "Nowoczesne zasady odżywiania dr Campbell'a". Nie chcę tu robić żadnej reklamy, ale dieta ta pomogła moim rodzicom (tata po zawale, dusznicy, cholesterolu i trójglicerydach nie z tej ziemi), mama (po cukrzycy), moja siostra (lat 22) z nawracającymi (w czasie przeszłym) torbielami jajnika. Wszyscy mają wyniki w normie, po kilku miesiącach odpowiedniego odżywiania.
Zerknijcie, bo może znajdziecie tam rozwiązanie dla siebie.
Idę obejrzeć jakąś komedię, bo z moim nastrojem to różnie bywa

16.02.15 8tc. *
31.07.2015 9tc. * -
Myślę, że to nie problem - po prostu za jednym razem upuszczą Ci więcej niż jedną fiolkę krwi. Mój rekord to cztery na raz z tego co pamiętam, a ponoć bywa ciekawiej.under_the_snow wrote:Jutro ide badania robic, myslicie, ze da rade zrobic wszystkie badania z krwi na raz tj, morfologia, oznaczenie grupy, tsh, magnez,potas? Wiem, ze to glupie pytanie, ale nigdy az tylu badan z krwi nie robilam.

Jestem po wizycie u lekarza, torbieli nie ma, są za to piękne jajniki - na jednym pęcherzyk dominujący 17 mm (w dziesiątym dniu cyklu, na mnie to bardzo szybko) plus dwa trochę mniejsze, na lewym nie dużo gorzej. Jeszcze cztery cykle na clo a później niestety czeka nas już chyba tylko in vitro.
under_the_snow, szpilka lubią tę wiadomość
grudzień 2013 - śpij mój Aniołku... :*










