Dziewczyny z rocznika '86 starające się o pierwsze dziecko :)
-
WIADOMOŚĆ
-
Ania1986 wrote:Kochana najlpeszego z okazji imienin:):*
a Twoj robil tylko testosteron?
powinien tez zrobic lh,fsh,prl,tsh(najwazniejsze sa lh i fsh bo daja obraz uszkodzen w jadrach)
Aniu, dziękuję za życzenia
Tak, robił testosteron, niby ma w normie, ale szału nie ma. jak dolna granica normy jest 3, to ma trochę ponad 4. Idzie jutro z rana na fsh, lh, prl i tsh. a przed południem jedzie do Krakowa na seminogram i chromatynę. gdzieś w końcu musimy znaleźć przyczynę naszych niepowodzeń.
już mi się flaki przewracają jak słyszę pytania i komentarze dlaczego dzieci nie mamy. wczoraj znajomi, dziś po raz kolejny w niedługim czasie szwagier mojego męża eh...Wiadomość wyedytowana przez autora: 25 stycznia 2015, 20:21
-
Dziewczyny, coś tu dużo złych emocji...
Napisze coś może na uspokojenie atmosfery, a w zasadzie zacytuje coś, co znalazłam w jednej książce.
Modlitwa do Anioła dobrych Myśli
"Aniele dobrych myśli,
trzeba mi natchnienia,
bo mam pustkę w głowie,
nie tylko w kieszeniach.
Nie wiem, co mam myśleć,
nie wiem, co powiedzieć.
Zlituj się nade mną
i dopomóż w biedzie.
Ty patrzysz na wszystko
z innej perspektywy.
Widzisz błahy problem
zobacz ból - prawdziwy.
Jeśli przyjść nie możesz,
to choć mi się przyśnij,
podrzucając kilka
życiodajnych myśli."
A druga modlitwa rozwaliła mnie totalnie...
Modlitwa do Anioła Pocieszenia
"Aniele pocieszenia
pospiesz mi z pomocą,
gdy nic mnie nie cieszy,
a dzień pachnie nocą.
Kiedy w beczce dziegciu,
miodu nie ma wcale
i wiadomo tylko,
że trzeba żyć dalej.
Powiedz jedno zadnie
proszę Cię ogromnie,
powiedz mi, że Pan Bóg
nie zapomniał o mnie"
agatka196, gosia86, Ania1986, magdalenka_ka lubią tę wiadomość
-
Zapomniałabym najważniejszego, Aniu1986 życzę wam samych pozytywnych wiadomości na jutrzejszej wizycie! Trzymam mocno za was kciuki
Ania1986, magdalenka_ka lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
Ech, już nie wiem co mam powiedzieć... Jako założycielka tego wątku (blisko rok temu) miałam nadzieję, że uda się stworzyć miłą atmosferę, taką by każda z naszego rocznika mogła tu przyjść i spędzić trochę czasu. Wtedy jeszcze na etapie starań i później, kiedy nam się uda. Po czasie widzę, jak wiele się przez ten rok zmieniło. I to nie ze względu na ciąże niektórych z nas, niestety...
Jest mi przykro, że ciężarne są wyganiane, tylko dlatego że... zaszły ciążę! Matko, to chyba o to tu chodzi, no nie? Każda z nas, bez względu na to czy starała się miesiąc czy kilak lat przychodzi tu po to, by stworzyć nowe życie. Niefajnie więc się czyta to, jak którąś po raz kolejny razi czyjeś szczęście! Ludzie, w takim razie chyba macie problemy, ale ze sobą. Wybaczcie, że tak piszę, ale naprawdę nie rozumiem takiego zachowania.
Jak zaszłam w ciążę nie zamierzałam stąd odchodzić, bo nie widziałam takiej potrzeby. Jasne, zaczęły się tematy odbiegające od tych które tutaj się do tej pory poruszało, ale nie przeszkadzało mi to, kiedy któraś zaciążowna mówi nam o swoim samopoczuciu czy o ciuszkach. Ba - cieszyłam się, że mogę się czegoś nauczyć. A teraz co widzę? Jakiś obóz, jak normalnie nazistowski - kto nie jest z nami to jest przeciwko nam! Czy tak ma wyglądać pomaganie, wspieranie i niesinie pomocy? Nie pomyślałaś, droga koleżanko margo86, że od ciężarnych mogłabyś się czegoś nauczyć? Czy naprawdę aż tak razi Cię czyjaś ciąża, czyjeś szczęście? Odpowiedź znasz, a to że ją wyraziłaś - znamy też ją my. Tak więc polecam Ci opuścić forum, jakiekolwiek. Wiesz dlaczego? Bo na dłuższą metę nie będziesz w stanie znieść tego, że któraś z kolei zajdzie w ciążę (a taka jest przecież kolej rzeczy i do tego każda z nas dąży). Zajmij się lepiej sobą poza miejscem, gdzie do tej pory panowała fajna atmosfera i bardzo proszę - nie psuj nam tego swoim egoizmem. To z resztą tyczy się dziewczyn, które myślą i piszą podobnie. Bo to że ktoś jest w ciąży i pisze o tym na forum dla starających się nie oznacza, że jest kimś gorszym. Poza tym, moja droga, jak widać - nie masz pojęcia chyba o tym, że "stare" czarnobylki zdążyły się ze sobą w jakiś sposób zżyć, zakolegować, zwyczajnie chcieć mieć ze sobą kontakt. A w myśl Twojej dziwnej zasady z dniem odnotowania pozytywnego testu powinny "przenieść się na fioletową stronę" i nieć wszystkich w dupie... No nie mam słów po prostu...
Eklerko - czy to to samo forum, co jeszcze kilka miesięcy temu? Ja nie poznaję...
Eklerka lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualny
-
musze sie odezwac, bo mam mega malo czasu, wczoraj dopiero wyszlismy, ale to kto bedzie chcial przeczyta u mnie w pamietniku jak znajde chwile zeby napisac
ale do rzeczy, nie poprosilam kolezanki ze styczniowek, zeby wstawila zdjecie mojego synka, zeby zadnej nie zrobic przykrosci, ale nie wiecie jak ogromnie milo mi sie zrobilo, gdy w szpitalu byly ciezkie chwile a Wy wygrzebalyscie zdjecie i wrzuciluyscie tu na forum, naprawde czulam wtedy, ze znow jestesmy razem, bo watku sa na ovu/belly rozne, ale tu bylo fajnie i malo bylo spiec, zwykle szybko wyjasnionych i zapomnianych, tak jest na naszym siostrzanym watku na belly, wiec nie zamykamy watku, udzielamy sie w miare mozliwosci czasowych i przede wszystkim WSPIERAMY SIE i stramy sie dobrze doradzic bez wzgledu na to czy jestesmy jeszcze na rozowej czy juz na fioletowej stronie
Ania1986, magdalenka_ka, aja, Eklerka lubią tę wiadomość
-
Dziewczyny jeszcze tydzień temu było tu super. Wydaje mi się, że wątek podupadł nie tylko przez wpis malgo86, bo już zdarzały się głupie wpisy na forum i zawsze jakoś wygryzałyśmy takie osoby z wątku. Ja na przykład zdałam sobie sprawę że będąc tutaj kilka razy dziennie nie myślałam o niczym innym tylko o ciąży i takie odstawienie forum na jakiś czas dobrze mi zrobiło. Może Dziewczyny też potrzebują chwilkę przerwy i dlatego przestały się udzielać. Jednak Wasze wsparcie i ciepłe słowa są bezcenne, czy to ciężarnych czy starających się, dlatego wracajcie na wątek szybciutko! Magdalenka gdzie jesteś? Zasypało Cię w tej Angli
Wiadomość wyedytowana przez autora: 26 stycznia 2015, 00:07
rah lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualnyEh ja chce ten sam wątek co był parę dni temu
u mnie teraz ciężkie chwile, wczoraj o mało żeśmy się nie rozstali z m. I fajnie było by tu wejść pozalic się i mieć to wsparcie od wszystkich a tu tylko echo przerywane jakimś pojedynczym wpisem, w realu nie mam nikogo takiego kto mnie zrozumie bo wszyscy wiedzą jedno odpuść a się uda... Ta napewno od odpuszczenia plemników nam przybędzie
nikicia86, Eklerka lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualnyDziewczyny nie ma co się denerwować i tak mamy dużo stresu na codzień
zastanówcie się każda z nas kiedyś się starała i tym którym się udało wielkie gratulacje ale bez nich nie było by pewnie tych komentarzy tylko te ktorym sie udało wiedzą jakie miały objawy itp więc trzeba sie wspierać i pomagać w ciężkich chwilach jestem nowa ale wiem że pozytywnie należy myśleć po co się przejmować jakimś głupim komentarzem ...
muriella lubi tę wiadomość
-
Dziewczyny apeluję o spokój
Malgo przeprosiła, Aja zarzuciła modlitwą, Madlenka zaproponowała budowanie atmosfery na nowo i jak dla mnie jest po sprawie. Pewnie jeszcze nie raz ktoś chlapnie coś głupiego, eh te hormony 
JoJo wywołałaś mnie
ja cały weekend się relaksowałam. W sobotę byliśmy na domówce i wychlałam całą butelkę wina, wczoraj wpadli znajomi i poszliśmy na mega długi spacer z psicą a potem jedliśmy chińszczyznę na wynos i oglądaliśmy filmy. Było dużo śmiechu
i kocham takie weekendy
a Wy co porabiałyście?
A tak staraniowo to ten cykl chyba trzeba odpuścić, bo badanie pływaków przypadło na 15dc. Ile przed badaniem wstrzymujecie sie od
?
Ania trzymam kciuki za wizytę! Koniecznie daj znać jak poszło.
JoJo86 lubi tę wiadomość
[link=https://www.suwaczki.com/]
[/link] -
Aniu pozal sie, bo temat facetow i tego, ze sa inni jest niewyczerpany i na pewmo duzo wsparcia dostaniesz. a ciezkie chwile przychodza i odchodza, kryzys mam nadzieje, ze uda sie zazegnac, wspieram i mam nadzieje, ze zaraz bedziesz sie lepiej czula
-
Mój mąż na szczęście bez szemrania poszedł na seminogram. Okazało się, że nie było powodów do niepokoju, no i on sam się uspokój po ujrzeniu wyników badań. Może to nas oboje odblokowało?matko-polko-rodzicielko.blog.pl - o macierzynstwie i ciazy
Mama w Krakowie - fanpage na facebooku dla krakowskich Mam i nie tylko.

-
Dziewczyny, a Wy nie róbcie burzy w szklance wody. Jeden (głupi zresztą, ale to inna sprawa) wpis osoby, której (przepraszam, może to tylko moja skleroza) nie pamiętam, żeby specjalnie mocno się tu udzielała, a Wy już rewolucję chcecie robić.
Luuuuuz. Tu jest ok. Ja kiedyś trafiłam na takie forum staraczkowe, gdzie jakoś pechowo wszystkie po kolei zaciążone dostawały tak zwanego "pieluszkowego zapalenia mózgu" i nie było można o niczym innym porozmawiać jak tylko zachwycać się nimi i ich stanem bo inaczej następowała obraza majestatu i wyrzuty. Ja do naszych zaciążonych nic nie mam (denerwują mnie tylko "płaczki" z miesięcznym stażem starań, ale to inny temat
) i nawet przykro mi, że niektóre z nich, udzielające się tutaj mocno jakiś czas temu, po zajściu w ciążę zniknęły, dążyły już nawet urodzić a nawet nie wpadły ani razu napisać jak leci...
Wracam do żywych po bardzo intensywnym weekendzie - wczoraj wystawiałam swoje stoisko na targach ślubnych i dziś nie czuję nóg, a wieczorem czeka mnie wycieczka do lekarza i mam tylko nadzieję, że się znowu nie okaże, że mam jakieś torbiele... -_-
W ogóle to wydarzenia ostatnich dni każą mi Was ostrzec - w czwartek jechałam do koleżanki autobusem i autobus miał stłuczkę - nic wielkiego w sumie, szarpnął, mocno zahamował i wjechał w kuper samochodu, w którym "pani myślała, że zdąży". Pierwsza moja taka akcja w życiu. I co?
W sobotę jadę do pracy i... mega ostre hamowanie, wszyscy leżą na podłodze - mnie zmiotło z siedzenia i zatrzymałam się dwa metry dalej, dziewczyna koło mnie przywaliła głową w podłogę i na chwilę straciła przytomność. Później w prasie pisali, że dwie osoby w szpitalu, cała przednia szyba autobusu skasowana, bok wgnieciony, kierowca nie mógł wyjść. I tak jakoś dzisiaj boję się wsiąść do autobusu. -_- Uważajcie, trzymajcie się czegoś nawet jak siedzicie, bo tak sobie teraz myślę, że jakbym siedziała w innym miejscu, np. na takim poczwórnym, gdzie się siedzi twarzami do siebie to bym może i zęby straciła albo coś połamała. A tak mam tylko malowniczego siniaka w wielu kolorach tęczy na pół uda.grudzień 2013 - śpij mój Aniołku... :*

-
vincaminor wrote:Dziewczyny, a Wy nie róbcie burzy w szklance wody. Jeden (głupi zresztą, ale to inna sprawa) wpis osoby, której (przepraszam, może to tylko moja skleroza) nie pamiętam, żeby specjalnie mocno się tu udzielała, a Wy już rewolucję chcecie robić.
Luuuuuz. Tu jest ok. Ja kiedyś trafiłam na takie forum staraczkowe, gdzie jakoś pechowo wszystkie po kolei zaciążone dostawały tak zwanego "pieluszkowego zapalenia mózgu" i nie było można o niczym innym porozmawiać jak tylko zachwycać się nimi i ich stanem bo inaczej następowała obraza majestatu i wyrzuty. Ja do naszych zaciążonych nic nie mam (denerwują mnie tylko "płaczki" z miesięcznym stażem starań, ale to inny temat
) i nawet przykro mi, że niektóre z nich, udzielające się tutaj mocno jakiś czas temu, po zajściu w ciążę zniknęły, dążyły już nawet urodzić a nawet nie wpadły ani razu napisać jak leci...
Wracam do żywych po bardzo intensywnym weekendzie - wczoraj wystawiałam swoje stoisko na targach ślubnych i dziś nie czuję nóg, a wieczorem czeka mnie wycieczka do lekarza i mam tylko nadzieję, że się znowu nie okaże, że mam jakieś torbiele... -_-
W ogóle to wydarzenia ostatnich dni każą mi Was ostrzec - w czwartek jechałam do koleżanki autobusem i autobus miał stłuczkę - nic wielkiego w sumie, szarpnął, mocno zahamował i wjechał w kuper samochodu, w którym "pani myślała, że zdąży". Pierwsza moja taka akcja w życiu. I co?
W sobotę jadę do pracy i... mega ostre hamowanie, wszyscy leżą na podłodze - mnie zmiotło z siedzenia i zatrzymałam się dwa metry dalej, dziewczyna koło mnie przywaliła głową w podłogę i na chwilę straciła przytomność. Później w prasie pisali, że dwie osoby w szpitalu, cała przednia szyba autobusu skasowana, bok wgnieciony, kierowca nie mógł wyjść. I tak jakoś dzisiaj boję się wsiąść do autobusu. -_- Uważajcie, trzymajcie się czegoś nawet jak siedzicie, bo tak sobie teraz myślę, że jakbym siedziała w innym miejscu, np. na takim poczwórnym, gdzie się siedzi twarzami do siebie to bym może i zęby straciła albo coś połamała. A tak mam tylko malowniczego siniaka w wielu kolorach tęczy na pół uda.
Jeśli obrażanie kogoś daję Ci satysfakcję to proszę bardzo, temat jest już zakończony i wyjaśniony jak pisała koleżanka wyżej, bo po co się denerwować
A ubliżanie kogoś, jak w przypadku powyżej samo świadczy o osobie udzielającej się.
PS> à propos miesięczny czas starań już dawno za mną dla ścisłości
Udzielam się, bo zawsze ktoś mi doradzi jeśli coś Ci w mojej osobie przeszkadza, zawsze są wiadomości osobiste
Tylko wyraziłam swoje zdanie, za które później przeprosiłam.
Pozdrawiam
vincaminor, to akurat nie do Ciebie tylko ogólnieWiadomość wyedytowana przez autora: 26 stycznia 2015, 11:37
-
A mnie najbardziej wkur.... dziewczyny, które wpadają i mówią, że się starają miesiąc i okres już im się spóźnia i każą za siebie trzymać kciuki, po czym na drugi dzień chwalą się betą bądź pięknymi krechami na teście, a następnie znikają
miałyśmy już kilka takich agentek hehe. Wszystko inne przełknę i zrozumię, ale czasem też najpierw wyrażę swoje zdanie
nigdy nikogo nie chciałam tutaj urazić i mam nadzieję, że tego nie zrobiłam :*
rah lubi tę wiadomość
[link=https://www.suwaczki.com/]
[/link]










