Forum Starając się - ogólne Dziewczyny z rocznika '86 starające się o pierwsze dziecko :)
Odpowiedz

Dziewczyny z rocznika '86 starające się o pierwsze dziecko :)

Oceń ten wątek:
  • Selina Autorytet
    Postów: 8934 3424

    Wysłany: 19 grudnia 2017, 16:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie spokojna głowa przerodziła się w negatywną, nie wiem czy to dobry trop. Mąż nie wierzy że nam się uda, więc i mi się udzieliło. Nawet nie ma. Siły Wam pisać jak po dzisiejszej wizycie, ale nic ciekawego. Znów siatka leków i konczym ten rok tak jak i zeszły, bez fajerwerków

    Koniec starań
  • Sarrrra Autorytet
    Postów: 3200 1290

    Wysłany: 19 grudnia 2017, 19:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No ale od stycznia będzie iui ?

    km5sgu1rnzh3xzcx.png

    zem320mmiu4xizmw.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 grudnia 2017, 19:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Seli, pozwólcie sobie na ten oddech i na ten zjazd i szukajcie czasu dla siebie. Dbajcie o siebie nawzajem, a być może wola walki wróci.

    Aishha - dokładnie tak, jak piszesz :)

    Selina lubi tę wiadomość

  • Cukierkowa Autorytet
    Postów: 293 210

    Wysłany: 19 grudnia 2017, 19:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Selina - musisz wierzyć, że się uda. Po prostu musisz być dzielna i iść do przodu. Bo nam wszystkim się przecież w końcu uda, prawda? ;)

    Selina lubi tę wiadomość

    Basia wrzesień 2018
    8p3o9jcgjn2k7381.png
  • Selina Autorytet
    Postów: 8934 3424

    Wysłany: 19 grudnia 2017, 20:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sarrrra wrote:
    No ale od stycznia będzie iui ?
    Nie, mam mieć jeszcze jeden cykl z Clo, inne dawkowanie. Teraz 1x od kad się staramy mam za cienkie endo no i estrofem na to. Za każdym razem kupuje coś więcej :/ Może w lutym IUI

    BibiKa sęk w tym że nie bardzo mamy czas dla siebie :/ ja dużo pracuje, mąż jeszcze więcej bo probuje ratować działalność. Dodatkowo stres związany z tym wszystkim go wykańcza widzę to. Ostanio ma problemy ze zdrowiem, straszne zawroty głowy, bywa że się nie może schylić i podnieść tak mu się w głowie kręci i ja za niego coś robię. Idzie na szczęście pojutrze do laryngologa, udało mu się dostać na nfz to takiego super u nas i mam nadzieję że coś wykmini (lekarz 1go kontaktu wykluczył neurologiczne problemy), myślę że to coś od zatok.
    W najbliższym czasie nie bardzo znajdziemy ten czas dla siebie, nawet święta w biegu przelecą po trochu u każdej z rodzin.
    Nie robiliśmy sobie jednak żadnych prezentów i chyba spróbujemy wykupić sobie jakiś wyjazd na 3dni gdzieś w Polskę styczeń/luty- gdzieś gdzie jest świeże powietrze w miarę... Oby się udało

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 19 grudnia 2017, 20:25

    Koniec starań
  • JaKa Autorytet
    Postów: 493 320

    Wysłany: 20 grudnia 2017, 20:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Selina widzę, że z facetami jest co raz gorzej :( niedługo wszystko będziemy same musiały robić.
    Mój Mąż też walczy dalej ze swoimi dolegliwościami, ale odkąd jest przebadany na wszystkie strony i nic złego nie powychodziło jest lepiej. Przyjął do wiadomości, że to nerwica, bierze tylko witaminy, codziennie chodzi na Mszę św. i widzę, że jest olbrzymia poprawa :)
    Ostatnio mój brat też zaczął się źle czuć, ma potworne zawroty głowy i jakby otępienie. Chodzi po lekarzach, ale nikt go nie zdiagnozował jeszcze.
    Normalnie masakra jakaś.
    A my musimy być silne, żeby jakoś dźwigać to życie i jeszcze być oparciem dla naszych mężczyzn...

    Selina to może być coś z błędnikiem, jakiś ucisk na kręgosłup lub nerw, albo też nerwica. Tego ostatniego nie można wykluczyć, skoro ma problemy w pracy i Waszymi staraniami też na pewno się stresuje.
    Oby się wyjaśniło i szybko udało się to wyleczyć.

    Jezu ufam Tobie <3
    <3 Piotruś i Tomuś <3 22 listopada 2018
    Aniołek [*] 5 maja 2017
  • Selina Autorytet
    Postów: 8934 3424

    Wysłany: 20 grudnia 2017, 21:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    JaKa wrote:
    Selina widzę, że z facetami jest co raz gorzej :( niedługo wszystko będziemy same musiały robić.
    Mój Mąż też walczy dalej ze swoimi dolegliwościami, ale odkąd jest przebadany na wszystkie strony i nic złego nie powychodziło jest lepiej. Przyjął do wiadomości, że to nerwica, bierze tylko witaminy, codziennie chodzi na Mszę św. i widzę, że jest olbrzymia poprawa :)
    Ostatnio mój brat też zaczął się źle czuć, ma potworne zawroty głowy i jakby otępienie. Chodzi po lekarzach, ale nikt go nie zdiagnozował jeszcze.
    Normalnie masakra jakaś.
    A my musimy być silne, żeby jakoś dźwigać to życie i jeszcze być oparciem dla naszych mężczyzn...

    Selina to może być coś z błędnikiem, jakiś ucisk na kręgosłup lub nerw, albo też nerwica. Tego ostatniego nie można wykluczyć, skoro ma problemy w pracy i Waszymi staraniami też na pewno się stresuje.
    Oby się wyjaśniło i szybko udało się to wyleczyć.
    Wiesz co mnie się wydaje, że to od zatok, bo w październiku obydwoje mieliśmy je załatwione. Wtedy też polecieliśmy do mojej siostry i w samolocie przy lądowaniu mojemu sie ucho zatkało i 2dni na nie nie słyszał :/ Później się nagle odetkało. Zatoki wyleczyliśmy sami w domu (noo ja antybiotykiem, ale on u lekarza nie był) i mnie się wydaje, że to jakieś powikłanie po tym ma. Oby nic poważnego. Poza tym smog jest teraz też taki niemiłosierny, że zawroty głowy też się od tego mogą brać. Zobaczymy co mu doktorek jutro powie, dam znać :)
    Co do nerwicy, to wątpię. No chyba, że to jakaś wewnętrzna nerwica od stresu związanego z pracą, bo mąż jest ogólnie ostoją spokoju, to ja jestem burza gradowa a on potulnie znosi moje humory :/

    Cieszę się, że z Twoim mężem już dużo lepiej naprawdę :) Dobrze czytać takie wieści. Oby to odbiło się na Waszych staraniach zaoowocowało szybko!

    JaKa lubi tę wiadomość

    Koniec starań
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 21 grudnia 2017, 07:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Powiem Wam, że ja odkąd jestem w pracy, to też się mijamy i mamy mało czasu dla siebie. Wczoraj np miałam firmową wigilię, po części nieoficjalnej wróciłam dziś ok 1:00 nad ranem :) Teraz się zbieram do pracy, ciekawa jestem jak reszta towarzystwa, bo wyszłam jako jedna z pierwszych.

  • D_basiula Autorytet
    Postów: 720 672

    Wysłany: 21 grudnia 2017, 08:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczynki dawno nic nie pisałam tu, bo w pracy mam koniec roku i ogólnie dużo papierkowej roboty.
    Mam nadzieję że nowy rok przyniesie dla każdej upragnione szczęscie w postaci dzieciątka :) Czasami warto odpuścić na miesiąc czy dwa zając głowę czymś innym a w najmniej oczekiwanym momencie wydarzy się ten cud!!!
    U mnie ten cud trwa ze mną już 18 tygodni :) i prawdopodobnie będzię się nazywać Ola, jutro badania połówkowe i mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze.
    Trzymajcie kciuki!!!

    Selina, JaKa lubią tę wiadomość

    l22nbd3m323q83y0.png

    Aniolek [*] czerwiec 2017

    Zaczynamy od nowa! Udało się w 2cpp.
  • Selina Autorytet
    Postów: 8934 3424

    Wysłany: 21 grudnia 2017, 08:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bibi_Ka wrote:
    Powiem Wam, że ja odkąd jestem w pracy, to też się mijamy i mamy mało czasu dla siebie. Wczoraj np miałam firmową wigilię, po części nieoficjalnej wróciłam dziś ok 1:00 nad ranem :) Teraz się zbieram do pracy, ciekawa jestem jak reszta towarzystwa, bo wyszłam jako jedna z pierwszych.
    U męża dziś wigilia i mają jutro za to wolne ;) szefu wie jakie to pijusy i że będą do rana pić (z resztą szef w ich wieku więc wyrozumiały) i co mu po takich nieprzytomnych pracownikach na kacu.
    Wam też powinni wolne zrobić :)

    Basiula będę trzymać kciuki :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 21 grudnia 2017, 08:54

    Koniec starań
  • Sarrrra Autorytet
    Postów: 3200 1290

    Wysłany: 21 grudnia 2017, 09:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    D_basiula wrote:
    Dziewczynki dawno nic nie pisałam tu, bo w pracy mam koniec roku i ogólnie dużo papierkowej roboty.
    Mam nadzieję że nowy rok przyniesie dla każdej upragnione szczęscie w postaci dzieciątka :) Czasami warto odpuścić na miesiąc czy dwa zając głowę czymś innym a w najmniej oczekiwanym momencie wydarzy się ten cud!!!
    U mnie ten cud trwa ze mną już 18 tygodni :) i prawdopodobnie będzię się nazywać Ola, jutro badania połówkowe i mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze.
    Trzymajcie kciuki!!!
    Basiu to jeszcze nie jest Pani dr pewna płci ? kurcze a ja myślałam, ze czegos sie dowiem w 15 tyg bo mam wizytę. Na prenatalnych ne było widać mimo , ze u innych kobitek się udało :)ja czuje, że bedzie dziewczynka :)

    km5sgu1rnzh3xzcx.png

    zem320mmiu4xizmw.png
  • Sarrrra Autorytet
    Postów: 3200 1290

    Wysłany: 21 grudnia 2017, 09:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bibi_Ka wrote:
    Powiem Wam, że ja odkąd jestem w pracy, to też się mijamy i mamy mało czasu dla siebie. Wczoraj np miałam firmową wigilię, po części nieoficjalnej wróciłam dziś ok 1:00 nad ranem :) Teraz się zbieram do pracy, ciekawa jestem jak reszta towarzystwa, bo wyszłam jako jedna z pierwszych.

    pozazdrościć takich wigilii :P:) u na na spokojnie 3 h siedzenia i koniec :)

    km5sgu1rnzh3xzcx.png

    zem320mmiu4xizmw.png
  • Aishha Autorytet
    Postów: 2156 714

    Wysłany: 21 grudnia 2017, 10:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Selina, stesu czasem nie widac gołym okiem a organizm odreaguje na swój sposób. Ja półtora roku temu po silnym stresie miałam zesztywniały i bolący kark, zadne nastawiania, masaze nic nie pomogły, dopiero neurolog. Od tamtej pory nauczyłam się trzymac nerwy na wodzy.

    Mój maz w koncu dostał umowe jako kierownik na czas nieokreslony, w koncu będzie spokojniejszy. Nawet serduchowanie jest bo mam dni płodne :) Sam nalega - jestem w szoku :D

    Bibika to nieźle masz tam w pracy skoro tak późno wróciłaś z "wigilii" :) mój chłop wrócił po 2 godzinach, pili tylko barszczyk :D

    Synek ❤
    ae25cb9caf.png[/url]

    ciąża dzięki Naprotechnologia-Białystok
  • Selina Autorytet
    Postów: 8934 3424

    Wysłany: 21 grudnia 2017, 11:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aishha wrote:
    Selina, stesu czasem nie widac gołym okiem a organizm odreaguje na swój sposób. Ja półtora roku temu po silnym stresie miałam zesztywniały i bolący kark, zadne nastawiania, masaze nic nie pomogły, dopiero neurolog. Od tamtej pory nauczyłam się trzymac nerwy na wodzy.

    Mój maz w koncu dostał umowe jako kierownik na czas nieokreslony, w koncu będzie spokojniejszy. Nawet serduchowanie jest bo mam dni płodne :) Sam nalega - jestem w szoku :D

    Bibika to nieźle masz tam w pracy skoro tak późno wróciłaś z "wigilii" :) mój chłop wrócił po 2 godzinach, pili tylko barszczyk :D
    Od stresu też raz miałam taką akcję z karkiem :/ dopiero mocny masaż mojej koleżanki, która jest fizjoterapeutką pomógł.
    Też mam płodne teraz :) chyba ;) <3 z rana już było a zaraz potem zastrzyk zrobiłam, więc pewnie pewnie jutro wieczorem. No ale pani gin kazała starać się dziś i w sobotę, no niech jej będzie, posłucham jej ;> Dobrze w sumie że tak wypadło a nie stricte na święta, bo bzykanko u rodziców mi się nie uśmiecha ;]

    Koniec starań
  • Aishha Autorytet
    Postów: 2156 714

    Wysłany: 21 grudnia 2017, 12:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hmmm to ja mysle ze bedziemy codziennie bo i tak mamy małą objętość nasienia. U mnie w sobote bedzie juz pewnie po owulce i w sumie tez dobrze bo za scianą bedzie siostra ze szwagrem. Poza tym ja jakos nie lubie po alko a wiadomo - poleje się w świeta :)

    Selina lubi tę wiadomość

    Synek ❤
    ae25cb9caf.png[/url]

    ciąża dzięki Naprotechnologia-Białystok
  • Selina Autorytet
    Postów: 8934 3424

    Wysłany: 21 grudnia 2017, 13:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aishha wrote:
    hmmm to ja mysle ze bedziemy codziennie bo i tak mamy małą objętość nasienia. U mnie w sobote bedzie juz pewnie po owulce i w sumie tez dobrze bo za scianą bedzie siostra ze szwagrem. Poza tym ja jakos nie lubie po alko a wiadomo - poleje się w świeta :)
    A resztę parametrów macie ok? U nas kazała co 2 dzień, bo morfologia niska no i słaba ruchliwość. W zeszłym cyklu się nie posłuchaliśmy i było codziennie, ale jak widać i to nie pomogło ;)

    Koniec starań
  • Aishha Autorytet
    Postów: 2156 714

    Wysłany: 21 grudnia 2017, 15:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    a skąd, wszystko slabe ale my mamy tylko 1,4 ml objetosci nasienia to z czym do ludzi...chyba juz lepiej częściej z taką objętoscia ale chociaz jakis żołnierz moze wygra.
    Nie wazne czy mamy przerwe 5 dni czy dwa - zawsze jest tego malutko...

    Synek ❤
    ae25cb9caf.png[/url]

    ciąża dzięki Naprotechnologia-Białystok
  • Selina Autorytet
    Postów: 8934 3424

    Wysłany: 21 grudnia 2017, 20:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aishha wrote:
    a skąd, wszystko slabe ale my mamy tylko 1,4 ml objetosci nasienia to z czym do ludzi...chyba juz lepiej częściej z taką objętoscia ale chociaz jakis żołnierz moze wygra.
    Nie wazne czy mamy przerwe 5 dni czy dwa - zawsze jest tego malutko...
    A to nie jest tak, że ta objętość to jest po kilku dniach abstynencji? Bo seminogram robiliście pewnie po 3-5dniach przerwy od <3. To jeśli jest bzyku codziennie, to nie będzie jeszcze mniej? Tak sobie tylko gdybam, bo pojęcia nie mam. Mi gin zawsze mówiła że trzeba zrobić dzień przerwy na regenerację nasienia jak są słabsze parametry. Raz się słuchamy raz nie :P bo a nuż...

    Koniec starań
  • Aishha Autorytet
    Postów: 2156 714

    Wysłany: 22 grudnia 2017, 12:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dokladnie, badanie bylo po 5 dniach ale wiesz...pamiętam jak jeszcze "uważalismy" nie będąc małżeństwem, to tego nasienia była zawsze taka sama ilość niezależnie od ilości razy i dni. Niestety zawsze jest mało. Jakiś mikrobiolog mowił nawet, że moze występuje wytrysk wsteczny ale nigdy tego nie badalismy.
    Też mamy za sobą serduchowanie po dwóch dniach, po 3 a czasem codziennie. Nigdy sie nie udało dlatego mądrych na to nie ma. Musi się trafić ten złoty strzał i już :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 22 grudnia 2017, 12:49

    Selina lubi tę wiadomość

    Synek ❤
    ae25cb9caf.png[/url]

    ciąża dzięki Naprotechnologia-Białystok
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 22 grudnia 2017, 22:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć Kobitki, kolejny tydzień pracy za mną. Jutro wyruszamy do teściów, w piekarniku właśnie dochodzi sernik.
    Nie wiem czy będę miała chwilę jutro, więc już dziś składam Wam kochane najlepsze życzenia świąteczne. Poczujcie cudowną atmosferę, niech ci najważniejsi będą z Wami, odpocznijcie, cieszcie się choinką, światełkami, idźcie na Mszę św, na pasterkę, zobaczcie, ile pięknych rzeczy nas otacza, zwolnijcie tempa. I niech każdej z Was spełni się to najważniejsze marzenie. Świąteczne buziaki :*

    Aishha, Selina, Agatek_gagatek lubią tę wiadomość

‹‹ 812 813 814 815 816 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Czy jestem w ciąży? - ciąża urojona a widoczne objawy ciąży

Zdarzyło Ci się usłyszeć coś, co bardzo chciałaś usłyszeć lub czego usłyszeć za wszelką cenę nie chciałaś, mimo panującej wokół ciszy? Czasem nasz mózg płata nam figle. Jeśli bardzo czegoś pragniemy, jesteśmy skłonni dostrzegać przejawy tego pragnienia, mimo ich braku. Wiele kobiet starających się o dziecko, co miesiąc zasatanawia się: "Czy jestem w ciąży?", dostrzega u siebie pierwsze objawy ciąży, po czym po wykonaniu testu ciążowego widzi jedną kreskę. Ciąża urojona czy "urojenie ciążowe" - jak je rozpoznać? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Ciąża po 40 - jak zwiększyć szanse na zajście w ciążę

Czy starania o ciążę po 40 roku życia różnią się? Na co zwrócić uwagę i jak zwiększyć swoje szanse? Przeczytaj 5 sprawdzonych sposobów na zwiększenie szans na zajście w ciążę po 40 roku życia. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Problemy z zajściem w ciążę - 13 niepokojących objawów

Czy problemy z zajściem w ciążę można przewidzieć? Przeczytaj listę 13 potencjalnych symptomów, którym powinnaś się bliżej przyjrzeć. Nieregularme miesiączki, obfite miesiączki, niskie libido czy utrata włosów - nie ignoruj tych i innych symptomów mogących świadczyć o zaburzeniach hormonalnych czy innych schorzeniach powodujących problemy z zajściem w ciążę. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego